W rozmowie z Ewą Chodakowską w autorskim wideopodcaście „Ocal siebie” Magda Gessler opowiedziała o tym, jak po latach zmieniło się jej podejście do „Kuchennych rewolucji” i własnego wizerunku w programie. Restauratorka przyznała, że dziś chce pokazywać inną stronę siebie – mniej agresywną, a bardziej czułą i wrażliwą na ludzi, których spotyka na swojej drodze.
Magda Gessler o zmianach w „Kuchennych rewolucjach”. „Teraz mają inny wyraz”
Magda Gessler nie ukrywa, że „Kuchenne rewolucje” przez lata zajęły ogromną część jej życia. W rozmowie z Ewą Chodakowską mówiła o tym bez upiększeń. Program wymagał od niej pełnego zaangażowania i, jak sama przyznała, zostawiał bardzo niewiele przestrzeni na inne rzeczy.
„Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale to naprawdę jest prawdziwa rewolucja w życiu od 16 lat. To zabiera bardzo dużo czasu i przestrzeni” – przyznała Magda Gessler.
Kiedy Ewa Chodakowska zauważyła, że w takim razie niewiele zostaje już miejsca na coś innego, restauratorka nie zaprzeczyła.
„Jest bardzo mało przestrzeni” – odpowiedziała.
Po latach Gessler wyraźnie widzi jednak zmianę nie tylko w swoim podejściu, ale także w tym, jak wygląda sam program. I mówi o niej z wyraźną ulgą.
„Na szczęście już te Kuchenne rewolucje teraz mają inny wyraz” – powiedziała.
„Nie ma tej dosyć wulgarnej części Magdy Gessler”. Restauratorka mówi wprost
Przez lata widzowie przyzwyczaili się do Magdy Gessler bezkompromisowej, głośnej i bardzo emocjonalnej. Dziś sama restauratorka otwarcie przyznaje, że pewna wersja jej telewizyjnego wizerunku przestała jej odpowiadać.
„I nareszcie nie ma tej dosyć wulgarnej części Magdy Gessler i takiej agresywnej, ale też jest ta prawdziwa, czuła, wrażliwa na ludzkie nieszczęście jak kobieta” – wyznała.
To właśnie ta bardziej miękka strona Magdy Gessler stała się jednym z ważniejszych tematów rozmowy z Ewą Chodakowską. Prowadząca szybko nazwała ją „Magdusią”.
„No i jest Magdusia. Magda, Magdusia, Magda” – przyznała Gessler.

Magda Gessler, Ewa Chodakowska, Ocal Siebie
Ile prawdziwej Magdy jest dziś w programie? „W tej chwili 70%”
Ewa Chodakowska przyznała, że poznała Magdę Gessler bez wcześniejszego patrzenia na nią przez pryzmat „Kuchennych rewolucji”. Jak wyjaśniła, nie ogląda telewizji i dlatego nie budowała sobie obrazu restauratorki na podstawie jej medialnego wizerunku.
„Bo ja Ciebie poznałam, nie znając Kuchennych rewolucji, ja nie oglądam telewizji, więc ja nie patrzę na Cię przez soczewkę mediów, przez soczewkę kreacji” – mówiła.
Dodała też, że w relacjach z ludźmi kieruje się przede wszystkim intuicją.
„W momencie, kiedy poznaję człowieka, albo go czuję, albo nie. A Ciebie poczułam w lot” – przyznała.
W końcu padło pytanie, które w tej rozmowie wybrzmiało szczególnie mocno: ile prawdziwej Magdy Gessler jest dzisiaj w „Kuchennych rewolucjach”?
Odpowiedź była konkretna.
„W tej chwili 70%. A kiedyś 40%, bo to miało się oglądać. Tam nagrywano nie to, co było słodkie, prawdziwe i miłe, a to, co miało przyciągnąć widzów. A jednak okazuje się, że ‘bad news is good news’” – powiedziała Magda Gessler.
To ważne dopowiedzenie. Restauratorka sama zestawiła obecny etap programu z wcześniejszym, wskazując, że kiedyś pokazywano znacznie mniej jej prawdziwej strony. Jak tłumaczy, większe znaczenie miały wówczas momenty, które mogły mocniej przyciągać uwagę widzów.
Dziś proporcje mają wyglądać zupełnie inaczej. Gessler mówi wprost, że obecnie jest w programie 70% jej samej, podczas gdy wcześniej było to 40%.
Magda Gessler nie odcina się od przeszłości. „Tamto się sprawdziło”
Choć dziś restauratorka mówi otwarcie o tym, że w programie nie ma już „tej dosyć wulgarnej” i „agresywnej” Magdy Gessler, nie przekreśla wcześniejszego etapu „Kuchennych rewolucji”.
Wręcz przeciwnie – podkreśla, że tamta formuła przynosiła rezultaty.
„Ale tamto się sprawdziło, bo te restauracje działały, bo one miały sukces i to się zahaczyło w ten sposób, że ja wchodziłam coraz bardziej w psychologię, w pomaganie tym ludziom już po Kuchennych, czego nie pokazujemy, a to się dzieje, bo jednak ja się wiążę z tymi ludźmi, z tymi, którzy mnie potrzebują i pomagam im w zdrowiu i od strony prawnej i od strony psychologicznej bardzo” – mówiła.
Z czasem jej rola miała więc wykraczać coraz dalej poza samą restaurację. Gessler zaczęła mocniej angażować się w życie ludzi, których poznała podczas nagrań, także wtedy, gdy kamery przestawały już pracować.
To również tłumaczy, dlaczego dziś tak mocno podkreśla swoją wrażliwość i więź z bohaterami programu.
Tego kamery nie pokazują. Gessler pomaga również po „Kuchennych rewolucjach”
Magda Gessler przyznała, że kontakt z uczestnikami „Kuchennych rewolucji” nie zawsze kończy się wraz z ostatnim dniem zdjęciowym. Jak mówi, wiąże się z tymi ludźmi i nadal pomaga tym, którzy tego potrzebują.
Nie chodzi przy tym wyłącznie o kwestie związane z prowadzeniem restauracji. W rozmowie z Ewą Chodakowską wymieniła pomoc dotyczącą zdrowia, spraw prawnych i problemów psychologicznych.
Szczególne znaczenie mają dla niej wiadomości, które otrzymuje później.
„I dla mnie to jest ogromnym sukcesem i przyjemnością, kiedy osoby naprawdę piszą mi piękne rzeczy. To jest taka radość” – przyznała.
W rozmowie w „Ocal siebie” Magda Gessler nie próbuje więc wymazywać swojej dawnej telewizyjnej wersji. Mówi raczej o zmianie, jaka dokonała się przez lata – zarówno w programie, jak i w niej samej. Dawniej, jak sama podkreśla, było w „Kuchennych rewolucjach” 40% prawdziwej Magdy. Dziś jest jej 70%.

Magda Gessler, Ewa Chodakowska, Ocal Siebie
______________________________________________________________________
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania

























