W drugim odcinku serii „Ocal Siebie” na kanale VIVA Ewa Chodakowska gości Magdę Gessler – kobietę nieustannie głodną życia i jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiego show-biznesu. Choć widzowie doskonale znają jej temperament z „Kuchennych Rewolucji”, tym razem restauratorka odsłania znacznie bardziej osobiste i wrażliwe oblicze. Wraca do trudnych doświadczeń z dzieciństwa, skomplikowanej relacji z matką, wielkiej miłości i bolesnej straty. Szczególnie poruszające są jej wspomnienia związane ze śmiercią pierwszego męża i kilkuletnim synem Tadeuszem, który w niezwykły sposób próbował wtedy pomóc swojej mamie.
Magda Gessler wiedziała, że Volkhard zostanie jej mężem
Historia pierwszego małżeństwa Magdy Gessler zaczęła się na długo przed dramatyczną stratą. W rozmowie restauratorka wróciła pamięcią do chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyła mężczyznę, z którym później związała swoje życie. Miała wówczas dziewiętnaście lat. Jak opowiedziała, Volkhard był kolegą jej ojca, a mężczyźni rozmawiali o rewolucji w Portugalii. Różnica wieku pomiędzy przyszłymi małżonkami wynosiła 11 lat.
Gessler twierdzi, że już wtedy wiedziała, że patrzy na swojego przyszłego męża. On początkowo nawet jej nie zauważył. Ich historia rozwinęła się później w Madrycie. Restauratorka opowiedziała także o wielkim przyjęciu związanym z wystawą przedstawiającą postaci, dzięki którym dokonała się demokracja w Hiszpanii po reżimie frankistowskim. To właśnie podczas tego wydarzenia postanowiła zdecydowanie przejąć inicjatywę.
Wspominając późniejsze wspólne życie, mówiła o poczuciu bezpieczeństwa i możliwości realizowania własnych pasji, które dawała jej ta relacja:
„On mi dał poczucie prawdziwej wartości, prawdziwego bezpieczeństwa, prawdziwej własnej tożsamości. Kiedy gdy urodziłam dziecko, czy byłam w ciąży, załatwił minianie, mimo że był bardzo takim oszczędnym protestantem, żebym mogła malować, żebym mogła się realizować. Ja się poczułam jak w raju, że nareszcie nie mam rodziców, którzy ciągle nade mną stoją i mnie krytykują, bo tak było.”
Według jej relacji byli razem 8 lat.

Śmierć pierwszego męża Magdy Gessler zmieniła wszystko
W rozmowie temat pierwszego męża powrócił przy pytaniu o stratę i moment, w którym Gessler nie wiedziała, jak dalej żyć. Właśnie wtedy opowiedziała historię, którą — jak wynika z reakcji prowadzącej — wcześniej nie dzieliła się z nią.
W centrum tej opowieści znalazł się jej syn Tadeusz. To właśnie jemu Gessler przypisała ogromną rolę w tym okresie. „Tadeusz mi bardzo pomógł” — podkreśliła.
Najbardziej niezwykły był jednak sposób, w jaki mający zaledwie 5 lat chłopiec próbował znaleźć rozwiązanie sytuacji swojej mamy.
„Myślę, że po stracie mojego pierwszego męża zrozwiązał to mój syn, który się zapytał stolarza, który wtedy w biberach reperował dom mojej szwagierki, czy nie ożeniłby się z jego mamą, bo jest sama, a potrzebuje mężczyzny, który ją będzie wspierał. Miał 5 lat. To jest taka historia.”
Jej syn miał 5 lat. Chciał znaleźć mamie mężczyznę, który będzie ją wspierał
Historia opowiedziana przez Magdę Gessler pokazuje, jak Tadeusz zareagował na sytuację mamy po stracie jej pierwszego męża. Według jej słów chłopiec sam zwrócił się do stolarza reperującego dom szwagierki i zapytał, czy ten nie chciałby poślubić jego mamy.
W jego dziecięcym rozumieniu powód był konkretny: mama była sama i potrzebowała mężczyzny, który będzie ją wspierał. Gessler przyznała w rozmowie, że zachowanie syna rzeczywiście miało dla niej znaczenie. Dwukrotnie podkreśliła: „Tadeusz mi bardzo pomógł”.
Sama strata nie sprawiła jednak, że uczucia do pierwszego męża zniknęły. Gessler mówiła o nim jako o człowieku, przy którym czuła się „prawdziwą kobietą, panią własnego domu i panią jego serca”.
„Natomiast tutaj byłam nareszcie prawdziwą kobietą, panią własnego domu i panią jego serca. No a moim najpiękniejszym momentem było to, jak mu się oświadczyłam. To jest najpiękniejszy moment w życiu. [...] Znaczy, nie, ja mu się nie oświadczyłam, ale ja decydowałam o naszych losach.”

Przez 4 miesiące codziennie tańczyła. Chciała „zagłuszyć wszystko”
Magda Gessler opowiedziała również, co robiła po śmierci pierwszego męża. Z jej słów wynika, że sposobem na radzenie sobie z tym okresem stał się taniec. Nie chodziło jednak o pojedyncze wyjścia.
Według jej relacji przez 4 miesiące codziennie chodziła do dyskoteki. Towarzyszyli jej znajomi, którzy mieli ją wówczas wspierać.
„4 miesiące codziennie w dyskotece. [...] od godziny 9 do godziny 2 w nocy, w czarnych trykotach. [...] Nie wiem, to była jedyna forma, żeby zagłuszyć wszystko. Ale miałam znowu paczkę moich kolegów z Akademii Użytkowników Pięknych, którzy zawsze mi towarzyszyli, którzy mnie wspierali i którzy ze mną chodzili na tę tańce.”
Magda Gessler nadal rozmawia z pierwszym mężem. „Tak, codziennie”
Najbardziej osobiste wyznanie pojawiło się, gdy prowadząca zapytała Gessler, co powiedziałaby pierwszemu mężowi, gdyby był obok niej. Odpowiedź była krótka: „On jest”.
Na kolejne pytanie, czy z nim rozmawia, odpowiedziała, że robi to codziennie. Dla Gessler śmierć nie oznacza więc końca uczucia, które łączyło ją z pierwszym mężem.
„Tak, codziennie. [...] Praktycznie jak kogoś kochasz, to nie można go przestać kochać. Prawda. To prawda. Ale można kochać kilka osób. [...] Mój mąż obecny czasami się burzy, ale nie powinien, ponieważ jesteśmy 23 lata razem.”
Historia, którą Magda Gessler opowiedziała w rozmowie, łączy wspomnienie pierwszego męża, jego śmierci i późniejszej żałoby z niezwykłą reakcją jej syna. Tadeusz miał 5 lat, gdy sam postanowił poszukać dla mamy człowieka, który mógłby ją wspierać. Gessler po latach nie ma wątpliwości co do znaczenia jego obecności w tamtym okresie: „Tadeusz mi bardzo pomógł”.
Źródło: Viva.pl

























