Na razie najwięcej uwagi Mandaryny pochłania „Taniec z Gwiazdami”. Udział w programie oznacza treningi, kolejne choreografie i emocje towarzyszące każdemu występowi. Niezależnie od tego, jak długo potrwa jej obecna telewizyjna przygoda, w głowie Mandaryny już dojrzewa pomysł na kolejny rozdział.

Mandaryna wie, co chce zrobić po „Tańcu z Gwiazdami”. „Ta przestrzeń marzy mi się od wielu lat”

W formacie „Kula VIVY!” artystka wylosowała pytanie: Dziś dajesz energię programowi “Taniec z Gwiazdami”. Show skończy się późną jesienią. Co dalej? 

Rafał Kowalski przypomniał Mandarynie, że jej zawodowa droga od dawna nie ograniczała się do jednej dziedziny. Taniec, występy, performance i praca z innymi ludźmi zawsze zajmowały w niej ważne miejsce. Zapytał więc wprost, czy osoba, która – jak sam zauważył – nie lubi się nudzić, ma już w głowie plan na to, co będzie robiła później.

Zobacz także:
Marta "Mandaryna" Wiśniewska, VIVA! 17/2026
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/FEED ME LAB

Mandaryna przyznała, że taki pomysł istnieje i coraz częściej przestaje być czymś, co zachowuje tylko dla siebie.

„Tak, to prawda. Jak najbardziej. W mojej głowie świta myśl. Coraz częściej wypowiadam ją na głos, więc mam nadzieję, że się spełni” – powiedziała w „Kuli VIVY!”.

Tym marzeniem jest stworzenie własnej przestrzeni artystycznej. Nie kolejnego miejsca przeznaczonego wyłącznie dla jednej grupy twórców, lecz punktu spotkań osób reprezentujących różne dziedziny sztuki. Mandaryna chciałaby, aby właśnie tam mogły rodzić się pomysły, do których być może nie doszłoby w bardziej zamkniętym środowisku.

„Ja naprawdę chcę wybudować, stworzyć taką przestrzeń artystyczną, gdzie ludzie się będą mogli spotykać. To nie będą tylko tancerze – oczywiście jak najbardziej, bo taniec jest moją miłością” – zaznaczyła. „Chciałabym połączyć energię ludzi, którzy malują obrazy, z ludźmi, którzy robią performance, żeby mogli zrobić coś razem. To mogą być piękne połączenia” – tłumaczyła Rafałowi Kowalskiemu.

Za tą wizją stoi również osobiste pragnienie, które dojrzewało przez długi czas.

„Taką przestrzeń artystyczną chciałabym stworzyć. Ona mi się marzy od wielu lat. Dopiero teraz mam odwagę o niej mówić głośno” – przyznała Mandaryna.

Samo wypowiedzenie tego pomysłu publicznie okazuje się dla niej ważnym krokiem. Jednak jej plan dopiero nabiera konkretnych kształtów, a ona sama nadal koncentruje się na wyzwaniu, które ma przed sobą tu i teraz.

„Na razie jestem w ‘Tańcu z Gwiazdami’. Bardzo mi zależy, żeby być jak najdłużej i cieszyć się tym, i dostarczać jakiejś fajnej rozrywki ludziom przed telewizorami i tym, którzy przychodzą na widownię” – podkreśliła.

Mandaryna, Krystian Rzymkiewicz.
Fot. Piętka Mieszko/AKPA

To już nie tylko marzenie. Mandaryna zrobiła pierwszy krok: „Jestem już bardzo blisko”

Rafał Kowalski postanowił sprawdzić, jak konkretny jest plan, o którym Mandaryna opowiadała z takim entuzjazmem. Zauważył, że głośne mówienie o swoich marzeniach może być ważne, ale dopytał również, czy za deklaracjami pojawiły się już realne działania. Czy artystka „zasiała jakieś namacalne ziarenko”?

Odpowiedź Mandaryny była krótka, ale znacząca. „Tak. Jestem na etapie szukania przestrzeni i wydaje mi się, że już jestem bardzo blisko” – zdradziła.

Jednego Mandarynie z pewnością nie brakuje – entuzjazmu. Kiedy rozmowa zeszła na etap, na którym jej artystyczna przestrzeń rzeczywiście mogłaby otworzyć drzwi, szybko dała do zrozumienia, że nie wyobraża sobie kameralnej inauguracji w ciszy.

„Zrobię takie otwarcie, że po prostu, słuchajcie, wszystkich zaproszę. Będziemy się bawić i bawić” – zapowiedziała z charakterystyczną dla siebie energią.


Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.

Marta "Mandaryna" Wiśniewska, VIVA! 17/2026
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/FEED ME LAB