Anna Dereszowska mówi o córce. „To jest coś, czego przez chwilę mi zabrakło”
Anna Dereszowska otwarcie opowiedziała o swojej relacji z córką Leną. W rozmowie przyznała, że nie zawsze wiedziała, jak rozmawiać z nastoletnią córką. Podkreśliła, że do macierzyństwa podchodzi bardzo intuicyjnie, choć jednocześnie dużo czyta, słucha, obserwuje i się uczy.
Aktorka zaznaczyła, że udało jej się zbudować z córką „bardzo mądrą, dojrzałą i prawdziwą relację”. Nie ukrywała jednak, że zdarzały się również trudniejsze momenty. Szczególnie ważna okazała się uważność na to, co działo się z Leną.
Dereszowska powiedziała wprost: „To jest coś, czego przez chwilę mi zabrakło”. Następnie wskazała moment, który wiązał się z trudnym okresem w życiu jej córki. Chodziło o narodziny najmłodszego syna aktorki.

Córka Anny Dereszowskiej „poczuła się po prostu opuszczona”
Jak wyjaśniła Dereszowska, jej najmłodszy syn Oluś „ma teraz 4,5 roku”. Aktorka określiła jego narodziny jako „trigger” i moment, który sprawił, że Lenka w trudnym czasie „poczuła się po prostu opuszczona”.
To właśnie wtedy pojawił się kryzys psychiczny córki Anny Dereszowskiej, o którym aktorka zdecydowała się opowiedzieć. Nie przedstawiała dodatkowych przyczyn ani nie wskazywała innych wydarzeń jako źródła problemu. W swojej wypowiedzi skoncentrowała się na braku uważności, narodzinach najmłodszego dziecka i odczuciach Leny.
Aktorka przyznała również, że bardzo ważne okazały się osoby z jej otoczenia. To one zwróciły uwagę na fakt, że z dziewczyną dzieje się coś niepokojącego.
„Ja na szczęście miałam wokół siebie osoby, które mi powiedziały: Aniu, z Leną dzieje się coś nie tak” – mówiła Dereszowska.
Lena sama poprosiła o pomoc. „Mamo, ja potrzebuję pomocy”
Jeszcze bardziej przejmujący moment nastąpił, gdy sama Lena powiedziała matce, że potrzebuje wsparcia. Według relacji aktorki córka była na tyle świadoma swojej sytuacji, że w pewnym momencie ją zatrzymała.
„Mamo, ja potrzebuję pomocy, nie poradzę sobie sama” – takie słowa, jak relacjonowała Anna Dereszowska, usłyszała od córki.
Aktorka podkreśliła znaczenie dojrzałości, otwartości oraz zaufania, którym Lena obdarzyła swoich rodziców. To właśnie możliwość powiedzenia wprost o własnym stanie i potrzebie pomocy stała się jednym z kluczowych elementów opisywanej przez Dereszowską historii.
Podczas rozmowy aktorka powiedziała również: „Moja Lena, za 6 dni kończy 18 lat”. Mówiąc o ich relacji, zwracała uwagę przede wszystkim na rozmowę i próbę rzeczywistego usłyszenia tego, co dziecko chce przekazać.
Anna Dereszowska o kryzysie psychicznym córki. „Udało nam się z tego trudnego momentu wyjść”
Historia miała dla rodziny pomyślny ciąg dalszy. Dereszowska powiedziała, że wspólnie udało im się przejść przez ten okres.
„Na szczęście nam się udało z tego trudnego momentu wyjść, z tego kryzysu emocjonalnego, psychicznego” – wyznała aktorka. Jednocześnie zaznaczyła, że nie każdemu udaje się wyjść z podobnego kryzysu.
W rozmowie nie podała dodatkowych szczegółów dotyczących formy pomocy, leczenia czy osób, które zawodowo wspierały jej córkę. Nie wskazała również konkretnego miejsca, w którym Lena przeżywała kryzys. Z tego względu takich informacji nie można przypisać tej historii na podstawie dostępnego materiału.
Dereszowska mówiła natomiast o tym, że dziś jej relacja z córką znajduje się w lepszym miejscu. Na zakończenie tego fragmentu rozmowy zwróciła się bezpośrednio do Leny, pozdrawiając ją i mówiąc, że ją kocha.
- SPRAWDŹ TEŻ: Anna Dereszowska o depresji wśród dzieci i bezradności rodziców: „doświadczyłam braku rozwiązań systemowych”
Aktorka apeluje do rodziców. „Tak naprawdę je usłyszeć, a nie tylko słuchać”
Swoją osobistą historię Anna Dereszowska połączyła z apelem do innych rodziców. Zachęciła ich, aby uważnie obserwowali to, co dzieje się z ich dziećmi.
„Bardzo, bardzo Was zachęcam do tego, żeby rozmawiać ze swoimi dziećmi i tak naprawdę je usłyszeć, a nie tylko słuchać” – powiedziała.
Aktorka podkreślała, że sama przez chwilę nie dostrzegała wszystkiego, co działo się z Leną. Dopiero sygnały płynące z otoczenia oraz słowa samej córki pokazały jej, że potrzebna jest pomoc.
Rozmowa z Anną Dereszowską odbyła się we Włoszech, przy okazji pracy aktorki na planie serialu „Felicita”. W materiale nie wskazano dokładniejszej lokalizacji związanej z kryzysem córki.
Źródło: Viva.pl


























