VIDEO VIVY!

Red Lipstick Monster: „Nigdy nie biorę się za coś, czego nie umiem zrobić dobrze”

Jak osiągnęła sukces?

Olga Figaszewska 21 lutego 2018 11:00

Takiej sesji jeszcze nie było. Pięć królowych. Rządzą w sieci, choć jeszcze parę lat temu były zupełnie zwykłymi dziewczynami. Wszystko dlatego, że odważyły się sięgnąć po rzeczy, o których reszta tylko marzy. Dziś każda z nich ma rzeszę obserwatorów w internecie, a co za tym idzie – finansowy sukces. Jedną z nich jest Ewa Grzelakowska-Kostoglu, vlogerka urodowa, znana w sieci jako, Red Lipstick Monster. Jak wyglądała jej droga? Czego boi się najbardziej w życiu, o czym marzy?

Red Lipstick Monster. Kim jest?

Ewa – Red Lipstick Monster uważa, że praca youtuberki jest najmniej stresująca z tych, które wykonywała dotychczas. Była między innymi wizażystką freelancerką, zdarzało jej się pracować za darmo tylko po to, żeby zdobyć doświadczenie. Nigdy nie pozwoliła sobie na to, żeby leżeć i nic nie robić. Skończyła pedagogikę i kosmetologię we Wrocławiu.

Wizaż pokochała na studiach, ale już jako dziecko interesowała się kosmetykami mamy. Swój pierwszy makijaż jako kilkulatka wykonała jej szminką. Nie umiała jej zamknąć i niechcący zniszczyła. Mama się nie gniewała. Zawsze wspierała córkę, nawet gdy ta przychodziła do domu z coraz to nowymi kolczykami i tatuażami.

Red Lipstick Monster. Jak osiągnęła sukces?

„Pracowałam przy sesjach, malowałam modelki. Ale chciałam, żeby to były takie profesjonalne sesje jak ta tutaj. Jednocześnie szukałam pracy. Chciałam uczyć w szkołach policealnych, być szkoleniowcem dla marek kosmetycznych”, wspomina Ewa. Przeszkodził jej niepokorny wygląd. Nie dostała pracy, mimo że na rozmowach rekrutacyjnych wypadała świetnie.

Wizażu uczyła się z YouTube’a, malowała siebie, mamę, koleżanki. Aż wreszcie pomyślała, że może sama pokazać innym, jak to się robi. „Najpierw myślałam, że najtrudniejsze jest samo włączenie kamery, potem – że mówienie do widzów. Kiedy myślałam, że wszystko mam już z głowy, okazało się, że jeszcze jest montaż, a potem trzeba opanować samego YouTube’a. Teraz jest mnóstwo filmów na YouTubie, jak robić YouTube’a, kiedyś tego nie było”.

Dziś kanał Ewy śledzi 1,3 miliona subskrybentów. Z kolczyków i tatuaży nie zrezygnowała i nie zrezygnuje. A marki kosmetyczne, które przed laty nie chciały z nią współpracować, zmieniły zdanie i teraz stoją w kolejce do niej. Ewa bierze udział w reklamach, wydała trzy książki o tematyce urodowej, przeprowadziła się do Warszawy, którą bardzo polubiła, i wciąż nie uważa się za gwiazdę.

Skąd zaczerpnęła pomysł na pseudonim? Co jest jej największą siłą w internecie? Czy uważa, że w makijażu są ograniczenia i czy sama malowała się do naszej sesji? Na te i inne pytania, odpowiedź znajdziecie w naszym video!

Cały materiał znajdziesz w najnowszej VIVIE! 4/2018. Co jeszcze w numerze? 

VIVA! 4/2018

Po raz pierwszy razem! „Królowe sieci” o tym, jak podbiły świat! Jedni go kochają, inni nienawidzą. Jaki jest prywatnie, kogo kocha i kto rządzi w jego domu, zdradza nam prowadzący program Hipnoza, Filip Chajzer. Wzruszająca rozmowa wnuczki i dziadka. Agata Nizińska i Wojciech Pokora w ostatniej wspólnej rozmowie o wspólnej pasji i sile rodzinnej więzi, która przekracza barierę śmierci. O swojej największej pasji, czyli miłości do gór oraz o zakończonym małżeństwie mówi himalaista, Piotr Pustelnik.

Wideo

Poznaj jeden z największych trendów w makijażu!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Ewa Farna bez tajemnic! Takiej rozmowy jeszcze nie było!