<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
  <title>Publisher</title>
  <subtitle>Latests articles</subtitle>
  <link href="http://publisher.burdamedia.pl" rel="self" type="application/rss+xml"/>
  <updated>2026-08-19T11:15:34+02:00</updated>
  <id>http://publisher.burdamedia.pl</id>
  <author>
    <name>Publisher Team</name>
  </author>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/ostatni-wieczor-lukasza-litewki-nie-zwiastowal-tragedii-partnerka-ujawnila-co-dzialo-sie-w-domu/</id>
    <title><![CDATA[Ostatni wieczór Łukasza Litewki nie zwiastował tragedii. Partnerka ujawniła, co działo się w domu]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Natalia Bacławska przerwała milczenie i wróciła do ostatniego wieczoru z Łukaszem Litewką. W podcaście Żurnalisty zdradziła, jak wyglądały ich ostatnie wspólne chwile przed tragicznym wypadkiem.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/ostatni-wieczor-lukasza-litewki-nie-zwiastowal-tragedii-partnerka-ujawnila-co-dzialo-sie-w-domu/"/>
    <updated>2026-08-19T11:11:09+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7adff39a97a7330ab84d9170dab39c9b205ff1fe.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Natalia Bacławska wróciła do ostatniego wieczoru spędzonego z Łukaszem Litewką. Partnerka polityka opowiedziała w podcaście Żurnalisty o ich kolacji, rozmowie i wspólnie oglądanym filmie. Wspomniała również, że tego wieczoru Łukasz był „dość mocno nerwowy”. Następnego ranka nie było go już w domu.</p>

<h2>Natalia Bacławska opowiedziała o ostatnim wieczorze Łukasza Litewki</h2>

<p>Natalia Bacławska zdecydowała się opowiedzieć o ostatnich chwilach spędzonych z Łukaszem Litewką. Partnerka polityka pojawiła się w podcaście Żurnalisty, gdzie wróciła do wieczoru poprzedzającego tragiczne wydarzenia.</p>

<p>Łukasz Litewka pilnie strzegł swojej prywatności. O jego związku z Natalią Bacławską wiedziało jedynie zaufane grono znajomych. Para była razem <strong>od trzech lat</strong>, a połączyły ich wspólna miłość do zwierząt oraz chęć pomagania innym. Nie publikowali wspólnych zdjęć w sieci i unikali wspólnego pozowania na ściankach.</p>

<p>Po śmierci partnera Natalia Bacławska początkowo ograniczała się do apeli o nierozpowszechnianie plotek. Z czasem zdecydowała się powiedzieć więcej. Podczas rozmowy u Żurnalisty wróciła między innymi do ostatniego wieczoru, który spędzili razem.</p>

<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 348; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/3eca450b0aaa6e641c61fd265dc04012d6c30200.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/3eca450b0aaa6e641c61fd265dc04012d6c30200.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/3eca450b0aaa6e641c61fd265dc04012d6c30200.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="348"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/3eca450b0aaa6e641c61fd265dc04012d6c30200.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="348"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/3eca450b0aaa6e641c61fd265dc04012d6c30200.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="348"
                        alt="Łukasz Litewka z partnerką."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>


<h2>Łukasz Litewka był tego wieczoru „dość mocno nerwowy”</h2>

<p>Wspomnienia Natalii Bacławskiej dotyczą wieczoru przed <strong>23 kwietnia</strong>. Para spędzała go we dwoje. Zjedli kolację i rozmawiali. Bacławska zauważyła jednak, że jej partner był zdenerwowany.</p>

<p>Jak wyjaśniła, powodem miała być zrzutka, która finalnie nie ujrzała światła dziennego. Poza tym nic nie wskazywało na tragedię, która miała wydarzyć się następnego dnia.</p>

<p>Bacławska dokładnie opisała przebieg tego wieczoru:</p>

<blockquote>
<p>„Wieczór przed 23 kwietnia. Zjedliśmy normalnie kolację. Porozmawialiśmy ze sobą. Łukasz był dość mocno nerwowy tego wieczoru, bo zrobił zrzutkę, która finalnie nie ujrzała światła dziennego”.</p>
</blockquote>

<p>To właśnie zdenerwowanie Łukasza Litewki było jednym ze szczegółów, które zapamiętała jego partnerka. Z jej relacji wynika jednak, że poza tym wspólnie spędzony czas przebiegał zwyczajnie.</p>

<h2>Oglądali film przyrodniczy. Tak wyglądały ich ostatnie wspólne chwile</h2>

<p>Po kolacji i rozmowie Natalia Bacławska oraz Łukasz Litewka położyli się do łóżka. Jak wspominała partnerka polityka, Litewka miał zwyczaj oglądania przed snem filmów przyrodniczych. Tak samo było tego wieczoru.</p>

<p>Bacławska opowiedziała:</p>

<blockquote>
<p>„Po kolacji położyliśmy się do łóżka. Łukasz przed snem zawsze włączał filmy przyrodnicze. Oglądaliśmy sobie ten film, daliśmy sobie buziaczka”.</p>
</blockquote>

<p>Były to ostatnie wspólne chwile pary opisane przez Natalię Bacławską. W źródle podkreślono, że choć poseł był tego wieczoru nieco niespokojny, nic nie zwiastowało zbliżającej się tragedii.</p>

<h2>Rano Łukasza Litewki nie było już w domu</h2>

<p>Następnego dnia sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej. Kiedy Natalia Bacławska obudziła się rano, Łukasza Litewki nie było w domu. Zaledwie kilka godzin później doszło do tragicznego w skutkach wypadku.</p>

<p>Ostatni wspólny wieczór pary zapisał się więc jako ciąg zwyczajnych, codziennych chwil: wspólna kolacja, rozmowa, film przyrodniczy i buziak przed snem. To właśnie te wydarzenia Bacławska przywołała podczas rozmowy w podcaście Żurnalisty.</p>

<p>W wywiadzie partnerka Łukasza Litewki nawiązała również do postawy osoby, która spowodowała tragiczny wypadek. W przekazanym materiale szczegółowo opisano jednak przede wszystkim jej wspomnienia dotyczące ostatnich godzin spędzonych wspólnie z partnerem.</p>

<div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_1787129751159">
<div class="publisher-embed-widget-content">
<blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DcMBTjbIUuK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style=" background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);">
<div style="padding:16px;">
<div style=" display: flex; flex-direction: row; align-items: center;">
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 40px; margin-right: 14px; width: 40px;">&nbsp;</div>

<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 100px;">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 60px;">&nbsp;</div>
</div>
</div>

<div style="padding: 19% 0;">&nbsp;</div>

<div style="display:block; height:50px; margin:0 auto 12px; width:50px;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DcMBTjbIUuK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank"><svg xmlns="https://www.w3.org/2000/svg" height="50px" version="1.1" viewBox="0 0 60 60" width="50px" xmlns:xlink="https://www.w3.org/1999/xlink"><g fill="none" fill-rule="evenodd" stroke="none" stroke-width="1"><g fill="#000000" transform="translate(-511.000000, -20.000000)"><g><path d="M556.869,30.41 C554.814,30.41 553.148,32.076 553.148,34.131 C553.148,36.186 554.814,37.852 556.869,37.852 C558.924,37.852 560.59,36.186 560.59,34.131 C560.59,32.076 558.924,30.41 556.869,30.41 M541,60.657 C535.114,60.657 530.342,55.887 530.342,50 C530.342,44.114 535.114,39.342 541,39.342 C546.887,39.342 551.658,44.114 551.658,50 C551.658,55.887 546.887,60.657 541,60.657 M541,33.886 C532.1,33.886 524.886,41.1 524.886,50 C524.886,58.899 532.1,66.113 541,66.113 C549.9,66.113 557.115,58.899 557.115,50 C557.115,41.1 549.9,33.886 541,33.886 M565.378,62.101 C565.244,65.022 564.756,66.606 564.346,67.663 C563.803,69.06 563.154,70.057 562.106,71.106 C561.058,72.155 560.06,72.803 558.662,73.347 C557.607,73.757 556.021,74.244 553.102,74.378 C549.944,74.521 548.997,74.552 541,74.552 C533.003,74.552 532.056,74.521 528.898,74.378 C525.979,74.244 524.393,73.757 523.338,73.347 C521.94,72.803 520.942,72.155 519.894,71.106 C518.846,70.057 518.197,69.06 517.654,67.663 C517.244,66.606 516.755,65.022 516.623,62.101 C516.479,58.943 516.448,57.996 516.448,50 C516.448,42.003 516.479,41.056 516.623,37.899 C516.755,34.978 517.244,33.391 517.654,32.338 C518.197,30.938 518.846,29.942 519.894,28.894 C520.942,27.846 521.94,27.196 523.338,26.654 C524.393,26.244 525.979,25.756 528.898,25.623 C532.057,25.479 533.004,25.448 541,25.448 C548.997,25.448 549.943,25.479 553.102,25.623 C556.021,25.756 557.607,26.244 558.662,26.654 C560.06,27.196 561.058,27.846 562.106,28.894 C563.154,29.942 563.803,30.938 564.346,32.338 C564.756,33.391 565.244,34.978 565.378,37.899 C565.522,41.056 565.552,42.003 565.552,50 C565.552,57.996 565.522,58.943 565.378,62.101 M570.82,37.631 C570.674,34.438 570.167,32.258 569.425,30.349 C568.659,28.377 567.633,26.702 565.965,25.035 C564.297,23.368 562.623,22.342 560.652,21.575 C558.743,20.834 556.562,20.326 553.369,20.18 C550.169,20.033 549.148,20 541,20 C532.853,20 531.831,20.033 528.631,20.18 C525.438,20.326 523.257,20.834 521.349,21.575 C519.376,22.342 517.703,23.368 516.035,25.035 C514.368,26.702 513.342,28.377 512.574,30.349 C511.834,32.258 511.326,34.438 511.181,37.631 C511.035,40.831 511,41.851 511,50 C511,58.147 511.035,59.17 511.181,62.369 C511.326,65.562 511.834,67.743 512.574,69.651 C513.342,71.625 514.368,73.296 516.035,74.965 C517.703,76.634 519.376,77.658 521.349,78.425 C523.257,79.167 525.438,79.673 528.631,79.82 C531.831,79.965 532.853,80.001 541,80.001 C549.148,80.001 550.169,79.965 553.369,79.82 C556.562,79.673 558.743,79.167 560.652,78.425 C562.623,77.658 564.297,76.634 565.965,74.965 C567.633,73.296 568.659,71.625 569.425,69.651 C570.167,67.743 570.674,65.562 570.82,62.369 C570.966,59.17 571,58.147 571,50 C571,41.851 570.966,40.831 570.82,37.631"></path></g></g></g></svg></a></div>

<div style="padding-top: 8px;">
<div style=" color:#3897f0; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:550; line-height:18px;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DcMBTjbIUuK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" background:#FFFFFF; line-height:0; padding:0 0; text-align:center; text-decoration:none; width:100%;" target="_blank">Wyświetl ten post na Instagramie</a></div>
</div>

<div style="padding: 12.5% 0;">&nbsp;</div>

<div style="display: flex; flex-direction: row; margin-bottom: 14px; align-items: center;">
<div>
<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(0px) translateY(7px);">&nbsp;</div>

<div style="background-color: #F4F4F4; height: 12.5px; transform: rotate(-45deg) translateX(3px) translateY(1px); width: 12.5px; flex-grow: 0; margin-right: 14px; margin-left: 2px;">&nbsp;</div>

<div style="background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; height: 12.5px; width: 12.5px; transform: translateX(9px) translateY(-18px);">&nbsp;</div>
</div>

<div style="margin-left: 8px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 50%; flex-grow: 0; height: 20px; width: 20px;">&nbsp;</div>

<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 2px solid transparent; border-left: 6px solid #f4f4f4; border-bottom: 2px solid transparent; transform: translateX(16px) translateY(-4px) rotate(30deg)">&nbsp;</div>
</div>

<div style="margin-left: auto;">
<div style=" width: 0px; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-right: 8px solid transparent; transform: translateY(16px);">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; flex-grow: 0; height: 12px; width: 16px; transform: translateY(-4px);">&nbsp;</div>

<div style=" width: 0; height: 0; border-top: 8px solid #F4F4F4; border-left: 8px solid transparent; transform: translateY(-4px) translateX(8px);">&nbsp;</div>
</div>
</div>

<div style="display: flex; flex-direction: column; flex-grow: 1; justify-content: center; margin-bottom: 24px;">
<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; margin-bottom: 6px; width: 224px;">&nbsp;</div>

<div style=" background-color: #F4F4F4; border-radius: 4px; flex-grow: 0; height: 14px; width: 144px;">&nbsp;</div>
</div>

<p style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; line-height:17px; margin-bottom:0; margin-top:8px; overflow:hidden; padding:8px 0 7px; text-align:center; text-overflow:ellipsis; white-space:nowrap;"><a href="https://www.instagram.com/reel/DcMBTjbIUuK/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" style=" color:#c9c8cd; font-family:Arial,sans-serif; font-size:14px; font-style:normal; font-weight:normal; line-height:17px; text-decoration:none;" target="_blank">Post udostępniony przez Żurnalista (@zurnalistapl)</a></p>
</div>
</blockquote>
<script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div>
</div>

<div class="embeddedContent">&nbsp;</div>

<h2>Tragiczny wypadek Łukasza Litewki w Dąbrowie Górniczej</h2>

<p>Łukasz Litewka stracił życie <strong>23 kwietnia</strong> na drogach Dąbrowy Górniczej. Z początkowych ustaleń przytoczonych w źródle wynikało, że mężczyzna jechał rowerem i został potrącony przez samochód.</p>

<p>Służby medyczne pojawiły się na miejscu błyskawicznie. Podjęto akcję reanimacyjną, która trwała <strong>godzinę</strong>. Mimo prowadzonych działań <strong>36-latka</strong> nie udało się uratować.</p>

<p>Łukasz Litewka był aktywistą, społecznikiem i politykiem Lewicy z Sosnowca. Jednocześnie pilnie strzegł swojej prywatności. Jego związek z Natalią Bacławską pozostawał poza światłem reflektorów, choć para była razem <strong>od trzech lat</strong>.</p>

<p>Po śmierci partnera Bacławska początkowo nie opowiadała szerzej o ich wspólnym życiu. Później zdecydowała się wystąpić w podcaście Żurnalisty i wrócić do ostatniego wieczoru z Łukaszem Litewką. Jej relacja pokazuje dokładnie to, co wydarzyło się wtedy między nimi: kolację, rozmowę, zdenerwowanie związane ze zrzutką, wspólnie oglądany film przyrodniczy oraz buziaka przed snem. Następnego ranka Łukasza Litewki nie było już w domu.</p>

<p>Źródło: Żurnalista</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-wanda-traczyk-stawska-bohaterka-powstania-warszawskiego-miala-99-lat/</id>
    <title><![CDATA[Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska. Bohaterka Powstania Warszawskiego miała 99 lat]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek”. Uczestniczka Powstania Warszawskiego i żołnierka Armii Krajowej miała 99 lat. Informację o jej śmierci przekazało miasto Warszawa.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-wanda-traczyk-stawska-bohaterka-powstania-warszawskiego-miala-99-lat/"/>
    <updated>2026-08-19T08:02:38+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek”. Żołnierka Armii Krajowej i uczestniczka Powstania Warszawskiego miała 99 lat. Informację o jej śmierci przekazało miasto Warszawa. Bohaterkę żegnają politycy, przypominając jej odwagę, działalność społeczną i wieloletnią pracę na rzecz zachowania pamięci o Powstaniu Warszawskim.</p><h2>Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska. Warszawa żegna swoją bohaterkę</h2><p>Wanda Traczyk-Stawska nie żyje. Informację o śmierci uczestniczki Powstania Warszawskiego przekazało miasto Warszawa. Miała 99 lat. W opublikowanym w serwisie X pożegnaniu przypomniano, że była żołnierką Armii Krajowej, uczestniczką Powstania Warszawskiego, Honorową Obywatelką Warszawy, nauczycielką i autorytetem.</p><p>„Odeszła nasza Bohaterka. Kochana Pani Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek”” – przekazało miasto Warszawa. We wpisie podkreślono również wartości, które reprezentowała. Wymieniono odwagę, godność, miłość do drugiego człowieka i do miasta.</p><p>Po informacji o jej śmierci w mediach społecznościowych pojawiły się pożegnania. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski napisał, że mało jest ludzi, którzy zostawiają po sobie tak wiele. Podziękował Wandzie Traczyk-Stawskiej za spotkania, mądrość i energię. „Warszawa pamięta” – podkreślił.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/wanda-traczyk-stawska-otrzymala-order-usmiechu-97-uhonorowana-wyjatkowa-nagroda-wiek-odznaczenia-149048-r1/">Wanda Traczyk-Stawska otrzymała wyjątkową nagrodę. 97-latka została doceniona przez dzieci z całego świata</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/4de279f4cfdca82aa0e2db23131b1dd1ac1d8495.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/4de279f4cfdca82aa0e2db23131b1dd1ac1d8495.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/4de279f4cfdca82aa0e2db23131b1dd1ac1d8495.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/4de279f4cfdca82aa0e2db23131b1dd1ac1d8495.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/4de279f4cfdca82aa0e2db23131b1dd1ac1d8495.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Wanda Traczyk-Stawska, Viva! 23/2023"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. OLGA MAJROWSKA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Politycy żegnają Wandę Traczyk-Stawską. Wspominają jej działalność</h2><p>Głos po śmierci Wandy Traczyk-Stawskiej zabrali także inni politycy. Michał Szczerba przypomniał, że „Pączek” była żołnierką Powstania, walczyła z bronią w ręku i była strażniczką pamięci. Nazwał ją również warszawianką, nauczycielką i autorytetem. Zwrócił uwagę, że występowała w obronie słabszych.</p><p>Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel wspominał ją jako autorytet i bohaterkę wielu pokoleń. Napisał, że zabierała głos w ważnych sprawach i sprzeciwiała się mowie nienawiści.</p><p>Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz określiła Wandę Traczyk-Stawską jako prawdziwą bohaterkę, osobę mądrą i odważną oraz człowieka z wielkim sercem. Podziękowała jej za lekcje historii, patriotyzmu i odwagi.</p><p>Pożegnanie opublikował także Bogdan Zdrojewski. Były minister kultury i dziedzictwa narodowego przypomniał jej działalność jako nauczycielki i strażniczki pamięci. Franciszek Sterczewski wskazał natomiast, że Wanda Traczyk-Stawska była uczestniczką Powstania Warszawskiego, członkinią Szarych Szeregów i żołnierką AK.</p><h2>Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek” walczyła w Powstaniu Warszawskim</h2><p>Wanda Traczyk-Stawska urodziła się 7 kwietnia 1927 roku w Warszawie. Już jako nastolatka zaangażowała się w konspirację niepodległościową. Należała do Szarych Szeregów, a później została żołnierką Armii Krajowej.</p><p>Podczas Powstania Warszawskiego służyła jako strzelczyni i łączniczka Oddziałów Osłonowych Wojskowych Zakładów Wydawniczych Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. Walczyła w Śródmieściu i na Powiślu.</p><p>6 września 1944 została ciężko ranna. Po kapitulacji trafiła do niemieckiej niewoli. Do Polski wróciła w 1947 roku.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/kultura/wanda-traczyk-stawska-rodzina-dzieci-maz-ksiazka-ile-ma-lat-wiek-zycie-prywatne-148929-r1/">Skończyła 97 lat, nie potrafiła być idealną matką. Jakie relacje łączą Wandę Traczyk-Stawską z dziećmi?</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/09/92ae8b7a2257bb392e85fc2bab0c7c967efdcb4c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Wanda Traczyk-Stawska, Viva! 23/2023"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">OLGA MAJROWSKA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Po wojnie została nauczycielką. Nie przestała działać</h2><p>Po powrocie do kraju Wanda Traczyk-Stawska ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w szkołach specjalnych dla dzieci z niepełnosprawnościami.</p><p>Jednocześnie angażowała się w działania związane z zachowaniem pamięci o ofiarach Powstania Warszawskiego. Odnajdywała mogiły powstańcze i stała się inicjatorką opieki nad Cmentarzem Powstańców Warszawy na Woli. Pełniła również funkcję przewodniczącej Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy.</p><p>Jej działalność była więc związana nie tylko z własnym świadectwem dotyczącym Powstania Warszawskiego, ale również z konkretnymi działaniami dotyczącymi miejsc pamięci i mogił powstańczych.</p><h2>Wanda Traczyk-Stawska dbała o pamięć o ofiarach Powstania Warszawskiego</h2><p>Starania Wandy Traczyk-Stawskiej doprowadziły między innymi do ustanowienia 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Przy Cmentarzu Powstańców Warszawy powstała również Izba Pamięci.</p><p>Wanda Traczyk-Stawska była nagrodzona między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymała także tytuł Honorowej Obywatelki Warszawy oraz Warszawianki Roku 2021.</p><p>Po śmierci uczestniczki Powstania Warszawskiego przedstawiciele władz Warszawy i politycy przypomnieli jej działalność, wojenną przeszłość oraz pracę na rzecz pamięci o Powstaniu Warszawskim. Rafał Trzaskowski podkreślił, że wartości, których uczyła, pozostają, a miasto o niej pamięta.</p><p>Wanda Traczyk-Stawska ps. „Pączek” miała 99 lat.</p><p>Źródło: TVN24</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/koniec-jacka-kawalca-w-budce-suflera-padly-slowa-o-cenzurze-teraz-martyniuk-zapowiada-pozew/</id>
    <title><![CDATA[Koniec Jacka Kawalca w Budce Suflera. Padły słowa o „cenzurze”, teraz Martyniuk zapowiada pozew]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jacek Kawalec kończy współpracę z Budką Suflera po burzy wywołanej jego parodią Zenona Martyniuka. Wcześniej Tomasz Zeliszewski przeprosił gwiazdora disco polo, a Kawalec odpowiedział, pisząc o „cenzurze” i „rażącym przekroczeniu zasad”. Teraz Martyniuk zapowiada pozew, a po stronie Kawalca staje Krzysztof Skiba.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/koniec-jacka-kawalca-w-budce-suflera-padly-slowa-o-cenzurze-teraz-martyniuk-zapowiada-pozew/"/>
    <updated>2026-08-18T18:01:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9811c22773e910313a1eb21668c2706f6b2aeb3c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Sprawa, która zaczęła się od scenicznej parodii, w kilka dni przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie. <a href="https://viva.pl/tagi/jacek-kawalec-30706-r7/">Jacek Kawalec</a> po reakcji Budki Suflera zdecydował się odejść z zespołu, <a href="https://viva.pl/tagi/zenek-martyniuk-28330-r7/">Zenon Martyniuk</a> ostro odpowiedział na jego słowa i zapowiedział pozew, a do dyskusji włączył się także Krzysztof Skiba. Emocje podgrzewają również internauci, którzy wyraźnie podzielili się w ocenach całej sytuacji.</p><h2>Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. Wszystko zaczęło się od parodii</h2><p>Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na to, że sceniczny żart doprowadzi do tak poważnego konfliktu. Tym bardziej że <strong>parodia Zenona Martyniuka w wykonaniu Jacka Kawalca wcale nie jest nowa</strong>. Aktor już wcześniej prezentował podczas swoich solowych występów własną wersję przeboju „Przez twe oczy zielone”, a nagrania z tym fragmentem – jak sam podkreśla – krążą w internecie „już od ponad pięciu lat”.</p><p>Na ten szczegół zwrócili uwagę także internauci. „Ta parodia ma min 5 lat! Dopiero teraz dotarło to do zespołu?” – napisała jedna z osób pod wpisem Budki Suflera. Komentujący przypomniał również, że Kawalec jest aktorem, a parodia mieści się w zakresie działalności aktorskiej. <strong>Choć więc sam występ nie był nowością, dopiero teraz wywołał tak duże zamieszanie.</strong></p><p>Nagranie, które zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, doczekało się reakcji muzyków Budki Suflera. Na oficjalnym facebookowym profilu zespołu pojawił się wpis podpisany przez grupę oraz Tomasza Zeliszewskiego.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a85667f6fbae8_35709707">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/uZK_Fof8YWo" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><p>Perkusista odniósł się w nim do materiałów z udziałem Kawalca, które – jak napisał – uderzały „w sposób prześmiewczy” w Zenona Martyniuka oraz jego wielbicieli. Następnie zwrócił się bezpośrednio do wokalisty Akcentu.</p><blockquote><p>„Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: PRZEPRASZAM” – napisał Tomasz Zeliszewski.</p></blockquote><p>I właśnie te publiczne przeprosiny stały się punktem zapalnym całej historii.<strong> Kawalec nie tylko nie zgodził się ze stanowiskiem zespołu, ale wkrótce ogłosił decyzję o zakończeniu współpracy z Budką Suflera.</strong></p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/JacekKawalecfanpage/posts/pfbid05g7hiJ4tcy7b6fRizAvktN1X42usmFo62MjhMXwndhgNMgbTiCJERBVzifmg4i9jl?locale=pl_PL" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><h2>Budka Suflera przeprosiła Zenona Martyniuka. Kawalec mówi o „cenzurze”</h2><p>Jacek Kawalec odpowiedział dzień później. Aktor i wokalista nie ukrywał, że odebrał reakcję zespołu bardzo osobiście. W swoim oświadczeniu podkreślił, że parodia i stand-up są naturalną częścią jego działalności aktorskiej.</p><blockquote><p>„Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję” – napisał Jacek Kawalec.</p></blockquote><p>Chwilę później poinformował o decyzji, która zaskoczyła fanów Budki Suflera.</p><blockquote><p>„Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem” – oświadczył.</p></blockquote><p>Kawalec zaznaczył również, że nie zgadza się na ingerowanie w jego wypowiedzi sceniczne.</p><blockquote><p>„Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych” – podkreślił.</p></blockquote><p>Artysta zwrócił też uwagę, że jego parodia Zenona Martyniuka nie jest nowym elementem programu. Jak napisał, nagrania z jego wersją „Przez twe oczy zielone” krążą w internecie „już od ponad pięciu lat”.</p><p>Kawalec dołączył do Budki Suflera w <strong>2022 roku</strong>. Teraz uznał, że publikacja stanowiska zespołu przekroczyła granice współpracy.</p><blockquote><p>„Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt (...) uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy” – napisał.</p></blockquote><p><strong>Zobacz też:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/jego-syn-jest-juz-dorosly-dziela-wspolna-pasje-kajetan-kawalec-bardzo-przypomina-slawnego-ojca/">Jego syn jest już dorosły, dzielą wspólną pasję. Kajetan Kawalec bardzo przypomina sławnego ojca</a></p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/budkasuflera/posts/1612881570197204?ref=embed_post" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><h2>Zenon Martyniuk zapowiada pozew przeciwko Jackowi Kawalcowi</h2><p>Na tym konflikt się nie zakończył. Głos zabrał również Zenon Martyniuk, który bardzo ostro ocenił zachowanie Jacka Kawalca.</p><blockquote><p>„Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny” – stwierdził Zenon Martyniuk.</p></blockquote><p>Wokalista Akcentu odniósł się również do sugestii dotyczących śpiewania z wyłączonym mikrofonem. Zapewnił, że występuje z muzykami na żywo i nie zgadza się z takim przedstawianiem jego koncertów.</p><blockquote><p>„To nie jest parodia, tylko oczernianie mojej osoby na całą Polskę, a nawet na cały świat” – powiedział Martyniuk.</p></blockquote><p>Sprawa może mieć dalszy ciąg poza medialnymi oświadczeniami. Martyniuk zapowiedział bowiem kroki prawne.</p><blockquote><p>„Mój adwokat jest teraz na wakacjach, ale gdy wróci, to na pewno złożymy pozew” – zapowiedział.</p></blockquote><p>Dodał także, że w razie ewentualnej wygranej pieniądze miałyby trafić do organizacji charytatywnych działających na rzecz dzieci.</p><p>Kawalec nie wycofał się jednak ze swojego stanowiska. Zapytany o możliwość postępowania sądowego, odpowiedział krótko:</p><blockquote><p>„Jeżeli zostanie złożony pozew, to będę musiał się bronić, oczywiście”.</p></blockquote><p><strong>Czytaj również:</strong> <a href="https://viva.pl/kultura/film/jacek-kawalec-zona-joanna-historia-milosci-jak-sie-poznali-dzieci-145984-r1/">Jacek Kawalec wycofał się z życia publicznego, aby ratować ukochaną żonę. Są razem od prawie czterdziestu lat</a></p><h2>Internauci podzieleni po występie Jacka Kawalca</h2><p>Dyskusja szybko przeniosła się także do mediów społecznościowych. W komentarzach nie brakowało skrajnych opinii. Część internautów broniła Jacka Kawalca, przekonując, że jego występ był formą satyry i scenicznej parodii. Pojawiały się głosy, że artysta „dobrze to przedstawił” i że krytyka jego występu jest przesadzona.</p><p>Nie wszyscy jednak podzielali to zdanie. Jeden z komentujących, który deklarował, że widział występ na żywo, napisał: „Bardzo mi się to nie spodobało”. Inni zarzucali Kawalcowi, że jego żart poszedł za daleko i że nie powinien drwić z innego artysty. Wśród komentarzy pojawiały się również bardzo ostre, personalne oceny jego umiejętności wokalnych.</p><p>Pod wpisami rozgorzał więc spór podobny do tego, który podzielił samych artystów — jedni widzieli w występie satyrę, inni uznali go za niepotrzebną kpinę z Zenona Martyniuka.</p><h2>Jacek Kawalec deklaruje, co zrobi z zakontraktowanymi koncertami</h2><p>Mimo decyzji o zakończeniu współpracy Jacek Kawalec nie zamierza z dnia na dzień rezygnować ze wszystkich obowiązków. W swoim oświadczeniu zadeklarował gotowość do wywiązania się z zakontraktowanych najbliższych terminów koncertowych.</p><p>W rozmowie dotyczącej swoich dalszych planów zaznaczył również, że przed dołączeniem do Budki Suflera prowadził szeroką działalność artystyczną — występował solowo i grał w spektaklach teatralnych.</p><blockquote><p>„Nie zmieniam swoich planów. Tylko ciutkę obowiązków mi odejdzie” – powiedział.</p></blockquote><p>Jednocześnie jasno zaznaczył, że później jego sceniczna droga z Budką Suflera ma się zakończyć.</p><blockquote><p>„Już więcej nie będę występował z Budką” – zapowiedział.</p></blockquote><p>Spór, który zaczął się od scenicznej parodii Zenona Martyniuka, doprowadził więc do odejścia Jacka Kawalca z Budki Suflera, publicznej wymiany ostrych komentarzy i zapowiedzi pozwu. Kawalec pozostaje przy swoim stanowisku, Martyniuk zapowiada obronę własnego wizerunku, a Krzysztof Skiba otwarcie staje po stronie aktora.</p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/watch/?v=1571946260974172" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/abac0968035c0fd274425571a9018fc7ff072bdf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/abac0968035c0fd274425571a9018fc7ff072bdf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/abac0968035c0fd274425571a9018fc7ff072bdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/abac0968035c0fd274425571a9018fc7ff072bdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/abac0968035c0fd274425571a9018fc7ff072bdf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="scena z: Jacek Kawalec, SK:, , fot. Gałązka/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> fot. Gałązka/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/651e894801ca6dffdb23cb7650bd1f29ab144ac7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/651e894801ca6dffdb23cb7650bd1f29ab144ac7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/651e894801ca6dffdb23cb7650bd1f29ab144ac7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/651e894801ca6dffdb23cb7650bd1f29ab144ac7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/651e894801ca6dffdb23cb7650bd1f29ab144ac7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Zenon Martyniuk"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródła: TVN24, Pomponik.pl, Fakt.pl, Onet Kultura</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/tylko-u-nas-agustin-egurrola-o-odejsciu-julii-wieniawy-z-mam-talent-bylo-mi-bardzo-przykro-mowi-co-sie-stalo/</id>
    <title><![CDATA[TYLKO U NAS: Agustin Egurrola o odejściu Julii Wieniawy z Mam talent: „Było mi bardzo przykro”. Mówi, co się stało]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Julia Wieniawa po trzech sezonach pożegnała się z „Mam Talent”. Jej decyzja wywołała spore poruszenie, a niemal natychmiast pojawiły się pytania o przyszłość artystki i skład jury kolejnej edycji show. Teraz głos zabrał Agustin Egurrola, który w ostatnim sezonie oceniał uczestników u jej boku. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl zdradził, czy wcześniej wiedział o decyzji koleżanki. Nie ukrywał swoich emocji.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tylko-u-nas-agustin-egurrola-o-odejsciu-julii-wieniawy-z-mam-talent-bylo-mi-bardzo-przykro-mowi-co-sie-stalo/"/>
    <updated>2026-08-18T13:37:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709964_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><strong>Julia Wieniawa w połowie lipca oficjalnie potwierdziła, że kończy swoją przygodę z „Mam Talent”.</strong> Aktorka i wokalistka była związana z programem przez trzy ostatnie sezony – do jury dołączyła w 2024 roku. W 17. edycji show przy jurorskim stole zasiedli wspólnie Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop, Julia Wieniawa oraz powracający do formatu po kilkuletniej przerwie Agustin Egurrola. Po raz pierwszy w historii polskiej wersji programu uczestników oceniało czworo jurorów.</p><p>Wieniawa, informując o swoim odejściu, podkreślała, że zamyka ten etap z wdzięcznością za doświadczenia zdobyte w programie. Nie zdradziła przy tym, jaka telewizyjna przyszłość ją czeka. Decyzja szybko stała się jednak jednym z głośniej komentowanych tematów w polskim show-biznesie. Pojawiły się również spekulacje, że artystka mogłaby w przyszłości zasiąść za stołem jurorskim „Tańca z Gwiazdami”. <strong>Co na to Agustin Egurrola, który o tańcu i telewizyjnych talent show wie naprawdę sporo? </strong>Reporter Viva.pl zapytał o to na planie specjalnej odsłony „The Floor”.</p><p><strong><em>Program "The Floor VIP Challenge" będzie na antenie TVN już 29 i 30 sierpnia o 19:45.</em></strong></p><h2>Agustin Egurrola nie wiedział, że Julia Wieniawa odchodzi z „Mam Talent”. „Było mi bardzo przykro”</h2><p>Rafał Kowalski podczas rozmowy z Agustinem Egurrolą postanowił zapytać wprost o głośną decyzję Julii Wieniawy. Chciał wiedzieć, czy choreograf jako jej kolega z jury został wcześniej uprzedzony, że artystka zamierza pożegnać się z programem. Okazuje się, że również dla niego była to nowa informacja.</p><p><strong>„Nie, nie wiedziałem. I naprawdę było mi bardzo przykro, jak się dowiedziałem</strong>, bo <span data-placeholder-token="true">[...]</span> jestem pewien, że był fajny team, była super atmosfera, robimy świetny program i bardzo nad tym ubolewam. <strong>Ale każdy ma prawo do decyzji, więc zobaczymy, co będzie dalej”–</strong> przyznał.</p><p>Odejście z popularnego programu nie oznacza końca telewizyjnych możliwości Julii Wieniawy. 27-letnia aktorka i wokalistka od lat łączy kilka zawodowych światów – muzykę, aktorstwo, działalność biznesową oraz udział w największych produkcjach rozrywkowych. Agustin Egurrola wydaje się nie mieć wątpliwości, że również po zakończeniu przygody z „Mam Talent” znajdzie dla siebie odpowiednią drogę: <strong>„Za Julkę też trzymamy [kciuki]. Myślę, że ona jest taką rezolutną i taką fajną dziewczyną, że sobie poradzi. Tego jestem pewien, że sobie poradzi”.</strong></p><ul><li><strong>ZOBACZ: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/wystapila-na-najwiekszym-festiwalu-w-polsce-nie-zarobila-na-tym-nawet-zlotowki-tylko-u-nas-justyna-steczkowska-tlumaczy-dlaczego/">Wystąpiła na największym festiwalu w Polsce, nie zarobiła na tym nawet złotówki. TYLKO U NAS Justyna Steczkowska tłumaczy dlaczego</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9238cc1496ed975e2b838c998090a079fd15c3e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9238cc1496ed975e2b838c998090a079fd15c3e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9238cc1496ed975e2b838c998090a079fd15c3e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9238cc1496ed975e2b838c998090a079fd15c3e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9238cc1496ed975e2b838c998090a079fd15c3e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Julia Wieniawa, VIVA!, 11/2024"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Dorota Szulc</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Julia Wieniawa przejdzie do „Tańca z Gwiazdami”? Agustin Egurrola mówi, jak poradziłaby sobie w jury</h2><p>Na razie nie wiadomo, kto zajmie miejsce Wieniawy w następnej edycji „Mam Talent”. TVN po ogłoszeniu jej decyzji nie wskazał oficjalnie następcy. Sama zainteresowana również nie ogłosiła dotąd nowego telewizyjnego projektu. To nie przeszkodziło jednak fanom i mediom w zastanawianiu się, czy jej następnym przystankiem mógłby być dobrze jej znany program „Taniec z Gwiazdami”.</p><p>Rafał Kowalski zapytał Egurrolę wprost: <em>Najnowsze doniesienia mówią o tym, że Julka mogłaby zasilić jury ‘Tańca z Gwiazdami’. Czy pasowałaby do tego programu?</em></p><p>Choreograf ocenił jej potencjał bardzo pozytywnie: <strong>„Brała udział w tym programie, dużo tańczy na scenie, dużo lekcji tańca bierze, jest świadoma ruchu, i jak słuchałem jej komentarzy w ‘Mam Talent’, to myślę, że poradzi sobie tam świetnie”.</strong></p><h2>Agustin Egurrola w jury „Tańca z Gwiazdami”? Zdradził, czy kiedykolwiek dostał propozycję</h2><p>Rozmowa o ewentualnym pojawieniu się Julii Wieniawy w „Tańcu z Gwiazdami” sprowokowała jeszcze jedno pytanie. Skoro Agustin Egurrola od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych choreografów w Polsce, naturalnie nasuwa się myśl, czy sam kiedykolwiek był brany pod uwagę jako juror tanecznego show.</p><p>Okazuje się, że wbrew temu, czego można byłoby się spodziewać, taki telefon nigdy nie nadszedł</p><p><strong>„Nie, nie, ja takiej propozycji <span data-placeholder-token="true">[nie dostałem]</span>. <span data-placeholder-token="true">[...]</span> Nie odebrałem takich telefonów, bo pamiętaj, że ja byłem choreografem, jak ‘Taniec z Gwiazdami’ był w TVN. No i później już byłem w ‘Mam Talent’, więc już nie było to możliwe” </strong>– przyznał Egurrola.</p><hr><p><strong>Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d897ae377_50906825">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9dd12618596bdf12e0b8c8fea05650a53bdb3cb5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9dd12618596bdf12e0b8c8fea05650a53bdb3cb5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9dd12618596bdf12e0b8c8fea05650a53bdb3cb5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9dd12618596bdf12e0b8c8fea05650a53bdb3cb5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9dd12618596bdf12e0b8c8fea05650a53bdb3cb5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Agustin Egurrola, Viva 7/2016"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Marcin Kempski/I Like Photo</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/marvel-w-konczu-oglosil-kto-zagra-glowna-role-w-nowym-ghost-riderze-zaskoczenie-to-malo-powiedziane/</id>
    <title><![CDATA[Marvel w kończu ogłosił, kto zagra główną rolę w nowym „Ghost Riderze”. Zaskoczenie to mało powiedziane]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Płonąca czaszka znów rozświetla horyzont Marvela. Po latach ciszy jeden z najbardziej mrocznych bohaterów komiksowego uniwersum wraca na wielki ekran, a wokół projektu już teraz narasta atmosfera tajemnicy i ogromnych oczekiwań.<br />

]]></summary>
    <link href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/marvel-w-konczu-oglosil-kto-zagra-glowna-role-w-nowym-ghost-riderze-zaskoczenie-to-malo-powiedziane/"/>
    <updated>2026-08-18T11:05:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a1c4b039d7525ec52053adf3a2260fdb0d2d472f.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Płonący motocykl ponownie zawarczał w wyobraźni fanów Marvela. Po latach spekulacji Ghost Rider oficjalnie wraca na wielki ekran, a jego nową twarzą ma zostać Ryan Gosling. To nie tylko zmiana odtwórcy kultowej roli, ale także symbol nowego otwarcia dla Marvel Studios i Disneya, które stawiają na głośne nazwiska, sprawdzonych twórców oraz ambitną wizję jednego z najbardziej tajemniczych bohaterów komiksowego uniwersum.</p><h2>Ryan Gosling wsiada na płonący motocykl</h2><p>Ogłoszenie nowego „Ghost Ridera” było jednym z najmocniejszych momentów San Diego Comic-Con 2026. <strong>Po miesiącach spekulacji Marvel Studios oficjalnie potwierdziło, że w tytułową rolę wcieli się <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/to-on-zastapi-ryana-goslinga-oscarowy-aktor-w-glownej-roli-nowego-filmu-tworcow-wszystko-wszedzie-naraz/">Ryan Gosling</a>, a za kamerą stanie Shawn Levy.</strong> To spotkanie aktora i reżysera nie jest przypadkiem, duet współpracował już przy „Star Wars: Starfighter”, a teraz przenosi tę twórczą energię do Marvel Cinematic Universe. Scenariusz przygotowuje Jonathan Tropper, również związany z „Star Wars: Starfighter”, co podkreśla, że studio buduje zespół oparty na sprawdzonej współpracy. Premiera została wyznaczona na lato 2028 roku, czyniąc film jednym z najważniejszych punktów przyszłego kalendarza Marvela.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 443; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fb57385613b0036372da4663eb2d255a1536c1c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="271"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fb57385613b0036372da4663eb2d255a1536c1c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="271"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fb57385613b0036372da4663eb2d255a1536c1c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="443"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fb57385613b0036372da4663eb2d255a1536c1c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="443"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fb57385613b0036372da4663eb2d255a1536c1c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="443"
                        alt="Ryan Gosling i Shawn Levy na panelu Marvela na Międzynarodowym Comic-Conie, 25.07.2026, San Diego, USA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Michael Buckner/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jeszcze zanim projekt został oficjalnie ujawniony, Gosling wielokrotnie wyrażał zainteresowanie postacią Ghost Ridera, a według wypowiedzi Kevina Feigego to właśnie aktor przedstawił pomysł, który przekonał zarówno Shawna Levy’ego, jak i Marvel Studios do rozwinięcia filmu. W efekcie angaż nie sprawia wrażenia klasycznego castingu, lecz wspólnej inicjatywy twórców, którzy chcą zaproponować własne spojrzenie na jednego z najbardziej charakterystycznych antybohaterów komiksowego uniwersum.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ksiazka-zachwycaly-swiat-film-tez-zapowiada-sie-na-hit-jest-zwiastun-verity-z-anne-hathaway-w-roli-glownej/">Książką zachwycały świat, film też zapowiada się na hit. Jest zwiastun „Verity” z Anne Hathaway w roli głównej</a></strong></p><h2>Disney, Marvel i nowe otwarcie</h2><p>„Ghost Rider” powstaje w momencie, gdy Disney i Marvel Studios wyraźnie zmieniają strategię rozwoju MCU. Kevin Feige zapowiada koncentrację na jakości i bardziej selektywnym harmonogramie premier, dlatego między kolejnymi kinowymi produkcjami pojawiają się większe odstępy niż w poprzednich latach. <strong>W tym kontekście film z Goslingiem urasta do rangi jednego z filarów nowej fazy uniwersum, obok „X-Men” i „Czarna Pantera 3”.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d7dd7def7_23194838">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/nu6R7ypaz5g" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><p>Dla widzów równie istotny pozostaje wymiar symboliczny. <strong>Ghost Rider był wcześniej kojarzony przede wszystkim z filmami, w których <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/tego-nikt-sie-nie-spodziewal-nicolas-cage-powraca-w-roli-superbohatera-jest-pierwszy-zwiastun/">Nicolas Cage</a> wcielał się w Johnny’ego Blaze’a, dlatego nowa produkcja oznacza pełnoprawne wprowadzenie bohatera do kinowego MCU.</strong> Marvel nie odsłonił jeszcze szczegółów fabuły ani pełnej obsady, jednak samo zestawienie nazwisk Goslinga, Levy’ego i Troppera wywołało ogromne zainteresowanie fanów oraz branży. Oczekiwania podsyca również fakt, że studio zdecydowało się ogłosić projekt podczas najważniejszego wydarzenia komiksowego roku, czyniąc z niego jedną z wizytówek swojej przyszłej oferty.</p><h2>Kulisy produkcji i oczekiwania</h2><p>Na obecnym etapie twórcy zachowują daleko idącą powściągliwość. Nie ujawniono jeszcze szczegółów dotyczących pozostałych członków obsady ani kierunku fabularnego, jednak wiadomo, że produkcja jest rozwijana jako samodzielny film Marvel Studios, którego premierę zaplanowano na 2028 rok. <strong>Wystąpienie Goslinga i Levy’ego na scenie Comic-Conu zostało przyjęte entuzjastycznie, a sam aktor przyznał, że od dawna marzył o zagraniu Ghost Ridera.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d7dd7dc21_36528973"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DbRQIqoyz12/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Wokół projektu narosło już wiele oczekiwań. Fani liczą na świeżą interpretację bohatera, zachowanie mroczniejszego charakteru postaci oraz wyraźne odróżnienie filmu od wcześniejszych ekranizacji. Z kolei dla Marvel Studios „Ghost Rider” ma znaczenie szersze niż kolejna adaptacja komiksu, to test nowej strategii, w której starannie dobierani twórcy, rozpoznawalne gwiazdy i rzadsze premiery mają odbudować poczucie wydarzenia wokół każdego filmu. <strong>Jeśli te założenia się sprawdzą, płonący jeździec może stać się jednym z najważniejszych nowych bohaterów współczesnego MCU i symbolem kolejnego otwarcia dla całej marki.</strong></p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-film-moze-otworzyc-mu-drzwi-do-miedzynarodowej-kariery-filip-plawiak-zachwyca-w-polsko-greckim-kinie-drogi/">Ten film może otworzyć mu drzwi do międzynarodowej kariery. Filip Pławiak zachwyca w polsko-greckim kinie drogi!</a></strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/jan-frycz-mowil-o-tym-niedlugo-przed-smiercia-ludzie-sa-bardziej-samotni/</id>
    <title><![CDATA[Jan Frycz mówił o tym niedługo przed śmiercią. „Ludzie są bardziej samotni”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nie żyje Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów. Artysta zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat, pozostawiając po sobie dziesiątki niezapomnianych kreacji. Do końca pozostawał aktywny zawodowo. Jeszcze w marcu odbyła się premiera filmu „Król dopalaczy” z jego udziałem, a jesienią widzowie zobaczą go w kolejnej produkcji. Właśnie przy okazji premiery filmu udzielił Onetowi jednego z ostatnich wywiadów. Mówił w nim nie tylko o aktorstwie. Jego słowa o samotności i współczesnym świecie dzisiaj brzmią wyjątkowo przejmująco.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/jan-frycz-mowil-o-tym-niedlugo-przed-smiercia-ludzie-sa-bardziej-samotni/"/>
    <updated>2026-08-18T10:16:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2cb8e4eda7464fd2831902bd07b293a7f7bd31.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wiadomość o śmierci <a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jana Frycza</a> przyniosła ogromny smutek. Był aktorem, którego nie sposób było pomylić z kimkolwiek innym – charakterystyczny głos, oszczędność środków, magnetyzm i umiejętność budowania postaci, które pozostawały z widzem na długo po napisach końcowych. Od „Pręg”, przez „Egoistów”, po fenomenalnego Daria w „Ślepnąc od świateł” – potrafił być elegancki, groźny, ironiczny i kruchy, czasem w obrębie jednej sceny. I choć dziś o jego dorobku mówi się w czasie przeszłym, sam Jan Frycz niemal do końca pracował i pojawiał się przed kamerą.</p><h2>Jan Frycz pracował niemal do samego końca. W „Królu dopalaczy” spotkał się z młodszym pokoleniem aktorów</h2><p>Jedną z ostatnich premier z udziałem Jana Frycza był <strong>„Król dopalaczy”</strong> w reżyserii Pata Howla. Film trafił do kin 13 marca 2026 roku. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia opowiada o Dawidzie, zwyczajnym chłopaku, który buduje imperium tzw. legalnych narkotyków i w niezwykle krótkim czasie staje się milionerem. Wraz z pieniędzmi przychodzą blichtr, szybkie samochody, kontakty z półświatkiem i coraz bardziej niebezpieczna gra, w której granica między tym, co legalne, a tym, co zakazane, zaczyna się zacierać.</p><p>Główną rolę zagrał Tomasz Włosok, a obok niego w obsadzie znaleźli się m.in. Vanessa Aleksander, Łukasz Simlat, Grażyna Szapołowska, Janusz Chabior, Agnieszka Grochowska, Rafał Maćkowiak i właśnie Jan Frycz. Dla doświadczonego aktora spotkanie z młodszym pokoleniem nie było jednak okazją do udzielania lekcji. Wręcz przeciwnie – podczas premiery z wyraźnym uznaniem mówił o tym, co sam dostrzegał w ich pracy.</p><p><strong>„Pozostaje tylko podziwiać ich, naprawdę podziwiać. Oni wnoszą takie nowoczesne podejście do aktorstwa, pełną świadomość. To bardzo mi się podoba i mi imponuje”</strong> — mówił Jan Frycz w rozmowie z Onetem.</p><p> Szczególnie dobre wrażenie zrobił na nim Tomasz Włosok. Frycz doceniał zarówno jego aktorstwo, jak i sposób, w jaki młodszy kolega poprowadził postać człowieka stopniowo wciąganego przez świat własnych wyborów.</p><p><strong>„To jest kino o tym, co grozi młodym ludziom. Film o o pewnego rodzaju wyborach. Że jedna decyzja powoduje całą lawinę zdarzeń, która zmienia człowieka. Co zresztą bardzo to znakomicie to zrobił Tomek Włosok. Bardzo mi się podobało jak pracował”</strong> — komentował tematykę filmu.</p><ul><li><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 349; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1295721f1b3e15c5f3884dd65b5b35ce79c5c75f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1295721f1b3e15c5f3884dd65b5b35ce79c5c75f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="214"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1295721f1b3e15c5f3884dd65b5b35ce79c5c75f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="349"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1295721f1b3e15c5f3884dd65b5b35ce79c5c75f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="349"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1295721f1b3e15c5f3884dd65b5b35ce79c5c75f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="349"
                        alt="Jan Frycz w filmie &quot;Król dopalaczów&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jan Frycz mówił o samotności. „Mniej się do siebie uśmiechają, mniej ze sobą rozmawiają”</h2><p>Rozmowa przeprowadzona podczas premiery „Króla dopalaczy” szybko wykroczyła poza sam film. Historia opowiedziana na ekranie stała się dla Jana Frycza punktem wyjścia do znacznie szerszej refleksji o świecie, w którym dorastają dziś młodzi ludzie. Aktor zwracał uwagę na uzależnienia, depresję, Internet i poczucie osamotnienia.</p><p>„Daj Boże, żeby chociaż jeden człowiek się uratował od tej zarazy. Zresztą nie tylko tej, od tych zagrożeń cywilizacyjnych, które są wytworem dzisiejszych czasów, to uzależnienie się chociażby od Internetu. <strong>Poza tym to ogromne poczucie samotności, te nowe choroby cywilizacyjne, depresja, szukanie złagodzenia sobie tego bólu istnienia.</strong> W dzisiejszych czasach to bardzo aktualny temat” — podkreślał Jan Frycz.</p><p>Wypowiedź, która w marcu była komentarzem do filmu i obserwacją współczesności, po śmierci aktora czyta się inaczej. Szczególnie że Frycz nie zatrzymał się przy wielkich pojęciach. Samotność opisał poprzez coś znacznie prostszego – codzienny brak kontaktu między ludźmi.</p><p><strong>„Myślę, że ludzie są bardziej samotni za moich czasów. Mniej się do siebie uśmiechają, mniej ze sobą rozmawiają”</strong> — mówił.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7e37788a47e6836ee7b617d4c576b1f39fd63aa4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7e37788a47e6836ee7b617d4c576b1f39fd63aa4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7e37788a47e6836ee7b617d4c576b1f39fd63aa4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7e37788a47e6836ee7b617d4c576b1f39fd63aa4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7e37788a47e6836ee7b617d4c576b1f39fd63aa4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jan Frycz, 2010."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>W jednym z ostatnich wywiadów Jan Frycz mówił również o Polsce. „Jak ląduję, to jestem tak szczęśliwy”</h2><p>W tej samej rozmowie pojawił się jeszcze jeden osobisty ton. Jan Frycz mówił o Polsce – bez idealizowania rzeczywistości, ale z wyraźnym przywiązaniem do kraju. Choć dostrzegał problemy i nie ukrywał niepokoju tym, co dzieje się wokół, powroty do domu wiązały się dla niego z bardzo konkretnym uczuciem.</p><p><strong>„Mamy trudne czasy. Wokół się dzieją bardzo niedobre rzeczy. A my tu w Polsce... naprawdę, to jest wspaniały kraj. Jak czasem ląduję na tym lotnisku Okęcie, to jestem tak szczęśliwy, skądkolwiek bym nie wracał”</strong> — mówił w rozmowie z Onetem.</p><p>Jednocześnie bolało go miejsce, jakie jego zdaniem kultura zajmuje wśród priorytetów państwa. Jan Frycz przez niemal całe zawodowe życie pozostawał związany zarówno z kinem, jak i teatrem, dlatego nie była to dla niego abstrakcyjna dyskusja. Mówił o środowisku, którego był częścią przez dziesięciolecia.</p><p><strong>„Jeżeli chodzi o polską kulturę to bez względu, kto będzie premierem, od dawna jest odsunięta na dalszy plan. Nie jest tak ważna dla naszych rządzących. Trudno mi się z tym pogodzić”</strong> — przyznawał.</p><p>Frycz porównywał obecną sytuację z czasami swojej młodości, kiedy – jak wspominał – film, teatr czy opera znajdowały się w centrum zainteresowania władz. Nie idealizował przy tym tamtego okresu. Zwracał uwagę przede wszystkim na zmianę znaczenia przypisywanego kulturze i problemy finansowe, z którymi mierzą się współcześni twórcy.</p><ul><li><strong>SPRAWDŹ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mieli-spotkac-sie-na-planie-kontynuacji-kultowej-produkcji-katarzyna-grochola-zegna-jana-frycza-poruszajacymi-slowami-zawsze-mu-bede-wdzieczna-2/">Mieli spotkać się na planie kontynuacji kultowej produkcji. Katarzyna Grochola żegna Jana Frycza poruszającymi słowami: „Zawsze mu będę wdzięczna”</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/829e425beed7ecfb0a9770c6d0c69a2425b426cf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/829e425beed7ecfb0a9770c6d0c69a2425b426cf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/829e425beed7ecfb0a9770c6d0c69a2425b426cf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/829e425beed7ecfb0a9770c6d0c69a2425b426cf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/829e425beed7ecfb0a9770c6d0c69a2425b426cf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz, Gdynia 20.09.2021 r. 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Lukasz Dejnarowicz / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/nasze-akcje/taniec-emocje-i-blask-gwiazd-golden-stars-trophy-by-zudziewicz-jeschke-juz-22-sierpnia/</id>
    <title><![CDATA[Taniec, emocje i blask gwiazd. GOLDEN STARS TROPHY by Żudziewicz & Jeschke już 22 sierpnia!]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Takiego wydarzenia tanecznego jeszcze w Polsce nie było. Już 22 sierpnia  w Hotelu Arche Cukrownia Żnin odbędzie się turniej tańca ProAm - GOLDEN STARS TROPHY, którego zwieńczeniem będzie uroczysta gala wieczorna. Poprowadzą ją Iwona Pavlović i Aleksander Sikora.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/nasze-akcje/taniec-emocje-i-blask-gwiazd-golden-stars-trophy-by-zudziewicz-jeschke-juz-22-sierpnia/"/>
    <updated>2026-08-18T14:44:01+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0006/98/bd67ffacca6d837bbc71c97dd2d721df747ae9b8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Pomysłodawcami i organizatorami wydarzenia są Hanna Żudziewicz-Jeschke i Jacek Jeschke – mistrzowie tańca, którzy są doskonale znani szerszej publiczności z programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. Tym razem postanowili stworzyć taneczne widowisko, o którym długo będzie głośno. Nie zabraknie na nim wyjątkowych gości ze świata tańca oraz show-biznesu, a także mistrzowskich pokazów tanecznych.</p><h2>GOLDEN STARS TROPHY – czym jest turniej ProAm?</h2><p>GOLDEN STARS TROPHY to turniej w formule ProAm, gdzie w parze występuje zawodowy tancerz oraz tancerz-amator. Dzięki temu osoby, które na co dzień nie zajmują się tańcem zawodowo, mogą doświadczyć emocji związanych z udziałem w prawdziwym turnieju. Skąd wziął się pomysł na takie wydarzenie? „Zależało nam, żeby nie był to po prostu kolejny turniej. Chcemy, żeby od momentu wejścia na salę było czuć, że uczestniczy się w wyjątkowym wydarzeniu. Żeby zawodnicy mogli poczuć emocje wielkiego parkietu, a publiczność dostała prawdziwe widowisko. ProAm jest dla nas szczególnie ważny, bo pokazuje, że taniec nie ma wieku ani momentu, w którym jest już za późno, żeby wejść na parkiet” – przyznaje Jacek Jeschke.</p><h2>Dwie odsłony GOLDEN STARS TROPHY</h2><p>GOLDEN STARS TROPHY zostało podzielone na część dzienną oraz galę wieczorną. W pierwszej części odbędzie się główna rywalizacja turniejowa ProAm, gdzie uczestnicy zaprezentują swoje choreografie przed profesjonalnym panelem sędziowskim. Z kolei gala wieczorna połączy najważniejsze elementy finałowe turnieju ze specjalnymi pokazami tanecznymi przygotowanymi przez gwiazdy znane z „Tańca z Gwiazdami” oraz wybitnych tancerzy.</p><p>Wieczorną galę poprowadzą jurorka „Tańca z gwiazdami” Iwona Pavlović oraz uwielbiany prezenter Aleksander Sikora. Podczas specjalnych pokazów tanecznych zobaczymy zaś występ Hanny Żudziewicz-Jeschke i Gamou Falla, a także pokaz wyjątkowego trio w składzie Jacek Jeschke, Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk. Na wieczornej gali pojawią się również Jakub Lipowski i Tereza Kučerová - para należąca do ścisłej światowej czołówki tańca sportowego, którzy także zaprezentują swoje mistrzowskie, taneczne show.</p><h2>GOLDEN STARS TROPHY – tego nie można przegapić</h2><p>GOLDEN STARS TROPHY to wydarzenie, które ma połączyć profesjonalny taniec, sport, kulturę i show-biznes, pokazując taniec towarzyski w nowoczesnej i widowiskowej odsłonie. Pierwsza edycja odbędzie się w industrialnej przestrzeni Magazynu Cukru w Hotelu Arche Cukrownia Żnin. Sam Jacek Jeschke jednak nie ukrywa, że razem z żoną chcieliby rozwijać to wydarzenie w kolejnych latach.</p><p>„Chcemy rozwijać Golden Stars Trophy przez kolejne lata. Mamy bardzo dużo pomysłów i ambicję, żeby stworzyć w Polsce wydarzenie, na które ludzie związani z tańcem będą czekali przez cały rok. Ta pierwsza edycja jest dla nas początkiem czegoś znacznie większego”.</p><p>Tego po prostu nie można przegapić! Do zobaczenia już 22 sierpnia w Hotelu Arche Cukrownia Żnin!</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3520b1a7613623b5745c66e8aa2ff4f79a2b58ad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3520b1a7613623b5745c66e8aa2ff4f79a2b58ad.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3520b1a7613623b5745c66e8aa2ff4f79a2b58ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3520b1a7613623b5745c66e8aa2ff4f79a2b58ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3520b1a7613623b5745c66e8aa2ff4f79a2b58ad.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jesz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/synowie-jana-frycza-tez-trafili-do-swiata-filmu-kazdy-wybral-jednak-inna-droge/</id>
    <title><![CDATA[Synowie Jana Frycza też trafili do świata filmu. Każdy wybrał jednak inną drogę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Frycz pozostawił po sobie nie tylko imponujący dorobek aktorski, ale także dużą rodzinę. Miał sześcioro dzieci, w tym trzech synów: Antoniego, Michała i Wojciecha. Każdy z nich zetknął się ze światem filmu. Antoni i Michał zaczynali przed kamerą, a Wojciech zbudował własną karierę jako kompozytor.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/synowie-jana-frycza-tez-trafili-do-swiata-filmu-kazdy-wybral-jednak-inna-droge/"/>
    <updated>2026-08-18T15:01:11+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1213ee2f09b18da1fc57cb197a0d50475adad281.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Choć nazwisko Frycz kojarzy się przede wszystkim z Janem oraz jego córkami, Olgą i Gabrielą, trzej synowie aktora również mają ciekawe historie. Antoni, Michał i Wojciech nie próbowali powtórzyć kariery ojca. Dwaj pierwszi jako dzieci stanęli przed kamerą, ale później obrali inne drogi. Wojciech pozostał natomiast mocno związany z filmem i teatrem, tyle że zamiast aktorstwa wybrał muzykę.</p><h2>Kim są synowie Jana Frycza? Antoni, Michał i Wojciech</h2><p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> zmarł w wieku <strong>72 lat</strong>. O śmierci aktora poinformował Teatr Narodowy, z którym był związany <strong>od 2006 roku</strong>. Przez blisko pół wieku występował na polskich scenach, a szeroka publiczność znała go także z licznych ról filmowych i telewizyjnych.</p><p>Po śmierci artysty uwaga ponownie zwróciła się także w stronę jego rodziny. Jan Frycz miał sześcioro dzieci. Z pierwszego małżeństwa z Grażyną Laszczyk miał córkę Gabrielę. Z Agatą Frycz doczekał się pięciorga dzieci — córek Olgi i Marii oraz trzech synów: Michała, Wojciecha i Antoniego.</p><p>O córkach aktora przez lata było głośno, szczególnie o Oldze Frycz, która podobnie jak ojciec wybrała aktorstwo. Synowie pozostawali zdecydowanie dalej od pierwszego planu show-biznesu. Nie oznacza to jednak, że świat filmu był im obcy.</p><p>Wręcz przeciwnie. Antoni i Michał bardzo wcześnie pojawili się przed kamerą, a Wojciech zbudował karierę w branży artystycznej. Żaden z nich nie został jednak aktorem na miarę kariery ojca.</p><p>Sam Jan Frycz podkreślał, że nie stał za dziecięcymi występami swoich dzieci.</p><blockquote><p>„Nie miałem nigdy nic wspólnego z tym, że moje dzieci występowały w rolach dziecięcych” — mówił w rozmowie cytowanej przez Plejadę.</p></blockquote><p>Dodawał, że była to zasługa jego byłej żony. Jak więc potoczyły się losy trzech synów jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów?</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-jana-frycza-zegna-ojca-poruszajacymi-slowami-nauczyles-mnie-walczyc-o-siebie-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez/">Syn Jana Frycza żegna ojca poruszającymi słowami: „Nauczyłeś mnie walczyć o siebie”. Łączyła ich wyjątkowa więź</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7453cc41549502822afa94db047c9dfd539ab7e1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7453cc41549502822afa94db047c9dfd539ab7e1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7453cc41549502822afa94db047c9dfd539ab7e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7453cc41549502822afa94db047c9dfd539ab7e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7453cc41549502822afa94db047c9dfd539ab7e1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Dzieci Jana Frycza z babcią Krystyną"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Instagram.com/tojafrycz</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Antoni Frycz zaczynał przed kamerą. Później wybrał scenografię</h2><p>Antoni Frycz z filmem zetknął się już jako dziecko. Występował m.in. w filmie i serialu <strong>„Panna z mokrą głową”</strong> oraz „Sławie i chwale”. Pojawiał się również w spektaklach telewizyjnych, w tym w „Amfitrionie”, „Marii Stuart” i „Chmurze na sznurku”.</p><p>W jego przypadku dziecięce aktorstwo nie przerodziło się jednak w regularną karierę przed kamerą. Antoni pozostał związany ze światem filmu, ale znalazł dla siebie miejsce po drugiej stronie planu.</p><p>W <strong>2018 r.</strong> pracował jako <strong>II asystent scenografa przy filmie „Słodki koniec dnia” Jacka Borcucha</strong>. Jego późniejsza działalność była więc związana ze scenografią.</p><p>To dość przewrotna droga. Syn jednego z najbardziej znanych polskich aktorów najpierw sam stanął przed kamerą, ale jako dorosły wybrał pracę, której widz zazwyczaj na ekranie nie widzi.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7dc7a96d9eb92b2ce8fb1481cdba23439c28e83a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7dc7a96d9eb92b2ce8fb1481cdba23439c28e83a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7dc7a96d9eb92b2ce8fb1481cdba23439c28e83a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7dc7a96d9eb92b2ce8fb1481cdba23439c28e83a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7dc7a96d9eb92b2ce8fb1481cdba23439c28e83a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Agata Frycz z dziećmi"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Instagram.com/tojafrycz</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Michał Frycz grał jako dziecko. Pojawił się w „Ogniem i mieczem”</h2><p>Równie wcześnie z aktorstwem zetknął się Michał Frycz. Jako dziecko wystąpił w „Sławie i chwale”, gdzie zagrał Alo Bilińskiego. Znalazł się także w obsadzie „Ogniem i mieczem” jako mały Michał Korybut Wiśniowiecki.</p><p>Z jego udziałem w tej produkcji wiąże się ciekawa historia. Sceny Michała zostały usunięte z kinowej wersji „Ogniem i mieczem”, choć jego nazwisko pozostało w napisach. W wersji serialowej jego rola już figuruje. Później pojawił się jeszcze w etiudzie „Eden” z <strong>2014 r.</strong>, w której zagrał księdza Radka. Nie zdecydował się jednak na regularną karierę aktorską.</p><p>Michał pozostawał poza pierwszym planem show-biznesu, ale w mediach społecznościowych uchylał rąbka prywatności. Szczególnie osobiste były jego wpisy poświęcone ojcu. Z okazji urodzin Jana Frycza pisał o nim nie tylko jako o wybitnym artyście, lecz przede wszystkim jako o człowieku, od którego wiele się nauczył.</p><blockquote><p>„Dla wielu pokoleń jesteś ikoną polskiego kina i teatru” — pisał Michał.</p></blockquote><p>Chwilę później zmieniał perspektywę z publicznej na bardzo osobistą, podkreślając, że dla niego Jan Frycz pozostawał przede wszystkim ojcem. Wspominał wspólne rozmowy, wartości wyniesione z domu, a także zamiłowanie aktora do modelarstwa. W tym samym wpisie zwrócił uwagę również na muzyczny talent swojego młodszego brata. Zaznaczył, że wykorzystany w materiale utwór z filmu „Skrzat” skomponował Wojciech Frycz.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 454; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fde7c9139f0e15e1f45c0e0ea6dcdb88c2d3c618.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="278"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fde7c9139f0e15e1f45c0e0ea6dcdb88c2d3c618.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="278"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fde7c9139f0e15e1f45c0e0ea6dcdb88c2d3c618.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="454"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fde7c9139f0e15e1f45c0e0ea6dcdb88c2d3c618.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="454"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fde7c9139f0e15e1f45c0e0ea6dcdb88c2d3c618.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="454"
                        alt="Michał Frycz, Olga Frycz i Agata Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Instagram.com/tojafrycz</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Po śmierci Jana Frycza Michał pożegnał ojca kolejnym, jeszcze bardziej osobistym wpisem. Podał w nim dokładną datę jego odejścia — <strong>15 sierpnia 2026 roku</strong> — i wrócił do ich wspólnych chwil oraz planów, których nie zdążyli już zrealizować.</p><blockquote><p>„Nauczyłeś mnie walczyć o siebie, nie poddawać się i iść przez życie po swojemu” — napisał.</p></blockquote><p>Wspominał wspólne puszczanie drona i modeli, lot awionetką nad Tatrami, rozmowy oraz charakterystyczne pytanie ojca: „Jaka sytuacja na horyzoncie?”. Pożegnanie zakończył bardzo osobiście:</p><blockquote><p>„Leć w dal, Tato. Graj swoje spektakle w niebie”.</p></blockquote><p>Te słowa pokazują Jana Frycza z zupełnie innej strony niż jego filmografia czy teatralne role. Dla Michała był przede wszystkim ojcem, z którym dzielił rozmowy, zainteresowania i plany. „Dzisiaj wiem, że wiele z tego, kim jestem, zawdzięczam właśnie Tobie” — napisał syn aktora po jego śmierci.</p><ul><li><strong>Czytaj też:</strong><a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/"> Był wybitnym aktorem, ale z rolą ojca sobie nie radził. Jan Frycz przez niemal dekadę nie miał kontaktu dziećmi. Dopiero w ostatnich latach starał się to naprawić</a></li></ul><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8e9ff8c1_35565593"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DYWP3fIiAFL/?hl=pl&amp;img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8e9ffa34_61602705"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJxstbtcmo/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Wojciech Frycz został kompozytorem. Zbudował własną karierę</h2><p>Wojciech Frycz również nie zdecydował się zostać aktorem. Ze światem filmu i teatru związał się jednak bardzo mocno — poprzez muzykę.</p><p>Jest kompozytorem muzyki filmowej i teatralnej oraz absolwentem Akademii Muzycznej w Gdańsku. Jak się okazuje, muzyka towarzyszyła mu na długo przed rozpoczęciem zawodowej kariery. W <strong>2016 roku</strong> jego siostra Olga Frycz opublikowała na Instagramie zdjęcie Wojciecha i wróciła pamięcią do jego dzieciństwa.</p><blockquote><p>„Jak miał 4 lata to chodził po mieszkaniu i brzdękolił na akordeonie” — wspominała Olga Frycz.</p></blockquote><p>W tym samym wpisie przedstawiała brata jako <strong>24-letniego</strong> wówczas muzyka i kompozytora. Miała też konkretny powód do dumy — Wojciech został nominowany do Nagrody Miasta Gdańska dla Młodych Twórców w dziedzinie kultury. Olga zachęcała swoich obserwatorów do oddawania na niego głosów i nie kryła emocji.</p><blockquote><p>„Kocham Wojtka najmocniej na świecie i jestem z niego dumna na maksa” — napisała.</p></blockquote><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8e9ffac0_55836357"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reels/DA_oOdzMDEN/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Muzyczna pasja przerodziła się w zawodową drogę. Dorobek Wojciecha Frycza obejmuje dziś kino, teatr oraz muzykę tworzoną na potrzeby reklam. <strong>Od 2022 roku</strong> jest głównym kompozytorem muzyki do reklam marki <strong>Lotus Cars</strong>. Jest również laureatem nagród m.in. na Festiwalu Boska Komedia i Festiwalu Dwa Teatry.</p><p>Tworzył muzykę do filmów „Sezony”, „Utrata równowagi”, „Nie znikniemy”, „Boylesque” i „Call Me Tony”. Współpracował także m.in. z Narodowym Starym Teatrem, TR Warszawa oraz Teatrem Dramatycznym.</p><p>Wojciech ma również za sobą niewielkie epizody aktorskie. Pojawiał się w „Sexify”, „1983” i „Klerze”, jednak to komponowanie muzyki pozostaje jego główną działalnością. Spośród trzech synów Jana Frycza to właśnie on ma najbardziej rozbudowaną, publicznie udokumentowaną karierę artystyczną. Pozostał blisko świata kina i teatru, ale zamiast powielać zawodową drogę ojca, stworzył własną.</p><p><strong>Czytaj też:</strong><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/"><strong> </strong>Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8e9ffb41_29288456"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/BNKnUl-l806/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32e1a4f78e155ad4d1730f08ce2c58f510f2ba15.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32e1a4f78e155ad4d1730f08ce2c58f510f2ba15.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32e1a4f78e155ad4d1730f08ce2c58f510f2ba15.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32e1a4f78e155ad4d1730f08ce2c58f510f2ba15.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32e1a4f78e155ad4d1730f08ce2c58f510f2ba15.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Olga Frycz i Wojciech Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Instagram.com/michal_frycz</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jan Frycz nie chciał prowadzić dzieci za rękę w show-biznesie</h2><p>Artystyczne wybory dzieci Jana Frycza były przez lata interesującym elementem historii jego rodziny. Aktor sam miał przecież skomplikowane doświadczenia związane z wyborem zawodu. Jego ojciec nie pochwalał planów aktorskich syna.</p><p>Po latach Frycz również nie zamierzał ułatwiać dzieciom drogi w branży.</p><blockquote><p>„Dałem do zrozumienia, żeby robiły swoje, ja im w karierze nie pomogę” — mówił w jednym z wywiadów.</p></blockquote><p>Synowie rzeczywiście poszli własnymi ścieżkami. Antoni zaczynał jako dziecięcy aktor, by później związać się ze scenografią. Michał również pojawiał się przed kamerą, ale nie kontynuował regularnej kariery aktorskiej. Wojciech znalazł natomiast swoje miejsce w muzyce filmowej i teatralnej.</p><p>Łączy ich nazwisko jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, ale zawodowo nie próbowali kopiować jego drogi. Każdy z braci miał własny kontakt ze światem filmu — przed kamerą, za kulisami albo poprzez muzykę. I właśnie dlatego historia synów Jana Frycza jest czymś więcej niż opowieścią o dzieciach sławnego ojca.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6d7312c095c9a03861b7730333d8553cbe2a53bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6d7312c095c9a03861b7730333d8553cbe2a53bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6d7312c095c9a03861b7730333d8553cbe2a53bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6d7312c095c9a03861b7730333d8553cbe2a53bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6d7312c095c9a03861b7730333d8553cbe2a53bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jan Frycz, 2007 r."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Grąbczewski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródła: FilmPolski.pl, Teatr Wielki – Opera Narodowa, NAU Music Talents Agency, Plejada.pl, Onet Kultura, Viva.pl</em></p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1462450759243655&amp;set=a.550566967098710&amp;type=3&amp;ref=embed_post" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/nie-wiedziala-jak-malo-czasu-jej-zostalo-kilka-miesiecy-przed-smiercia-hayden-panettiere-wyznala-chce-pozostawic-swiat-lepszym/</id>
    <title><![CDATA[Nie wiedziała, jak mało czasu jej zostało. Kilka miesięcy przed śmiercią Hayden Panettiere wyznała: „Chcę pozostawić świat lepszym”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Hayden Panettiere kilka miesięcy przed śmiercią mówiła o przyszłości i projektach, które chciała zrealizować. Aktorka planowała reżyserować, produkować i stworzyć własną firmę produkcyjną. Myślała również o marce lifestyle'owej i linii kosmetyków. Podczas spotkania w Los Angeles mówiła o wpływie, jaki chciała pozostawić po sobie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/nie-wiedziala-jak-malo-czasu-jej-zostalo-kilka-miesiecy-przed-smiercia-hayden-panettiere-wyznala-chce-pozostawic-swiat-lepszym/"/>
    <updated>2026-08-18T14:33:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0779dc1707ec14e5c46c8ec291b7eaf7e9729d0c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Jeszcze wiosną <a href="https://viva.pl/tagi/hayden-panettiere-24608-r7/">Hayden Panettiere</a> z entuzjazmem patrzyła w przyszłość. Miała pomysły, które wykraczały daleko poza aktorstwo, i otwarcie mówiła o nowych zawodowych wyzwaniach. Marzyła o reżyserii, własnej firmie produkcyjnej, a nawet marce lifestyle'owej i linii kosmetyków. Szczególnie zależało jej jednak na tym, by wykorzystać swoje doświadczenia w Hollywood do stworzenia bezpiecznego miejsca dla innych aktorów.</p><h2>Hayden Panettiere przed śmiercią mówiła o swoich planach</h2><p>Hayden Panettiere nie żyje. Aktorka znana z takich produkcji jak <em>Heroes</em> i <em>Nashville</em> zmarła w wieku 36 lat. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej z ogromną otwartością opowiadała o tym, co chciałaby zrobić w kolejnych latach. Miała plany zawodowe, ale myślała również o tym, jaki wpływ może wywrzeć na innych.</p><p>26 maja podczas wydarzenia Book Soup w Harmony Gold Theater w Los Angeles promowała swoje wspomnienia <em>This Is Me: A Reckoning</em>. W trakcie rozmowy wróciła do historii osób, które mówiły jej, że dzięki jej szczerości dotyczącej zdrowia psychicznego znalazły odwagę, by poszukać pomocy.</p><p>To właśnie te spotkania miały sprawiać, że dzielenie się najbardziej osobistymi doświadczeniami nabierało dla niej szczególnego znaczenia.</p><blockquote><p>„Mam nadzieję, że zostawię świat lepszym, niż go zastałam. Siła tkwi w naszej wrażliwości” – mówiła Hayden Panettiere.</p></blockquote><p>W swojej książce podkreślała również, że nie chce, by życiowe tragedie stały się tym, co będzie ją definiować. Nazywała siebie optymistką i pisała o możliwości odbudowania swojego życia nawet po wyjątkowo trudnych doświadczeniach.</p><blockquote><p>„Życie może tobą wstrząsnąć i cię złamać, ale nawet kiedy jesteś w najgorszym momencie, jest nadzieja i masz możliwość się odbudować” – pisała.</p></blockquote><p><strong>Zobacz też:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/tajemnicza-smierc-hayden-panettiere-wyniki-sekcji-i-jeden-szczegol-z-miejsca-tragedii-zwracaja-szczegolna-uwage/">Tajemnicza śmierć Hayden Panettiere. Wyniki sekcji i jeden szczegół z miejsca tragedii zwracają szczególną uwagę</a></p><h2>Chciała reżyserować i stworzyć bezpieczne miejsce dla aktorów</h2><p>Podczas majowego spotkania Panettiere została zapytana o kolejne marzenia. Jej odpowiedź nie pozostawiała wątpliwości, że nie zamierzała zwalniać.</p><blockquote><p>„Mam całą listę” – odpowiedziała.</p></blockquote><p>Jednym z najważniejszych punktów była reżyseria. Aktorka chciała wykorzystać własne doświadczenia zdobyte w Hollywood, aby stworzyć na planie atmosferę, w której wykonawcy mogliby czuć się bezpiecznie.</p><blockquote><p>„Naprawdę chcę reżyserować i być osobą, która tworzy bezpieczne środowisko dla aktorów i mówi: tak właśnie powinno wyglądać to doświadczenie” – tłumaczyła.</p></blockquote><p>Szczególne miejsce w jej wypowiedziach zajmowali młodzi aktorzy. Panettiere sama rozpoczęła pracę jako dziecko, dlatego zwracała uwagę na emocjonalne wymagania stawiane najmłodszym wykonawcom.</p><p>Mówiła, że zdarzało jej się interweniować, gdy oczekiwano od nich zbyt wiele. Przyznała też, że stawała się w takich sytuacjach bardzo opiekuńcza.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/"> Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></strong></p><h2>Hayden Panettiere planowała własną firmę produkcyjną</h2><p>Reżyseria nie była jej jedynym pomysłem. W kwietniu Panettiere rozmawiała telefonicznie z <em>Entertainment Weekly</em>. Było to <strong>cztery miesiące przed jej śmiercią</strong>. Opowiadała wówczas o tym, jak wyobraża sobie kolejne etapy swojej kariery.</p><p>Chciała znaleźć się po drugiej stronie kamery i mieć większy wpływ na powstawanie nowych projektów. Jednym z jej marzeń było założenie własnej firmy produkcyjnej.</p><blockquote><p>„Chciałabym mieć własną firmę produkcyjną, żebym mogła dawać zielone światło świetnym projektom. Na świecie jest tak wielu utalentowanych ludzi i tak wielu z nich nigdy nie dostaje szansy, żeby zabłysnąć. Chciałabym móc dać im do tego platformę” – mówiła.</p></blockquote><p>Na tym jej lista się nie kończyła. Panettiere myślała także o stworzeniu marki lifestyle'owej oraz linii kosmetyków do pielęgnacji skóry.</p><p>W Los Angeles wspominała z kolei, że próbuje swoich sił w pisaniu. Interesowało ją właściwie „wszystko, co kreatywne”. Zależało jej przy tym na pracy dającej większą sprawczość, zamiast ciągłego czekania na kolejne role.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/825fff424912db7e6d18e8e5a312267507b310a0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/825fff424912db7e6d18e8e5a312267507b310a0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/825fff424912db7e6d18e8e5a312267507b310a0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/825fff424912db7e6d18e8e5a312267507b310a0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/825fff424912db7e6d18e8e5a312267507b310a0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Hayden Panettiere Appearing On &#039;Tamron Hall&#039;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jeff Neira /American Broadcasting Companies via Getty Images) (Photo by Walt Disney Television Photo Archives/Walt Disney Television via Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Mam jeszcze wiele do opowiedzenia”. Tak mówiła o przyszłości</h2><p>Premiera <em>This Is Me: A Reckoning</em> otworzyła przed Panettiere możliwość opowiedzenia własnej historii. Aktorka pracowała nad wspomnieniami <strong>dwa lata</strong>. Książka stała się bestsellerem <em>New York Timesa</em>.</p><p>Pisanie było jednak dla niej wymagającym doświadczeniem. Panettiere wracała do wydarzeń, których – jak przyznała – nie pamiętała w pełni. Szczególnie emocjonalne okazało się nagrywanie audiobooka.</p><p>Trudnym momentem był fragment poświęcony jej młodszemu bratu Jansenowi, który zmarł niespodziewanie <strong>w wieku 28 lat w lutym 2023 roku</strong>. Aktorka wspominała, że podczas nagrania wielokrotnie nie była w stanie przeczytać tej części bez silnych emocji.</p><p>Mimo tego patrzyła w przyszłość. W kwietniowej rozmowie mówiła, że jedna książka nie wystarczyłaby, by zmieścić wszystkie historie z jej życia.</p><blockquote><p>„Gdybym opowiedziała absolutnie każdą historię, powstałoby pięć książek po 300 stron. A to wszystko tylko do 36. roku życia, więc mam jeszcze wiele do opowiedzenia i podzielenia się” – mówiła Panettiere.</p></blockquote><p>Ważną częścią jej historii pozostawała także córka Kaya. Aktorka podkreślała, że chce chronić jej prywatność.</p><blockquote><p>„Nie chcę, żeby kiedykolwiek to przeczytała i pomyślała, że cokolwiek z tego było jej winą. Tak bardzo ją kocham” – mówiła o swojej książce.</p></blockquote><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8bcda2c9_18714153"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DY2k6qHHfUj/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Hayden Panettiere została znaleziona w Greenville, S.C.</h2><p>Plany, o których Hayden Panettiere mówiła jeszcze wiosną, nie zostały zrealizowane. Jej ojciec Skip poinformował o śmierci córki 16 sierpnia.</p><blockquote><p>„Z głębokim smutkiem informujemy o tragicznej śmierci naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która wnosiła ogrom miłości i radości w życie wszystkich, którzy ją znali – oraz milionów osób oglądających ją na ekranie” – przekazał.</p></blockquote><p><em>Entertainment Weekly</em> informowało również o połączeniu z numerem 911, które wskazywało na możliwość przedawkowania. <strong>Śledztwo dotyczące śmierci aktorki jest w toku.</strong></p><p>Jeszcze podczas majowego spotkania Panettiere mówiła o tym, czego chciałaby, aby czytelnicy nauczyli się po lekturze jej wspomnień. Jej odpowiedź była krótka: „Siły. Pokory”. Dodawała też, że warto wiedzieć, iż „można być po prostu człowiekiem”.</p><p>Wprowadzenie do <em>This Is Me: A Reckoning</em> kończyła słowami skierowanymi do czytelników. Dziękowała im za towarzyszenie jej w podróży przez wszystkie wzloty i upadki. Kilka miesięcy przed śmiercią wciąż patrzyła przy tym w przyszłość.</p><blockquote><p>„Mam jeszcze wiele do opowiedzenia i podzielenia się”.</p></blockquote><p><strong>Czytaj też<a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/krotko-przed-smiercia-hayden-panettiere-wydala-swoje-wspomnienia-ujawnila-w-niej-szokujace-kulisy-hollywood/">: Krótko przed śmiercią Hayden Panettiere wydała swoje wspomnienia. Ujawniła w niej szokujące kulisy Hollywood</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 467; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6df6d9897ea8eec670eff37f546fc869a4deaa29.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="286"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6df6d9897ea8eec670eff37f546fc869a4deaa29.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="286"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6df6d9897ea8eec670eff37f546fc869a4deaa29.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="467"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6df6d9897ea8eec670eff37f546fc869a4deaa29.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="467"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6df6d9897ea8eec670eff37f546fc869a4deaa29.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="467"
                        alt="Hayden Panettiere"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jon Kopaloff/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródła: people.com, ew.com </em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/michal-wisniewski-pograzony-w-smutku-pozegnal-ukochanego-przyjaciela-udowodniles-mi-ze-mozna-pokochac-wbrew-sobie/</id>
    <title><![CDATA[Michał Wiśniewski pogrążony w smutku. Pożegnał ukochanego przyjaciela: „Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Michał Wiśniewski przekazał smutną wiadomość. Odszedł Gucio, kot, który przez niemal 18 lat był częścią jego rodziny. Choć ich historia zaczęła się dramatycznie, przerodziła się w niezwykłą więź. Lider Ich Troje pożegnał pupila poruszającymi słowami.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/michal-wisniewski-pograzony-w-smutku-pozegnal-ukochanego-przyjaciela-udowodniles-mi-ze-mozna-pokochac-wbrew-sobie/"/>
    <updated>2026-08-18T14:43:26+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0007/01/0bbeed85af5cfa3e6fbe99861b8956fb08386772.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/michal-wisniewski-24159-r7/">Michał Wiśniewski</a> podzielił się z obserwatorami smutną wiadomością. Odszedł Gucio – kot, który przez niemal 18 lat był częścią życia jego rodziny. Choć lider <em>Ich Troje</em> nigdy nie uważał się za miłośnika kotów, a dodatkowo zmaga się z alergią, Gucio zajął w jego życiu szczególne miejsce. Początki tej historii były dramatyczne.</p><h2>Michał Wiśniewski pożegnał Gucia. Ich wspólna historia zaczęła się dramatycznie</h2><p>Jedno czarno-białe zdjęcie wystarczyło, by opowiedzieć historię trwającą niemal 18 lat. Michał Wiśniewski zamieścił w mediach społecznościowych fotografię Gucia i przekazał smutną wiadomość. Wieloletni przyjaciel rodziny odszedł.</p><p>Gucio przez niemal 18 lat był częścią domu Wiśniewskich. Widział, jak zmieniało się życie Michała i jego najbliższych. Ale w tej pełnej ruchu codzienności po prostu był. Towarzyszył rodzinie w kolejnych etapach jej życia.</p><p>A przecież nic nie wskazywało na to, że ta historia potrwa tak długo. Co więcej – mogła skończyć się, zanim na dobre się rozpoczęła. Gucio pojawił się w jego życiu za sprawą dramatycznego splotu wydarzeń. Wszystko zaczęło się w stadninie koni. Jeden z psów zaatakował tam koci miot. Życie straciła również kocia mama Gucia. Z całego miotu ocalał tylko on – jedyne, najmniejsze kocię.</p><p>I właśnie wtedy jego los odmieniła Etiennette, córka Michała Wiśniewskiego i Anny Świątczak. To ona przyniosła maleńkiego Gucia do domu. Sytuacja była trudna. Zwierzak miał niewielkie szanse na przeżycie, ale nie został pozostawiony sam sobie. Zaopiekowała się nim mama Michała Wiśniewskiego. Maleńki Gucio dostał szansę. I wykorzystał ją, pokazując, jak wiele miał w sobie siły.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-wisniewskiego-i-mandaryny-przerwal-milczenie-padly-slowa-o-slubie-rodzicow/"> Syn Wiśniewskiego i Mandaryny przerwał milczenie. Padły słowa o</a> <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-wisniewskiego-i-mandaryny-przerwal-milczenie-padly-slowa-o-slubie-rodzicow/">ślubie rodziców</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8483028679b08f84d6a439fbef4a3de53a5d9ebc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8483028679b08f84d6a439fbef4a3de53a5d9ebc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8483028679b08f84d6a439fbef4a3de53a5d9ebc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8483028679b08f84d6a439fbef4a3de53a5d9ebc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8483028679b08f84d6a439fbef4a3de53a5d9ebc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="27.06.2026. Warszawa.  II Kongres Zero na warszawskim Torwarze. Debata &quot;Wizerunek do odzyskania&quot;. N/z: Michal Wisniewski"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Anita Walczewska/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Z uratowanego kocięcia Gucio stał się stałym elementem rodzinnego życia. Towarzyszył Wiśniewskim, gdy zmieniali miejsca zamieszkania. Był obok, gdy codzienność Michała wyznaczały koncerty i liczne zobowiązania. W życiu lidera Ich Troje wiele się zmieniało, ale Gucio przez te wszystkie lata pozostawał  członkiem rodziny.</p><p>„<strong>Nigdy nie przepadałem za kotami. Do tego jestem na nie uczulony. Los najwyraźniej uznał, że to idealny scenariusz na dowcip — i podrzucił mi kota na prawie 18 lat. Gucio zaczął życie od tragedii. Eti przyniosła go ze stadniny koni, gdzie pies zagryzł cały miot razem z jego kocią mamą. Przeżył tylko on — najmniejszy, a najbardziej uparty. Zaopiekowała się nim moja mama i tak został z nami na prawie 18 lat. Kot, który nie powinien dożyć pierwszego tygodnia, przeżył wszystko: przeprowadzki, trasy, hałas i całe nasze szalone życie. No i mnie — kichającego przy każdej próbie głaskania</strong>”, napisał w poruszających poście Michał Wiśniewski.</p><p><strong>Sprawdź też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/wisniewski-i-mandaryna-po-raz-pierwszy-razem-w-tv-po-ogloszeniu-zwiazku-tym-razem-chodzilo-o-cos-znacznie-wazniejszego/"> Wiśniewski i Mandaryna po raz pierwszy razem w TV po ogłoszeniu związku. Tym razem chodziło o coś znacznie ważniejszego</a></strong></p><h2><strong>Michał Wiśniewski mimo alergii pokochał Gucia. Tak pożegnał wieloletniego przyjaciela</strong></h2><p>Kiedy po niemal 18 latach wspólnej historii przyszła chwila pożegnania, lider<em> Ich Troje</em> nie ukrywał, jak szczególne miejsce Gucio zajął w jego życiu. Kot, który pojawił się w domu artysty niespodziewanie i został z jego rodziną na lata, zdołał zdobyć jego serce – mimo alergii i początkowego dystansu wokalisty do kotów.</p><p>Gwiazdor wspomniał o tym, co sprawiało, że był dla niego tak wyjątkowy.<strong> „Alergia alergią, ale Gucio miał w sobie coś, przez co nie dało się go nie kochać. Nawet jak się „nie przepada za kotami”. Dziś odszedł.  Dziękuję Ci, Stary. Udowodniłeś mi, że można pokochać wbrew sobie. Żegnaj, Gucio”</strong>, podkreślił wokalista.</p><p>Pod wpisem artysty pojawiły się setki komentarzy. Fani przekazywali Michałowi Wiśniewskiemu słowa wsparcia i współczucia.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8cbf20b6_85207344"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcLBfcioKI6/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=A32mIX3PDE_hvlXdOGG8iib" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/31/5dc60c459349457161f55d351ce991f98adcb9ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp&amp;crop=1167%2C777%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/31/5dc60c459349457161f55d351ce991f98adcb9ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;crop=1167%2C777%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/31/5dc60c459349457161f55d351ce991f98adcb9ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp&amp;crop=1167%2C777%2C0%2C0"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/31/5dc60c459349457161f55d351ce991f98adcb9ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1167%2C777%2C0%2C0"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/31/5dc60c459349457161f55d351ce991f98adcb9ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1167%2C777%2C0%2C0"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Michał Wiśniewski, VIVA! czerwiec 2022, 12/2022"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Voyo Bąkiewicz</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byla-jego-trzecia-zona-to-u-jej-boku-jan-frycz-przewartosciowal-swoje-zycie-teraz-widze-ze-to-wlasnie-ma-sens/</id>
    <title><![CDATA[Była jego trzecią żoną, to u jej boku Jan Frycz przewartościował swoje życie. „Teraz widzę, że to właśnie ma sens”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Frycz nie ukrywał, że dopiero u boku trzeciej żony odnalazł spokój i poczucie bezpieczeństwa. Małgorzata stroniła od show-biznesu, ale miała szczególne miejsce w życiu aktora. Nazywał ją swoją przyjaciółką i mówił o jej „anielskiej cierpliwości”. To z nią pojawił się podczas jednego z ostatnich publicznych wystąpień.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byla-jego-trzecia-zona-to-u-jej-boku-jan-frycz-przewartosciowal-swoje-zycie-teraz-widze-ze-to-wlasnie-ma-sens/"/>
    <updated>2026-08-18T13:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/10e43d6b1a6a92bde47a909cc853a7ba1a0cc31e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> zmarł <strong>15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych</strong>. Miał <strong>72 lata</strong>. Wiadomość o jego śmierci poruszyła polskie środowisko artystyczne. Aktor przez lata chronił swoją prywatność, choć nie ukrywał, że jego życie osobiste nie zawsze było spokojne. Dwukrotnie się rozwodził, a dopiero przy trzeciej żonie znalazł stabilizację, o której później mówił z wyjątkową czułością.</p><p>Małgorzata Frycz pozostawała z dala od show-biznesowego zgiełku. Nieczęsto towarzyszyła mężowi podczas oficjalnych wydarzeń, dlatego każde ich wspólne pojawienie się wzbudzało zainteresowanie. Sam aktor nie miał jednak wątpliwości, jak ważną rolę odgrywała w jego życiu.</p><h2>Kim jest Małgorzata, trzecia żona Jana Frycza?</h2><p>Małgorzata była trzecią żoną Jana Frycza. Jest radcą prawnym, związaną z <strong>krakowską palestrą</strong>. Była od aktora <strong>o 12 lat młodsza</strong>. Para nie doczekała się wspólnych dzieci.</p><p>Choć żona Jana Frycza stroniła od rozgłosu, jej zawodowa droga zetknęła się również ze światem teatru. Współpracowała z Teatrem IMKA przy spektaklu „Kopenhaga”, w którym występował jej mąż.</p><p>O tym, jak się poznali, nie opowiadali publicznie. Frycz zdecydowanie chętniej mówił o tym, co Małgorzata wniosła do jego życia. W jego wypowiedziach powtarzały się słowa o bezpieczeństwie, wsparciu i przyjaźni.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30b9d2714584417ddb4d02a0e65fc2104c06f15e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30b9d2714584417ddb4d02a0e65fc2104c06f15e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30b9d2714584417ddb4d02a0e65fc2104c06f15e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30b9d2714584417ddb4d02a0e65fc2104c06f15e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30b9d2714584417ddb4d02a0e65fc2104c06f15e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Spotkanie z obsad? serialu Bracia"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Wojciech Olkusnik/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jan Frycz mówił o żonie wprost. „Mam oparcie w Małgosi”</h2><p>Aktor nie ukrywał, że Małgorzata potrafiła zrozumieć jego emocje związane z wykonywanym zawodem. W rozmowie z „Na Żywo” opowiedział, jak wiele znaczyło dla niego jej wsparcie.</p><blockquote><p>„Mam oparcie w Małgosi. Ma anielską cierpliwość do mnie i daje mi poczucie bezpieczeństwa. Jest prawnikiem i nie uczestnicząc bezpośrednio w moich rozterkach artystycznych, bardzo mnie wspomaga. Dla aktora to bezcenne” – mówił Jan Frycz.</p></blockquote><p>Relacja z Małgorzatą miała również wpływ na jego kontakty rodzinne. To dzięki niej odnowił kontakt z dziećmi. Z czasem inaczej zaczął też patrzeć na znaczenie rodziny.</p><blockquote><p>„Kiedyś śmiałem się, gdy ktoś mówił, że najcenniejszy dla niego jest czas spędzony z rodziną. A teraz widzę, że to właśnie ma sens” – podsumował aktor.</p></blockquote><p>W innym wywiadzie, dla magazynu „Pani”, Frycz ponownie mówił o szczęściu, jakie odnalazł u boku Małgorzaty.</p><blockquote><p>„Jestem szczęśliwy, że mam pracę, wspaniałą żonę, która jest moją przyjaciółką, że jestem dziadkiem. Cieszę się, że po kilku nieudanych próbach udało mu się dopłynąć do portu” – wyznał.</p></blockquote><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-jana-frycza-zegna-ojca-poruszajacymi-slowami-nauczyles-mnie-walczyc-o-siebie-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez/">Syn Jana Frycza żegna ojca poruszającymi słowami: „Nauczyłeś mnie walczyć o siebie”. Łączyła ich wyjątkowa więź</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/983ef5aae18b6f40815e900924ffeb2663c006fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/983ef5aae18b6f40815e900924ffeb2663c006fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/983ef5aae18b6f40815e900924ffeb2663c006fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/983ef5aae18b6f40815e900924ffeb2663c006fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/983ef5aae18b6f40815e900924ffeb2663c006fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Premiera filmu Na twoim miejscu"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PHOTO: VIPHOTO/EAST NEWS </span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Małgorzata i Jan Frycz pojawiali się razem publicznie</h2><p>Choć Małgorzata nie należała do osób zabiegających o zainteresowanie mediów, czasami pojawiała się z mężem na branżowych wydarzeniach. Podczas XV Gali Rozdania Nagród Stowarzyszenia Filmowców Polskich małżonkowie wspólnie pozowali fotoreporterom.</p><p>Na zdjęciach Jan i Małgorzata Fryczowie trzymali się za ręce i obejmowali. Nie unikali wówczas ani aparatów, ani czułych gestów.</p><p>Wcześniej aktor pojawiał się również z trzecią żoną podczas wydarzeń związanych ze swoją pracą. Małgorzata pozostawała jednak osobą, o której publicznie wiadomo było niewiele. To przede wszystkim wypowiedzi Frycza pokazywały, jak bliska była łącząca ich relacja.</p><h2>Jan Frycz miał za sobą dwa rozwody. Z pierwszych małżeństw miał sześcioro dzieci</h2><p>Zanim Jan Frycz związał się z Małgorzatą, był dwukrotnie żonaty. Pierwszy ślub wziął jako <strong>22-latek</strong> z Grażyną Laszczyk, koleżanką ze studiów aktorskich. Ich córka Gabriela, urodzona <strong>w 1977 r.</strong>, również związała swoje życie z aktorstwem.</p><p>Drugą żoną Frycza została Agata. Wspólnie doczekali się <strong>pięciorga dzieci: Olgi, Marii, Michała, Wojciecha i Antoniego</strong>. Relacje rodzinne nie zawsze układały się dobrze. W mediach pojawiały się m.in. wypowiedzi Olgi Frycz dotyczące jej trudnych kontaktów z ojcem. Z czasem doszło jednak do pojednania.</p><p>Oba małżeństwa zakończyły się rozwodami bez orzekania o winie. Aktor po latach nie próbował przedstawiać ich rozpadu w lepszym świetle.</p><blockquote><p>„Po prostu nie dobraliśmy się. Byliśmy niedojrzali, obowiązki nas przerosły” – mówił Frycz w rozmowie z „Twoim Stylem”.</p></blockquote><p>Trzecie małżeństwo wyglądało inaczej. Małgorzata stała się dla niego osobą, którą nazywał nie tylko żoną, ale także przyjaciółką i swoim oparciem.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></p><h2>Ostatnie publiczne wystąpienie Jana Frycza z żoną</h2><p>Jedną z ostatnich okazji, podczas których Jan Frycz pojawił się publicznie u boku Małgorzaty, była premiera filmu <strong>„Król dopalaczy” w Warszawie</strong>. Wydarzenie odbyło się <strong>11 marca 2026 r.</strong></p><p>Małżonkowie wspólnie pozowali na czerwonym dywanie przed ścianką promującą produkcję. Frycz wystąpił w czarnej marynarce, ciemnej koszuli i szalu. Pojawił się również na fotografiach z pozostałymi członkami obsady.</p><p>W „Królu dopalaczy” wcielił się w Gewera. Była to jedna z ostatnich ról w jego bogatym dorobku. Kilka miesięcy później, <strong>15 sierpnia</strong>, aktor zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.</p><p>W jego prywatnej historii Małgorzata zajmowała szczególne miejsce. To właśnie o niej mówił jako o kobiecie obdarzonej „anielską cierpliwością”, dającej mu bezpieczeństwo i wspierającej go w artystycznych rozterkach. Po wcześniejszych nieudanych małżeństwach Frycz sam przyznawał, że przy trzeciej żonie znalazł to, czego przez lata szukał – bliskość, przyjaźń i rodzinny spokój.</p><p><strong>Czytaj też:</strong><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/"> Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/de326da20e9126829392c7caf1698254df046507.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/de326da20e9126829392c7caf1698254df046507.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/de326da20e9126829392c7caf1698254df046507.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/de326da20e9126829392c7caf1698254df046507.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/de326da20e9126829392c7caf1698254df046507.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Premiera filmu &quot;Król dopalaczy&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Pawel Wodzynski/East News,</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródła: WP Teleshow, Plejada.pl, Viva.pl, Onet Kobieta</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/makijaz/sekret-idealnie-swietlistej-cery-podbija-tiktoka-ten-prosty-trik-z-podkladem-daje-spektakularny-efekt/</id>
    <title><![CDATA[Sekret idealnie <em>świetlistej</em> cery podbija TikToka. Ten prosty trik z podkładem daje spektakularny efekt]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Efekt zdrowej, niemal transparentnej skóry, która wygląda tak, jakby była rozświetlona od środka, od kilku sezonów pozostaje jednym z najmocniejszych trendów w makijażu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/makijaz/sekret-idealnie-swietlistej-cery-podbija-tiktoka-ten-prosty-trik-z-podkladem-daje-spektakularny-efekt/"/>
    <updated>2026-08-18T13:02:25+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b38f416888f3fb11917d33fb39e3b95851375c0a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Teraz TikTok znalazł kolejny sposób, by osiągnąć go bez nakładania wielu warstw kosmetyków. Potrzebne są właściwie tylko dwa produkty: <strong>podkład i płynny rozświetlacz</strong>. Sekret tkwi jednak nie w tym, czego używamy, lecz w sposobie aplikacji.</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/pielegnacja/nie-krem-ani-serum-to-od-tego-kroku-zaczyna-sie-naprawde-dobra-pielegnacja-skory-koreanki-wiedza-o-tym-od-lat/">Nie krem ani serum. To od tego kroku zaczyna się naprawdę dobra pielęgnacja skóry. Koreanki wiedzą o tym od lat</a></p><h2>Zamiast kolejnej warstwy – jeden sprytny miks</h2><p>Trik, który przyciągnął uwagę TikToka, polega na połączeniu podkładu z płynnym kosmetykiem rozświetlającym <strong>jeszcze przed nałożeniem ich na twarz</strong>. Najwygodniej zrobić to na dłoni lub specjalnej paletce do mieszania kosmetyków. Odrobina podkładu – szczególnie dobrze sprawdzi się formuła w sztyfcie lub kremowa – zostaje zmieszana z kilkoma kroplami lekkiego, mlecznego rozświetlacza.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 629; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0649af258d94150193700ea6e1c82ae94c293725.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="386"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0649af258d94150193700ea6e1c82ae94c293725.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="386"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0649af258d94150193700ea6e1c82ae94c293725.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="629"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0649af258d94150193700ea6e1c82ae94c293725.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="629"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0649af258d94150193700ea6e1c82ae94c293725.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="629"
                        alt="SEPHORA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 623; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/68b528685a7d5137c6fa65b2755d3c40ce226a80.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="382"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/68b528685a7d5137c6fa65b2755d3c40ce226a80.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="382"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/68b528685a7d5137c6fa65b2755d3c40ce226a80.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="623"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/68b528685a7d5137c6fa65b2755d3c40ce226a80.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="623"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/68b528685a7d5137c6fa65b2755d3c40ce226a80.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="623"
                        alt="CHARLOTTE TILBURY"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Dzięki temu kryjący kosmetyk zyskuje bardziej elastyczną, <strong>świetlistą konsystencję</strong>. Zamiast wyraźnej warstwy makijażu otrzymujemy efekt miękkiego „blur”, a światło odbija się od skóry subtelniej niż po zastosowaniu klasycznego rozświetlacza na szczytach kości policzkowych.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 753; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ade22dc0af0f2a2c976a08d69c0c19c9991aeacc.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="462"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ade22dc0af0f2a2c976a08d69c0c19c9991aeacc.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="462"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ade22dc0af0f2a2c976a08d69c0c19c9991aeacc.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="753"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ade22dc0af0f2a2c976a08d69c0c19c9991aeacc.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="753"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ade22dc0af0f2a2c976a08d69c0c19c9991aeacc.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="753"
                        alt="Inglot LAB"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/70d5399a1796d0af6098e9c8e1ef872b2b8321e4.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/70d5399a1796d0af6098e9c8e1ef872b2b8321e4.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/70d5399a1796d0af6098e9c8e1ef872b2b8321e4.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/70d5399a1796d0af6098e9c8e1ef872b2b8321e4.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/70d5399a1796d0af6098e9c8e1ef872b2b8321e4.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="MILK MAKEUP"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ciepło dłoni potęguje efekt. Ten detal ma znaczenie</h2><p>W tym sposobie aplikacji ważny jest jeszcze jeden detal. <strong>Ciepło dłoni delikatnie ogrzewa formułę</strong>, dzięki czemu kosmetyki łatwiej się ze sobą łączą, a powstała mieszanka może płynniej rozprowadzać się na skórze.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/zapomnij-o-jednym-zapachu-ten-trik-z-warstwami-pozwala-stworzyc-perfumy-ktorych-nie-ma-nikt-inny/">Zapomnij o jednym zapachu. Ten trik z warstwami pozwala stworzyć perfumy, których nie ma nikt inny.</a></p><p>Najlepiej nakładać ją pędzlem o miękkim, zaokrąglonym włosiu, wykonując lekkie, koliste ruchy. Nie chodzi o stworzenie mocno kryjącej maski. Przeciwnie – największe wrażenie robi cienka warstwa, przez którą nadal widać naturalną strukturę skóry.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d87759871_58792822">        <div class="publisher-embed-widget-content">            <blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@snopfywurld/video/7595996250017713438?is_from_webapp=1&amp;sender_device=pc&amp;web_id=7463105298426332694" data-video-id="7595996250017713438" style="max-width: 605px;min-width: 325px;">              <section>                <a href="https://www.tiktok.com/@snopfywurld/video/7595996250017713438?is_from_webapp=1&amp;sender_device=pc&amp;web_id=7463105298426332694"></a>              </section>            </blockquote>            <script async="" src="https://www.tiktok.com/embed.js"></script>        </div>    </div><h2>„Lit from within”, czyli glow bez brokatu</h2><p>Podobny rezultat można uzyskać, łącząc ulubiony podkład z <strong>płynnym rozświetlaczem bez dużych drobinek</strong>. Im bardziej kremowa lub mleczna jest jego baza, tym bardziej naturalny powinien być rezultat.</p><p>W przypadku suchej skóry alternatywą może być również odrobina nawilżającej, mlecznej esencji połączona z niewielką ilością rozświetlacza. Kluczowe pozostają lekkość i umiar.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d87759949_87216353">        <div class="publisher-embed-widget-content">            <blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@blueyedcai/video/7652130566506024223?is_from_webapp=1&amp;sender_device=pc&amp;web_id=7463105298426332694" data-video-id="7652130566506024223" style="max-width: 605px;min-width: 325px;">              <section>                <a href="https://www.tiktok.com/@blueyedcai/video/7652130566506024223?is_from_webapp=1&amp;sender_device=pc&amp;web_id=7463105298426332694"></a>              </section>            </blockquote>            <script async="" src="https://www.tiktok.com/embed.js"></script>        </div>    </div><p>Ten prosty patent dobrze wpisuje się w estetykę współczesnego makijażu premium:<strong> cera ma wyglądać przede wszystkim na wyjątkowo wypoczętą, świeżą i naturalnie świetlistą.</strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/corka-izabelli-scorupco-i-mariusza-czerkawskiego-jest-juz-po-slubie-julia-wygladala-jak-ksiezniczka-kim-jest-jej-ukochany/</id>
    <title><![CDATA[Córka Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego jest już po ślubie! Julia wyglądała jak księżniczka. Kim jest jej ukochany?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    To miłość, która zaczęła się jeszcze w szkolnych czasach, a dziś doczekała się najpiękniejszego finału! Julia, córka Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego, poślubiła C.J. Hicksa. Była zjawiskowa suknia, długi welon i romantyczna sceneria. Ten ślub wyglądał jak z bajki!
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/corka-izabelli-scorupco-i-mariusza-czerkawskiego-jest-juz-po-slubie-julia-wygladala-jak-ksiezniczka-kim-jest-jej-ukochany/"/>
    <updated>2026-08-18T12:52:25+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d9fd94725f06af37c3c4f4bd89d539148028f328.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są razem od czasów szkolnych, a teraz rozpoczęli zupełnie nowy rozdział. Julia, córka<a href="https://viva.pl/tagi/izabella-scorupco-26332-r7/"> Izabelli Scorupco</a> i Mariusza Czerkawskiego, poślubiła C.J. Hicksa. Panna młoda wystąpiła w efektownej białej sukni z długim welonem. Julia wyglądała jak księżniczka! Co wiemy o tym niezwykłym wydarzeniu?</p><h2>Julia jest córką Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego. Zamiast show-biznesu wybrała własną drogę</h2><p>Nazwiska jej rodziców od lat są doskonale znane. Izabella Scorupco i Mariusz Czerkawski przed laty tworzyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par — ona związana ze światem filmu, on ze sportem. Ich małżeństwo jednak się rozpadło. Z tego związku mają córkę Julię, która dziś ma 28 lat i, podobnie jak mama, mieszka w Stanach Zjednoczonych.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 600 / 773; max-width: 600px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0011/13/izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-gallery600-ab944fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="490"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0011/13/izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-gallery600-ab944fc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="490"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0011/13/izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-gallery600-ab944fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="600"                      height="773"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0011/13/izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-gallery600-ab944fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="600"                      height="773"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0011/13/izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-gallery600-ab944fc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="600"
                        height="773"
                        alt="izabella-scorupco-z-corka-viva-luty-2001-319993-GALLERY600-ab944fc"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jacek Poremba/SHOOTME</span><span class="image-description"> / <p><p><strong>– Jest Pani przesądna?</strong></p><p><strong><a href="https://party.pl/tagi/izabella-scorupco-26332-r7/">Izabella Scorupco</a>:</strong><em>I to bardzo. Kiedy czarny kot przebiegnie mi drogę, spluwam trzy razy przez lewe ramię, żeby odegnać zły urok.</em></p><p><strong>Polecamy: <a href="https://viva.pl/ludzie/sesje-vivy/dzieci-gwiazd-na-okladkach-vivy-duzo-zdjec-22497-r3/">„Dzieci to strzała, którą wysyłamy w przyszłość”. Najsłodsze dzieciaki gwiazd na okładkach VIVY!</a></strong></p></p></span></div>
<p>Choć dorastała jako córka aktorki i hokeisty, sama postanowiła napisać własny scenariusz. Nie zdecydowała się ani na aktorstwo, ani na zawodowy sport. Grała kiedyś w koszykówkę, jednak ostatecznie nie związała z nią swojej przyszłości. Zamiast podążać ścieżką Mariusza Czerkawskiego czy próbować swoich sił przed kamerą jak Izabella Scorupco, zaczęła budować życie na własnych zasadach. Julia wybrała kierunek związany z mediami, który studiowała na Uniwersytecie Berkeley w San Francisco. Był to wybór prowadzący ją w stronę świata komunikacji i mediów, ale niekoniecznie na pierwsze strony gazet.  Zawodowo znalazła się natomiast blisko wielkich nazwisk. Jak mówił Mariusz Czerkawski, jego córka pracuje w agencji PR promującej światowe gwiazdy, a jej praca jest związana między innymi z promocją filmów i koncertów.</p><p>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/corka-izabelli-scorupco-zachwyca-uroda-nowe-zdjecia-julii-z-mama-robia-furore/"> Córka Izabelli Scorupco zachwyca urodą. Nowe zdjęcia Julii z mamą robią furorę!</a></p><p>Dziś to właśnie ona znalazła się w centrum uwagi. Nie za sprawą sportowego sukcesu czy aktorskiej roli, lecz jednego z najbardziej osobistych wydarzeń w swoim życiu. 28-letnia córka Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego wyszła za mąż za mężczyznę, którego poznała jeszcze w liceum.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8627bd28_68133825"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CsPULWsSDhm/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AjJ7V0h3xyXsXH_u4sSyRXa" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8627be92_16547810"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/B9a21rYnaur/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AnM0T9diGIuga8dgxWzostx" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Julia poślubiła miłość z czasów liceum. Ich uczucie przetrwało próbę czasu</h2><p>Są historie, które zaczynają się bez wielkich deklaracji, czerwonych dywanów i błysku fleszy. Potrzebują za to czasu. W przypadku Julii i C.J. Hicksa tego czasu było naprawdę dużo. Córka Izabelli Scorupco i Mariusza Czerkawskiego poznała swojego przyszłego męża jeszcze w liceum. Są razem od dziesięciu lat. Dziś szkolna miłość ma już zupełnie nowy rozdział — zakochani zostali małżeństwem.</p><p>W czerwcu 2025 r. wieloletni partner Julii oświadczył się jej. Ona sama nie ukrywała wówczas emocji. „Dziewięć lat później i jakoś wciąż kocham cię bardziej każdego dnia” — pisała na Instagramie, pokazując zdjęcie z zaręczyn.</p><p>Teraz nadszedł moment, na który czekali. W sierpniu Julia i C.J. Hicks wzięli ślub. Córka Izabelli Scorupco podzieliła się w mediach społecznościowych kadrami z ceremonii. Nie potrzebowała wielu słów. Pod zdjęciami zamieściła krótkie zdanie: <strong>„W tym życiu i w każdym kolejnym”</strong>. Ślubny kadr pokazała także na Instastories.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8627bf16_38918437"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DLVFhjMsyA_/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AlTH9O-D6LyeeQlIwFy6Uod" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Córka Izabelli Scorupco zachwyciła w dniu ślubu. Suknia, welon i plener jak z romantycznego kadru</h2><p>Ślub Julii i C.J. Hicksa miał oprawę, która idealnie współgrała z romantycznym charakterem tego dnia. Zamiast zamkniętej sali — plener, bujna zieleń i okazałe drzewa. Właśnie w takiej scenerii nowożeńcy pozowali do zdjęć, które później trafiły do mediów społecznościowych. Na jednym z kadrów unoszą ręce w geście radości. Po latach wspólnej historii mogli już świętować jako małżeństwo.</p><p>Trudno było oderwać wzrok od panny młodej. Julia postawiła na biel i romantyczne detale. Jej suknia miała gorsetową górę ozdobioną delikatnym florystycznym wzorem, a całość uzupełniał tiul. Do tego długi, tradycyjny welon — jeden z tych elementów ślubnej stylizacji, który na fotografiach robi szczególne wrażenie. W otoczeniu zieleni kreacja Julii wysuwała się na pierwszy plan.</p><p><strong>Sprawdź też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/izabella-scorupco-polka-ktora-zagrala-dziewczyne-bonda-co-dzis-robi-jak-wyglada-jej-zycie-140642-r1/">Kiedyś zachwycała u boku Jamesa Bonda. Zobacz, jak dziś wygląda Izabella Scorupco</a></strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d8627bf81_84763104"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcKxS91lAe5/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AGwlJC7V3y_6VRJCpf3jYTo" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>U jej boku C.J. Hicks prezentował się równie elegancko. Pan młody wybrał kremowy, dwurzędowy garnitur, który zestawił z jasną koszulą i krawatem. Stylizację dopełniała kwiatowa butonierka. Jasna kolorystyka stroju dobrze wpisywała się w plenerową oprawę ceremonii.</p><p>Jednak na opublikowanych fotografiach uwagę przyciągają nie tylko ślubne stylizacje. Julia i C.J. Hicks nie kryją radości, a ich zdjęcia szybko wywołały reakcję komentujących. Pod kadrami pojawiły się gratulacje oraz zachwyty nad nowożeńcami i weselem.</p><p>Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1124; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/526e935937ade0361a61491ac7cde4e9155252bf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="689"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/526e935937ade0361a61491ac7cde4e9155252bf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="689"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/526e935937ade0361a61491ac7cde4e9155252bf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1124"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/526e935937ade0361a61491ac7cde4e9155252bf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1124"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/526e935937ade0361a61491ac7cde4e9155252bf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1124"
                        alt="Julia Scorupco ślub"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">InstaStories screen Instagram @juliascorupco</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1106; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e34699e41f6074611bb90ac5dd433ec68374e314.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="678"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e34699e41f6074611bb90ac5dd433ec68374e314.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="678"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e34699e41f6074611bb90ac5dd433ec68374e314.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1106"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e34699e41f6074611bb90ac5dd433ec68374e314.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1106"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e34699e41f6074611bb90ac5dd433ec68374e314.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1106"
                        alt="Julia Scorupco ślub"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">InstaStories screen Instagram @juliascorupco</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: Przegląd Sportowy, Fakt, Pudelek, Viva!, Instagram</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/ich-bliskosc-nie-uszla-niczyjej-uwadze-wokol-demi-moore-i-patricka-swayze-przez-lata-krazylo-wiele-plotek/</id>
    <title><![CDATA[Ich bliskość nie uszła niczyjej uwadze. Wokół Demi Moore i Patricka Swayze przez lata krążyło wiele plotek]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Magia kina, która przetrwała dekady. „Uwierz w ducha” to film, który z pozornie ryzykownego projektu stał się światowym fenomenem i początkiem nowej ery w karierze Demi Moore. W tle — decyzja Patricka Swayze, ekranowa chemia, która rozpalała wyobraźnię widzów, i legenda, która żyje do dziś. Co tak naprawdę wydarzyło się na planie jednego z najbardziej romantycznych filmów wszech czasów?
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/ich-bliskosc-nie-uszla-niczyjej-uwadze-wokol-demi-moore-i-patricka-swayze-przez-lata-krazylo-wiele-plotek/"/>
    <updated>2026-08-18T12:05:31+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/73b804fadfc648d8fa16eb43e51cf75bc1131cf9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To miała być jedna z wielu ról, a stała się trampoliną do międzynarodowej sławy. Film „Uwierz w ducha” z 1990 roku na zawsze zapisał się w historii kina – nie tylko jako kasowy hit, ale i projekt, wokół którego do dziś krąży aura tajemnicy. Czy między Demi Moore a <a href="https://viva.pl/tagi/patrick-swayze-31034-r7/">Patrickiem Swayze</a> naprawdę coś było? A może ich magnetyczna ekranowa chemia to jedynie efekt perfekcyjnego castingu?</p><h2><strong>Odważna decyzja Demi Moore. Aktorka wystąpiła w roli, której się bała</strong></h2><p data-start="929" data-end="1332"><a href="https://viva.pl/tagi/demi-moore-24670-r7/">Demi Moore</a> w 1990 roku nie była jeszcze wielką gwiazdą, choć jej twarz powoli zaczynała być rozpoznawalna. Przed „Uwierz w ducha” miała na koncie role w serialach i kilka filmów, ale wciąż brakowało jej tego jednego tytułu, który przyniósłby prawdziwy przełom. Gdy zaproponowano jej rolę Molly Jensen, aktorka nie kryła niepewności. Scenariusz wydawał się zbyt emocjonalny, zbyt ryzykowny, zbyt... inny.</p><p data-start="1334" data-end="1593">Z perspektywy czasu ta obawa brzmi jak ironia losu – film okazał się światowym fenomenem, a Demi Moore z dnia na dzień stała się ikoną. Wzruszająca, wiarygodna, piękna – jej występ w „Uwierz w ducha” otworzył przed nią drzwi do zupełnie nowej ligi aktorskiej.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 416; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/4eec62665ef3e236c05e9c56a2a30fd40e1586ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="255"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/4eec62665ef3e236c05e9c56a2a30fd40e1586ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="255"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/4eec62665ef3e236c05e9c56a2a30fd40e1586ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="416"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/4eec62665ef3e236c05e9c56a2a30fd40e1586ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="416"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/4eec62665ef3e236c05e9c56a2a30fd40e1586ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="416"
                        alt="WHOOPI GOLDBERG, PATRICK SWAYZE, DEMI MOORE 1990, plan filmu Uwierz w ducha."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Rights Managed / Mary Evans Picture Librar / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>Patrick Swayze – aktor, który miał ostatnie słowo</strong></h2><p data-start="1658" data-end="2079">Rola Sama Wheat'a była jednym z najbardziej pożądanych męskich ról tamtego czasu. Rozważano nazwiska takie jak Harrison Ford, Kevin Bacon, Tom Cruise czy Michael J. Fox. Ostatecznie jednak to Patrick Swayze – już wtedy kochany przez publiczność za „Dirty Dancing” – dostał angaż. Ale jego rola nie ograniczyła się jedynie do bycia głównym bohaterem. Swayze miał też nieoficjalne, ale znaczące wpływy na proces obsadzania.</p><p data-start="2081" data-end="2372">Podobno to on miał zadecydować, kto stanie u jego boku. Gdy pojawiła się Demi Moore, mówi się, że to właśnie on postawił sprawę jasno – albo ona, albo on odchodzi. Choć ten cytat dziś pozostaje bardziej legendą niż faktem, jedno jest pewne: to Patrick widział w niej to „coś”, zanim zauważył to cały świat.</p><ul><li data-start="2081" data-end="2372"><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zyl-jak-wloczega-kochaly-go-kobiety-i-tlumy-czytelnikow-edward-stachura-zaplacil-wysoka-cene-za-swoja-legende/">Żył jak włóczęga, kochały go kobiety i tłumy czytelników. Edward Stachura zapłacił wysoką cenę za swoją legendę</a></strong></li></ul><h2><strong>Chemia na ekranie, plotki poza nim</strong></h2><p data-start="2422" data-end="2721">Od pierwszej wspólnej sceny stało się jasne – to ekranowe złoto. Niezapomniana sekwencja przy kole garncarskim, ujęcia pełne niedopowiedzeń, spojrzeń i tęsknoty – <strong>Patrick i Demi stworzyli duet, który widzowie pokochali bezwarunkowo</strong>. Media szybko podchwyciły ten klimat, sugerując romans poza planem.</p><p data-start="2723" data-end="3051">Ale rzeczywistość była inna. <strong>Demi Moore była wtedy żoną Bruce’a Willisa, a Swayze od ponad dwóch dekad tworzył zgraną parę z Lisą Niemi.</strong> Ich relacja? Głęboka, pełna wzajemnego szacunku, ale profesjonalna. To nie romans rozpalił ekran, lecz niezwykła chemia, jaką potrafią stworzyć jedynie dwie dojrzałe, utalentowane osobowości.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 450; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/a80b6be2c0d0bf15c6c4846214fd59e6a3d5722a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="276"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/a80b6be2c0d0bf15c6c4846214fd59e6a3d5722a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="276"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/a80b6be2c0d0bf15c6c4846214fd59e6a3d5722a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="450"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/a80b6be2c0d0bf15c6c4846214fd59e6a3d5722a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="450"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/a80b6be2c0d0bf15c6c4846214fd59e6a3d5722a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="450"
                        alt="Uwierz w ducha, USA 1990 Demi Moore, Patrick Swayze"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> fot. AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>„Uwierz w ducha” – sukces, który otworzył nowy rozdział w karierze Demi Moore</strong></h2><p data-start="3144" data-end="3428">Film zarobił ponad 500 milionów dolarów, zdobył 5 nominacji do Oscara i dwie statuetki. Ale to właśnie Demi Moore zyskała najwięcej – jej rola Molly stała się przepustką do wielkiej kariery.</p><p data-start="3430" data-end="3760">Po sukcesie filmu Moore wystąpiła w takich hitach jak „Ludzie honoru”, „Niemoralna propozycja” czy „W sieci”, stając się jedną z najlepiej opłacanych aktorek dekady.</p><p>„Uwierz w ducha” to nie tylko historia o miłości silniejszej niż przemijanie. To również opowieść o decyzjach, które zmieniają losy, o zaufaniu do intuicji i o magii, która czasem dzieje się nie tylko na ekranie, ale i za kulisami. Dziś, ponad trzy dekady po premierze, wciąż wzrusza, fascynuje i intryguje. Bo prawdziwe legendy nie potrzebują romansu, by rozpalić wyobraźnię. Wystarczy prawda, talent i... odrobina hollywoodzkiego czaru.</p><ul><li><strong>SPRAWDŹ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/">Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 436; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/8401946e4f5006fca12b5a8c31f196a67bc2f006.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="267"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/8401946e4f5006fca12b5a8c31f196a67bc2f006.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="267"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/8401946e4f5006fca12b5a8c31f196a67bc2f006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="436"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/8401946e4f5006fca12b5a8c31f196a67bc2f006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="436"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/42/8401946e4f5006fca12b5a8c31f196a67bc2f006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="436"
                        alt="Uwierz w ducha, USA 1990 Demi Moore, Patrick Swayze"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> fot. AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: Interia, Gazeta.pl, Halo tu Polsat</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/marta-nawrocka-zaskoczyla-wyborem-garnituru-w-tej-stylizacji-nic-nie-bylo-przypadkowe/</id>
    <title><![CDATA[Marta Nawrocka zaskoczyła wyborem <em>garnituru</em>. W tej stylizacji nic nie było przypadkowe]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Publiczne wystąpienia Marty Nawrockiej przyciągają uwagę nie tylko ze względu na pełnioną funkcję, ale również wybory modowe, które szybko stają się przedmiotem komentarzy. Nie inaczej było podczas obchodów Święta Wojska Polskiego. Stylizacja pierwszej damy wzbudziła zainteresowanie i pokazała, że w oficjalnej garderobie nawet pozornie prosty wybór może mieć znaczenie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/marta-nawrocka-zaskoczyla-wyborem-garnituru-w-tej-stylizacji-nic-nie-bylo-przypadkowe/"/>
    <updated>2026-08-18T11:53:27+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/330265f63b09617f17de59bb20490848bc1d898a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Marta Nawrocka podczas tegorocznych obchodów Święta Wojska Polskiego po raz kolejny znalazła się w centrum uwagi. Pierwsza dama na defiladę w Warszawie wybrała <strong>ciemnozielony garnitur o wyraźnie zarysowanej, niemal militarnej linii</strong>. Kolor, fason i oszczędne dodatki sprawiły, że trudno było przejść obok tej stylizacji obojętnie. I choć można dyskutować, czy wojskowe odniesienia nie były zbyt dosłowne, jedno jest pewne: ten zestaw został zapamiętany.</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/moda/spektakularna-suknia-julii-wieniawy-powstala-specjalnie-na-ten-wystep-projektanci-zdradzili-jej-sekret/">Spektakularna suknia Julii Wieniawy powstała specjalnie na ten występ. Projektanci zdradzili jej sekret</a></p><h2>Marta Nawrocka postawiła na kolor, który mówi więcej niż czerń</h2><p>15 sierpnia Marta Nawrocka pojawiła się u boku prezydenta Karola Nawrockiego podczas oficjalnych uroczystości w Warszawie. W ciągu dnia zaprezentowała dwa różne modowe oblicza – wcześniej można było zobaczyć ją w jasnej, pistacjowej kreacji, później przebrała się w zdecydowanie bardziej wyrazisty zestaw. Na defiladę wybrała <strong>ciemną, stonowaną zieleń</strong>, która w eleganckiej garderobie może z powodzeniem zastąpić klasyczny granat czy czerń.</p><p>Monochromatyczność nadała stylizacji spójności. Uwagę przyciągała przede wszystkim marynarka: <strong>mocniej zaznaczona talia, pasek i wyrazista linia ramion</strong> budowały zdecydowaną sylwetkę. Całość uzupełniały spodnie o prostym kroju oraz eleganckie buty na obcasie. Nie było tu miejsca na nadmiar dekoracji – główną rolę grała konstrukcja ubrania.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d811190f9_76338964"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcEcog9DpwL/?utm_source=ig_web_copy_link&amp;igsh=MzRlODBiNWFlZA==" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Między power dressingiem a militarnym szykiem</h2><p>Garnitury nie są w garderobie Marty Nawrockiej nowością. Pierwsza dama chętnie sięga po nie również podczas oficjalnych wizyt i spotkań, wybierając zarówno neutralne, jak i mocniejsze kolory. W Wilnie zwróciła uwagę burgundowym kompletem, a podczas wizyty szwedzkiej pary królewskiej pojawiła się w klasycznym granacie.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/tak-wygladala-suknia-slubna-georginy-rodriguez-kreacja-z-poruszajacym-znaczeniem-zachwyca-prosta-forma/">Tak wyglądała suknia ślubna Georginy Rodriguez. Kreacja z poruszającym znaczeniem zachwyca prostą formą</a></p><p>Tym razem szczególnie ciekawy okazał się jednak dialog stroju z okazją. <strong>Ciemna zieleń i konstrukcyjna marynarka naturalnie przywodziły na myśl wojskową estetykę</strong>, co podczas Święta Wojska Polskiego nabrało dodatkowego znaczenia.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 828; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ea5ebb70ac228e52318a640a2304abffe1a84ff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ea5ebb70ac228e52318a640a2304abffe1a84ff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ea5ebb70ac228e52318a640a2304abffe1a84ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="828"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ea5ebb70ac228e52318a640a2304abffe1a84ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="828"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ea5ebb70ac228e52318a640a2304abffe1a84ff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="828"
                        alt="Defilada Wojska Polskiego w Warszawie"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Beata Zawrzel/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jeden detal zdecydował o charakterze całego looku</h2><p>Najmocniejszym punktem zestawu była <strong>zaznaczona talia</strong>. Pasek przełamywał surowość garnituru i sprawiał, że stylizacja nie wyglądała jak proste zapożyczenie z męskiej garderoby. W połączeniu ze szpilkami tworzył bardziej kobiecą interpretację power dressingu.</p><p><strong>Marta Nawrocka bez wątpienia wybrała jednak strój, który korespondował z charakterem wydarzenia</strong>, a jednocześnie wpisywał się w coraz wyraźniej zarysowujący się kierunek jej oficjalnej garderoby: proste linie, garnitury, podkreślona talia i oszczędność dodatków. Tym razem zamiast bezpiecznej klasyki pierwsza dama zdecydowała się na modę, która miała coś do powiedzenia.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/sa-pierwsze-wiesci-o-ostatnim-pozegnaniu-jana-frycza-zasp-zwrocil-sie-do-politykow-z-wazna-prosba-tak-chca-uczcic-jego-pamiec/</id>
    <title><![CDATA[Są pierwsze wieści o ostatnim pożegnaniu Jana Frycza. ZASP zwrócił się do polityków z ważną prośbą. Tak chcą uczcić jego pamięć]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Są pożegnania, na które trudno znaleźć właściwe słowa. Odejście Jana Frycza pozostawiło ogromną pustkę na polskiej scenie, ale pamięć o jego talencie i niezwykłych rolach pozostanie na zawsze. Kiedy odbędzie się ostatnie pożegnanie legendarnego artysty? 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/sa-pierwsze-wiesci-o-ostatnim-pozegnaniu-jana-frycza-zasp-zwrocil-sie-do-politykow-z-wazna-prosba-tak-chca-uczcic-jego-pamiec/"/>
    <updated>2026-08-18T12:24:31+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3d49ff83db80319a88ff89b82115dbbef9f2ffa1.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są artyści, których odejście zamyka ważny rozdział. Śmierć Jana Frycza właśnie taki moment przyniosła polskiej scenie… Teraz, gdy przychodzi czas myśleć o ostatnim pożegnaniu aktora, pojawiła się inicjatywa, która zwraca szczególną uwagę. ZASP chciałby w szczególny sposób oddać hołd wybitnemu aktorowi.</p><h2>Legendarny aktor nie żyje. Jan Frycz miał 72 lata</h2><p>Odszedł artysta, którego trudno będzie zastąpić, a jeszcze trudniej pożegnać. Wybitny aktor i jeden z najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny... Jan Frycz zmarł <strong><span style="font-weight: normal">15 sierpnia 2026 roku</span></strong> w swoim domu, w otoczeniu najbliższych. <strong><span style="font-weight: normal">Miał 72 lata</span></strong>. Przez ponad dwie dekady związany z Teatrem Narodowym, pozostawił po sobie pamięć o wielkim artyście, przyjacielu i mentorze.</p><p>Należał do tych artystów, których obecność na scenie trudno było pomylić z kimkolwiek innym. Stworzył ponad 200 ról w dziełach światowej literatury. Wśród nich znalazły się m.in. Iwan w „Braciach Karamazow” Dostojewskiego oraz Piłat w „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></p><p>Jego talent nie zamykał się jednak w teatralnych murach. Jan Frycz pozostawił po sobie również pamiętne kreacje filmowe, z niezwykłą swobodą odnajdując się w zupełnie różnych repertuarach. Grał role dramatyczne w „Wielkim Szu” czy „Wiernych bliznach”, ale potrafił też pokazać zupełnie inne oblicze w komediowej farsie „To nie tak jak myślisz, kotku”.</p><p>Tym trudniej przyjąć wiadomość o jego odejściu, że jeszcze w zeszłym tygodniu był na próbach do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. Do ostatnich dni pozostawał więc blisko miejsca, które przez lata było ważną częścią jego artystycznej drogi. Jego głosu i charyzmy już nie zobaczymy na scenie, ale legenda Jana Frycza pozostanie w sercach tych, którzy mieli szczęście go znać i podziwiać.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/"> Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3b5a156d7e66dca89035750aaefaadb80bc21eb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3b5a156d7e66dca89035750aaefaadb80bc21eb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3b5a156d7e66dca89035750aaefaadb80bc21eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3b5a156d7e66dca89035750aaefaadb80bc21eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3b5a156d7e66dca89035750aaefaadb80bc21eb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Grąbczewski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Pogrzeb Jana Frycza może mieć charakter państwowy. ZASP wystąpił do ministerstwa</h2><p>Po odejściu Jana Frycza uwaga skupiła się na tym, jak będzie wyglądało ostatnie pożegnanie jednego z najważniejszych aktorów polskiej sceny. Pojawiła się inicjatywa, która może nadać tej uroczystości szczególny charakter. <strong>Związek Artystów Scen Polskich chce, aby pogrzeb Jana Frycza miał charakter państwowy</strong> i wystąpił w tej sprawie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.</p><p>Przedstawiciele ZASP potwierdzili te informacje w rozmowie z „Super Expressem”:<strong> „Tak, występujemy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o taki pogrzeb. Niestety, nie jesteśmy jeszcze w stanie podać szczegółów”. </strong></p><p>Choć inicjatywa Związku Artystów Scen Polskich może nadać ostatniemu pożegnaniu Jana Frycza szczególny charakter, najważniejszy głos należy do jego najbliższych. To rodzina aktora podejmie ostateczną decyzję dotyczącą pochówku. Bliscy za pośrednictwem wpisu Teatru Narodowego w Warszawie, zwrócili się również z prośbą o nieskładanie osobistych kondolencji.</p><p>Na informacje dotyczące ostatniej drogi aktora trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest już pewne: będzie to pożegnanie artysty, który przez lata pozostawał ważną postacią polskiej sceny.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/narzeczony-olgi-frycz-zegna-legendarnego-aktora-te-dwa-slowa-mowia-wszystko/"> Narzeczony Olgi Frycz żegna legendarnego aktora. Te dwa słowa mówią wszystko</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3ee18d6d5182a42ccf24f8b5008cb575f2d7845e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3ee18d6d5182a42ccf24f8b5008cb575f2d7845e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3ee18d6d5182a42ccf24f8b5008cb575f2d7845e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3ee18d6d5182a42ccf24f8b5008cb575f2d7845e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3ee18d6d5182a42ccf24f8b5008cb575f2d7845e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Niemiec/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: Fakt, Pomponik, Facebook</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/najnowsze-role-jana-frycza-wciaz-czekaja-na-premiere-juz-wkrotce-zobaczymy-go-w-spektaklu-teatru-telewizji-i-filmie-wanda/</id>
    <title><![CDATA[Najnowsze role Jana Frycza wciąż czekają na premierę. Już wkrótce zobaczymy go w spektaklu Teatru Telewizji i filmie „Wanda”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nie wszystkie role zdążą wybrzmieć za życia swoich twórców. Jan Frycz zostawił po sobie coś więcej niż wspomnienie – kilka ostatnich spotkań z widzami, które dopiero nadejdą.<br />

]]></summary>
    <link href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/najnowsze-role-jana-frycza-wciaz-czekaja-na-premiere-juz-wkrotce-zobaczymy-go-w-spektaklu-teatru-telewizji-i-filmie-wanda/"/>
    <updated>2026-08-18T10:38:58+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/493d800f1b50d071aa98b96a1d7a632c21fdb4ec.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są aktorzy, którzy odchodzą, zostawiając po sobie wyłącznie wspomnienia. Są też tacy, których obecność wciąż trwa, zamknięta w kadrach czekających na premierę i spektaklach, które dopiero spotkają się z publicznością. Jan Frycz należał do tej drugiej grupy. Do końca pozostawał wierny swojej pracy, a widzowie jeszcze nieraz będą mogli zobaczyć go w rolach, które dziś zyskują zupełnie nowy, poruszający wymiar.</p><h2>Ostatni kadr nie był pożegnaniem</h2><p><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/">Jan Frycz</a> należał do tych aktorów, którzy nigdy nie zwalniali tempa. Jeszcze niedawno widzowie oglądali go w filmie „Król dopalaczy”, gdzie stworzył jedną z ostatnich ukończonych kreacji ekranowych. Dziś wiadomo jednak, że nie był to definitywnie ostatni raz, gdy zobaczymy go na ekranie. <strong>Aktor pozostawił po sobie projekty, które czekają na premierę i dopiero teraz nabierają szczególnego znaczenia.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d7bd36309_82106675"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJHTA-sRi2/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Do końca pozostawał aktywny zawodowo również w teatrze. <strong>Według doniesień, na tydzień przed śmiercią rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala w Teatrze Narodowym.</strong> Ta nieustająca gotowość do pracy stała się jednym z najbardziej poruszających obrazów jego ostatnich miesięcy, aktor nie wycofywał się z kolejnych wyzwań, pozostając wierny scenie aż do końca.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-film-moze-otworzyc-mu-drzwi-do-miedzynarodowej-kariery-filip-plawiak-zachwyca-w-polsko-greckim-kinie-drogi/">Ten film może otworzyć mu drzwi do międzynarodowej kariery. Filip Pławiak zachwyca w polsko-greckim kinie drogi!</a></strong></p><h2>„Wanda” – wielki film, na który wciąż czekamy</h2><p><strong>Jednym z najważniejszych projektów, w których zobaczymy Jana Frycza pośmiertnie, jest fabularny film „Wanda” w reżyserii Adriana Panka.</strong> Produkcja opowie historię Wandy Rutkiewicz, a w obsadzie znaleźli się m.in. Katarzyna Wajda i Vanessa Aleksander. Zdjęcia do filmu powstawały w wymagających górskich plenerach, a twórcy zapowiadali realizację z dużym rozmachem, próbując oddać zarówno spektakularny wymiar himalajskich wypraw, jak i wewnętrzny świat legendarnej himalaistki.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 259; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4cb94b43750e5f28f1a20934bf6481f910e3bd33.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="159"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4cb94b43750e5f28f1a20934bf6481f910e3bd33.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="159"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4cb94b43750e5f28f1a20934bf6481f910e3bd33.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4cb94b43750e5f28f1a20934bf6481f910e3bd33.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="259"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4cb94b43750e5f28f1a20934bf6481f910e3bd33.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="259"
                        alt="&quot;Wanda&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały Prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>To właśnie ta premiera budzi dziś szczególne emocje. Każda kolejna informacja z planu czy publikowane kadry przypominają, że widzowie otrzymają nie tylko opowieść o jednej z najwybitniejszych postaci polskiego himalaizmu, lecz także możliwość ponownego spotkania z Janem Fryczem. <strong>Po jego śmierci film zyskał dodatkowy, niezwykle osobisty wymiar, stanie się zapisem kolejnego etapu artystycznej drogi aktora, którego obecność przez dekady definiowała polskie kino i teatr. </strong>Kinowa premiera została zaplanowana na 2027 rok.</p><h2>„Król Maciuś Pierwszy” – pożegnanie z Teatrem Telewizji</h2><p><strong>Drugą premierą, na którą czekają widzowie, jest „Król Maciuś Pierwszy”, nowy spektakl Teatru Telewizji w reżyserii Tadeusza Kabicza.</strong> Jan Frycz wcielił się w nim w Prezesa Rady Ministrów, dołączając do imponującej obsady złożonej z Marka Kondrata, Danuty Stenki, Tomasza Kota, Karoliny Gruszki, Borysa Szyca i wielu innych znakomitych aktorów. Spektakl zapowiadany jest jako nowoczesna, familijna interpretacja klasycznej powieści Janusza Korczaka, a jego telewizyjna premiera została przygotowana jako jedno z najważniejszych wydarzeń nowego sezonu Teatru Telewizji. Spektakl zostanie wyemitowany we wrześniu tego roku.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 433; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/64116e28258bd0004c82f4a399f55a4ce6262030.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="265"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/64116e28258bd0004c82f4a399f55a4ce6262030.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="265"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/64116e28258bd0004c82f4a399f55a4ce6262030.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="433"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/64116e28258bd0004c82f4a399f55a4ce6262030.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="433"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/64116e28258bd0004c82f4a399f55a4ce6262030.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="433"
                        alt="&quot;Król Maciuś Pierwszy&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały Prasowe/TeatrTelewizjiTVP</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Dziś te dwa oczekiwane tytuły, „Wanda” i „Król Maciuś Pierwszy”, przestają być wyłącznie zapowiedziami nowych produkcji. Stają się ostatnimi spotkaniami z <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/">aktorem</a>, który nie przestawał tworzyć do samego końca. Pozostawił po sobie role już ukończone i projekty, nad którymi pracował niemal do ostatnich chwil. <strong>Dlatego nadchodzące premiery będą czymś więcej niż kolejnymi wydarzeniami repertuarowymi, staną się symbolicznym domknięciem niezwykle bogatej, wieloletniej drogi artystycznej Jana Frycza i okazją, by raz jeszcze zobaczyć jego wyjątkową ekranową obecność.</strong></p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-aktorski-remake-hitu-disneya-robi-prawdziwe-wrazenie-czy-zaplatani-przyniosa-studiu-sukces/">Ten aktorski remake hitu Disneya robi prawdziwe wrażenie. Czy "Zaplątani" przyniosą studiu sukces?</a></strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zyl-jak-wloczega-kochaly-go-kobiety-i-tlumy-czytelnikow-edward-stachura-zaplacil-wysoka-cene-za-swoja-legende/</id>
    <title><![CDATA[Żył jak włóczęga, kochały go kobiety i tłumy czytelników. Edward Stachura zapłacił wysoką cenę za swoją legendę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    18 sierpnia przypada 89. rocznica urodzin Edwarda Stachury – poety, prozaika i pieśniarza, który dla kilku pokoleń Polaków stał się symbolem wolności, wędrówki i życia poza utartymi schematami. Zostawił po sobie powieści, wiersze i dzienniki, a swoje utwory nieustannie zmieniał, poprawiał i śpiewał przy gitarze. Jego piosenki do dziś wykonują znani artyści, m.in. Piotr Fronczewski, Anna Chodakowska czy zespół Hey. Kim był legendarny Sted i dlaczego jego życie zakończyło się tak tragicznie?
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zyl-jak-wloczega-kochaly-go-kobiety-i-tlumy-czytelnikow-edward-stachura-zaplacil-wysoka-cene-za-swoja-legende/"/>
    <updated>2026-08-18T12:00:14+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c5403bf41cb27a2637715e6ff7dd28b71568e6ee.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Zostawił po sobie powieści, wiersze, dzienniki. Pisał podczas podróży i wędrówek – był typem nomady, swoje utwory zmieniał, aktualizował, wiersze i piosenki śpiewał sam przy gitarze. Ale znane są też z wykonań wielu wspaniałych artystów m.in. <a href="https://viva.pl/ludzie/piotr-fronczewski-35873-r7/">Piotra Fronczewskiego</a>, Anny Chodakowskiej, <a href="https://viva.pl/tagi/hey-42149-r7/">zespołu Hey</a>. Jak potoczyło się życie tego utalentowanego poety? Dziś, 18 sierpnia 2026 roku, przypada 89. rocznica urodzin Edwarda Stachury.</p><h2>Kim był Edward Stachura? Fenomen poety</h2><p>Odebrać sobie życie próbował trzykrotnie, za czwartym razem się udało. <strong>Zmarł w swoim mieszkaniu na warszawskiej Pradze, 24 lipca 1979 roku.</strong> W dzienniku, który prowadził, przed śmiercią pisał: „Zjeździłem pół świata, w tylu miejscach byłem. Człowiekowi-nikt wszędzie było dobrze. <strong>Edwardowi Stachurze tu i ówdzie było nieźle. Mnie, cieniowi Edwarda Stachury, wszędzie jest teraz źle.</strong> Nie mogę sobie znaleźć miejsca. (…) Chciałem i nawet jeszcze chciałbym zaczepić się jakoś o ten świat, ale ciągle mi się to nie udaje”.</p><p><strong>Edward Stachura w latach 70. i 80. był jednym z najpopularniejszych polskich pisarzy. Dla młodych ludzi był jak iskra, swoim życiem pokazywał, że w każdej rzeczywistości można być wolnym.</strong> I zawsze można mieć wybór, choć jest za to cena. Sam był z natury „tułaczem ”, outsiderem, wędrowcem pomieszkującym tu i tam, włóczykijem, który pracuje dorywczo. Tak też wykreował swój literacki wizerunek. Nie było w tych książkach miejsca na żadne odniesienia polityczne, choć za jego czasów działo się niemało (choćby Marzec’68), jakby PRL w ogóle dla niego nie istniał.</p><p>Ikoniczny obraz Stachury – i milionów jego wielbicieli, to młody mężczyzna w dżinsach, z torbą podróżną i gitarą, przy której śpiewał swoje wiersze. Młodzi wrażliwcy odnajdywali w jego prozie swoje rozterki, kłopoty z nieprzystosowaniem, pytania o sens życia. Stachura buntował się przeciwko „życiu na niby”, miał pragnienie intensywnego, zachłannego przeżywania każdej chwili. Pisał, że „wszystko jest poezją", dlatego trzeba doskonalić swoją ciekawość świata, a nie spać na jawie.</p><p><strong>Zobacz też:</strong> <a title="Najpierw była wielka miłość, a potem walka w sądzie o dziecko - historia związku Krystyny Mazurówny i Krzysztofa Teodora Toeplitza" href="https://viva.pl/kultura/najpierw-byla-wielka-milosc-a-potem-walka-w-sadzie-o-dziecko-historia-zwiazku-krystyny-mazurowny-i-krzysztofa-teodora-toeplitza-150576-r1/">Najpierw była wielka miłość, a potem <em>walka </em>w sądzie o dziecko - historia związku Krystyny Mazurówny i Krzysztofa Teodora Toeplitza</a></p><h2><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/9418fccd151de423dce979b4406efe183c484312.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/9418fccd151de423dce979b4406efe183c484312.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/9418fccd151de423dce979b4406efe183c484312.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/9418fccd151de423dce979b4406efe183c484312.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/9418fccd151de423dce979b4406efe183c484312.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="imgX3amVF-c15d837"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Miała być tą jedyną na całe życie – Edward Stachura z żoną Zytą Bartkowską, pisarką, tłumaczką , zmarłą w 2018 roku. Fot: Muzeum Literatury/East News</span><span class="image-description"></span></div>
</h2><h2>Edward Stachura: twórczość</h2><p>Powtarzano sobie jego powiedzonka w rodzaju: „Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija”. Albo: „Wódka ma dwa rodzaje: jest dobra i bardzo dobra”. Kto nie znał jego prozy, znał wiersze i piosenki, jedną z nich „Życie to nie teatr” warto przytoczyć, brzmi jak wyznanie:</p><p>Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;<br>Maski coraz inne, coraz mylne się zakłada;<br>Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra<br>Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.<br>To jest gra<br>Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;<br>Życie to nie tylko kolorowa maskarada;<br>Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;<br>Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!<br>Ty i ja - teatry to są dwa!<br>Ty i ja!</p><p>Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.<br>Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.<br>Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle.<br>Bo ty grasz!</p><p>Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.<br>Cały jestem zbudowany z ran.<br>Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty!</p><p>Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz;<br>Gości będzie dużo, nieodstępna tyraliera;<br>Flirt i alkohole, może tańce będą też,<br>Drzwi otwarte zamkną potem się.<br>No i cześć!</p><p>Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera;<br>Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram;<br>Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb;<br>Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz.<br>Ty i ja - teatry to są dwa.<br>Ty i ja!</p><p>Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.<br>Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.<br>I niezaraźliwy wcale jest twój śmiech.<br>Bo ty grasz!</p><p>Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.<br>Cały jestem zbudowany z ran.<br>Lecz gdy śmieje się, to w krąg się śmieje świat!</p><h2>Edward Stachura: dorastanie, dom rodzinny</h2><p>Edward Stachura urodził się w 1937 roku w Charvieu, w rodzinie polskich emigrantów we Francji. Był drugim dzieckiem Stanisława i Jadwigi Stachurów. Na chrzcie otrzymał imiona Jerzy Edward (zmiany na Edward Jerzy dokonał dopiero w Polsce). <strong>Dzieciństwo Steda - tak siebie nazywał, było biedne i ten niedostatek naznaczył go na całe życie.</strong> Nie przywiązywał wagi do spraw materialnych, potrafił żyć za marne grosze. W razie czego zarabiał grą w pokera. Rodzina wróciła do Polski w 1948 roku. Mieli pojechać do Gliwic, ale ostatecznie osiedli w rodzinnej miejscowości mamy poety – w Łazieńcu koło Aleksandrowa Kujawskiego.</p><p><strong>Stachura miał 14 lat, kiedy wyjechał z domu, wcześniej uciekał, miał konflikt z ojcem,</strong> <strong>matka próbowała ich godzić, ale to się nie udawało.</strong> Sted chodził do liceum w Ciechocinku, maturę robił w Gdyni, studiował w Toruniu, wreszcie, w końcu lat 50., wylądował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie studiował romanistykę (dokończył ją w Warszawie). Pojechał tam, by uciec przed wojskiem. Jego mama Jadwiga Stachura we wspomnieniowej książce o poecie tłumaczyła: „Edziu chciał za dużo naraz, on się zamęczał i dlatego... Ja się spieszę tylko do kościoła. Kto jest cierpliwy, zwycięży. Mówiłam to Edziowi, ale on, gdzie tam mnie posłuchał. Mówił: Mamusiu, ja za krótko będę żył i mogę nie zdążyć”.</p><p><strong>Zobacz też:</strong> <a title="Sięgnęła po sok, nagle użądliła ją osa. Tak wyglądały ostatnie chwile Ewy Sałackiej" href="https://viva.pl/kultura/ostatnie-chwile-ewy-salackiej-wypadek-na-dzialce-aktorke-uzadlila-ose-wstrzas-anafilaktyczny-140253-r1/">Sięgnęła po sok, nagle użądliła ją osa. Tak wyglądały <em>ostatnie chwile </em>Ewy Sałackiej</a></p><h2>Edward Stachura: okres studiów, pierwsze publikacje</h2><p>Na studiach dał się poznać, jako hazardzista, grał w pokera i tak zarabiał na życie, wygrywał na przykład od kolegów ubrania i zegarki. Spał na dworcu, zdarzało mu się żebrać. Na pomoc materialną z domu nie miał co liczyć. Dorobił się opinii szulera, napisano o nim nawet taki artykuł w jednej z lubelskich gazet. W akademiku mieszkał w wieloosobowej sali z piętrowymi łóżkami, nie było mu łatwo skupić się na pisaniu.</p><p><strong>„Inaczej wyobrażałem sobie swoje studia. Nie mam akademika ani stypendium. (…) Jestem prawie w beznadziejnej sytuacji. Nie mam złamanego grosza przy duszy i nie mam gdzie spać. </strong>Mieszkam, gdzie się da, raz tu, raz tam, trafiając najczęściej na dworzec. Wyciąganie forsy od kobiet napawa mnie wstrętem. Czynię to jednak nadal, gdyż inaczej umarłbym z głodu albo musiałbym zrezygnować ze studiów (…)”, pisał w liście do swojego przyjaciela i mentora Mieczysława Czychowskiego. <strong>Nie był alkoholikiem, ale pił dużo. Stan abstynencji nazywał egzotycznym. „Ciekawe to jest i egzotyczne bardzo”.</strong></p><p><strong>Zobacz też</strong>: <a title="Mireille Mathieu miała 14 rodzeństwa, wyszła z biedy, dziś nazywana jest następczynią Edith Piaf" href="https://viva.pl/kultura/muzyka/mireille-mathieu-miala-14-rodzenstwa-wyszla-z-biednego-domu-zrobila-kariere-jak-edith-piaff-150556-r1/">Mireille Mathieu miała 14 rodzeństwa, wyszła z biedy, dziś nazywana jest<em> następczynią </em>Edith Piaf</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/57c1c8ba0e39b97f9935a8ead047062f42904fc5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/57c1c8ba0e39b97f9935a8ead047062f42904fc5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/57c1c8ba0e39b97f9935a8ead047062f42904fc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/57c1c8ba0e39b97f9935a8ead047062f42904fc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/57c1c8ba0e39b97f9935a8ead047062f42904fc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="imgTV5kIY-b276617"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Był także bardem, często podróżówał z gitarą, sam śpiewał swoje wiersze. Na zdjęciu w czasie podróży do ukochanego Meksyku, 1969/70. Fot: Muzeum Literatury/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Książkowo zadebiutował w 1962 roku zbiorem opowiadań „Jeden dzień”. I zachwycił samego Jerzego Iwaszkiewicza.</strong> „Jeden dzień" wzbudził we mnie uczucia obce tym, co piszą o książkach: entuzjazm i wzruszenie (…) jakie to wszystko młode i pełne zachwytu”, pisał mistrz Iwaszkiewicz. <strong>Z kolei powieść Stachury „Siekierezada” z 1971 roku stała się kultowa. </strong>Dorobiono do niej bieszczadzką legendę pisarza - bo niby gdzie można poczuć się wolnym i spotkać prawdziwych ludzi, jak nie w Bieszczadach? Miała taką siłę oddziaływania, że w Bieszczadach odbywały się latami Stachuriady (zloty fanów pisarza), chociaż książka nie ma z tymi górami nic wspólnego.</p><p>W latach 80., kiedy po książki Stachury stały kolejki, „Siekierezadę” sfilmował Witold Leszczyński, a główną rolę zagrał Edward Żentara, który wtedy był aktorskim odkryciem. Życie dopisało jednak ponury epizod do tej historii – Żentara w 2011 roku również zmarł śmiercią samobójczą, podcinając sobie żyły.</p><h2>Edward Stachura: żony, życie prywatne</h2><p>Stachura nie był najłatwiejszym partnerem. Podobno kobiety albo idealizował albo poniżał. Pisał o sobie:</p><p>„Ja cóż, włóczęga, niespokojny duch</p><p>Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko</p><p>I zapomnieć wszystko”.</p><p><strong>Swoją pierwszą żonę Zytę Annę Bartkowską, studentkę filozofii, pisarkę, tłumaczkę poznał w 1960 roku. </strong>„To była wielka miłość. Zarówno w tamtych czasach, jak i dzisiaj zupełnie niespotykana. Wielokrotnie podziwiałam ich wzajemne uczucie, kiedy podczas różnych okazji spotykaliśmy się w Aleksandrówku” - wspomina Eliana, siostra pisarza. Pobrali się w 1962 roku i spędzili ze sobą 10 lat. <strong>Mieszkali w niewielkiej kawalerce w Warszawie, z psem i kotem Fiodorem - prezentem od Jonasza Kofty.</strong></p><p>To był zadbany, można by powiedzieć mieszczański dom. Stachura sypiał w piżamie, bardzo dbał o mieszkanie, prosił gości o zakładanie sukiennych osłon na buty. Brakowało im pieniędzy, czasem tak bardzo, że nie mieli na obiady. Żyli z pożyczek, stypendiów, wyproszonych przez poetę spotkań autorskich (płatnych) i okazjonalnie z pokera.</p><p><strong>Zyta Bartkowska (znana też jako Zyta Oryszyn) miała być tą jedną jedyną na całe życie. Ale z czasem zaczęli się od siebie oddalać. </strong>Stachura miał już myśli samobójcze, czuł, że przestają się rozumieć, próbował zawalczyć o związek. Niestety w 1972 roku ich małżeństwo się rozpadło. <strong>W swoich zapiskach Stachura notował:</strong> „<strong>Wiem, że kochałem i kocham jak nikt inny nie kochał na tej śmierdzącej zafajdanej planecie i wiem, że mam prawo płakać teraz i za kilka dni</strong> (...) a może już za chwilę żyły sobie podciąć, bo nie mam już nic (...) dlatego umrzeć chcę, żeby nigdy nie przestać Ciebie kochać”. Rok po rozwodzie podczas stypendium w USA poznał Barbarę Czochralską, która szybko stała się dla niego intelektualną partnerką do dyskusji.</p><h2>Edward Stachura i Danuta Pawłowska: historia miłości</h2><p><strong>Edward Stachura pokochał jeszcze jedną kobietę – Danutę Pawłowską.</strong> Była córką jego znajomych, dziewczyną młodszą o 21 lat. Wpatrzoną w niego jak w obraz licealistką z Torunia. <strong>Kiedy zaczęli być parą, on miał 39 lat, ona 18. Poznali się w 1976 roku i byli razem przez dwa lata.</strong>  Pisał do niej: „Wtedy, kilka miesięcy temu, kiedy Cię zobaczyłem PRZELOTNIE, to już wtedy bardzo wyraźnie zabiło mi serce. Nie mogłem tego nie poczuć, bo ono - serce – już od kilku lat nic, nic, nic; siłą woli żyłem i wiarą w niezłomny cud. Że się zdarzy. Untarnished faith is victorious” (Nieskalana wiara zwycięża).</p><p>Zamieszkali razem w jego kawalerce w Warszawie, ale szczęśliwie przeżyli tylko rok. <strong>Edward Stachura zaczął się zmieniać, nie chciał być już Stedem, tylko „Człowiekiem-nikt”, na kartach powieści i życiu.</strong> Pisał  filozoficzne rozważania wydane w tomie „Fabula rasa”. „Zaczął mówić o tym, że trzeba się pozbyć własnego „ja”, które jest źródłem pragnień i lęków. Że liczy się tylko wieczne „teraz”. Działał jak nauczający”, pisała po latach Danuta Pawłowska-Skibińska. I dodawała: „Obcowanie ze Stachurą stawało się męczące. Znajomi dzwonili i zapraszali na wino, a on od razu zaczynał od tego, czym jest samo pragnienie, czym jest wino”.</p><p>Ostatni raz rozmawiali w jego rodzinnym Łazieńcu, dwa tygodnie przed śmiercią. Pisarz miał już za sobą próbę samobójczą. Wszedł pod elektrowóz, maszynista wyhamował, ale Stachura stracił cztery palce prawej dłoni. <strong>Poszedł wtedy do szpitala,  gdzie rozpoznano u niego psychozę depresyjno-urojeniową. Cały czas był na lekach. Mówił, że nie czuje żadnego smaku, żadnego smaku życia.</strong> A jednak kiedy Danuta dowiedziała się o jego śmierci, była w szoku. <strong>Ostatnią narzeczoną Stachury nazywana jest Marta Kucharska, jego wielbicielka i czytelniczka.</strong> Spotykali się czasem zaplanowanie, czasem on zatrzymywał się u niej. U Stachury nie ma o tej znajomości wzmianki, być może nie była dla niego tak ważna, jak dla Marty. „Samo moje oddanie, moja przyjaźń, miłość, wierność to za mało, żeby on mógł w tym odnaleźć sens życia, którego ja w tym wieku jeszcze szukałam”, wspominała. Na pewno była mu oddana i cierpliwie się nim opiekowała.</p><p><strong>Zobacz też: </strong><a title="W wyjątkowy sposób upamiętnił mamę. Syn Marii Koterbskiej poruszył tłumy swoim występem" href="https://viva.pl/kultura/muzyka/syn-marii-koterbskiej-uczcil-pamiec-mamy-kim-jestroman-frankl-150548-r1/">W wyjątkowy sposób <em>upamiętnił </em>mamę. Syn Marii Koterbskiej poruszył tłumy swoim występem</a></p><h2><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/8b86bf5a68c92fe248763417d6c91ca9b880da79.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/8b86bf5a68c92fe248763417d6c91ca9b880da79.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/8b86bf5a68c92fe248763417d6c91ca9b880da79.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/8b86bf5a68c92fe248763417d6c91ca9b880da79.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/48/8b86bf5a68c92fe248763417d6c91ca9b880da79.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="imgOyJ9QN-f9993b8"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mural autorstwa Anny Szejdewik COXIE, na warszawskiej Pradze Południe, niedaleko mieszkania Stachury. Fot: Włodzimierz Wasyluk/Forum</span><span class="image-description"></span></div>
</h2><h2>Edward Stachura: tragiczna śmierć</h2><p>O prozie Stachury mówiono, że jest życiopisaniem, co dodawało jej przejmującego autentyzmu. Tak mówił znany krytyk Henryk Bereza, który nazywał go też pisarzem z urodzenia i absolutnej konieczności. Ile  było w jego pisaniu autobiografii, a ile kreacji nie ma sensu się teraz tym zajmować. W świecie małej stabilizacji Stachura był patronem ludzi wolnych duchem, niebieskich ptaków, namadów.</p><p><strong>Tragiczna śmierć nadała mu piętno poety przeklętego. </strong>Porównywano go do zmarłych młodo buntowników, takich jak James Dean czy Jim Morrison, nazywano Św. Franciszkiem z dżinsach. Dlaczego u szczytu popularności postanowił popełnić samobójstwo?</p><p>Dziennik, który pisał kilka miesięcy przed śmiercią, jest wyrazem wielkich psychicznych cierpień, których doświadczał. „Pisanie tyle razy ratowało mnie z ciężkich smutków, a tym razem nic z tego, choć już zapisałem tyle stron. I piszę dalej i bez smaku, ten bezsmak który całkowicie mną zawładnął jest najstraszliwszy”. Pytał siebie: „kim jestem? Czuję się jak syn zatracenia”. Pragnienie bycia Czlowiekiem-nikt nie przyniosło mu pocieszenia, nie pozbył się swoich lęków, dopadły go jeszcze silniej.</p><p><strong>Niektórzy uważają, że miał źle dobrane leki, które zamiast osłabiać, potęgowały chorobę.</strong> Próbował się zabić trzy razy, truł się, podcinał sobie żyły, w końcu powiesił się w ciasnym korytarzu w swoim mieszkaniu. Nie miał już nawet siły odsunąć spod nóg taboretu. Był w trakcie leczenia, ale wyszedł ze szpitala bez wiedzy lekarzy i już nie znaleziono go żywego.</p><p>Po jego śmierci do mieszkania weszli pierwsza żona Stachury - Zyta Bartkowska, Marta Kucharska i przyjaciel pisarza Wacław Tkaczuk. Na stole w kuchni, obok przewróconej szklanki i rozlanej herbaty, leżał rękopis pożegnalnego wiersza „List do pozostałych”, przypominającego litanię:</p><p>Umieram</p><p>za winy moje i niewinność moją</p><p>za brak, który czuję każdą cząstką ciała</p><p>i każdą cząstką duszy,</p><p>za brak rozdzierający mnie na strzępy</p><p>jak gazetę zapisaną hałaśliwymi nic nie</p><p>mówiącymi słowami</p><p>za możliwość zjednoczenia się</p><p>z Bezimiennymi, z Pozasłowem,</p><p>z Nieznanym</p><p>za cudowny dzień</p><p>za cudne manowce</p><p>za widoki nad widoki …</p><p>Został pochowany na warszawskim Cmentarzu Północnym na Wólce Węglowej.<span> </span></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/tajemnicza-smierc-hayden-panettiere-wyniki-sekcji-i-jeden-szczegol-z-miejsca-tragedii-zwracaja-szczegolna-uwage/</id>
    <title><![CDATA[Tajemnicza śmierć Hayden Panettiere. Wyniki sekcji i jeden szczegół z miejsca tragedii zwracają szczególną uwagę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Śmierć Hayden Panettiere wciąż rodzi wiele pytań. Sekcja 36-letniej aktorki nie przyniosła ostatecznej odpowiedzi na temat przyczyny jej odejścia. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne szczegóły dramatycznej interwencji służb w Greenville.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/tajemnicza-smierc-hayden-panettiere-wyniki-sekcji-i-jeden-szczegol-z-miejsca-tragedii-zwracaja-szczegolna-uwage/"/>
    <updated>2026-08-18T10:53:17+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/38dd63cfd53ca5691f2bc10c66d40f72e64fd4fb.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Śmierć <a href="https://viva.pl/tagi/hayden-panettiere-24608-r7/">Hayden Panettiere</a> wstrząsnęła światem show-biznesu. Aktorka zmarła w wieku zaledwie 36 lat w Greenville w Karolinie Południowej, a wokół okoliczności jej odejścia wciąż pozostają pytania bez odpowiedzi. Co wykazała sekcja zwłok? Śledztwo trwa, a kluczowe mogą okazać się wyniki dodatkowych badań.</p><h2>Sekcja zwłok Hayden Panettiere. Koroner przekazał pierwsze ustalenia</h2><p>W sprawie śmierci Hayden Panettiere pojawiły się kolejne informacje. Przeprowadzono sekcję zwłok aktorki, jednak jej wyniki nie przyniosły jeszcze ostatecznej odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Jak wynika z informacji przekazanych przez Biuro Koronera Hrabstwa Greenville, podczas sekcji nie stwierdzono śladów obrażeń, które mogły przyczynić się do śmierci.</p><p>To jednak nie zamyka sprawy. Przyczyna oraz sposób zgonu Hayden Panettiere nadal pozostają przedmiotem postępowania. Śledczy oczekują na wyniki dodatkowych badań, które mają pomóc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci aktorki. <strong>„Nie stwierdzono żadnych śladów obrażeń, które mogłyby przyczynić się do śmierci. Przyczyna i sposób zgonu pozostają przedmiotem dalszego postępowania wyjaśniającego oraz oczekiwania na wyniki dodatkowych badań”,</strong> przekazał koroner.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/"> Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></strong></p><p>Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat. Informację o jej śmierci potwierdził w rozmowie z ABC News jej przedstawiciel.</p><p><strong>„Z głębokim smutkiem dzielimy się tragiczną wiadomością o odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła niesamowitą miłość i radość wszystkim, którzy ją znali, oraz milionom ludzi, którzy oglądali ją na ekranie”,</strong> przekazano.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 916; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e15de09d205b44860d84d56b73057a59ff27fdb8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="562"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e15de09d205b44860d84d56b73057a59ff27fdb8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="562"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e15de09d205b44860d84d56b73057a59ff27fdb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="916"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e15de09d205b44860d84d56b73057a59ff27fdb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="916"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e15de09d205b44860d84d56b73057a59ff27fdb8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="916"
                        alt="Hayden Panettiere, 2022"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Hayden Panettiere, 2022</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Hayden Panettiere miała spędzać ten weekend w towarzystwie swojego byłego partnera, Briana Hickersona. To właśnie podczas tego wyjazdu doszło do wydarzeń, które zakończyły się śmiercią aktorki.  Teraz uwaga skupia się na ustaleniach służb oraz kolejnych wynikach badań.</p><h2>Hayden Panettiere zmarła w Greenville. Ratownicy podjęli resuscytację</h2><p>Dramat rozegrał się w mieszkaniu w Greenville w Karolinie Południowej. Jak relacjonowały zachodnie media, w niedzielę służby otrzymały zgłoszenie dotyczące kobiety, u której doszło do zatrzymania akcji serca. Gdy ratownicy pojawili się na miejscu, rozpoczęła się walka, w której znaczenie miała każda chwila.</p><p>Podjęto czynności resuscytacyjne i próbowano uratować Hayden Panettiere. Mimo wysiłków ratowników nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. O godz. 14.32 aktorka została uznana za zmarłą. Tak zakończyła się dramatyczna interwencja, której szczegóły stały się jednym z kluczowych elementów trwającego postępowania.</p><p><strong>Czytaj też<a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/krotko-przed-smiercia-hayden-panettiere-wydala-swoje-wspomnienia-ujawnila-w-niej-szokujace-kulisy-hollywood/">: Krótko przed śmiercią Hayden Panettiere wydała swoje wspomnienia. Ujawniła w niej szokujące kulisy Hollywood</a></strong></p><p>Wśród informacji dotyczących ostatnich chwil pojawia się jeszcze jeden istotny szczegół. Z nagrania rozmowy dyspozytora z ratownikami wynika, że służby skierowano na miejsce, by przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową u osoby, która mogła przedawkować. Nie oznacza to jednak, że ustalono przyczynę śmierci Hayden Panettiere. Ta nadal pozostaje nieznana, a śledztwo wciąż trwa.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/52f30a1c671db0d515576d93481b07ef9aa2a91d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/52f30a1c671db0d515576d93481b07ef9aa2a91d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/52f30a1c671db0d515576d93481b07ef9aa2a91d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/52f30a1c671db0d515576d93481b07ef9aa2a91d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/52f30a1c671db0d515576d93481b07ef9aa2a91d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Hayden Panettiere, 2024"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Nathan Congleton/NBC via Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jednak wraz z kolejnymi doniesieniami z Greenville na jaw wychodzą następne szczegóły dramatycznej akcji służb. Jak podał portal TMZ, podczas interwencji sięgnięto po lek stosowany w celu odwrócenia skutków przedawkowania opioidów. W tej historii wciąż jednak pozostaje ważna niewiadoma — nie ustalono, czy preparat otrzymała Hayden Panettiere, i czy został podany podczas próby reanimacji. Wiadomo, że na miejsce wezwano dwie karetki.</p><p>Skala podjętej akcji pokazuje, jak intensywna była walka o życie. Śledztwo w sprawie śmierci Hayden Panettiere wciąż trwa, a najważniejsze pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Teraz kluczowe będą dalsze ustalenia śledczych i wyniki dodatkowych badań. Wciąż nie ma podstaw, by przesądzać, co doprowadziło do śmierci Hayden Panettiere. Zastępca głównego koronera, Shelton England, w rozmowie z „Daily Mail” podkreślił, że sprawa nadal jest badana. Jak zaznaczył, jest jeszcze „zbyt wcześnie”, by oficjalnie potwierdzić teorię o przedawkowaniu nark**yków. Na jednoznaczne ustalenia dotyczące okoliczności śmierci aktorki trzeba więc jeszcze poczekać.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/">Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Hayden Panettiere, 2017"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Roy Rochlin/FilmMagic</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: Pudelek, Plejada, Onet, Daily Mail</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/podroze/nie-berlin-nie-paryz-ten-nieoczywisty-kierunek-na-city-break-ma-wiezowce-rembrandta-i-wino/</id>
    <title><![CDATA[Nie Berlin, nie Paryż. Ten nieoczywisty kierunek na city break ma wieżowce, Rembrandta i wino]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Z góry wygląda jak Manhattan, kilka ulic dalej przenosi w czasy cesarzy, a wieczorem zamiast koktajlu pije się tu kwaśne wino jabłkowe z glinianego dzbanka. Frankfurt nad Menem zdecydowanie nie jest tylko miastem banków, wieżowców i lotniczych przesiadek. Wystarczy dać mu 48 godzin, żeby zobaczyć Rembrandta, wypić kawę 200 metrów nad ziemią, popłynąć Menem i odkryć starówkę, która skrywa zaskakujący sekret.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/nie-berlin-nie-paryz-ten-nieoczywisty-kierunek-na-city-break-ma-wiezowce-rembrandta-i-wino/"/>
    <updated>2026-08-18T10:15:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/51bd1b2b14e163b004de89fdb454be8dd1766c50.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Szklane drapacze chmur, maklerzy spoglądający na giełdowy parkiet i nieustanny szum odrzutowców przelatujących nad głowami – tak większość z nas wyobraża sobie Frankfurt nad Menem. To miasto, w którym przesiadamy się na kolejny samolot, patrzymy na zegarek i ruszamy dalej. A gdyby tym razem właśnie tutaj przerwać podróż?</p><p>Frankfurt potrafi zaskoczyć już po wyjściu poza utarty szlak prowadzący między lotniskiem, dworcem a dzielnicą biznesową. Pod cieniem potężnych wieżowców tętni życiem starówka, na brzegach Menu zapach jabłkowego wina miesza się z gwarem kawiarni, a zielone bulwary prowadzą do światowej klasy muzeów. Można tu wypić kawę na wysokości 200 metrów, wskoczyć do basenu z widokiem na drapacze chmur, a chwilę później spacerować po placu, na którym niegdyś świętowano koronacje cesarzy.</p><p>Nie bez powodu Frankfurt dostał przydomek <strong>Mainhattan</strong>. Nazwa powstała z połączenia Main – niemieckiej nazwy Menu – i Manhattanu słynącego z wieżowców. Początkowo określenie miało nieco złośliwy wydźwięk. Dziś stało się jednym ze znaków rozpoznawczych miasta.</p><p>I jest w nim więcej prawdy, niż mogłoby się wydawać. Frankfurt rzeczywiście potrafi przez moment przypominać Nowy Jork. Tyle że wystarczy kilkanaście minut spaceru, żeby znaleźć się w zupełnie innej scenerii. <strong>Na odkrycie tych dwóch twarzy miasta wystarczy 48 godzin. Zatem ruszamy!</strong></p><h2><strong data-start="393" data-end="458">Dzień pierwszy we Frankfurcie: najpierw 200 metrów nad ziemią</strong></h2><p>Zaczynamy od serca architektonicznego fenomenu, czyli Mainhattanu. Podczas gdy większość tradycyjnych miast Europy unika budowania drapaczy chmur w ścisłym centrum, Frankfurt postawił na ultranowoczesną, strzelistą architekturę.</p><p>Zdecydowana większość najwyższych budynków w Niemczech, np. Commerzbank Tower czy Main Tower, znajduje się właśnie tutaj, co tworzy widok horyzontu, tzw. skyline, niespotykany w tej części świata, mocno przypominający ten nowojorski.</p><p>I podobnie jak nowojorski Manhattan na czele z Wall Street, Frankfurt stał się finansową potęgą, gdzie swoje centrale ma ponad 300 komercyjnych banków z całego świata.</p><p>Początkowo przydomki takie jak Mainhattan czy Bankfurt były używane nieco złośliwie i prześmiewczo przez krytyków pnących się w górę wieżowców. Z czasem jednak mieszkańcy i władze miasta z dumą przyjęli tę nazwę, czyniąc z niej oficjalny znak rozpoznawczy Frankfurtu.</p><h2>Pierwsza kawa z widokiem na Mainhattan. Main Tower robi wrażenie</h2><p>Zamiast jednak podziwiać wieżowce wyłącznie z dołu, pierwszą kawę pijemy na tarasie widokowym wieżowca Main Tower. Winda pokonuje kolejne piętra w ułamki sekund i wyrzuca nas na wysokości dwustu metrów.</p><p>Widok oszałamia: meandrujący Men wije się w dole jak srebrna wstęga, dzieląca metropolię na dwie zupełnie odmienne części.</p><p>Kawałek dalej, w samym środku finansowego zgiełku, kryje się współczesna oaza – basen usytuowany na wyższych kondygnacjach nowoczesnego kompleksu Skyline Plaza. Pływanie w podgrzewanej wodzie z widokiem na gigantyczne przeszklone wieże Commerzbanku czy Messeturm to doświadczenie surrealistyczne. Metropolia pędzi na dole, a w górze panuje absolutna cisza, przerywana jedynie cichym pluskiem wody…</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a71be67a332f1bc5f240826ef7baebe9ac7f89ab.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a71be67a332f1bc5f240826ef7baebe9ac7f89ab.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a71be67a332f1bc5f240826ef7baebe9ac7f89ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a71be67a332f1bc5f240826ef7baebe9ac7f89ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a71be67a332f1bc5f240826ef7baebe9ac7f89ab.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="FRANKFURT Z LOTU PTAKA. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Kilka ulic dalej zaczyna się inny Frankfurt. Römerberg przenosi w czasy cesarzy</h2><p>Po zejściu na ziemię wystarczy kilkanaście minut, by przenieść się o kilka wieków wstecz. Dzielnica Dom-Römer oraz historyczny plac Römerberg z gotyckimi, ryglowanymi kamieniczkami, odbudowanymi z pieczołowitością po wojennych zniszczeniach, przypominają, że koronowano tu cesarzy Świętego Cesarstwa Rzymskiego.</p><p>Podczas uroczystości koronacyjnych plac Römerberg stawał się areną gigantycznej fety. Największą atrakcją była stojąca na środku Fontanna Sprawiedliwości, bowiem na czas świętowania miejski hydraulik przełączał instalację i z rzeźbionych pyszczków zamiast wody płynęło strumieniami wino – z jednej strony białe, z drugiej czerwone.</p><p>Mieszczanie i przybysze ponoć walczyli o każdy kielich na koszt nowo wybranego władcy.</p><h2>Z tej fontanny zamiast wody płynęło wino. Frankfurt pamięta cesarskie uczty</h2><p>Aby nie być gorszymi, w cieniu katedry św. Bartłomieja zasiadamy w tradycyjnej tawernie, by spróbować słynnego Apfelwein, lekko kwaskowatego wina jabłkowego podawanego w charakterystycznych, glinianych dzbankach Bembel.</p><p>Z kościelnego punktu widzenia katedra formalnie nigdy nią nie była, ponieważ aż do czasów współczesnych nie znajdowała się tu siedziba biskupa. Miano „Dom” przylgnęło do niej wyłącznie ze względu na jej polityczną i imperialną rangę – w jej wnętrzach koronowano kolejnych cesarzy.</p><h2>Wygląda, jakby stała tu od wieków. Sekret frankfurckiej starówki zaskakuje</h2><p>Frankfurcka starówka jest swoistym cudem, bowiem piękne kamieniczki, wyglądające jakby przetrwały całe wieki, w rzeczywistości powstały w 2018 roku.</p><p>Przez dekady po II wojnie światowej stał w ich miejscu betonowy wieżowiec urzędu miejskiego. Mieszkańcy tak bardzo go nienawidzili, że miasto w końcu go wyburzyło i odtworzyło historyczny układ uliczek.</p><p>Do budowy użyto oryginalnych detali architektonicznych wydobytych z gruzów i ocalałych planów, tworząc jedną z najbardziej udanych rekonstrukcji w Europie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/01bad84c5d35f210b7218f5073c2484b9e31d839.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/01bad84c5d35f210b7218f5073c2484b9e31d839.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/01bad84c5d35f210b7218f5073c2484b9e31d839.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/01bad84c5d35f210b7218f5073c2484b9e31d839.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/01bad84c5d35f210b7218f5073c2484b9e31d839.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="ZABYTKOWA STARÓWKA. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Frankfurt z perspektywy Menu. Wieczorem warto zobaczyć miasto właśnie stąd</h2><p>Późne popołudnie to idealny czas na zmianę perspektywy. Wsiadamy na pokład statku wycieczkowego na przystani przy mostku Eiserner Steg.</p><p>Rejs po Menie pozwala odetchnąć. Z poziomu lustra wody drapacze chmur wydają się jeszcze potężniejsze, a zielone bulwary pełne spacerowiczów i lokalnych muzyków sprawiają, że czujemy śródziemnomorski, niemal piknikowy luz…</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1afbb7d10ba71bc8ccd0fa42e51bfe52ca3e384d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1afbb7d10ba71bc8ccd0fa42e51bfe52ca3e384d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1afbb7d10ba71bc8ccd0fa42e51bfe52ca3e384d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1afbb7d10ba71bc8ccd0fa42e51bfe52ca3e384d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1afbb7d10ba71bc8ccd0fa42e51bfe52ca3e384d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="REJS PO MENIE. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dzień drugi: Rembrandt, Botticelli i DJ-e. Städel Museum łamie muzealne schematy</h2><p>Drugi dzień poświęcamy Museumsufer, jednemu z najważniejszych skupisk muzealnych w całej Europie, ciągnącemu się wzdłuż południowego brzegu Menu.</p><p>Nasz wybór pada na Städel Museum. To wspaniała podróż przez siedem wieków historii sztuki – od pędzla Botticellego i Rembrandta, przez impresjonistów, po sztukę współczesną.</p><p>Muzeum powstało w 1815 roku dzięki frankfurckiemu kupcowi i bankierowi, Johannowi Friedrichowi Städelowi. Zamiast przekazać majątek rodzinie, cały swój majątek oraz bogatą kolekcję obrazów zapisał w testamencie fundacji otwartej dla wszystkich obywateli miasta. Był to pierwszy tego typu gest w Niemczech.</p><p>Cała kolekcja liczy ponad 3100 obrazów, 660 rzeźb, tysiące fotografii i ponad 100 tysięcy grafik, od wczesnego średniowiecza po najnowsze instalacje.</p><p>Ale najważniejszym jej punktem jest słynny obraz „Goethe w Campagna”, autorstwa Johanna Heinricha Wilhelma Tischbeina, przedstawiający poetę odpoczywającego na tle rzymskich ruin, będący absolutną ikoną niemieckiej kultury.</p><p>Podziemna część muzealna, poświęcona powojennym dziełom, robi nie mniejsze wrażenie niż wiszące w górnych salach płótna mistrzów. Jej dachem stał się trawnik, w którym umieszczono 195 okrągłych świetlików przepuszczających w dzień światło słoneczne, nocą zaś podświetlających ogrodowy trawnik niczym kosmiczne punkty na mapie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 822; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f18c02e7aefd1fb9632f9e97391a9aab16a392e8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="504"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f18c02e7aefd1fb9632f9e97391a9aab16a392e8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="504"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f18c02e7aefd1fb9632f9e97391a9aab16a392e8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="822"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f18c02e7aefd1fb9632f9e97391a9aab16a392e8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="822"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f18c02e7aefd1fb9632f9e97391a9aab16a392e8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="822"
                        alt="MONET NA NIEDAWNEJ WYSTWIE W STADEL MUSEUM. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Frankfurt pod koniec lata 2026. Te wystawy i wydarzenia warto zobaczyć</h2><p><strong>Wystawa: „Bruegel. Printed” – do 20 września 2026.</strong> Słynny niderlandzki mistrz Pieter Bruegel Starszy kojarzy się z malarstwem, ale to precyzyjne i pełne ironii miedzioryty przyniosły mu pierwszą światową sławę. Ekspozycja obejmuje około 45 niesamowitych grafik o tematyce obyczajowej, religijnej i fantastycznej, pełnych szczegółów, czarnego humoru i humoreski.</p><p><strong>Plenerowe „Städel Sunday Sessions” – do końca sierpnia 2026.</strong> Muzealny ogród zamienia się w strefę relaksu na świeżym powietrzu ze sceną muzyczną. Przy dźwiękach muzyki na żywo i DJ-skich setów można spróbować lokalnych drinków i wziąć udział w krótkich warsztatach czy oprowadzaniu po galerii sztuki współczesnej w klimatycznym, popołudniowym świetle.</p><p><strong>Wystawa specjalna: „Maria Magdalena. Sin. Pray. Love.” – od 17 września 2026.</strong> Jeśli zahaczycie o drugą połowę września, zobaczycie nową, ogromną wystawę poświęconą ewolucji wizerunku Marii Magdaleny w sztuce. Łączy ona klasycznych mistrzów, takich jak Dürer czy Georges de La Tour, ze współczesnymi ikonami – Davidem LaChapelle'em czy Marlene Dumas.</p><h2>Sachsenhausen na koniec. Tutaj warto spróbować Frankfurtu od kuchni</h2><p>Po dawce kultury przechodzimy do klimatycznej dzielnicy Sachsenhausen. Jej uliczki wyłożone brukiem pełne są zabytkowych domów z muru pruskiego, maleńkich galerii autorskich i kameralnych kawiarni.</p><p>Obiad jemy w jednej z lokalnych restauracji, gdzie króluje <strong>Frankfurter Grüne Soße</strong> – orzeźwiający, zimny sos z siedmiu tradycyjnych ziół podawany z gotowanymi jajkami i ziemniakami.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f051dbf4dea04e2d9b93fa8b9420a4b63657544e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f051dbf4dea04e2d9b93fa8b9420a4b63657544e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f051dbf4dea04e2d9b93fa8b9420a4b63657544e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f051dbf4dea04e2d9b93fa8b9420a4b63657544e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f051dbf4dea04e2d9b93fa8b9420a4b63657544e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="UROCZE KAWIARENKI NA STARÓWCE. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>48 godzin we Frankfurcie wystarczy, żeby zmienić zdanie o tym mieście</h2><p>Frankfurt w 48 godzin okazuje się zupełnie inny niż jego surowy, bankowy wizerunek. Mistrzowsko łączy skrajności: szklaną nowoczesność z ciepłem tradycyjnych szynków, sztukę światowej klasy z wypoczynkiem nad brzegiem rzeki.</p><p>To miasto, w którym rano można patrzeć na świat z wysokości 200 metrów, kilka godzin później przechadzać się śladami cesarzy, a następnego dnia oglądać Rembrandta i słuchać DJ-skiego setu w muzealnym ogrodzie.</p><p>Odjeżdżamy z poczuciem, że w cieniu tutejszej finansjery kryje się naprawdę gorące, wielokulturowe serce. <strong>I następnym razem, gdy na bilecie zobaczymy przesiadkę we Frankfurcie, być może zaczniemy żałować, że trwa tylko dwie godziny.</strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fcfeee1459af5358e8a3ad4929879f096bc75ed8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fcfeee1459af5358e8a3ad4929879f096bc75ed8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fcfeee1459af5358e8a3ad4929879f096bc75ed8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fcfeee1459af5358e8a3ad4929879f096bc75ed8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fcfeee1459af5358e8a3ad4929879f096bc75ed8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="FRANKFURT Z LOTU PTAKA. FOT. ELŻBIETA PAWEŁEK"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Elżbieta Pawełek</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/po-smierci-piotra-wozniaka-staraka-zaopiekowala-sie-jego-zona-tragedia-polaczyla-je-na-zawsze/</id>
    <title><![CDATA[Po śmierci Piotra Woźniaka-Staraka zaopiekowała się jego żoną. Tragedia połączyła je na zawsze]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Po śmierci Piotra Woźniaka-Staraka jego mama i żona musiały zmierzyć się z niewyobrażalną stratą. W najtrudniejszych chwilach Anna Woźniak-Starak otoczyła synową opieką, a wspólna tragedia jeszcze bardziej je do siebie zbliżyła.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/po-smierci-piotra-wozniaka-staraka-zaopiekowala-sie-jego-zona-tragedia-polaczyla-je-na-zawsze/"/>
    <updated>2026-08-18T09:55:33+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/70/b946ad8698bf5b876debde137957f4cbe842ae08.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Zanim została żoną Jerzego Staraka, wiodła szczęśliwe życie u boku pierwszego męża, który również miał na imię Jerzy – tyle że Woźniak. Był adwokatem i ważną osobistością: w czasach PRL-u bronił opozycjonistów. Para doczekała się <a href="https://viva.pl/ludzie/piotr-wozniak-starak-28221-r7/">syna Piotra</a>, który przyszedł na świat w 1980 roku. Niestety, już siedem lat później jego tata zmarł po wyczerpującej walce z chorobą... Co wiemy o relacji Anny Woźniak-Starak z synem?</p><h2>Jerzy Woźniak, ojciec Piotra Woźniaka-Staraka, zmarł po walce z nowotworem</h2><p>Anna Woźniak-Starak, z domu Sobolak, przyszła na świat w 1951 roku. Ukończyła historię na Uniwersytecie Warszawskim, ale swoje życie związała z modelingiem. Przez lata pracowała dla przedsiębiorstwa „Moda Polska” i była znana jako Grażyna Sobolak. „Teraz modelki z nadętą młodą buzią chodzą po wybiegu jedna za drugą. Jak gęsięta. Coś noszą, ktoś im gra. Pokazują ubrania, o których nic nie wiedzą, przed pierwszym rzędem celebrytek i celebrytów, którzy też nic o nich nie wiedzą … Gdzie im do mody? W czasach Mody Polskiej modelkami były młode, ale jednak świadome siebie kobiety. Dziewczyny te studiowały, pracowały, były żonami znanych panów”, wspominał <a href="https://sukcespisanyszminka.pl/moda-polska-i-jej-modelki/">Jerzy Antkowiak</a>.</p><p><strong>Prawdopodobnie jeszcze w latach 70. XX wieku na jej drodze stanął ambitny prawnik, Jerzy Woźniak, który w czasach komuny bronił przed wymiarem sprawiedliwości członków opozycji. Był patriotą, człowiekiem honoru, silną osobowością. Nie bał się. Udzielał również bezpłatnych porad prawnych na słynnych dyżurach w Komitecie Prymasowskim. Dokładna data jego ślubu z ukochaną nie jest znana, ale wiadomo, że w 1980 roku powitali na świecie syna Piotra.</strong></p><p>Niestety, nie było im dane długo cieszyć się szczęściem. „<strong>Zaledwie kilka lat po jego [Piotra Woźniaka-Staraka – red.] urodzeniu zmarł na czerniaka. To była dziwna historią z tą chorobą. Gdy zajął się moją obroną i wszystkimi sprawami związanymi z moim uwięzieniem, to nowotwór nagle się uspokoił, zatrzymał się. Nie było żadnych postępów choroby. Nawet mieliśmy taki czarny humor, żartowaliśmy, że ja siedzę i czerniak siedzi</strong>”, opowiadał w rozmowie z „Faktem” w sierpniu 2019 roku Romuald Szeremietiew, opozycjonista, polityk i były wiceminister MON, prywatnie serdeczny przyjaciel Jerzego Woźniaka i jego żony Anny.</p><p>Ceniony adwokat zmarł w 1987 roku, gdy jego synek miał zaledwie siedem lat...</p><ul><li><strong>Czytaj także:</strong><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/modelka-historyk-restauratorka-matka-piotra-wozniaka-staraka-kim-jest-anna-starak-120368-r1/"> Modelka, restauratorka i jedna z najważniejszych kobiet w życiu Piotra Woźniaka-Staraka</a></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/d2b22e835c23109e248d08b453ea736a70bcfb06.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/d2b22e835c23109e248d08b453ea736a70bcfb06.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/d2b22e835c23109e248d08b453ea736a70bcfb06.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/d2b22e835c23109e248d08b453ea736a70bcfb06.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/d2b22e835c23109e248d08b453ea736a70bcfb06.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="imggWVPd2-c3729d8"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Matka Piotra Woźniaka-Staraka zawsze mówiła, że jest podobny do ojca</h2><p>Po tym, jak pochowała męża, musiała zmierzyć się z samotnym macierzyństwem. Ale dosyć szybko na jej drodze stanął Jerzy Starak. Ślub wzięli już w 1989 roku, zaś rok później na świecie pojawiła się ich córka Julia. Oboje mieli na koncie bagaż doświadczeń, gdy składali przysięgę. On rozwiódł się z pierwszą żona, z którą doczekał się syna Patryka. Ona straciła pierwszego męża, syn był jej całym światem. Anna Woźniak-Starak zawsze podkreślała zresztą, że Piotr jest niezwykle podobny do biologicznego ojca.</p><p>„<strong>Ania zawsze podkreślała, że mały Piotr jest jak ojciec i ma nadzieję, że pójdzie w jego ślady. Nie wiem, czy tak do końca się stało. Ale jedno muszę powiedzieć. Matka nigdy nie ukrywała, że Piotr jest synem Jurka. To było dla niej bardzo ważne, nawet wówczas, gdy po raz drugi wyszła za mąż.</strong> Gdy teraz myślę o tamtych dawnych czasach, to od razu mam przed oczyma szczęśliwą rodzinę. Anna była zawsze piękną kobietą, modelką Mody Polskiej. A do tego Jurek był szalenie przystojnym mężczyzną i wzbudzał powszechne zainteresowanie”, wspominał Romuald Szeremietiew.</p><ul><li><strong>Czytaj także: </strong><a href="https://viva.pl/kultura/anna-i-jerzy-starakowie-historia-milosci-zycie-prywatne-dzieci-kim-sa-142291-r1/">Łączy ich miłość oraz wspólne interesy. Tak kochają się Anna i Jerzy Starakowie</a></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/e0cf078c503d9fe59d91204077874b6db45abbc3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/e0cf078c503d9fe59d91204077874b6db45abbc3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/e0cf078c503d9fe59d91204077874b6db45abbc3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/e0cf078c503d9fe59d91204077874b6db45abbc3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/e0cf078c503d9fe59d91204077874b6db45abbc3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Anna Wozniak-Starak z synem Piotr Wozniak-Starak"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Radosław NAWROCKI / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Piotr Woźniak-Starak nie chciał być tylko synem bogatych rodziców</h2><p>Jerzy Starak od początku traktował pasierba jak własnego syna. Wspierał go, pomagał, doradzał. <strong>A mama była dla Piotra Woźniaka-Staraka jedną z najważniejszych kobiet w życiu. Od zawsze zachęcała go do rozwijania pasji i spełniania się w tym, co sobie wymarzy i postanowi. Mimo ogromnych zasobów finansowych, syn Jerzego Woźniaka i Anny Woźniak-Starak nie chciał odcinać kuponów od rodzinnej fortuny. </strong></p><p>Początkowo co prawda związany był z restauracją Belvedere w warszawskich Łazienkach Królewskich, jednak jakiś czas później założył firmę Kings&amp;Queens, która zajmowała się produkcją i handlem odzieżą skórzaną. Następnie przyszedł czas na studia za oceanem: Piotr Woźniak-Starak wybrał reklamę, grafikę i komunikację. Szlify zdobywał w Bostonie i Nowym Jorku, w tym ostatnim mieście odbył nawet staże w agencjach reklamowych McCann Worldwide i Young &amp; Rubicam.</p><p>Ale prędzej czy później musiało do niego dotrzeć, że to kinematografia jest tym, czym chce się zajmować.  Do Polski wrócił w 2005 roku i zatrudnił się w Akson Studio Michała Kwiecińskiego. Był perfekcjonistą, obserwował, uczył się produkcji filmowej od największych na planie takich obrazów, jak „Katyń” Andrzeja Wajdy, „Opowieści z Narnii” (zdjęcia do niej kręcono właśnie w Polsce) czy serialu „Oficerowie” Macieja Dejczera.</p><p>W końcu w 2008 roku założył własną firmę Watchout Productions. Ale myliliby się Ci, którzy twierdziliby, że polegał przede wszystkim na majątku rodziców. „<strong>Jako młody producent chodziłem i prosiłem o pieniądze na projekty filmowe, które są dość ryzykowne. Wszyscy patrzyli jak na wariata i mówili: „Niech tata da. Przecież ma</strong>” - zwierzał się w wywiadzie dla „Forbesa”.</p><p>W 2012 roku jego firma zrealizowała „Big Love” w reżyserii Barbary Białowąs (w głównych rolach Antoni Pawlicki i Aleksandra Hamkało), które zostało nagrodzone na Festiwalu Debiutów Filmowych w Koszalinie. Dwa lata później przyszedł czas na kultowych dziś „Bogów” w reżyserii Łukasza Palkowskiego o losach profesora <a href="https://viva.pl/tagi/zbigniew-religa-40026-r7/">Zbigniewa Religi</a> i początkach transplantologii serca, zaś w 2017 roku do kin trafiła „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” w reżyserii Marii Sadowskiej z Magdaleną Boczarską w roli głównej. Oba obrazy odniosły spektakularny sukces, także komercyjny. Piotr Woźniak-Starak już nie był tylko synem sławnych i bogatych rodziców. Zyskał miano wizjonera i człowieka, który wie, jak robić artystyczne, ważne, piękne filmy. Premiery ostatniego – „Ukrytej Gry” – nie doczekał. Zginął na jeziorze Kisajno krótko przed nią...</p><ul><li><strong>Czytaj także:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/alicja-bachleda-curus-i-piotr-wozniak-starak-byli-para-zdjecia-zwiazek-klotnie-rozstanie-136224-r1/">Alicja Bachleda-Curuś i Piotr Woźniak-Starak byli razem 2 lata. Gdy zamieszkali w USA, nadszedł kryzys</a></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/73a91c491e0ec60dd0c9336f885e247ae813b94a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/73a91c491e0ec60dd0c9336f885e247ae813b94a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/73a91c491e0ec60dd0c9336f885e247ae813b94a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/73a91c491e0ec60dd0c9336f885e247ae813b94a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/73a91c491e0ec60dd0c9336f885e247ae813b94a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="imgB30OcG-ff46dad"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Wojtalewicz Jarosław/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Mama Piotra Woźniaka-Staraka kibicowała jego małżeństwu. Po śmierci syna jeszcze bardziej zbliżyła się do synowej</h2><p>Sukces, który odniósł, przyniósł wymierne korzyści. Piotr Woźniak-Starak podzielił się nimi z ukochaną mamą, która otrzymała udziały w jego firmie. Z bliskimi utrzymywał zresztą regularny kontakt. Często odwiedzał rodziców w ich mazurskiej posiadłości w Fuledzie. To miejsce kochał i w jego okolicy tragicznie zakończył życie w nocy z 17 na 18 sierpnia 2019 roku... Po tym, jak odnaleziono jego ciało, <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/rodzice-piotra-wozniaka-staraka-wydali-oswiadczenie-dziekuja-ratownikom-za-pomoc-120655-r1/">Anna i Jerzy Starakowie wystosowali specjalne oświadczenie</a> w którym podziękowali wszystkim, którzy włączyli się w poszukiwania.</p><p>„Nastawienie i determinacja wszystkich wymienionych osób w tym szczególnie trudnym dla nas i wszystkich bliskich i przyjaciół Piotra okresie, były źródłem wielkiego wsparcia i dodawały otuchy w tych wyjątkowo bolesnych okolicznościach”, napisali w liście, opublikowanym na stronie olsztyńskiej policji.</p><p>Po tym, jak ich syn odszedł, zaopiekowali się jego żoną. Jak się okazało, Anna Woźniak-Starak i jej drugi mąż od początku mocno kibicowali temu związkowi i wspierali zakochanych. „<strong>Mam najwspanialszych teściów na świecie. Czasami czytam, że rzekomo mam z nimi pod górkę, a w ogóle tak nie jest. Tyle dobrego, ile mnie od nich spotkało, jest naprawdę niesamowite. Patrzę na nich z bardzo dużym podziwem, robią świetne rzeczy</strong>”, podkreślała <a href="https://viva.pl/ludzie/lp/agnieszka-wozniak-starak/">Agnieszka Woźniak-Starak</a>, pytana o relację z nimi.</p><p>Jak się okazało tragedia, którą przeszła dziennikarka i jej teściowa, bardzo je do siebie zbliżyła... „Były w bardzo złym stanie. Często zamykały się razem w pokoju, rozmawiały, płakały. Wyszły z tego bardzo zżyte i zaprzyjaźnione. Teraz Agnieszka jeszcze bardziej może liczyć na wsparcie teściowej. Na pewno nie zostawią jej samej sobie”, ujawniła na łamach „Super expressu” osoba zaprzyjaźniona z rodziną Staraków.</p><p>I do dziś wiedzą, że mogą na sobie polegać w każdej sytuacji... <span> </span></p><p>Źródło: Forbes, VIVA!, Fakt24.pl</p><ul><li><strong>Czytaj także:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/rodzenstwo-piotra-wozniaka-staraka-julia-starak-marcin-wozniak-wiek-rodzina-120313-r1/">Nie tylko Julia Starak. Piotr Woźniak-Starak miał liczne rodzeństwo...</a></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/31/71bde6b973326e828b62bb527618d89aa9fc08f7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/31/71bde6b973326e828b62bb527618d89aa9fc08f7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/31/71bde6b973326e828b62bb527618d89aa9fc08f7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/31/71bde6b973326e828b62bb527618d89aa9fc08f7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/31/71bde6b973326e828b62bb527618d89aa9fc08f7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Otwarcie wystawy Wojciecha Fangora w Spectra Art Space"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">VIPHOTO/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/7a94340fefc29bff95d89e488b4f7afbafe90583.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/7a94340fefc29bff95d89e488b4f7afbafe90583.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/7a94340fefc29bff95d89e488b4f7afbafe90583.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/7a94340fefc29bff95d89e488b4f7afbafe90583.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/53/7a94340fefc29bff95d89e488b4f7afbafe90583.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jerzy Wozniak-Starak, Anna Wozniak-Starak, Agnieszka Wozniak-Starak"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Radoslaw NAWROCKI / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/spektakularna-suknia-julii-wieniawy-powstala-specjalnie-na-ten-wystep-projektanci-zdradzili-jej-sekret/</id>
    <title><![CDATA[Spektakularna suknia Julii Wieniawy powstała specjalnie na ten występ. Projektanci zdradzili jej sekret]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Julia Wieniawa wystąpiła u boku Andrei Bocellego w sukni, od której trudno było oderwać wzrok. Okazuje się, że spektakularna kreacja Paprocki &amp; Brzozowski powstała specjalnie z myślą o tym wyjątkowym wieczorze. Projektanci właśnie ujawnili jej sekret. 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/spektakularna-suknia-julii-wieniawy-powstala-specjalnie-na-ten-wystep-projektanci-zdradzili-jej-sekret/"/>
    <updated>2026-08-18T09:45:14+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c8f0a3d2984bca5291e1996b2e0d551a562ea61.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To był jeden z tych wieczorów, które na długo pozostają w pamięci. 16 sierpnia Julia Wieniawa pojawiła się na scenie PGE Narodowego w Warszawie, by wystąpić u boku Andrei Bocellego. Włoski tenor przyjechał do Polski w ramach jubileuszowej trasy związanej z 30. rocznicą wydania albumu „Romanza”, a polska wokalistka została zaproszona do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu. Zachwyciła głosem i stylizacją.</p><h2>Julia Wieniawa wystąpiła u boku Andrei Bocellego w wyjątkowej kreacji</h2><p>Dla Julii Wieniawy był to bez wątpienia szczególny moment. Artystka wcześniej mówiła o tym, jak wielkim wyróżnieniem jest dla niej możliwość zaśpiewania u boku jednego z najbardziej rozpoznawalnych tenorów na świecie. W Polsce wystąpiła z nim dwukrotnie – 14 sierpnia w Gdańsku oraz dwa dni później w Warszawie.</p><p>Tak niepowtarzalna okazja wymagała wyjątkowej oprawy. Julia Wieniawa na scenie PGE Narodowego pojawiła się w spektakularnej sukni zaprojektowanej przez duet Paprocki &amp; Brzozowski. Kreacja była elegancka i szalenie efektowna.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d759d8f05_52912403"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJQmWhDAS1/?img_index=4" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Suknia Julii Wieniawy powstała specjalnie na ten występ</h2><p>Za kreacją, którą artystka zaprezentowała na sobie podczas warszawskiego koncertu, stała opracowana zespołowo koncepcja. Projektanci stworzyli ją specjalnie z myślą o Julii i podniosłym charakterze wydarzenia.</p><p>Projektanci ujawnili w instagramowym poście, że praca nad suknią odbywała się bezpośrednio na sylwetce Julii. To właśnie podczas kolejnych przymiarek projekt stopniowo nabierał ostatecznego kształtu. Tkanina, forma i ruch były ze sobą łączone tak, aby stworzyć spójną, niemal rzeźbiarską całość. – <em>Dedykowany look dla Julii Wieniawy stworzony specjalnie na wyjątkowy koncert Andrei Bocellego na PGE Narodowym</em> – podkreślili.</p><p>Cały proces sprawił, że kreacja nabrała bardzo osobistego charakteru. Suknia nie miała jedynie dobrze wyglądać na scenie. Musiała również współgrać z ruchem artystki i rangą wydarzenia, podczas którego znalazła się w centrum uwagi tysięcy osób.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d759d9063_97767496"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcIjwTLOR1x/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Julia Wieniawa w sukni Paprocki &amp; Brzozowski zaśpiewała z Andreą Bocellim</h2><p>Suknia Julii Wieniawy została wykonana z mocno połyskującej tkaniny w odcieniu wiśniowej czerwieni, która pięknie odbijała światło. Góra z asymetrycznie ułożonym, marszczonym materiałem delikatnie opadała na jedno ramię. Drapowania pojawiły się również w talii i na biodrach, tworząc charakterystyczne, rzeźbiarskie fałdy podkreślające sylwetkę.</p><p data-start="417" data-end="844" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Dopasowana góra doskonale współgrała z długą, smukłą, sięgającą ziemi spódnicą, która miękko układa się wzdłuż ciała i lekko falowała przy każdym ruchu. Połysk dodatkowo wydobywał jej konstrukcję i sprawiał, że suknia wyglądała jak wykonana z niemal płynnej tkaniny. Całości dopełniła minimalistyczna biżuteria, fale w stylu Hollywood i makijaż z ustami w neutralnym odcieniu jasnego brązu w roli głównej.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d759d90e9_94888397"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcHDoMOAKk0/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Wybór projektu Paprocki&amp;Brzozowski idealnie wpisał się w charakter wydarzenia. Występ u boku Andrei Bocellego miał uroczysty charakter, dlatego stylizacja nie potrzebowała dodatkowych, konkurujących ze sobą elementów. Najważniejsza była sama suknia – jej forma, sposób układania się na sylwetce i efekt, jaki stworzyła podczas ruchu. Dzięki temu całość pozostała elegancka, a jednocześnie naprawdę spektakularna.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/narzeczony-olgi-frycz-zegna-legendarnego-aktora-te-dwa-slowa-mowia-wszystko/</id>
    <title><![CDATA[Narzeczony Olgi Frycz żegna legendarnego aktora. Te dwa słowa mówią wszystko]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Albert Kosiński nie krył, że łączyła go z Janem Fryczem wyjątkowo serdeczna relacja. Aktor kibicował mu, wspierał go i pojawił się na widowni „Tańca z gwiazdami”. Po jego odejściu narzeczony Olgi Frycz pożegnał go w niezwykle osobisty sposób. Wystarczyły dwa słowa.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/narzeczony-olgi-frycz-zegna-legendarnego-aktora-te-dwa-slowa-mowia-wszystko/"/>
    <updated>2026-08-18T09:56:33+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/92bd7ec964a28dcaee3f8edff5ef755e69fea00c.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Odszedł 15 sierpnia 2026 r., pozostawiając pogrążonych w smutku najbliższych, przyjaciół i fanów. Dwa dni później wiadomość o śmierci<a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/"> Jana Frycza</a> obiegła media, a wśród osobistych pożegnań znalazł się wpis Alberta Kosińskiego, narzeczonego <a href="https://viva.pl/tagi/olga-frycz-25648-r7/">Olgi Frycz</a>. Za tym prostym pożegnaniem kryje się opowieść o relacji pełnej serdeczności, życzliwości i gestów, o których tancerz mówił jeszcze za życia aktora.</p><h2>Albert Kosiński ujawnił, jak wyglądała jego relacja z Janem Fryczem</h2><p>Wiadomość o śmierci Jana Frycza trudno przyjąć bez emocji. Odszedł artysta należący do grona najbardziej cenionych polskich aktorów, którego role przez lata zapadały publiczności w pamięć. Jednak za światem sceny i ekranu było jeszcze życie prywatne — rodzina, która zajmowała w nim szczególne miejsce. Jan Frycz był ojcem sześciorga dzieci i dziadkiem.</p><p>Jeden z poruszających wpisów zamieściła Olga Frycz. Pożegnała tatę wzruszającymi słowami. Aktorka od dłuższego czasu związana jest z tancerzem Albertem Kosińskim, z którym tworzy szczęśliwą rodzinę. Rok temu para zaręczyła się, a na początku 2026 roku powitali na świecie wspólne dziecko, synka. Chłopiec otrzymał imię po słynnym dziadku. Albert Kosiński zawsze z serdecznością wypowiadał się o aktorze.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-jana-frycza-zegna-ojca-poruszajacymi-slowami-nauczyles-mnie-walczyc-o-siebie-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez/">Syn Jana Frycza żegna ojca poruszającymi słowami: „Nauczyłeś mnie walczyć o siebie”. Łączyła ich wyjątkowa więź</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ccb8d16b8bda114dc86b08e38cdeafacebc07796.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ccb8d16b8bda114dc86b08e38cdeafacebc07796.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ccb8d16b8bda114dc86b08e38cdeafacebc07796.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ccb8d16b8bda114dc86b08e38cdeafacebc07796.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ccb8d16b8bda114dc86b08e38cdeafacebc07796.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Olga Frycz, Albert Kosiński"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Piętka Mieszko/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Z wcześniejszych słów tancerza wyłania się obraz relacji pełnej życzliwości, zainteresowania i wsparcia. Nie krył, że kontakty z Janem Fryczem były dla niego ważne. Gdy opowiadał o aktorze, mówił o nim jako o swoim „potencjalnym teściu” i podkreślał jego zaangażowanie.</p><p>Szczególnie wymowny był czas udziału Alberta Kosińskiego w „Tańcu z gwiazdami”. Występy na parkiecie śledzili jego bliscy, a wśród osób, które okazywały mu wsparcie, znalazł się również Jan Frycz, który pojawił się na widowni tanecznego show.</p><p><strong>„Mój potencjalny teść, którego bardzo serdecznie pozdrawiam. Bardzo to miłe, bardzo był zaangażowany, nawet dzwonił do mnie — mówił, że super. Było mi bardzo miło, że przyszedł”</strong>, opowiadał w rozmowie z <em>Plejadą</em> w 2025 roku.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8aa7253f0409049b704f8560e7835625db459ca6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8aa7253f0409049b704f8560e7835625db459ca6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8aa7253f0409049b704f8560e7835625db459ca6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8aa7253f0409049b704f8560e7835625db459ca6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8aa7253f0409049b704f8560e7835625db459ca6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Premiera serialu &quot;Na noże&quot;, sierpień 2016, Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. AKPA/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Albert Kosiński pożegnał Jana Frycza. Wystarczyły dwa słowa</h2><p>Albert Kosiński pożegnał Jana Frycza w poruszający sposób. Narzeczony Olgi Frycz opublikował ich wspólne zdjęcie — pełen ciepła kadr, na którym patrzą na siebie i uśmiechają się. Nie dopisał do niego długiego wspomnienia.</p><p>Wystarczyły dwa słowa, proste i przejmujące: <strong>„Janku, dziękuję”</strong>. W świetle tego, jak serdecznie opowiadał wcześniej o ich relacji, to krótkie pożegnanie nabiera szczególnej wymowy.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d7832f482_71035222"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcKHTX-ogYE/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AlyjUBGzTeRZVsHgzEa6tkP" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Olga Frycz pożegnała ojca. Wspomniała o jego relacji z wnukami</h2><p>W niezwykle osobistych słowach Jana Frycza pożegnała również jego córka, Olga. W swoim wpisie nie skupiała się na aktorze znanym ze sceny i ekranu, lecz na człowieku, którego znała przede wszystkim rodzina — ojcu i dziadku. Napisała, jak bardzo był kochany przez najbliższych, a wspominając jego relację ze swoimi dziećmi (Heleną, Zofią i Janem), nazwała go „najkochańszym dziadkiem.</p><p><strong>„Kochaliśmy tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem. Dziękuję wszystkim za dobre słowa, pamięć i wsparcie. Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i tatą bardzo miło wspominam”</strong>, przekazała w poruszającym wpisie.</p><p>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/"> Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d7832f670_98893849"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJ7579qnSd/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AUGrR5SLquzPsqyoROilM2k" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5309450c8c6166e5cf2d5770ad9ef9a3bbb2ccb3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5309450c8c6166e5cf2d5770ad9ef9a3bbb2ccb3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5309450c8c6166e5cf2d5770ad9ef9a3bbb2ccb3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5309450c8c6166e5cf2d5770ad9ef9a3bbb2ccb3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5309450c8c6166e5cf2d5770ad9ef9a3bbb2ccb3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Albert Kosiński"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/wystapila-na-najwiekszym-festiwalu-w-polsce-nie-zarobila-na-tym-nawet-zlotowki-tylko-u-nas-justyna-steczkowska-tlumaczy-dlaczego/</id>
    <title><![CDATA[Wystąpiła na największym festiwalu w Polsce, nie zarobiła na tym nawet złotówki. TYLKO U NAS Justyna Steczkowska tłumaczy dlaczego]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Justyna Steczkowska doskonale wie, jak zamienić koncert w prawdziwe widowisko. Podczas Łódź Summer Festival artystka ponownie udowodniła, że samo wyjście na scenę i zaśpiewanie największych przebojów to dla niej zdecydowanie za mało. W ekskluzywnej rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl wróciła wspomnieniami do tego wyjątkowego wieczoru. Opowiedziała o Łodzi, młodej publiczności i atmosferze festiwalu. Zdradziła też, jak wiele jest gotowa poświęcić, aby jej fani otrzymali show, które zapamiętają na długo.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/wystapila-na-najwiekszym-festiwalu-w-polsce-nie-zarobila-na-tym-nawet-zlotowki-tylko-u-nas-justyna-steczkowska-tlumaczy-dlaczego/"/>
    <updated>2026-08-18T08:56:56+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709946_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tancerze, podwieszenia, wizualizacje i dopracowana oprawa – na scenie wszystko ma wyglądać efektownie i tworzyć spójną całość. Za takim rozmachem kryją się jednak również konkretne wydatki. Rafał Kowalski zapytał Justynę Steczkowską wprost, czy artysta podczas podobnego wydarzenia może jeszcze zarobić, jeśli chce zapewnić publiczności widowisko na taką skalę. Jej odpowiedź pokazuje, że w przypadku Steczkowskiej rachunek ekonomiczny nie zawsze zajmuje pierwsze miejsce.</p><h2>Justyna Steczkowska zachwycona koncertem w Łodzi. „Naprawdę kochałam to miejsce”</h2><p>Łódzki koncert zrobił wrażenie nie tylko na publiczności. Jak wynika ze słów <strong>Justyny Steczkowskiej</strong>, również ona sama wyjechała z miasta z wyjątkowo dobrymi wspomnieniami. Kiedy Rafał Kowalski wspomniał o ogromnej liczbie osób zgromadzonych pod sceną i zapytał, czy był to dla niej szczególny występ, artystka natychmiast zwróciła uwagę na tłumy. <strong>„Tak, to prawda, było mnóstwo ludzi”</strong> – przyznała.</p><p>Szybko okazało się jednak, że Łódź ma dla niej znaczenie wykraczające daleko poza jeden festiwal. Steczkowska zna miasto od lat i – jak opowiedziała w rozmowie z VIVA.pl – lubiła przyjeżdżać tutaj jeszcze przed przemianami, dzięki którym ulica Piotrkowska zyskała swój dzisiejszy wygląd. W pamięci artystki pozostała dawna atmosfera miasta, która miała w sobie coś nieoczywistego i artystycznego.</p><p>„Ja bardzo lubiłam tam jeździć. Nawet zanim ta Piotrkowska stała się tak niezwykle piękna, jak jest teraz, to ja lubiłam ten taki klimat takiej nonszalancji. <strong>Wiesz, to tak trochę jak w starym filmie, jak w dawnych czasach. W bocznych ulicach było mnóstwo takich miejsc nietypowych, artystycznych, ludzi. </strong>Naprawdę kochałam to miejsce. I teraz wiesz, teraz Łódź wygląda inaczej i pięknie” – wspominała.</p><p>Nie oznacza to, że podczas wielkiego festiwalu wszystko przebiegało idealnie. Steczkowska wspomniała również o niedogodnościach, na które zwracali uwagę uczestnicy. Jej spojrzenie było jednak dalekie od narzekania. „Nawet jeśli są jakieś błędy organizacyjne, na które ludzie narzekają, to trzeba pamiętać, że wszystko jednak się udało. <strong>Pogoda jest poza nami, błoto jest poza nami, ale młodzież zawsze sobie poradziła, okleiła buty taśmą,</strong> i ja patrzyłam na to z wielkim zachwytem” – podkreśliła.</p><p><strong>„Przede wszystkim ludzie dobrze się bawili, bo to jest darmowy festiwal, to prawda, nie wszystkich stać na festiwale, to też rozumiem”</strong> – powiedziała Steczkowska.</p><p>Sama publiczność zrobiła na niej ogromne wrażenie. Piosenkarka z dużą czułością mówiła o młodych uczestnikach wydarzenia, ich stylu oraz energii. „Też zobaczyłam <span data-placeholder-token="true">[...]</span> ile pięknej młodzieży jest w ogóle w naszym kraju. Jak piękne są te dziewczyny, jak super ubrane i chłopcy” – zachwycała się.</p><ul><li><strong>TYLKO U NAS: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/">Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”</a></strong></li></ul><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d73b10d08_85864491"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DbQ8jMyjdMr/?hl=pl&amp;img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Dzień wcześniej lało, podczas jej koncertu wyszło słońce. „Zachwycona byłam po prostu tym dniem”</h2><p>Dopełnieniem dobrych wspomnień okazała się pogoda. Kapryśna aura potrafi przecież całkowicie zmienić charakter plenerowego koncertu, a dzień wcześniej deszcz rzeczywiście dał artystom i publiczności o sobie znać. Justyna Steczkowska wspomniała, że nocny występ z Tribbsem odbywał się w zdecydowanie trudniejszych warunkach.</p><p>„Jeszcze akurat w dzień mojego koncertu, dzień wcześniej padał deszcz. Graliśmy z Tribbsem w nocy. Lało, potem na chwilę przestało lać. <span data-placeholder-token="true">[...]</span><strong> A ja miałam takie przepiękne słońce, taką piękną, urokliwą pogodę. Ludzie się świetnie bawili”</strong> – opowiadała.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d73b10e51_49701412"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DbSuj_ctfBR/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Tego dnia wiele elementów złożyło się więc na moment, który sama Steczkowska wspomina z wyraźną radością. Była ogromna publiczność, dobra pogoda, energia płynąca spod sceny i rozbudowane widowisko przygotowane przez jej ekipę. Artystka nie chciała przy tym sama wystawiać sobie laurki. <strong>„My daliśmy, wierzę, że świetny show. Przynajmniej tak wszyscy mówią”</strong> – powiedziała z dystansem.</p><p>Za tym „świetnym show” stała jednak historia, której widzowie oglądający gotowe widowisko nie mogli zobaczyć. I właśnie o nią Rafał Kowalski postanowił zapytać swoją rozmówczynię.</p><h2>Justyna Steczkowska dopłaca do swoich koncertów. „Ja bardzo często dokładam pieniądze”</h2><p>Justyna Steczkowska od lat przyzwyczaja publiczność do tego, że jej występy mają nie tylko dobrze brzmieć, ale również wyglądać. <strong>Podczas łódzkiego festiwalu na scenie pojawili się tancerze, wykorzystano podwieszenia i wizualizacje.</strong> Wszystkie te elementy składają się na efekt, który widz otrzymuje podczas koncertu, ale każdy z nich oznacza również kolejne pozycje w budżecie produkcji.</p><p>Rafał Kowalski zwrócił uwagę, że przy pozycji, jaką ma Steczkowska, mogłaby przecież stanąć przy mikrofonie i po prostu zaśpiewać. Zamiast tego ponownie zdecydowała się przygotować rozbudowane widowisko. <strong>Prowadzący zapytał więc, czy na takim koncercie artysta jest jeszcze w stanie zarobić, czy czasami ważniejsze staje się dołożenie własnych pieniędzy, by efekt odpowiadał jego oczekiwaniom.</strong></p><p>Odpowiedź Justyny Steczkowskiej była wyjątkowo szczera.</p><p><strong>„Ja bardzo często dokładam pieniądze do koncertów, bo zależy mi na tym, żeby moi fani byli zachwyceni, żeby wiedzieć, że ja naprawdę ich kocham, że jak gdyby muzyka nie jest tym miejscem, w którym ja myślę przede wszystkim o zarabianiu pieniędzy”</strong> – wyznała.</p><p>„Ja myślę przede wszystkim o tym, żeby zrobić coś naprawdę fajnego, spektakularnego, zjawiskowego, ale takiego na jakie mnie stać” – dodała.</p><p>Po tych słowach padła liczba, która najlepiej pokazuje skalę finansowego zaangażowania artystki. Justyna Steczkowska nie zdradziła konkretnej sumy w złotych, podała jednak proporcję względem honorarium otrzymanego za występ.</p><p><strong>„Mieliśmy jakieś honorarium koncertu, a ja dopłaciłam 110% do tego, żeby to tak wyglądało”</strong> – ujawniła w rozmowie z Rafałem Kowalskim.</p><p>„No ale też spójrz na to. Tancerze, podwieszenia, wizualizacje, to wszystko to są koszty i ludzie. Ale ja się cieszę. <strong>To jest dla mnie szczęście, że mogłam to zrobić, że mogłam tam wystąpić, że to wyglądało dobrze, że ludzie byli szczęśliwi”</strong> – podsumowała Justyna Steczkowska w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl.</p><hr><p><strong>Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d73b110a5_86360307">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/n2uQZkWzlCw" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/c21cdc3d0d2db4d114696403657846419b8ed433.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/c21cdc3d0d2db4d114696403657846419b8ed433.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/c21cdc3d0d2db4d114696403657846419b8ed433.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/c21cdc3d0d2db4d114696403657846419b8ed433.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/c21cdc3d0d2db4d114696403657846419b8ed433.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Justyna Steczkowska, VIVA! 8/2025."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Julia Fortuńska</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/f282d8eb6f0913c52ae005225f92796833871746.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/f282d8eb6f0913c52ae005225f92796833871746.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/f282d8eb6f0913c52ae005225f92796833871746.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/f282d8eb6f0913c52ae005225f92796833871746.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/90/f282d8eb6f0913c52ae005225f92796833871746.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Justyna Steczkowska, VIVA! 8/2025."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Julia Fortuńska</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-jana-frycza-zegna-ojca-poruszajacymi-slowami-nauczyles-mnie-walczyc-o-siebie-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez/</id>
    <title><![CDATA[Syn Jana Frycza żegna ojca poruszającymi słowami: „Nauczyłeś mnie walczyć o siebie”. Łączyła ich wyjątkowa więź]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Po śmierci Jana Frycza jego syn Michał podzielił się niezwykle osobistym pożegnaniem. Wspomniał rozmowy z ojcem, wspólne chwile i plany, których nie zdążą już zrealizować. Jego słowa są pełne wdzięczności, tęsknoty i wspomnień o wyjątkowej więzi, która łączyła ojca i syna.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/syn-jana-frycza-zegna-ojca-poruszajacymi-slowami-nauczyles-mnie-walczyc-o-siebie-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez/"/>
    <updated>2026-08-18T09:15:03+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5230f9a9d385f0d4078dd18837e5020ad8d30a86.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są takie pożegnania, wobec których trudno pozostać obojętnym. Bez wielkich deklaracji i zbędnych słów, za to przepełnione wspomnieniami, wdzięcznością i świadomością, że pewnych wspólnych planów nie uda się już spełnić. Po śmierci <a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jana Frycza </a>jego syn Michał opublikował niezwykle osobisty wpis. Wrócił w nim do rozmów z ojcem, jego telefonów, śmiechu i lekcji, które od niego otrzymał. Wspomniał również o marzeniach, które miały jeszcze połączyć ich obu. W tych słowach jest nie tylko ból po stracie, ale przede wszystkim opowieść o więzi ojca i syna, która nie kończy się wraz z ostatnim pożegnaniem.</p><h2>Syn Jana Frycza pożegnał ojca. Zostały wspomnienia i osobiste słowa</h2><p>Jan Frycz zmarł 15 sierpnia. Informacja o jego odejściu została przekazana dwa dni później przez przedstawicieli Teatru Narodowego w Warszawie.  <strong>„Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych</strong>”, napisano.</p><p>Śmierć Jana Frycza głęboko poruszyła świat polskiego kina. W kolejnych pożegnaniach płyną słowa pełne smutku i wspomnień o aktorze, którego talent przez lata podziwiała publiczność. Najbardziej osobiste pożegnania płyną jednak od tych, dla których Jan Frycz był nie tylko wybitnym aktorem znanym ze sceny i ekranu, ale przede wszystkim ojcem. Aktor doczekał się sześciorga dzieci.  Po jego odejściu każde z rodzinnych wspomnień odsłania inną, bardzo osobistą stronę ich relacji. Najstarsza córka Gabriela podzieliła się emocjami po śmierci taty, a poruszający wpis pożegnalny opublikowała również Olga Frycz.</p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1462450759243655&amp;set=a.550566967098710&amp;type=3&amp;ref=embed_post" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><p>Głos zabrał także syn aktora, Michał Frycz. W swoim wpisie w mediach społecznościowych nie skupiał się na wielkich słowach. Zamiast tego wrócił do tego, co tworzyło ich codzienną bliskość — rozmów, telefonów, wspólnie spędzonych chwil i planów. To właśnie te pozornie zwyczajne momenty po śmierci ojca nabrały w jego opowieści szczególnego znaczenia.</p><p><strong>„15 sierpnia 2026 roku odszedłeś, Tato. Pozostawiłeś po sobie tak wiele dobra, piękna i życiowej sztuki. Byłeś dla mnie Ojcem, który mnie rozumiał. Ojcem, który potrafił zadzwonić co chwilę tylko po to, żeby zapytać: „Jaka sytuacja na horyzoncie?”. Tym jednym zdaniem zawsze dawałeś mi poczucie, że jesteś obok”,</strong> rozpoczął.</p><p><strong>Czytaj też<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/najstarsza-corka-jana-frycza-zabrala-glos-po-jego-smierci-jej-slowa-chwytaja-za-serce/">: Najstarsza córka Jana Frycza zabrała głos po jego śmierci. Jej słowa chwytają za serce</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Fot. AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Nie polecimy już awionetką nad Tatrami”. Te plany pozostaną niezrealizowane</h2><p>Szczególnie mocno wybrzmiewają słowa, w których Michał Frycz pisze o tym, co zawdzięcza ojcu. To także podziękowanie za lekcje, które — jak wynika z jego wpisu — pozostaną z nim na zawsze. „Nauczyłeś mnie walczyć o siebie, nie poddawać się i iść przez życie po swojemu. Dzisiaj wiem, że wiele z tego, kim jestem, zawdzięczam właśnie Tobie”, dodawał.</p><p>Najbardziej przejmujący moment przychodzi jednak wtedy, gdy Michał Frycz wspomina to, co miało jeszcze wydarzyć. Wraca do wspólnych planów — prostych chwil, kolejnych rozmów i marzeń, na które, jak się okazało, zabrakło już czasu. Dziś pozostają jedynie zapisanymi w pamięci obietnicami wspólnego „kiedyś”. I właśnie w tej świadomości, że pewnych chwil nie będzie już można przeżyć razem, jego pożegnanie nabiera szczególnie osobistego wymiaru.</p><p>„<strong>Nie puścimy już razem drona ani modelu. Nie polecimy już awionetką nad Tatrami. Nie zrealizujemy wszystkich naszych planów, nie odbędziemy wszystkich rozmów, które jeszcze miały się wydarzyć. Ale będziemy dalej puszczać nasze wspólne marzenia i myśli. Będę je niósł ze sobą przez całe życie. Dziękuję Ci, Tato, za 36 lat mojego życia i naszego wspólnego życia. Za Twoją obecność, za rozmowy, za śmiech, za lekcje, za wszystko, czego nauczyłeś mnie o życiu. Leć w dal, Tato. Graj swoje spektakle w niebie. A kiedy już ucichną wszystkie brawa, odpoczywaj w spokoju i ciszy. Kocham Cię. Twój syn, Michał”, </strong>zakończył poruszająco.</p><p>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/">Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”</a></p><p><em><strong>Rodzinie i bliskim składamy głębokie wyrazy współczucia. </strong></em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d75219600_01862776"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJxstbtcmo/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AavjvMZOL7WRx3u1kjeMXmj" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d75219779_75542341"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DYWP3fIiAFL/?img_index=2&amp;igsh=NnA0aDZza2J3cWo1&amp;igsi=NnA0aDZza2J3cWo1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/irene-jarocka-kochaly-miliony-malo-kto-wiedzial-co-przezywala-za-zamknietymi-drzwiami-rodzinnego-domu-nie-miala-latwego-dziecinstwa/</id>
    <title><![CDATA[Irenę Jarocką kochały miliony. Mało kto wiedział, co przeżywała za zamkniętymi drzwiami rodzinnego domu. Nie miała łatwego dzieciństwa]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Irena Jarocka zachwycała miliony Polaków talentem i ciepłym głosem. Za jej sukcesem kryło się jednak trudne dzieciństwo naznaczone biedą, problemami ojca i kłótniami rodziców. „Do dziś to pamiętam, do dziś boję się biedy”, wspominała artystka.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/irene-jarocka-kochaly-miliony-malo-kto-wiedzial-co-przezywala-za-zamknietymi-drzwiami-rodzinnego-domu-nie-miala-latwego-dziecinstwa/"/>
    <updated>2026-08-18T08:16:09+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5a720d6213d735a05878292c4b4500e86e013e21.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Była kochana przez miliony i na zawsze pozostanie w pamięci Polaków… Irena Jarocka starała się pamiętać i skupiać głównie na szczęśliwych chwilach swojego życia, lecz tych złamanych, pełnych bólu i rozpaczy były dużo więcej… Dzieciństwo artystki naznaczone było nieustannymi kłótniami rodziców, nałogiem ojca i upokarzającą wręcz biedą...</p><h2 dir="ltr">Trudne życie Ireny Jarockiej</h2><p>Zachwycała swoim talentem, klasą i urodą, a przede wszystkim - wyjątkowym, ciepłym głosem, którym zjednała sobie serca milionów Polaków. W trakcie jej trwającej ponad cztery dekady kariery wylansowała wiele znanych przebojów takich jak <em>Odpływają kawiarenki</em> czy <em>Motylem</em> jestem, dziś uznawany za klasykę polskiej muzyki popularnej. Z kolei w latach 70. które przypadły na okres jej świetności, <a href="https://viva.pl/tagi/irena-jarocka-34476-r7/">Irena Jarocka</a> była największą konkurencją dla <a href="https://viva.pl/ludzie/anna-jantar-30520-r7/">Anny Jantar</a>.</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE: </strong><a href="https://viva.pl/kultura/muzyka/irena-jarocka-zycie-osobiste-maz-corka-monika-sobolewska-kulisy-smierci-walka-z-rakiem-130923-r1/">Wielka klasa i <em>niezwykły</em> talent. Irena Jarocka zgasła zbyt wcześnie. Jakie były jej ostatnie chwile? </a></p><p>Jednak jej droga na szczyt nie była usłana różami… Nim Irena Jarocka osiągnęła międzynarodowy sukces, los bardzo boleśnie ją doświadczył, gdy była jeszcze małą dziewczynką. <strong>Jej wstrząsającą, pełną goryczy życiową historię upamiętniono w książce „Irena Jarocka o sobie” Marioli Pryzwan, która ukazała się 19 października 2022 roku nakładem Wydawnictwa Szelest.</strong> To zbiór wypowiedzi artystki z różnych wywiadów, które składają się na szczerą opowieść dramatycznego dzieciństwa. Poniżej prezentujemy jej fragmenty.</p><p><em>Irena Jarocka, KONCERT DIWY POLSKIEJ ESTRADY W SALI KONGRESOWEJ, 29.03.2010 Warszawa</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 942; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/d4aaa02d55d5d8c20291272f3e79ba5b64b388d9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="577"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/d4aaa02d55d5d8c20291272f3e79ba5b64b388d9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="577"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/d4aaa02d55d5d8c20291272f3e79ba5b64b388d9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="942"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/d4aaa02d55d5d8c20291272f3e79ba5b64b388d9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="942"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/d4aaa02d55d5d8c20291272f3e79ba5b64b388d9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="942"
                        alt="Diwy Polskiej Estrady"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">VIPHOTO/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Irena Jarocka o sobie. Fragmenty książki</h2><p>„Rodzice po powrocie z obozów niemieckich zamieszkali w Srebrnej Górze u dziadków. Tam przyszłam na świat” - <em>Super Express, 2008</em></p><p>(...)</p><p>„Gdy miałam roczek, rodzice postanowili przeprowadzić się do Gdańska. Zmienialiśmy miejsce zamieszkania dwa razy, aż trafiliśmy na ulicę Słoneczną w Gdańsku-Oliwie. Było tam spokojnie, bezpiecznie i pełno ciekawych miejsc do zabawy. Lasek, rzeczka, a za nią, już trochę dalej, wspaniałe zoo. Na pierwsze spacery rodzice zabierali mnie do pobliskiego lasu oraz do parku przy katedrze oliwskiej. Czasami jeździliśmy do Gdańska, aby pospacerować po Starówce. (...)” - <em>Dziennik Bałtycki. Rejsy, 2004</em></p><p>„Rodzice wydzierżawili w lesie małe poletko. Sadziliśmy na nim ziemniaki i to czasami ratowało nas przed głodem. (...) <strong>Byliśmy bardzo biedni. Czasami rodzice wysyłali nas do sąsiadów po pożyczkę. Nieraz na nasz widok zamykały się drzwi. To było takie poniżające… Do dziś to pamiętam, do dziś boję się biedy… </strong>Mama nie pracowała, bo opiekowała się nami, czyli czwórką dzieci. Była bardzo chora, cierpiała na łuszczycę i astmę. Straciła zdrowie podczas wojny (w obozach pracy Niemcy potwornie ją katowali). Pracował więc tylko ojciec – był szewcem ortopedycznym. <strong>Niestety, miał problemy z alko*olem. Pił, bo mówił, że aby cokolwiek załatwić, trzeba się napić z kolegami. Kiedy przychodził do domu, mama nie wytrzymywała i zaczynały się kłótnie</strong>” - <em>Super Express, 2008</em></p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/zlamane-zycie-babci-wolanskiej-z-kogla-mogla-jaka-byla-malgorzata-lorentowicz-127723-r1/">Ciężka choroba, śmierć męża... Tak <em>wyglądało</em> życie Małgorzaty Lorentowicz</a></p><p>„Mama starała się, żebyśmy wyglądali schludnie, ojciec robił nam buty, ale na wiele rzeczy nie starczało pieniędzy. <strong>Znajoma zbierała dla nas chleb od sąsiadów. Moczyliśmy go w wodzie, przysmażaliśmy i posypywaliśmy cukrem. Do dziś pamiętam ten smak. Przepyszne!</strong> (...) Koleżanki nie chciały się ze mną bawić, bo byłam "mądralińska” i strofowałam je. Ale nie zależało mi na tym. Żyłam w wymyślonym świecie. Zbierałam zdjęcia gwiazd i wyobrażałam sobie, że jestem jedną z nich. <strong>Raczej się kontrolowałam, w towarzystwie byłam sztywna, bałam się ośmieszyć. Wiele moich kompleksów wynikało z biedy. Wstydziłam się biedy. Był czas, że nosiłam urazę do taty. Przebaczyłam mu z głębi serca, zrozumiałam jego słabości</strong>” - <em>Sukces, 2009</em></p><p><em>Irena Jarocka</em></p><p><em><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 629; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/b5701bda9795a032cdc088071ca402cab989405c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="386"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/b5701bda9795a032cdc088071ca402cab989405c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="386"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/b5701bda9795a032cdc088071ca402cab989405c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="629"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/b5701bda9795a032cdc088071ca402cab989405c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="629"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/b5701bda9795a032cdc088071ca402cab989405c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="629"
                        alt="Irena Jarocka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> PAP/Ryszard Okoński</span><span class="image-description"></span></div>
</em></p><p>„<strong>Staram się pamiętać szczęśliwe chwile: wspólne spacery po gdańskim Starym Mieście, do parku Oliwskiego, do zoo, gdzie w niedzielę występowali również artyści. Zakład pracy finansował nasze wyjazdy na kolonie i wycieczki po Polsce. </strong>Mama nas ubierała. Pięknie szyła i dorabiała tym do pensji taty. Moja mama… Prawdziwy anioł, moja największa przyjaciółka. Jestem taka szczęśliwa, że mogłam rozjaśnić jej smutne, szare życie swoimi sukcesami, że spełniło się jej wielkie marzenie, abym była gwiazdą. Kiedy umarła, wraz z nią odeszła cząstka mnie samej (...)” -<em> Super Express, 2008</em></p><p>„Mama zmarła przed czterema laty [w czerwcu 1984 r. - przyp.red.] Był to dla mnie bodajże największy wstrząs w życiu. Tatuś mieszka w Gdańsku i jest moim łącznikiem między Warszawą a Wybrzeżem. Zawsze będę miała przed oczami postać mamy. Całe życie ciężko pracowała. Była poważnie chora, a jednocześnie nieprawdopodobnie żywotna. <strong>Rodzice wyrobili we mnie wrażliwość na wszystko, co dzieje się dokoła nas. Jednocześnie dzięki wychowaniu, jakie otrzymałam, łatwo mi dziś pogodzić się z porażkami, radzić sobie ze sprawami przykrymi, których życie nam nie oszczędza</strong>” - <em>Walka Młodych, 1989</em></p><p>„Trudne dzieciństwo nauczyło mnie zapobiegliwości. Wrażliwości na drugiego człowieka. Miłości do prostych ludzi. Właściwie nie potrafię komuś wyrządzić krzywdy. Prawie nie umiem kłamać. Nie jestem snobką. Nie muszę ubierać się u superkrawców, choć mnie na nich stać. Nie jest mi to potrzebne. Dom rodzinny to była baza. Rodzice nauczyli mnie radości z każdej chwili w życiu. Nauczyli, jak być szczęśliwym, jak umieć cieszyć się drobiazgami. I to chyba najpiękniejsze” - <em>Radio Vox FM, 2007</em></p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mieli-spotkac-sie-na-planie-kontynuacji-kultowej-produkcji-katarzyna-grochola-zegna-jana-frycza-poruszajacymi-slowami-zawsze-mu-bede-wdzieczna-2/">Mieli spotkać się na planie kontynuacji kultowej produkcji. Katarzyna Grochola żegna Jana Frycza poruszającymi słowami: „Zawsze mu będę wdzięczna”</a></strong></p><p>„Wybrzeże to mój dom, moja rodzina. Wciąż jest we mnie ta "nasza Irenka” (...) <strong>Tu [w Sopocie - przyp.red.] przeżywałam bardzo trudne chwile, gdyż śpiewałam przed moją publicznością, a najbardziej wymagająca jest rodzina. Miałam ogromną tremę, a jednocześnie byłam pewna, że tutaj ludzie mnie kochają, i z tego czerpałam siłę.</strong> (...) Wracam zawsze ze wzruszeniem serca, jestem tutaj często, nie tylko wspomnieniami. Tu jest część mojej duszy. Sopot jest dla mnie miastem szczególnym. Uwielbiam tu być nie wtedy, kiedy kłębią się tłumy, ale późną jesienią lub wczesną wiosną. Wtedy jest tu niepowtarzalny nastrój, który kocham” - <em>Kuryer Sopocki, 2002 </em><span> </span></p><p><strong><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 915; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/787638666043955836c0095991df127f39cc180f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="561"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/787638666043955836c0095991df127f39cc180f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="561"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/787638666043955836c0095991df127f39cc180f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="915"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/787638666043955836c0095991df127f39cc180f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="915"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/26/787638666043955836c0095991df127f39cc180f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="915"
                        alt="Program rozrywkowy TVP pt. Jest Warszawa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PAP/Maciej Belina Brzozowski</span><span class="image-description"></span></div>
</strong></p><p><strong>Źródło: Plejada.pl</strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/</id>
    <title><![CDATA[Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Frycz pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek artystyczny, ale przede wszystkim kochającą rodzinę. Po jego odejściu Olga Frycz podzieliła się kilkoma osobistymi słowami. W jej pożegnaniu szczególnie mocno wybrzmiewają miłość i rodzinne wspomnienia.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/olga-frycz-pozegnala-tate-w-poruszajacym-wpisie-jej-slowa-chwytaja-za-serce-ostatnie-lata-byly-piekne/"/>
    <updated>2026-08-18T08:01:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0793c6c903190ae33c979aabd5efb6107ebcaac9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> odszedł 15 sierpnia 2026 roku w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Teraz głos zabrała jego córka Olga Frycz. Aktorka opublikowała wspólne zdjęcie i pożegnała ojca w przejmującym wpisie. Podkreśliła, jak bardzo był kochany przez rodzinę, a także wróciła pamięcią do wspólnych chwil.</p><h2>Jan Frycz zmarł w otoczeniu najbliższych</h2><p>Są odejścia, po których zostaje cisza. I słowa najbliższych, które nagle znaczą więcej niż wszystkie oficjalne komunikaty. <strong>Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku</strong>. Jak przekazali przedstawiciele Teatru Narodowego, aktor odszedł <strong>„w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych”</strong>. Wiadomość o jego śmierci została przekazana dwa dni później.</p><p>W mediach pojawiły się pożegnania ze strony jego przyjaciół i fanów. Wspomnienia, słowa wdzięczności i osobiste refleksje przypominały, jak ważną postacią był dla tych, którzy znali go osobiście i śledzili jego artystyczną drogę.</p><p>Szczególnie poruszające słowa popłynęły jednak od najbliższych. Głos zabrała także <a href="https://viva.pl/tagi/olga-frycz-25648-r7/"><strong data-start="323" data-end="337">Olga Frycz</strong></a>, która pożegnała ojca w bardzo osobisty sposób.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/">Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza</a></strong></p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1462450759243655&amp;set=a.550566967098710&amp;type=3&amp;ref=embed_post" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><h2>Olga Frycz pożegnała Jana Frycza. Napisała o miłości do ojca</h2><p><strong>W </strong>centrum jej słów znalazła się rodzina i uczucie, którym otaczała ojca. Aktorka podkreśliła, że Jan Frycz był bardzo kochany przez swoich najbliższych. Dodała, że najważniejsze jest dla niej to, iż jej ojciec o tym wiedział.</p><p>W pożegnaniu znalazło się także miejsce na wdzięczność. Olga Frycz podziękowała za dobre słowa, pamięć oraz wsparcie okazane po śmierci Jana Frycza. W tym osobistym wpisie nie skupiła się jednak wyłącznie na stracie. Wróciła także do tego, co pozostaje po odejściu bliskiej osoby — do wspomnień.</p><p>Napisała, że ostatnie lata były piękne. Wspomniała też konkretny obraz z rodzinnego życia: spacer Jana Frycza z jej  najstarszą córką, Helenką. To właśnie takie chwile pojawiły się w pożegnaniu opublikowanym przez jego córkę.</p><p>„Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział.  Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem.  Dziękuję wszystkim za dobre słowa, pamięć i wsparcie.  Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i Tatą bardzo miło wspominam”, napisała.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mieli-spotkac-sie-na-planie-kontynuacji-kultowej-produkcji-katarzyna-grochola-zegna-jana-frycza-poruszajacymi-slowami-zawsze-mu-bede-wdzieczna-2/">Mieli spotkać się na planie kontynuacji kultowej produkcji. Katarzyna Grochola żegna Jana Frycza poruszającymi słowami: „Zawsze mu będę wdzięczna”</a></strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845d718413c7_50087064"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJ7579qnSd/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=A56aXseCtIC_1oVI7-3R9Ss" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b1f944a662699b954559baa7f0cdf3c31e6ce51a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b1f944a662699b954559baa7f0cdf3c31e6ce51a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b1f944a662699b954559baa7f0cdf3c31e6ce51a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b1f944a662699b954559baa7f0cdf3c31e6ce51a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b1f944a662699b954559baa7f0cdf3c31e6ce51a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Olga Frycz, Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Baranowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jan Frycz doczekał się sześciorga dzieci</h2><p>Wcześniej głos zabrała także <strong><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/najstarsza-corka-jana-frycza-zabrala-glos-po-jego-smierci-jej-slowa-chwytaja-za-serce/">najstarsza córka aktora</a>, </strong>która pożegnała ojca w osobistym wpisie. To właśnie słowa najbliższych nadały wiadomości o odejściu Jana Frycza szczególnie intymny, rodzinny wymiar.</p><p>Przypomnijmy, że <strong>Jan Frycz doczekał się sześciorga dzieci</strong>. Ze związku z Grażyną Laszczyk urodziła się Gabriela. Z kolei Olga, Maria, Antoni, Michał i Wojciech są dziećmi aktora i Agaty Frycz.</p><p><strong>Czytaj też<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/najstarsza-corka-jana-frycza-zabrala-glos-po-jego-smierci-jej-slowa-chwytaja-za-serce/">: Najstarsza córka Jana Frycza zabrała głos po jego śmierci. Jej słowa chwytają za serce</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7d1f6b4d93a80ed5ed23bdee16ba52ffba93d6bd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7d1f6b4d93a80ed5ed23bdee16ba52ffba93d6bd.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7d1f6b4d93a80ed5ed23bdee16ba52ffba93d6bd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7d1f6b4d93a80ed5ed23bdee16ba52ffba93d6bd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7d1f6b4d93a80ed5ed23bdee16ba52ffba93d6bd.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Olga Frycz, Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Baranowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/krzysztof-ibisz-po-latach-zegna-sie-z-kultowym-programem-padly-osobiste-slowa-mialem-niezwykle-szczescie/</id>
    <title><![CDATA[Krzysztof Ibisz po latach żegna się z kultowym programem. Padły osobiste słowa. „Miałem niezwykłe szczęście”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Demakijaż” znika z anteny po 22 sezonach. Krzysztof Ibisz, który przez lata zapraszał przed kamery największe nazwiska polskiego show-biznesu, poinformował o zakończeniu programu w obszernym i bardzo osobistym wpisie. Nie ukrywał wdzięczności wobec widzów, swoich gości i ekipy. Po 11 latach zamyka ważny rozdział swojej telewizyjnej kariery.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/krzysztof-ibisz-po-latach-zegna-sie-z-kultowym-programem-padly-osobiste-slowa-mialem-niezwykle-szczescie/"/>
    <updated>2026-08-17T19:38:46+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07692c0fc92ccf3a14525433f47d4d9b3da7f01a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/krzysztof-ibisz-26258-r7/">Krzysztof Ibisz</a> właśnie przekazał, że <strong>„Demakijaż” kończy swoją misję</strong>. Dla prezentera to pożegnanie szczególne — przez ponad dekadę program pozostawał miejscem rozmów prowadzonych z dala od rywalizacji, oceniania i charakterystycznego dla show-biznesu pośpiechu.</p><h2>„Demakijaż” znika z anteny. Przez lata Krzysztof Ibisz pokazywał gwiazdy z zupełnie innej strony</h2><p>Pierwszy odcinek „Demakijażu” Polsat Café pokazał jesienią 2015 roku. Program szybko znalazł swoje miejsce w ramówce stacji, a jego gospodarz od początku stawiał na rozmowę, która miała pozwolić zaproszonym osobom symbolicznie „zdjąć makijaż” — odsunąć na bok zawodowy wizerunek i opowiedzieć o tym, co zwykle pozostaje poza światłem reflektorów. Z czasem przed kamerami pojawiali się również bliscy bohaterów: partnerzy, małżonkowie, członkowie rodzin i przyjaciele.</p><p>Charakter „Demakijażu” opierał się przede wszystkim na atmosferze spotkania. Rozmowy dotyczyły kariery, ale również miłości, rodziny, trudnych doświadczeń, życiowych wyborów czy emocji. Ibisz wielokrotnie podkreślał, że zależało mu na autentyczności oraz stworzeniu gościom przestrzeni, w której mogą opowiedzieć o sobie bez presji.</p><p>Przez kolejne lata format doczekał się <strong>22 sezonów i setek rozmów</strong>. Jeszcze w marcu 2026 roku Polsat Café zapowiadał 22. sezon programu. Na liście jego bohaterów znaleźli się wówczas m.in. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor, Maria Jeleniewska, Maja Bohosiewicz, Joanna Kurowska, Dawid Kwiatkowski oraz Dorota Rabczewska. Dziś wiadomo już, że był to ostatni rozdział tej historii.</p><ul><li><strong>SPRAWDŹ: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/zostala-okradziona-z-unikatow-policja-rozlozyla-rece-tylko-u-nas-malwina-wedzikowska-wraca-do-glosnej-sprawy-zostalam-z-tym-sama/">Została okradziona z unikatów, policja rozłożyła ręce. TYLKO U NAS Malwina Wędzikowska wraca do głośnej sprawy: „Zostałam z tym sama”</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b6f47d2284053f743d40e86a6ec595f68478a5cc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b6f47d2284053f743d40e86a6ec595f68478a5cc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b6f47d2284053f743d40e86a6ec595f68478a5cc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b6f47d2284053f743d40e86a6ec595f68478a5cc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b6f47d2284053f743d40e86a6ec595f68478a5cc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Krzysztof Ibisz."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Krzysztof Ibisz żegna „Demakijaż”. „22 sezony. Setki rozmów. Tysiące pytań”</h2><p>O zakończeniu programu jego gospodarz poinformował osobiście. Zrobił to w obszernym wpisie, w którym wrócił do idei stojącej za „Demakijażem”. Już pierwsze zdania pokazują, że dla Ibisza był to projekt znacznie bardziej osobisty niż kolejna pozycja w zawodowym CV.</p><p><strong>„22 sezony. Setki rozmów. Tysiące pytań. I jedno pragnienie – żeby naprawdę spotkać się z drugim człowiekiem. „Demakijaż” kończy swoją misję”</strong> — zaczął Krzysztof Ibisz.</p><p>Prezenter podkreślił, że jest wdzięczny za to, iż przez tyle lat w telewizji znajdowało się miejsce na program, którego fundamentem nie były konflikt i rywalizacja. W jego słowach powraca przede wszystkim potrzeba uważności na drugą osobę. Dalej Ibisz wyjaśnił, że zamiast tego chciał stworzyć przestrzeń, w której można spojrzeć rozmówcy w oczy, wysłuchać jego historii oraz spróbować zrozumieć jego emocje, rany i marzenia. To właśnie ten aspekt programu szczególnie mocno wybrzmiewa dziś, gdy wiadomo już, że nowych sezonów „Demakijażu” nie będzie.</p><p><strong>„Piszę z wdzięcznością, że przez tyle lat było miejsce na program, w którym nikt nikogo nie atakował, nie oceniał i z nikim nie rywalizował. Zamiast tego był czas i przestrzeń, żeby spojrzeć w oczy drugiemu człowiekowi, wysłuchać jego historii, zrozumieć jego emocje, rany i marzenia.</strong> Przez 22 sezony miałem niezwykłe szczęście spotykać w studiu „Demakijażu” ludzi, którzy tworzą polską kulturę, sport, media i życie społeczne. Wielkie osobowości. Ale przede wszystkim: ludzi. Dziękuję każdej i każdemu z Was, którzy zgodziliście się na tę rozmowę. Za zaufanie. Za szczerość. Za historie, których czasem wcześniej nikomu nie opowiadaliście. Za śmiech, wzruszenie i ciszę, która czasami mówiła więcej niż słowa. Dziękuję Wam, Widzowie, że przez 22 sezony chcieliście być z nami. Że chcieliście słuchać. Że w świecie coraz szybszych obrazów wciąż znajdowaliście czas na wysłuchanie spokojnej rozmowy” — czytamy.</p><p>Osobne miejsce w swoim wpisie prezenter poświęcił publiczności. To właśnie widzowie przez kolejne sezony decydowali się spędzać czas z formatem, który nie próbował za wszelką cenę przyspieszać rozmowy czy zamieniać jej w widowisko: „Dziękuję Wam, Widzowie, że przez 22 sezony chcieliście być z nami. Że chcieliście słuchać. Że w świecie coraz szybszych obrazów wciąż znajdowaliście czas na wysłuchanie spokojnej rozmowy”.</p><p>Szczególne słowa skierował do <strong>Jolanty Borowiec, wieloletniej dyrektor Polsat Café</strong>, której podziękował za to, że przyjęła program „pod swoje skrzydła”, uwierzyła w jego ideę i pozwoliła zachować charakter formatu. Wymienił również producentkę Jolantę Trykacz, redaktorkę i dziennikarkę Magdalenę Felis, reżyserkę Joannę Makowską oraz kierowniczkę produkcji Annę Sztanowską. Podziękowania skierował także do całego zespołu Polsat Café i wszystkich osób pracujących zarówno przed kamerą, jak i poza nią.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd452303f6_28255062"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJdBUHK9V-/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2c6e209c475e02170a6230d26f44cebd40b5a76a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2c6e209c475e02170a6230d26f44cebd40b5a76a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2c6e209c475e02170a6230d26f44cebd40b5a76a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2c6e209c475e02170a6230d26f44cebd40b5a76a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2c6e209c475e02170a6230d26f44cebd40b5a76a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Radosław NAWROCKI / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/zostala-okradziona-z-unikatow-policja-rozlozyla-rece-tylko-u-nas-malwina-wedzikowska-wraca-do-glosnej-sprawy-zostalam-z-tym-sama/</id>
    <title><![CDATA[Została okradziona z unikatów, policja rozłożyła ręce. TYLKO U NAS Malwina Wędzikowska wraca do głośnej sprawy: „Zostałam z tym sama”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Malwina Wędzikowska wraca do głośnej sprawy kradzieży biżuterii. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl przyznaje, że policji nie udało się jej odzyskać, a część przedmiotów miała dla niej wyjątkową wartość sentymentalną. „Zostałam z tym sama” — mówi i zdradza, jak to doświadczenie wpłynęło na jej relacje z ludźmi.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/zostala-okradziona-z-unikatow-policja-rozlozyla-rece-tylko-u-nas-malwina-wedzikowska-wraca-do-glosnej-sprawy-zostalam-z-tym-sama/"/>
    <updated>2026-08-17T18:56:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709706_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/malwina-wedzikowska-24401-r7/">Malwina Wędzikowska</a> po czasie wraca do sprawy kradzieży biżuterii, która miała dla niej nie tylko materialną wartość. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl opowiedziała o tym, co wydarzyło się później i dlaczego ta historia stała się dla niej ważną lekcją dotyczącą zaufania.</p><h2>Malwina Wędzikowska wraca do sprawy kradzieży. „Policja tutaj nie osiągnęła sukcesu”</h2><p>Malwina Wędzikowska doskonale wie, że nie każdą stratę można przeliczyć na pieniądze. Choć w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl wspomina o biżuterii wartej „kilkadziesiąt tysięcy złotych”, w jej opowieści to nie wartość materialna wysuwa się na pierwszy plan. Znacznie ważniejsze okazuje się osobiste znaczenie utraconych przedmiotów.</p><p data-start="346" data-end="644" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Do tej historii Malwina Wędzikowska wróciła przy okazji rozmowy o „The Floor Vip Challenge”. Kiedy temat zszedł na cenne rzeczy, Rafał Kowalski zapytał ją, czy sprawa kradzieży z 2024 roku doczekała się finału. Odpowiedź nie pozostawiła złudzeń. Prowadząca „The Traitors” przyznała, że działania policji nie doprowadziły do rozwiązania sprawy. Jednocześnie nie przekreśla całkowicie możliwości, że kiedyś sytuacja może się zmienić. Niektóre ze skradzionych przedmiotów miały dla niej znaczenie sentymentalne. I właśnie dlatego nie można po prostu wejść do sklepu i kupić ich ponownie.</p><p data-start="346" data-end="644" data-is-last-node="" data-is-only-node=""><strong>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/jako-rezyserka-spektakli-pilnuje-dyscypliny-na-planie-katarzyna-warnke-wprowadzila-aktorom-specjalne-zasady-tylko-u-nas-mowi-czego-wymaga-od-siebie-i-kolegow/">Jako reżyserka spektakli pilnuje dyscypliny na planie. Katarzyna Warnke wprowadziła aktorom specjalne zasady. Tylko u nas mówi, czego wymaga od siebie i kolegów</a></strong></p><p><strong>„No niestety policja tutaj nie osiągnęła sukcesu, aczkolwiek jak pokazują ostatnie różne śledztwa, niektóre sprawy rozwiązują się po latach. Mój przypadek, jak się okazuje, nie jest najważniejszym, bo to jest biżuteria warta tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych. Natomiast dla mnie akurat niektóre te przedmioty miały wartość sentymentalną i są jakby nie do odkupienia. I tutaj był klucz”</strong> — powiedziała w rozmowie z VIVA.pl Rafałowi Kowalskiemu.</p><p>Z czasem okazało się również, że sprawa kradzieży przyniosła jeszcze jedną, być może mniej oczywistą konsekwencję. Pozwoliła jej inaczej spojrzeć na ludzi, z którymi pracowała.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/97/6af01b85c79bf251af3536b927b56ce455879eeb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/97/6af01b85c79bf251af3536b927b56ce455879eeb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/97/6af01b85c79bf251af3536b927b56ce455879eeb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/97/6af01b85c79bf251af3536b927b56ce455879eeb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/97/6af01b85c79bf251af3536b927b56ce455879eeb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Malwina Wędzikowska, Viva! 11/2025"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Zdjęcia Bartek Wieczorek/Visual Crafters</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Zostałam z tym sama”. Malwina Wędzikowska o trudnym doświadczeniu</h2><p>Malwina Wędzikowska nie koncentruje się wyłącznie na samym momencie straty. W jej opowieści równie istotne jest to, co wydarzyło się później — i czego dowiedziała się wtedy o swoim otoczeniu.</p><p><strong>„Trudne doświadczenie głównie ze względu na to, czego dowiadujesz się o ludziach, z którymi pracujesz, z którymi współpracujesz. Którzy nie zawsze chcą wziąć odpowiedzialność za jakieś swoje niedopatrzenia w firmie, czy po prostu poznajesz w takich trudnych momentach też, czy ludzie są odpowiedzialni”</strong> — mówiła przed kamerą Vivy.pl.</p><p>Po chwili padło jedno z najmocniejszych zdań całej rozmowy. <strong>„No i jakby zostałam z tym sama. I to jest kolejna lekcja”. </strong></p><div data-testid="post-header-description-section"><p><strong>ZOBACZ TEŻ:</strong> <strong><a href="https://viva.pl/wideo/za-kulisami-sesji/nie-ukrywa-swojego-krytycznego-stosunku-do-kosciola-ale-jest-zachwycona-slowami-papieza-szczere-wyznanie-katarzyny-warnke-mozna-tak-budowac-autorytet/">Nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do Kościoła, ale jest zachwycona słowami papieża. Szczere wyznanie Katarzyny Warnke: „Można tak budować autorytet”</a></strong><span style="background-color: #f5f2f0"> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07d6edc7ce7017045cfde9eacb53312cab00fb31.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07d6edc7ce7017045cfde9eacb53312cab00fb31.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07d6edc7ce7017045cfde9eacb53312cab00fb31.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07d6edc7ce7017045cfde9eacb53312cab00fb31.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/07d6edc7ce7017045cfde9eacb53312cab00fb31.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Malwina Wędzikowska"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Podlewski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Kradzież stała się dla niej lekcją. „Muszę wiedzieć z kim współpracuję”</h2><p>Mimo straty nie chce zatrzymywać się wyłącznie przy tym, czego nie udało się odzyskać. Dzisiaj mówi o całej sytuacji jak o lekcji, która wpłynęła na jej podejście do współpracy i zaufania. „<strong>Reasumując, nie zbiedniałam</strong>” — stwierdziła.</p><p>Najważniejsze okazało się dla niej doświadczenie, które zdobyła. Jak podkreśliła w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla Viva.pl: „<strong>Po pierwsze muszę wiedzieć z kim współpracuję, mieć pewność co do swoich ludzi stuprocentową, a kolejna rzecz, że czasami po prostu trzeba odpuścić pewne rzeczy i iść dalej”.</strong></p><p>Prowadząca „The Traitors” przyznaje, że doświadczenie przełożyło się również na jej relacje z ludźmi. Zapytana, czy mimo tego, że nie odzyskała ważnych, sentymentalnych przedmiotów cała historia coś zmieniła w jej sposobie myślenia, odpowiedziała bez wahania: <strong>„Tak, rzeczywiście. Przetasowało się towarzystwo w moim otoczeniu. I za to sobie bardzo cenię”.</strong></p><p>_______________________________________</p><p><strong>Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd43ad3628_12544940">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/IxSjWrqHDr0" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div></div><div data-testid="post-header-description-section"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 953; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/68/9744b281e54f1c84d7532a067886ca3711cd5039.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/68/9744b281e54f1c84d7532a067886ca3711cd5039.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/68/9744b281e54f1c84d7532a067886ca3711cd5039.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="953"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/68/9744b281e54f1c84d7532a067886ca3711cd5039.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="953"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/68/9744b281e54f1c84d7532a067886ca3711cd5039.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="953"
                        alt="Malwina Wędzikowska, Viva! 11/2025"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Zdjęcia Bartek Wieczorek/Visual Crafters</span><span class="image-description"></span></div>
</div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/najstarsza-corka-jana-frycza-zabrala-glos-po-jego-smierci-jej-slowa-chwytaja-za-serce/</id>
    <title><![CDATA[Najstarsza córka Jana Frycza zabrała głos po jego śmierci. Jej słowa chwytają za serce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Śmierć Jana Frycza poruszyła świat polskiej kultury. Wybitny aktor zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat, pozostawiając w żałobie rodzinę, przyjaciół, współpracowników i publiczność. Szczególnie poruszające słowa pojawiły się na profilu jego najstarszej córki. Gabriela Frycz pożegnała Jana Frycza krótkim, bardzo osobistym wpisem. Nazwała go nie tylko ukochanym tatą, ale także przyjacielem i mentorem.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/najstarsza-corka-jana-frycza-zabrala-glos-po-jego-smierci-jej-slowa-chwytaja-za-serce/"/>
    <updated>2026-08-17T18:51:15+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55efd515c6b442ed15a05312c91974640280d817.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>O śmierci Jana Frycza poinformował 17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie. Aktor odszedł dwa dni wcześniej, <strong>15 sierpnia, w rodzinnym domu i w otoczeniu najbliższych</strong>. Jeszcze w tygodniu poprzedzającym jego śmierć rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. Do końca pozostawał więc blisko sceny, która przez dziesięciolecia była jednym z najważniejszych miejsc w jego życiu. Za publicznym pożegnaniem wybitnego artysty kryje się jednak przede wszystkim prywatna strata jego bliskich. Jedną z osób, które zabrały głos po jego odejściu, była córka Gabriela.</p><h2>Jan Frycz był ojcem sześciorga dzieci. Gabriela Frycz była jego najstarszą córką</h2><p>Choć publiczność znała przede wszystkim jego charakterystyczny głos, niezwykłą sceniczną charyzmę i role, które potrafiły na długo zostać w pamięci, poza światłem reflektorów <strong>Jan Frycz był ojcem sześciorga dzieci</strong>. Miał trzy córki – Gabrielę, Olgę i Marię – oraz trzech synów: Antoniego, Michała i Wojciecha. Gabriela była jego najstarszym dzieckiem. Przyszła na świat 15 października 1977 roku z pierwszego małżeństwa aktora z Grażyną Laszczyk.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 618; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/600440b6db5bb2405365d2f817746c6a1c9fa105.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="379"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/600440b6db5bb2405365d2f817746c6a1c9fa105.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="379"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/600440b6db5bb2405365d2f817746c6a1c9fa105.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="618"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/600440b6db5bb2405365d2f817746c6a1c9fa105.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="618"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/600440b6db5bb2405365d2f817746c6a1c9fa105.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="618"
                        alt="Jan Frycz, 14.07.2010."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Co szczególnie symboliczne, Gabriela również wybrała aktorstwo. W rodzinie Fryczów artystyczna droga nie skończyła się zresztą na niej. Aktorką została także Olga Frycz, doskonale znana widzom polskiego kina i telewizji. Źródła biograficzne wskazują również na artystyczne zainteresowania części pozostałego rodzeństwa – Antoni związał się ze scenografią, a Wojciech z muzyką.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd42dccb15_89921311"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DYWZqENCPls/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Gabriela Frycz pożegnała Jana Frycza. „Przyjacielu, Mentorze”</h2><p>Niedługo po przekazaniu informacji o śmierci aktora <strong>Gabriela Frycz opublikowała na Instagramie osobiste pożegnanie ojca</strong>. W kilku słowach zawarła wiele emocji i opisała Jana Frycza z perspektywy, której publiczność nie miała okazji poznawać na co dzień. Nie jako wielokrotnie nagradzanego aktora, gwiazdę kina czy jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny. Po prostu jako tatę.</p><p><strong>„Żegnaj Kochany Tato. Przyjacielu, Mentorze i na koniec dzielny żołnierzu... Będzie Ciebie strasznie brak”</strong> – napisała.</p><p>Post poruszył wielu internautów, a także przyjaciół z branży aktora i jego córki. Kondolencje złożyli m.in. Mateusz Damięcki, Borys Szyc, Andrzej Chyra i Jacek Poniedziałek.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd42dcce12_15113667"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJLwXlIvm7/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/</id>
    <title><![CDATA[Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Ta wiadomość wstrząsnęła całą Polską. Teatr Narodowy w Warszawie poinformował o śmierci wybitnego aktora Jana Frycza. Z komunikatu wynika, że aktor odszedł w sobotę, 15 sierpnia. Jeszcze dwa dni wcześniej uczestniczył w próbie do nowego spektaklu. Tylko nieliczni wiedzieli, że od dawna jest ciężko chory.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/ukrywal-ze-jest-powaznie-chory-pracowal-niemal-do-konca-ta-wygladaly-ostatnie-dni-zycia-jana-frycza/"/>
    <updated>2026-08-17T18:02:42+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><span data-olk-copy-source="MessageBody">„<strong>Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 r. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych”. </strong>Taki brzmiał komunikat, który poruszył fanów kina i teatru. Pracownicy Teatru Narodowego w Warszawie, którzy są autorami tych słów, nie ujawnili żadnych szczegółów na temat przyczyn śmierci. Wiadomo jednak, że aktor od dawna chorował. Wiedzieli o tym jednak tylko nieliczni, bo aktor nie chciał, by dawano mu taryfę ulgową czy się nad nim litowano.</span></p><h2>Do końca oddany teatrowi</h2><p><span data-olk-copy-source="MessageBody">W pracy był jeszcze w miniony czwartek. To wtedy odbyła się próba do spektaklu „Oresteja”, którego premiera była zaplanowana na 10 października. Jan Frycz miał w nim grać jedną z głównych ról. Stan zdrowia nie pozwolił mu już przyjechać do teatru, ale połączył się z twórcami zdalnie. To nie był jedyny jego projekt. Aktor miał też w przyszły weekend pojawić na planie nowej części „Nigdy w życiu, 20 lat później”. Po informacji o jego śmierci zaplanowane zdjęcia odwołano. Frycz nie zamierzał rezygnować z pracy, ani w teatrze, ani na planie filmowym, choć od dawna zmagał się z chorobą.</span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Fot. AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Poważniejsze problemy ze zdrowiem Jana Frycza zaczęły w czerwcu, kiedy był zmuszony odwołać swój udział w nagradzanym spektaklu Teatru Narodowego „Termopile polskie” w reż. Jana Klaty, gdzie grał Króla, na zmianę z Jerzym Radziwiłłowiczem. Jan Frycz otrzymał za tę rolę nagrodę aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. Spektakle „Termopili” nadal widnieją na stronie Teatru, z terminami wrześniowymi. Jan Frycz zdumiewał swoim profesjonalizmem i podejściem do zawodu aktora. Nawet wiele miesięcy po premierze spektaklu, potrafił zadzwonić do reżysera i opowiedzieć mu o nowych przemyśleniach i nowych interpretacjach na temat swojej roli. Pozostał wielkim aktorem do końca.</p><p>Czytaj również: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/gwiazdy-zegnaja-jana-frycza-z-ich-osobistych-wspomnien-wylania-sie-portret-wyjatkowego-czlowieka/">Gwiazdy żegnają Jana Frycza. Z ich osobistych wspomnień wyłania się portret wyjątkowego człowieka</a></p><h2>Przez wiele lat zmagał się z silnymi bólami</h2><p>Na stan zdrowia aktora miał wpływ poważny wypadek samochodowy, do którego doszło niemal dokładnie 11 lat temu, 19 sierpnia 2015 roku. Na drodze krajowej nr 8 koło Łagiewnik na Dolnym Śląsku samochód Frycza zjechał z pasa do rowu i  dachował. <span data-copy-service-computed-style="font-family: Google Sans, Arial, sans-serif; font-size: 16px; font-weight: 400; margin: 0px; text-decoration: none; border-bottom: 0px rgb(0, 0, 0);">Mówiono wtedy, że aktor zasłabł albo zasnął za kierownicą. </span>Mimo przebytych zabiegów i długiej rehabilitacji Jan Frycz cierpiał od tego czasu na silne, powracające bóle, które utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Wrócił jednak do pełnej aktywności zawodowej. W grudniu 2021 przeszedł operację. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze. Ale po roku jego<span style="color: initial"> stan fizyczny ponownie się  pogorszył. Aktor znów zmagał się z silnym bólem, miał problemy z poruszaniem się. Nie mógł wziąć udziału w promocji książki swojej córki, Marii Frycz-Żółtek.</span></p><p>O ile o konsekwencjach wypadku mówił otwarcie, o tyle nigdy publicznie nie przyznał, że zmaga się z inną, bardzo poważną chorobą. Wiedzieli o tym tylko jego bliscy i współpracownicy. On sam konsekwentnie milczał. Jedyna choroba, o której mówił otwarcie przed laty, to uzależnienie od alkoholu, z którym się uporał. "Mówiono, że alkohol pozwala się uspokoić po robocie, gdy człowiek jest rozedrgany po długim spektaklu. To pułapka. Jedni piją w samotności, drudzy biorą leki na sen czy sięgają po inne środki, a rano trzeba biec do pracy… Jest dużo możliwości szkodliwych i destrukcyjnych zachowań. Ja pewnego dnia powiedziałem sobie: mam problem. Poszedłem na terapię", powiedział w jednej z rozmów. Te problemy miał za sobą, nigdy zresztą nie zaważyły na jego dorobku, a ten był wspaniały.</p><h2>Artyści żegnają geniusza</h2><p>„Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. <strong>Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz</strong>. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień” , napisał zespól Teatru Narodowego.</p><p>Z kolei Jan Englert w rozmowie z Plejadą tak wspominał swojego kolegę: "Odszedł ktoś, o kim, myślę, że będą mówione komplementy, że jest niezastąpionym, wspaniałym, wielkim aktorem, choć nigdy o to nie walczył. Na tym polegała również jego siła. Był wielkim aktorem. Był wielką osobowością. Był kimś, kto miał wpływ również na moje życie. Takim go będę wspominał."</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 669; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ee3c2e98a4f7ed1b5286e2b2907674182b3d5425.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ee3c2e98a4f7ed1b5286e2b2907674182b3d5425.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ee3c2e98a4f7ed1b5286e2b2907674182b3d5425.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="669"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ee3c2e98a4f7ed1b5286e2b2907674182b3d5425.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="669"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ee3c2e98a4f7ed1b5286e2b2907674182b3d5425.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="669"
                        alt="50fbac67-fbf0-4237-a89d-baca60f6325b"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. archiwum prywatne</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Osobistym wspomnieniem podzielił się też <span data-olk-copy-source="MessageBody">Łukasz Maciejewski, krytyk filmowy i wieloletni przyjaciel Frycza. O ich relacji z Fryczem napisał w poście na Facebooku. Jak wspomniał, aktor </span>nie był łatwym człowiekiem. "Potrafił być dotkliwy, nie zawsze go rozumiałem, nie zawsze potrafiłem sprostać jego gwałtowności, walczył ze słabościami, i nie tylko tę długą chorobę mam na myśli, ale myślę, że dzięki temu właśnie był tak bardzo ludzki. Człowiek. Człowiek i artysta". Dodał też, że ostatnio Frycz trafił do szpitala. "Po spektaklu „Snu nocy letniej” dowiedziałem się, że nie uczestniczy w próbach „Orestei” Percevala. Szpital. Domyśliłem się, czym to się może skończyć. Dzwoniłem ze Świnoujścia, nie odbierał. Czułem niepokój. Nie tylko intuicja".</p><p>Zobacz także: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/">Nie żyje Jan Frycz. Legendarny aktor miał 72 lata</a></p><p>Maciejewski przypomniał też w tym poście swoją ostatnią rozmowę z aktorem. "Po moich urodzinach, w marcu, urodzinach z Janka udziałem, zadzwonił do mnie i powiedział coś, co właśnie sobie przypomniałem: „Łukaszu, ja się zmieniłem. Ja już wiem, że trzeba być wdzięcznym. I jestem wdzięczny za wszystko, za każdy dzień. Że było tak różnie w moim życiu, ale w końcu odnalazłem spokój. Jestem spokojny. Wiem, że trwa wielkie odliczanie. Ale czuję spokój, jakiego nigdy wcześniej nie zaznałem".</p><p>Jan Frycz przed śmiercią skończył pracę na planie filmu biograficznego o Wandzie Rutkiewicz. Produkcja ma trafić do kin w lutym 2027 roku. To będzie jedna z ostatnich ról, w jakich można go będzie zobaczyć.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 419; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="419"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="419"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="419"
                        alt="Jan Frycz, Polska 2001"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Prończyk/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mieli-spotkac-sie-na-planie-kontynuacji-kultowej-produkcji-katarzyna-grochola-zegna-jana-frycza-poruszajacymi-slowami-zawsze-mu-bede-wdzieczna-2/</id>
    <title><![CDATA[Mieli spotkać się na planie kontynuacji kultowej produkcji. Katarzyna Grochola żegna Jana Frycza poruszającymi słowami: „Zawsze mu będę wdzięczna”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Katarzyna Grochola miała spotkać się z Janem Fryczem na planie już za tydzień. Aktor miał zagrać w kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Nie zdążył. Pisarka w poruszających słowach żegna Jana Frycza i przyznaje, że do końca nie chciała uwierzyć w wiadomość o jego śmierci.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mieli-spotkac-sie-na-planie-kontynuacji-kultowej-produkcji-katarzyna-grochola-zegna-jana-frycza-poruszajacymi-slowami-zawsze-mu-bede-wdzieczna-2/"/>
    <updated>2026-08-17T17:50:42+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1fd6fdf6d0062a735a4bb679b93618c49425af21.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są spotkania, które zapisujemy w kalendarzu, pewni, że po prostu się wydarzą. Katarzyna Grochola czekała na jedno z nich. Już w przyszłym tygodniu na planie kontynuacji „Nigdy w życiu!” miał pojawić się Jan Frycz. Miał znów stanąć przed kamerą, wypowiedzieć pierwsze kwestie, wrócić do dobrze znanej historii. Nie zdążył. Zamiast kolejnego spotkania przyszła wiadomość, w którą trudno było uwierzyć.</p><p>Jan Frycz <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/">zmarł 15 sierpnia br. w wieku 72 lat.  </a>„Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych”, przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.</p><h2>Jan Frycz nie żyje. Aktor zmarł w wieku 72 lat</h2><p>Wiadomość o śmierci Jana Frycza dotarła do opinii publicznej w chwili, gdy Katarzyna Grochola przygotowywała się do ponownego spotkania z aktorem. Dla pisarki informacja była wstrząsem. Wybitny aktor wystąpił w ekranizacji jej powieści „Nigdy w życiu!”, a teraz miał pojawić się również w kontynuacji filmu.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/">Nie żyje Jan Frycz. Legendarny aktor miał 72 lata</a></strong></p><p>Katarzyna Grochola, żegnając Jana Frycza, nie skupiła się wyłącznie na jego aktorskim talencie. W jej wspomnieniach najważniejszy był człowiek – serdeczny, uśmiechnięty, witający ją z szeroko otwartymi ramionami. Pisarka nazwała go „absolutnie cudownym człowiekiem” i „przewspaniałym aktorem”. W kilku prostych słowach zawarła obraz Jana Frycza, którego znała nie tylko z planu i ekranu.</p><p><strong>„Jestem wstrząśnięta. To był absolutnie cudowny człowiek, oprócz tego, że był przewspaniałym aktorem. I zawsze mu będę wdzięczna, że na mój widok się uśmiechał, otwierał szeroko ramiona i mówił: "Nie dramatyzuj!”</strong>, mówiła.</p><p>Najbardziej porusza jednak to, co miało wydarzyć się już za chwilę. Plany były konkretne, spotkanie niemal na wyciągnięcie ręki. Dzielił ich od niego zaledwie tydzień.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9c98bd302159c8bce5d851d00d1096197bb8dee6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9c98bd302159c8bce5d851d00d1096197bb8dee6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9c98bd302159c8bce5d851d00d1096197bb8dee6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9c98bd302159c8bce5d851d00d1096197bb8dee6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9c98bd302159c8bce5d851d00d1096197bb8dee6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Kamil Nożyński, Jan Frycz, Małgorzata Frycz, Katarzyna Grochola"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3f2d83219fa35ffe3d1d2730398ec3b4d97ed343.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3f2d83219fa35ffe3d1d2730398ec3b4d97ed343.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3f2d83219fa35ffe3d1d2730398ec3b4d97ed343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3f2d83219fa35ffe3d1d2730398ec3b4d97ed343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3f2d83219fa35ffe3d1d2730398ec3b4d97ed343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jan Frycz, 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jan Frycz, 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jan Frycz miał za tydzień pojawić się na planie kontynuacji „Nigdy w życiu!”</h2><p>Jeszcze w przyszłym tygodniu Jan Frycz miał pojawić się na planie kontynuacji „Nigdy w życiu!”. W pierwszej części wcielił się w Tomasza – niewiernego męża głównej bohaterki. Po latach miał więc ponownie wejść w świat stworzony przez Katarzynę Grocholę i stanąć przed kamerą w historii związanej z jej twórczością.</p><p>Tym razem jednak nie padł pierwszy klaps. Nie powstała ani jedna scena z udziałem aktora. Jak przyznała Grochola, wszystko było jeszcze przed nimi. Zostały plany i świadomość, że od ich realizacji dzieliło ich zaledwie kilka dni.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/">Był wybitnym aktorem, ale z rolą ojca sobie nie radził. Jan Frycz przez niemal dekadę nie miał kontaktu dziećmi. Dopiero w ostatnich latach starał się to naprawić</a></strong></p><p>„<strong>No i miał być u mnie na planie za tydzień, ale to oczywiście nie jest już tak ważne jak sam fakt, że po prostu odszedł. Nie nagraliśmy żadnej sceny, to wszystko było przed nami, niestety. Mam nadzieję, że go Pan Bóg przed czymś gorszym uchronił”</strong>, mówiła pisarka w rozmowie z Pudelkiem.</p><p>Katarzyna Grochola długo nie chciała dopuścić do siebie najgorszego. W rozmowie z Pudelkiem przyznała, że do końca miała nadzieję, iż wiadomość o śmierci Jana Frycza okaże się nieprawdą. Gdy nie było już miejsca na tę nadzieję, jej myśli pobiegły także do żony aktora, Małgorzaty. Pisarka wspomniała o uczuciu, które łączyło małżonków, i o tym, jak bolesny musi być dla niej ten moment. <strong>„Do końca miałam nadzieję, że to jakiś fake news. Moje serce jest teraz przy Małgosi. Wiem, że bardzo się kochali i jak trudno jej teraz będzie”,</strong> mówiła.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/094b71ce711e7932cfa4eb5da6e9c6e7bde6ebfc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/094b71ce711e7932cfa4eb5da6e9c6e7bde6ebfc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/094b71ce711e7932cfa4eb5da6e9c6e7bde6ebfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/094b71ce711e7932cfa4eb5da6e9c6e7bde6ebfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/094b71ce711e7932cfa4eb5da6e9c6e7bde6ebfc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Katarzyna Grochola, Warszawa, 06.06.2026. Na planie programu Dzien Dobry TVN."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Pawel Wodzynski/Dzien Dobry TVN/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c7cad893c1866851198e81d73cdcae9bf21de9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Frycz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Fot. AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/gwiazdy-zegnaja-jana-frycza-z-ich-osobistych-wspomnien-wylania-sie-portret-wyjatkowego-czlowieka/</id>
    <title><![CDATA[Gwiazdy żegnają Jana Frycza. Z ich osobistych wspomnień wyłania się portret wyjątkowego człowieka]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Wiadomość o jego odejściu poruszyła środowisko artystyczne, a w mediach społecznościowych pojawiły się pożegnania od osób, które spotykały go na planach filmowych, teatralnych scenach, ale również z dala od świateł reflektorów. W ich słowach powracają podziw dla jego talentu, wdzięczność i wspomnienia rozmów oraz gestów, które po śmierci aktora nabierają szczególnego znaczenia.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/gwiazdy-zegnaja-jana-frycza-z-ich-osobistych-wspomnien-wylania-sie-portret-wyjatkowego-czlowieka/"/>
    <updated>2026-08-17T18:14:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/6222dd58683b68c0e75ca937d492e81ecc4eb383.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Informację o śmierci Jana Frycza przekazał Teatr Narodowy w Warszawie, z którym aktor był związany od 2006 roku. Odszedł w swoim domu, w otoczeniu najbliższych. Pozostawił po sobie dziesiątki ról filmowych, serialowych i teatralnych, ale reakcje jego przyjaciół oraz współpracowników pokazują, że za imponującym dorobkiem kryła się także historia relacji budowanych przez lata.</p><h2>Jan Frycz pozostawił po sobie znacznie więcej niż role. Tak zapamiętali go ludzie, którzy byli blisko</h2><p>Choć dla widzów <strong>Jan Frycz</strong> pozostanie przede wszystkim jednym z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów swojego pokolenia, z pożegnalnych wpisów wyłania się znacznie bardziej prywatny portret artysty. Nie jest to wyłącznie opowieść o cenionym koledze z planu. Powracają w niej drobne żarty, długie rozmowy, spotkania przy herbacie, zawodowe rady i chwile, które dla osób wspominających aktora miały znaczenie także długo po zakończeniu wspólnej pracy.</p><ul><li><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/jan-frycz-mial-22-lata-gdy-po-raz-pierwszy-stanal-z-nia-przed-oltarzem-po-latach-przyznal-ozenilem-sie-bez-sensu/">Jan Frycz miał 22 lata, gdy po raz pierwszy stanął z nią przed ołtarzem. Po latach przyznał: „Ożeniłem się bez sensu”</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jan Frycz, 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Gwiazdy wspominają Jana Frycza. Poruszające słowa po śmierci artysty</h2><p><strong>Paweł Małaszyński</strong>:<em> „Miałem szczęście stanąć z Tobą przed kamerą. Patrzeć, jak pracujesz. Słuchać Cię. Być obok.Byłeś jednym z tych aktorów, przy których człowiek przypominał sobie, dlaczego kiedyś zapragnął wykonywać ten zawód. Nie trzeba było wielkich słów. Wystarczała Twoja obecność, spojrzenie, cisza między zdaniami. I ten Twój humor… Fantastyczny. Inteligentny, przewrotny, czasem zupełnie nieoczekiwany. Potrafiłeś jednym zdaniem rozbroić całą sytuację, jednym spojrzeniem dopowiedzieć puentę i sprawić, że człowiek jeszcze długo się uśmiechał. Będzie mi tego cholernie brakowało”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6cec8_38534754"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJMlgJDYDm/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Joanna Jabłczyńska</strong>, która wystąpiła u jego boku w filmie „Nigdy w życiu”, napisała: <em>„Coraz trudniejszy ten rok. I już nie ma jak powiedzieć na planie „Tato, choooo”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d029_94852219"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reels/DcJL1TesJvZ/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Misiek Koterski</strong>: <em>„To był zaszczyt móc Cię znać, rozmawiać o życiu, śmiać się, wygłupiać i pracować z Tobą. Dziękuję za wszystkie wspólne chwile. Właśnie takiego Cię zapamiętam, dla mnie zawsze będziesz jednym z największych polskiego kina”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d0b5_56758829"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJQ9KkjDm3/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Borys Szyc</strong>: <em>„Mogę powiedzieć, że po prostu go kochałem. Uwielbiałem na pewno. Nikt mnie tak nie rozśmieszał, nikt tak nie rozkładał roli na części mniejsze i najmniejsze szukając głębszego sensu we wszystkim. Nikt nie śmiał się tak łobuzersko, ciągle było w nim widać młodego chłopaka… mam tyle wspólnych wspomnień, szalonych, pięknych , niektórych kompletnie abstrakcyjnych”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d121_12321434"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJL1mXIA08/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Małgorzata Kożuchowska</strong> również wystąpiła z artystą w jednym spektaklu: <em>„To nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych! Jana Frycza nie da się zastąpić. Był absolutnie wyjątkowy. Wybitny. Przenikliwie inteligentny, obdarzony wielkim talentem wnikania w dusze swoich bohaterów. Zawsze szukał głębiej wnikliwiej zaskakująco celnie. Praca z nim była fascynująca. Inspirował, pobudzał do myślenia czasem onieśmielał, ale chciało się dotrzymać mu kroku”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d1a7_84816548"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJPunDMk47/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Jakub Żulczyk</strong>, którego drogi przecięły się z Janem Fryczem podczas tworzenia serialu „Ślepnąc od świateł”, napisał: <em>„Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d209_23310754"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJJQU4tN6S/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Kamil Nożyński</strong>: <em>„Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować. Uwielbiałem słuchać Twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca. Widzieliśmy się jakiś czas temu na herbacie i mieliśmy się umówić na następną. Nasze rozmowy przez telefon nie należały do krótkich. Jako „naturszczykowi” w świecie aktorskim dodawałeś mi pewności siebie swoimi słowami. Nie jestem w stanie w tym momencie nic więcej napisać. Dziękuję za wszystko!”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d268_75212938"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJJw_xoRDS/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Adrianna Biedrzyńska</strong>: <em>„Takiego Cię zapamiętam. WYBITNY AKTOR CUDOWNY KOLEGA. Do zobaczenia Janku”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d2d0_39336712"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJL5p2MZZ8/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Anna Korcz</strong>: <em>„Janku… coś Ty nawyrabiał”.</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd41c6d348_16674500"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcJOdecIAJT/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=A1LqwbwlSjkCmBnPyy_F5ET" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 419; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="419"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="419"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/15f138a72847d9fd850e3939db1e04145c2a60dc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="419"
                        alt="Jan Frycz, Polska 2001"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Prończyk/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/jan-frycz-mial-22-lata-gdy-po-raz-pierwszy-stanal-z-nia-przed-oltarzem-po-latach-przyznal-ozenilem-sie-bez-sensu/</id>
    <title><![CDATA[Jan Frycz miał 22 lata, gdy po raz pierwszy stanął z nią przed ołtarzem. Po latach przyznał: „Ożeniłem się bez sensu”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Frycz miał zaledwie 22 lata, gdy po raz pierwszy stanął na ślubnym kobiercu. Po latach nie ukrywał, że żałował tej decyzji. Mało kto wie, że jego pierwszą żoną była Grażyna Laszczyk-Frycz, którą widzowie doskonale znają z popularnych filmów i seriali.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/jan-frycz-mial-22-lata-gdy-po-raz-pierwszy-stanal-z-nia-przed-oltarzem-po-latach-przyznal-ozenilem-sie-bez-sensu/"/>
    <updated>2026-08-17T16:46:58+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/061810f4010abf6e156277ed5889469bd447bb37.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> przez dekady należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów. Na ekranie zachwycał charyzmą i talentem, a kolejne role tylko umacniały jego pozycję w świecie filmu i teatru. Prywatnie jego życie nie zawsze układało się jednak jak wymarzony scenariusz. Aktor miał za sobą kilka relacji, a o swoim pierwszym małżeństwie mówił bez sentymentu. Mało kto pamięta, że jego pierwszą żoną była kobieta doskonale znana widzom. Ona również zrobiła imponującą karierę aktorską. Kim była?</p><h2>Jan Frycz żałował pierwszego małżeństwa</h2><p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> na ślubnym kobiercu stanął po raz pierwszy, gdy miał zaledwie 22 lata. Jego żoną została wówczas studiująca z nim w szkole teatralnej Grażyna Laszczyk. Jak wyznał po latach, to małżeństwo było wielkim błędem. Aktor był zbyt młody, a decyzja podjęta była bardzo pochopnie, głównie ze względu na to, że przed ślubem jego wybranka... zaszła w ciążę. Jan Frycz nie był nawet pewien swoich uczuć.  <strong>„Tak wyszło po prostu”</strong> opowiedział przed laty<em> „Playboyowi”</em> dodając, że ślub był pomysłem ich rodziców. „Ożeniłem się bez sensu” mówił gorzko.</p><p>Będąc dopiero na drugim roku studiów, młodemu artyście nie w głowie było jeszcze zakładanie rodziny czy wybieranie partnerki na całe życie. Nie mógł nawet stwierdzić, czy uda im się ich utrzymać: nauka w szkole również nie szła mu zbyt dobrze, chociaż mimo to udało mu się zdobyć pracę. <strong>„Ja już wtedy wiedziałem, że będę miał angaż w teatrze i... zawaliłem szkołę. Popełniłem błąd, ale i tak się obroniłem, tyle że trzy lata później”</strong> mówił w rozmowie z portalem <em>„Wywiadowcy”. </em>Gdy w 1977 r. na świecie pojawiła się ich córka Gabriela niestety nie potrafił odnaleźć się w nowej roli. Odszedł od żony gdy jego pierwsze dziecko było jeszcze całkiem maleńkie...</p><p><strong>Zobacz także:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/"> Nie żyje Jan Frycz. Legendarny aktor miał 72 lata</a><br></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 420; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/fa39634597d03d21c39a8d3752f688e04af28684.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/fa39634597d03d21c39a8d3752f688e04af28684.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/fa39634597d03d21c39a8d3752f688e04af28684.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="420"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/fa39634597d03d21c39a8d3752f688e04af28684.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="420"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/fa39634597d03d21c39a8d3752f688e04af28684.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="420"
                        alt="Bal na dworcu w Koluszkach"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">INPLUS/EAST NEWS</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Grażyna Laszczyk-Frycz, kadr z filmu „Bal na Dworcu w Koluszkach”, 1989 r.</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/1d65f963e84ed8ff3ee06bb99ba1cce85be7fa14.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/1d65f963e84ed8ff3ee06bb99ba1cce85be7fa14.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/1d65f963e84ed8ff3ee06bb99ba1cce85be7fa14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/1d65f963e84ed8ff3ee06bb99ba1cce85be7fa14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/1d65f963e84ed8ff3ee06bb99ba1cce85be7fa14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="pap_20131218_1V8xx"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jan Bogacz PAP TVP</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Kim jest pierwsza żona Jana Frycza, Grażyna Laszczyk-Frycz?</h2><p>Żona aktora, Grażyna Laszczyk-Frycz miała już od początku nastawiać się na to, że ich małżeństwo nie przetrwa. Postawiła więc na własną karierę z nadzieją, że uda się jej zarobić na siebie i na swoją córeczkę. Wkrótce okazało się, że podjęła właściwą decyzję. Najpierw dołączyła do Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, później udało się jej ukończyć studia, po których zasiliła skład zespołu w Starym Teatrze w Krakowie, z którym związana była przez dziesięć kolejnych lat.</p><p>W 1990 r. aktorka postanowiła zmienić nieco branżę i rozstała się z deskami teatru. Wówczas po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć ją na szklanym ekranie. Od tamtej pory zachwyciła swoim talentem aktorskim w dziesiątkach filmów, seriali, a nawet słuchowisk radiowych. W ostatnich latach najbardziej rozpoznawalna jest jako Jadwiga Reutt w „Stuleciu Winnych” i profesor Truchlawa w „Krakowskich potworach”. Pojawiła się także w produkcjach: „Gorycz”, „W jak morder*stwo” czy „Janosik. Prawdziwa historia”.</p><p><strong>Sprawdź też:<a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/">  Był wybitnym aktorem, ale z rolą ojca sobie nie radził. Jan Frycz przez niemal dekadę nie miał kontaktu dziećmi. Dopiero w ostatnich latach starał się to naprawić</a><br></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/cc254f84adba3b3bdffc927ba4c7f027bc14a2d1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/cc254f84adba3b3bdffc927ba4c7f027bc14a2d1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/cc254f84adba3b3bdffc927ba4c7f027bc14a2d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/cc254f84adba3b3bdffc927ba4c7f027bc14a2d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/63/cc254f84adba3b3bdffc927ba4c7f027bc14a2d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="scena z: Jan Frycz, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Jan Frycz, 46.FPFF w Gdyni, 2021 rok</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-aktorski-remake-hitu-disneya-robi-prawdziwe-wrazenie-czy-zaplatani-przyniosa-studiu-sukces/</id>
    <title><![CDATA[Ten aktorski remake hitu Disneya robi prawdziwe wrażenie. Czy „Zaplątani” przyniosą studiu sukces?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Kilka ujęć wystarczyło by internet dosłownie zapłonął. Pierwsze materiały z aktorskich „Zaplątanych” odsłaniają fragment baśniowego świata Disneya i podsycają oczekiwania wobec jednej z najgłośniejszych premier najbliższych lat.<br />

]]></summary>
    <link href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-aktorski-remake-hitu-disneya-robi-prawdziwe-wrazenie-czy-zaplatani-przyniosa-studiu-sukces/"/>
    <updated>2026-08-17T16:16:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fbf41ef3cf941f86e236a6e313077e985e96f5d1.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Po latach spekulacji i niepewności aktorscy „Zaplątani” wreszcie zaczynają nabierać realnych kształtów. Pierwsze oficjalne ujęcia oraz zakulisowe materiały z planu pozwoliły fanom zobaczyć nową Roszpunkę, Flynna Ridera i Matkę Gothel, jednocześnie rozbudzając dyskusję o jednej z najbardziej wyczekiwanych premier Disneya. Powrót kultowej baśni w aktorskiej odsłonie zapowiada widowisko, które już teraz przyciąga uwagę zarówno miłośników animowanego oryginału, jak i całej branży filmowej.</p><h2>Pierwsze spojrzenie na nową Roszpunkę</h2><p><strong>Po miesiącach spekulacji i oczekiwania Disney wreszcie uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej aktorskiej wersji „Zaplątanych”.</strong> Podczas wydarzenia D23 zaprezentowano pierwsze materiały z filmu, a równolegle do sieci trafiły również nieoficjalne nagrania oraz zdjęcia z planu realizowanego w Hiszpanii. To właśnie one pozwoliły fanom po raz pierwszy zobaczyć Teagan Croft w roli Roszpunki, Milo Manheima jako Flynna Ridera oraz Kathryn Hahn wcielającą się w Matkę Gothel.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d459e4bbac0ca05955ae45e200e49fb51bae3f6e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d459e4bbac0ca05955ae45e200e49fb51bae3f6e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d459e4bbac0ca05955ae45e200e49fb51bae3f6e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d459e4bbac0ca05955ae45e200e49fb51bae3f6e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d459e4bbac0ca05955ae45e200e49fb51bae3f6e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Teagan Croft, Milo Manheima, Kathryn Hahn"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Za kamerą stanął Michael Gracey, twórca „The Greatest Showman”, natomiast scenariusz przygotowali Jennifer Kaytin Robinson i Michael Montemayor. <strong>Produkcja pozostaje wierna fundamentom animowanego hitu z 2010 roku, opowiadając historię księżniczki o magicznych włosach, która po latach spędzonych w odosobnionej wieży decyduje się wyruszyć w świat u boku charyzmatycznego Flynna Ridera.</strong> Jednocześnie twórcy zapowiadają także nowe elementy fabularne oraz dodatkowe postacie.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ksiazka-zachwycaly-swiat-film-tez-zapowiada-sie-na-hit-jest-zwiastun-verity-z-anne-hathaway-w-roli-glownej/">Książką zachwycały świat, film też zapowiada się na hit. Jest zwiastun „Verity” z Anne Hathaway w roli głównej</a></strong></p><h2>Fenomen „Zaplątanych” i kulisy nowej ekranizacji</h2><p><strong>Animowana wersja „Zaplątanych” od lat należy do najpopularniejszych współczesnych baśni <a href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/to-jezioro-wyglada-jak-z-bajki-disneya-lezy-szesc-godzin-jazdy-od-polski-i-wiekszosc-polakow-nigdy-tam-nie-dotarla/">Disneya</a>.</strong> Film zdobył uznanie dzięki widowiskowej animacji, muzyce oraz nowoczesnemu spojrzeniu na klasyczną historię Roszpunki, osiągając światowy sukces kasowy. Nic dziwnego, że zapowiedź aktorskiego remake'u od początku budziła ogromne zainteresowanie zarówno widzów, jak i branży filmowej.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd37c86863_99771257">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/9k15cM6Sy8E" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><p>Droga projektu na wielki ekran nie była jednak prosta. Produkcja została wcześniej wstrzymana, lecz ostatecznie powróciła do realizacji, a zdjęcia rozpoczęły się w czerwcu 2026 roku w Hiszpanii. <strong>Pierwsze materiały z planu, jeszcze przed oficjalną prezentacją Disneya, szybko obiegły media społecznościowe, wywołując falę komentarzy dotyczących kostiumów, charakteryzacji i wierności wobec kultowej animacji.</strong> Oficjalny pokaz na D23 tylko zwiększył zainteresowanie filmem, potwierdzając obsadę i prezentując pierwsze ujęcia z gotowego materiału.</p><h2>Premiera już wyznaczona</h2><p><strong>Disney oficjalnie potwierdził, że aktorscy „Zaplątani” trafią do kin 31 marca 2028 roku.</strong> Ogłoszeniu daty<a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/jamie-foxx-wrocil-po-ciezkiej-chorobie-i-znow-zaskakuje-fanow-ten-thriller-moze-byc-jedna-z-najwiekszych-premier-przyszlego-roku/"> premiery</a> towarzyszył pierwszy pokaz fragmentów filmu, dzięki czemu projekt zyskał zupełnie nowy wymiar i przestał być jedynie odległą zapowiedzią. W obsadzie, obok Teagan Croft, Milo Manheima i Kathryn Hahn, znaleźli się również Caitríona Balfe jako królowa Arianna, Elliot Cowan oraz Patrick i Hugo McPherson jako bracia Stabbington.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd37c86a14_71812557">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/3SFhxdv-LxU" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><p>Pierwsze materiały, zarówno oficjalne, jak i zakulisowe, pokazują produkcję stawiającą na rozpoznawalną estetykę oryginału, jednocześnie próbując przenieść baśniowy świat do aktorskiej formy. <strong>To właśnie dlatego remake już teraz należy do najbardziej wyczekiwanych disneyowskich premier najbliższych lat.</strong> Pozostaje pytanie, czy filmowi uda się powtórzyć fenomen animowanego pierwowzoru i przekonać zarówno wieloletnich fanów, jak i nowe pokolenie widzów. Odpowiedź poznamy dopiero w marcu 2028 roku, lecz pierwsze zapowiedzi sprawiły, że zainteresowanie projektem wyraźnie wzrosło.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/film-szumowskiej-i-englerta-na-prestizowym-festiwalu-w-kanadzie-to-opowiesc-o-dostojewskim-jakiej-jeszcze-nie-bylo/">Film Szumowskiej i Englerta na prestiżowym festiwalu w Kanadzie. To opowieść o Dostojewskim jakiej jeszcze nie było</a> </strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/</id>
    <title><![CDATA[Był wybitnym aktorem, ale z rolą ojca sobie nie radził. Jan Frycz przez niemal dekadę nie miał kontaktu dziećmi. Dopiero w ostatnich latach starał się to naprawić]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Polska kultura poniosła dziś ogromną stratę. Odszedł Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny. W pracy był perfekcjonistą, każda jego rola to arcydzieło. Mniej udane było jego życie prywatne. Jego małżeństwa się rozpadały, a z sześciorgiem dzieci gwiazdor przez lata nie miał kontaktu. Jego córka Olga Frycz dopiero niedawno wybaczyła mu to, że odszedł od rodziny.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/przez-niemal-dekade-nie-mial-z-nimi-kontaktu-po-latach-postanowil-sie-zmienic-malo-kto-wie-ze-jan-frycz-doczekal-sie-szostki-dzieci/"/>
    <updated>2026-08-18T15:33:03+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/2699aff9e2a49905c5d07c4a952e783b1970a40b.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/jan-frycz-35767-r7/">Jan Frycz</a> był jednym z najbardziej znanych polskich aktorów. Jedni uwielbiają go za kreacje teatralne, inni za rolę w komedii romantycznej „Nigdy w życiu”, a jeszcze inni za postać mrocznego Daria w serialu „Ślepnąc od świateł”. Prywatnie był ojcem szóstki dzieci. Najbardziej znana z rodzeństwa jest Olga Frycz, która zdecydowała się iść śladami ojca i również została aktorką, choć on tego nie pochwalał. Ten zawód, niejako wbrew ojcu, wybrała nie tylko ona. Kim są wszystkie dzieci Jana Frycza i czym się zajmują?</p><h2>Trzy żony, szóstka dzieci. Jak wygląda rodzina Jana Frycza?</h2><p>Jan Frycz swoją pierwszą miłość poznał, gdy był jeszcze bardzo młody. <strong>„Zakochałem się. Zadziwiłem się nagle kobietą. I... zostałem na następny rok.</strong> Mama mnie zapytała, z czego mam dwóję. Jak zacząłem wyliczać, to okazało się, że mam prawie ze wszystkiego” wspominał.</p><p>Z aktorką Grażyną Laszczyk pobrał się w wieku zaledwie 20 lat.<strong> „Byłem na drugim roku studiów i zdarzyło się...”</strong> wspominał po latach pierwsze małżeństwo. Na ślubie jednak się nie skończyło: wkrótce później młoda studentka aktorstwa zaszła w ciążę, a dziewięć miesięcy później w 1977 r. na świat przyszła ich córka, Gabriela.</p><p>Niestety pojawienie się dziecka nie było w stanie uratować ich związku. Para postanowiła się rozstać. Ich córka była wówczas jeszcze bardzo mała. Żadne z rodziców nie wiedziało wówczas, że w przyszłości również zostanie aktorką. Gabriela Frycz w połowie października skończy 49 lat, jest absolwentką krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, a na co dzień zobaczyć możemy ją w Teatrze Nowym w Poznaniu. Wcześniej pojawiła się także na małym ekranie: zagrała epizodyczne role m.in. w serialach <em>„Na Wspólnej” </em>oraz <em>„M jak miłość”.</em></p><p>Gabriela Frycz później doczekała się aż piątki młodszego rodzeństwa. Kim i czym się zajmują?</p><p><strong>Zobacz także: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/jan-frycz-olga-frycz-relacje-ojciec-corka-kontakt-145523-r1/">Dla innej kobiety odszedł od rodziny, córka nie mogła mu tego zapomnieć. Po latach Olga Frycz wybaczyła ojcu</a><br></strong></p><p><iframe src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fphoto%2F%3Ffbid%3D2917599511867704%26set%3Da.1376750339285970&amp;show_text=false&amp;width=500&amp;is_preview=true" width="500" height="533" frameborder="0" scrolling="no"></iframe></p><h2>Nie tylko Olga Frycz: kim są dzieci Jana Frycza?</h2><p>Po pierwszym rozwodzie Jan Frycz ponownie się ożenił. Tym razem jego żoną została Agata Frycz, którą aktor również dużo wcześniej, jeszcze w czasach licealnych. Ich związek rozkwitał, a na świecie pojawiło się aż pięć owoców ich miłości. Są to dwie córki, <strong>Olga</strong> i <strong>Maria</strong>, oraz trzech synów: <strong>Antoni</strong>, <strong>Michał</strong> oraz <strong>Wojciech</strong>.</p><p>Niestety również i drugie małżeństwo aktora nie przetrwało próby czasu. Po kilkunastu latach para postanowiła się rozwieść. Tym razem było jednak trudniej, niż za pierwszym razem: w doczekali się całej gromadki dzieci. Para nie mogła dojść do porozumienia w sprawie opieki nad nimi, więc sprawa trafiła do sądu. Aktor zaciekle walczył o prawa do opieki nad swoimi latoroślami, jednakże nie udało mu się ich zdobyć. Wówczas zdecydował się na skrajnie przeciwny krok: <em>zupełnie zniknął z ich życia. </em><strong>Podobno nie miał kontaktu ze swoimi dziećmi aż długie osiem lat! </strong></p><p>Nie wszyscy pamiętają, że Olga Frycz miała zaledwie 9 lat, gdy jej świat runął. Ojciec odszedł od rodziny dla innej kobiety. Młoda wówczas dziewczynka nie potrafiła zrozumieć, dlaczego tata ich opuścił. <strong>„Wyprowadził się, gdy byłam mała i rzadko się widywaliśmy"</strong>, wspominała w wywiadzie. Okazuje się, że gdy jeszcze mieszkali razem, ojciec często znikał i uciekał do swojej kawalerki, gdzie zanurzał się w pracy. W domu pozostały jednak dzieci, które tęskniły za jego obecnością. <strong>„Chodziliśmy w tych samych ciuchach: brat po siostrze, siostra po bracie"</strong>, mówiła Olga Frycz. Aktorka przyznaje, że miała żal do ojca o to, że w ogóle ich nie odwiedzał. Przez 8 lat od rozwodu rodziców, nie widziała ojca.</p><p>Gdy aktorka była już nastolatką przypadkiem wpadła na ojca. Spotkanie dalekie było jednak od ideału. Jan Frycz przyłapał wówczas córkę na wagarach i spytał ją, dlaczego nie jest w szkole. Jej odpowiedź była bolesna i symboliczna: Wyznała wówczas, że nie wie, do jakiej szkoły chodzi. „Podejmowaliśmy próby odbudowania więzi, ale zwykle te spotkania źle się kończyły", wspominała Olga Frycz.</p><p>W międzyczasie ulubienica publiczności usłyszała, że ojciec nie chce, by poszła w jego ślady. „Wiem, że coś komuś szepnął i nie dostałam się do szkoły, o której marzyłam od lat [...] Nie chciał, żebym została aktorką, mówił, że dla kobiety to jest zawód podobny do prostytucji. »To czekanie, czy ktoś cię zechce, negocjowanie stawki. Nie ma w tym piękna«", ujawniła po latach w „Twoim Stylu".</p><p>Z informacji, jakie podają niektóre źródła wynika, że Jan Frycz przez wiele lat chciał się pojednać z córką. „Spotkaliśmy się po latach. Ja już dorosła, on coraz starszy. To było fajne, bo od razu wytworzyła się między nami relacja partnerska", mówiła kilka lat temu. Dziś ich więź jest poprawna. Aktor jest nie tylko ojcem, ale też świetnym dziadkiem. „Pewnych rzeczy nie da się już naprawić, bo dzieciństwo bez ojca rzutuje na przyszłość i na późniejsze wybory. Ale jedyne, co możemy teraz zrobić, to budować dobre relacje", mówiła Olga.</p><p>Dziś jego dzieci są już dorosłe i same zapracowały na swój dobrobyt. <a href="https://viva.pl/ludzie/olga-frycz-25648-r7/">Olga Frycz</a> jest znaną aktorką, która wystąpiła m.in. z roli Basi w filmie<em> „Wszystko, co kocham”. </em>Maria Frycz-Zoltek spełnia się za to jako autorka książek — w 2022 r. ukazała się jej książka <em>„Franka”. </em>Wojciech Frycz jest zaś muzykiem i kompozytorem, który tworzy muzykę dla filmów, seriali, reklam oraz spektakli, a kilka razy nawet pojawił się na ekranie w małych, epizodycznych rolach. Jego bracia, Antoni i Michał, również interesują się światem filmu i kilkukrotnie próbowali już swoich sił w aktorstwie.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/rozrywka/malo-kto-wie-ze-dwie-corki-legendy-lat-90-to-aktorki-najstarsza-pozostaje-w-cieniu-i-rzadko-mowi-o-ojcu/">Mało kto wie, że dwie córki legendy lat 90. to aktorki. Najstarsza ma 48 lat i pozostaje w cieniu</a><br></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 600 / 600; max-width: 600px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7ff02f9d8cf14de08da4c695f1a7caa03f2db615.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7ff02f9d8cf14de08da4c695f1a7caa03f2db615.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7ff02f9d8cf14de08da4c695f1a7caa03f2db615.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="600"                      height="600"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7ff02f9d8cf14de08da4c695f1a7caa03f2db615.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="600"                      height="600"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/7ff02f9d8cf14de08da4c695f1a7caa03f2db615.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="600"
                        height="600"
                        alt="imglpTiP9-c04e1ac"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">instagram.com/fryczzoltek</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Maria Frycz-Zoltek, instagram</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a845f24eb2083_34034298"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CRRvy-OpRvA/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Jan Frycz o córkach, które zostały aktorkami</h2><p>Mimo że aż dwie córki Jana Frycza poszły w jego ślady, Jan Frycz nie był zadowolony z ich wyboru. Sam nigdy nie miał wsparcia swoich rodziców i nie potrafił przekazać go własnym dzieciom. „Miałem kłopot. Wiedziałem, że nie potrafię im przekazać własnego doświadczenia i tego, co się wiąże z tym zawodem i że artystyczne uniesienia, jeżeli w ogóle będą, to rzadko” opowiedział <em>„Newsweekowi”. </em></p><p>Nie zamierzał jednak wpływać na ich wybory — ani nie zniechęcając, ani nie pomagając im w rozwoju. <strong>„Dałem do zrozumienia, żeby robiły swoje, ja im w karierze nie pomogę. Czasem takim wsparciem można wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku” </strong>rozmyślał.</p><p>W rozmowie z <em>„Playboyem”</em> dodał także, że chociaż Olga i Maria swoje przygody z aktorstwem zaczęły dość szybko, nie było to jego zasługą. <strong>„Nie miałem nigdy nic wspólnego z tym, że moje dzieci występowały w rolach dziecięcych i tak samo nic wspólnego z ich późniejszymi studiami aktorskimi. </strong>To zasługa mojej byłej żony. Powtarzam, nie mam z tym nic wspólnego. Aktorstwo to wiele złych rzeczy w życiu” czytamy.</p><p>Wyznał również, że mimo tego, że obie świetnie się rozwinęły i zapracowały na swoje nazwisko, sam wciąż nie potrafi powiedzieć im tego wprost. „Są aktorzy, którzy tak mówią o swych dzieciach i ja to rozumiem, ale sam nie potrafię” mówił, a później wyjaśnił, że źródło tych słów leży w jego poglądzie o kobietach w świecie filmu: „Dla kobiety to jest zawód podobny do prostytucji. To czekanie, czy ktoś cię zechce, negocjowanie stawki. Nie ma w tym piękna” twierdzi. <span> </span></p><p><strong>Sprawdź również: <a href="https://viva.pl/ludzie/zareczyl-sie-z-corka-jana-frycza-nie-uwierzysz-co-albert-kosinski-wyznal-o-relacji-z-tesciem-prawda-wyszla-na-jaw/">Zaręczył się z córką Jana Frycza. Nie uwierzysz, co Albert Kosiński wyznał o relacji z "teściem"! Prawda wyszła na jaw</a><br></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 487; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/39/4d0702d0c72f39f2a1464503a7caaaa583d036e2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="298"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/39/4d0702d0c72f39f2a1464503a7caaaa583d036e2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="298"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/39/4d0702d0c72f39f2a1464503a7caaaa583d036e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="487"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/39/4d0702d0c72f39f2a1464503a7caaaa583d036e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="487"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/39/4d0702d0c72f39f2a1464503a7caaaa583d036e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="487"
                        alt="Otwarcie kliniki L&#039;experta"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Piotr Molecki/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Olga Frycz, Otwarcie kliniki L'experta, Warszawa, 31.05.2022</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/9c7d54a6d0bd9a053e8440048c489361a3e9bce0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/9c7d54a6d0bd9a053e8440048c489361a3e9bce0.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/9c7d54a6d0bd9a053e8440048c489361a3e9bce0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/9c7d54a6d0bd9a053e8440048c489361a3e9bce0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/86/9c7d54a6d0bd9a053e8440048c489361a3e9bce0.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="15. Jubileuszowy Wakacyjny Festiwal Artystów Mi?dzyzdroje 2010"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PIOTR FOTEK/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Jan Frycz, Międzyzdroje XV Wakacyjny Festiwal Artystów, 14.07.2010 rok</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/trendy/ten-jeden-dodatek-podbil-wybiegi-na-jesien-2026-wyglada-jak-wyjety-z-garderoby-paryskiej-ikony-stylu/</id>
    <title><![CDATA[Ten jeden dodatek podbił wybiegi na jesień 2026. Wygląda jak wyjęty z garderoby <em>paryskiej</em> ikony stylu]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jesień 2026 przynosi świeże spojrzenie na dodatki. Zamiast chwilowych ekstrawagancji liczy się charakter, ponadczasowość i ten trudny do podrobienia szyk, który sprawia, że nawet codzienny zestaw wygląda jak przemyślana stylizacja. Jeden z trendów szczególnie dobrze oddaje ten kierunek – i już teraz ma wszystko, by stać się modową obsesją nadchodzącego sezonu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/trendy/ten-jeden-dodatek-podbil-wybiegi-na-jesien-2026-wyglada-jak-wyjety-z-garderoby-paryskiej-ikony-stylu/"/>
    <updated>2026-08-17T15:29:40+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/356171d1678231126952b325367a315007e007c0.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <div><div data-testid="writing-block-header-sticky-container"><div data-testid="writing-block-header-surface"><div aria-hidden="true" data-writing-block-fullscreen-header-surface="true"><p>Jesienią 2026 wystarczy jeden niewielki dodatek, żeby nawet najprostsza stylizacja nabrała charakteru. Okrągłe <strong>okulary w cienkich, metalowych oprawkach</strong> wracają w wielkim stylu. Dyskretne, lekko retro i nonszalanckie wyglądają jak znalezione na paryskim pchlim targu albo wyjęte z garderoby kobiety, która nigdy nie zastanawia się, czy jest wystarczająco "na czasie".</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/moda/trendy/jesienia-zamienimy-jeans-na-ten-material-loewe-i-armani-juz-pokazuja-jak-go-nosic/">Jesienią zamienimy jeans na ten materiał. Loewe i Armani już pokazują, jak go nosić.</a></p></div></div></div><div data-task-list-drag-label="Zmień kolejność elementu listy kontrolnej"><div dir="auto" data-writing-block-fullscreen-editor-region="true" data-writing-block-fullscreen-editor-layout="inline"><h2>Najmodniejsze okulary na jesień 2026 nie potrzebują wielkiego logo</h2><p>Po sezonach pełnych futurystycznych kształtów i mocno zarysowanych oprawek wahadło mody przesuwa się w przeciwnym kierunku. Jesienią 2026 uwagę przyciągają <strong>okrągłe szkła otoczone niemal biżuteryjną, metalową ramką</strong>. Złoto, srebro, przydymione soczewki i delikatne konstrukcje sprawiają, że okulary stają się subtelną kropką nad „i”, zamiast dominować całą stylizację.</p><p>Najciekawsze jest jednak to, że nie powinny wyglądać zbyt perfekcyjnie. Ich urok tkwi w estetyce <strong>vintage</strong> – mają sprawiać wrażenie przedmiotu z historią, znalezionego gdzieś między starymi fotografiami a kaszmirowym płaszczem odziedziczonym po wyjątkowo stylowej ciotce.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/867f4bd69fd6cd4076362e86476148299c5e4fcc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/867f4bd69fd6cd4076362e86476148299c5e4fcc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/867f4bd69fd6cd4076362e86476148299c5e4fcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/867f4bd69fd6cd4076362e86476148299c5e4fcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/867f4bd69fd6cd4076362e86476148299c5e4fcc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Chloe F26 035"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Trochę intelektualistka, trochę paryżanka. Ten efekt robią w kilka sekund</h2><p>Okrągłe okulary mają w sobie coś z garderoby francuskich ikon stylu sprzed kilku dekad. Łączą <strong>artystyczną nonszalancję</strong> z dyskretną elegancją i świetnie wpisują się w powrót do dodatków, które nie wyglądają na wybrane wyłącznie dlatego, że są aktualnie modne.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/moda/trendy/baleriny-schodza-na-drugi-plan-te-buty-o-arystokratycznym-rodowodzie-beda-hitem-jesieni-2026/">Baleriny schodzą na drugi plan. Te buty o arystokratycznym rodowodzie będą hitem jesieni 2026</a></p><p>To właśnie dlatego tak dobrze odnajdują się w jesiennej garderobie. Nie wymagają nowego płaszcza, torebki ani butów. Potrafią odmienić rzeczy, które już wiszą w szafie.</p><h2>Sekret tkwi w tym, z czym je połączysz</h2><p><strong>Modne okulary na jesień 2026</strong> najlepiej wypadają w pozornie zwyczajnych zestawieniach. Wełniany płaszcz, obszerna marynarka, biała koszula, miękki sweter czy klasyczne jeansy wystarczą, aby zbudować wokół nich stylizację.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1a98db97e4015107dfc08dcbba9dd4966aa50a5b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1a98db97e4015107dfc08dcbba9dd4966aa50a5b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1a98db97e4015107dfc08dcbba9dd4966aa50a5b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1a98db97e4015107dfc08dcbba9dd4966aa50a5b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1a98db97e4015107dfc08dcbba9dd4966aa50a5b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Celine PO F26 005"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Można nosić je z gładko zaczesanymi włosami i złotymi kolczykami albo przeciwnie – z niedbałym kokiem, skórzaną kurtką i dużą torbą. Im mniej wysiłku widać w całym zestawie, tym lepiej. <strong>Jesienią 2026 luksus nie musi krzyczeć. Czasem mieści się w cienkiej, metalowej oprawce.</strong></p></div></div></div><div data-writing-block-fullscreen-shell-border="true" aria-hidden="true"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 714; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c894e3564181f76caef6148d7112ab2c617f3428.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="438"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c894e3564181f76caef6148d7112ab2c617f3428.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="438"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c894e3564181f76caef6148d7112ab2c617f3428.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="714"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c894e3564181f76caef6148d7112ab2c617f3428.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="714"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c894e3564181f76caef6148d7112ab2c617f3428.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="714"
                        alt="Celine PO F26 008"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
</div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/</id>
    <title><![CDATA[Nie żyje Jan Frycz. Legendarny aktor miał 72 lata]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Polska scena straciła jedną ze swoich najważniejszych postaci. Jan Frycz nie żyje. Wybitny aktor miał 72 lata. Jeszcze niedawno pojawiał się na próbach, pozostając wierny teatrowi do ostatnich chwil. Poruszającą wiadomość o jego odejściu przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-jan-frycz-legendarny-aktor-mial-72-lata/"/>
    <updated>2026-08-17T16:16:37+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5230f9a9d385f0d4078dd18837e5020ad8d30a86.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Dotarła do nas smutna informacja. Jan Frycz nie żyje. Wybitny aktor miał 72 lata. Artysta odszedł 15 sierpnia. Pozostawił po sobie role, które przez blisko pięć dekad budowały jego wyjątkowe miejsce w polskim teatrze i kinie. Wiadomość o stracie wybitnego aktora przekazał Teatr Narodowy w Warszawie.</p><h2>Jan Frycz nie żyje. Teatr Narodowy przekazał wiadomość</h2><p>Wiadomość o odejściu Jana Frycza przekazali w mediach społecznościowych przedstawiciele Teatru Narodowego w Warszawie. W ich słowach znalazł się szczegół, który dziś porusza jeszcze bardziej — zaledwie tydzień wcześniej aktor pojawił się na próbach do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. Do samego końca pozostawał blisko sceny.</p><p>Teatr Narodowy pożegnał go słowami pełnymi żalu, przypominając, że Jan Frycz był związany z tą sceną w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 r. W oficjalnym komunikacie przekazano także, że artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.</p><p>„<strong>Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 r. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych</strong></p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/">Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></strong></p><p>Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. W zeszłym tygodniu rozpoczął próby do ORESTEI w reż. Luka Percevala. Za swoją ostatnią rolę na Narodowej Scenie, Króla w przedstawieniu TERMOPILE POLSKIE w reż. Jana Klaty, otrzymał w maju tego roku Nagrodę Aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej. W minionym sezonie podziwialiśmy również jego kreacje w KRÓLU LEARZE (reż. Grzegorz Wiśniewski) i JAK BYĆ KOCHANĄ (reż. Lena Frankiewicz), a także w telewizyjnej realizacji legendarnej WYCINKI w reż. Krystiana Lupy (gdzie wcielił się w postać Aktora Teatru Narodowego)", napisano.</p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/photo/?fbid=1462450759243655&amp;set=a.550566967098710" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><p><strong>Jego zawodowa droga prowadziła przez miejsca, które współtworzą historię polskiego teatru.</strong> Wszystko zaczęło się w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Później były sceny Teatru im. Juliusza Słowackiego, Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej i Teatru Polskiego w Warszawie. Wreszcie przyszedł powrót na Narodową Scenę — po latach, na zaproszenie Jerzego Jarockiego.</p><p>Artysta pozostawił po sobie imponujący dorobek — <strong>niemal 200 aktorskich kreacji</strong> na scenie, w Teatrze Telewizji i Polskim Radiu. Pracował przy spektaklach Krystiana Lupy, Andrzeja Wajdy, Jana Englerta, Jerzego Jarockiego czy Mikołaja Grabowskiego. „Lunatycy”, „Bracia Karamazow”, „Mistrz i Małgorzata”, „Klątwa”, „Kordian”, „Juliusz Cezar”, „Iwanow”, „Grzebanie”, „Miłość na Krymie” czy „Tango” — to tylko część tytułów, które składają się na jego teatralny dorobek. <strong>Role zmieniały się, sceny zmieniały adresy, a on przez kolejne lata pozostawał wierny aktorstwu.</strong></p><p><strong>„Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień.</strong></p><p><strong>O pogrzebie będziemy informować w późniejszym terminie. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji”</strong>, przekazano.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/661dbd54a0923cf906d538a45214601cce4bc15a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Jan Frycz, 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/eugeniuszpriwieziencew-po-sukcesie-w-3939zlotopolskich-ciezko-zachorowal-143177-r1/</id>
    <title><![CDATA[Był gwiazdą „Złotopolskich”, uwielbiały go miliony. Nikt nie wiedział, z czym zmagał się Eugeniusz Priwieziencew: „Za młody był jeszcze, by umierać”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Przez całe życie grał role drugoplanowe lub wręcz epizody. A mimo to zapisał się w pamięci widzów. Prawdziwą sławę przyniosła mu rola w serialu „Złotopolscy”, gdzie brawurowo wcielił się w postać wiejskiego sklepikarza i stworzył świetny duet z Bartłomiejem Topą. Mało kto wiedział, że tryskający humorem Eugeniusz Priwieziencew walczył z ciężką chorobą. Dziś mija 80. rocznica jego urodzin. 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/eugeniuszpriwieziencew-po-sukcesie-w-3939zlotopolskich-ciezko-zachorowal-143177-r1/"/>
    <updated>2026-08-17T15:06:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55a7f203461f0af0fbdf708624d7f6967256395a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Uwielbiała go cała Polska. W serialu „Złotopolscy” skradł serca widzów doskonałą grą aktorską i niebanalnym podejściem do roli. Odszedł niespodziewanie, walcząc z ciężką chorobą. Nikt nie spodziewał się, że będzie to tak szybko. Przyjaciele zgodnie twierdzili, że zmarł za wcześnie. W tym roku Eugeniusz Priwieziencew obchodziłby 77 urodziny.</p><p><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/pawel-wawrzecki-o-annie-przybylskiej-niezwykle-spotkanie-na-planie-zlotopolskich-wspomnienia-7880-r22/">Paweł Wawrzecki czule o Annie Przybylskiej: „Była cudnym kimś, takim prawdziwym”. Gdy się poznali, nie miała nawet 20 lat</a></strong></p><h2>Aktor pełen pasji</h2><p>Eugeniusz Priwieziencew w 1971 roku ukończył studia aktorskie. Od początku wiedział, że to właśnie z tym kierunkiem chce wiązać swoją przyszłość. Zaczynał od niewielkich epizodycznych ról, między innymi w „Stawce większej niż życie” czy „Człowieku, który zdemoralizował Hadleyburg”. Największą popularność zdobył jednak dzięki roli Antoniego Pereszczaki w „Złotopolskich”. Aktorzy, którzy mieli okazję z nim współpracować cenili jego otwartość, chęć pomocy, szczerość i poczucie humoru.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/0377c65595834c56be8025b1161a8f726b472f6f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/0377c65595834c56be8025b1161a8f726b472f6f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/0377c65595834c56be8025b1161a8f726b472f6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/0377c65595834c56be8025b1161a8f726b472f6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/0377c65595834c56be8025b1161a8f726b472f6f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="imgqev82h-c32403e"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<blockquote><p>Często przerywaliśmy ujęcie, bo pękaliśmy ze śmiechu. To była genialna zabawa. Myślę, że wymiar mojej postaci zawdzięczam właśnie jemu – mówił Bartłomiej Topa, który w "Złotopolskich" grał jego bratanka.</p></blockquote><h2>Walka z boreliozą</h2><p>Kilka lat przed śmiercią, podczas pracy na planie „Złotopolskich”, aktora ugryzł kleszcz. Borelioza rozprzestrzeniała się w jego organizmie przez dłuższy czas, jednak w dość intensywny sposób. To doprowadziło do wielu zaburzeń neurologicznych. Aktor nie chciał rezygnować z pracy, więc przychodził na plan nawet w kiepskiej formie, zataczając się. Problemy z równowagą były spowodowane chorobą. Złośliwi jednak twierdzili, że ma problemy z alkoholem. Priwieziencew nigdy nie ukrywał, że lubił wypić, ale znał swoje granice.</p><blockquote><p>Wszyscy myślą, że ciągle jestem na bańce, bo plączą mi się nogi i chwieję się jak typowy pijaczyna. A ja cierpię... – mówił w jednym z wywiadów.</p></blockquote><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 545 / 540; max-width: 545px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/4a3657b16193e2143bfbafdd4195dfa672a0af47.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="377"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/4a3657b16193e2143bfbafdd4195dfa672a0af47.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="377"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/4a3657b16193e2143bfbafdd4195dfa672a0af47.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="545"                      height="540"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/4a3657b16193e2143bfbafdd4195dfa672a0af47.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="545"                      height="540"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/4a3657b16193e2143bfbafdd4195dfa672a0af47.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="545"
                        height="540"
                        alt="imgeXu99I-ab5b1a6"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Niespodziewane pożegnanie</h2><p>O jego chorobie wiele osób nie wiedziało. Kiedy w końcu otworzył się na jej temat publicznie, pociągnęło to falę innych zwierzeń sławnych osób, które również borykały się z boreliozą. Priwieziencew regularnie się badał i robił wszystko, aby wygrać z chorobą. Niestety się nie udało. Odszedł nagle, w lipcu 2005 roku. Nagle stracił przytomność i zabrano go do szpitala, gdzie zmarł.</p><p><strong>CZYTAJ RÓWNIEŻ: <a href="https://viva.pl/kultura/film/byl-gwiazda-zlotopolskich-zyl-samotnie-grzegorz-komendarek-zginal-tragicznie-142099-r1/">Grzegorz Komendarek był gwiazdą Złotopolskich. Jak wyglądało jego życie?</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 965; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/a37c6cd574ca6a5d130f959f23016dedda894ad6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="592"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/a37c6cd574ca6a5d130f959f23016dedda894ad6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="592"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/a37c6cd574ca6a5d130f959f23016dedda894ad6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="965"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/a37c6cd574ca6a5d130f959f23016dedda894ad6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="965"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/a37c6cd574ca6a5d130f959f23016dedda894ad6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="965"
                        alt="imgnaLqKR-a7ad228"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<blockquote><p>Nikt się tego nie spodziewał. Umarł niespodziewanie. Jeszcze 1,5 tygodnia przed śmiercią na VI Festiwalu Dobrego Humoru dostał nagrodę. Przyjechał do Gdańska w dosyć dobrej formie. Mnie jest tak ciężko i przykro, że on umarł, bo takich ludzi już nie ma Nikt się tego nie spodziewał. Umarł niespodziewanie. Jeszcze 1,5 tygodnia przed śmiercią na VI Festiwalu Dobrego Humoru dostał nagrodę. Przyjechał do Gdańska w dosyć dobrej formie. Mnie jest tak ciężko i przykro, że on umarł, bo takich ludzi już nie ma - mówił Radosław Piwowarski, wieloletni przyjaciel aktora.</p></blockquote><p>Wśród aktorów był wręcz uwielbiany. Jego skromność, poczucie humoru i urok osobisty sprawiały, że szybko zjednywał sobie ludzi. Jego śmierć była szokiem i bólem dla wielu osób, które nie mogły pogodzić się z tą smutną informacją. W tym roku skończyłby 77 lat.<span> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 840; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/2f24cb722fd5e87b6f130dacbe97b56522322bff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="515"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/2f24cb722fd5e87b6f130dacbe97b56522322bff.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="515"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/2f24cb722fd5e87b6f130dacbe97b56522322bff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="840"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/2f24cb722fd5e87b6f130dacbe97b56522322bff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="840"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/2f24cb722fd5e87b6f130dacbe97b56522322bff.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="840"
                        alt="imgjGsf13-1c59698"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mikulski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 408; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/38/3028dde081cb22c9f1847beb2cd31f9c8d7df9ba.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="250"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/38/3028dde081cb22c9f1847beb2cd31f9c8d7df9ba.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="250"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/38/3028dde081cb22c9f1847beb2cd31f9c8d7df9ba.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="408"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/38/3028dde081cb22c9f1847beb2cd31f9c8d7df9ba.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="408"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/38/3028dde081cb22c9f1847beb2cd31f9c8d7df9ba.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="408"
                        alt="scena z: Anna Przybylska, Eugeniusz Priwieziencew SK: , fot. Mikulski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mikulski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Eugeniusz Priwieziencew, Anna Przybylska</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/pielegnacja/nie-krem-ani-serum-to-od-tego-kroku-zaczyna-sie-naprawde-dobra-pielegnacja-skory-koreanki-wiedza-o-tym-od-lat/</id>
    <title><![CDATA[Nie krem ani serum. To od tego kroku zaczyna się naprawdę dobra <em>pielęgnacja</em> skóry. Koreanki wiedzą o tym od lat]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    W pielęgnacji łatwo ulec pokusie, by całą uwagę poświęcić temu, co najbardziej spektakularne: serum z retinolem, kremowi z ceramidami czy esencji obiecującej efekt glass skin. Tymczasem nawet najbardziej dopracowana rutyna ma swój znacznie mniej efektowny fundament.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/pielegnacja/nie-krem-ani-serum-to-od-tego-kroku-zaczyna-sie-naprawde-dobra-pielegnacja-skory-koreanki-wiedza-o-tym-od-lat/"/>
    <updated>2026-08-17T14:59:47+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fe3f3754e9a33598ad7d4c94ba3cc343f87f3422.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <div><div><div><div data-turn-id-container="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-is-intersecting="true"><section dir="auto" data-turn-id="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-turn-id-container="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-testid="conversation-turn-2" data-turn="assistant"><div><div data-conversation-screenshot-content=""><div><div dir="auto" data-message-author-role="assistant" data-message-id="aeed3571-7552-4533-a970-5aa86992abfa" data-message-model-slug="gpt-5-6" data-turn-start-message="true"><div><div><div data-writing-block-fullscreen-fallback-target="inline"><div id="writing-block-aeed3571-7552-4533-a970-5aa86992abfa" data-oai-writing-block-surface="" data-writing-block="true" data-testid="writing-block-container"><div><div data-testid="writing-block-header-sticky-container"><div data-testid="writing-block-header-surface"><p>Jest nim dokładne, ale łagodne <strong>oczyszczanie skóry</strong>. I właśnie dlatego masełko do demakijażu z kosmetycznej ciekawostki stało się jednym z produktów, bez których wiele osób nie wyobraża sobie wieczornej pielęgnacji</p></div><div data-testid="writing-block-header-surface"><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/zapomnij-o-jednym-zapachu-ten-trik-z-warstwami-pozwala-stworzyc-perfumy-ktorych-nie-ma-nikt-inny/">Zapomnij o jednym zapachu. Ten trik z warstwami pozwala stworzyć perfumy, których nie ma nikt inny.</a></div><h2 data-testid="writing-block-header-surface">Masełko do demakijażu robi coś więcej, niż sugeruje jego nazwa</h2></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></section></div></div></div></div><div><div><div><div data-turn-id-container="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-is-intersecting="true"><section dir="auto" data-turn-id="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-turn-id-container="request-WEB:0869a50d-0f9e-4d48-86d1-464fdac63d24-3" data-testid="conversation-turn-2" data-turn="assistant"><div><div data-conversation-screenshot-content=""><div><div dir="auto" data-message-author-role="assistant" data-message-id="aeed3571-7552-4533-a970-5aa86992abfa" data-message-model-slug="gpt-5-6" data-turn-start-message="true"><div><div><div data-writing-block-fullscreen-fallback-target="inline"><div id="writing-block-aeed3571-7552-4533-a970-5aa86992abfa" data-oai-writing-block-surface="" data-writing-block="true" data-testid="writing-block-container"><div><div data-task-list-drag-label="Zmień kolejność elementu listy kontrolnej"><div dir="auto" data-writing-block-fullscreen-editor-region="true" data-writing-block-fullscreen-editor-layout="inline"><p>Na pierwszy rzut oka przypomina gęsty, aksamitny krem. Pod wpływem ciepła dłoni zaczyna się jednak topić i zmienia w oleistą emulsję, która pomaga<strong> rozpuścić makijaż, sebum oraz filtry przeciwsłoneczne</strong>. Po dodaniu wody dobre masełko emulguje i daje się łatwo spłukać.</p><p>To właśnie ta transformująca konsystencja jest źródłem jego popularności. Zamiast intensywnie pocierać skórę wacikiem, kosmetyk można <strong>delikatnie rozprowadzić opuszkami palców</strong> po suchej twarzy. Szczególnej uwagi wymagają okolice nosa, linia żuchwy oraz miejsca, w których pozostają resztki podkładu i SPF-u.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 373; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e627f2741f3b3b80219885fdaa61b684520b6b9e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="229"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e627f2741f3b3b80219885fdaa61b684520b6b9e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="229"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e627f2741f3b3b80219885fdaa61b684520b6b9e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="373"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e627f2741f3b3b80219885fdaa61b684520b6b9e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="373"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e627f2741f3b3b80219885fdaa61b684520b6b9e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="373"
                        alt="elemis"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 373; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e7b2c5b044351e5469198c5413f1b1bef9629855.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="229"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e7b2c5b044351e5469198c5413f1b1bef9629855.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="229"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e7b2c5b044351e5469198c5413f1b1bef9629855.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="373"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e7b2c5b044351e5469198c5413f1b1bef9629855.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="373"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e7b2c5b044351e5469198c5413f1b1bef9629855.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="373"
                        alt="BasicLab"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Sekret Koreanek? Wieczorem jeden etap oczyszczania często nie wystarcza</h2><p>Koreańska pielęgnacja spopularyzowała na świecie <strong>double cleansing</strong>, czyli oczyszczanie dwuetapowe. Jego logika jest prosta: pierwszy <strong>produkt na bazie olejowej</strong> ma za zadanie usunąć m.in. makijaż, nadmiar sebum i wodoodporny filtr, a drugi — kosmetyk na bazie wody — domyć skórę.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/subtelny-artystyczny-nieoczywisty-ten-manicure-to-idealne-podsumowanie-lata-2026/">Subtelny, artystyczny, nieoczywisty. Ten manicure to idealne podsumowanie lata 2026.</a></p><p>Masełko sprawdza się więc przede wszystkim jako <strong>pierwszy krok wieczornego oczyszczania</strong>, zwłaszcza jeśli w ciągu dnia nosimy makijaż lub reaplikujemy SPF. Nie oznacza to jednak, że skóra po myciu powinna być idealnie „odtłuszczona”. Uczucie ściągnięcia nie jest synonimem czystości, a łagodność formuły ma znaczenie równie duże jak jej skuteczność.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 752; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2a26c028acf1097e331d891b6cb965076105fdd1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="461"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2a26c028acf1097e331d891b6cb965076105fdd1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="461"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2a26c028acf1097e331d891b6cb965076105fdd1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="752"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2a26c028acf1097e331d891b6cb965076105fdd1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="752"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2a26c028acf1097e331d891b6cb965076105fdd1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="752"
                        alt="inglot"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Minuta, która może zmienić całą wieczorną rutynę</h2><p>Masełko nakładamy suchymi dłońmi na suchą skórę i przez chwilę delikatnie masujemy. Następnie zwilżamy dłonie wodą, aby kosmetyk zmienił się w <strong>mleczną emulsję</strong>, i dokładnie go spłukujemy. Dopiero później sięgamy po łagodny żel lub emulsję myjącą.</p><p>Nie potrzeba przy tym dziesięciu etapów ani łazienkowej półki pełnej aktywnych składników. <strong>Dobrze oczyszczona, niepodrażniona skóra tworzy lepszy punkt wyjścia dla kolejnych etapów pielęgnacji.</strong> Być może więc przed zakupem następnego serum warto przyjrzeć się produktowi, którym każdego wieczoru zaczynamy cały rytuał.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 371; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/487a924611da5e329ad172e4609ff6fa5d931788.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="227"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/487a924611da5e329ad172e4609ff6fa5d931788.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="227"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/487a924611da5e329ad172e4609ff6fa5d931788.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="371"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/487a924611da5e329ad172e4609ff6fa5d931788.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="371"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/487a924611da5e329ad172e4609ff6fa5d931788.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="371"
                        alt="Veoli"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
</div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></div></section></div></div></div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/krotko-przed-smiercia-hayden-panettiere-wydala-swoje-wspomnienia-ujawnila-w-niej-szokujace-kulisy-hollywood/</id>
    <title><![CDATA[Krótko przed śmiercią Hayden Panettiere wydała swoje wspomnienia. Ujawniła w niej szokujące kulisy Hollywood]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Dziś rano cały świat obiegła tragiczna wiadomość o śmierci Hayden Panettiere. Aktorka znana z takich hitów jak „Herosi” i „Nashville” odeszła w zagadkowych okolicznościach kilka dni przed 37. urodzinami. Jej życie było bardzo burzliwe, co sama ujawniła w autobiograficznej książce „Oto ja: Rozliczenie”, która ukazała się zaledwie cztery miesiące temu. Gwiazda rozliczyła się w niej ze swoją przeszłością i ujawniła niewygodne fakty o amerykańskiej branży filmowej.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/krotko-przed-smiercia-hayden-panettiere-wydala-swoje-wspomnienia-ujawnila-w-niej-szokujace-kulisy-hollywood/"/>
    <updated>2026-08-17T14:47:54+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c61c874fc6aa282bc168c4e21d4c3a2f91928ecf.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><span data-contrast="auto">Karierę rozpoczęła w wieku zaledwie jedenastu miesięcy. Jeszcze nie mówiła i nie chodziła, a już wystąpiła w reklamie zabawek. Później grała w operach mydlanych "Guiding Light" i "One Life to Live", a o jej karierę dbała matka Lesley Vogel, która również była aktorką serialową. </span></p><h2><span data-contrast="auto"><span lang="PL-PL" xml:lang="PL-PL" data-contrast="auto"><span>„Byłam jak mały żołnierz”</span></span></span></h2><p><span data-contrast="auto">Ich relacje były bardzo skomplikowane. Właściwie Hayden nie pamięta, żeby jej matka była dla niej po prostu mamą. Od początku była przede wszystkim jej menedżerką i robiła wszystko, by córka zrobiła karierę, nawet za cenę jej zdrowia. Doszło do tego, że gdy w dzieciństwie, Hayden wypadły mleczne zęby, matka przyklejała je sama na specjalny klej, by tylko córka nie straciła cennych kontraktów.</span><span data-ccp-props="{}"> W swojej autobiografii aktorka gorzko wspomina, że dla matki liczyło się wyłącznie to, by jej córka wywiązywała się ze swoich zawodowych obowiązków. <span lang="PL-PL" xml:lang="PL-PL" data-contrast="auto"><span>„Byłam jak mały żołnierz” - napisała.</span></span></span></p><p>Zobacz także: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/">Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></p><p><span data-contrast="auto">Aktorka zdecydowała się zakończyć współpracę z matką-menedżerką, dopiero w wieku 19 lat. Ta decyzja wywołała trwający wiele lat kryzys w ich relacji i spowodowało jeszcze większy dystans między nimi. A kiedy Hayden ujawniła te fakty w biografii, matka całkiem się od niej odcięła, zarzucając jej brak empatii, roszczeniowość oraz żerowanie na dramacie sprzed lat, w celu zwiększenia sprzedaży książki. </span></p><p><span data-ccp-props="{}">Ale w swojej biografii Panettiere nie skupia się na matce. Opowiada w niej przede wszystkim o sobie. I jest to wyjątkowo szczera spowiedź. Aktorka wprost pisze w niej, jak okrutna jest praca w show-biznesie, szczerze wspomina o swoich uzależnieniach, związku z Kliczką, depresji poporodowej i biseksualności. </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Nowy Jork, 14.05.2013 rok"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Venturelli/WireImage</span><span class="image-description"></span></div>
<p><span data-contrast="auto">Książka została bardzo ciepło przyjęta. „Spotkałam się z ogromną życzliwością, co bardzo chwyta za serce. Czytając komentarze osób zarówno z branży, jak i spoza niej, czuję, że decyzja o napisaniu tej książki była słuszna. Konieczność poruszenia tematu mojej relacji z matką była jedną z najtrudniejszych rzeczy. Pisząc o tym, jeszcze wyraźniej uświadomiłam sobie, jak wielkie piętno ta relacja na mnie odcisnęła. I oczywiście momenty, w których wracam do śmierci mojego młodszego brata. To wciąż temat, przy którym brakuje mi niewiele, by wybuchnąć płaczem, ilekroć próbuję o tym mówić. Czas bywa najlepszym lekarstwem, ale w tym przypadku mam wrażenie, że mój żal po prostu ewoluuje. To coś, z czym nigdy się nie pogodzę” - wyznała w maju w wywiadzie dla „The Hollywood Reporter”.</span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><p><span data-contrast="auto">Ważnym wątkiem w książce jest też śmierć jej młodszego brata. Jansen Panettiere odszedł nagle w lutym 2023 roku. Miał zaledwie 28 lat. Był aktorem, jednak z czasem coraz więcej miejsca poświęcał sztuce. Hayden nie ukrywała, jak bardzo przeżyła śmierć brata. Łączyła ich szczególna więź, dlatego nagłe odejście Jansena pozostawiło w jej życiu dotkliwą pustkę. Hayden nie mogła sobie pozwolić na żałobę. </span><span data-contrast="auto">Jansen zmarł tuż przed tym, jak ona rozpoczynała promocję filmu „Krzyk VI”. Mimo tej ogromnej osobistej tragedii, musiała wywiązać się ze swoich umów z produkcją filmu. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><p><span data-contrast="auto">„Początkowo pomyślałam nawet, że może dzięki promocji filmu, uda mi się oderwać, chociaż na chwilę myśli. Dopiero gdy fizycznie znalazłam się na miejscu i zaczęłam udzielać wywiadów, zdałam sobie sprawę, że zaraz się załamię. Musiałam wówczas odmówić. Potrzebowałam do tego mojego zespołu PR, który powiedział mi, że w takiej sytuacji, mogę to zrobić”. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 431; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/420bf152f0ea877bc978b60d434c61f13134f5fb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="264"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/420bf152f0ea877bc978b60d434c61f13134f5fb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="264"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/420bf152f0ea877bc978b60d434c61f13134f5fb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="431"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/420bf152f0ea877bc978b60d434c61f13134f5fb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="431"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/420bf152f0ea877bc978b60d434c61f13134f5fb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="431"
                        alt="Jansen Panettiere, Hayden Panettiere  2013"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">James Devaney/WireImage</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Czytaj również: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/">Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę</a></p><h2>Zwolniona z pracy po urodzeniu córeczki</h2><p><span data-contrast="auto">W swojej autobiografii Hayden dużo miejsca poświęca również nałogom. Od substancji psychoaktywnych uzależniła się już jako nastolatka. Jeden z menedżerów zaproponował jej "tabletki na poprawę humoru", gdy miała zaledwie 15 lat.</span><span data-ccp-props="{}"> Ale najbardziej wstrząsający jest wątek narodzin dziecka i depresji poporodowej. Hayden Panettiere urodziła córkę Kayę Evdokię w</span><span data-contrast="auto"> grudniu 2014 r. Ojcem dziecka jest długoletni partner aktorki, ukraiński bokser Władimir Kliczko, z którym rozstała się niedługo po porodzie.</span><span data-ccp-props="{}"> I to właśnie on zajął się wychowywaniem córeczki, a z czasem skłonił aktorkę do zrzeczenia się praw do opieki.</span></p><p><span data-contrast="auto">„Nigdy nie chciałam skrzywdzić mojego dziecka, ale zdarzały się momenty, gdy po prostu nie chciałam z nią spędzać czasu. W moim życiu było wtedy bardzo dużo szarości. Mój partner nie chciał przebywać w mojej obecności. Nawet ja nie mogłam sama ze sobą wytrzymać. Ale opiaty i alkohol sprawiały, że czułam się choć przez chwilę szczęśliwa. Pierwsze koktajle piłam zaraz po przebudzeniu. Mogłam funkcjonować tylko po wypiciu alkoholu” – wyznała w wywiadzie dla magazynu „People”.</span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><p>Czytaj również: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/dopiero-co-oplakiwali-jej-mlodszego-brata-teraz-znow-przezywaja-koszmar-rodzine-hayden-panettiere-dotknela-kolejna-tragedia/">Dopiero co opłakiwali jej młodszego brata, teraz znów przeżywają koszmar. Rodzinę Hayden Panettiere dotknęła kolejna tragedia</a></p><p><span data-contrast="auto">W pewnym momencie aktorka postanowiła zawalczyć o siebie. Po ośmiomiesiesięcznym odwyku wyszła z uzależnienia.</span><span data-ccp-props="{}"> Ale szczęśliwego finału nie było. </span><span data-contrast="auto">Z powodu depresji poporodowej, a raczej przyznania się do niej w mediach, Hayden straciła wieloletni kontrakt reklamowy z firmą kosmetyczną. „Najbardziej zdumiało mnie to, że powodem zakończenia współpracy była właśnie moja depresja poporodowa. To nie jest kwestia moralności, to kwestia medyczna. To nawet niezgodne z prawem. Nie można zwolnić kogoś legalnie za depresję poporodową. To nie był mój wybór. To nie była moja wina. To mnie kompletnie zszokowało” – wyznała w wywiadzie dla „The Hollywood Reporter”. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><h2><strong><span data-contrast="auto">Szokujące tajemnice branży </span></strong><span data-ccp-props="{}"> </span></h2><p><span data-contrast="auto">Hayden doświadczyła również przypadków molestowania przez sławnych ludzi z branży. W swojej książce nie podała nazwisk, z obawy przed procesami sądowymi. W</span><span data-contrast="auto">spomina o  imprezie w luksusowym apartamencie, w towarzystwie znanego aktora i reżysera, nagrodzonego Oscarem. W pewnym momencie poczuła się na tyle nieswojo, że chciała wyjść. Stojąc już przy drzwiach, zobaczyła, że znany aktor stoi przed nią z rozpiętym rozporkiem. W innym fragmencie opisuje też rejs jachtem we Francji, gdzie znajoma miała przedstawić ją "sławnemu, brytyjskiemu piosenkarzowi i autorowi piosenek". Artysta, którego również nie wymienia z nazwiska, miał leżeć w łóżku, a znajoma namawiała ją, by do niego dołączyła. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><p><span data-contrast="auto">W książce pojawia się też wątek stalkera, który przez wiele lat ją prześladował. Mężczyzna zdobył numer jej telefonu oraz kontakty do jej najbliższych współpracowników i przyjaciół. Według aktorki dzwonił i wysyłał wiadomości, grożąc jej śmiercią. "Musiałam odwołać wiele wystąpień, bo on podróżował i czekał tam na mnie, żeby zrobić, Bóg wie co" - wyznała. Jak dodała, ostatecznie zamknęła się w domu i żyła w ciągłym lęku. W końcu, sprawą zajęło się FBI, a mężczyzna został skazany na karę trzydziestu miesięcy więzienia. Niedawno jednak wyszedł na wolność, co spowodowało kolejny stres u aktorki. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 509; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="312"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="312"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="509"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="509"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="509"
                        alt="Hayden Panettiere, Leslie Panettiere, Jensen Panettiere i Skip Panettiere"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mark Sullivan/WireImage/Getty Images </span><span class="image-description"></span></div>
<h2><span data-contrast="auto">„Potrafię być całkiem zabawna”</span></h2><p><span data-contrast="auto">Wiadomość o nagłej śmierci Hayden jest o tyle szokująca, że aktorka miała sporo planów. Mimo trudnych doświadczeń nie zamierzała rozstawać się z aktorstwem. Miała też plany wobec swojej córeczki, którą widywała rzadko, bo Kliczko zabrał ją do Kijowa. Tuż po wydaniu autobiografii w wywiadzie dla „The Hollywood Reporter” aktorka została zapytana o to, czy będzie wspierać Kayę, jesli ta postanowi, że zostanie aktorką. </span><span data-ccp-props="{}"> </span></p><p><span data-contrast="auto">„Rzecz w tym, że ja zawsze będę się zastanawiać, czy naturalnie ciągnęłoby mnie do aktorstwa, gdyby mnie do tego nie popchnięto? Ale widzę, że moja 11-letnia córka zaczyna się tym interesować. Będę ją prosić: „Idź na studia, spróbuj różnych rzeczy, a jeśli naprawdę to kochasz, będę cię całym sercem wspierać". A jeśli jej się to nie spodoba, może odejść. Jej świat nie musi się wokół tego kręcić. Ja nie miałam żadnego planu awaryjnego. Nigdy nie poszłam na studia. Nie ma już odwrotu. Jestem jednak wdzięczna za to, w jakim miejscu się znajduję, i za cele, które chcę zrealizować. Chciałabym grać w filmach akcji, zajmować się produkcją i reżyserią. Chciałabym też spróbować sił w komedii. Ludzie byliby w szoku, gdyby dowiedzieli się, że potrafię być całkiem zabawna”. Niestety, j</span>ej fani już nigdy nie będą mieli okazji się o tym przekonać.</p><p><span data-ccp-props="{}"> <div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 477 / 720; max-width: 477px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b039932c081b052b9cdd83ff543c62f06a22a70a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="574"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b039932c081b052b9cdd83ff543c62f06a22a70a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="574"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b039932c081b052b9cdd83ff543c62f06a22a70a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="477"                      height="720"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b039932c081b052b9cdd83ff543c62f06a22a70a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="477"                      height="720"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/b039932c081b052b9cdd83ff543c62f06a22a70a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="477"
                        height="720"
                        alt="9c4a3794-1025-4cee-ab2f-26abe6e558f7"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
</span></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/joanna-krupa-mogla-randkowac-z-liderem-maroon-5-powiedziala-nie-ale-innemu-gwiazdorowi-dala-szanse-zadzwonil-do-mnie-jego-menadzer/</id>
    <title><![CDATA[Joanna Krupa mogła randkować z liderem Maroon 5. Powiedziała „nie”, ale innemu gwiazdorowi dała szansę: „Zadzwonił do mnie jego menadżer]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Joanna Krupa wróciła pamięcią do czasów, gdy o jej względy zabiegał sam Adam Levine. Lider Maroon 5 nie zdołał jej jednak oczarować. Zupełnie inaczej potoczyła się znajomość z Deanem Cainem. Po latach modelka opowiada o tych historiach z dystansem. 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/joanna-krupa-mogla-randkowac-z-liderem-maroon-5-powiedziala-nie-ale-innemu-gwiazdorowi-dala-szanse-zadzwonil-do-mnie-jego-menadzer/"/>
    <updated>2026-08-17T14:20:39+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/54da784f6e29280a1308855893ad7fd45c772f95.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Joanna Krupa od lat wzbudza zainteresowanie nie tylko w Polsce. Teraz wróciła pamięcią do czasów, gdy próbował się do niej zbliżyć sam Adam Levine. Lider Maroon 5 nie zdołał jednak jej oczarować. Modelka nie chciała kolacji ani udziału w jego teledysku. Co ciekawe, inny zagraniczny gwiazdor miał u niej znacznie większe szanse.</p><h2>Joanna Krupa mogła umówić się z Adamem Levine’em. Nie była zainteresowana</h2><p>Hollywoodzki blichtr, wielkie nazwisko i zainteresowanie jednego z najbardziej rozpoznawalnych muzyków — ta historia mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Joanna Krupa zdradziła, że przed laty próbował się do niej zbliżyć Adam Levine z zespołu Maroon 5. Ona jednak nie zamierzała ulegać magii sławnego nazwiska.</p><p>W programie „Portret” modelka wróciła wspomnieniami do tamtego okresu. Przyznała, że Levine chciał zaprosić ją na kolację, ale propozycja nie spotkała się z jej zainteresowaniem. „<strong>Jak byłam młodsza, to było więcej takich właśnie (przyp. red. - wiadomości). Adam Levine może nie dostał kosza, ale nie interesowałam się nim i nie chciałam iść na kolację”</strong>,  wspominała w rozmowie z Michałem Dziedzicem.</p><p>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/sara-james-zostala-nowa-trenerka-w-the-voice-kids-kiedys-sama-walczyla-o-wygrana-teraz-role-sie-odwracaja/">Sara James została nową trenerką w „The Voice Kids”! Kiedyś sama walczyła o wygraną, teraz role się odwracają</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/44/7deb641745a6ff535f5f315d948c6d32f0357ce9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/44/7deb641745a6ff535f5f315d948c6d32f0357ce9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/44/7deb641745a6ff535f5f315d948c6d32f0357ce9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/44/7deb641745a6ff535f5f315d948c6d32f0357ce9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/44/7deb641745a6ff535f5f315d948c6d32f0357ce9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Joanna Krupa, VIVA! czerwiec 2017, 12/2017"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Marlena Bielińska/MOVE</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Krupa opowiedziała o tej historii również w audycji „Wersja osobista”. Tam jeszcze wyraźniej określiła swoje ówczesne podejście do muzyka. Na propozycji kolacji historia jednak się nie skończyła. Adam Levine chciał, aby Joanna Krupa pojawiła się również w jego teledysku. Modelka odmówiła także tym razem. Jak podkreśla, była związana wówczas z Romainem Zago, którego poślubiła w 2013 roku.</p><p><strong>„Podziękowałam też za współpracę przy teledysku Adama Levine'a. Byłam wtedy z Romkiem, on był zazdrosny, a Adam mnie podrywał i jego menadżer dzwonił do mojej menadżerki w LA. Ja w ogóle się nim nie interesowałam, bo nie był w moim typie. Teraz może by był, ale jest już za późno (śmiech). Później znowu przez jakiś czas dzwonił ten menadżer, że robi teledysk i czy nie chciałabym wziąć udziału. Tam była scena w łóżku, że się przytulamy, całujemy i tak sobie pomyślałam, że to nie dla mnie”,</strong> przyznała w rozmowie z <em>Faktu</em> Cezaremu Wiśniewskiemu.</p><p>I choć dzisiaj wspomina tamtą sytuację z humorem, wówczas jej stanowisko było jasne.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dd5f6306a336198bd0ab1f6d75afe84c083a4e01.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dd5f6306a336198bd0ab1f6d75afe84c083a4e01.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dd5f6306a336198bd0ab1f6d75afe84c083a4e01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dd5f6306a336198bd0ab1f6d75afe84c083a4e01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dd5f6306a336198bd0ab1f6d75afe84c083a4e01.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Adam Levine 2008"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Brad Barket/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Joanna Krupa odrzuciła gwiazdora Maroon 5. Z innym było zupełnie inaczej</h2><p>Historia z Adamem Levine’em nie była jedynym wspomnieniem z dawnych lat, do którego wróciła Joanna Krupa. W „Portrecie” opowiedziała również o spotkaniu z Deanem Cainem. Tym razem los napisał jednak zupełnie inny scenariusz.</p><p>Modelka wspominała imprezę, podczas której dostrzegła aktora z daleka. On również ją zauważył. Nie zdecydowała się jednak do niego podejść — czego później, jak przyznała, żałowała. Historia mogłaby zakończyć się właśnie w tym miejscu, gdyby nie niespodziewany telefon.<strong> „Byliśmy na imprezie, ja go zobaczyłam, on mnie zobaczył z daleka. Potem żałowałam, że nie podeszłam do niego”,</strong> opowiedziała Michałowi Dziedzicowi.</p><p>I tym razem nie skończyło się na niewykorzystanej okazji. Według relacji Joanny Krupy oboje byli później na kilku randkach. <strong>„Ale zadzwonił do mnie jego menadżer i byliśmy na kilku randkach”,</strong> wyznała. A potem dodała:</p><p><strong>„Gdy spotykałam się z Cainem to Jensen (przyp. red. były partner Jensen Ackles) chciał do mnie wrócić. Zostawiłam jednego dla drugiego. I po roku i tak zerwaliśmy. To mogłam chociaż temu dać szansę. Takie głupoty robi się, gdy jest się młodszym. Teraz nie mam takich historii”</strong>.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/">Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1024; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0a2e25be30d028ed7b840f98850cb1800485142c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="627"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0a2e25be30d028ed7b840f98850cb1800485142c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="627"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0a2e25be30d028ed7b840f98850cb1800485142c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1024"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0a2e25be30d028ed7b840f98850cb1800485142c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1024"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0a2e25be30d028ed7b840f98850cb1800485142c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1024"
                        alt="Dean Cain, 2006"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Frazer Harrison/Getty Images)</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Od tamtych historii minęło wiele czasu, a <strong>życie uczuciowe Joanny Krupy zdążyło napisać własny, pełen zwrotów scenariusz</strong>. W 2013 roku modelka poślubiła amerykańskiego przedsiębiorcę Romaina Zago. Ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2017 roku. Rok później Krupa ponownie stanęła na ślubnym kobiercu — tym razem z Douglasem Nunesem. W 2019 roku para powitała na świecie córkę, Ashę-Leigh Nunes. Także ten związek należy już do przeszłości.</p><p>Dziś, gdy Krupa wraca wspomnieniami do zainteresowania, jakie przed laty okazywali jej znani mężczyźni, mówi o swojej obecnej sytuacji z charakterystycznym dystansem. <strong>„Teraz nie dzwoni nikt z gwiazd, kto by mnie zainteresował”, </strong>przyznała w rozmowie z Michałem Dziedzicem.</p><p>Dawne historie pozostają więc barwnym rozdziałem jej życia.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 953; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f5ecadb53f11cd8fa9e73ede3171fa376191abe5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f5ecadb53f11cd8fa9e73ede3171fa376191abe5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f5ecadb53f11cd8fa9e73ede3171fa376191abe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="953"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f5ecadb53f11cd8fa9e73ede3171fa376191abe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="953"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f5ecadb53f11cd8fa9e73ede3171fa376191abe5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="953"
                        alt="Joanna Krupa, Viva! 14/2025"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mateusz Stankiewicz /feed me lab</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/wiara-zajmuje-w-jego-zyciu-szczegolne-miejsce-to-czego-gwiazdor-gliniarzy-doswiadczyl-na-pielgrzymce-mocno-go-odmienilo-jego-slowa-poruszaja/</id>
    <title><![CDATA[Wiara zajmuje w jego życiu szczególne miejsce. To, czego gwiazdor „Gliniarzy” doświadczył na pielgrzymce, mocno go odmieniło. Jego słowa poruszają]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Piotr Mróz nigdy nie ukrywał, że wiara zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Pielgrzymowanie z osobami z niepełnosprawnościami nadało jej jednak szczególny wymiar. Aktor ruszył w drogę pewny własnej siły, a wrócił z lekcją, która zmieniła jego spojrzenie na codzienność.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/wiara-zajmuje-w-jego-zyciu-szczegolne-miejsce-to-czego-gwiazdor-gliniarzy-doswiadczyl-na-pielgrzymce-mocno-go-odmienilo-jego-slowa-poruszaja/"/>
    <updated>2026-08-17T13:06:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac5b98547982fb44802cf191d44f2e40af99f002.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/piotr-mroz/">Piotr Mróz</a> otwarcie mówi o swojej wierze. Dla aktora nie kończy się ona jednak na słowach — ważnym doświadczeniem stały się dla niego pielgrzymki z osobami z niepełnosprawnościami. W drogę ruszał przekonany o własnej sile, a wracał z lekcją pokory i zupełnie nowym spojrzeniem na codzienność. Słowa gwiazdora „Gliniarzy” poruszają.</p><h2>Piotr Mróz otwarcie mówi o wierze. Ta podróż zmieniła jego życie</h2><p>Piotr Mróz dał się poznać publiczności jako gwiazdor „Gliniarzy” i zwycięzca „Tańca z Gwiazdami”. Jest jednak jeszcze jedna sfera jego życia, o której mówi bez skrępowania — <strong>wiara</strong>. Nie traktuje jej wyłącznie jako prywatnej deklaracji. Ważnym doświadczeniem stało się dla niego pielgrzymowanie, a szczególnie droga pokonywana u boku osób z niepełnosprawnościami. W „halo tu polsat” opowiedział, jak wiele wyniósł z tych spotkań.</p><p>Na pierwszą taką pielgrzymkę wyruszył cztery lata temu. Piotr Mróz podjął decyzję i ruszył w nieznane. Początkowo podchodził do wyprawy z dużą pewnością siebie. Czuł się dobrze przygotowany fizycznie, dlatego sam marsz nie budził w nim większych obaw. Co więcej, zależało mu, aby podjąć wyzwanie na serio i — jak sam to określił — zrobić to „z takim przytupem”.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/cd96af9a7364a0e973bd509cec9424ca9302784f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/cd96af9a7364a0e973bd509cec9424ca9302784f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/cd96af9a7364a0e973bd509cec9424ca9302784f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/cd96af9a7364a0e973bd509cec9424ca9302784f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/cd96af9a7364a0e973bd509cec9424ca9302784f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Piotr Mróz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Podlewski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Dopiero szlak zweryfikował te wyobrażenia. <strong>Nie kondycja i kolejne kilometry miały okazać się największą próbą.</strong> Prawdziwym wyzwaniem była odpowiedzialność związana z opieką nad drugim człowiekiem — czymś, z czym wcześniej nie miał doświadczenia. „<strong>Czułem, że fizycznie jestem na to gotowy i samo przejście nie stanowi dla mnie problemu. Dorosłem do tego, że bardzo chcę i chciałem to zrobić z takim przytupem. Nie wiedziałem, z czym się mierzę”, mówił.</strong></p><p>Na pielgrzymim szlaku Piotr Mróz nie był sam. Razem z przyjacielem otoczył opieką Irka i szybko przekonał się, że kolejne kilometry będą tylko jednym z elementów tej drogi. Prawdziwa próba zaczynała się tam, gdzie potrzebna była uważność na drugiego człowieka i konkretna, fizyczna pomoc. Podczas postojów Irek potrzebował wsparcia między innymi przy jedzeniu. Wieczorem, po dotarciu do bazy, dochodziły kolejne obowiązki. Dla Mroza, który wcześniej nie miał doświadczenia w opiece nad osobami ze specjalnymi potrzebami, właśnie ta część pielgrzymowania okazała się najbardziej wymagająca. „<strong>Dochodzimy do tak zwanej bazy, musimy zorganizować nocleg, zająć się kwestiami sanitarnymi, czyli przebrać, umyć. I to stanowiło największe wyzwanie. Na pierwszym stopie zderzyłam się na maksa z tym, co mnie czeka. Nie wstydzę się tego, mówię o tym otwarcie</strong>”, mówił aktor w halo tu Polsat.</p><p>Z czasem jednak coś zaczęło się zmieniać. <strong>Za codziennymi obowiązkami pojawiła się relacja.</strong> Piotr Mróz nauczył się tego, co należało do jego zadań, a jednocześnie coraz lepiej poznawał człowieka, któremu pomagał. Irek przestał być dla niego wyłącznie osobą potrzebującą opieki. Stał się kimś bliskim. „<strong>Ja się z nim tak zaprzyjaźniłem. [...] To jest piękne, jak Pan Bóg wsadza nas w coś, a potem nas do tego przyzwyczaja</strong>”, wyznał aktor.</p><p>I właśnie ta przyjaźń miała nadać całej pielgrzymce znacznie głębszy wymiar. Bo choć początkowo to Irek potrzebował siły i pomocy Piotra Mroza, aktor z czasem odkrył, że <strong>sam również wynosi z tej relacji coś niezwykle ważnego</strong>.</p><p>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nowy-papiez-wielkie-oczekiwania-piotr-mroz-mowi-wprost-na-czym-mu-zalezy/"> Nowy papież, wielkie oczekiwania. Piotr Mróz mówi wprost, na czym mu zależy</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 950; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/20649e19cf4ccf5788580494f1eea5aeebaeea67.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="582"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/20649e19cf4ccf5788580494f1eea5aeebaeea67.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="582"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/20649e19cf4ccf5788580494f1eea5aeebaeea67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="950"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/20649e19cf4ccf5788580494f1eea5aeebaeea67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="950"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/20649e19cf4ccf5788580494f1eea5aeebaeea67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="950"
                        alt="06.08.2026. Warszawa. Prezentacja jesiennej ramowki telewizji Polsat i serwisu Polsat Box, Piotr Mróz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Pawel Wodzynski/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Irek potrzebował jego siły. Piotr Mróz odkrył, że sam potrzebuje czegoś zupełnie innego</h2><p>Właśnie w tym miejscu opowieść Piotra Mroza o pielgrzymce nabiera szczególnego znaczenia. Aktor ruszył w drogę jako człowiek gotowy pomagać fizycznie. Z czasem zrozumiał jednak, że ta relacja działa w obie strony.</p><p>Irek potrzebował jego pomocy. A <strong>Piotr Mróz przyznał natomiast, że sam potrzebował Irka duchowo. </strong>To doświadczenie przełożyło się również na sposób, w jaki aktor zaczął patrzeć na własną codzienność. Po powrocie z pielgrzymki zetknął się ponownie ze zwyczajnymi problemami. Tyle że po tym, czego wcześniej doświadczył, ich ciężar wydawał mu się już zupełnie inny.</p><p>„<strong>Ja bardzo dużo się od nich uczę. Po takiej pielgrzymce zauważyłem, że ten Irek potrzebował mnie fizycznie - żeby go pchać, żeby się nim zajmować, ale ja potrzebowałem go duchowo.</strong> <strong>I jak już wróciłem i zderzyłem się z problemami dnia codziennego - to nie były żadne problem</strong>”, opowiadał w <em>halo tu Polsat.</em></p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/piotr-mroz-nie-wytrzymal-twierdzi-ze-przez-wiare-dostaje-mniej-rol-nie-sprzedam-duszy-diablu-zeby-sie-komus-przypodobac/">Piotr Mróz nie wytrzymał. Twierdzi, że przez wiarę dostaje mniej ról. „Nie sprzedam duszy diabłu, żeby się komuś przypodobać"</a></strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd27e8fa21_22227777"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/reel/DcEW-ZvjSzI/?igsh=MW1kNXl6ejNscGE1bw%3D%3D&amp;igsi=MW1kNXl6ejNscGE1bw%3D%3D" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Piotr Mróz o pielgrzymce i wierze. „To na pewno zmienia”</h2><p>W rozmowie uczestniczył także ks. Marek Sawicki, który łączył się za pośrednictwem komunikatora internetowego z Jasnej Góry. Jego grupa dotarła tam 14 sierpnia.</p><p>Duchowny opowiadał o zmęczeniu, ale też ogromnej radości i emocjach towarzyszących pielgrzymom. Wspominał o wzruszeniu, łzach i uśmiechu. Jak podkreślał, na pielgrzymim szlaku spotyka bardzo różnych ludzi.</p><p>Ks. Marek Sawicki zwrócił uwagę, że pielgrzymi szlak nie gromadzi wyłącznie osób głęboko wierzących. W drogę ruszają także ci, którzy dopiero próbują odnaleźć własny kierunek, szukają sensu życia, potrzebują wyciszenia albo zwyczajnie chcą choć na chwilę odsunąć od siebie codzienność. Różne motywacje spotykają się więc na jednej trasie. Jak przekonywał duchowny, pielgrzymka pozostaje doświadczeniem otwartym na każdego człowieka.</p><p>Piotr Mróz nie ma natomiast wątpliwości, że doświadczenie drogi pozostawia po sobie ślad.</p><p><strong>„To na pewno zmienia. Jak się raz pójdzie, to będziemy do tego wracali. Ja zauważyłem jedną piękną rzecz na tym pielgrzymim szlaku, że tam nie ma podziałów. Tam idą ludzie bogaci, biedni, chorzy, starzy, młodzi. Wszyscy mają jeden cel. [...] W tym jednym momencie jesteśmy równi”, powiedział.</strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7441db3bd7cd8c82cc07147d45063aa2bf11dcda.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7441db3bd7cd8c82cc07147d45063aa2bf11dcda.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7441db3bd7cd8c82cc07147d45063aa2bf11dcda.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7441db3bd7cd8c82cc07147d45063aa2bf11dcda.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7441db3bd7cd8c82cc07147d45063aa2bf11dcda.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Piotr Mróz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/naturalny-dezodorant-w-kremie-rewolucja-w-pielegnacji-pach-ktora-podbija-serca-i-zmienia-codzienne-nawyki/</id>
    <title><![CDATA[Naturalny dezodorant w kremie: Rewolucja w pielęgnacji pach, która podbija serca i zmienia codzienne nawyki]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Poranna rutyna w klimacie slow, zapach świeżo zmielonej kawy, miękki szlafrok i kosmetyki, po które sięgamy z prawdziwą przyjemnością. Współczesny pomysł na dbanie o siebie diametralnie się zmienił. Dziś stawiamy na świadome wybory, luz i czystą harmonię z własnym ciałem. Rezygnujemy z tego, co sztuczne i narzucone, na rzecz rozwiązań, które są po prostu dobre dla naszego zdrowia i samopoczucia.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/naturalny-dezodorant-w-kremie-rewolucja-w-pielegnacji-pach-ktora-podbija-serca-i-zmienia-codzienne-nawyki/"/>
    <updated>2026-08-17T14:33:16+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32a5bba536b7a0bc846db97014901b35bf3752ca.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Jednym z najciekawszych i najbardziej zauważalnych zwrotów w pielęgnacji stała się zmiana podejścia do higieny pach. Przez lata wmawiano nam, że ciało powinno być idealnie zablokowane i nie emitować żadnych naturalnych sygnałów. Dziś doskonale wiemy, że pocenie się to całkowicie zdrowy, fizjologiczny proces, dzięki któremu organizm reguluje temperaturę i pozbywa się zbędnych substancji.</p><p>Prawdziwym hitem kosmetyczek i minimalistycznych toaletek stał się naturalny dezodorant w kremie od polskiej marki <strong>Mydlarnia 4 Szpaki</strong>. Ukryty w szklanym słoiczku, stał się synonimem ciałopozytywności i dbania o siebie. Przekonaj się jak działa ta aksamitna formuła i dlaczego raz spróbowana zostaje w pielęgnacji na zawsze?</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d3033087e640ef673943fd919f806e1dfcf93f13.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d3033087e640ef673943fd919f806e1dfcf93f13.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d3033087e640ef673943fd919f806e1dfcf93f13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d3033087e640ef673943fd919f806e1dfcf93f13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d3033087e640ef673943fd919f806e1dfcf93f13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="wanilia i palmaroza"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
<p><strong>Antyperspirant vs. naturalny dezodorant w kremie</strong></p><p>Różnica między tymi dwoma produktami to nie tylko kwestia składu, ale przede wszystkim całkiem inna filozofia dbania o ciało.</p><p>●<strong> Tradycyjny antyperspirant działa jak bloker</strong> - za pomocą soli glinu odcina drogi wylotowe gruczołom potowym. Skóra nie oddycha, a fizjologiczny proces zostaje mechanicznie zatrzymany.<br>● <strong>Naturalny dezodorant w kremie od 4 Szpaków</strong> gra z Twoim ciałem w jednej drużynie. Pozwala skórze oddychać i naturalnie funkcjonować, skupiając się na pochłanianiu wilgoci oraz neutralizacji bakterii, które odpowiadają za nieprzyjemny zapach.</p><p>Czy wiesz, że sam pot jest niemal całkowicie bezwonny? To bakterie żyjące na naszej skórze wywołują charakterystyczną woń. Naturalny dezodorant w kremie usuwa problem u źródła - pielęgnuje skórę, pięknie pachnie i pozostawia uczucie świeżości przez cały intensywny dzień.</p><p><strong>Mądrość czerpana z natury. Co kryje szklany słoiczek?</strong></p><p>Kiedy rezygnujemy ze zbędnych syntetyków na rzecz w pełni bezpiecznych, roślinnych i mineralnych formuł, tworzymy pielęgnację, która żyje w pełnej harmonii z naszym organizmem i środowiskiem.</p><p>Wystarczy jedno spojrzenie na etykietę kosmetyków z podlaskiej manufaktury, by zrozumieć, jak to proste i zrównoważone podejście wygląda w praktyce:</p><p>● <strong>Soda oczyszczona lub wodorotlenek magnezu</strong> - dwie bazy do wyboru. Soda to klasyczna pogromczyni brzydkich zapachów o potężnym działaniu bakteriobójczym. Z kolei magnez stanowi niezwykle delikatny i wyrozumiały wariant dla skóry wrażliwej.<br>●<strong> Ziemia okrzemkowa, skrobia ziemniaczana i mąka arrowroot</strong> - naturalne składniki, które błyskawicznie pochłaniają nadmiar wilgoci, zostawiając pachę suchą i jedwabiście gładką.<br><strong>● Glinka biała</strong> - działa jak łagodzący kompres dla skóry pod pachami.<br>●<strong> Masło shea, olej kokosowy i z wiesiołka</strong> - tworzą kremową bazę, która głęboko odżywia, koi i pielęgnuje skórę - zwłaszcza tę po depilacji.<br><strong>● Naturalne olejki eteryczne</strong> - dodają obłędnego aromatu i zamieniają prosty gest w odświeżający rytuał.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8334a96a3b19991b53edc8d5c3286036cb3ba760.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8334a96a3b19991b53edc8d5c3286036cb3ba760.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8334a96a3b19991b53edc8d5c3286036cb3ba760.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8334a96a3b19991b53edc8d5c3286036cb3ba760.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8334a96a3b19991b53edc8d5c3286036cb3ba760.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="truskawka i werbena"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
<p><strong>Sodowy czy magnezowy? Dopasuj formułę do swoich potrzeb</strong></p><p>Każdy z nas ma inną skórę i inne wymagania, dlatego<strong> Mydlarnia 4 Szpaki </strong>podzieliła swoje kultowe kremowe formuły na dwie główne ścieżki:</p><p><strong>Dezodoranty z sodą oczyszczoną</strong> to idealny wybór dla osób szukających intensywnej ochrony. Doskonale sprawdzi się podczas długich, wymagających dni w biegu. Do wyboru są zarówno orzeźwiające, cytrusowe i leśne nuty zapachowe, jak i wersja całkowicie bezzapachowa.</p><p><strong>Dezodoranty delikatne bez sody (magnezowe)</strong> powstały z myślą o skórze wrażliwej, reaktywnej i podatnej na zaczerwienienia, na przykład tuż po użyciu maszynki do golenia. Bazuje na solach magnezowych, które łagodzą, tonizują i dbają o komfort. Znajdziesz tu zarówno słodkie, owocowe i kwiatowe kompozycje, jak i subtelny wariant bez zapachu.</p><p><strong>Naturalny dezodorant a aktywność fizyczna - test w ruchu</strong></p><p>Przez lata narósł mit, że naturalna pielęgnacja sprawdza się jedynie podczas leniwych popołudni na kanapie, a przy intensywnym treningu, jodze, pilatesie czy bieganiu trzeba sięgnąć po mocną, syntetyczną chemię. Nic bardziej mylnego!</p><p>Aktywność fizyczna to moment, w którym Twój organizm intensywnie pracuje, a wydzielanie potu jest kluczowe dla schłodzenia mięśni i wyrzucenia toksyn. Zamiast blokować ten proces chemicznymi blokerami, warto postawić na wsparcie, które działa w pełnej harmonii z ciałem podczas ruchu.</p><p>Liczne testy w warunkach "bojowych" udowodniły, że naturalny dezodorant w kremie od 4 Szpaków doskonale radzi sobie podczas ćwiczeń. Dzięki wysokiej zawartości minerałów absorbujących oraz bakteriobójczej sodzie lub soli magnezowej, kosmetyk błyskawicznie wiąże wilgoć i likwiduje pożywkę dla bakterii odpowiedzialnych za zapach potu. Nawet przy wylewanych siódmych potach na siłowni nie musisz martwić się dyskomfortem. Naturalne<br>olejki eteryczne uwalniają przyjemny, pobudzający aromat, dodając energii do kolejnych powtórzeń.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55f8ef56d86de3657ea047b039b32aa77134c389.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55f8ef56d86de3657ea047b039b32aa77134c389.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55f8ef56d86de3657ea047b039b32aa77134c389.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55f8ef56d86de3657ea047b039b32aa77134c389.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/55f8ef56d86de3657ea047b039b32aa77134c389.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="rabarbar i czereśnia"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
<p><strong>Aplikacja palcem i troska o ciało - idealny moment na samobadanie piersi</strong></p><p>Nakładanie dezodorantu palcem bezpośrednio ze szklanego słoiczka to dla wielu osób całkowita nowość, która błyskawicznie zmienia się w uroczy, poranny rytuał. Kosmetyk jest niezwykle skoncentrowany - wystarczy porcja wielkości małego ziarnka grochu. Pod wpływem ciepła dłoni aksamitny krem natychmiast się rozgrzewa i bez problemu rozprowadza po skórze.<br>Co najważniejsze, ten prosty gest dotykania własnego ciała niesie ze sobą wyjątkową wartość zdrowotną. Codzienna aplikacja kosmetyku dłonią naturalnie oswaja nas z własną anatomią i tworzy idealną okazję do profilaktyki i samobadania piersi.</p><p>Rozsmarowując krem pod pachą i w okolicach węzłów chłonnych, warto przedłużyć ten ruch o kilkadziesiąt sekund. Wykonując delikatne, okrężne ruchy dłonią wokół piersi oraz w stronę pachy, możesz łatwo połączyć codzienną higienę z troską o swoje zdrowie. To prosty nawyk, który pozwala szybko zauważyć jakiekolwiek zgrubienia czy zmiany w strukturze skóry. Pielęgnacja staje się wtedy czymś więcej niż tylko dbaniem o piękny zapach. Staje się wyrazem prawdziwej miłości i odpowiedzialności za własne ciało.</p><p>Jeden mały słoiczek używany w ten sposób codziennie wystarcza na 4 do 5 miesięcy, stanowiąc ukłon w stronę planety i filozofii less waste.</p><p><strong>Czas na naturalny detoks!</strong></p><p>Przechodząc z drogeryjnego antyperspirantu na naturalny dezodorant w kremie, daj swojemu ciału chwilę czasu. Skóra pod pachami potrzebuje od kilku dni do dwóch tygodni na tzw. okres adaptacji. Gdy odblokujesz gruczoły, organizm może chcieć się chwilowo oczyścić. To absolutnie naturalny, zdrowy proces. Po kilkunastu dniach wszystko wraca do normy, a Ty możesz cieszyć się czystą świeżością bez niepotrzebnej chemii - zarówno w pracy, jak i na treningu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/13483876f48bd91c899fde0310748a9e0ef86b33.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/13483876f48bd91c899fde0310748a9e0ef86b33.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/13483876f48bd91c899fde0310748a9e0ef86b33.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/13483876f48bd91c899fde0310748a9e0ef86b33.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/13483876f48bd91c899fde0310748a9e0ef86b33.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="cytrusowo-ziołowy"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div>
<p><strong>Daj się ponieść naturalnej świeżości</strong></p><p>Pielęgnacja powinna sprawiać frajdę, zachwycać zapachami i dawać poczucie, że robimy dla siebie coś naprawdę dobrego. Przekonaj się, jak miłym i mądrym rytuałem może stać się poranna aplikacja kosmetyku z podlaskiej manufaktury.</p><p><strong>Sprawdź wszystkie zapachy i wybierz swój idealny <a href="https://4szpaki.pl/cialo/dezodoranty-w-kremie?utm_source=viva&amp;utm_medium=artykul&amp;utm_campaign=deo_viva">naturalny dezodorant w kremie 4 Szpaki</a>. Twoja skóra i ciało podziękują Ci za tę zmianę od pierwszego użycia!</strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-film-moze-otworzyc-mu-drzwi-do-miedzynarodowej-kariery-filip-plawiak-zachwyca-w-polsko-greckim-kinie-drogi/</id>
    <title><![CDATA[Ten film może otworzyć mu drzwi do międzynarodowej kariery. Filip Pławiak zachwyca w polsko-greckim kinie drogi!]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Niektóre filmy opowiadają o podróży. Inne same stają się początkiem nowej drogi. „Lachtara. Tęsknota”, polsko-grecka koprodukcja z Filipem Pławiakiem w obsadzie, jeszcze przed premierą przyciąga uwagę międzynarodowym rozmachem i festiwalowym echem.<br />

]]></summary>
    <link href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-film-moze-otworzyc-mu-drzwi-do-miedzynarodowej-kariery-filip-plawiak-zachwyca-w-polsko-greckim-kinie-drogi/"/>
    <updated>2026-08-17T12:31:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e5f50ecfe371503d1a294ccd8beec0be92bea724.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Polsko-grecka koprodukcja „Lachtara. Tęsknota” już przed premierą zwraca uwagę rozmachem i międzynarodowym charakterem. Film Sebastiana Chondrokostasa połączył twórców oraz aktorów z różnych krajów, a w obsadzie obok zagranicznych nazwisk znalazł się Filip Pławiak. Festiwalowy pokaz w Sarajewie dodatkowo wzmacnia zainteresowanie produkcją, która może okazać się jednym z najważniejszych projektów w dotychczasowej karierze polskiego aktora.</p><h2>Nowy rozdział w karierze Filipa Pławiaka</h2><p><strong>„Lachtara. Tęsknota” to polsko-grecka koprodukcja w reżyserii Sebastiana Chondrokostasa, oparta na scenariuszu Mirosława Borka.</strong> Film opowiada historię podróży ojca i syna z Aten do Wałbrzycha, która z pozoru ma praktyczny cel, lecz szybko zamienia się w emocjonalną konfrontację z przeszłością. W centrum opowieści znajdują się rodzinne więzi, pamięć oraz doświadczenie greckiej emigracji do Polski, nadające historii uniwersalny wymiar.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd26c43fc4_84768840"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DDaQZNuODjE/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><strong>Dla <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/nadciaga-nowy-serial-z-szycem-i-plawiakiem-netflix-odkrywa-mroczne-tajemnice-prl/">Filipa Pławiaka</a> udział w projekcie może okazać się jednym z najważniejszych etapów zawodowej drogi.</strong> Aktor wciela się w Piotrka Kalicińskiego, tworząc ekranowy duet z Branko Đuriciem. Produkcja od początku była pomyślana jako film o międzynarodowym zasięgu, dlatego obecność Pławiaka w takiej realizacji naturalnie zwraca uwagę na jego potencjał poza polskim rynkiem. To nie tylko kolejna rola, ale także szansa na zaprezentowanie się szerokiej, zagranicznej publiczności.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/film-szumowskiej-i-englerta-na-prestizowym-festiwalu-w-kanadzie-to-opowiesc-o-dostojewskim-jakiej-jeszcze-nie-bylo/">Film Szumowskiej i Englerta na prestiżowym festiwalu w Kanadzie. To opowieść o Dostojewskim jakiej jeszcze nie było</a></strong></p><h2>Historia osadzona między Grecją a Polską</h2><p>Jednym z najmocniejszych atutów filmu pozostaje obsada.<strong> Obok Filipa Pławiaka występują Branko Đurić oraz Sarina Farhadi, aktorka związana z rodziną dwukrotnego laureata Oscara Asghara Farhadiego.</strong> Taki międzynarodowy skład podkreśla ambicje twórców i pokazuje, że „Lachtara. Tęsknota” od początku powstawała z myślą o odbiorcach wykraczających poza granice jednego kraju. To właśnie w takim gronie polski aktor ma okazję zaprezentować swój talent.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 348; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a7be346e33756d6edaa04e9ad32c50aa5eee0921.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="213"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a7be346e33756d6edaa04e9ad32c50aa5eee0921.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="213"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a7be346e33756d6edaa04e9ad32c50aa5eee0921.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="348"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a7be346e33756d6edaa04e9ad32c50aa5eee0921.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="348"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a7be346e33756d6edaa04e9ad32c50aa5eee0921.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="348"
                        alt="&quot;Lachtara. Tęsknota&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały Prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Zdjęcia realizowano w Polsce i Grecji, a sama fabuła prowadzi bohaterów przez dwa kraje i dwie kultury. Podróż starym Polonezem staje się osią narracji, lecz najważniejsze wydarzenia rozgrywają się między bohaterami. <strong>Film opowiada o pojednaniu, trudnych relacjach rodzinnych oraz poszukiwaniu własnej tożsamości, jednocześnie przypominając historię greckich uchodźców, którzy po wojnie domowej znaleźli schronienie w Polsce.</strong></p><h2>Kulisy produkcji</h2><p><strong>Jeszcze przed jesienną <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/to-jeden-z-tych-filmow-ktore-niepozornie-podbijaja-serca-widzow-juz-jutro-kinowa-premiera-najwiekszego-zaskoczenia-roku/">premierą</a> „Lachtara. Tęsknota” rozpoczęła festiwalową drogę, trafiając do programu Sarajevo Film Festival.</strong> Obecność na jednym z najważniejszych wydarzeń filmowych Europy Południowo-Wschodniej potwierdza, że produkcja od początku budzi zainteresowanie międzynarodowego środowiska. Dla twórców to okazja do zaprezentowania filmu zagranicznej publiczności, a dla Filipa Pławiaka, możliwość zaistnienia w kontekście europejskiego kina.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd26c441b8_92543779"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Db75imUnE8s/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Kinowa premiera została zaplanowana na jesień, a wokół filmu już pojawia się coraz więcej zainteresowania. Międzynarodowa koprodukcja, uznani twórcy, prestiżowy festiwal i obsada łącząca polskich oraz zagranicznych aktorów sprawiają, że „Lachtara. Tęsknota” zapowiada się jako jedna z najciekawszych premier sezonu. <strong>To projekt, który łączy kameralną historię z europejskim rozmachem i może stać się ważnym punktem zarówno w dorobku Filipa Pławiaka, jak i współczesnego polskiego kina.</strong></p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://viva.pl/ludzie/ksiazka-zachwycaly-swiat-film-tez-zapowiada-sie-na-hit-jest-zwiastun-verity-z-anne-hathaway-w-roli-glownej/">Książką zachwycały świat, film też zapowiada się na hit. Jest zwiastun „Verity” z Anne Hathaway w roli głównej</a></strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/filip-lobodzinski-swietuje-22-lata-malzenstwa-jego-zona-byla-tez-jego-matka-chrzestna/</id>
    <title><![CDATA[Filip Łobodziński świętuje 22 lata małżeństwa. Jego żona była też jego matką chrzestną]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Filip Łobodziński i jego żona Maja właśnie świętowali 22. rocznicę ślubu. Ich historia może zaskakiwać: dziennikarz rzeczywiście poślubił swoją matkę chrzestną. Za tym jednym zdaniem kryje się jednak znacznie więcej niż efektowna anegdota. Znali się jeszcze z liceum, uczucie przyszło dopiero po latach, a Maja została matką chrzestną ukochanego krótko przed ich ślubem. Z okazji rocznicy Łobodziński wrócił do wspomnień z tamtego dnia.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/filip-lobodzinski-swietuje-22-lata-malzenstwa-jego-zona-byla-tez-jego-matka-chrzestna/"/>
    <updated>2026-08-17T11:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/1b8f606e93bd038e623ef713c6965f3c83c46e26.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>14 sierpnia minęły dokładnie 22 lata od chwili, gdy Filip Łobodziński i Maja powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Dziennikarz uczcił rocznicę charakterystycznym dla siebie, pełnym humoru wpisem na Facebooku. Był deszcz, wesele pod gołym niebem, przyjaciele i nerwowe spoglądanie w niebo. Ale w jego wspomnieniu znalazło się też zdanie, obok którego trudno przejść obojętnie. Ślubną przysięgę składał z „MATKĄ CHRZESTNĄ”. I nie była to metafora. Maja naprawdę nią była.</p><h2>Filip Łobodziński i Maja znali się od liceum. Na miłość musieli jednak poczekać wiele lat</h2><p>Historia Filipa Łobodzińskiego i jego trzeciej żony nie rozpoczęła się od miłości od pierwszego wejrzenia. Przeciwnie — zanim zostali parą, znali się od wielu lat. <strong>Filip i Maja chodzili do tej samej klasy w liceum</strong>, ale w młodości ich znajomość nie przerodziła się w romantyczną relację. Każde poszło swoją drogą, a życie Łobodzińskiego przez kolejne lata zmieniało się zarówno zawodowo, jak i prywatnie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/e2e0d74ef2564e9d3a081bf34b8eb868511cffc1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/e2e0d74ef2564e9d3a081bf34b8eb868511cffc1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/e2e0d74ef2564e9d3a081bf34b8eb868511cffc1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/e2e0d74ef2564e9d3a081bf34b8eb868511cffc1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/e2e0d74ef2564e9d3a081bf34b8eb868511cffc1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Filip Łobodziński, VIVA! 16/2021"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Antoni Zamachowski</span><span class="image-description"></span></div>
<p>W dorosłości był już człowiekiem doskonale znanym publiczności. Urodzony 24 marca 1959 roku w Warszawie Łobodziński popularność zdobył jeszcze jako dziecko. Widzowie pamiętają go przede wszystkim jako Dudusia z „Podróży za jeden uśmiech”, pojawił się też w „Stawiam na Tolka Banana” czy filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Z czasem aktorstwo ustąpiło jednak miejsca innym pasjom. Ukończył iberystykę na Uniwersytecie Warszawskim, został dziennikarzem, tłumaczem i muzykiem, współtworząc z Jarosławem Gugałą Zespół Reprezentacyjny.</p><p>Jego życie uczuciowe również miało kilka rozdziałów. Łobodziński był wcześniej dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną, Anirą Wojan, doczekał się córki Julii Mafaldy, a z drugą, Magdaleną Szkolnikowską — córki Marii Józefiny. Oba małżeństwa zakończyły się rozwodami. Maja została jego trzecią żoną.</p><p>Łobodziński wychowywał się w niereligijnym domu i w dzieciństwie nie został ochrzczony. Rodzice dali mu za to niezwykle bogaty kulturowo dom — pełen literatury, muzyki i języków obcych. <strong>Jako dorosły stopniowo zbliżał się do wiary, aż w wieku 45 lat zdecydował się przyjąć chrzest, a także komunię i bierzmowanie.</strong></p><p>Wtedy był już związany z Mają. <strong>To właśnie ukochana została jego matką chrzestną.</strong> Niedługo później ich relacja zyskała kolejny, tym razem małżeński wymiar. 14 sierpnia 2004 roku Filip Łobodziński i Maja wzięli ślub.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/4c556c7359739290f7d187e1d8ffd62caee7e9e5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/4c556c7359739290f7d187e1d8ffd62caee7e9e5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/4c556c7359739290f7d187e1d8ffd62caee7e9e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/4c556c7359739290f7d187e1d8ffd62caee7e9e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/29/4c556c7359739290f7d187e1d8ffd62caee7e9e5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1011%2C673%2C0%2C0"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Filip Łobodziński, VIVA! 16/2021"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Antoni Zamachowski</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Filip Łobodziński pokazał zdjęcia ze ślubu. Tak wyglądał ich wyjątkowy dzień</h2><p>22 lata później Filip Łobodziński postanowił wrócić pamięcią do 14 sierpnia 2004 roku. Artysta opublikował na Facebooku wspomnienie napisane w swoim stylu — z humorem, detalami i dystansem. Już pierwsze zdanie przenosiło czytelników w sam środek ślubnych przygotowań.</p><p><strong>„Dwadzieścia dwa lata temu przez całe przedpołudnie kropiło. W samym sakramentalnym „Owszem” to nie przeszkadzało, bo wypowiadaliśmy je z MOJĄ MATKĄ CHRZESTNĄ pod zadaszeniem.</strong> Ale wesele urządziliśmy w barze pod gołym niebem (z parasolami, to fakt, ale). Konkretnie w konstancińskiej Chacie Wuja Toma. Tylko dla przyjaciół i znajomych, żadnego rodzinnego wapna (co rzeczone wapno samo zasugerowało). Zlot był na piątą po południu, a tu ciągle mżyło.”</p><p><strong>„Ale się zmyło i od czwartej pogoda była podręcznikowa, a potem wręcz optymalna. I nawet komary chyba nie rypały, więc nie trzeba było słuchać doktora Plamy. Potem ludzie mówili, że w życiu na podobnie odjazdowym i fajnym weselu nie byli.”</strong></p><p>Najbardziej osobista część rocznicowego wpisu pojawia się jednak dopiero na końcu. Łobodziński wprost pisze o sukcesach i dramatach, uniesieniach i tragediach, zwycięstwach i rozczarowaniach. To kilka słów, które w przypadku jego biografii mają wyjątkowo duży ciężar.</p><p><strong>„A potem już poszło. Dużo przeszliśmy wspólnie – sukcesów i dramatów, uniesień i tragedii, zwycięstw i rozczarowań. I się turlamy”</strong> — podsumował.</p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2855930128112374&amp;id=100010862435934&amp;ref=embed_post" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/sara-james-zostala-nowa-trenerka-w-the-voice-kids-kiedys-sama-walczyla-o-wygrana-teraz-role-sie-odwracaja/</id>
    <title><![CDATA[Sara James została nową trenerką w „The Voice Kids”! Kiedyś sama walczyła o wygraną, teraz role się odwracają]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sara James nową trenerką w „The Voice Kids” — tę wiadomość właśnie oficjalnie ogłoszono. 18-letnia wokalistka, która w 2021 roku wygrała 4. edycję programu, wraca do studia w zupełnie nowej roli. W jubileuszowej, 10. odsłonie show zasiądzie w fotelu trenerskim i będzie wspierać młodych uczestników. Sama nie ukrywa, że przed nowym wyzwaniem towarzyszy jej wiele emocji.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/sara-james-zostala-nowa-trenerka-w-the-voice-kids-kiedys-sama-walczyla-o-wygrana-teraz-role-sie-odwracaja/"/>
    <updated>2026-08-17T11:07:37+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/91/0b3af81ccf6faa2b0536413338978ddb1f069f5d.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Trudno o bardziej symboliczny powrót do miejsca, które odegrało tak ważną rolę na początku jej kariery. Gdy Sara James pojawiła się w „The Voice Kids”, miała zaledwie 12 lat i dopiero zaczynała być szerzej rozpoznawalna. Od tamtej pory wiele się zmieniło. Reprezentowała Polskę na Eurowizji Junior, zachwyciła jurorów „America's Got Talent” i konsekwentnie rozwijała własną twórczość. Teraz, pięć lat po zwycięstwie w dziecięcym „The Voice”, wraca do programu, ale już nie jako uczestniczka.</p><h2>Sara James wraca do „The Voice Kids”. Pięć lat temu wygrała program, teraz będzie trenerką</h2><p>Historia zatoczyła koło. W 2021 roku Sara James zgłosiła się do 4. edycji „The Voice Kids” i podczas Przesłuchań w Ciemno zachwyciła trenerów wykonaniem utworu „Anyone” z repertuaru Demi Lovato. Ostatecznie wybrała drużynę Tomsona i Barona. Przeszła kolejne etapy muzycznej rywalizacji, dotarła do finału, a następnie zwyciężyła całą edycję programu. TVP w późniejszych materiałach również przypominała ją jako zwyciężczynię 4. odsłony show.</p><p>Dziś perspektywa jest zupełnie inna. <strong>Sara James została ogłoszona trenerką jubileuszowej, 10. edycji „The Voice Kids”</strong>. Oznacza to, że znajdzie się po drugiej stronie sceny — będzie wybierać młodych wokalistów, pracować z nimi i towarzyszyć im w emocjach, które jeszcze kilka lat temu znała z własnego doświadczenia.</p><p>Informację przekazano również za pośrednictwem oficjalnych mediów społecznościowych programu. W komunikacie podkreślono właśnie niezwykłą zamianę ról:<strong> „Sara James wraca do The Voice Kids! Ale tym razem… jako trener! Zwyciężczyni 4. edycji programu zasiądzie w trenerskim fotelu jubileuszowej, 10. edycji i będzie wspierać kolejne młode talenty w ich muzycznej drodze.”</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd1773e165_52108583"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcIjAf2OTIE/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=A_HcWKTTGPVeuUtit6pXh5g" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Sara James ma stać się dla kolejnych młodych wokalistów osobą, która jeszcze niedawno znajdowała się dokładnie na ich miejscu. Pamięta oczekiwanie na decyzje trenerów, stres związany z występami i presję kolejnych etapów. W przypadku programu, którego uczestnikami są dzieci i nastolatkowie, takie doświadczenie może mieć szczególne znaczenie.</p><p>Zmieniła się także sama Sara. Od czasu zwycięstwa w „The Voice Kids” jej muzyczna droga nabrała tempa. Jeszcze w 2021 roku reprezentowała Polskę z piosenką „Somebody” podczas Eurowizji Junior w Paryżu. <strong>Zajęła drugie miejsce</strong>, przegrywając zwycięstwo niewielką różnicą punktów. Sukces ten odnotowała również Telewizja Polska.</p><p>Później przyszedł czas na Stany Zjednoczone i udział w „America's Got Talent”. To właśnie tam jej występ zrobił ogromne wrażenie na Simonie Cowellu, który przyznał młodej Polce Złoty Przycisk. Sara ostatecznie znalazła się w finale 17. sezonu programu. Jej relacja z amerykańskim formatem nie skończyła się wraz z udziałem w konkursie — NBC odnotowuje m.in. jej późniejszy występ w „AGT” w 2024 roku u boku Sofie Dossi.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/72/a55672fcc5af8e5a70146f248417daef8a6848ef.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/72/a55672fcc5af8e5a70146f248417daef8a6848ef.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/72/a55672fcc5af8e5a70146f248417daef8a6848ef.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/72/a55672fcc5af8e5a70146f248417daef8a6848ef.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/72/a55672fcc5af8e5a70146f248417daef8a6848ef.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Sara James, Viva! 11/2023"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Michał Kar Studio</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Sara James o nowej roli w „The Voice Kids”. „Mam tyle w sobie emocji”</h2><p>Sama zainteresowana nie próbuje udawać, że objęcie fotela trenerki jest dla niej po prostu kolejnym zawodowym projektem. W rozmowie z RMF FM mówiła o emocjach związanych z nową rolą, zwracając uwagę również na swój wyjątkowo młody wiek. Sara James urodziła się <strong>10 czerwca 2008 roku</strong>, co oznacza, że w czerwcu 2026 roku skończyła 18 lat.</p><p>Niewielka różnica wieku między nią a uczestnikami może początkowo wydawać się czymś nietypowym. Sama wokalistka widzi w niej jednak potencjalną przewagę. Jak powiedziała w rozmowie z RMF FM: <strong>„Mam tyle w sobie emocji, z tego, co czytałam, jestem najmłodszą trenerką na świecie. (...) Nie mogę się doczekać, aż poznam tych utalentowanych ludzi. To, że są ode mnie niewiele młodsi, może być na plus i spowodować, że nasza przelota będzie jeszcze mocniejsza.”</strong></p><p>Telewizyjna rywalizacja oznacza nie tylko występy i sukcesy, ale również stres, oczekiwanie na werdykt czy rozczarowanie po nieudanym wykonaniu. Sara przeszła przez podobne doświadczenia jako dziecko i doskonale pamięta, z czym wiąże się udział w programie.</p><p>Wokalistka w rozmowie z RMF FM sama zwróciła uwagę na ten aspekt swojej nowej roli:<strong> „A to, że byłam uczestniczką tego programu, wiem jaki to jest stres, pamiętam te emocje, więc wydaje mi się, że będzie mi się nawet trochę łatwiej komunikować.”</strong></p><p>Dla widzów, którzy pamiętają jej pierwsze występy w programie, może być to również wyjątkowa okazja, by zobaczyć, jak bardzo zmieniła się w ciągu zaledwie kilku lat.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/cd07390a6dd541b0a902752266de177e2cfc3ee4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/cd07390a6dd541b0a902752266de177e2cfc3ee4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/cd07390a6dd541b0a902752266de177e2cfc3ee4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/cd07390a6dd541b0a902752266de177e2cfc3ee4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/55/cd07390a6dd541b0a902752266de177e2cfc3ee4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Sara James, Viva! 11/2023"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Michał Kar Studio</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/</id>
    <title><![CDATA[Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Ich miłość miała w sobie wszystko: wielkie emocje, rozstania, spektakularny powrót i plany wspólnej przyszłości. Hayden Panettiere i Władimir Kliczko doczekali się córki Kayi, ale ich związek ostatecznie nie przetrwał. Po latach aktorka ujawniła, jak bolesne było dla niej życie z dala od dziecka.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byli-jedna-z-najbardziej-zaskakujacych-par-show-biznesu-po-burzliwym-rozstaniu-kliczko-samotnie-wychowywal-corke/"/>
    <updated>2026-08-17T11:51:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f060aac01723647ac5a909122159b2075ddd7ea7.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Ich relacja od początku wzbudzała sporo emocji. Dwukrotnie się wiązali i rozstawali. Za pierwszym razem wytrzymali dwa lata. Niestety odległość międzykontynentalna nie sprzyjała ich uczuciu, dlatego po dwóch latach postanowili się rozstać, by dwa lata później ponownie się związać. Za drugim razem wytrzymali pięć lat. Tym razem owocem ich miłości została córka Kaya. Gdy doszło do drugiego rozstania opiekę nad dzieckiem przejął bokser, który zamieszkał z córką w Kijowie, tysiące kilometrów od jej matki. Media amerykańskie donosiły, że aktorka nie ma kontaktu z własnym dzieckiem. Jaka była prawda? Oto burzliwa historia miłości Władimira Kliczko i Hayden Panettiere.</p><h2 dir="ltr">Historia miłości Władimira Kliczko i Hayden Panettiere</h2><p>Związek Hayden Panettiere i Władimira Kliczko był dość burzliwy. Ukraiński bokser i amerykańska gwiazda filmowa poznali się w 2009 roku. Między gwiazdami od razu pojawiło się płomienne uczucie, ale okoliczności utrudniały rozwój tej relacji. Sportowiec mieszkał i pracował w tym czasie w Niemczech, a aktorka w Los Angeles. W maju 2011 roku para postanowiła się rozstać, ponieważ miłość na odległość była zbyt trudna. <strong>„Jestem wdzięczny Hayden. Było świetnie! Ale zaczęliśmy zauważać, że nasza relacja jest coraz trudniejsza. Zbyt duża odległość między dwoma kontynentami”,</strong> tłumaczył wówczas Władimir Kliczko w niemieckiej gazecie Bild. „<strong>Doceniam i szanuję Hayden. Jestem pewien, że pozostaniemy przyjaciółmi”,</strong> dodał.</p><p>Cóż na przyjaźni się nie skończyło. W styczniu 2013 roku para ponownie się zeszła, a nawet zaręczyła. Panettiere wspierała narzeczonego w Kijowie podczas Majdanu i głośno mówiła o miłości. Zakochani planowali już ślub, ale nagle okazało się, że panna młoda jest w ciąży. Aktorka kategorycznie odmówiła pójścia do ołtarza z brzuchem, ponieważ „nie chciała wyglądać grubo na zdjęciach ślubnych”.</p><p>Córka pary urodziła się w styczniu 2014 roku. Dziewczynka otrzymała międzynarodowe imię Kaya Evdokia. Aby być bliżej rodziny, Kliczko przeprowadził się do Los Angeles. Niestety, tuż po urodzeniu dziecka Panettiere zaczęła cierpieć z powodu bardzo ciężkiej dep**sji poporodowej. Musiała udać się do kliniki, aby wyjść z załamania nerwowego. W tym samym czasie w życiu Hayden ponownie pojawiła się walka z uzale*nieniem. Coraz trudniejsze doświadczenia odcisnęły piętno także na jej związku z Władimirem Kliczką.</p><p>„To były naprawdę ciężkie lata. Nigdy nie chciałam skrzywdzić mojego dziecka, ale bywały momenty, że nie chciałam z nim spędzać czasu. (...) W moim życiu był tylko ten szary kolor”, mówiła w <em>People</em> w 2022 roku.  I dodawała: „On nie chciał być przy mnie. Ja sama nie mogłam ze sobą wytrzymać. Ale op*aty i alko*ol sprawiały, że przez chwilę czułam się szczęśliwa. Później czułam się gorzej niż wcześniej. Byłam w cyklu autodestrukcji”.</p><p><strong>Czytaj także:<a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zanim-tom-holland-zwiazal-sie-z-zendaya-planowal-zycie-z-inna-malo-kto-pamieta-kim-byla/"> Zanim Tom Holland związał się z Zendayą, planował życie z inną. Mało kto pamięta, kim była</a></strong></p><p><a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zanim-tom-holland-zwiazal-sie-z-zendaya-planowal-zycie-z-inna-malo-kto-pamieta-kim-byla/"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/ce411190a455f62f4aaf7731abaeb4507f32f912.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/ce411190a455f62f4aaf7731abaeb4507f32f912.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/ce411190a455f62f4aaf7731abaeb4507f32f912.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/ce411190a455f62f4aaf7731abaeb4507f32f912.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/ce411190a455f62f4aaf7731abaeb4507f32f912.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Entertainment Weekly And ABC-TV Celebrate The New York Upfronts - Arrivals"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Jemal Countess/Getty Images for Entertainment Weekly</span><span class="image-description"></span></div>
</a></p><p><em>Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Nowy Jork, 14.05.2013 rok</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/d512c549121f0fedc9196d0992babb4a97c3f7a7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/d512c549121f0fedc9196d0992babb4a97c3f7a7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/d512c549121f0fedc9196d0992babb4a97c3f7a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/d512c549121f0fedc9196d0992babb4a97c3f7a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/d512c549121f0fedc9196d0992babb4a97c3f7a7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Giorgio Armani - Front Row - MFW S/S 2014"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Venturelli/WireImage</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Włochy, 25.06.2013 rok</em></p><h2 dir="ltr">Rozstanie Hayden Panettiere i Władimira Kliczko. Córka pod opieką ojca</h2><p>W 2018 roku Hayden Panettiere i Władimir Kliczko rozstali się po pięciu latach związku. Aktorka zerwała nie tylko z wieloletnim partnerem, ale także zakończyła współpracę z serialem telewizyjnym „Nashville”, w którym grała przez sześć lat. Również Kliczko dokonał radykalnych zmian w swoim życiu, gdy w sierpniu 2017 roku ogłosił koniec swojej kariery bokserskiej.</p><p>W styczniu 2019 roku Hayden w jednym z wywiadów opowiadała o tym, jak rozwinęła się jej relacja z Kliczko po rozstaniu. Aktorka podkreśliła, że byli małżonkowie utrzymują przyjazne stosunki. <strong>„Traktujemy się z dużym szacunkiem. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę”</strong>, mówiła Panetteire.</p><p>Ich córka Kaya zamieszkała razem z ojcem w Kijowie. Media donosiły, że aktorka praktycznie nie ma kontaktu ze swoją pociechą, która mieszka tysiące kilometrów od matki. „Od dawna nie widziała swojej córki”, wyznało anonimowe źródło z bliskiego otoczenia aktorki w jednym z amerykańskich tygodników. „Hayden uważa, że Kaya nie jest teraz warta życia z nią, że nie jest dobra dla dziecka. Wszystko to jest bardzo smutne”, można było przeczytać na łamach amerykańskiej prasy.  Prawdą jest, że bokser Władimir Kliczko samotnie wychowuje dziecko. Dziecku zdarzało się odwiedzać mamę w USA. „Kaya dużo podróżuje, zafundowaliśmy jej bardzo długie wakacje. Otrzymałam nawet list z jej przedszkola, że dziecko ma zaległości. Przecież ona ma tylko cztery lata! A już mówi w kilku językach”, oznajmiała aktorka w 2018 roku.</p><p>Czytaj także: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/historia-milosci-magdaleny-mielcarz-i-adriana-ashkenazyego-zdjecia-138214-r1/">Miłość odnalazła za oceanem. Oto niezwykła historia Magdaleny Mielcarz i Adriana Ashkenazy’ego</a></p><p>Za kulisami sytuacja wyglądała jednak znacznie bardziej boleśnie, niż mogły sugerować medialne doniesienia o porozumieniu byłych partnerów. Po latach Hayden Panettiere wróciła do tamtych wydarzeń w programie „Red Table Talk” Jady Pinkett Smith. Wyznała, że moment podpisania dokumentów dotyczących opieki nad córką był dla niej niezwykle trudnym doświadczeniem. Twierdziła również, że sposób, w jaki doszło do podjęcia tej decyzji, pozostawił w niej głęboki żal.</p><p>Aktorka podkreślała, że inaczej przyjęłaby czasowe zamieszkanie córki z ojcem, gdyby poprzedziła je spokojna rozmowa i wspólne ustalenia. Najbardziej bolała ją forma, w jakiej — według jej relacji — wszystko się odbyło. Podpisanie dokumentów określiła jako jedno z najbardziej rozdzierających serce doświadczeń w swoim życiu. „Gdyby Władimir przyszedł do mnie i powiedział: 'Myślę, że przez to, w jakim jesteś teraz miejscu, byłoby najlepiej dla niej, gdyby była ze mną przez jakiś czas', byłoby łatwiej. Gdyby poprzedzała to rozmowa, pewnie powiedziałabym, że to ma sens. Sposób, w jaki się to odbyło, był wyjątkowo przykry. Najgorszą rzeczą na świecie było podpisanie tych dokumentów. To była najbardziej rozdzierająca serce rzecz, jakiej doświadczyłam”, mówiła.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd24b242b7_90690825">    <div class="publisher-embed-widget-content">        <blockquote class="twitter-tweet">          <a href="https://twitter.com/haydenpanettier/status/753411717846016000"></a>        </blockquote>        <script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>    </div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/5e12374714033a701b44992b4a63f35996bbf94c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/5e12374714033a701b44992b4a63f35996bbf94c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/5e12374714033a701b44992b4a63f35996bbf94c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/5e12374714033a701b44992b4a63f35996bbf94c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0003/98/5e12374714033a701b44992b4a63f35996bbf94c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Ein Herz Fuer Kinder Gala 2015 - Show"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Franziska Krug/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Berlin, 05.12.2015 rok</em></p><p>Mimo dzielącej je odległości Hayden nie przestawała wierzyć, że uda jej się odbudować bliskość z córką. Jeszcze w <strong>maju 2026 r.</strong> ukazała się autobiografia aktorki „This Is Me: A Reckoning”, w której bez upiększeń wróciła do najbardziej bolesnych rozdziałów swojego życia. Szczególnie osobiste były jednak fragmenty poświęcone <strong>11-letniej Kayi</strong>.</p><p>Panettiere pisała o ogromnej tęsknocie i emocjach, jakie towarzyszyły jej, gdy nie mogła dzielić z córką codzienności. Wspominała o smutku, złości i żalu, a utrzymywanie relacji na odległość określała jako wyjątkowo bolesne doświadczenie. Mimo tego w jej słowach wybrzmiewało przede wszystkim jedno: poczucie, że możliwość bycia mamą Kayi była dla niej wielkim błogosławieństwem.</p><p><strong>„Niebycie z nią pod jednym dachem każdego dnia to najbardziej wstrząsające doświadczenie w moim życiu. Trudno opisać warstwy emocji, z którymi się mierzyłam – w tym ogromny smutek, urazę i złość. Uwierzcie mi, nikt nigdy nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime. Choć tak bardzo tęsknię za Kayą i pęka mi serce, wiem, jak wielkim błogosławieństwem jest bycie jej mamą”,</strong> pisała.</p><h2 dir="ltr">Hayden Panettiere nie żyje</h2><p>Hollywood żegna jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych gwiazd. <strong>Hayden Panettiere</strong>, którą miliony widzów pokochały m.in. za rolę w serialu „Herosi”, <strong>odeszła w wieku zaledwie 36 lat</strong>. Po jej śmierci bliscy opublikowali pełne emocji oświadczenie.</p><p><strong>„Z głębokim smutkiem dzielimy się informacją o tragicznym odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła nieprzeliczony ogrom miłości i radości wszystkim, którzy ją znali - oraz milionom, którzy oglądali ją na ekranie”, przekazano.</strong></p><p>Wciąż nie ujawniono oficjalnej przyczyny przedwczesnego odejścia gwiazdy. Pogrążeni w żałobie bliscy proszą tymczasem media o jedno — spokój i uszanowanie prywatności w niezwykle trudnym dla nich czasie.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/">Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd24b238f5_46790564"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CaaTRfyvwwY/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd24b23a41_76905412"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CW1H4Obvpsj/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd24b23ab6_48208976"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CM2RGmnjhuU/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/maria-jeleniewska-i-tomasz-fornal-znow-podsycaja-plotki-jedna-wymiana-zdan-wystarczyla-by-fani-ruszyli-z-teoriami/</id>
    <title><![CDATA[Maria Jeleniewska i Tomasz Fornal znów podsycają plotki. Jedna wymiana zdań wystarczyła, by fani ruszyli z teoriami]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Maria Jeleniewska i Tomasz Fornal od pewnego czasu wzbudzają zainteresowanie internautów, którzy z uwagą obserwują ich aktywność w mediach społecznościowych. Choć żadne z nich nie potwierdziło, że łączy ich coś więcej, kolejne internetowe interakcje sprawiają, że spekulacje nie cichną. Tym razem wystarczył wakacyjny TikTok influencerki i krótki komentarz siatkarza, by ich nazwiska ponownie zaczęły pojawiać się obok siebie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/maria-jeleniewska-i-tomasz-fornal-znow-podsycaja-plotki-jedna-wymiana-zdan-wystarczyla-by-fani-ruszyli-z-teoriami/"/>
    <updated>2026-08-17T11:34:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/be58d7b3c75d4ceb6a902ec6f668e2758e09c13b.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>W świecie mediów społecznościowych czasem jedno polubienie albo dwa słowa pozostawione pod nagraniem wystarczą, by uruchomić lawinę domysłów. Maria Jeleniewska i Tomasz Fornal doskonale się o tym przekonują. Internauci od kilku tygodni przyglądają się ich aktywności w sieci, a każda kolejna publiczna interakcja szybko staje się przedmiotem dyskusji. Najnowsza sytuacja nie jest wyjątkiem. Choć trudno wyciągać z niej daleko idące wnioski, z pewnością dostarczyła obserwatorom kolejnego materiału do snucia teorii.</p><h2>Maria Jeleniewska i Tomasz Fornal razem? Plotki o ich relacji krążą od pewnego czasu</h2><p>Spekulacje dotyczące Marii Jeleniewskiej i Tomasza Fornala nie pojawiły się wczoraj. Zainteresowanie ich znajomością wyraźnie wzrosło po zakończeniu wieloletniego związku influencerki z Kubą Nowosińskim. Jeleniewska i jej były partner poinformowali o rozstaniu wiosną, a w kolejnych tygodniach ich życie prywatne pozostawało jednym z szerzej komentowanych tematów w mediach społecznościowych. Niedługo później uwaga internautów skierowała się jednak w stronę reprezentanta Polski w siatkówce.</p><p>Fani zaczęli dostrzegać <strong>internetowe interakcje Jeleniewskiej i Fornala</strong> — wzajemne polubienia czy komentarze. Sama influencerka wspominała również w publikowanych materiałach o tajemniczym „crushu”, a internauci próbowali odgadnąć, kogo może mieć na myśli. Z czasem wśród nazwisk najczęściej przewijających się w tych teoriach pojawiło się właśnie nazwisko Tomasza Fornala.</p><p>W tym miejscu warto jednak postawić wyraźną granicę między tym, co wiadomo, a tym, co pozostaje wyłącznie interpretacją fanów. <strong>Ani Maria Jeleniewska, ani Tomasz Fornal nie potwierdzili, że są parą.</strong> Co więcej, gdy siatkarz został wcześniej zapytany o swoje życie uczuciowe podczas internetowej transmisji, zapewnił wprost, że nie ma dziewczyny. Jednocześnie dał do zrozumienia, że domyśla się, do czego nawiązuje pytanie.</p><p>To jednak nie wystarczyło, by zakończyć internetowe śledztwo. Zwłaszcza że później pojawiały się kolejne drobne interakcje tej dwójki. W połowie sierpnia 2026 roku wydarzyło się coś, co ponownie skierowało uwagę fanów właśnie na Jeleniewską i Fornala. Tym razem wszystko rozegrało się pod wakacyjnym nagraniem influencerki.</p><ul><li><strong>ZOBACZ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/tomasz-fornal-uslyszal-pytanie-o-marysie-jeleniewska-ujawnil-czy-sa-w-zwiazku-jedno-zdanie-ucielo-wszystkie-plotki/">Tomasz Fornal usłyszał pytanie o Marysię Jeleniewską. Ujawnił, czy są w związku. Jedno zdanie ucięło wszystkie plotki</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b2a55828cae4f5c645a62cc8cb818fa40edc511.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b2a55828cae4f5c645a62cc8cb818fa40edc511.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b2a55828cae4f5c645a62cc8cb818fa40edc511.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b2a55828cae4f5c645a62cc8cb818fa40edc511.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b2a55828cae4f5c645a62cc8cb818fa40edc511.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Maria Jeleniewska, Warszawa, 17.02.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. FiPAK / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Jeleniewska i Fornal znów podsycają plotki. Wszystko zaczęło się od TikToka z Hiszpanii</h2><p>Maria Jeleniewska spędza czas w Hiszpanii, skąd regularnie dzieli się z obserwatorami wakacyjnymi kadrami. To właśnie tam powstało nagranie, które szybko przyciągnęło szczególną uwagę. Influencerka wykorzystała popularny trend, w ramach którego użytkownicy TikToka w żartobliwy sposób zwracają się do osoby, która wcześniej nie odpowiedziała na ich zainteresowanie.</p><p><strong>Jeleniewska zasugerowała w filmie, że tajemniczy adresat mógłby być razem z nią w jej domu w Hiszpanii, spędzać czas na tarasie i korzystać z basenu, gdyby tylko wcześniej odpisał na wiadomość.</strong> Zakończyła swoją wypowiedź zachętą, by jednak odpowiedział, ponieważ — jak zasugerowała — wciąż nie jest za późno na przyjazd.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd1d7c8f59_01215855">        <div class="publisher-embed-widget-content">            <blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@jeleniewska/video/7673906490775883041?embed_source=121374463%2C121468991%2C121439635%2C121749182%2C121433650%2C121404359%2C121497414%2C122349556%2C122221973%2C122122240%2C121351166%2C121811500%2C121960941%2C122122244%2C122122243%2C122122242%2C121487028%2C122258714%2C121331973%2C120811592%2C120810756%2C121885509%3Bnull%3Bembed_blank&amp;refer=embed&amp;referer_url=party.pl%2Fnewsy%2Ffornal-podsyca-plotki-o-romansie-z-jeleniewska-szok-co-zrobil%2F&amp;referer_video_id=7673906490775883041" data-video-id="7673906490775883041" style="max-width: 605px;min-width: 325px;">              <section>                <a href="https://www.tiktok.com/@jeleniewska/video/7673906490775883041?embed_source=121374463%2C121468991%2C121439635%2C121749182%2C121433650%2C121404359%2C121497414%2C122349556%2C122221973%2C122122240%2C121351166%2C121811500%2C121960941%2C122122244%2C122122243%2C122122242%2C121487028%2C122258714%2C121331973%2C120811592%2C120810756%2C121885509%3Bnull%3Bembed_blank&amp;refer=embed&amp;referer_url=party.pl%2Fnewsy%2Ffornal-podsyca-plotki-o-romansie-z-jeleniewska-szok-co-zrobil%2F&amp;referer_video_id=7673906490775883041"></a>              </section>            </blockquote>            <script async="" src="https://www.tiktok.com/embed.js"></script>        </div>    </div><p>Nagranie samo w sobie nie przesądzało oczywiście, do kogo influencerka kierowała te słowa. I zapewne pozostałoby kolejnym lekkim, wakacyjnym TikTokiem, gdyby nie osoba, która postanowiła pojawić się w sekcji komentarzy. Był nią <strong>Tomasz Fornal</strong>.</p><p>Reprezentant Polski zostawił pod filmem zaledwie jedno słowo: <strong>„Aha”.</strong></p><p><strong>„Pozdrawiam cieplutko”</strong> — odpisała influencerka.</p><p>Czy oznacza to, że nagranie rzeczywiście było skierowane do Tomasza Fornala? <strong>Nie ma na to potwierdzenia.</strong> Sam komentarz sportowca również nie jest dowodem na istnienie romantycznej relacji. Pokazuje jednak, że oboje mają ze sobą kontakt w mediach społecznościowych i najwyraźniej z dystansem podchodzą do publicznych interakcji, które tak bardzo elektryzują ich obserwatorów.</p><ul><li><strong>SPRAWDŹ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/allan-krupa-nie-kryje-uczuc-tak-zwrocil-sie-do-ukochanej-w-wyjatkowym-dniu/">Allan Krupa nie kryje uczuć! Tak zwrócił się do ukochanej w wyjątkowym dniu</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7b159e4bb3488162eb266162b8c71c3ce4497e00.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7b159e4bb3488162eb266162b8c71c3ce4497e00.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7b159e4bb3488162eb266162b8c71c3ce4497e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7b159e4bb3488162eb266162b8c71c3ce4497e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7b159e4bb3488162eb266162b8c71c3ce4497e00.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Tomasz Fornal, 25.03.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Grzegorz Wajda / Zuma Press / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/dopiero-co-oplakiwali-jej-mlodszego-brata-teraz-znow-przezywaja-koszmar-rodzine-hayden-panettiere-dotknela-kolejna-tragedia/</id>
    <title><![CDATA[Dopiero co opłakiwali jej młodszego brata, teraz znów przeżywają koszmar. Rodzinę Hayden Panettiere dotknęła kolejna tragedia]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeszcze niedawno to Hayden Panettiere próbowała odnaleźć się w świecie po stracie ukochanego brata. Dziś jej bliscy mierzą się z kolejnym ciosem. Gwiazda seriali „Herosi” i „Nashville” zmarła w wieku 36 lat. W lutym 2023 r. odszedł jej młodszy brat, Jansen Panettiere. Miał zaledwie 28 lat. Jego nagła śmierć głęboko naznaczyła życie aktorki.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/dopiero-co-oplakiwali-jej-mlodszego-brata-teraz-znow-przezywaja-koszmar-rodzine-hayden-panettiere-dotknela-kolejna-tragedia/"/>
    <updated>2026-08-17T10:27:34+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8b9d05d2b0e436509946eac80f0e0d812b30f156.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Są wiadomości, wobec których trudno przejść obojętnie. Ta niesie ze sobą ciężar prawdziwej rodzinnej tragedii. <strong>Hayden Panettiere nie żyje.</strong> Gwiazda „Herosów” i „Nashville” zmarła w wieku 36 lat, a informację o jej śmierci potwierdził przedstawiciel aktorki w oświadczeniu przekazanym ABC News. Dla rodziny Panettiere to kolejny bolesny cios. Wcześniej bliscy pożegnali młodszego brata Hayden, Jansena Panettiere</p><h2>Hayden Panettiere nie żyje. Aktorka zmarła w wieku 36 lat</h2><p>Wiadomość o śmierci Hayden Panettiere nadaje historii jej rodziny wyjątkowo bolesny wymiar. Informację o odejściu aktorki potwierdził jej przedstawiciel w oświadczeniu przekazanym ABC News.</p><p>W kilku zdaniach bliscy pożegnali Hayden, przypominając przede wszystkim o tym, ile znaczyła dla ludzi, którzy mieli okazję znać ją osobiście, ale także dla widzów śledzących przez lata jej ekranową karierę</p><p>„<strong>Z ogromnym smutkiem dzielimy się tragiczną wiadomością o śmierci naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która wnosiła niezmierzoną ilość miłości i radości w życie wszystkich, którzy ją znali — a także milionów widzów, którzy oglądali ją na ekranie</strong>”, napisano w oświadczeniu. To właśnie te słowa stały się oficjalnym potwierdzeniem śmierci Hayden Panettiere i jednocześnie pożegnaniem aktorki przez jej najbliższych.</p><p>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/">Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 509; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="312"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="312"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="509"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="509"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/36c6d245096307d3aa9897677e57ffbea14349d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="509"
                        alt="Hayden Panettiere, Leslie Panettiere, Jensen Panettiere i Skip Panettiere"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Mark Sullivan/WireImage/Getty Images </span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Świat pokochał ją jako Claire Bennet. Później przyszło „Nashville”</h2><p>Dla milionów widzów jej twarz na zawsze pozostanie związana z serialem „Herosi”. Hayden Panettiere wcieliła się w Claire Bennet i właśnie ta rola przyniosła jej światową popularność.</p><p>Później przyszło „Nashville”, gdzie zagrała Juliette Barnes. Była to kolejna kreacja, która mocno zapisała jej nazwisko w telewizyjnej popkulturze i zaowocowała dwiema nominacjami do Złotych Globów. Panettiere zapisała się także w pamięci miłośników mocniejszych filmowych emocji — widzowie doskonale znają ją z kultowej serii horrorów „Krzyk”. Wystąpiła także w produkcjach: „I Love You, Beth Cooper” i „Amanda Knox”. Aktorka wystąpiła ponadto w grze „Until Dawn”.</p><p>Dziś tytuły te układają się w opowieść o karierze zakończonej zdecydowanie zbyt wcześnie. Panettiere miała przed kamerą charakterystyczną energię, dzięki której jej role pozostawały w pamięci widzów.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 931; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/336f4df67acb117d9f3bf9433ae2bfd3588c948e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/336f4df67acb117d9f3bf9433ae2bfd3588c948e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/336f4df67acb117d9f3bf9433ae2bfd3588c948e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="931"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/336f4df67acb117d9f3bf9433ae2bfd3588c948e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="931"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/336f4df67acb117d9f3bf9433ae2bfd3588c948e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="931"
                        alt="Hayden Panettiere i Jansen Panettiere, 2011"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Steve Granitz/WireImage</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Rodzinna tragedia Panettiere. Wcześniej zmarł młodszy brat Hayden</h2><p>Historia rodziny Panettiere już wcześniej została naznaczona dramatyczną stratą. <strong>W lutym 2023 r. nagle zmarł młodszy brat Hayden, Jansen Panettiere. Miał zaledwie 28 lat.</strong> Był aktorem, podobnie jak jego starsza siostra, jednak z czasem coraz więcej miejsca w swoim życiu oddawał sztuce. Jego niespodziewane odejście stało się dla najbliższych ciosem, który na długo zmienił ich rzeczywistość.</p><p>Hayden nie ukrywała, jak głęboko przeżyła śmierć brata. Łączyła ich szczególna więź, dlatego nagłe odejście Jansena pozostawiło w jej życiu dotkliwą pustkę. Aktorka później otwarcie opowiadała o stracie i o tym, jak mocno wpłynęła ona na jej codzienność. Za ekranowym blaskiem i zawodowymi sukcesami kryło się wówczas doświadczenie bardzo osobistej żałoby.</p><p><strong>„Dziś mijają 2 lata, odkąd straciłam mojego młodszego brata. Ten niezwykły człowiek wpłynął na życie tak wielu osób. Szczególnie na moje. Tego bólu nie da się zmierzyć. Modlę się, żebyś był w pięknym miejscu, J. Żebyś zaznał spokoju i żeby, kiedy wszystko już się skończy… dane mi było znów cię zobaczyć. Spoczywaj w pokoju, braciszku. Tak bardzo za tobą tęsknimy i kochamy cię ponad wszystko”,</strong> pisała aktorka w 2025 roku.</p><p>Po śmierci Jansena ujawniono, co doprowadziło do jego nagłego odejścia. <strong data-start="94" data-end="198">Przyczyną była kardiomegalia </strong><strong data-start="94" data-end="198"> oraz powikłania związane z zastawką aortalną</strong>.</p><p>Dziś historia rodziny Panettiere ma kolejny tragiczny rozdział. Po śmierci Jansena bliscy muszą zmierzyć się z odejściem Hayden.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd14837cc0_78294918"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DGRKTXLPo35/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=ARs6VKSZHuvfQOMPXkY6zKf" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/design/nie-bez-nie-szarosc-to-ten-kolor-scian-robi-teraz-furore/</id>
    <title><![CDATA[Nie beż, nie szarość. To ten kolor ścian robi teraz furorę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Beż był bezpiecznym wyborem, szarość przez lata uchodziła za synonim nowoczesności. Teraz do wnętrz wkracza jednak kolor, który ma w sobie znacznie więcej charakteru. Oliwkowa zieleń potrafi sprawić, że nawet proste mieszkanie nabierze elegancji i przytulności. Co najlepsze, wcale nie trzeba robić wielkiego remontu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/design/nie-bez-nie-szarosc-to-ten-kolor-scian-robi-teraz-furore/"/>
    <updated>2026-08-17T09:54:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/096be3725d85c2599ae819a7fcd6d084117aa96b.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Jeszcze niedawno przeglądając inspiracje wnętrzarskie, można było odnieść wrażenie, że niemal każde modne mieszkanie musi być skąpane w beżu. Wcześniej podobną popularnością cieszyła się szarość. Neutralne kolory mają oczywiście ogromną zaletę – są uniwersalne, stanowią bezpieczne tło dla mebli i, przede wszystkim, bardzo łatwo dobierać do nich dodatki. Po kilku sezonach mogą jednak się znudzić.</p><p>Dlatego jeśli nie chcesz kolejnego kremowego salonu, ale intensywny granat, bordo czy szmaragd wydają ci się zbyt odważne, istnieje bezpieczne, ale i efektowne rozwiązanie pomiędzy. <strong>Oliwkowa zieleń jest spokojna, przygaszona i inspirowana kolorami natury, a jednocześnie ma zdecydowanie więcej charakteru niż klasyczny beż.</strong></p><p>Co ważne, nie trzeba malować na oliwkowo wszystkich ścian. Ten kolor potrafi zrobić największe wrażenie zastosowany oszczędnie – za kanapą, wezgłowiem łóżka, stołem w jadalni albo na zabudowie kuchennej. Jest jednak kilka zasad, o których warto pamiętać, ponieważ ten sam odcień może prezentować się zupełnie inaczej w jasnym salonie i niewielkiej, ciemnej sypialni.</p><h2>Oliwkowa zieleń na ścianach. Co to właściwie za kolor?</h2><p>Oliwkowy nie jest typową zielenią. Nie ma świeżości mięty ani intensywności szmaragdu. Nie jest też tak głęboki i chłodny jak niektóre odcienie butelkowej zieleni. To <strong>przygaszona zieleń z domieszką żółtych i ziemistych tonów</strong>, dzięki którym może wyglądać znacznie spokojniej.</p><p>I właśnie dlatego jest interesującą alternatywą dla neutralnych kolorów. Z jednej strony ściana jest wyraźnie kolorowa, z drugiej – nie musi dominować nad całym pomieszczeniem.</p><p>Odcieni oliwkowych jest jednak wiele. Dlatego przed pomalowaniem całej ściany warto sprawdzić próbkę farby bezpośrednio w pomieszczeniu. Niewielki fragment koloru oglądany w sklepie może wyglądać zupełnie inaczej niż duża powierzchnia w salonie.</p><h2>Oliwkowy i drewno to wyjątkowo udany duet</h2><p>Jeśli w mieszkaniu jest dużo drewna, oliwkowa zieleń jest szczególnie łatwa do wprowadzenia. Oba elementy odwołują się bowiem do kolorów kojarzonych z naturą.</p><p><strong>Jasny dąb</strong> pozwala stworzyć lekką aranżację. Oliwkowa ściana, dębowy stół, kremowe krzesła i lniane zasłony to zestawienie, które nie potrzebuje wielu dodatkowych kolorów, by wyglądać efektownie.</p><p>Ciemniejsze drewno daje z kolei zupełnie inny efekt. <strong>Orzech i ciemnobrązowe wybarwienia</strong> w zestawieniu z głęboką oliwką mogą nadać wnętrzu bardziej elegancki, klasyczny charakter. W takim pomieszczeniu dobrze odnajdą się również skórzane lub karmelowe akcenty.</p><p>Warto uważać natomiast na liczbę różnych odcieni drewna. Jeśli podłoga, stół, komoda i półki mają zupełnie inne wybarwienie, dodanie kolejnego mocnego koloru może wprowadzić wizualny chaos.</p><h2>Z czym łączyć oliwkową zieleń? Te kolory są najłatwiejsze</h2><p>Nie musisz wyrzucać beżowych mebli tylko dlatego, że chcesz odejść od beżowych ścian. Wręcz przeciwnie. <strong>Oliwkowa zieleń i beż bardzo dobrze mogą się uzupełniać.</strong></p><p>Najprostsza paleta to oliwka, złamana biel, krem i naturalne drewno. Takie połączenie będzie spokojne i stosunkowo łatwe do zastosowania nawet w niewielkim mieszkaniu.</p><p>Jeżeli zależy ci na cieplejszym efekcie, można dodać karmel, koniakowy brąz albo terakotę. Nie potrzeba ich wiele. Karmelowy fotel, dwie poduszki lub ceramiczne donice mogą wystarczyć.</p><p>Oliwka dobrze wygląda również z czernią, ale warto potraktować ją jako akcent. Czarne uchwyty, nogi stołu, rama lustra czy niewielka lampa mogą nadać aranżacji bardziej graficzny charakter bez zaciemniania całego wnętrza.</p><p>Ciekawym zestawieniem jest również oliwkowa zieleń ze złamanymi bielami. Czysta, chłodna biel może stworzyć mocniejszy kontrast, podczas gdy odcienie kości słoniowej i śmietankowe dadzą znacznie łagodniejszy rezultat.</p><h2>Zanim kupisz farbę, zrób ten prosty test</h2><p>W przypadku oliwkowej zieleni <strong>światło ma ogromne znaczenie</strong>. W jasnym pomieszczeniu kolor może prezentować się jako ciepły i naturalny. Przy słabszym świetle ten sam odcień może stać się zdecydowanie ciemniejszy i bardziej ziemisty.</p><p>Dlatego zamiast wybierać kolor wyłącznie na podstawie wzornika, dobrze jest kupić próbkę i nanieść ją na większy fragment ściany. Można też pomalować duży arkusz papieru lub kartonu i ustawiać go w różnych częściach pokoju.</p><p>Kolor warto obejrzeć rano, po południu i wieczorem przy sztucznym oświetleniu. Dopiero wtedy widać, czy oliwkowy pozostaje zielony, czy zaczyna mocno wpadać w brąz lub khaki.</p><p>Ma to szczególne znaczenie w małych i słabo doświetlonych pomieszczeniach. Bardzo ciemna oliwka zastosowana na wszystkich ścianach może optycznie zwiększyć wrażenie ciężkości aranżacji. Jeśli zależy ci na lżejszym efekcie, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie jaśniejszy odcień albo pojedyncza oliwkowa powierzchnia zestawiona z kremem.</p><h2>Jedna oliwkowa ściana może odmienić salon</h2><p>Najprostszy sposób na wykorzystanie tego koloru? <strong>Pomalowanie jednej ściany zamiast całego pomieszczenia.</strong></p><p>W salonie naturalnym miejscem jest ściana za sofą. Jeśli masz kremową, beżową, karmelową albo jasnoszarą kanapę, oliwkowe tło może sprawić, że mebel zacznie zdecydowanie bardziej wyróżniać się w aranżacji.</p><p>Drugą możliwością jest ściana z telewizorem. Ciemniejsza, przygaszona zieleń tworzy mniej kontrastowe tło dla czarnego ekranu niż czysta biel. Można zestawić ją z drewnianą szafką RTV, prostymi półkami i lampami w ciepłych kolorach.</p><p>W większym salonie oliwkę można wykorzystać także do wizualnego zaznaczenia jednej strefy. Przykład? Jeśli salon łączy się z jadalnią, na zielono można pomalować ścianę przy stole, pozostawiając część wypoczynkową kremową.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 346; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dbf30e5d18934aca918e6fce415dcf3719dc918b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dbf30e5d18934aca918e6fce415dcf3719dc918b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dbf30e5d18934aca918e6fce415dcf3719dc918b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="346"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dbf30e5d18934aca918e6fce415dcf3719dc918b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="346"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/dbf30e5d18934aca918e6fce415dcf3719dc918b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="346"
                        alt="Oliwkowa ściana za kanapą"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Wygenerowane przez AI: dafa/Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Oliwkowa sypialnia. Tutaj ten kolor pokazuje zupełnie inne oblicze</h2><p>W salonie oliwkowa zieleń może być przede wszystkim dekoracyjnym akcentem, ale <strong>w sypialni szczególnie dobrze sprawdza się jako kolor budujący całą paletę aranżacji</strong>. Przygaszony odcień nie musi dominować nad pomieszczeniem tak mocno jak intensywny szmaragd czy granat, dlatego można wykorzystać go zarówno na ścianie, jak i w tekstyliach czy meblach.</p><p>Najprostszym rozwiązaniem jest pomalowanie ściany znajdującej się bezpośrednio za łóżkiem. Dzięki temu kolor staje się naturalnym tłem dla najważniejszego mebla w sypialni, a jednocześnie nie otacza nas ze wszystkich stron. Pozostałe ściany mogą być kremowe, złamane bielą albo utrzymane w bardzo jasnym, ciepłym beżu.</p><p>Takie zestawienie ma jeszcze jedną zaletę: <strong>nie trzeba wymieniać całego wyposażenia sypialni</strong>. Jeśli masz już drewniane łóżko, beżowe wezgłowie, jasną komodę czy kremowe zasłony, oliwkowa ściana może połączyć te elementy w bardziej wyrazistą całość. Można te dodać poduszki we wzór łączący dwa dominujące w sypialni kolory.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 465; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/303a7fe43eb3e6230fd84976575fa6211911a43b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/303a7fe43eb3e6230fd84976575fa6211911a43b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/303a7fe43eb3e6230fd84976575fa6211911a43b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="465"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/303a7fe43eb3e6230fd84976575fa6211911a43b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="465"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/303a7fe43eb3e6230fd84976575fa6211911a43b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="465"
                        alt="Sypialnia z oliwkowąscianą"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Wygenerowane przez AI: Five Million Stock/Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Co zamiast oliwkowej ściany za łóżkiem?</h2><p>Ściana za wezgłowiem jest najbardziej oczywistym rozwiązaniem, ale nie jedynym. Jeśli łóżko stoi przy ścianie z oknem albo układ pomieszczenia na to nie pozwala, oliwkę można jednak wykorzystać inaczej. Ciekawym rozwiązaniem będzie pomalowanie <strong>wnęki, fragmentu ściany albo zabudowy znajdującej się naprzeciwko łóżka</strong>. Kolor może również zaznaczyć niewielki kącik z toaletką czy fotelem.</p><p>W większej sypialni można pójść o krok dalej i wykorzystać oliwkową zieleń na dwóch sąsiadujących powierzchniach. Pozostałe ściany warto wtedy zostawić jasne, aby zachować równowagę między mocniejszym kolorem a neutralnym tłem.</p><p>Oliwkowy nie musi zresztą występować wyłącznie w postaci farby. Tapicerowany zagłówek w tym kolorze może dać równie ciekawy efekt, szczególnie na kremowej lub jasnobeżowej ścianie. To rozwiązanie dla osób, które wolą zachować neutralne ściany, ale nie chcą rezygnować z modniejszego akcentu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 389; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32c62603ff6042a850414ce8353b49c7a9973723.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="239"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32c62603ff6042a850414ce8353b49c7a9973723.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="239"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32c62603ff6042a850414ce8353b49c7a9973723.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="389"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32c62603ff6042a850414ce8353b49c7a9973723.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="389"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/32c62603ff6042a850414ce8353b49c7a9973723.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="389"
                        alt="Oliwkowe łóżko tapicerowane"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Wygenerowane przez AI: AdibaZR/Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Mała sypialnia też może być oliwkowa. Jest jeden warunek</h2><p>Niewielki metraż nie oznacza, że trzeba ograniczyć się do bieli. W małej sypialni warto jednak uważniej wybrać zarówno odcień, jak i miejsce jego zastosowania.</p><p>Jeśli pomieszczenie jest małe i ma niewielkie okno, bardzo ciemna oliwkowa zieleń zastosowana na wszystkich ścianach może dać cięższy efekt. <strong>Bezpieczniejszym wyborem będzie jedna zielona ściana i trzy jasne</strong> albo jaśniejszy, bardziej przygaszony wariant oliwki.</p><p>Warto też ograniczyć liczbę mocnych kolorów. Oliwkowa ściana, kremowe tekstylia, jasne drewno i jeden brązowy akcent w zupełności wystarczą. Dodawanie do tego granatu, bordo, czerni i kilku różnych wzorów może sprawić, że niewielka przestrzeń stanie się wizualnie przeładowana.</p><p>Duże znaczenie mają również zasłony. Jeśli sypialnia jest ciemna, ciężkie, bardzo ciemne kotary mogą dodatkowo ograniczać ilość światła. Jaśniejsze tkaniny w kolorze lnu, écru lub ciepłej bieli pozwolą zachować lekkość aranżacji.</p><h2>Oliwkowe dodatki do sypialni. Nie musisz nawet kupować farby</h2><p>Jeśli nie jesteś jeszcze przekonana do zielonej ściany, sypialnia daje wyjątkowo dużo możliwości przetestowania tego koloru bez remontu.</p><p>Najprostszy sposób to <strong>oliwkowa narzuta lub komplet poduszek dekoracyjnych</strong>. Na jasnej pościeli taki akcent będzie dobrze widoczny, ale łatwo go wymienić, jeśli kolor się znudzi.</p><p>Kolejną możliwością są zasłony. Duża powierzchnia tkaniny sprawia, że oliwkowy staje się ważną częścią aranżacji nawet przy całkowicie neutralnych ścianach. Można również zdecydować się na zielony zagłówek, niewielki fotel, ławkę ustawioną w nogach łóżka albo dywan z oliwkowym motywem.</p><p>Nie trzeba przy tym kupować wszystkich elementów w identycznym kolorze. Lepiej wybrać jeden lub dwa mocniejsze oliwkowe akcenty, a resztę aranżacji oprzeć na kremach, drewnie i brązach.</p><h2>W kuchni oliwkowa zieleń może wyglądać jeszcze ciekawiej</h2><p>Oliwkowy kolor nie musi pojawiać się wyłącznie na ścianach. <strong>Bardzo mocnym elementem aranżacji mogą być oliwkowe fronty kuchenne.</strong></p><p>Najprostsze zestawienie to zielone szafki, drewniany blat i jasna ściana. Jeżeli zabudowa jest duża, można zastosować oliwkowy wyłącznie na dolnych frontach, a górne pozostawić białe lub kremowe. Dzięki temu kuchnia nie będzie sprawiała wrażenia tak ciężkiej. Pamiętaj, że nie musisz w tym celu wymieniać frontów. Można je pomalować farbą do renowacji albo po prostu oddać do lakierni. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie niż wymiana całej zabudowy.</p><p>Inna możliwość to pozostawienie neutralnych mebli i pomalowanie na oliwkowo jednej ściany w jadalnianej części kuchni. Przy drewnianym stole i prostych krzesłach taki zabieg wystarczy, aby kolor stał się jednym z najważniejszych elementów wnętrza.</p><p>Oliwka może pojawić się także na mniejszych powierzchniach: kredensie, wyspie kuchennej czy wolnostojącej szafce. To rozwiązanie dla osób, które nie chcą wymieniać całej zabudowy.</p><h2>Nie chcesz malować? Oliwkową zieleń można wprowadzić do wnętrza <a href="https://stock.adobe.com/pl/contributor/209144524/%D0%B5%D0%B2%D0%B3%D0%B5%D0%BD%D0%B8%D0%B9%20%D0%BF%D0%BE%D1%80%D0%BE%D1%85%D0%B8%D0%BD?load_type=author&amp;prev_url=detail" data-ingest-clicktype="details-contributor-link">Евгений Порохин</a>w jeden dzień</h2><p>Jest też sposób dla osób, które wynajmują mieszkanie albo po prostu nie mają ochoty otwierać puszki z farbą. <strong>Oliwkową zieleń można najpierw przetestować na dodatkach.</strong></p><p>Najłatwiej zacząć od tekstyliów. Dwie lub trzy poszewki, pled albo zasłony pozwolą sprawdzić, czy kolor współgra z kanapą, podłogą i meblami. W sypialni może to być narzuta, a w jadalni obrus lub tapicerowane krzesła.</p><p>Kolejny krok to większy element: fotel, dywan, komoda albo lampa. Dobrym rozwiązaniem może być także pomalowanie starego drewnianego mebla zamiast ściany. Oliwkowa witryna czy niewielka szafka ustawiona na tle kremowej ściany może stać się głównym kolorystycznym akcentem pomieszczenia.</p><p>W ten sposób łatwo sprawdzić trend bez podejmowania decyzji o większym remoncie.</p><h2>Tego błędu lepiej nie popełniać z oliwkową zielenią</h2><p>Największą pułapką jest założenie, że skoro oliwkowy jest przygaszony, można zastosować go wszędzie. <strong>Cztery zielone ściany, ciemne meble, ciężkie zasłony i niewielka ilość światła mogą dać zupełnie inny rezultat niż jasna aranżacja oglądana na inspiracyjnym zdjęciu.</strong></p><p>Dlatego warto kontrolować proporcje. Jeśli ściana jest ciemna, pozostałe duże powierzchnie mogą być jaśniejsze. Jeśli wybierasz oliwkowe meble kuchenne, nie musisz dodatkowo malować ścian na identyczny kolor. A jeśli decydujesz się na zieloną sofę, spokojne tło pozwoli jej grać pierwsze skrzypce.</p><p>Warto też unikać kupowania wszystkich dodatków w dokładnie tym samym odcieniu oliwki. Wnętrze wygląda ciekawiej, gdy kolor pojawia się jako główny motyw, a obok niego występują kremy, brązy, drewno i pojedyncze kontrastujące elementy.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/polacy-ja-uwielbiali-a-nina-terentiew-zrobila-z-niej-gwiazde-u-szczytu-slawy-nagle-zniknela-z-ekranow/</id>
    <title><![CDATA[Polacy ją uwielbiali, a Nina Terentiew zrobiła z niej gwiazdę. U szczytu sławy nagle zniknęła z ekranów]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Dziś mija 14. rocznica śmierci artystki 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/polacy-ja-uwielbiali-a-nina-terentiew-zrobila-z-niej-gwiazde-u-szczytu-slawy-nagle-zniknela-z-ekranow/"/>
    <updated>2026-08-17T09:47:38+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/7860a56ba0e96ee5495c1c530d2a61a4a6d54c70.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nina Gocławska była znana telewidzom jako „Pani Małgosia” w programie „Piękni i wspaniali”. Wcześniej wystąpiła w kultowym serialu „07 zgłoś się”. U szczytu swojej kariery prowadziła niemal wszystkie imprezy branżowe. Polacy uwielbiali ją oglądać na małym ekranie. Była skromna i serdeczna, ale miała w sobie coś, co przyciągało wzrok. Gdy jej mąż zachorował i zaczął potrzebować stałej opieki, gwiazda PRL-u nie zawahała się ani przez chwilę. Rzuciła karierę i czuwała przy ukochanym.</p><p>    <div class="ediplayer-embed-widget-wrapper">
    <div class="ediplayer-embed-widget-content" data-edicloud-id="31685" data-media-id="1709520">
        <img src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709520_reference.jpg" />
    </div>
    </div></p><h2>Nina Gocławska: kariera w telewizji, małżeństwo</h2><p>Nina Gocławska urodziła się w 1957 roku. Już od dziecka marzyła o karierze tanecznej, mimo że rodzice chcieli, by została lekarką, a zdaniem jej babci świat baletu „trącał półświatkiem”. Ona się jednak uparła i postanowiła startować do warszawskiej Szkoły Baletowej. Gdy szła na egzamin, cała rodzina do samego końca miała nadzieję, że placówka jej nie przyjmie. A jednak! Na przekór krewnym Nina Gocławska ukończyła szkołę i zaraz po uzyskaniu dyplomu zaczęła tańczyć w Cygańskim Zespole Pieśni i Tańca „Roma”, w którym była jedyną Polką. Następnie dołączyła do zespołu „Mazowsze”, by finalnie grać i tańczyć w Teatrze Syrena.</p><p><strong>Na początku lat 80. wyszła za mąż. „Wzięłam ślub z człowiekiem, który był moją wielką miłością. Wiedziałam, że jest chory, ale nie miało to dla mnie znaczenia” </strong>– opowiadała w „Życiu Warszawy”. Wtedy też jej kariera zaczęła nabierać rozpędu. Dostała rolę w kultowym serialu „07 zgłoś się”, gdzie wcielała się w rolę pięknej stewardessy. Chociaż jej postać miała być znacznie bardziej rozbudowana, Nina Gocławska pojawiła się w zaledwie dwóch odcinkach. Zaszła w ciążę, urodziła córkę i chciała jak najwięcej czasu spędzić ze swoją rodziną. To było dla niej ważniejsze niż stanie w świetle reflektorów.</p><p><strong>Czytaj także: </strong><a title='Historia miłości Krystyny Mazurówny i Tadeusza Plucińskiego. "To małżeństwo było moim największym życiowym błędem"' href="https://viva.pl/kultura/krystyna-mazurowna-i-tadeusz-plucinski-historia-milosci-relacja-aktora-i-tancerki-slub-rozwod-143246-r1/">Historia miłości Krystyny Mazurówny i Tadeusza Plucińskiego. "To małżeństwo było moim <em>największym</em> życiowym błędem"</a></p><p><em>Nina Gocławska i Bronisław Cieślak w serialu "07 zgłoś się"</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 456; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/79adc4dd68994ad4f8eb00cb87be7e0c80a45e81.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="279"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/79adc4dd68994ad4f8eb00cb87be7e0c80a45e81.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="279"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/79adc4dd68994ad4f8eb00cb87be7e0c80a45e81.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="456"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/79adc4dd68994ad4f8eb00cb87be7e0c80a45e81.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="456"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/79adc4dd68994ad4f8eb00cb87be7e0c80a45e81.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="456"
                        alt="07 zg?o? si?"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">East News/Polfilm 1 </span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nina Gocławska popularność zyskała jako „Pani Małgosia”</h2><p>Nina Terentiew, dziennikarka i prezenterka telewizyjna, zauważyła ogromny talent drzemiący w Ninie Gocławskiej i postanowiła, że zrobi z nią prawdziwą gwiazdę. Dzięki niej aktorka została „Panią Małgosią” – prezenterką w programie „Piękni i wspaniali”. Program był nadawany w poniedziałkowe wieczory i przyciągał przed telewizory niemal wszystkich Polaków. Teksty dla Niny Głodowskiej pisała Maria Czubaszek, dziennikarka i satyryczka. „Z dnia na dzień program zdobył ogromną popularność. Nigdy nie umiałam poczuć się jak gwiazda. Nie było zresztą na to czasu” – mówiła Nina Gocławska na łamach „Życia Warszawy”.</p><p>Z czasem znali ją już niemal wszyscy. Nie tylko występowała w „Pięknych i wspaniałych”, ale także była prezenterką i konferansjerką na wielu imprezach branżowych i rozrywkowych oraz kilkakrotnie prowadziła konkurs Miss Polonia. Mimo wszystko zawsze była skromna, uśmiechnięta, rodzinna i serdeczna. I właśnie za to pokochali ją Polacy.</p><p><strong>Czytaj także: </strong><a title=" Kim była Gabriela Obremba, pierwsza żona Andrzeja Wajdy? Zakochała się w nim bez pamięci" href="https://viva.pl/kultura/film/kim-byla-gabriela-obremba-slazaczka-pierwsza-zona-andrzeja-wajdy-zakochala-sie-w-nim-bez-pamieci-142011-r1/">Kim była Gabriela Obremba, pierwsza żona Andrzeja Wajdy? <em>Zakochała</em> się w nim bez pamięci</a></p><p><a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/porownywano-ja-do-polskiej-brigitte-bardot-kariera-haliny-kowalskiej-przekreslila-jej-marzenie-o-macierzynstwie-134716-r1/"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 399; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/69474c4378e45cb1f225d96710127440f38a168b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="244"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/69474c4378e45cb1f225d96710127440f38a168b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="244"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/69474c4378e45cb1f225d96710127440f38a168b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="399"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/69474c4378e45cb1f225d96710127440f38a168b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="399"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/69474c4378e45cb1f225d96710127440f38a168b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="399"
                        alt="Przedstawienie pt. Seks i polityka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PAP/Longin Wawrynkiewicz</span><span class="image-description"></span></div>
</a><em>20.01.1983. Spektakl pt. Seks i polityka w Teatrze Syrena. Nz. Stanisław Pąk (L), Janina Gocławska, Bohdan Łazuka</em></p><h2>Rodzina lub kariera</h2><p>Na początku lat 90. Nina Gocławska pojawiała się w telewizji coraz rzadziej, aż w końcu w 1996 roku zniknęła z niej na dobre. <strong>Zrezygnowała z kariery, by opiekować się swoim chorym mężem.</strong> Była wtedy lubianą i docenianą gwiazdą, a wszyscy wróżyli jej ogromną karierę. Dla niej to nie miało jednak znaczenia. Czuwała przy swoim mężu dzień i noc, co kilka godzin robiąc mu dializy. W wywiadach podkreślała, że nie czuła się wtedy nieszczęśliwa, ponieważ bardzo go kochała. Gdy zmarł, pogrążyła się w żałobie.</p><p>Nie narzekała na swój los nawet w najtrudniejszych momentach życia. Powtarzała, że jest w czepku urodzona. „A czy mam jakiś powód, żeby się załamywać? Jestem zdrowa, mam wspaniałą córkę i przyjaciół, których bardziej cenię niż myśl o nowym związku” – mówiła „Życiu Warszawy”.</p><p>Pozytywnego nastawienia i woli walki nie zabrakło jej także wtedy, gdy lekarze zdiagnozowali u niej nowotwór. Chciała żyć, bo wiedziała, że ma dla kogo. <strong>Odeszła 17 lat temu, 18 marca 2009 roku, mając 51 lat. </strong>Jej ciało spoczywa na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.<span> </span></p><p><strong>CZYTAJ TEŻ: </strong><a title="Wielkie szczęście i rodzinny dramat. Oto historia miłości Wojciecha Młynarskiego i Adrianny Godlewskiej" href="https://viva.pl/kultura/wojciech-mlynarski-i-adrianna-godlewska-29-lat-szczescia-oto-historia-ich-milosci-131739-r1/">Wielkie <em>szczęście</em> i rodzinny dramat. Oto historia miłości Wojciecha Młynarskiego i Adrianny Godlewskiej</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 449; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/d829cdd4d6e6f52749b3f8933d68f1a86947c68d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="275"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/d829cdd4d6e6f52749b3f8933d68f1a86947c68d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="275"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/d829cdd4d6e6f52749b3f8933d68f1a86947c68d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="449"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/d829cdd4d6e6f52749b3f8933d68f1a86947c68d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="449"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0004/73/d829cdd4d6e6f52749b3f8933d68f1a86947c68d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="449"
                        alt="Reporter Poland 2007"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Donat Brykczynski/ZW/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Nina Gocławska, 17.07.2006 </em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/</id>
    <title><![CDATA[Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Hollywood pogrążyło się w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere, gwiazda „Herosi” i „Nashville”. Aktorka odeszła nagle w wieku 36 lat, zaledwie kilka dni przed 37. urodzinami. Okoliczności jej śmierci wciąż pozostają pełne niewiadomych.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/hollywood-pograzone-w-zalobie-nie-zyje-hayden-panettiere-miala-zaledwie-36-lat-przyczyny-jej-smierci-owiane-sa-tajemnica/"/>
    <updated>2026-08-17T09:15:30+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2fd8cf942817ef0357e33d3b7c354e0fcd1f39ed.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Hollywood pogrążyło się w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere, gwiazda „Herosi” i „Nashville”, której role przyniosły światową rozpoznawalność. Aktorka zmarła nagle w wieku 36 lat. Wiadomość o jej odejściu potwierdzili jej przedstawiciele. Jej śmierć zamyka zdecydowanie zbyt wcześnie ważny rozdział amerykańskiej telewizji.</p><h2><strong>Hayden Panettiere nie żyje. </strong><strong>Aktorka odeszła w </strong><strong>wieku 36 lat</strong></h2><p>Ta wiadomość poruszyła wielbicieli aktorki. Hayden Panettiere nie żyje. Gwiazda, którą widzowie pokochali za role w głośnych amerykańskich produkcjach, zmarła nagle w wieku 36 lat. Wiadomość o jej śmierci potwierdził w niedzielę, 16 sierpnia 2026 r., przedstawiciel aktorki w rozmowie z ABC News.</p><p>W przepełnionym bólem oświadczeniu ojciec aktorki, Skip Panettiere, oraz jej reprezentant pożegnali Hayden niezwykle osobistymi słowami. Pisali o głębokim smutku po stracie ukochanej osoby, wspominając ją jako wyjątkowe „światło” i prawdziwą „siłę natury”. Podkreślili, że wnosiła miłość i radość zarówno w życie najbliższych, jak i milionów widzów.</p><p><strong>„Z głębokim smutkiem dzielimy się tragiczną wiadomością o odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła niesamowitą miłość i radość wszystkim, którzy ją znali, oraz milionom ludzi, którzy oglądali ją na ekranie”,</strong> przekazano.</p><p>Panettiere odeszła na kilka dni przed 37. urodzinami, które obchodziłaby 21 sierpnia. Za jej ekranowym dorobkiem stała jednak historia znacznie dłuższa niż wskazywałby na to jej wiek. Przed kamerą pojawiała się od najmłodszych lat, a z czasem jej nazwisko stało się rozpoznawalne daleko poza granicami Stanów Zjednoczonych.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/tak-wygladala-suknia-slubna-georginy-rodriguez-kreacja-z-poruszajacym-znaczeniem-zachwyca-prosta-forma/">Tak wyglądała suknia ślubna Georginy Rodriguez. Kreacja z poruszającym znaczeniem zachwyca prostą formą</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80e6ff4cac77ff6424a24cfbfbb0d819762622d1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80e6ff4cac77ff6424a24cfbfbb0d819762622d1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80e6ff4cac77ff6424a24cfbfbb0d819762622d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80e6ff4cac77ff6424a24cfbfbb0d819762622d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80e6ff4cac77ff6424a24cfbfbb0d819762622d1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Hayden Panettiere"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Dimitrios Kambouris/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>Przyczyna śmierci Hayden Panettiere pozostaje nieznana</strong></h2><p>Ostatnie godziny życia Hayden Panettiere pozostają pełne niewiadomych. Choć wiadomość o jej śmierci została już potwierdzona, wciąż brakuje odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania. Oficjalnie nie ujawniono przyczyny odejścia aktorki, a szczegóły tego, co wydarzyło się tuż przed jej śmiercią, pozostają nieznane.</p><p>Wiadomo jedynie, że jeszcze w sobotę nic nie zapowiadało tak tragicznego finału. Jak podaje TMZ, Hayden Panettiere wraz z Brianem Hickersonem, z którym była związana, miała wyruszyć z Los Angeles na południe USA. I właśnie tutaj ślad się urywa. Nie podano, dokąd dokładnie dotarli, gdzie się zatrzymali ani w jakim miejscu zmarła gwiazda. Sam Hickerson do tej pory nie skomentował jej odejścia. TMZ informuje jedynie, że jego rodzina została powiadomiona.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/ronaldo-i-georgina-w-koncu-ujawnili-prawde-o-slubie-powiedzieli-sobie-tak-w-salonie/">Ronaldo i Georgina w końcu ujawnili prawdę o ślubie. Powiedzieli sobie „tak” w salonie</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da409276fd2cacbce6e6b833c4be5851570ee23a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Hayden Panettiere, 2017"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Roy Rochlin/FilmMagic</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 423; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30e0a640755608e24fd8d3f1f6ae5faefb2e8e3b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30e0a640755608e24fd8d3f1f6ae5faefb2e8e3b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30e0a640755608e24fd8d3f1f6ae5faefb2e8e3b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="423"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30e0a640755608e24fd8d3f1f6ae5faefb2e8e3b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="423"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/30e0a640755608e24fd8d3f1f6ae5faefb2e8e3b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="423"
                        alt="Hayden Panettiere"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Martin Rose/Bongarts/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: Wikipedia, Pudelek, Plejada</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/borysewicz-nie-chcial-sie-zenic-wyznal-co-sprawilo-ze-jednak-powiedzial-tak/</id>
    <title><![CDATA[Borysewicz nie chciał się żenić. Wyznał, co sprawiło, że jednak powiedział „tak”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jan Borysewicz po latach wrócił do pierwszego małżeństwa. Wyjawił, dlaczego zdecydował się na ślub z Danutą. Równie otwarcie opowiedział o córce Joannie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/borysewicz-nie-chcial-sie-zenic-wyznal-co-sprawilo-ze-jednak-powiedzial-tak/"/>
    <updated>2026-08-17T07:31:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/56/2afcad0f0572bbe61e8065fbb772a1a801aee83f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Pierwsze małżeństwo Jana Borysewicza nie należało do szczęśliwych. Lider Lady Pank po latach otwarcie przyznał, że nie był gotowy ani na ślub, ani na ojcostwo. Wyjaśnił, dlaczego ostatecznie zdecydował się poślubić Danutę. Mocno zabrzmiały również jego słowa o córce Joannie, z którą dziś kontaktuje się bardzo rzadko.</p><h2>Jan Borysewicz o pierwszym małżeństwie. „Byłem za młody”</h2><p>Jan Borysewicz wrócił do historii swojego pierwszego małżeństwa w wywiadzie rzece „Mniej obcy”, który ukazał się w 2022 roku. W rozmowie z Marcinem Prokopem gitarzysta Lady Pank opowiedział o relacji z Danutą i okolicznościach, w których się poznali.</p><p>Oboje byli wówczas bardzo młodzi i mieli za sobą trudne doświadczenia. Borysewicz stracił brata, a Danucie zmarła matka. Niedługo po rozpoczęciu ich znajomości okazało się natomiast, że zostaną rodzicami. Muzyk nie ukrywał, że sytuacja rozwijała się dla niego bardzo szybko.</p><p>„Byłem za młody. To wszystko stało się tak nagle. Mój brat się powiesił, Dance też umarła matka. Idąc przez dzielnicę, zderzyliśmy się głowami. Ja płakałem, ona płakała i tak się poznaliśmy. A potem zaszła w ciążę” – mówił Borysewicz.</p><p>Ciąża Danuty postawiła ich przed kolejną decyzją. Borysewicz przyznał, że sam nie uważał się wówczas za osobę gotową na to, co miało nastąpić.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/opole-zamarlo-gdy-jan-borysewicz-wspomnial-o-poczatkach-lady-pank-bez-ciebie-by-sie-nie-udalo/#google_vignette">Opole zamarło, gdy Jan Borysewicz wspomniał o początkach Lady Pank. „Bez ciebie by się nie udało”</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/49/45494e01c490abff05278219440692325910050d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/49/45494e01c490abff05278219440692325910050d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/49/45494e01c490abff05278219440692325910050d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/49/45494e01c490abff05278219440692325910050d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/49/45494e01c490abff05278219440692325910050d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Jan Borysewicz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Piętka Mieszko/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Dlaczego Jan Borysewicz wziął ślub? „Poczułem się winny”</h2><p>W swoich wspomnieniach Jan Borysewicz bardzo bezpośrednio opisał okoliczności, które doprowadziły do ślubu z Danutą. Muzyk przyznał, że decyzja o małżeństwie była związana z jej ciążą.</p><p>Nie ukrywał też, jak oceniał sytuację z perspektywy czasu. Oboje znali się krótko, a on sam powiedział Danucie, że jest za młody i nie nadaje się do roli, przed którą nagle stanął.</p><p>„To była klasyczna wpadka dwojga ludzi, którzy się ledwie znali. Powiedziałem jej, że jestem za młody, że się absolutnie do tego nie nadaję. A ona na to: To w takim razie sama urodzę, a ciebie nie chcę znać. Poczułem się winny. Obszedłem więc kilka razy tę ławkę, na której siedzieliśmy, i powiedziałem: Dobra, niech będzie, weźmiemy ślub” – wspominał.</p><p>To właśnie w takich okolicznościach zapadła decyzja o pierwszym małżeństwie Borysewicza. Jak wynika z jego wypowiedzi, nie planował wcześniej ślubu i nie czuł się gotowy na rolę męża ani ojca.</p><h2>Pierwsze małżeństwo Borysewicza się rozpadło</h2><p>Małżeństwo Jana Borysewicza i Danuty ostatecznie nie przetrwało. Muzyk przyznał, że ani on, ani jego ówczesna żona nie podchodzili do niego zbyt poważnie. Według Borysewicza odpowiedzialność za rozpad związku ponosili oboje.</p><p>Po rozwodzie nastąpił również kolejny etap w relacji gitarzysty z córką Joanną. Borysewicz nie angażował się w jej wychowanie, a ich drogi stopniowo coraz bardziej się rozchodziły.</p><p>W życiu muzyka zaszły wówczas także duże zmiany. Opuścił Wrocław i ruszył do Warszawy. Rozpoczął się okres związany z Lady Pank. Borysewicz, mówiąc o tamtym czasie, nie ukrywał, jakie miało to konsekwencje dla jego ojcostwa.</p><h2>Jan Borysewicz o córce Joannie. „Moje ojcostwo się rozmyło”</h2><p>Szczególnie mocno brzmią słowa Borysewicza dotyczące córki. Muzyk otwarcie powiedział, że po pewnym czasie przestał uczestniczyć w jej wychowaniu. Przyznał również, że nie był przygotowany do bycia ojcem.</p><p>„Przez moment byliśmy rodziną. Tylko potem ruszyłem w świat, czyli z Wrocławia do Warszawy, zaczęło się Lady Pank i moje ojcostwo się rozmyło. Nie byłem na nie gotowy” – powiedział w rozmowie z Marcinem Prokopem.</p><p>Wyjazd z Wrocławia do Warszawy oraz początek działalności Lady Pank Borysewicz wymienił więc bezpośrednio, opisując moment, w którym jego ojcostwo zaczęło się „rozmywać”.</p><p>Po latach relacja z Joanną pozostaje bardzo ograniczona. Muzyk nie próbował przy tym przenosić odpowiedzialności za tę sytuację na córkę.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 432; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/6d3b62323c985eb85a878406e3949231574fa556.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="265"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/6d3b62323c985eb85a878406e3949231574fa556.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="265"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/6d3b62323c985eb85a878406e3949231574fa556.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="432"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/6d3b62323c985eb85a878406e3949231574fa556.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="432"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/6d3b62323c985eb85a878406e3949231574fa556.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="432"
                        alt="Jan Borysewicz"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PIOTR KAMIONKA/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Borysewicz nie ukrywa prawdy o relacji z córką. „To ja tak chciałem”</h2><p>Jan Borysewicz przyznał, że obecnie kontaktuje się z Joanną bardzo rzadko. W swojej wypowiedzi jasno zaznaczył, kto jego zdaniem odpowiada za taki stan rzeczy.</p><p>„Dziś kontaktujemy się ze sobą bardzo rzadko. To ja tak chciałem, to była moja decyzja” – wyznał.</p><p>Borysewicz wskazał też, że nie uczestniczył w wychowaniu Joanny. Nie miał tym samym wpływu na podejmowane przez nią wybory ani na to, jakim stała się człowiekiem. W konsekwencji nie widzi podstaw do przedstawiania ich obecnej relacji jako bliskiej.</p><p>„Skoro nie uczestniczyłem w wychowaniu Aśki, nie miałem wpływu na jej wybory, na to, jakim jest człowiekiem, to trudno dziś udawać więź, której nigdy nie było” – powiedział.</p><p>Wypowiedzi Borysewicza pozostawiają niewiele niedopowiedzeń w kwestii tego, jak sam opisuje swoje pierwsze małżeństwo i późniejszą relację z córką. Przyznał, że do ślubu z Danutą doszło po tym, jak zaszła w ciążę, a on poczuł się winny. Po rozpadzie małżeństwa nie uczestniczył natomiast w wychowaniu Joanny.</p><p>Dziś ojciec i córka kontaktują się bardzo rzadko. Borysewicz mówi o tym wprost i podkreśla, że był to rezultat jego własnej decyzji. Najmocniej podsumowują to jego słowa o tym, że trudno „udawać więź, której nigdy nie było”.</p><p>Źródło:  Pudelek</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/tak-wygladala-suknia-slubna-georginy-rodriguez-kreacja-z-poruszajacym-znaczeniem-zachwyca-prosta-forma/</id>
    <title><![CDATA[Tak wyglądała suknia ślubna Georginy Rodriguez. Kreacja z poruszającym znaczeniem zachwyca prostą formą]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Wreszcie wyszło na jaw, jak wyglądał ślub Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez. Para, która przez lata chroniła swoje życie prywatne przed ciekawskimi spojrzeniami, właśnie pokazała pierwsze zdjęcia z wyjątkowo intymnej uroczystości. Georgina zaskoczyła wyborem ślubnej stylizacji. Zamiast spektakularnej sukni postawiła na prostotę, za którą kryje się piękna historia.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/tak-wygladala-suknia-slubna-georginy-rodriguez-kreacja-z-poruszajacym-znaczeniem-zachwyca-prosta-forma/"/>
    <updated>2026-08-17T08:52:36+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4bb9e93f003b06452fc217fc776ccdfd1b3cef1a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>To miał być ślub zupełnie inny niż ten, którego można byłoby spodziewać się po jednej z najbardziej rozpoznawalnych par świata. Bez tłumu gości, wielkiej sali i spektakularnej oprawy. Georgina Rodriguez i Cristiano Ronaldo powiedzieli sobie „tak” w swoim domu, w obecności najbliższych. A gdy wreszcie pokazali zdjęcia z tego dnia, uwagę przyciągnęła przede wszystkim ślubna stylizacja Georginy. Minimalistyczna, elegancka, pozbawiona przepychu. Ten specyficzny wybór miał większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.</p><h2>Ślub Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez: szczegóły skromnej uroczystości</h2><p>Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez pobrali się 11 sierpnia w Cascais (Portugalia), niemal dokładnie dziesięć lat po tym, jak się poznali. I choć od miesięcy pojawiały się kolejne plotki dotyczące daty i miejsca ceremonii oraz listy zaproszonych gości, para ostatecznie zdecydowała się na coś zupełnie przeciwnego niż zakładano. Ich ślub odbył się w domowym zaciszu, w salonie, przy stole, przy którym na co dzień cała rodzina je śniadania, obiady i kolacje.</p><p>To właśnie ten szczegół najlepiej pokazuje, czego Georgina chciała od tego dnia. Jak wyjaśniła w ekskluzywnej relacji dla „Vogue'a”, zależało jej na tym, aby za 30 lat ich dzieci mogły spojrzeć na ten sam stół i pomyśleć, że właśnie tutaj wydarzyło się coś wyjątkowego – ich rodzice złożyli sobie przysięgę małżeńską.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd02ce7b30_47561941"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcGjY7UjvLm/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>To decyzja szczególnie wymowna w przypadku pary, która mogła pozwolić sobie właściwie na każdą najbardziej spektakularną lokalizację. Georgina w rozmowie z magazynem wspomniała, że jako dziewczynka marzyła o wielkim zamku, powozie, długiej sukni i diamentowej koronie. Z czasem jednak jej wyobrażenie o idealnym ślubie całkowicie się zmieniło.</p><p>Tuż po uroczystości para udała się do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, gdzie w kameralnych warunkach otrzymała błogosławieństwo. Georgina przyznała, że poczuła tam wyjątkowy spokój. Jak więc wynika z opowieści pary młodej, ślub był dla nich bardzo osobistym momentem, podczas którego oddali hołd trzem najważniejszym dla nich wartościom: rodzinie, wierze i miłości.</p><p>Na większe wesele (być może) przyjdzie jeszcze czas. Georgina nie wyklucza bowiem, że w przyszłości wraz z Cristiano zorganizują spektakularną uroczystość, aby uczcić swoją miłość w towarzystwie dalszej rodziny i przyjaciół.</p><h2>Suknia ślubna Georginy Rodriguez: prosta forma i chwytająca za serce symbolika</h2><p>Z relacji opublikowanej na łamach „Vogue'a” dowiedzieliśmy się również, jak Georgina Rodriguez wyglądała w dniu ślubu. I faktycznie trudno o bardziej zaskakujący wybór. <strong>Ukochana Cristiano Ronaldo postawiła na customowy zestaw Gucci złożony z białej koszuli oraz jedwabnej, dopasowanej spódnicy midi i taliowanej marynarki.</strong></p><p>Całość była niezwykle prosta, ale właśnie dzięki temu wyglądała szlachetnie. Georgina uzupełniła look szpilkami Gucci, tworząc zestaw, który bardziej przypominał wyrafinowany, minimalistyczny komplet na specjalne okazje niż tradycyjną ślubną kreację.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd02ce7c72_87018058"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcGauVjJtS8/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Nie był to jednak przypadkowy wybór marki. <strong>Gucci jest częścią historii miłosnej Georginy i Cristiano.</strong> To właśnie w butiku włoskiego domu mody w Madrycie pracowała Georgina Rodriguez, kiedy po raz pierwszy spotkała Ronaldo. Dziesięć lat później to Gucci stworzyło ich ślubne stroje. To symboliczne zamknięcie pewnego rozdziału w życiu pary.</p><p>Jak przyznał Demna Gvasalia, dyrektor artystyczny Gucci, możliwość ubrania pary na ten moment była wyjątkowa właśnie ze względu na ich historię. Co ciekawe, Georgina od początku nie chciała, aby Gucci „przebrało” ich na ślub. Zależało jej na tym, aby ubrania pasowały do charakteru uroczystości: były proste, osobiste i prawdziwe. I właśnie to udało się osiągnąć.</p><p>Stylizację panny młodej dopełniła <strong>imponująca biżuteria</strong>, nawiązująca do pierścionka zaręczynowego żony piłkarza. Na szyi Georginy pojawił się <strong>naszyjnik Chopard z 50-karatowym diamentem</strong>.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fd02ce7cd3_39832162"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcGt5YVDUev/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Georgina postawiła również na minimalistyczną fryzurę i makijaż. Rozpuszczone włosy z eleganckim przedziałkiem na boku oraz naturalny makijaż. Usta w odcieniu nude i mleczne paznokcie perfekcyjnie współgrały z minimalistyczną kreacją.</p><p>Cristiano również miał na sobie total look z metką Gucci. Założył przygotowany specjalnie dla niego garnitur, dzięki czemu stylizacje obojga tworzyły spójną całość.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/allan-krupa-nie-kryje-uczuc-tak-zwrocil-sie-do-ukochanej-w-wyjatkowym-dniu/</id>
    <title><![CDATA[Allan Krupa nie kryje uczuć! Tak zwrócił się do ukochanej w wyjątkowym dniu]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Allan Krupa i Katarzyna Barbara Grzączkowska świętują pierwszą rocznicę związku. Syn Edyty Górniak uczcił ten dzień serią wspólnych zdjęć i osobistym wyznaniem miłości.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/allan-krupa-nie-kryje-uczuc-tak-zwrocil-sie-do-ukochanej-w-wyjatkowym-dniu/"/>
    <updated>2026-08-16T20:33:24+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5b334c90fcc84274cf2ae3952761982b3f4fb8b9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Allan Krupa i Katarzyna Barbara Grzączkowska mają powód do świętowania. Para obchodzi pierwszą rocznicę związku, a syn Edyty Górniak uczcił ten dzień wyjątkowo romantycznym wpisem. Opublikował serię wspólnych fotografii i skierował do ukochanej pełne emocji słowa. Podziękował jej między innymi za „wspaniałą duszę”.</p><h2>Allan Krupa i Katarzyna Barbara Grzączkowska świętują pierwszą rocznicę</h2><p>W życiu uczuciowym Allana Krupy trwa wyjątkowy czas. Jedyny syn Edyty Górniak świętuje wraz z Katarzyną Barbarą Grzączkowską pierwszą rocznicę związku. Dokładnie rok temu ukochana pojawiła się w jego życiu, a teraz młody artysta postanowił podsumować wspólnie spędzony czas.</p><p>Z okazji pierwszej rocznicy Allan Krupa opublikował w sieci galerię pamiątkowych fotografii. Towarzyszył im rozbudowany wpis skierowany bezpośrednio do Katarzyny Barbary Grzączkowskiej. Artysta nie ukrywał swoich uczuć i opisał, jakie znaczenie miał dla niego czas spędzony z partnerką.</p><p>Allan Krupa i Katarzyna Barbara Grzączkowska mogą pochwalić się wspólnymi kadrami z różnych sytuacji. W opublikowanej galerii znalazły się zarówno zdjęcia wykonane podczas oficjalnych wyjść, jak i fotografie pokazujące parę w bardziej codziennym wydaniu.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/jest-najwazniejszym-mezczyzna-w-jej-zyciu-tylko-w-vivie-edyta-gorniak-czule-o-relacji-z-synem-i-waznej-lekcji-milosci/#google_vignette">Jest najważniejszym mężczyzną w jej życiu. TYLKO w VIVIE! Edyta Górniak czule o relacji z synem i ważnej lekcji miłości</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcfeea4f12_02254370"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcFKCBsiN3G/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Allan Krupa pokazał wspólne zdjęcia z partnerką</h2><p>Rocznicowa publikacja nie ograniczyła się do jednego zdjęcia. Allan Krupa przygotował galerię fotografii dokumentujących wspólne chwile z ukochaną. Na części kadrów para prezentuje się w eleganckich stylizacjach podczas oficjalnych wyjść i na czerwonych dywanach. Inne fotografie mają zdecydowanie bardziej codzienny charakter.</p><p>Zdjęciom towarzyszyło osobiste wyznanie. Syn Edyty Górniak podsumował w nim minione <strong>12 miesięcy</strong>. Z jego słów wynika, że był to dla niego szczególny okres, który nie tylko zapisał się w jego życiu, ale również wiele go nauczył.</p><p>„Ten wspólnie spędzony ostatni rok, dzięki Tobie był nie tylko najpiękniejszym w moim życiu” – napisał Allan Krupa. W dalszej części wpisu podkreślił, że ten czas wiele go nauczył i rozwinął.</p><h2>Syn Edyty Górniak zdobył się na wyjątkowe wyznanie</h2><p>Rocznica stała się dla Allana Krupy okazją do skierowania do partnerki szeregu podziękowań. Artysta napisał o „cieple i świetle”, a opisując wpływ wspólnie spędzonego czasu, odwołał się również do duchowych doświadczeń.</p><p>We wpisie stwierdził, że dzięki ukochanej jego dusza „rozkwitła do poziomu wyższości”, którego wcześniej nie potrafił sobie wyobrazić. Podziękował Katarzynie Barbarze Grzączkowskiej również za pokazanie mu innej perspektywy świata.</p><p>To właśnie osobisty opis zamieszczony przy rocznicowych fotografiach pokazuje, jak Allan Krupa zdecydował się uczcić ten dzień w sieci. Zamiast ograniczyć się do krótkiej informacji o rocznicy, opublikował rozbudowane wyznanie skierowane do ukochanej.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/edyta-gorniak-o-stracie-ciazy-w-serialu-o-sobie-wrocila-do-bolesnego-wspomnienia-allan-mialby-siostre/">Edyta Górniak o stracie ciąży. W serialu o sobie wróciła do bolesnego wspomnienia: "Allan miałby siostrę"</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 483; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/a81b6ab883c83da65435dd36520c626b004432df.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="296"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/a81b6ab883c83da65435dd36520c626b004432df.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="296"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/a81b6ab883c83da65435dd36520c626b004432df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="483"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/a81b6ab883c83da65435dd36520c626b004432df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="483"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/a81b6ab883c83da65435dd36520c626b004432df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="483"
                        alt="Edyta Górniak, Allan Krupa, Allan Enso, Roztańczony PGE Narodowy 2023"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Artur Zawadzki/REPORTER/EAST NEWS</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Dziękuję za Twoją wspaniałą duszę”. Allan Krupa zwrócił się do ukochanej</h2><p>Szczególnie mocne słowa pojawiły się w końcowej części wpisu. Allan Krupa podziękował swojej partnerce za jej „wspaniałą duszę”, a następnie zdobył się na bezpośrednią deklarację miłości.</p><p>„Kocham Cię” – napisał artysta. Na tym jednak nie zakończył rocznicowego wyznania. Korzystając ze szczególnego dla pary dnia, wyraził życzenie, aby wspólnie nadal „tak samo magicznie” przeżywali życie. Całość zakończył słowami: „Happy anniversary, baby”.</p><p>Rocznicowa publikacja Allana Krupy łączy więc galerię wspólnych zdjęć z bardzo osobistym podsumowaniem relacji. Artysta podziękował partnerce za to, co wniosła do jego życia, i jasno wyraził swoje uczucia.</p><h2>Allan Krupa i jego partnerka pojawiają się razem na branżowych imprezach</h2><p>Allan Krupa i Katarzyna Barbara Grzączkowska nie ograniczają wspólnych chwil wyłącznie do prywatnych sytuacji. Jak podaje źródło, zakochani pojawiają się także razem na branżowych imprezach. Pozują wówczas fotoreporterom i okazują sobie czułość.</p><p>Rocznicowa galeria pokazuje różne odsłony ich wspólnie spędzanego czasu – od czerwonych dywanów i eleganckich stylizacji po swobodniejsze, codzienne fotografie. Tym razem jednak to nie same zdjęcia były jedynym elementem publikacji. Allan Krupa wykorzystał pierwszą rocznicę, aby wprost podziękować ukochanej za miniony wspólny czas.</p><p>Źródło: Plotek, Instagram</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/ronaldo-i-georgina-w-koncu-ujawnili-prawde-o-slubie-powiedzieli-sobie-tak-w-salonie/</id>
    <title><![CDATA[Ronaldo i Georgina w końcu ujawnili prawdę o ślubie. Powiedzieli sobie „tak” w salonie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez ujawnili kulisy swojego ślubu. Para zaskoczyła wyborem miejsca ceremonii — powiedzieli sobie „tak” w salonie własnego domu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/ronaldo-i-georgina-w-koncu-ujawnili-prawde-o-slubie-powiedzieli-sobie-tak-w-salonie/"/>
    <updated>2026-08-16T19:56:17+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0007/07/0e0b76cc57fb969d766056431686aa6b607841d8.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez długo strzegli szczegółów swojego ślubu. Teraz opowiedzieli o ceremonii magazynowi „Vogue” i pokazali kreacje, w których pojawili się tego dnia. Okazuje się, że para powiedziała sobie „tak” w salonie własnego domu, a później udała się do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej.</p><h2>Ślub Cristiano Ronaldo był owiany tajemnicą</h2><p>Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez zdecydowali się ujawnić szczegóły jednego z najważniejszych wydarzeń w swoim życiu. Para stanęła na ślubnym kobiercu <strong>11 sierpnia br. — w rocznicę zaręczyn</strong>. Wcześniej informacje dotyczące uroczystości były pilnie strzeżone.</p><p>Ceremonia od początku była owiana tajemnicą. Jak podaje źródło, media początkowo przekazywały błędne informacje dotyczące miejsca, w którym miała odbyć się uroczystość. Dopiero Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez przedstawili, jak w rzeczywistości wyglądał ich ślub.</p><p>Zakochani opowiedzieli o ceremonii w rozmowie z magazynem „Vogue”. Pokazali również zdjęcia z tego wydarzenia i kreacje, w których pojawili się podczas uroczystości. Największe zaskoczenie może jednak wywoływać miejsce, w którym złożyli sobie przysięgę.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/pierscionek-za-miliony-i-zaskakujaco-prosta-obraczka-o-bizuterii-slubnej-cristiano-i-georginy-mowia-dzis-wszyscy/">Pierścionek za miliony i (zaskakująco) prosta obrączka. O biżuterii ślubnej Cristiano i Georginy mówią dziś wszyscy</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/d330791be2e131893ae78dcb4f493dd8e9a49a77.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/d330791be2e131893ae78dcb4f493dd8e9a49a77.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/d330791be2e131893ae78dcb4f493dd8e9a49a77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/d330791be2e131893ae78dcb4f493dd8e9a49a77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/d330791be2e131893ae78dcb4f493dd8e9a49a77.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Cristiano Ronaldo, Georgina Rodriguez"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Tullio M. Puglia/Getty Images for CR7 Play It Cool</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ronaldo i Georgina powiedzieli „tak” w salonie swojego domu</h2><p><strong>Ślub Cristiano Ronaldo</strong> nie odbył się w miejscu, które wcześniej wskazywały media. Georgina Rodriguez ujawniła, że wraz z partnerem powiedziała sobie „tak” w salonie ich domu.</p><p>Nie był to przypadkowy wybór. Z relacji Rodriguez wynika, że właśnie w tym pomieszczeniu toczy się codzienne życie rodziny. Para je tam śniadania, obiady i kolacje. To również przestrzeń, którą Georgina Rodriguez bezpośrednio powiązała z ich wspólnym życiem.</p><p>W rozmowie z magazynem „Vogue” wyjaśniła, dlaczego zależało jej właśnie na takim miejscu ceremonii. Chce, aby <strong>za 30 lat</strong> dzieci mogły pomyśleć o tym, że przy tym stole wydarzyło się coś ważnego — ich rodzice złożyli sobie przysięgę małżeńską.</p><p>Cristiano Ronaldo odniósł się również do stołu znajdującego się w salonie. Piłkarz żartobliwie zaznaczył, że prawdopodobnie nie będzie to już ten sam stolik, ponieważ wystrój może się zmienić.</p><h2>Georgina Rodriguez wyjaśniła niezwykły wybór miejsca ceremonii</h2><p>Decyzja o zorganizowaniu ceremonii w salonie nadała uroczystości bezpośredni związek z codziennym życiem pary. To właśnie ten element Georgina Rodriguez podkreśliła, opowiadając magazynowi „Vogue” o ślubie.</p><p>Salon ich domu jest miejscem, w którym para wspólnie spędza czas i spożywa posiłki. Rodriguez chciała, by właśnie z tą przestrzenią dzieci mogły w przyszłości łączyć wspomnienie przysięgi małżeńskiej swoich rodziców.</p><p>Dopiero po ujawnieniu szczegółów ceremonii stało się jasne, gdzie Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez rzeczywiście powiedzieli sobie „tak”. Wcześniejsze doniesienia medialne dotyczące miejsca uroczystości, jak wskazuje źródło, były błędne.</p><p>Para nie ograniczyła się przy tym do samego opowiedzenia o ślubie. W materiale magazynu „Vogue” pokazała również zdjęcia z ceremonii oraz kreacje przygotowane na ten dzień.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/ich-milosc-zaczela-sie-jak-w-filmie-pozniej-cristiano-ronaldo-i-georgina-musieli-zmierzyc-sie-z-najgorszym/">Ich miłość zaczęła się jak w filmie. Później Cristiano Ronaldo i Georgina musieli zmierzyć się z najgorszym</a></p><h2>Po ceremonii Ronaldo i Georgina udali się do sanktuarium</h2><p>Na ceremonii w salonie historia tego dnia się nie zakończyła. Po złożeniu przysięgi Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez pojawili się <strong>w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej</strong>.</p><p>Jak wynika ze źródła, podczas wizyty ksiądz udzielił im błogosławieństwa. Był to kolejny opisany element wydarzeń związanych ze ślubem pary.</p><p>W ten sposób ujawnione przez Ronaldo i Rodriguez szczegóły pokazują przebieg uroczystości: najpierw powiedzieli sobie „tak” w salonie swojego domu, a następnie pojawili się w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, gdzie otrzymali błogosławieństwo.</p><h2>Po 10 latach związku stanęli na ślubnym kobiercu</h2><p>Historia Cristiano Ronaldo i Georginy Rodriguez zaczęła się dużo wcześniej. Jak podaje źródło, piłkarz poznał Georginę, gdy pracowała jako sprzedawczyni w butiku Gucci.</p><p><strong>Po 10 latach związku</strong> para stanęła na ślubnym kobiercu <strong>11 sierpnia br. — w rocznicę zaręczyn</strong>. Szczegóły wydarzenia przez pewien czas pozostawały tajemnicą, a informacje o faktycznym miejscu uroczystości nie były publicznie znane.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcfd894d63_16434469"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Db6URBZAWgg/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Teraz Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez sami przedstawili szczegóły ceremonii. Ich relacja dla magazynu „Vogue” ujawniła przede wszystkim zaskakujące miejsce złożenia przysięgi. Zamiast wskazywanej wcześniej przez media lokalizacji wybrali salon własnego domu — przestrzeń, w której każdego dnia toczy się ich rodzinne życie.</p><h2>Wybrali kreacje Gucci. Ta marka miała dla nich szczególne znaczenie</h2><p>W tym wyjątkowym dniu Cristiano Ronaldo i Georgina Rodriguez zaprezentowali się w kreacjach Gucci. Wybór marki nie był przypadkowy — to właśnie w butiku Gucci w Madrycie rozpoczęła się historia ich miłości. Dyrektor artystyczny Gucci, Demna, przyznał magazynowi, że przygotowanie ubrań dla pary na tę okazję było dla niego niezwykle wyjątkowym przeżyciem.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcfd894f03_46067071"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcGauVjJtS8/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AgNcg_M_3U0VUs-pfqbsTo0" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Georgina Rodriguez podkreśliła, że zależało jej, aby w dniu ślubu nie czuli się, jakby byli przebrani w kostiumy. Fotografie pary młodej wykonał Juergen Teller. Rodriguez wyjaśniła również, że nie chciała typowego, nudnego albumu rodzinnego. Zależało jej na stworzeniu artystycznego albumu, który — jak powiedziała — „przetrwa wieki”.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/pawel-delag-zostal-ojcem-aktor-i-jego-ukochana-powitali-na-swiecie-corke-i-zdradzili-jej-imie/</id>
    <title><![CDATA[Paweł Deląg został ojcem. Aktor i jego ukochana powitali na świecie córkę i zdradzili jej imię]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Paweł Deląg znów ma powody do wielkiej radości. 56-letni aktor po raz trzeci został ojcem. Pokazał kadry ze szpitala i zdradził, jakie imię otrzymała jego córka.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/pawel-delag-zostal-ojcem-aktor-i-jego-ukochana-powitali-na-swiecie-corke-i-zdradzili-jej-imie/"/>
    <updated>2026-08-16T19:28:50+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/94/444c99ef45c67b5835d63393dbb6d67e7a99c4d9.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Paweł Deląg ma wielki powód do radości. 56-letni aktor po raz trzeci został ojcem. Jego partnerka Patrycja Komorowska urodziła ich pierwsze wspólne dziecko. Deląg pokazał w mediach społecznościowych kadry ze szpitala i ujawnił, że ich córka otrzymała imię Zofia Elżbieta Deląg Komorowska.</p><h2>Paweł Deląg po raz trzeci został ojcem. Córka przyszła na świat 12 sierpnia</h2><p>W życiu Pawła Deląga i jego partnerki Patrycji Komorowskiej nastąpiła wielka zmiana. Para doczekała się narodzin swojego pierwszego wspólnego dziecka. Aktor poinformował o wszystkim za pośrednictwem mediów społecznościowych. <strong>Paweł Deląg został ojcem po raz trzeci</strong>, a tym razem powitał na świecie córeczkę.</p><p>Z informacji przekazanych przez aktora wynika, że dziecko przyszło na świat <strong>12 sierpnia</strong>. Deląg nie ukrywał emocji związanych z tym wydarzeniem. We wpisie podkreślił, że był to dla niego i jego partnerki jeden z najpiękniejszych dni w ich życiu.</p><p>Narodziny dziewczynki oznaczają, że rodzina Pawła Deląga się powiększyła. 56-letni aktor ma już dwóch dorosłych synów z poprzednich związków. Córka jest natomiast jego pierwszym wspólnym dzieckiem z Patrycją Komorowską.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/niewiele-osob-wie-ze-siostra-pawla-delaga-jest-znana-aktorka-sa-wyjatkowo-zzyci-ich-relacja-jest-jedyna-w-swoim-rodzaju/#google_vignette">Niewiele osób wie, że siostrą Pawła Deląga jest znana aktorka. Są wyjątkowo zżyci. Ich relacja jest jedyna w swoim rodzaju!</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/75/63babaeaa6656018e1e5f583ef72921e2ea13691.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/75/63babaeaa6656018e1e5f583ef72921e2ea13691.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/75/63babaeaa6656018e1e5f583ef72921e2ea13691.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/75/63babaeaa6656018e1e5f583ef72921e2ea13691.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/75/63babaeaa6656018e1e5f583ef72921e2ea13691.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="Paweł Deląg, Patrycja Komorowska, 19.10.2024 Warszawa."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Artur Zawadzki/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Paweł Deląg pokazał kadry ze szpitala. Tak poinformował o narodzinach</h2><p>Radosną wiadomością Paweł Deląg postanowił podzielić się w mediach społecznościowych. Aktor opublikował kadry ze szpitala i poinformował, że jego córka jest już na świecie. W swoim wpisie przekazał również informacje o zdrowiu dziecka oraz Patrycji Komorowskiej.</p><p>Deląg napisał, że córeczka jest <strong>„Piękna i zdrowa”</strong>. Dodał także, że mama jest zdrowa. Aktor podkreślił swoją wdzięczność i radość z narodzin dziecka.</p><p>W publikacji nie zabrakło również podziękowań skierowanych do osób, które zajmowały się rodziną. Paweł Deląg podziękował za opiekę i profesjonalizm <strong>Szpitalowi Świętej Rodziny</strong>. Z przekazanej przez niego wiadomości wynika również, że rodzina może już opuścić szpital i wrócić do domu.</p><h2>Córka Pawła Deląga dostała wyjątkowe imię. Aktor podał je w całości</h2><p>Przy okazji ogłoszenia narodzin Paweł Deląg zdradził jeszcze jeden szczegół, który wcześniej nie był zawarty w przekazanej informacji o baby shower. Aktor ujawnił imię swojej córki.</p><p>Dziewczynka otrzymała imię <strong>Zofia Elżbieta Deląg Komorowska</strong>. Deląg w swoim wpisie zwrócił się do niej również jako do Zosi. Tym samym fani aktora dowiedzieli się nie tylko o narodzinach dziecka, ale również poznali jego pełne imię.</p><p>„Tego dnia przyszła na świat nasza córeczka Zosia. Zofia Elżbieta Deląg Komorowska” — przekazał Paweł Deląg w opublikowanym wpisie.</p><p>To właśnie narodziny Zofii sprawiły, że <strong>Paweł Deląg po raz trzeci został ojcem</strong>. Aktor nie krył, jak ważne było dla niego to wydarzenie, pisząc o wdzięczności i radości.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/pawel-delag-i-patrycja-komorowska-wyprawili-huczne-baby-shower-zakochani-ujawnili-plec-dziecka-chlopiec-czy-dziewczynka/">Paweł Deląg i Patrycja Komorowska wyprawili huczne baby shower! Zakochani ujawnili płeć dziecka. Chłopiec czy dziewczynka?</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcfc7543e0_24704165"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcGVeMkjRzo/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=ABZlnzvfPUKE123wY6UXtlL" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>To pierwsze wspólne dziecko Pawła Deląga i Patrycji Komorowskiej</h2><p>Dla Pawła Deląga narodziny Zofii są kolejnym doświadczeniem ojcostwa. Aktor ma już <strong>dwóch dorosłych synów z poprzednich związków</strong>. Dla niego i Patrycji Komorowskiej dziewczynka jest jednak pierwszym wspólnym dzieckiem.</p><p>Para jeszcze przed narodzinami zdradziła płeć dziecka. Jak wynika z przekazanego źródła, informacja została ujawniona podczas hucznego baby shower. Teraz oczekiwanie dobiegło końca, a córka Pawła Deląga i Patrycji Komorowskiej jest już na świecie.</p><p>Aktor zdecydował się podzielić tym ważnym wydarzeniem w mediach społecznościowych, pokazując jednocześnie kadry ze szpitala. W ten sposób poinformował zarówno o narodzinach, jak i o imieniu dziewczynki oraz stanie zdrowia mamy i córki.</p><h2>Rodzina wraca do domu. Paweł Deląg podziękował za opiekę</h2><p>Po narodzinach Zofii Elżbiety Deląg Komorowskiej przyszedł czas na kolejny ważny moment. Z informacji przekazanej przez Pawła Deląga wynika, że rodzina w komplecie może już wrócić do domu.</p><p>Aktor zakończył swoją wiadomość właśnie informacją o opuszczeniu szpitala. Jednocześnie wyraził wdzięczność za opiekę, którą otrzymali w Szpitalu Świętej Rodziny.</p><p>Narodziny córki otwierają nowy rozdział w życiu Pawła Deląga i Patrycji Komorowskiej. <strong>12 sierpnia</strong> na świat przyszło ich pierwsze wspólne dziecko — Zofia Elżbieta Deląg Komorowska. Dla 56-letniego aktora oznacza to, że został ojcem po raz trzeci. Jak sam przekazał, zarówno córeczka, jak i jej mama są zdrowe, a rodzina może już udać się do domu.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/wrozono-jej-wielka-kariere-aktorska-a-ona-zniknela-teraz-po-10-latach-przerwy-julia-pietrucha-wrocila-do-filmu-miala-wyjatkowy-powod/</id>
    <title><![CDATA[Wróżono jej wielką karierę aktorską, a ona zniknęła. Teraz po 10 latach przerwy Julia Pietrucha wróciła do filmu. Miała wyjątkowy powód]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Inteligentna, piękna, zjawiskowa. Takich aktorek się nie zapomina. Dlatego gdy Julia Pietrucha pojawiła się na ekranach po raz pierwszy, od razu wieszczono, że będzie gwiazdą. Start miała świetny, ale potem zrezygnowała z aktorstwa na rzecz muzyki. Teraz wróciła. I to w wielkim stylu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/wrozono-jej-wielka-kariere-aktorska-a-ona-zniknela-teraz-po-10-latach-przerwy-julia-pietrucha-wrocila-do-filmu-miala-wyjatkowy-powod/"/>
    <updated>2026-08-16T16:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/461b2a5ee3952b163e9c541400ae60411f06feb8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><span data-olk-copy-source="MessageBody">Julia Pietrucha była jedną z gwiazd na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym, gdzie promowała ostatni film Łukasza Palkowskiego „Pojedynek”. To historia oparta na faktach. Akcja dzieje się w roku 1939, gdy tysiące polskich oficerów zostaje uwięzionych przez Sowietów w Kozielsku. Jednym z nich jest porucznik Karol Grabowski, światowej sławy pianista (w tej roli znakomity Jakub Gierszał). Julia Pietrucha wciela się również w historyczną postać - polskiej pilotki szybowcowej i spadochroniarki - Janiny Lewandowskiej. Początkowo reżyser zachwycił się długimi blond włosami Julii i od razu zobaczył ją w tej roli. </span></p><h2><span data-olk-copy-source="MessageBody">Wielki powrót po dekadzie</span></h2><p><span data-olk-copy-source="MessageBody">Podczas spotkania z widzami na Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi Julia Pietrucha wyznała, że występ w „Pojedynku” to jej powrót do kina po dziesięciu latach! „Przez 10 lat nie grałam w filmach. Zdecydowałam się inaczej poprowadzić moją ścieżkę kariery”. Artystka postawiła na muzykę i w tym czasie wydała dwie płyty: „Parsley” w 2016 roku i "Postcards from the Seaside" w 2018. Z okazji jubileuszu przygotowała nową odsłonę pierwszego albumu – Parsley 2026.</span></p><p>Przez ostatnią dekadę, skupiła się na muzyce i koncertach, ale aktorstwa nie porzuciła. „Zostawiłam sobie z tyłu głowy taka otwartość na to, że kiedy przybędzie scenariusz, który mnie poruszy i który pozwoli, żebym mogła na nowo poczuć się i odnaleźć w tej rzeczywistości filmowej, to się odważę. I nadszedł taki moment, kiedy Łukasz zaproponował mi udział w filmie „Pojedynek”. Kiedy czytałam scenariusz, miałam takie poczucie, że to nie był przypadek. Odnajdywałam podczas czytania wiele głównych cech z główną bohaterką, nie tylko w jej sile, odwadze i umiejętności pokonywania trudności, ale również aspekt muzyczny. Janina Lewandowska skończyła konserwatorium muzyczne. To wszystko sprawiło, że pomyślałam, że warto powrócić do kina i że to jest postać, którą będę umiała opowiedzieć. Była jedyną osadzoną kobietą w towarzystwie silnych mężczyzn. Była nawet nazywana Matką Boską Kozielską, opiekunką i rozjemczynią konfliktów pomiędzy współosadzonymi. Z wielką ochotą i radością przystąpiłam do zdjęć” - wyznała.</p><p>Julia Pietrucha w filmie <span data-olk-copy-source="MessageBody">Palkowskiego </span>wykorzystuje również swój talent muzyczny. Pierwotnie nie było tego w planie. Kiedy reżyser proponował jej tę rolę, nie miał pojęcia, że jest piosenkarką. O jej karierze muzycznej dowiedział się dopiero w trakcie zdjęć i wtedy specjalnie dołożył utwory muzyczne, które zaśpiewała Julia.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/03/0569e504eb2e64744577b2ddbde5e16f374e4f67.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/03/0569e504eb2e64744577b2ddbde5e16f374e4f67.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/03/0569e504eb2e64744577b2ddbde5e16f374e4f67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/03/0569e504eb2e64744577b2ddbde5e16f374e4f67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/03/0569e504eb2e64744577b2ddbde5e16f374e4f67.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Aleksandra Modrzejewska</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 491; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3a45f76bbe9dc8e2ea35529d76010a4d8573bc7d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3a45f76bbe9dc8e2ea35529d76010a4d8573bc7d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3a45f76bbe9dc8e2ea35529d76010a4d8573bc7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="491"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3a45f76bbe9dc8e2ea35529d76010a4d8573bc7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="491"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/3a45f76bbe9dc8e2ea35529d76010a4d8573bc7d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="491"
                        alt="Julia Pietrucha, VIVA!, 13/25"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Aleksandra Modrzejewska</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zanim-tom-holland-zwiazal-sie-z-zendaya-planowal-zycie-z-inna-malo-kto-pamieta-kim-byla/</id>
    <title><![CDATA[Zanim Tom Holland związał się z Zendayą, planował życie z inną. Mało kto pamięta, kim była]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Zanim Tom Holland związał się z Zendayą, u jego boku była Elle Lotherington. Towarzyszyła mu u progu wielkiej kariery, ale ich związek zakończył się bez medialnych oświadczeń.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zanim-tom-holland-zwiazal-sie-z-zendaya-planowal-zycie-z-inna-malo-kto-pamieta-kim-byla/"/>
    <updated>2026-08-16T15:01:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/06/34451e50edfc088af3394e0a7c5e2029536e5818.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Dziś u boku Toma Hollanda jest Zendaya, jednak wcześniej aktor był związany z Elle Lotherington. Towarzyszyła mu jeszcze u progu kariery, zanim rola Spider-Mana przyniosła mu światową rozpoznawalność. Ich relacja pozostawała z dala od mediów, a w maju 2016 r. Holland i Lotherington mieli się rozstać bez medialnych oświadczeń.</p><h2>Tom Holland i Elle Lotherington znali się przed jego światową karierą</h2><p>Dziś Tom Holland tworzy jedną z najgłośniejszych hollywoodzkich par z Zendayą. Zanim jednak jego nazwisko stało się znane na całym świecie, aktor był związany z Elle Lotherington. To właśnie ona była u jego boku jeszcze na początku zawodowej drogi.</p><p><strong>Tom Holland i Elle Lotherington</strong> poznali się na długo przed zdobyciem przez aktora światowej sławy. Dorastali w Londynie i oboje byli związani z The BRIT School, brytyjską szkołą artystyczną.</p><p>Lotherington towarzyszyła Hollandowi w okresie, gdy dopiero rozwijał swoją karierę. Aktor występował wówczas w musicalu „Billy Elliot”, a później zaczął otrzymywać pierwsze poważne propozycje filmowe. Jednym z przełomowych momentów jego wczesnej kariery okazała się rola w filmie „Niemożliwe” z 2012 r.</p><p>Para konsekwentnie unikała jednak wystawiania swojego związku na widok publiczny. Holland i Lotherington starali się utrzymywać relację z dala od medialnego zainteresowania, mimo że zawodowa pozycja aktora zaczynała się zmieniać.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/zendaya-byla-dla-toma-hollanda-ukojeniem-w-najtrudniejszym-momencie-dzis-o-ich-zwiazku-mowi-swiat-przelamuja-stereotypy/#google_vignette">Zendaya była dla Toma Hollanda ukojeniem w najtrudniejszym momencie. Dziś o ich związku mówi świat, przełamują stereotypy</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 362; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e6e109f882ba73455fc5e5431a760800c25c93de.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="222"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e6e109f882ba73455fc5e5431a760800c25c93de.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="222"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e6e109f882ba73455fc5e5431a760800c25c93de.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="362"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e6e109f882ba73455fc5e5431a760800c25c93de.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="362"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e6e109f882ba73455fc5e5431a760800c25c93de.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="362"
                        alt="&quot;Jumpers For Goalposts&quot; - World Premiere - VIP Arrivals"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LONDON, ENGLAND &#8211; OCTOBER 22:  Tom Holland, new Spiderman Actor attends the World Premiere of &#8222;Jumpers For Goalposts&#8221; at Odeon Leicester Square on October 22, 2015 in London, England.  (Photo by Dave J Hogan/Getty Images)</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Elle Lotherington wspierała Toma Hollanda. Tak zareagowała na rolę Spider-Mana</h2><p>Szczególnie ważnym momentem dla kariery Hollanda był czerwiec 2015 r. Wtedy ogłoszono, że to właśnie on wcieli się w nowego Spider-Mana. Rola otworzyła przed nim drogę do światowej kariery i sprawiła, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów młodego pokolenia.</p><p>Elle Lotherington nie ukrywała dumy z sukcesu swojego partnera. Po ogłoszeniu decyzji Marvela zamieściła na Twitterze emocjonalny wpis, który został później usunięty. Określiła w nim siebie jako jego dziewczynę, wyraziła dumę z Hollanda i napisała, że go kocha.</p><p>Właśnie w latach 2015–2016 <strong>związek Toma Hollanda i Elle Lotherington</strong> wzbudzał największe zainteresowanie fanów oraz mediów. Aktor nadal chronił jednak swoją prywatność i niewiele publicznie mówił o partnerce.</p><h2>Tom Holland i Elle Lotherington pojawili się publicznie tylko raz</h2><p>Choć zainteresowanie ich relacją rosło, wspólne publiczne wystąpienia należały do rzadkości. Para została wspólnie uwieczniona publicznie tylko raz.</p><p>Doszło do tego w 2015 r. podczas londyńskiej światowej premiery filmu koncertowego Eda Sheerana. Fotografowie zrobili wtedy zdjęcia Hollandowi i Lotherington. Był to wyjątkowy moment w historii ich związku, ponieważ na co dzień para trzymała swoją relację z dala od medialnego zainteresowania.</p><p>W tym samym okresie kariera Hollanda gwałtownie się rozwijała. Nowa rola całkowicie zmieniła jego zawodowe życie. Kolejne projekty, intensywne przygotowania oraz praca na planie oznaczały, że aktor coraz więcej czasu spędzał poza domem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 668; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/68/4a9605f055a4ceb99c7c65f1808cbca8b96fdea2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/68/4a9605f055a4ceb99c7c65f1808cbca8b96fdea2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/68/4a9605f055a4ceb99c7c65f1808cbca8b96fdea2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="668"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/68/4a9605f055a4ceb99c7c65f1808cbca8b96fdea2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="668"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/68/4a9605f055a4ceb99c7c65f1808cbca8b96fdea2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="668"
                        alt="Tom Holland, Zendaya"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">James Devaney/GC Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>W maju 2016 r. mieli się rozstać. Nie komentowali powodów</h2><p>Historia związku Hollanda i Lotherington zakończyła się bez głośnych deklaracji. <strong>W maju 2016 r. Holland i Lotherington mieli się rozstać.</strong> Nie wydali w tej sprawie medialnych oświadczeń ani publicznie nie komentowali powodów zakończenia swojej relacji.</p><p>Fani zaczęli podejrzewać, że para nie jest już razem, obserwując zmiany w ich aktywności w mediach społecznościowych. Ich drogi rozeszły się mniej więcej w okresie, w którym zawodowa kariera Hollanda zaczynała nabierać zawrotnego tempa.</p><p>Nie pojawiło się więc publiczne wyjaśnienie przyczyn rozstania. Zgodnie z informacjami zawartymi w źródle zakończenie związku odbyło się bez medialnych oświadczeń i komentowania powodów tej decyzji.</p><p>Dziś u boku Hollanda jest Zendaya. Zanim jednak stworzył z nią jedną z najgłośniejszych hollywoodzkich par, ważną osobą w jego życiu była właśnie Elle Lotherington.</p><h2>Co dziś robi Elle Lotherington?</h2><p>Po zakończeniu związku z Hollandem Elle Lotherington zniknęła z życia prywatnego gwiazdora, ale nie porzuciła branży filmowej. Zdecydowała się natomiast rozwijać zawodowo po drugiej stronie kamery.</p><p><strong>Elle Lotherington została asystentką reżysera i rozwija karierę przy produkcjach filmowych.</strong> Jej zawodowa droga nadal jest więc związana ze światem filmu, choć w innej roli niż kariera jej byłego partnera.</p><p>Historia Toma Hollanda i Elle Lotherington sięga okresu sprzed światowej sławy aktora. Była przy nim, kiedy rozwijał pierwsze etapy kariery, a następnie publicznie cieszyła się z jego sukcesu po ogłoszeniu, że zostanie nowym Spider-Manem. Ich związek pozostawał jednak w dużej mierze poza światłem reflektorów, a jego zakończenie również odbyło się bez medialnych deklaracji.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/wyprawka-technologiczna-2-0-jak-wyposazyc-ucznia-i-nie-zbankrutowac/</id>
    <title><![CDATA[Wyprawka technologiczna 2.0. Jak wyposażyć ucznia i nie zbankrutować?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Sierpień to czas gorączkowych przygotowań do nowego roku szkolnego. Zakup komputera, tabletu czy smartfona to dla rodziców wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Eksperci MediaMarkt podpowiadają, jak dzięki sprytnym usługom – takim jak wynajem, zakup sprzętu odnowionego czy oddanie starego w rozliczeniu – zaoszczędzić nawet do 60% budżetu.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/wyprawka-technologiczna-2-0-jak-wyposazyc-ucznia-i-nie-zbankrutowac/"/>
    <updated>2026-08-18T14:03:26+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f40f133208c1dd3055d545f8c9a84597be3e5293.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Powrót do szkoły i na uczelnie już dawno przestał kojarzyć się wyłącznie z zeszytami i przyborami piśmienniczymi. Dziś podstawą edukacji jest technologia. Z badań wynika, że zakup laptopa czy smartfona to jedno z największych obciążeń dla domowego budżetu w drugiej połowie roku. Czy jednak nowoczesny sprzęt zawsze musi oznaczać gigantyczny wydatek?</p><p><em>– Obserwujemy wyraźną zmianę w zachowaniach konsumentów. Klienci, zwłaszcza młodzi oraz rodzice, coraz częściej szukają alternatyw dla tradycyjnego zakupu nowego sprzętu za gotówkę. Nie chodzi już tylko o oszczędność pieniędzy, ale też o podejście cyrkularne. Chcemy korzystać z najnowszych technologii, ale w sposób mądry i odpowiedzialny</em> – mówi <strong>Maciej Dolega  – rzecznik prasowy  MediaMarkt Polska</strong>.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ead63dc47ea55d81015f78d0f2e1574b705e3e2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ead63dc47ea55d81015f78d0f2e1574b705e3e2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ead63dc47ea55d81015f78d0f2e1574b705e3e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ead63dc47ea55d81015f78d0f2e1574b705e3e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1ead63dc47ea55d81015f78d0f2e1574b705e3e2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Oto trzy sprytne sposoby na „odchudzenie” kosztów technologicznej wyprawki:</p><ol><li><strong> Sprzęt „Refurbished”, czyli jakość premium w cenie budżetowej</strong></li></ol><p>Pierwszy smartfon dla dziecka lub laptop do nauki nie musi pachnieć nowością prosto z fabryki, by doskonale spełniał swoje zadania. Coraz większą popularnością cieszy się sprzęt klasy <a href="https://mediamarkt.pl/pl/campaign/produkty-odnowione?utm_source=google&amp;utm_medium=v2-sea-br&amp;utm_campaign=pl%7Cmm%7Crt%7Cv2-sea-br%7Cpfm%7Cnsp%7Cbrand-dsa-all%7Cna%7Cd2c%7Cgoogle%7COSB1248778&amp;utm_term=google&amp;utm_content=OSB1248778-OSE1316672-TCID22266050586-TAID173247618937&amp;gad_source=1&amp;gad_campaignid=22266050586&amp;gclid=CjwKCAjwvsvTBhBaEiwAmf-3nmpxveAT8gkRzz8HhhQzWcIMdtzt3jmNeJCFkGPqL-sHaer2QnfCdRoC3YoQAvD_BwE" target="_blank" rel="nofollow noopener"><strong>Refurbished</strong></a> (odnowiony).</p><ul><li><strong>Jak to działa?</strong> Są to urządzenia (np. smartfony, tablety, laptopy), które trafiły z powrotem do certyfikowanych serwisów, gdzie zostały dokładnie przetestowane, zregenerowane, wyczyszczone i doprowadzone do stanu niemal fabrycznego.</li><li><strong>Korzyść:</strong> Klient otrzymuje w pełni sprawny sprzęt z gwarancją, często tańszy o 30-50% w stosunku do nowego modelu. To idealne rozwiązanie na pierwszy telefon dla ucznia.</li><li><strong>2. Wynajem zamiast zakupu – technologia na żądanie (RentMe)</strong></li></ul><p>Studenci kierunków technicznych, artystycznych czy projektowych często potrzebują bardzo wydajnych komputerów, których koszt zakupu przekracza ich możliwości finansowe. Rozwiązaniem jest usługa wynajmu sprzętu – <a href="https://mediamarkt.pl/pl/specials/rent-me" target="_blank" rel="nofollow noopener"><strong>RentMe</strong></a>.</p><ul><li><strong>Jak to działa?</strong> Zamiast wydawać jednorazowo kilka tysięcy złotych na drogi laptop czy tablet graficzny, użytkownik może go wynająć na określony czas (np. na rok akademicki) za stałą, niewielką opłatę miesięczną.</li><li><strong>Korzyść:</strong> Po zakończeniu umowy sprzęt można zwrócić, wymienić na nowszy model lub wykupić. Dodatkowo usługa RentMe często zawiera ubezpieczenie od przypadkowych uszkodzeń, co przy intensywnym użytkowaniu przez młodzież jest kluczowym atutem.</li></ul><ol start="3"><li><strong> Trade-in: Zamień zawartość szuflady na rabat</strong></li></ol><p>Przed zakupem nowego komputera czy telefonu warto zrobić porządek w szafach. Szacuje się, że w polskich domach leżą miliony nieużywanych, sprawnych urządzeń.</p><ul><li><strong>Jak to działa?</strong> W ramach usługi <a href="https://mediamarkt.pl/pl/specials/trade-in?utm_source=google&amp;utm_medium=v2-sea-br&amp;utm_campaign=pl%7Cmm%7Crt%7Cv2-sea-br%7Cpfm%7Cnsp%7Cbrand-dsa-all%7Cna%7Cd2c%7Cgoogle%7COSB1248778&amp;utm_term=google&amp;utm_content=OSB1248778-OSE1316672-TCID22266050586-TAID173247618937&amp;gad_source=1&amp;gad_campaignid=22266050586&amp;gclid=CjwKCAjwvsvTBhBaEiwAmf-3nrPyOBag1YtzIfQ7601CZTX9Gvlb56KcIXj4U8KjqOe6lqIdunrZCxoCR_cQAvD_BwE" target="_blank" rel="nofollow noopener"><strong>Trade-in</strong> </a>w MediaMarkt można przynieść swój stary smartfon, tablet czy smartwatch do sklepu. Specjalista na miejscu dokona szybkiej wyceny.</li><li><strong>Korzyść:</strong> Wartość starego urządzenia jest przekazywana klientowi w formie karty podarunkowej, którą można natychmiast obniżyć koszt zakupu nowego (lub odnowionego) sprzętu na rok szkolny. To prosty sposób na ekologiczny recykling i realną oszczędność.</li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f6142f9cf23bf01e60166efad0f1f3b054f03687.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f6142f9cf23bf01e60166efad0f1f3b054f03687.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f6142f9cf23bf01e60166efad0f1f3b054f03687.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f6142f9cf23bf01e60166efad0f1f3b054f03687.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f6142f9cf23bf01e60166efad0f1f3b054f03687.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Odpowiedzialne i rozsądne podejście do technologii</strong></p><p>Współczesny konsument coraz częściej szuka rozwiązań, które są efektywne kosztowo i jednocześnie minimalizują negatywny wpływ na otoczenie. Usługi ułatwiające ponowne użycie sprzętu czy jego bezpieczną utylizację (Trade-in, Produkty odnowione) to odpowiedź na te potrzeby. Pozwalają one na maksymalne wydłużenie czasu eksploatacji elektroniki i zapobiegają jej przedwczesnemu wyrzucaniu. To nowoczesne, pragmatyczne podejście, w którym oszczędność finansowa idzie w parze z odpowiedzialnością za cykl życia produktów.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 410; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/db3ec1b6b2199e9ff208ab19023a17580d80e8a1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/db3ec1b6b2199e9ff208ab19023a17580d80e8a1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/db3ec1b6b2199e9ff208ab19023a17580d80e8a1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/db3ec1b6b2199e9ff208ab19023a17580d80e8a1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="410"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/db3ec1b6b2199e9ff208ab19023a17580d80e8a1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="410"
                        alt=""
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Materiał promocyjny marki MediaMarkt</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/podroze/gigantyczne-jajka-na-dachu-i-dom-jak-labirynt-to-tutaj-salvador-dali-stworzyl-swoj-mistyczny-raj-ten-zakatek-katalonii-kochal-najbardziej/</id>
    <title><![CDATA[Gigantyczne jajka na dachu i dom jak labirynt. To tutaj Salvador Dalí stworzył swój „mistyczny raj”. Ten zakątek Katalonii kochał najbardziej]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Najsłynniejszy surrealista świata najbardziej kochał północno-wschodnią część Katalonii. Figueres, Cadaqués i Púbol stały się centrum szalonego wszechświata Salvadora Dalego. Wyruszcie z nami w podróż po Trójkącie Dalego.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/gigantyczne-jajka-na-dachu-i-dom-jak-labirynt-to-tutaj-salvador-dali-stworzyl-swoj-mistyczny-raj-ten-zakatek-katalonii-kochal-najbardziej/"/>
    <updated>2026-08-14T22:49:24+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/553a1519019b54887e8993118a959c24b4559746.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Czy można na szczycie budynku postawić gigantyczne jajka? Albo podarować rodzinnemu miastu muzeum zamiast obrazu i ozdobić jego fasadę bochenkami katalońskiego chleba? A może można mieszkać w maleńkim rybackim domku i dokupować do niego kolejne, łącząc je w labirynt bielonych wapnem kostek? Jeśli się jest Salvadorem Dalím, to można. Nam nie pozostaje nic innego, jak wyruszyć jego śladem.</p><p>Tak naprawdę Salvadorów Dalích było trzech i to jest ważne w tej opowieści. Pierwszy był Don Salvadore, urodzony w Cadaqués notariusz, zamożny przedstawiciel katalońskiej klasy średniej. Drugi Salvador Dalí, nazwijmy go młodszym, pierwszy syn Don Salvadore i jego żony Felipy, zmarł w wieku dwóch lat. Trzeci Salvador Dalí, ten, który interesuje nas najbardziej, urodził się w Figueres, był geniuszem, surrealistą, malarzem i celebrytą. Nosił zawadiackie wąsy, które stylista przygotowujący jego ciało do trumny ułożył jak wskazówki na tarczy zegara na godzinę 10.10. Twierdził, że „surrealizm to on” i że nie chce być reinkarnacją swojego starszego brata. Wspominając dom przy Carrer Monturiol 6 (Casa Natal Salvador Dalí można zwiedzać codziennie), w którym spędził dzieciństwo, pisał: „Mój dom był domem żywego trupa. W salonie wisiało zdjęcie mojego zmarłego brata, a rodzice patrzyli na mnie, jakbym był jego kopią, jego reinkarnacją. Musiałem stać się ekscentryczny i głośny, aby udowodnić im – i samemu sobie – że to ja żyję, a nie on”.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 944; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/d6f7e43c21c755e8e3c1c618d1eefa0250a3567c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/d6f7e43c21c755e8e3c1c618d1eefa0250a3567c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="579"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/d6f7e43c21c755e8e3c1c618d1eefa0250a3567c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="944"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/d6f7e43c21c755e8e3c1c618d1eefa0250a3567c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="944"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/d6f7e43c21c755e8e3c1c618d1eefa0250a3567c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="944"
                        alt="Domem Salvadora Dalego i Gali stała się rybacka wioska Port Lligat nieopodal Cadaqués. Obok widok na typową uliczkę w Cadaqués, miasta, w którym urodził się ojciec artysty."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> Jerry Cooke/Corbis via Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2718a23b30457f1ed0787abead3c92ca6cd616d7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2718a23b30457f1ed0787abead3c92ca6cd616d7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2718a23b30457f1ed0787abead3c92ca6cd616d7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2718a23b30457f1ed0787abead3c92ca6cd616d7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2718a23b30457f1ed0787abead3c92ca6cd616d7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Salvador Dalí dobrze znał Cadaqués. W dzieciństwie spędzał tu każde wakacje."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">FUNKYFROGSTOCK/ADOBE STOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Katalońskie cuda</h2><p>Cadaqués leżące na górzystym terenie na półwyspie Cap de Creus, Figueres na równinie Ampurdán i Púbol znajdujące się na niewysokim pagórku w regionie Baix Empordà to były jego trzy pępki świata. Miejsca najbardziej znaczące dla życia i twórczości, tworzące Trójkąt Dalego. Żeby zrozumieć jego sztukę, wejść do jego prywatnego świata i poznać schyłek życia, odkrywanie tych miejsc trzeba zacząć od Figueres, następnie przejechać 30 kilometrów do Cadaqués, dotrzeć do położonej nieopodal rybackiej wioski Port Lligat, a potem zahaczyć o zamek w Púbol. Potem można już wrócić do Figueres albo pojechać dalej zwiedzać inne zabytki Katalonii.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/ernest-hemingway/#google_vignette">Cztery małżeństwa i jedna miłość na całe życie. „Zawsze będę ją kochał”, mówił Ernest Hemingway. Od tej historii i tego miejsca trudno się oderwać</a></strong></p><h2>Początek wszystkiego</h2><p>„Niechaj będzie wiadomo, że Salvador Dalí urodził się w Figueres, w prowincji Girona, w Katalonii, 11 maja 1904 roku. Moje narodziny były triumfem prawdy nad kłamstwem”, napisał Dalí w opublikowanej w 1942 roku autobiografii „Moje sekretne życie”. A więc Figueres (po katalońsku) czy Figueras (po kastylijsku) było miejscem, gdzie wszystko się zaczęło i gdzie się wszystko skończyło. Położone w skąpanej w słońcu prowincji Girona, miasto z jednej strony jest spokojne i urokliwe, z drugiej szalone jak jego najsłynniejszy mieszkaniec. Lokalne życie koncentruje się wzdłuż budynków, gdzie na parterach znajdują się tradycyjne piekarnie, małe galerie i gwarne bistra, w których unosi się zapach świeżo parzonej kawy i hiszpańskich przekąsek zwanych tapas. Koniecznie spróbujcie pa amb tomàquet (chleb nacierany pomidorem i czosnkiem), patatas bravas (ziemniaki z ostrym sosem) oraz świeżych owoców morza i lokalnego specjału esqueixada, czyli sałatki z solonego dorsza. Główna ulica La Rambla to szeroki reprezentacyjny deptak, wzdłuż którego rosną platany pamiętające czasy Dalego. To tutaj mieszkańcy spacerują i spotykają się z przyjaciółmi. Kilkaset metrów od niej, w sercu starego miasta przy Plaça Gala-Salvador Dalí wznosi się najważniejszy punkt na mapie miasta – Teatr-Muzeum Salvadora Dalego.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a00b546f330d1e797a2d66c9d9a76b4f3021dbca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a00b546f330d1e797a2d66c9d9a76b4f3021dbca.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="254"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a00b546f330d1e797a2d66c9d9a76b4f3021dbca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a00b546f330d1e797a2d66c9d9a76b4f3021dbca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a00b546f330d1e797a2d66c9d9a76b4f3021dbca.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Dom Dalego i Gali w Port Lligat powstawał etapami. Dali kupował kolejne domki i łączył je ze sobą."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">BETEND A/GETTY IMAGES</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a39afb7673a0bb2bd5e136db7fc91e55e40a7bb4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a39afb7673a0bb2bd5e136db7fc91e55e40a7bb4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a39afb7673a0bb2bd5e136db7fc91e55e40a7bb4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a39afb7673a0bb2bd5e136db7fc91e55e40a7bb4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a39afb7673a0bb2bd5e136db7fc91e55e40a7bb4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="Skały na Cap de Creus tworzą przepiękny widok"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">KIKUUCOLL/SHUTTERSTOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Bochenki i jajka</h2><p>Gmach został zbudowany na ruinach XIX-wiecznego teatru miejskiego. Jego krwistoczerwona fasada, ozdobiona setkami rzeźbionych bochenków chleba, zwieńczona jest gigantycznymi jajami i ze słynną ogromną szklaną kopułą dominuje nad okolicznymi uliczkami, stanowiąc dosłowną bramę do ekscentrycznego umysłu mistrza surrealizmu. Gdy burmistrz miasta zwrócił się do Dalego o podarowanie jednego obrazu, artysta powiedział, że ufunduje muzeum. „Gdzież indziej, jeśli nie tutaj? Musimy pamiętać, że Teatr Miejski, a raczej to, co z niego zostało, wydawał mi się niezwykle odpowiedni z trzech powodów: po pierwsze dlatego, że jestem wybitnie teatralnym malarzem; po drugie dlatego, że teatr znajduje się dokładnie naprzeciwko kościoła, w którym zostałem ochrzczony; a po trzecie, że to właśnie w holu tego teatru odbyła się moja pierwsza wystawa malarstwa”, uzasadniał swoją decyzję Dalí. Czternastoletni malarz zdobył uznanie krytyków, a Figueres szybko zrozumiało jego geniusz. Może dlatego, że wieje tam tramontana, wiatr, o którym ludowe katalońskie przysłowie mówi: „To wiatr, który rodzi obłęd i zmusza drzewa do tańca wbrew ich naturze”.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 412; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/413e773fdeb5aa35aa820268e52ab8e9c2a411ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="252"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/413e773fdeb5aa35aa820268e52ab8e9c2a411ce.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="252"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/413e773fdeb5aa35aa820268e52ab8e9c2a411ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="412"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/413e773fdeb5aa35aa820268e52ab8e9c2a411ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="412"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/413e773fdeb5aa35aa820268e52ab8e9c2a411ce.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="412"
                        alt="1966 rok. Salvador Dalí w Port Lligat, w jednym ze swoich ukochanych miejsc."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">MONIQUE JACOT/GETTY IMAGES</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Cadaqués – niedostępny raj</h2><p>Gdy notariusz Salvador Dalí dowiedział się, że jego syn Salvador związał się z pochodzącą z Rosji Galą, żoną francuskiego poety Paula Éluarda, na dokładkę z dzieckiem, wpadł w szał. Wyrzucił syna z domu i wydziedziczył. Spodziewał się chyba, że swoim zachowaniem przywróci go na dobrą drogę. Według niego dobrą. Prawda jest taka, że ich kontakty nigdy nie były łatwe. Dalí wspominał: „Gabinet mojego ojca pachniał tytoniem i starym papierem notarialnym. Było to centrum władzy, z którego uciekałem w głąb moich własnych fantazji, by nie dać się zmiażdżyć jego autorytetowi”. Wyklęty początkujący artysta odnalazł swoje miejsce w rybackiej wiosce Port Lligat nieopodal Cadaqués, tam, gdzie Pireneje schodzą do wody. Powstał tam niesamowity dom ozdobiony… oczywiście wielkimi jajkami. Dalí znał już wcześniej to miejsce, bo tam urodził się jego ojciec i tam każde letnie wakacje spędzała cała rodzina. W 1929 roku zabrał tam Galę, w której zakochał się do szaleństwa.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 410; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8a5588b73ef6dcf08355853084b1d76a3548ea3d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8a5588b73ef6dcf08355853084b1d76a3548ea3d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8a5588b73ef6dcf08355853084b1d76a3548ea3d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="410"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8a5588b73ef6dcf08355853084b1d76a3548ea3d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="410"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8a5588b73ef6dcf08355853084b1d76a3548ea3d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="410"
                        alt="Salvador Dalí, modelki i studenci w 1976 roku, gdy artysta udzielał darmowych lekcji swoim fanom."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">ETIENNE MONTES/GETTY IMAGES</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7c5391f4a7307eeefb948e96873b0294b6898ead.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7c5391f4a7307eeefb948e96873b0294b6898ead.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7c5391f4a7307eeefb948e96873b0294b6898ead.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7c5391f4a7307eeefb948e96873b0294b6898ead.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7c5391f4a7307eeefb948e96873b0294b6898ead.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Teatr-Muzeum Salvadora Dalego powstał na ruinach zburzonego podczas wojny teatru miejskiego."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">BENNEKOM/SHUTTERSTOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Tu mnie zrzuć do morza</h2><p>To wtedy zakochana w o 10 lat młodszym początkującym artyście Rosjanka, która porzuciła dostatnie życie w Paryżu na rzecz skrawka Katalonii, wspinając się po skałach stromo opadających w stronę morza niedaleko przylądka Creus, prosiła Dalego, by ją tu zabił i zrzucił jej ciało do morza, w jego błękitną otchłań. Dalí jej życzenia nie spełnił, za to przez niemal 50 lat zapewnił jej życie pełne szaleństwa. Wracając do domu… Louis Pauwels, który razem z Dalím napisał książkę „Namiętności według Dalego”, we wstępie pisał: „Kiedy wygnany przez ojca Dalí szukał z Galą schronienia, pomogła im tylko obłąkana Lydia podejrzewana o czary, także odrzucona przez swoich. Miała chatkę, w której zamieszkali: klitkę o wymiarach cztery metry na cztery. Powoli dokupywali sąsiednie chatki, łącząc je schodami i korytarzami w istny wapienny labirynt”. „Nasz dom rósł zupełnie jak prawdziwa biologiczna struktura – poprzez pączkowanie komórek. Jego jądrem było szaleństwo Lydii, która nam sprezentowała pierwszą chatkę”, opowiadał Dalí. Bez prądu, bez bieżącej wody i z utrudnionym dostępem od strony lądu wydają się tam bardzo szczęśliwi, choć Dalí nazywa to miejsce swoim duchowym więzieniem. A jednak uwielbiają tam być. Nie tylko, gdy nie mają pieniędzy, a o Dalím świat jeszcze nie usłyszał. Również wtedy, gdy bywając w Paryżu i w Nowym Jorku, mieszkają w pałacach. „Z drogi biegnącej parowami widać bezużyteczną zatokę w Rosas, spokojną i żółtą od piany, po czym zaraz wynurza się zwarta zabudowa Cadaqués otoczonego równiutko spiętrzonymi na stoku gajami oliwnymi. Białe domy na stromo opadającym brzegu, otoczone półkolem gór, ciągną się jak okiem sięgnąć. Nad usianymi skałami morzem, które tutaj przypomina Bretanię, Cadaqués oczom przybysza pojawia się od tyłu pośród drzew świętojańskich, skupione wokół strzelistego kościoła, takiego jak Dalí namalował z zamiarem »skondensowania całej kosmogonii dalijskiej w jednym jedynym pejzażu«”, pisał jeszcze Pauwels. To tam po wspólnych szalonych latach umiera Gala. I to stąd potajemnie jej ciało zostaje przewiezione Cadillakiem do zamku w Púbol i pochowane w krypcie, w której w zamierzeniu Dalego po śmierci mieli leżeć obok siebie, trzymając się pod ziemią za ręce. Kiedyś Dalí obiecał żonie (ślub cywilny wzięli w Paryżu w 1934 roku, a po śmierci pierwszego męża Gali pobrali się w 1958 roku w Kaplicy Àngels niedaleko Girony), że ofiaruje jej zamek i uczyni królową.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 785; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8f956cb4a50e9e9bdc7fe80c6c74acadbd62c79f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8f956cb4a50e9e9bdc7fe80c6c74acadbd62c79f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="481"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8f956cb4a50e9e9bdc7fe80c6c74acadbd62c79f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="785"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8f956cb4a50e9e9bdc7fe80c6c74acadbd62c79f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="785"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8f956cb4a50e9e9bdc7fe80c6c74acadbd62c79f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="785"
                        alt="Muzeum znajduje się w sercu starego miasta w Figueres."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">MSCHAUER/ADOBE STOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c0ea5f522e9188955430ea8cd8aead7ce303583a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c0ea5f522e9188955430ea8cd8aead7ce303583a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c0ea5f522e9188955430ea8cd8aead7ce303583a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c0ea5f522e9188955430ea8cd8aead7ce303583a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c0ea5f522e9188955430ea8cd8aead7ce303583a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Gigantyczne stopy Dalego i Gali można oglądać wewnątrz muzeum. Fresk namalował oczywiście Salvador."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">OLYASOLOD /ADOBE STOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Podaruję ci królestwo</h2><p>W 1969 roku kupił zrujnowany zamek w Pùbol i go odrestaurował. Ta XI-wieczna forteca łączy gotyk i surrealistyczne wizje Dalego. Artysta celowo zachował pęknięcia w ścianach i półdziki charakter otoczenia, by utrzymać romantyczny klimat. Gdy kupował zamek z romantyzmu, z ich małżeństwa niewiele chyba zostało. Gala popadła w obsesję na punkcie wiecznej młodości. Namiętnie poddawała się operacjom plastycznym i otaczała się młodymi kochankami, którym sprawiała drogie prezenty. Ale zamek… w zamku była królową. Miała zaprojektowany przez męża tron, łazienkę w średniowiecznej kuchni i salon ze szklanym stolikiem kawowym, przez który można było zerknąć w dół i zobaczyć wypchanego konia. W zamkowym ogrodzie skrył się basen otoczony popiersiami uwielbianego przez Dalego kompozytora Wagnera i słonie na długich pajęczych nogach. Dalí obiecał Gali, że nigdy nie przyjedzie tam bez jej pisemnego zaproszenia. Po jej śmierci obietnica przestała obowiązywać i Salvador zamieszkał w Pùbol.</p><p><strong>Sprawdź też:<a href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/sa-symbolem-madrosci-i-sily-od-tysiecy-lat-budza-podziw-badacze-wciaz-odkrywaja-kolejne-dowody-niezwyklej-inteligencji-tych-zwierza/"> Są symbolem mądrości i siły. Od tysięcy lat budzą podziw. Badacze wciąż odkrywają kolejne dowody niezwykłej inteligencji tych zwierzą</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/57dc51f6a54a252e0530840d60a0b0077857fdf8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/57dc51f6a54a252e0530840d60a0b0077857fdf8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/57dc51f6a54a252e0530840d60a0b0077857fdf8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/57dc51f6a54a252e0530840d60a0b0077857fdf8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/57dc51f6a54a252e0530840d60a0b0077857fdf8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Choć Gala zmarła w Port Lligat, jej ciało potajemnie przewieziono do Púbol i pochowano w zamkowej krypcie."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">FOTOGRAFIA JUAN REIG/ADOBE STOCK</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Niszczycielski żywioł</h2><p>Coraz bardziej schorowany, zrozpaczony po odejściu ukochanej, mieszkał tam przez dwa lata, do 1984 roku, kiedy pożar strawił sypialnię, w której spał. Całkowicie spalony pokój został później odrestaurowany i cieszy się dużym zainteresowaniem turystów. Dalí cały majątek zostawił państwu hiszpańskiemu. To dlatego wszystkie miejsca z nim związane można zwiedzać podczas wycieczki szlakiem Dalego. Równina Empordà, malowniczy historyczny region w północno-wschodniej Katalonii u stóp Pirenejów, tuż przy granicy z Francją, z pewnością zasługuje na odwiedziny. Ale czy byłby chętnie odwiedzany, gdyby nie mieszkał tam najsłynniejszy surrealista świata, który stworzył koncepcję El Triangle Dalinià i o którym mówił: „W tym uprzywilejowanym miejscu rzeczywistość i wzniosłość niemal się stykają. Mój mistyczny raj zaczyna się na równinach Empordà, jest otoczony wzgórzami pasma Albera i osiąga pełnię w zatoce Cadaqués. Ta ziemia jest moją wieczną inspiracją”. Tę ziemię trzeba odwiedzić.</p><p>Tekst KATARZYNA PIĄTKOWSKA</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 522; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/befb8124b425b2d8a6e09163e887946a218ad851.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="320"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/befb8124b425b2d8a6e09163e887946a218ad851.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="320"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/befb8124b425b2d8a6e09163e887946a218ad851.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="522"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/befb8124b425b2d8a6e09163e887946a218ad851.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="522"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/befb8124b425b2d8a6e09163e887946a218ad851.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="522"
                        alt="W 1973 roku Salvador Dalí namalował obraz przedstawiający zamek w Púbol."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">GETTY IMAGES</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/shazza-znow-na-scenie-od-kilku-lat-mierzy-sie-z-nowotworem/</id>
    <title><![CDATA[Shazza znów na scenie! Od kilku lat mierzy się z nowotworem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Shazza znów stanęła przed publicznością. Mimo walki z chłoniakiem wokalistka pojawiła się na scenie podczas jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/shazza-znow-na-scenie-od-kilku-lat-mierzy-sie-z-nowotworem/"/>
    <updated>2026-08-16T11:30:24+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/c791b415e93a5a761ae189c86f1028c050bd3f19.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Shazza ponownie pojawiła się przed publicznością. Wokalistka wystąpiła podczas jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie. Jej obecność miała szczególne znaczenie, ponieważ artystka od kilku lat mierzy się z chłoniakiem. Mimo leczenia nie zrezygnowała całkowicie z muzyki i nadal pojawia się na scenie.</p><h2>Shazza wróciła na scenę podczas festiwalu w Mrągowie</h2><p>Shazza od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd polskiej sceny disco polo. Choć obecnie rzadziej można zobaczyć ją podczas występów, jej pojawienie się przed publicznością nadal wzbudza ogromne zainteresowanie. Tak było również podczas jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie.</p><p>W sobotę 15 sierpnia wokalistka pojawiła się na scenie podczas drugiego dnia wydarzenia. Jej obecność była szczególnym momentem dla fanów, ponieważ Shazza należy obecnie do wykonawców zdecydowanie rzadziej występujących publicznie. Tym razem ponownie stanęła jednak przed widzami.</p><p>Powrót Shazzy na scenę miał szczególny wymiar także ze względu na problemy zdrowotne artystki. Wokalistka od kilku lat mierzy się z chłoniakiem, czyli nowotworem układu limfatycznego. Mimo leczenia nie zrezygnowała całkowicie z muzyki. Kiedy pozwala jej na to stan zdrowia, nadal pojawia się na scenie.</p><p>Podczas występu w Mrągowie publiczność zareagowała na pojawienie się wokalistki bardzo entuzjastycznie. Shazza ponownie przypomniała o swojej obecności na polskiej scenie disco polo.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/shazza-wrocila-do-kultowego-hitu-po-31-latach-wystarczy-spojrzec-co-zrobila-przed-wystepem-jeden-szczegol-przyciagal-wzrok/#google_vignette">Shazza wróciła do kultowego hitu po 31 latach. Wystarczy spojrzeć, co zrobiła przed występem. Jeden szczegół przyciągał wzrok</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 931; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/a69f836b8f37b20eeaffd8da4600de37e058ea68.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/a69f836b8f37b20eeaffd8da4600de37e058ea68.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/a69f836b8f37b20eeaffd8da4600de37e058ea68.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="931"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/a69f836b8f37b20eeaffd8da4600de37e058ea68.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="931"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/a69f836b8f37b20eeaffd8da4600de37e058ea68.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="931"
                        alt="Shazza"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Shazza od kilku lat mierzy się z chłoniakiem</h2><p>Życie wokalistki zmieniło się po zdiagnozowaniu u niej chłoniaka. Jak opowiadała sama Shazza, chorobę wykryto przypadkowo podczas badań, a jej problemy zdrowotne sięgają 2019 roku.</p><p>Artystka przez pewien czas nie mówiła publicznie o diagnozie. Zdecydowała się poinformować o niej w 2022 roku. Shazza pozostaje pod opieką lekarzy i korzysta z nowoczesnych metod leczenia.</p><p>Wokalistka podkreślała w rozmowach medialnych, że pomimo trudności stara się patrzeć na życie pozytywnie. Nie chce, aby choroba całkowicie ją definiowała. Z tego powodu, kiedy stan zdrowia jej na to pozwala, wraca również do swojej muzycznej aktywności.</p><p>Występ podczas jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów był kolejnym takim momentem. Shazza wyszła na scenę i wystąpiła przed publicznością zgromadzoną w Mrągowie.</p><h2>W 2026 roku Shazza mówiła o terapii celowanej</h2><p>Shazza nie ukrywa, że pozostaje w trakcie leczenia. W 2026 roku mówiła o terapii celowanej, którą określiła jako bardzo nowoczesną. Jednocześnie stara się zachowywać pozytywne nastawienie i cieszyć się życiem.</p><p>Choroba nie sprawiła, że artystka całkowicie zrezygnowała ze sceny. Jej publiczne występy są obecnie rzadsze, jednak wokalistka wciąż pojawia się przed fanami, gdy pozwala jej na to stan zdrowia.</p><p>Tak stało się również w Mrągowie. Występ Shazzy był dla wielu osób wyjątkowym momentem i przypomniał o największych latach jej kariery oraz piosenkach, które wykonywała przez lata.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/krolowa-disco-ikona-lat-90-o-osobistym-dramacie-shazzy-przez-lata-nie-wiedzial-nikt/">Królowa disco, ikona lat 90. O osobistym dramacie Shazzy przez lata nie wiedział nikt</a></p><h2>Shazza to jedna z ikon polskiego disco polo</h2><p>Największą popularność Shazza zdobywała w latach 90., gdy disco polo przeżywało prawdziwy rozkwit. Wokalistka szybko stała się jedną z najważniejszych postaci tego gatunku. Jej utwory regularnie pojawiały się na koncertach, imprezach i prywatnych uroczystościach.</p><p>Wśród najbardziej znanych piosenek Shazzy znajdują się „Bierz co chcesz”, „Egipskie noce”, „Baiao Bongo”, „Jestem sobą”, „Nieba smak” oraz „Tak bardzo zakochani”. Charakterystyczny wizerunek sceniczny pozwalał jej wyróżniać się na tle innych wykonawców.</p><p>Przez lata Shazza utrzymywała zainteresowanie publiczności również wtedy, gdy w mediach pojawiała się rzadziej niż wcześniej. Jej kolejne występy przywołują wspomnienia osób pamiętających największe hity disco polo z lat 90.</p><p>Podczas jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów Shazza znalazła się w gronie gwiazd drugiego dnia wydarzenia. Ponownie zaprezentowała się przed publicznością i przypomniała o przebojach związanych z jej wieloletnią karierą.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/478759aef9a90bcb74b76d40ce70e8296d9fca17.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/478759aef9a90bcb74b76d40ce70e8296d9fca17.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/478759aef9a90bcb74b76d40ce70e8296d9fca17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/478759aef9a90bcb74b76d40ce70e8296d9fca17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/478759aef9a90bcb74b76d40ce70e8296d9fca17.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Shazza zwróciła uwagę stylizacją w Mrągowie</h2><p>W Mrągowie uwagę przyciągnął nie tylko sam występ wokalistki. Shazza zaprezentowała się również w efektownej stylizacji, nawiązującej do jej wyrazistego scenicznego wizerunku.</p><p>Artystka miała na sobie krótką, skórzaną mini oraz wysokie kozaki sięgające za kolano. Dopełnieniem zestawu była biała kurtka w stylu ramoneski. Połączenie czerni i bieli stworzyło wyrazisty, rockowy look.</p><p>Shazza po raz kolejny pojawiła się więc przed publicznością mimo wymagającego czasu związanego z leczeniem. Wokalistka od kilku lat mierzy się z chłoniakiem, ale nie zrezygnowała całkowicie z działalności muzycznej. W sobotę 15 sierpnia ponownie stanęła na scenie w Mrągowie, podczas drugiego dnia jubileuszowego Festiwalu Weselnych Przebojów.</p><p>Źródło: Świat Gwiazd</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/wybralam-najlepsze-kosmetyki-do-puszacych-sie-wlosow-perfekcyjnie-wygladzaja-i-rozswietlaja-pasma/</id>
    <title><![CDATA[Wybrałam najlepsze kosmetyki do puszących się włosów. Perfekcyjnie wygładzają i rozświetlają pasma]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Zmagacie się z nadmiernym puszeniem i straciłyście nadzieję, że włosy „ujarzmią się” same? Sięgnijcie po te sera i olejki, dzięki którym bez wysiłku uzyskacie piękny efekt tafli.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/wybralam-najlepsze-kosmetyki-do-puszacych-sie-wlosow-perfekcyjnie-wygladzaja-i-rozswietlaja-pasma/"/>
    <updated>2026-08-14T17:52:47+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/bef25d60178b243dd85446ce9fd9cbf9a0475d85.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Puszące się włosy trudno jest ujarzmić. Szczególnie latem (i tuż po nim), gdy są mocno przesuszone i łamliwe. Na szczęście, odpowiednio dobrane kosmetyki potrafią perfekcyjnie wygładzić niesforne pasma, przywrócić im blask, sprężystość i elastyczność. Poznajcie naszych ulubieńców do puszących się włosów.</p><h2>Luare The Elixir Hair Oil</h2><p><strong>The Elixir Hair Oil</strong> wygładza puszące się włosy, nie pozostawiając na nich ciężkiej warstwy. Formuła oparta na 10 olejach, skoncentrowanych ekstraktach i naturalnych zamiennikach silikonów pomaga regenerować suche i zniszczone pasma, przywracając im miękkość, elastyczność i zdrowy blask. Olejek wygładza włosy, ogranicza ich puszenie i zabezpiecza końcówki przed uszkodzeniami.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 585; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81aab51e6c068c9a6228500382b258bfad55d3d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="359"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81aab51e6c068c9a6228500382b258bfad55d3d9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="359"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81aab51e6c068c9a6228500382b258bfad55d3d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="585"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81aab51e6c068c9a6228500382b258bfad55d3d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="585"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81aab51e6c068c9a6228500382b258bfad55d3d9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="585"
                        alt="Luare-The-Hair-Elixir-Oil-olejek-do-wlosow-bez-silikonow-hybrydowy-2"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Luare The Elixir Hair Oil</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Można stosować go zarówno na wilgotne, jak i suche włosy: przed stylizacją, jako jej wykończenie lub po prostu jako element codziennej pielęgnacji. Na uwagę zasługuje również jego piękny, otulający zapach Onda z nutami kremowego drzewa sandałowego, białego piżma i neroli.</p><h2>Kérastase Anti-Frizz Glaze Milk Spray</h2><p><strong>Anti-Frizz Glaze Milk Spray</strong> to lekki, mleczny spray przeznaczony do długich włosów ze skłonnością do puszenia się. Nawilża pasma, ułatwia ich rozczesywanie i sprawia, że stają się bardziej miękkie, elastyczne i podatne na stylizację. Pomaga (jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki) ujarzmić niesforne kosmyki, chroni włosy przed wilgocią oraz wysoką temperaturą, a jednocześnie nie odbiera im naturalnego ruchu. Dzięki temu suszenie i modelowanie stają się łatwiejsze, a włosy zyskują gładkie, jedwabiste wykończenie i więcej blasku.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 895; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e991a3ad2eb92469365ddfbb3af3d548e70efdde.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="549"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e991a3ad2eb92469365ddfbb3af3d548e70efdde.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="549"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e991a3ad2eb92469365ddfbb3af3d548e70efdde.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="895"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e991a3ad2eb92469365ddfbb3af3d548e70efdde.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="895"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e991a3ad2eb92469365ddfbb3af3d548e70efdde.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="895"
                        alt="d5c8570edc134ebb89522acc8864185d"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Anti-Frizz Glaze Milk Spray, Kérastase, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Olejek nawilżający do włosów Dyson Omega</h2><p><strong>Omega</strong>, lekki olejek opatentowany przez markę <strong>Dyson</strong>, łączy intensywne odżywienie z wygładzeniem i nabłyszczeniem włosów. Formuła wykorzystuje mieszankę Dyson Oli7, czyli siedmiu olejków bogatych w kwasy omega oraz kompleks fermentowanych olejów, które pomagają nawilżyć i zregenerować pasma. Kosmetyk ogranicza puszenie i łamliwość, a dodatkowo zapewnia ochronę przed wysoką temperaturą do 230°C. Można nakładać go zarówno na wilgotne włosy przed stylizacją, jak i na suche pasma, by uzyskać spektakularny efekt tafli.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05591d16e2b57c70405793253b9ea69ccd0222ef.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05591d16e2b57c70405793253b9ea69ccd0222ef.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05591d16e2b57c70405793253b9ea69ccd0222ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05591d16e2b57c70405793253b9ea69ccd0222ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05591d16e2b57c70405793253b9ea69ccd0222ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="161094-01"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Olejek nawilżający do włosów Omega, Dyson, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Jego znakiem szczególnym jest świeży, czysty zapach z nutami cytrusów, zielonej herbaty, bergamotki, jaśminu i róży oraz ciepłej bazy z piżmem, cedrem i mchem.</p><h3>Spray wygładzająco-nabłyszczający Garnier Diamond Sleek</h3><p><strong>Diamond Sleek</strong>, drogeryjna perełka z serii Garnier Fructis, to budżetowa propozycja, która jakością dorównuje wysokopółkowym kosmetykom o podobnym działaniu. W mgnieniu oka wygładza włosy, ujarzmia niesforne kosmyki i  dodaje im blasku. Zawiera 8% Keratin Smoothing Complex z olejkiem arganowym – połączenie roślinnej keratyny pozyskiwanej z pszenicy, kukurydzy i soi oraz olejku arganowego, które pomaga wzmocnić i odżywić pasma. Formuła aktywuje się pod wpływem ciepła suszarki, a technologia Waterproof tworzy na włosach ochronną warstwę, która ogranicza wpływ wilgoci i pomaga utrzymać efekt wygładzenia.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1706; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2db84cfe2e957a072bf285418317dcb82971a0.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="1046"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2db84cfe2e957a072bf285418317dcb82971a0.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="1046"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2db84cfe2e957a072bf285418317dcb82971a0.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1706"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2db84cfe2e957a072bf285418317dcb82971a0.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="1706"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/da2db84cfe2e957a072bf285418317dcb82971a0.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1706"
                        alt="3600542656863_Fructis-Diamond-Sleek-Spray-150-2025-PACK_1 (1)"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Spray wygładzająco-nabłyszczający Diamond Sleek, Garnier, 41,99 zł/Rossmann, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Kosmetyk zapewnia także ochronę termiczną do 230°C, a według danych producenta efekt ograniczenia puszenia utrzymuje się aż do 72 godzin</p><h3>Authentic Beauty Concept Indulging Fluid Oil</h3><p><strong>Indulging Fluid Oil</strong> od Authentic Beauty Concept to lekki olejek, który wygładza włosy i pomaga ograniczyć ich puszenie nie obciążając pasm. Sprawdzi się zarówno na wilgotnych włosach przed stylizacją, jak i na suchych jako ostatni krok pielęgnacji. Jego lekka formuła pomaga ujarzmić odstające kosmyki, wygładzić końcówki i nadać włosom jedwabistej miękkości.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d32acf3dfe1706a54a2f198c4fd9c8e2618d6265.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d32acf3dfe1706a54a2f198c4fd9c8e2618d6265.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d32acf3dfe1706a54a2f198c4fd9c8e2618d6265.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d32acf3dfe1706a54a2f198c4fd9c8e2618d6265.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d32acf3dfe1706a54a2f198c4fd9c8e2618d6265.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="4067971162010_0_1766050204266"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Indulging Fluid Oil, Authentic Beauty Concept, 185 zł, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>To dobry wybór dla osób, które chcą uzyskać efekt gładkich, lśniących pasm, ale nie lubią ciężkich, mocno natłuszczających olejków. To zdecydowanie najlżejsza propozycja z naszej listy.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/muzycy-tanca-z-gwiazdami-uderzaja-w-produkcje-zostalismy-zwolnieni-ze-wzgledu-na-wiek/</id>
    <title><![CDATA[Muzycy „Tańca z gwiazdami” uderzają w produkcję. „Zostaliśmy zwolnieni ze względu na wiek”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Muzyk „Tańca z gwiazdami” zabrał głos po decyzji dotyczącej ich pracy w orkiestrze. Jak przekazuje Mariusz Mielczarek, powodem zwolnienia miał być wiek.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/muzycy-tanca-z-gwiazdami-uderzaja-w-produkcje-zostalismy-zwolnieni-ze-wzgledu-na-wiek/"/>
    <updated>2026-08-17T08:38:28+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/874f98ca6917cc694197758346e35d3c54edc56f.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wokół „Tańca z gwiazdami” zrobiło się głośno. Mariusz Mielczarek poinformował o zwolnieniu kilku muzyków, którzy mieli zostać wyeliminowani ze względu na wiek. Muzyk przekazał, kto zakomunikował im decyzję i kto, według jego relacji, miał ją podjąć. Plejada zwróciła się do Polsatu.</p><h2>Muzycy „Tańca z gwiazdami” zwolnieni. Michał Rudaś publikuje apel</h2><div>Mariusz Mielczarek przekazał tę wiadomość w filmiku opublikowanym na Facebooku. Przekazał w nim, że został zwolniony z orkiestry "Tańca z gwiazdami", rzekomo ze względu na wiek. Wraz z nim pracę miało stracić kilku innych muzyków. "Decyzję tę zakomunikował nam nasz kierownik muzyczny, a podjęli ją nowi producenci programu "Taniec z gwiazdami". <strong>Uważamy, że to jest nieuczciwe i chyba trochę niezgodne z prawem — tego nie wiem, ale informuję, że takie praktyki już mają miejsce" </strong>— powiedział w nagraniu. Sprawa ma dotyczyć Mariusza Mielczarka, a także Leszka Szczerby, Tomasza Światczyńskiego, Jacka Kotlarskiego i Sławka Bernego.</div><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/w-tancu-z-gwiazdami-byl-prawdziwa-ikona-nagle-zniknal-i-zalozyl-hodowle-kur-co-dzis-robi-piotr-galinski/#google_vignette">W Tańcu z Gwiazdami był prawdziwą ikoną, nagle zniknął i założył hodowlę kur. Co dziś robi Piotr Galiński?</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/80/ae64526e1fe742f10098eb9b968e5cd300adbbe7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/80/ae64526e1fe742f10098eb9b968e5cd300adbbe7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/80/ae64526e1fe742f10098eb9b968e5cd300adbbe7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/80/ae64526e1fe742f10098eb9b968e5cd300adbbe7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/80/ae64526e1fe742f10098eb9b968e5cd300adbbe7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Taniec z Gwiazdami. 19.04.2026 Warszawa."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Adam Jankowski/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Zostaliśmy zwolnieni”</h2><p>Mariusz Mielczarek przedstawił również informacje dotyczące sposobu zakomunikowania tej decyzji. Z jego relacji wynika, że wiadomość przekazał muzykom kierownik muzyczny, a decyzję podjęli nowi producenci programu „Taniec z gwiazdami”. W opublikowanym materiale odniósł się również do oceny zaistniałej sytuacji. Stwierdził, że muzycy uważają takie działanie za nieuczciwe. Wspomniał też o kwestii zgodności z prawem, zaznaczając jednocześnie, że tego nie wie.</p><div class="facebook-embed"><div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/reel/2229938037843742" data-show-text="true"></div></div><script async="" defer crossorigin="anonymous" src="https://connect.facebook.net/pl_PL/sdk.js#xfbml=1&amp;version=v19.0"></script><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/bylem-kuszony-siedem-razy-marcin-dorocinski-ujawnil-dlaczego-nie-poszedl-do-tanca-z-gwiazdami-ma-zaskakujacy-powod/">„Byłem kuszony siedem razy". Marcin Dorociński ujawnił, dlaczego nie poszedł do "Tańca z Gwiazdami". Ma zaskakujący powód</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/72/2eac447e2b369fb395c8086a6f5abef6f7f57af7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/72/2eac447e2b369fb395c8086a6f5abef6f7f57af7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/72/2eac447e2b369fb395c8086a6f5abef6f7f57af7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/72/2eac447e2b369fb395c8086a6f5abef6f7f57af7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/72/2eac447e2b369fb395c8086a6f5abef6f7f57af7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Taniec z Gwiazdami"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Piętka Mieszko/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Plejada zwróciła się do Polsatu. Nie otrzymała odpowiedzi</h2><p>Serwis Plejada, który nagłośnił tę sprawę, podjął próbę uzyskania komentarza Polsatu. Jednak do momentu publikacji materiału nie otrzymała odpowiedzi.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/maz-malgorzaty-ostrowskiej-odszedl-w-hospicjum-przed-smiercia-mial-jedna-prosbe/</id>
    <title><![CDATA[Mąż Małgorzaty Ostrowskiej odszedł w hospicjum. Przed śmiercią miał jedną prośbę]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Małgorzata Ostrowska pożegnała ukochanego męża. Jacek Gulczyński przed śmiercią trafił do hospicjum. Nawet wtedy miał do żony szczególną prośbę.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/maz-malgorzaty-ostrowskiej-odszedl-w-hospicjum-przed-smiercia-mial-jedna-prosbe/"/>
    <updated>2026-08-16T09:47:58+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c90fe3fc5f7b04ea97f2041b9dfd8c8f7786b8eb.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Małgorzata Ostrowska opowiedziała o ostatnich tygodniach życia swojego męża. Jacek Gulczyński przebywał najpierw w szpitalach, a później w hospicjum. Mimo pogarszającej się sytuacji nie chciał, by żona rezygnowała z koncertów. Wokalistka podjęła jednak własną decyzję i została przy ukochanym.</p><h2>Jacek Gulczyński zmarł 5 grudnia 2025 roku</h2><p>Małgorzata Ostrowska od dekad jest obecna na polskiej scenie muzycznej. Karierę rozpoczęła jeszcze w latach 70., a szeroką popularność zdobyła jako wokalistka zespołu Lombard. Z formacją nagrała między innymi utwory „Szklana pogoda” oraz „Gołębi puch”. Później rozpoczęła działalność solową, wydawała kolejne płyty i regularnie koncertowała.</p><p>Ostatni czas przyniósł jednak artystce bardzo bolesne doświadczenie. <strong>5 grudnia 2025 roku zmarł Jacek Gulczyński</strong>, fotografik i wieloletni mąż Małgorzaty Ostrowskiej. Ostatni okres jego życia był dla wokalistki niezwykle trudny.</p><p>Mąż Małgorzaty Ostrowskiej najpierw przebywał w szpitalach, a następnie znalazł się w hospicjum. Artystka wróciła do tych wydarzeń podczas rozmowy z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie „VIVA! Bez Tabu” na YouTube.</p><p>Ostrowska mówiła o ostatnich tygodniach życia ukochanego oraz o decyzjach dotyczących jej koncertów. Sytuacja stawała się coraz trudniejsza, a wokalistka musiała zdecydować, czy nadal występować, czy zrezygnować z części zawodowych zobowiązań.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/viva-bez-tabu-cenzurowali-jej-piosenki-malgorzata-ostrowska-o-problemach-z-tekstami-i-wizerunkiem-zauwazyla-mnie-i-plunela-na-ziemie/">VIVA! Bez Tabu: Cenzurowali jej piosenki! Małgorzata Ostrowska o problemach z tekstami i wizerunkiem: „Zauważyła mnie i plunęła na ziemię</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/f31a9e841f21ae394e127781462b65d77051041d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/f31a9e841f21ae394e127781462b65d77051041d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/f31a9e841f21ae394e127781462b65d77051041d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/f31a9e841f21ae394e127781462b65d77051041d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/f31a9e841f21ae394e127781462b65d77051041d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Małgorzata Ostrowska Sopot 1999"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Niemiec/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Mąż Małgorzaty Ostrowskiej nie chciał, by odwoływała koncerty</h2><p>Jacek Gulczyński nie chciał, żeby jego żona przerywała pracę. Jak wynika ze wspomnień Małgorzaty Ostrowskiej, właśnie dlatego przez długi czas nie odwoływała swoich koncertów.</p><p>„Był w szpitalach, potem był w hospicjum i już widać było, że nie było wyjścia stamtąd. Ja musiałam odwoływać koncerty, ale bardzo długo nie odwoływałam, bo nie chciał” — wspominała Małgorzata Ostrowska w programie „VIVA! Bez Tabu”.</p><p>Mimo sytuacji, w której się znajdował, Gulczyński sprzeciwiał się także odwołaniu kolejnych występów żony. Artystka ostatecznie zdecydowała jednak, że tym razem nie zastosuje się do jego stanowiska.</p><h2>Małgorzata Ostrowska podjęła decyzję. Wiedziała, że mąż jej potrzebuje</h2><p>W pewnym momencie Małgorzata Ostrowska postanowiła odwołać część zaplanowanych koncertów. Jak sama przyznała, była to jej własna, zdecydowana decyzja. Wiedziała już bowiem, że Jacek Gulczyński potrzebuje jej obecności.</p><p>„I w zasadzie te, które odwołałam, także oprotestował. To była jednak moja uparta decyzja, bo ja już wiedziałam, że mnie potrzebuje” — powiedziała.</p><p>Dla artystki oznaczało to konieczność pogodzenia się z odwołaniem zawodowych zobowiązań. Z jednej strony pozostawały koncerty i praca, z drugiej pobyt męża w hospicjum. Ostrowska zdecydowała się być przy nim.</p><p>W przekazanym materiale nie wskazano nazwy hospicjum ani miejscowości, w której znajdowała się placówka. Wiadomo jedynie, że Jacek Gulczyński wcześniej przebywał w szpitalach, a później trafił do hospicjum.</p><h2>Po śmierci męża Małgorzata Ostrowska wróciła na scenę</h2><p>Po śmierci Jacka Gulczyńskiego wokalistka wróciła do pracy. Scena, która od lat stanowi ważną część jej życia, nabrała dla niej w tym okresie dodatkowego znaczenia.</p><p>Małgorzata Ostrowska mówiła o tym w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc. Wyjaśniła, że występy wymagają od niej mobilizacji.</p><p>„Ja myślę, że scena jest doskonałym antidotum na takie bardzo złe sytuacje w życiu, dlatego że ja się muszę zmobilizować” — powiedziała.</p><p>Koncertowanie wymaga od wokalistki skupienia, przygotowania i energii. Powrót do zawodowej aktywności nastąpił więc już po stracie wieloletniego męża. Artystka nadal występuje i spotyka się z publicznością.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/53/2a2f19dffb421c9ff998d07fc2f61897acb986e6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/53/2a2f19dffb421c9ff998d07fc2f61897acb986e6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/53/2a2f19dffb421c9ff998d07fc2f61897acb986e6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/53/2a2f19dffb421c9ff998d07fc2f61897acb986e6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/53/2a2f19dffb421c9ff998d07fc2f61897acb986e6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Małgorzata Ostrowska, 18.08.2025 Sopot."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Małgorzata Ostrowska od dekad związana jest ze sceną</h2><p>Muzyka towarzyszy Małgorzacie Ostrowskiej od wielu lat. Karierę rozpoczęła w latach 70., natomiast szeroką popularność przyniosły jej występy w Lombardzie. Charakterystyczny głos i sceniczna osobowość sprawiły, że zdobyła grono wiernych fanów.</p><p>Po okresie działalności w zespole rozpoczęła karierę solową. Przez kolejne dekady pozostawała aktywna zawodowo, nagrywała płyty oraz koncertowała. Po śmierci Jacka Gulczyńskiego również zdecydowała się powrócić przed publiczność.</p><p>Jej opowieść w „VIVA! Bez Tabu” odsłoniła szczegóły ostatnich tygodni życia męża. <strong>Jacek Gulczyński nie chciał, aby Małgorzata Ostrowska rezygnowała z koncertów</strong>, nawet kiedy przebywał już w hospicjum. Ona ostatecznie postanowiła odwołać część występów, ponieważ wiedziała, że mąż jej potrzebuje. Po jego śmierci ponownie stanęła na scenie, którą sama określiła jako „doskonałe antidotum” na bardzo złe sytuacje w życiu.</p><p>Źródło: Świat Gwiazd</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/zakochani-cielecka-i-gelner-na-nowym-zdjeciu-zachwycaja-roznica-wieku-nie-jest-dla-nich-problemem/</id>
    <title><![CDATA[Zakochani Cielecka i Gelner na nowym zdjęciu zachwycają. Różnica wieku nie jest dla nich problemem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Magdalena Cielecka zaskoczyła wspólnym zdjęciem z Bartoszem Gelnerem. Rzadki kadr pary szybko wywołał reakcje internautów.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/zakochani-cielecka-i-gelner-na-nowym-zdjeciu-zachwycaja-roznica-wieku-nie-jest-dla-nich-problemem/"/>
    <updated>2026-08-16T09:08:47+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/37/9e0b7135a203eec0afd6c567e7e3fc060d91d48b.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Magdalena Cielecka zrobiła wyjątek i opublikowała wspólną fotografię z Bartoszem Gelnerem. Para, która chroni swoją prywatność i rzadko pokazuje się razem w mediach społecznościowych, zapozowała na planie jednej z produkcji. Aktorka przekazała, że prace dobiegły końca i czas na wakacje. Internauci natychmiast zareagowali.</p><h2>Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner na wspólnym zdjęciu</h2><p>Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner od lat wzbudzają zainteresowanie swoim związkiem, jednak oboje bardzo chronią swoją prywatność. Aktorka nie należy do gwiazd, które regularnie publikują w mediach społecznościowych fotografie z ukochanym. Tym razem zrobiła jednak wyjątek i pokazała wspólne zdjęcie z partnerem.</p><p>Najnowsza fotografia zwróciła uwagę właśnie dlatego, że Magdalena Cielecka raczej oszczędnie dzieli się szczegółami swojego życia uczuciowego. Tym razem zdecydowała się pokazać zdjęcie z Bartoszem Gelnerem wykonane podczas pracy.</p><p><strong>Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner</strong> pojawili się razem na fotografii z planu jednej z produkcji. Aktorzy pozują oparci o samochód. Publikacji towarzyszyła także wiadomość aktorki dotycząca zakończenia pracy i kolejnych planów.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/magdalena-cielecka-i-bartosz-gelner-po-raz-pierwszy-razem-przed-kamera-moze-juz-nie-bedzie-idiotycznych-pytan/">Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner po raz pierwszy razem przed kamerą. „Może już nie będzie idiotycznych pytań”</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcf26f4519_29151881"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcEQ6t8Nr6i/?utm_source=ig_embed&amp;ig_rid=AizDtnwXmO76o9EsfMbaRrm" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Cielecka i Gelner pozowali na planie jednej z produkcji</h2><p>Źródło nie wskazuje miasta, kraju ani dokładnego miejsca wykonania fotografii. Wiadomo jedynie, że Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner pozowali <strong>na planie jednej z produkcji</strong>. To właśnie stamtąd pochodzi opublikowane przez aktorkę zdjęcie.</p><p>Wspólna fotografia jest szczególną publikacją ze względu na podejście pary do pokazywania prywatności. Oboje pojawiają się zawodowo w przestrzeni publicznej, jednak zdecydowanie rzadziej pozwalają zaglądać do swojego życia poza kamerami.</p><p>Tym razem Cielecka uchyliła rąbka tajemnicy i pokazała siebie oraz partnera w zawodowych okolicznościach. Na zdjęciu oboje są oparci o samochód. Wraz z fotografią pojawiła się krótka wiadomość, z której wynika, że ich praca została już zakończona.</p><h2>„Wszystkie prace zakończone”. Magdalena Cielecka zapowiedziała wakacje</h2><p>Magdalena Cielecka nie ograniczyła się do opublikowania wspólnej fotografii. Aktorka poinformowała również, co czeka ją po zakończeniu pracy.</p><blockquote><p><strong>„Wszystkie prace zakończone. Jedziemy na wakacje!”</strong></p></blockquote><p>— czytamy.</p><p>Tym samym aktorka przekazała, że po zakończeniu prac przyszedł czas na wakacje. Wpis szybko spotkał się z reakcją internautów, którzy zaczęli życzyć parze udanego wypoczynku.</p><p>Wśród komentarzy znalazły się zarówno krótkie życzenia, jak i bardziej rozbudowane wpisy. Internauci odnosili się przede wszystkim do zapowiedzianego przez aktorkę odpoczynku. Jedno określenie szczególnie wyróżniało się wśród reakcji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/94c0bc6ba6c1176ce25fad0182072a96c743e03d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/94c0bc6ba6c1176ce25fad0182072a96c743e03d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/94c0bc6ba6c1176ce25fad0182072a96c743e03d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/94c0bc6ba6c1176ce25fad0182072a96c743e03d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/70/94c0bc6ba6c1176ce25fad0182072a96c743e03d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Bartosz Gelner, Magdalena Cielecka"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Radosław NAWROCKI / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Bonnie and Clyde”. Internauci komentują zdjęcie Cieleckiej i Gelnera</h2><p>Fotografia Magdaleny Cieleckiej i Bartosza Gelnera wywołała lawinę komentarzy. Jeden z internautów skomentował wspólne zdjęcie pary słowami:</p><blockquote><p><strong>„Bonnie and Clyde. Uściski dla was, pięknych wakacji”</strong></p></blockquote><p>Nie zabrakło także kolejnych życzeń. „Cudowni! Należy wam się ten odpoczynek” — napisano pod fotografią. Inni życzyli aktorom wspaniałych wakacji, pięknych chwil, słońca oraz powodów do uśmiechu.</p><p>„Udanego odpoczynku!” — brzmiał kolejny komentarz. Pojawiły się również życzenia wspaniałych wakacji oraz wpis: „W takim towarzystwie to i na koniec świata”.</p><p><strong>Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner</strong> tym razem pojawili się więc razem nie tylko za sprawą zawodowych wystąpień w przestrzeni publicznej. Aktorka zdecydowała się pokazać wspólną fotografię z planu jednej z produkcji, a przy okazji poinformowała o zakończeniu prac i wyjeździe na wakacje.</p><p>Zdjęcie zwróciło uwagę ze względu na to, że para konsekwentnie chroni prywatność, a Cielecka rzadko publikuje fotografie z ukochanym w mediach społecznościowych. Tym razem zrobiła wyjątek. Wpis spotkał się z licznymi reakcjami, a internauci skupili się przede wszystkim na życzeniach udanego odpoczynku. Wśród komentarzy znalazło się również określenie, które przyciąga uwagę: „Bonnie and Clyde”.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/choc-nie-miala-40-lat-mowili-na-nia-babcia-kilka-lat-po-programie-big-brother-zginela-w-tajemniczych-okolicznosciach-sprawy-do-dzis-nie-wyjasniono/</id>
    <title><![CDATA[Choć nie miała 40 lat, mówili na nią babcia. Kilka lat po programie „Big Brother” zginęła w tajemniczych okolicznościach. Sprawy do dziś nie wyjaśniono]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Big Brother” był telewizyjnym hitem, ale losy części jego uczestników zakończyły się tragicznie. Anna Baranowska miała paść ofiarą napaści i pobicia. Zmarła w Lublinie, a oficjalnej przyczyny jej śmierci nigdy nie ujawniono. Nie żyje także Janusz Dzięcioł.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/choc-nie-miala-40-lat-mowili-na-nia-babcia-kilka-lat-po-programie-big-brother-zginela-w-tajemniczych-okolicznosciach-sprawy-do-dzis-nie-wyjasniono/"/>
    <updated>2026-08-14T22:48:53+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Pierwsza edycja „Big Brothera” przyciągnęła przed telewizory miliony widzów, ale losy części jej uczestników zakończyły się tragicznie. Anna Baranowska zmarła w Lublinie po tym, jak kilka dni wcześniej miała paść ofiarą napaści i pobicia. Oficjalnej przyczyny jej śmierci nigdy nie ujawniono.</p><h2>Śmierć uczestników „Big Brothera”. Anna Baranowska i Janusz Dzięcioł nie żyją</h2><p>Polski „Big Brother” zadebiutował na antenie TVN <strong>4 marca 2001 roku</strong>. Program prowadzili Martyna Wojciechowska i nieżyjący już Grzegorz Miecugow. Reality-show od początku cieszyło się ogromnym zainteresowaniem widzów. Średnia oglądalność debiutu wynosiła <strong>4,2 mln widzów</strong>, a finał pierwszej edycji śledziło aż <strong>10 mln widzów</strong>.</p><p>Do pierwszej edycji programu zgłosiło się aż <strong>10 tysięcy osób</strong>. Ostatecznie wybrano <strong>15. śmiałków</strong>, którzy zamieszkali razem i stali się bohaterami jednego z najgłośniejszych telewizyjnych widowisk tamtego okresu. Na początku do wygrania było aż <strong>500 tysięcy złotych</strong>.</p><p>Z pierwszej edycji „Big Brothera” nie żyje już dwójka uczestników. To Anna Baranowska i Janusz Dzięcioł. W przypadku Baranowskiej źródło opisuje dramatyczne okoliczności poprzedzające jej śmierć. Jej historia wiązała się z informacją o napaści i pobiciu, jednak oficjalna przyczyna zgonu nie została podana do publicznej wiadomości.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/gwiazda-big-brothera-w-poruszajacym-wyznaniu-to-dlatego-zrezygnowala-z-macierzynstwa-miala-powazne-obawy/#google_vignette">Gwiazda „Big Brothera” w poruszającym wyznaniu. To dlatego zrezygnowała z macierzyństwa. Miała poważne obawy</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8faa47784a94ad445b6165da3747b2c8b7a8a56e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Anna Baranowska"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Anna Baranowska miała paść ofiarą napaści i pobicia</h2><p>Anna Baranowska zapisała się w historii programu jako uczestniczka pierwszej edycji „Big Brothera”. Miała <strong>czterdzieści siedem lat</strong>. Jej pobyt w reality-show nie trwał długo. Opuściła program jako pierwsza, po zaledwie <strong>piętnastu dniach</strong>.</p><p>Jej życie zakończyło się tragicznie w <strong>październiku 2007 roku</strong>. Jak podano w materiale źródłowym, kilka dni wcześniej Anna Baranowska miała paść ofiarą napaści i pobicia. To właśnie ta informacja sprawiła, że okoliczności jej śmierci do dziś brzmią wyjątkowo dramatycznie.</p><p>Źródło podkreśla jednak, że nie została ujawniona oficjalna przyczyna zgonu. Wśród pojawiających się spekulacji znajdowała się także hipoteza zatrucia alkoholem. Nie została jednak przedstawiona jako oficjalne wyjaśnienie śmierci uczestniczki „Big Brothera”.</p><h2>Zmarła w Lublinie. Oficjalnej przyczyny śmierci nie podano</h2><p>Anna Baranowska zmarła w Lublinie, w mieszkaniu swojego partnera, znanego artysty Grzegorza B. To właśnie on odkrył jej ciało.</p><p>Materiał źródłowy wyraźnie zaznacza, że kilka dni przed śmiercią Baranowska miała zostać zaatakowana i pobita. Jednocześnie pojawiała się również hipoteza zatrucia alkoholem. Żadna z tych informacji nie została jednak wskazana jako oficjalnie potwierdzona przyczyna śmierci.</p><p>Oficjalnej przyczyny zgonu nigdy nie podano do wiadomości publicznej. To jeden z najważniejszych faktów dotyczących tej historii i zarazem element, który sprawia, że tragiczna śmierć uczestniczki „Big Brothera” pozostaje opisana bez ostatecznego publicznego wyjaśnienia jej przyczyny.</p><p>Anna Baranowska osierociła córkę, Olgę.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/jak-wyglada-manuela-z-big-brothera-czym-sie-zajmuje-wywiad-z-manuela-michalak-117805-r1/">Manuela Michalak kończy 52 lata. Tego o jej życiu po "Big Brotherze" nikt się nie spodziewał</a></p><h2>Pierwsza edycja „Big Brothera” przyciągnęła miliony widzów</h2><p>Pierwsza polska edycja „Big Brothera” była początkiem programu, który doczekał się <strong>7. edycji</strong>. Pierwsze trzy emitował TVN, a kolejne TV4 i TVN7. Program nagrywany był w luksusowej willi w Gołkowie pod Warszawą, która – jak podaje źródło – dzisiaj jest ruderą.</p><p>Wśród uczestników programu byli ludzie, którzy później pojawiali się w mediach i polityce. W źródle wymienieni zostali Klaudiusz Sevković, Piotr „Gulczas” Gulczyński, Manuela Michalak i Małgorzata Maier, którzy pojawiali się w programach TVN. Piotr Lato wystąpił w „Idolu”, a Monika Sewioło pojawiła się w „Playboyu”.</p><p>Sebastian Florek został posłem SLD, natomiast Janusz Dzięcioł reprezentował w Sejmie PO. Wszyscy uczestnicy pojawili się także w filmie „Gulczas, a jak myślisz” w reżyserii Jerzego Gruzy.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 452; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7eb7be33d14291df8f0e56c75b5804b59babf2a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="277"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7eb7be33d14291df8f0e56c75b5804b59babf2a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="277"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7eb7be33d14291df8f0e56c75b5804b59babf2a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="452"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7eb7be33d14291df8f0e56c75b5804b59babf2a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="452"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7eb7be33d14291df8f0e56c75b5804b59babf2a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="452"
                        alt="2079bu"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">scena z: Anna Baranowska, Janusz Dziêcio³, Ma³gorzata Maier<br />SK: mecz Reprezentacji Artystów Polskich z dru¿yn¹ Big Brother, Polska 2001<br />fot. Proñczyk/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Co stało się z uczestnikami pierwszego „Big Brothera”?</h2><p>Po latach od premiery programu wspomnienia o pierwszej edycji mają także tragiczny wymiar. Anna Baranowska i Janusz Dzięcioł już nie żyją. W przypadku Baranowskiej materiał źródłowy opisuje dramatyczne wydarzenia poprzedzające jej śmierć: kilka dni wcześniej miała paść ofiarą napaści i pobicia.</p><p>Zmarła w Lublinie, w mieszkaniu swojego partnera Grzegorza B., który znalazł jej ciało. Choć pojawiała się również hipoteza zatrucia alkoholem, oficjalnej przyczyny jej zgonu nigdy nie podano do wiadomości publicznej.</p><p>Śmierć uczestników „Big Brothera” jest dziś jednym z tragicznych rozdziałów historii programu, którego pierwsza odsłona zgromadziła przed telewizorami miliony widzów. W przypadku Anny Baranowskiej dostępne w źródle informacje kończą się na opisie napaści, pobicia, pojawiających się spekulacji oraz fakcie, że oficjalna przyczyna jej śmierci nie została publicznie ujawniona.</p><p>Źródło: o2</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/tysiace-fanow-pozegnaly-bonnie-tyler-gdy-ruszyl-kondukt-stalo-sie-cos-niezwyklego/</id>
    <title><![CDATA[Tysiące fanów pożegnały Bonnie Tyler. Gdy ruszył kondukt, stało się coś niezwykłego]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Tysiące fanów pożegnały Bonnie Tyler na ulicach Mumbles. Gdy ruszył kondukt, rozbrzmiał „Total Eclipse of the Heart”, a żałobnicy rzucali kwiaty na karawan.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/tysiace-fanow-pozegnaly-bonnie-tyler-gdy-ruszyl-kondukt-stalo-sie-cos-niezwyklego/"/>
    <updated>2026-08-16T07:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tysiące fanów wyszły na ulice Mumbles, aby pożegnać Bonnie Tyler. Gdy kondukt z trumną artystki ruszył przez zatłoczoną ulicę, rozbrzmiał jej największy przebój „Total Eclipse of the Heart”. Płaczący żałobnicy bili brawo i rzucali kwiaty na karawan, a trumnę wokalistki przykrywała walijska flaga.</p><h2>Pożegnanie Bonnie Tyler. Tysiące fanów wyszły na ulice Mumbles</h2><p>Bonnie Tyler zmarła „niespodziewanie” 8 lipca w wieku 75 lat. Artystka odeszła w szpitalu w Portugalii. Po jej śmierci napłynęły liczne wspomnienia i wyrazy uznania od przyjaciół oraz innych gwiazd. Wśród wymienionych osób znaleźli się Catherine Zeta-Jones, Bryan Adams i Rod Stewart.</p><p>Pożegnanie Bonnie Tyler zgromadziło tłumy w Mumbles. Właśnie tam wokalistkę po raz ostatni odprowadzono do jej domu. Tysiące poruszonych fanów pojawiły się na ulicach, aby oddać jej hołd i obserwować przejazd konduktu z trumną.</p><p>Choć kariera zaprowadziła Bonnie Tyler w najróżniejsze zakątki świata, mieszkańcy nadmorskiej dzielnicy Mumbles podkreślali, że artystka „nigdy nie zapomniała, skąd pochodzi”. To właśnie przez miejsce, które nazywała swoim domem, przejechał kondukt.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/195f5be61b098a07f64ee3b137208c0598781960.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/195f5be61b098a07f64ee3b137208c0598781960.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/195f5be61b098a07f64ee3b137208c0598781960.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/195f5be61b098a07f64ee3b137208c0598781960.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/195f5be61b098a07f64ee3b137208c0598781960.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Temporary"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fans of singer Bonnie Tyler line the streets as her coffin is transported in a hearse back to her former home ahead of her funeral, in Mumbles, Wales, Saturday, Aug. 15, 2026. (AP Photo/Alastair Grant)</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Total Eclipse of the Heart” rozbrzmiał podczas pożegnania Bonnie Tyler</h2><p>Szczególny moment nastąpił, gdy kondukt ruszył przez zatłoczoną ulicę. Wtedy rozbrzmiał największy przebój Bonnie Tyler — „Total Eclipse of the Heart”. Płaczący fani żegnali wokalistkę brawami.</p><p>Uwagę zwracała również sama trumna artystki. Została przykryta walijską flagą. Towarzyszyło jej oprawione zdjęcie wokalistki, której prawdziwe nazwisko brzmiało Gaynor Sullivan.</p><p>Tłumy zgromadzone na ulicach nie ograniczyły się jednak do obserwowania przejazdu konduktu. Fani wykonali jeszcze jeden gest, który stał się częścią pożegnania Bonnie Tyler.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/98/bf065130a82189476c0765f70a60051ac8eeaf41.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Bonnie Tyler"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Fani rzucali kwiaty na karawan Bonnie Tyler</h2><p>Gdy karawan przejeżdżał ulicą Newton Road, żałobnicy zaczęli rzucać na niego kwiaty. Jednocześnie tysiące fanów podążały za trumną, idąc za konduktem aż do końca ulicy.</p><p>W ten sposób wokalistkę żegnało miejsce, które przez lata nazywała swoim domem. Przejazdowi towarzyszyły więc zarówno dźwięki „Total Eclipse of the Heart”, jak i brawa oraz kwiaty rzucane przez żałobników. Trumna przykryta walijską flagą przejeżdżała wśród tłumów zgromadzonych na ulicach Mumbles.</p><p>Pożegnanie Bonnie Tyler nie kończy się jednak na przejeździe konduktu przez Mumbles. Zapowiedziano również uroczystość upamiętniającą życie wokalistki.</p><h2>Ostatnia podróż Bonnie Tyler. Uroczystość w Swansea Minster</h2><p>Uroczystość upamiętniająca życie Bonnie Tyler, w której mają wziąć udział jej rodzina oraz przyjaciele, odbędzie się w poniedziałek w Swansea Minster.</p><p>Następnie wokalistka wyruszy w swoją ostatnią podróż przez rodzinną miejscowość Skewen, położoną niedaleko Neath. To kolejny wskazany w źródle etap pożegnania artystki.</p><p>Śmierć Bonnie Tyler spotkała się również z reakcjami osób związanych ze światem muzyki i filmu. Po odejściu wokalistki napłynęły wyrazy uznania oraz wspomnienia między innymi od Catherine Zety-Jones, Bryana Adamsa i Roda Stewarta.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0f18fb4de0d953acc3c437885240f0d7dbc477d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0f18fb4de0d953acc3c437885240f0d7dbc477d8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0f18fb4de0d953acc3c437885240f0d7dbc477d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0f18fb4de0d953acc3c437885240f0d7dbc477d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/0f18fb4de0d953acc3c437885240f0d7dbc477d8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Temporary"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">A hearse carrying the coffin of the late singer Bonnie Tyler is driven through her home town of Mumbles, southwest Wales, on August 15, 2026. Welsh singer Bonnie Tyler, best known for her powerful, haunting love song &#8222;Total Eclipse of the Heart&#8221; died in Portugal on July 8, 2026, aged 75. (Photo by JUSTIN TALLIS / AFP)</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Bonnie Tyler zasłynęła dzięki wielkim hitom</h2><p>Bonnie Tyler zasłynęła przede wszystkim dzięki wielkim hitom z lat 80. Wśród najbardziej znanych utworów wokalistki znalazły się „Total Eclipse of the Heart” oraz „Holding Out for a Hero”. Pierwszy z nich towarzyszył fanom również podczas pożegnania artystki w Mumbles.</p><p>W swojej karierze Bonnie Tyler była trzykrotnie nominowana do nagrody Grammy. W 2013 r. reprezentowała Wielką Brytanię podczas Konkursu Piosenki Eurowizji.</p><p>W 2023 r. została odznaczona przez królową Elżbietę II Orderem Imperium Brytyjskiego (MBE) za zasługi dla muzyki.</p><p>Tysiące osób zgromadzonych na ulicach Mumbles pożegnały artystkę brawami i kwiatami. Podczas przejazdu konduktu rozbrzmiewał „Total Eclipse of the Heart”, a trumna Bonnie Tyler była przykryta walijską flagą. Fani podążali za nią aż do końca Newton Road.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/julia-wieniawa-zaspiewala-z-andrea-bocellim-w-sieci-zawrzalo-po-tym-wystepie/</id>
    <title><![CDATA[Julia Wieniawa zaśpiewała z Andreą Bocellim. W sieci zawrzało po tym występie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Julia Wieniawa wystąpiła u boku Andrei Bocellego w Gdańsku. Wspólnie wykonali „Canto della terra”. Nagranie szybko trafiło do sieci i wywołało skrajne reakcje internautów.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/julia-wieniawa-zaspiewala-z-andrea-bocellim-w-sieci-zawrzalo-po-tym-wystepie/"/>
    <updated>2026-08-15T21:01:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/66/a41a3adb8bb927dd5fafe94521128120a58e9c42.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Julia Wieniawa pojawiła się 14 sierpnia 2026 roku na scenie Polsat Plus Areny Gdańsk podczas koncertu Andrei Bocellego. Artyści wspólnie wykonali „Canto della terra”, a nagrania z występu szybko trafiły do internetu. Reakcje internautów okazały się skrajne — obok zachwytów pojawiła się fala krytyki.</p><h2>Julia Wieniawa i Andrea Bocelli razem na scenie w Gdańsku</h2><p>To był występ, który szybko wywołał reakcje w internecie. Julia Wieniawa pojawiła się 14 sierpnia 2026 roku na scenie Polsat Plus Areny Gdańsk podczas koncertu Andrei Bocellego. Polska artystka wystąpiła tym samym u boku jednej z największych gwiazd światowej muzyki.</p><p>Julia Wieniawa i Andrea Bocelli zaprezentowali się przed publicznością wspólnie. Informacja o tym występie wzbudziła ogromne emocje, a nagrania dokumentujące wydarzenie błyskawicznie zaczęły krążyć w internecie. Internauci ruszyli z komentarzami, których stale przybywało.</p><p>Występ zwrócił uwagę również ze względu na dotychczasową działalność Wieniawy. Artystka nie ogranicza swojej kariery do jednej dziedziny show-biznesu. Jest znana jako aktorka, wokalistka i influencerka, ma także doświadczenie jako jurorka popularnego programu.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/tym-razem-nie-sanah-to-z-nia-andrea-bocelli-wystapi-na-koncertach-w-polsce-to-dla-mnie-wielki-zaszczyt/#google_vignette">Tym razem nie Sanah. To z nią Andrea Bocelli wystąpi na koncertach w Polsce. "To dla mnie wielki zaszczyt"</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/48/c3c298f0ba452bb3d23072adbb87a63da43ec3b4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/48/c3c298f0ba452bb3d23072adbb87a63da43ec3b4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/48/c3c298f0ba452bb3d23072adbb87a63da43ec3b4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/48/c3c298f0ba452bb3d23072adbb87a63da43ec3b4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/48/c3c298f0ba452bb3d23072adbb87a63da43ec3b4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Wieniawa"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Marcin Kempski/I LIKE PHOTO</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Julia Wieniawa zaśpiewała „Canto della terra” z Bocellim</h2><p>Podczas koncertu w Polsat Plus Arenie Gdańsk Julia Wieniawa i Andrea Bocelli wspólnie wykonali utwór „Canto della terra”. To właśnie nagrania z tego momentu szybko obiegły internet i stały się przedmiotem komentarzy.</p><p>Dla Wieniawy był to kolejny występ związany z rozwijaną przez nią działalnością muzyczną. Choć szeroka publiczność poznała ją przede wszystkim jako aktorkę, z czasem zaczęła coraz mocniej angażować się także w muzykę.</p><p>Na swoim koncie ma kolejne single oraz album. Regularnie wydaje nowe utwory i pracuje nad kolejnymi projektami. Jej działalność artystyczna pokazuje, że chce być postrzegana jako osoba wszechstronna. Występ u boku Andrei Bocellego stał się kolejnym wydarzeniem na jej muzycznej drodze.</p><h2>Występ Julii Wieniawy wywołał skrajne reakcje internautów</h2><p>Nagrania ze wspólnego wykonania „Canto della terra” nie pozostały bez reakcji. Po ich pojawieniu się w internecie użytkownicy zaczęli publikować komentarze dotyczące tego, co wydarzyło się na scenie Polsat Plus Areny Gdańsk.</p><p>Reakcje okazały się skrajne. Z jednej strony pojawiły się słowa zachwytu, z drugiej natomiast fala krytyki. Występ Julii Wieniawy z Andreą Bocellim wywołał więc wśród komentujących bardzo różne odczucia.</p><p>To właśnie internetowe reakcje sprawiły, że o występie zrobiło się szczególnie głośno. Materiał z wydarzenia zaczął krążyć w sieci, a liczba komentarzy rosła. Wieniawa znalazła się tym samym w centrum zainteresowania internautów po swoim występie z artystą światowej sławy.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 388; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/38/3652c1a7804095219459255a33e416346d1940aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="238"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/38/3652c1a7804095219459255a33e416346d1940aa.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="238"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/38/3652c1a7804095219459255a33e416346d1940aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="388"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/38/3652c1a7804095219459255a33e416346d1940aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="388"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/38/3652c1a7804095219459255a33e416346d1940aa.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="388"
                        alt="Andrea Bocelli, Oscary 2024"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. FREDERIC J. BROWN/AFP/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Julia Wieniawa rozwija karierę na wielu płaszczyznach</h2><p>Występ z Andreą Bocellim wpisuje się w wielokierunkową działalność Julii Wieniawy. Artystka należy do grona najbardziej rozpoznawalnych młodych gwiazd polskiego show-biznesu. Choć szerokiej publiczności dała się poznać przede wszystkim dzięki aktorstwu, jej aktywność od dawna nie ogranicza się tylko do tej dziedziny.</p><p>Wieniawa rozwija karierę muzyczną, ale jest również jedną z najbardziej aktywnych polskich influencerek. Jej profile w mediach społecznościowych obserwują rzesze fanów zainteresowanych zarówno jej życiem zawodowym, jak i prywatnym.</p><p>Artystka pokazuje w mediach społecznościowych między innymi kulisy swojej pracy, podróży, sesji zdjęciowych oraz przygotowań do kolejnych projektów. Pojawia się również w kampaniach reklamowych.</p><p>Inną częścią jej zawodowej działalności była rola jurorki w „Mam talent”. Dzięki temu Wieniawa mogła zaprezentować się publiczności z kolejnej strony. Jej kariera od lat rozwija się więc równolegle w kilku kierunkach.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/to-ona-zasiadzie-obok-iwony-pavlovic-w-jury-tanca-z-gwiazdami-niedawno-pozegnala-sie-z-innym-show/">To ona zasiądzie obok Iwony Pavlović w jury "Tańca z Gwiazdami"? Niedawno pożegnała się z innym show</a></p><h2>Muzyka jest ważnym elementem kariery Julii Wieniawy</h2><p>Jednym z tych kierunków pozostaje muzyka. Julia Wieniawa regularnie wydaje nowe utwory, ma na koncie single oraz album i pracuje nad kolejnymi projektami. Możliwość pojawienia się na scenie podczas koncertu Andrei Bocellego wzbudziła więc ogromne emocje.</p><p>14 sierpnia 2026 roku uwaga skupiła się na Polsat Plus Arenie Gdańsk. To właśnie tam Wieniawa pojawiła się u boku światowej sławy artysty i wspólnie z nim wykonała „Canto della terra”.</p><p>Nagrania z tego momentu błyskawicznie obiegły internet. Wraz z nimi pojawiły się liczne komentarze. Część internautów reagowała zachwytem, inni nie szczędzili krytyki. Wspólny występ Julii Wieniawy i Andrei Bocellego wywołał tym samym skrajne reakcje i stał się szeroko komentowanym wydarzeniem.</p><p>Źródło: Świat Gwiazd</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/stracila-glowe-dla-amanta-prl-u-milosc-do-gogolewskiego-omal-jej-nie-zniszczyla/</id>
    <title><![CDATA[Straciła głowę dla amanta PRL-u. Miłość do Gogolewskiego omal jej nie zniszczyła]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Joanna Rawik i Ignacy Gogolewski – piosenkarka i amant polskich scen. Ich związek budził zachwyt i plotki, ale i kosztował utratę równowagi. Namiętność, piękne uniesienia, dramatyczne upadki – oto historia miłości, która niewiele im wybaczyła.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/stracila-glowe-dla-amanta-prl-u-milosc-do-gogolewskiego-omal-jej-nie-zniszczyla/"/>
    <updated>2026-08-15T19:51:19+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80a74160977fe35e0ba8c47afc469292158c7a33.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p data-start="749" data-end="1128">Choć z pozoru tworzyli parę idealną – dwie gwiazdy, dwie dusze artystyczne, które spotkały się w blasku reflektorów – to za kulisami ich uczucie przybrało dramatyczny obrót. Joanna Rawik, zakochana bez pamięci w Ignacym Gogolewskim, przez lata przeżywała głębokie emocjonalne rozdarcie. Ich relacja była pełna skrajności – od nieprzyzwoitej bliskości do równie intensywnego bólu.</p><h2 data-start="1130" data-end="1200"><strong data-start="1133" data-end="1200">Joanna Rawik i Ignacy Gogolewski – dwie legendy PRL‑u</strong></h2><p data-start="1202" data-end="1727"><strong>Joanna Rawik</strong> przyszła na świat 31 stycznia 1934 roku w Czerniowcach na terenie dzisiejszej Ukrainy. Dorastała w Rumunii, przez co przez pierwsze 13 lat życia nie mówiła po polsku. Po wojnie osiadła w Polsce, gdzie jej talent i niebanalna uroda szybko zostały zauważone. Zasłynęła jako piosenkarka estradowa i aktorka – jej własne piosenki, jak <strong>"Po co nam to było"</strong> czy <strong>"Romantyczność"</strong>, stały się symbolem epoki. Była silna, wykształcona, charyzmatyczna – a mimo to zakochała się całkowicie i bezgranicznie.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 524; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/14487431406ae5f771595fbf06016164b76eb208.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="321"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/14487431406ae5f771595fbf06016164b76eb208.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="321"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/14487431406ae5f771595fbf06016164b76eb208.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="524"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/14487431406ae5f771595fbf06016164b76eb208.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="524"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/14487431406ae5f771595fbf06016164b76eb208.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="524"
                        alt="Piosenkarka Joanna Rawik i aktor Ignacy Gogolewski"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. PAP/Chris Niedenthal</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="1729" data-end="2192"><strong>Ignacy Gogolewski</strong>, urodzony 17 czerwca 1931 roku, był jednym z największych amantów powojennego kina i teatru. Uchodził za symbol męskiego uroku i artystycznej wrażliwości. Występował na deskach Teatru Polskiego i Narodowego, grał główne role w klasycznych dramatach, a jego obecność na ekranie budziła emocje wśród tysięcy widzów. Znany z ról m.in. w "Dziadach" czy "Kordianie", miał jednak równie barwne życie prywatne – <strong>o jego romansach mówiło się z wypiekami na twarzy.</strong></p><ul><li data-start="1729" data-end="2192"><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/rozrywka/w-hicie-tvn-graja-malzenstwo-a-prywatnie-nie-uwierzysz-co-ich-laczy-polacy-nie-mieli-pojecia/">W hicie TVN grają małżeństwo, a prywatnie? Nie uwierzysz, co ich łączy. Polacy nie mieli pojęcia</a></strong></li></ul><h2 data-start="2194" data-end="2256"><strong data-start="2197" data-end="2256">Burzliwa miłość – od uniesienia do dramatycznego upadku</strong></h2><p data-start="2258" data-end="2664"><strong>Poznali się w latach 60. XX wieku podczas pracy przy kabarecie Pod Egidą.</strong> To wtedy między Rawik a Gogolewskim zaiskrzyło – dosłownie i w przenośni. Dla Joanny był fascynacją od pierwszego wejrzenia. "Był olśniewająco pięknym mężczyzną. Wszystko mnie w nim zachwycało", wspominała po latach w rozmowie z "Głosem Wielkopolski". On był czarujący, pełen pasji, a jednocześnie trudny do zatrzymania. Wkrótce ich relacja przybrała intensywny, toksyczny charakter.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 815; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80e7ce6d6068e18c29274235866287fecce8fd35.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="500"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80e7ce6d6068e18c29274235866287fecce8fd35.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="500"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80e7ce6d6068e18c29274235866287fecce8fd35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="815"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80e7ce6d6068e18c29274235866287fecce8fd35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="815"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/80e7ce6d6068e18c29274235866287fecce8fd35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="815"
                        alt="8.11.1994r.  Ignacy Gogolewski  , aktorPAP-ANDRZEJ RYBCZYÑSKI/bp/"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. PAP-ANDRZEJ RYBCZYÑSKI</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="2666" data-end="2946">Choć Joanna była świadoma jego niewierności i emocjonalnej niestabilności, nie potrafiła się uwolnić. Miłość do Gogolewskiego wciągała ją jak wir. "Wbrew pozorom to nie było tak, że świetny aktor upatrzył sobie nową gwiazdę, która była atrakcyjną dziewczyną. Oczywiście, że to nie było bez znaczenia, ale on dostrzegał we mnie znacznie więcej. […] <strong>Ignacy był pierwszym mężczyzną, który mnie odkrył i uświadomił moją duchową głębię"</strong> — mówiła. W jednej chwili czuła się kochana i pożądana, w kolejnej – porzucona i zdradzona. Życie z nim stało się emocjonalnym rollercoasterem.</p><p data-start="2948" data-end="3350">Z czasem napięcia przerodziły się w dramat osobisty. Joanna Rawik nie radziła sobie z niestabilnością związku. Miłość, która miała być jej spełnieniem, stała się jej klątwą. Próbowała walczyć o ten związek, o siebie, o normalność – ale każde podejście kończyło się bólem. "<strong>Inek w domu zawsze był najważniejszy, mądrzejszy, bardziej utalentowany. Doskonały.</strong> Jestem kobietą bałkańską, urodzoną i wychowaną w Rumunii, wyniosłam z domu kult mężczyzny. Te zasady panowały między mną a Inkiem" — przyznała po latach.</p><h2 data-start="3352" data-end="3407"><strong data-start="3355" data-end="3407">Uczucie, które mogło doprowadzić do tragedii. Joanna Rawik długo się po nim dźwigała</strong></h2><p data-start="3409" data-end="3817">Związek Joanny Rawik i Ignacego Gogolewskiego zakończył się, gdy aktor odszedł do innej kobiety. Dla Joanny był to cios, który początkowo ją złamał – oraz sprawił, że jej życie straciło sens. Artystka nie widziała dla siebie ratunku. Omal nie doszło do tragedii.</p><p data-start="3409" data-end="3817">"<strong>Położyłam się w kuchni naszego mieszkania na Starówce, odkręciłam gaz, napiłam się koniaku.</strong> Uratował mnie Andrzej Jaroszewski, bo gdy nie przyszłam na nagranie, powiedział: »Jeśli Joanna ma nagranie i się nie stawia, to znaczy, że coś się stało« — i wyważyli drzwi. <strong>Przeżyłam śmierć kliniczną, wiem, że po tamtej stronie nie ma żadnego oświetlonego tunelu</strong>" — wspominała później.</p><ul><li data-start="3409" data-end="3817"><strong>SPRAWDŹ TEŻ: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/rozrywka/pierwsza-milosc-ikony-lat-80-zdawala-sie-wieczna-ale-jedna-decyzja-pogrzebala-wszystko-co-razem-budowali/">Pierwsza miłość ikony lat 80. zdawała się wieczna. Ale jedna decyzja pogrzebała wszystko, co razem budowali</a></strong></li></ul><h2>Joanna Rawik nie żyje</h2><p>Informacja o śmierci Joanny Rawik trafiła do mediów 15 sierpnia. Artystka miała 92 lata. Wiadomość została opublikowana na Facebooku Programu 1 Polskiego Radia. Joanna Rawik przez wiele lat była związana z Polskim Radiem. W komunikacie przedstawiono ją jako wokalistkę i popularyzatorkę muzyki francuskiej. Informację o śmierci artystki przekazał jej przyjaciel, Krzysztof Szuster. Wiadomość o odejściu piosenkarki została następnie opisana przez media. W przekazanym materiale nie podano miejsca śmierci Joanny Rawik. Nie wskazano w nim również przyczyny śmierci artystki. Joanna Rawik zapisała się w historii jako piosenkarka, aktorka i dziennikarka.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 927; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/2c170c9dc44efeb757e4269e31c1e1f97c6a8902.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/2c170c9dc44efeb757e4269e31c1e1f97c6a8902.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="568"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/2c170c9dc44efeb757e4269e31c1e1f97c6a8902.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="927"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/2c170c9dc44efeb757e4269e31c1e1f97c6a8902.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="927"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/63/2c170c9dc44efeb757e4269e31c1e1f97c6a8902.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="927"
                        alt="Joanna Rawik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. TVP/PAP- Jan Bogacz</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-joanna-rawik-smutna-wiadomosc-obiegla-media-miala-92-lata/</id>
    <title><![CDATA[Nie żyje Joanna Rawik. Smutna wiadomość obiegła media. Miała 92 lata]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Nie żyje Joanna Rawik. Piosenkarka, aktorka i dziennikarka miała 92 lata. Informację o śmierci wieloletniej współpracowniczki Polskiego Radia przekazał jej przyjaciel, Krzysztof Szuster.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/nie-zyje-joanna-rawik-smutna-wiadomosc-obiegla-media-miala-92-lata/"/>
    <updated>2026-08-15T17:58:41+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Nie żyje Joanna Rawik. Informacja o śmierci cenionej piosenkarki, aktorki i dziennikarki trafiła do mediów 15 sierpnia. Artystka miała 92 lata. Wiadomość opublikowano na Facebooku Programu 1 Polskiego Radia, z którym przez wiele lat była związana. Informację o jej śmierci przekazał jej przyjaciel Krzysztof Szuster.</p><h2>Joanna Rawik nie żyje. Informację przekazał jej przyjaciel Krzysztof Szuster</h2><p>Nie żyje Joanna Rawik. Smutna informacja o śmierci artystki trafiła do mediów 15 sierpnia. Wiadomość o jej odejściu została opublikowana na Facebooku Programu 1 Polskiego Radia, z którym przez bardzo długi czas współpracowała. Piosenkarka, aktorka i dziennikarka miała 92 lata.</p><p>Program 1 Polskiego Radia przekazał, że Joanna Rawik była wokalistką i popularyzatorką muzyki francuskiej, a przez wiele lat pozostawała związana z Polskim Radiem. W opublikowanej informacji zaznaczono również, że wiadomość o śmierci artystki przekazał jej przyjaciel, Krzysztof Szuster.</p><p>W materiale źródłowym nie wskazano miejsca śmierci Joanny Rawik. Wiadomo natomiast, że wraz z jej odejściem zakończyła się historia artystki, której działalność obejmowała zarówno muzykę, jak i dziennikarstwo.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/05584ecfeeee7553628d41c3c7958790158c14fe.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Joanna Rawik"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Joanna Rawik</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Joanna Rawik była gwiazdą polskiej estrady. Jej kariera zaczęła się w latach 50.</h2><p>Joanna Rawik swoją muzyczną karierę rozpoczęła jeszcze w latach 50. Występowała wówczas w kabarecie dziennikarzy Kaczka. Na ogromną popularność musiała jednak poczekać do końca lat 60. To właśnie wtedy podbiła serca słuchaczy na festiwalu w Opolu.</p><p>Na przestrzeni swojej kariery wylansowała takie utwory jak „Nie chodź tą ulicą”, „Po co nam to było” oraz „Romantyczność”. Jej działalność artystyczna była jednocześnie silnie związana z muzyką francuską.</p><p>Rawik była znawczynią historii piosenki francuskiej. Występowała również we Francji, a dzięki tamtejszym występom zyskała przydomek „Juliette Gréco znad Wisły”. Szczególne miejsce w jej działalności zajmowała twórczość Edith Piaf.</p><h2>Joanna Rawik popularyzowała twórczość Edith Piaf</h2><p>Joanna Rawik spopularyzowała w Polsce twórczość Edith Piaf. Utwory francuskiej artystki wykonywała na scenie już w latach 60. Jej zainteresowanie Piaf nie ograniczało się jednak wyłącznie do działalności scenicznej.</p><p>Rawik napisała również kilka książek poświęconych francuskiej artystce. Muzyka francuska pozostawała więc ważną częścią jej działalności artystycznej.</p><p>Sama Joanna Rawik nie ograniczała swojej aktywności wyłącznie do śpiewania. Kolejną niezwykle ważną dziedziną jej działalności było dziennikarstwo, które — jak podaje źródło — było jej ogromną pasją.</p><h2>Joanna Rawik przez lata była związana z Polskim Radiem</h2><p>Jeszcze w latach 70. Joanna Rawik rozpoczęła współpracę z Polskim Radiem. Prowadziła tam autorskie audycje. To właśnie Program 1 Polskiego Radia poinformował na Facebooku o śmierci wieloletniej współpracowniczki.</p><p>Dorobek Joanny Rawik został także uhonorowany odznaczeniami. Artystka otrzymała Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.</p><p>Informacja, że Joanna Rawik nie żyje, zamyka kolejny rozdział związany z artystką, która rozpoczynała muzyczną karierę jeszcze w latach 50., zdobyła ogromną popularność pod koniec lat 60., wykonywała piosenki Edith Piaf, pisała książki i przez lata współpracowała z Polskim Radiem.</p><h2>Joanna Rawik tak podsumowała swoją karierę</h2><p>Niedawno Joanna Rawik udzieliła wywiadu „Wysokim Obcasom”. Podczas rozmowy została zapytana o to, czy jest coś, co powiedziałaby sobie samej sprzed lat. Odpowiadając, odwołała się do Edith Piaf i stwierdziła, że niczego nie żałuje.</p><p>Artystka mówiła również o swoich życiowych decyzjach. Podkreślała, że jeśli w danym momencie miała ochotę coś zrobić, robiła to. Wspomniała także o spotkaniach z osobami, które przy podpisywaniu jej książek wracały wspomnieniami do własnej młodości.</p><p>Rawik patrzyła na przeszłość w inny sposób. W rozmowie podsumowała, że wszystko, co było, składa się na to, kim jest.</p><p>15 sierpnia do mediów trafiła informacja o śmierci Joanny Rawik. Piosenkarka, aktorka i dziennikarka miała 92 lata. Informację o jej śmierci przekazał przyjaciel artystki, Krzysztof Szuster, a wiadomość opublikował na Facebooku Program 1 Polskiego Radia.</p><p>Źródło: Plotek</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/jako-rezyserka-spektakli-pilnuje-dyscypliny-na-planie-katarzyna-warnke-wprowadzila-aktorom-specjalne-zasady-tylko-u-nas-mowi-czego-wymaga-od-siebie-i-kolegow/</id>
    <title><![CDATA[Jako reżyserka spektakli pilnuje dyscypliny na planie. Katarzyna Warnke wprowadziła aktorom specjalne zasady. Tylko u nas mówi, czego wymaga od siebie i kolegów]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Katarzyna Warnke lubi dyscyplinę, ale nie zamierza trzymać współpracowników pod zegarkiem. W KULI VIVY! zdradziła Rafałowi Kowalskiemu, jakie zasady wprowadziła jako reżyserka teatralna. Aktorki mogą korzystać z „kwadransa studenckiego”, choć gwiazda jasno zaznacza, że również spóźnianie ma swoje granice.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/jako-rezyserka-spektakli-pilnuje-dyscypliny-na-planie-katarzyna-warnke-wprowadzila-aktorom-specjalne-zasady-tylko-u-nas-mowi-czego-wymaga-od-siebie-i-kolegow/"/>
    <updated>2026-08-15T15:01:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709529_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><a href="https://viva.pl/tagi/katarzyna-warnke-39760-r7/">Katarzyna Warnke</a> doskonale wie, że za sukcesem spektaklu stoi nie tylko talent, ale też dyscyplina i dobra atmosfera w zespole. Aktorka coraz śmielej realizuje się po drugiej stronie sceny – jako reżyserka teatralna. W rozmowie z Rafałem Kowalskim w ramach KULI VIVY! zdradziła, jakie zasady wprowadziła podczas pracy z aktorkami i dlaczego sama tak dużą wagę przywiązuje do skupienia. Co ciekawe, w kwestii punktualności daje swoim koleżankom pewien margines. „Kwadrans studencki jest na luzie” – przyznała.</p><h2>Katarzyna Warnke wprowadziła własną zasadę. „Lubię kwadrans studencki”</h2><p>Katarzyna Warnke nie ogranicza swojej zawodowej aktywności wyłącznie do aktorstwa. Gwiazda, którą widzowie mogą oglądać w 2. części serialu „Klara” w HBO MAX, realizuje się również jako reżyserka teatralna. O tym, jak odnajduje się w nowej roli, opowiedziała Rafałowi Kowalskiemu w wywiadzie z cyklu KULA VIVY!.</p><p>Okazuje się, że na próbach Warnke nie wymaga od aktorek pojawiania się przed czasem. Sama przyznaje, że lubi mieć kilka dodatkowych minut i podobną swobodę daje swoim koleżankom.</p><p>„Oj, ja lubię kwadrans studencki jako zasadę. Więc teraz, jak jestem reżyserką, to tak zapowiedziałam, bo pracuję tylko z aktorkami, czterema, i zapowiedziałam, że kwadrans studencki jest na luzie” – powiedziała Katarzyna Warnke w rozmowie z Rafałem Kowalskim.</p><p>Zasada jest prosta. Kilka minut spóźnienia nie wywołuje nerwowej atmosfery.</p><p>„Czyli po prostu do 15 minut możemy się spóźniać. Lubię ten taki zapasik, wiesz, że nie musisz być przed czasem, tylko masz te parę minut luzu” – wyjaśniła.</p><p>Tolerancja ma jednak swoje granice. Warnke doskonale zdaje sobie sprawę, że każdy nieco inaczej podchodzi do punktualności. Sama również zalicza się do osób, którym zdarzają się drobne spóźnienia.</p><p>„Natomiast, no, oczywiście są granice tego spóźniania się. Ja myślę, że po prostu mamy różny stosunek do czasu. I oczywiście wiem, że dla niektórych ludzi to jest ogromny wysiłek, żeby się nie spóźnić. Ja do takich należę, tylko u mnie to nie są godziny, tylko minuty” – przyznała.</p><h2>Katarzyna Warnke kocha dyscyplinę. Ma swoje zasady także jako aktorka</h2><p>Choć Warnke daje swoim aktorkom „kwadrans studencki”, nie oznacza to, że podczas pracy panuje pełna swoboda. Wręcz przeciwnie. Dyscyplina jest dla niej jednym z ważnych elementów zawodu. Na razie swoją przygodę z reżyserią rozwija na teatralnych deskach.</p><p>Co ciekawe, pewne zasady Katarzyna Warnke od dawna stosuje także wobec samej siebie. Jedna z nich dotyczy tak pozornie prozaicznej rzeczy jak… buty. Zamiast wybierać na planie wygodne obuwie, aktorka woli od razu założyć to, które należy do jej bohaterki.</p><p>„Ja nigdy tego nie noszę. Nie noszę obuwia takiego wygodnego na planie, tylko od razu zakładam obuwie, które jest przypisane mojej postaci do sceny” – zdradziła.</p><p>Nie chodzi jedynie o wygląd. Dla Warnke buty stają się częścią procesu budowania postaci, ponieważ mogą wpływać nawet na sposób, w jaki bohaterka się porusza.</p><p>„Bardzo tego pilnuję, ponieważ myślę, że to buduje postać, ten chód, ale też kocham wręcz dyscyplinę” – podkreśliła.</p><p><strong>ZOBACZ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/wideo/za-kulisami-sesji/nie-ukrywa-swojego-krytycznego-stosunku-do-kosciola-ale-jest-zachwycona-slowami-papieza-szczere-wyznanie-katarzyny-warnke-mozna-tak-budowac-autorytet/">Nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do Kościoła, ale jest zachwycona słowami papieża. Szczere wyznanie Katarzyny Warnke: „Można tak budować autorytet”</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/65bcc3fff43dfd966468437f903f6344fd4576be.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/65bcc3fff43dfd966468437f903f6344fd4576be.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/65bcc3fff43dfd966468437f903f6344fd4576be.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/65bcc3fff43dfd966468437f903f6344fd4576be.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/65bcc3fff43dfd966468437f903f6344fd4576be.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="KATARZYNA WARNKE"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Żeby dobrze improwizować, trzeba mieć ogromną dyscyplinę”</h2><p>Dyscyplina i spontaniczność wcale się dla niej nie wykluczają. Katarzyna Warnke przekonuje, że nawet improwizacja wymaga świadomości tego, co aktor chce osiągnąć w danej scenie.</p><p>„Wydaje mi się, że żeby dobrze improwizować, żeby mieć w sobie tę iskrę życia, grając, trzeba mieć też ogromną dyscyplinę i wiedzieć, na jaki temat improwizuję” – powiedziała w KULI VIVY!.</p><p>Kiedy zaczyna się właściwa praca, Warnke chce być skupiona na zadaniu. Nie potrzebuje wtedy rozmów, które odciągałyby jej uwagę od sceny.</p><p>„I taką dyscyplinę lubię w trakcie kręcenia sceny, ale też na planie. Lubię być skupioną, nie gadać o pierdołach” – przyznała.</p><p>To podejście sporo mówi o tym, czego wymaga nie tylko od współpracowników, ale przede wszystkim od siebie. Z jednej strony jest więc przestrzeń na kilkuminutowe spóźnienie, z drugiej – gdy zaczyna się praca, najważniejsze stają się koncentracja i dyscyplina.</p><h2>Nie tylko aktorzy. Katarzyna Warnke mówi, kto jest „połową sukcesu”</h2><p>Objęcie roli reżyserki pozwoliło Warnke spojrzeć na pracę przy spektaklu z jeszcze innej perspektywy. Aktorki są niezwykle ważne, ale na sukces przedstawienia pracuje znacznie więcej osób. I właśnie o tym gwiazda mówi bardzo wyraźnie.</p><p>„Tak, ale też jako reżyserka kocham pracować z całym zespołem, doceniając pracę wszystkich pionów” – podkreśliła.</p><p>Szczególne miejsce w jej opowieści zajmują technicy. Warnke lubi z nimi rozmawiać i nie ma wątpliwości, jak duże znaczenie dla całego przedsięwzięcia ma sprawnie działające zaplecze.</p><p><strong>„Kocham rozmawiać z technikami, panami technikami. To jest po prostu z połowa sukcesu, żeby to zaplecze działało, żeby ludzie czuli się docenieni, żeby to wszystko działało. Wiesz, nie to, że aktorzy najważniejsi”</strong> – mówiła Rafałowi Kowalskiemu.</p><p>Reżyseria oznacza więc dla niej konieczność porozumienia się z ludźmi odpowiadającymi za bardzo różne elementy spektaklu. I właśnie ta część pracy jest dla Warnke jednym ze sprawdzianów w nowej roli.</p><p>„Za różnymi osobami jest konieczność rozmowy i to mnie sprawdza jako reżyserkę. Z panem dyrektorem, z muzykiem, z twórczynią scenografii, twórcą kostiumu, twórczynią światła, reżyserką światła, właśnie z panami technicznymi z różnych pionów, wreszcie aktorkami, najważniejsze oczywiście. Ale jest cudowna inspicjentka” – wyliczała.</p><h2>Katarzyna Warnke o kulisach reżyserii. „To powstaje magia”</h2><p>Katarzyna Warnke nie ukrywa, że jako reżyserka musi dzielić swoją uwagę pomiędzy wiele osób. Nie traktuje tego jednak wyłącznie jako obowiązku. Relacja działa w obie strony.</p><p>„Oczekują ode mnie atencji i ja jestem zobowiązana im to dać, ale ja od nich też bardzo dużo dostaję” – przyznała.</p><p>To właśnie sposób, w jaki różni ludzie potrafią spotkać się przy jednym projekcie, wydaje się szczególnie fascynować aktorkę. Dyscyplina pozostaje ważna, ale nie wystarcza. Potrzebne są również wzajemny szacunek i zauważenie pracy innych.</p><p>„I to jest taki skomplikowany mechanizm z bardzo różnymi ludźmi, i ta miłość, kiedy umie się wytworzyć wokół tego działania, miłość, połączenie, wzajemny szacunek, dowartościowanie czyjejś pracy, to powstaje magia” – podsumowała Katarzyna Warnke.</p><p>I chyba właśnie w tym najlepiej widać jej podejście do reżyserii. Na próbach może obowiązywać „kwadrans studencki”, ale gdy przychodzi czas na pracę, Warnke stawia na skupienie. Jednocześnie pilnuje, by za aktorkami dostrzec wszystkich tych, bez których spektakl nie mógłby powstać.</p><p><strong>Czytaj też:</strong> <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/glosna-decyzja-polskiego-rzadu-podzielila-polakow-katarzyna-warnke-jest-zachwycona-tym-rozwiazaniem-zmiany-beda-dotyczyc-jej-7-letniej-corki/">Głośna decyzja polskiego rządu podzieliła Polaków; Katarzyna Warnke jest zachwycona tym rozwiązaniem. Zmiany będą dotyczyć jej 7-letniej córki</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0013/20/90017fc19a8f0d1066acdfa195c06191e8671002.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0013/20/90017fc19a8f0d1066acdfa195c06191e8671002.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0013/20/90017fc19a8f0d1066acdfa195c06191e8671002.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0013/20/90017fc19a8f0d1066acdfa195c06191e8671002.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0013/20/90017fc19a8f0d1066acdfa195c06191e8671002.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Katarzyna Warnke"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adam Pluciński/MOVE</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/szedl-na-plan-jako-scenarzysta-wyszedl-z-nagroda-emmy-gwiazdor-z-teda-lasso-skrywa-niesamowita-przeszlosc/</id>
    <title><![CDATA[Szedł na plan jako scenarzysta, wyszedł z nagrodą Emmy. Gwiazdor z „Teda Lasso” skrywa niesamowitą przeszłość]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Dziś miliony widzów kojarzą go jako wiecznie naburmuszonego i nieprzebierającego w słowach Roya Kenta z „Ted Lasso”. Zanim jednak Brett Goldstein dostał rolę, która odmieniła jego karierę, pracował w klubie ze striptizem należącym do ojca, próbował swoich sił w stand-upie i przez lata grał mniejsze role. O Roya zawalczył sam – i zrobił to w tajemnicy.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/szedl-na-plan-jako-scenarzysta-wyszedl-z-nagroda-emmy-gwiazdor-z-teda-lasso-skrywa-niesamowita-przeszlosc/"/>
    <updated>2026-08-15T13:01:10+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7ac0fda0b40185d87911881e2cbde6421c38ca59.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Historia Bretta Goldsteina zdecydowanie nie należy do typowych opowieści o drodze do Hollywood. Zanim pojawiły się wielkie nagrody i propozycja od Marvela, były lata mniej spektakularnej pracy, występy na scenie i zaskakujący epizod w Marbelli. Przełom też nie przyszedł przypadkiem. Kiedy podczas pisania „Ted Lasso” Goldstein poczuł, że doskonale rozumie Roya Kenta, nie czekał, aż ktoś zaproponuje mu rolę. Sam nagrał <strong>5 scen</strong> i wysłał je twórcom serialu. Ryzyko się opłaciło, a postać, o którą upomniał się w tak nietypowy sposób, zmieniła jego karierę.</p><h2>Brett Goldstein urodził się w Londynie. Aktorstwo nie od razu stało się jego przepustką do sławy</h2><p>Brett Goldstein urodził się <strong>17 lipca 1980 roku</strong> w Londynie w brytyjsko-żydowskiej rodzinie. Studiował na <strong>University of Warwick</strong>, gdzie jego kierunek określano jako Film and Feminism. Aktorstwo interesowało go jednak na tyle mocno, że rozwijał się również poza Wielką Brytanią.</p><p>Kolejnym przystankiem był Nowy Jork i <strong>American Academy of Dramatic Arts</strong>, gdzie szlifował warsztat aktorski. Do <strong>2003 roku</strong> zdobywał doświadczenie, które miało przydać mu się później przed kamerą i na scenie.</p><p>Goldstein nie traktował jednak żadnej konkretnej szkoły aktorskiej jak przepisu na sukces. Z czasem przekonał się, że praca na prawdziwym planie potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż ćwiczenia podczas zajęć. Czasami aktor ma możliwość eksperymentowania, a czasami musi zrobić wszystko za jednym podejściem.</p><p>Jego własna droga do popularności również daleka była od podręcznikowego scenariusza. Zanim pojawiły się Emmy, Marvel i „Ted Lasso”, był między innymi… klub ze striptizem w Hiszpanii.</p><h2>Ojciec kupił klub ze striptizem. Brett Goldstein pojechał do Marbelli</h2><p>To właśnie ten rozdział jego życia do dziś brzmi jak gotowy scenariusz filmu.</p><p>Po studiach Goldstein na pewien czas przeprowadził się do <strong>Marbelli w Hiszpanii</strong>, gdzie znalazł się w klubie ze striptizem kupionym przez jego ojca. Aktor po latach opowiadał o całej sytuacji z charakterystycznym dla siebie humorem.</p><p>– <strong>Mój tata miał kryzys wieku średniego i zamiast kupić samochód, kupił klub ze striptizem w Hiszpanii</strong> – wspominał w rozmowie z Backstage.</p><p>Jego matka wysłała go do Hiszpanii, aby sprawdził, co dzieje się z ojcem. Szybko okazało się, że nie będzie to zwykła rodzinna wizyta.</p><p>– <strong>Skończyło się na tym, że prowadziłem to miejsce przez rok</strong> – opowiadał.</p><p>Goldstein wspominał również o spotkaniach z ludźmi związanymi ze światem przestępczym. Cała historia miała znacznie poważniejszy wymiar, niż mogłoby się wydawać po usłyszeniu jej komediowej wersji.</p><p>– <strong>Prawdziwa historia była bardzo mroczna, ale wiedziałem też, że była zabawna</strong> – przyznawał.</p><p>I właśnie z tych doświadczeń powstał później stand-up <strong>„Brett Goldstein Grew Up in a Strip Club”</strong>, z którym w <strong>2011 roku</strong> pojawił się na festiwalu <strong>Edinburgh Fringe</strong>.</p><p>Początkowo nie wszystko działało tak, jak planował. Po jednym z pokazów kobieta z publiczności podeszła do niego, przytuliła go i powiedziała, że jest jej przykro z powodu tego, co przeżył. Goldstein zrozumiał wtedy, że musi zmienić sposób opowiadania historii, aby widzowie czuli, że mogą się z niej śmiać.</p><p>Przebudował więc narrację. Pewne elementy przesunął, inne ograniczył, a jeszcze inne całkowicie pominął. To właśnie stand-up nauczył go, jak prowadzić publiczność przez opowieść.</p><p>Na jednym programie się nie skończyło. Goldstein przygotowywał kolejne solowe występy, w tym <strong>„Burning Man”</strong> oraz <strong>„Contains Scenes Of An Adult Nature”</strong>.</p><p><strong>Czytaj też:</strong> <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/brad-pitt-byl-na-szczycie-gdy-jego-zycie-prywatne-zaczelo-sie-rozpadac-nie-widzialem-wyjscia-tak-wygladala-jego-ostatnia-dekada/">Brad Pitt był na szczycie, gdy jego życie prywatne zaczęło się rozpadać. „Nie widziałem wyjścia”. Tak wyglądała jego ostatnia dekada</a></p><h2>Zanim pojawił się „Ted Lasso”, Brett Goldstein przez lata walczył o swoje miejsce</h2><p>Globalna popularność przyszła później. Wcześniej Goldstein konsekwentnie budował karierę w Wielkiej Brytanii.</p><p>Pojawiał się w brytyjskich produkcjach telewizyjnych, między innymi w „Drifters” i „Uncle”. Ważnym momentem był udział w serialu <strong>„Derek”</strong> Ricky'ego Gervaisa. Dla Goldsteina była to pierwsza naprawdę duża praca telewizyjna.</p><p>Nie ograniczał się przy tym do aktorstwa. Pisał, występował na scenie i tworzył własne projekty.</p><p>W <strong>2015</strong> roku napisał scenariusz i zagrał główną rolę w komedii <strong>„Superbob”</strong>. Wcielił się w superbohatera, który mimo niezwykłych zdolności pozostaje zwyczajnym facetem szukającym miłości.</p><p>Kolejny ważny moment przyszedł w <strong>2016 roku</strong>, kiedy Goldstein otrzymał nagrodę BIFA za rolę drugoplanową w „Adult Life Skills”.</p><p>Przez lata nie patrzył jednak na kolejne projekty jak na starannie zaplanowane szczeble prowadzące do wielkiej kariery. Bardziej interesowało go samo tworzenie.</p><p>– <strong>Przez wiele, wiele lat myślałem: jeśli wszystkie te małe prace razem wystarczą, żebym zapłacił czynsz i poszedł do kina, jestem bardzo szczęśliwym chłopakiem</strong> – mówił Backstage.</p><p>Największy przełom miał dopiero nadejść.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c09d053da37512b075f40372bb0ecc82ebe1088b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c09d053da37512b075f40372bb0ecc82ebe1088b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c09d053da37512b075f40372bb0ecc82ebe1088b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c09d053da37512b075f40372bb0ecc82ebe1088b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/c09d053da37512b075f40372bb0ecc82ebe1088b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Brett Goldstein"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Dia Dipasupil/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Do „Ted Lasso” trafił jako scenarzysta. Potem potajemnie nagrał 5 scen jako Roy Kent</h2><p>Historia obsadzenia Bretta Goldsteina w „Ted Lasso” jest niemal równie nietypowa jak jego pobyt w Marbelli.</p><p>Początkowo wcale nie miał grać Roya Kenta. Został zatrudniony przy serialu jako scenarzysta i executive story editor. Pracując nad kolejnymi odcinkami, coraz lepiej poznawał Roya – doświadczonego piłkarza, który jest szorstki, cyniczny, wybuchowy i wyjątkowo bezpośredni.</p><p>W pewnym momencie Goldstein zaczął podejrzewać, że sam powinien go zagrać.</p><p>Był tylko jeden problem: nikt inny najwyraźniej o tym nie myślał.</p><p>Wcześniej aktor otrzymywał zupełnie inne role. Sam określał je jako „miłych, niezdarnych facetów”. Nie chciał więc ogłaszać w pokoju scenarzystów, że widzi siebie jako Roya. Obawiał się, że jeśli pomysł okaże się fatalny, postawi wszystkich w niezręcznej sytuacji.</p><p>Wybrał inną drogę.</p><p>W noc przed swoim ostatnim dniem w pokoju scenarzystów nagrał self-tape. Przygotował <strong>5 scen</strong> jako Roy Kent. Nikomu wcześniej o tym nie powiedział.</p><p>Potem wysłał nagranie do Billa Lawrence'a.</p><p>– <strong>Jeśli ta taśma jest w jakikolwiek sposób zła i poczujesz się niezręcznie, że poprosiłem cię o jej obejrzenie, udawaj, że nigdy nie dostałeś tego e-maila. Nigdy o to nie zapytam. Nie musimy już o tym rozmawiać</strong> – wspominał treść swojej wiadomości w rozmowie z Coup De Main.</p><p>Nagrania nie dało się jednak zignorować.</p><p>Jason Sudeikis później podsumował casting bardzo krótko:</p><p>– <strong>Zobaczyliśmy Bretta jako Roya i nie przesłuchiwaliśmy już nikogo. Trafił w punkt</strong>.</p><p>Tak Goldstein został Royem Kentem.</p><p><strong>Zobacz też:</strong> <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-film-powstal-specjalnie-z-mysla-o-niej-jennifer-lopez-wraca-do-swojego-ulubionego-wcielenia-aktorskiego/">Ten film powstał specjalnie z myślą o niej. Jennifer Lopez wraca do swojego ulubionego wcielenia aktorskiego</a></p><h2>Roy Kent odmienił jego karierę. Przyszły dwie nagrody Emmy z rzędu</h2><p>„Ted Lasso” okazał się przełomem, na który Goldstein pracował przez lata. Roy Kent – były kapitan AFC Richmond, później trener – szybko stał się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci serialu.</p><p>Bohater zasłynął z gniewnych spojrzeń, pomruków i imponującego repertuaru przekleństw, ale Goldstein od początku widział w nim znacznie więcej.</p><p>Roy nie ufa ludziom i spodziewa się po nich najgorszego. Stopniowo zaczyna się jednak zmieniać, między innymi dzięki Tedowi oraz relacji z Keeley Jones, graną przez Juno Temple.</p><p>Goldstein tłumaczył, że szczególnie ważny jest moment, w którym Keeley potrafi przyznać się przed Royem do błędu i szczerze go przeprosić. Dla człowieka tak nieufnego jak on staje się to czymś wyjątkowym.</p><p>– <strong>To, co w niej widzi, to ktoś na tyle wyjątkowy, że jest gotów zaryzykować i w końcu komuś zaufać</strong> – mówił aktor w rozmowie z Coup De Main.</p><p>Rola przyniosła Goldsteinowi ogromną popularność oraz <strong>dwie nagrody Emmy z rzędu</strong> dla najlepszego aktora drugoplanowego w serialu komediowym.</p><p>Co ciekawe, wulgarność Roya nie była dla aktora szczególnym problemem. Goldstein sam żartował już przy okazji swojego podcastu, że prawdopodobnie od czasu do czasu będzie przeklinał, ponieważ uważa to za „fajne i mądre”.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 444; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8ac5f264fb8a6598198c2b6cae942037a32a06bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="272"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8ac5f264fb8a6598198c2b6cae942037a32a06bc.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="272"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8ac5f264fb8a6598198c2b6cae942037a32a06bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="444"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8ac5f264fb8a6598198c2b6cae942037a32a06bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="444"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8ac5f264fb8a6598198c2b6cae942037a32a06bc.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="444"
                        alt="Brett Goldstein"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Chris Haston/NBC via Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nie tylko Roy Kent. Brett Goldstein trafił również do Marvela</h2><p>Po sukcesie „Ted Lasso” możliwości zaczęło przybywać.</p><p>Goldstein jest współtwórcą i scenarzystą serialu <strong>„Shrinking” („Terapia”)</strong> dla Apple TV+, w którym występują Jason Segel i Harrison Ford. Współtworzył także serial science-fiction <strong>„Soulmates”</strong> dla AMC.</p><p>Do tego doszedł Marvel.</p><p>W <strong>2022 roku</strong> aktor pojawił się jako Herkules w scenie po napisach filmu „Thor: Love and Thunder”. Co ciekawe, nie musiał nawet przechodzić przesłuchania.</p><p>– <strong>Nie brałem udziału w castingu</strong> – mówił Backstage.</p><p>Swoją obecność w produkcji miał utrzymywać w tajemnicy nawet przed najbliższymi. Rodzicom nie powiedział o Herkulesie aż do dnia kinowej premiery, ponieważ obawiał się złamania umowy o poufności.</p><p>Na tym jego lista zajęć się nie kończy. Prowadzi również podcast <strong>„Films To Be Buried With”</strong>, którego punktem wyjścia są filmy ważne dla zaproszonych gości. Rozmowy o kinie prowadzą tam do opowieści o życiu i śmierci.</p><h2>Brett Goldstein chroni życie prywatne. Ze sceny podziękował Beth Rylance</h2><p>O pracy potrafi opowiadać długo i barwnie. Gdy jednak rozmowa schodzi na życie prywatne, Brett Goldstein jest zdecydowanie bardziej powściągliwy.</p><p>Aktor bardzo rzadko publicznie mówi o swoich relacjach uczuciowych. Jednym z wyjątków była gala Emmy w <strong>2021 roku</strong>. Odbierając nagrodę, podziękował swojej ówczesnej partnerce, aktorce i komiczce <strong>Beth Rylance</strong>.</p><p>Nie uczynił jednak ze związku tematu regularnych medialnych rozmów i konsekwentnie oddziela prywatność od zawodowej popularności.</p><p>Nie jest jedyną osobą w rodzinie związaną ze światem rozrywki. Jego siostra, <strong>Tara Goldstein Carr</strong>, jest współzałożycielką działającej w Wielkiej Brytanii <strong>School of Comedy</strong> dla dzieci i młodzieży. Dzięki niej Goldstein został również wujkiem.</p><h2>Największe marzenie gwiazdy „Ted Lasso”? Muppety</h2><p>Choć na koncie ma „Ted Lasso”, Emmy i występ w Marvelu, jego wielka fascynacja prowadzi w zupełnie inną stronę.</p><p>Brett Goldstein uwielbia Muppety.</p><p>Szczególne miejsce zajmuje u niego „The Muppet Christmas Carol”. Podczas jednego z występów odegrał nawet całą historię w zaledwie <strong>6 minut</strong>.</p><p>Nie traktuje tej fascynacji wyłącznie jako żartu.</p><p>– <strong>Moim ostatecznym celem jest praca z Muppetami</strong> – mówił.</p><p>Kiedy natomiast udało mu się wystąpić w „Sesame Street”, określił ten moment jako „najlepszy dzień mojego życia”.</p><p>To chyba najlepiej pasuje do zawodowej drogi Goldsteina. Człowiek, który po studiach znalazł się w klubie ze striptizem w Marbelli, później przekuł tę historię w stand-up, przez lata pisał i grał, a następnie potajemnie nagrał <strong>5 scen</strong>, żeby przekonać twórców „Ted Lasso”, że powinien zostać Royem Kentem, nadal ma na swojej liście marzeń coś jeszcze.</p><p>Tym razem zamiast piłkarskiego boiska i młota Herkulesa chodzi o spotkanie z Muppetami.</p><p><strong>Czytaj też:</strong><a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/trzeci-sezon-mial-byc-ostatnim-a-tu-taka-niespodzianka-bedzie-ciag-dalszy-serialu-ted-lasso/"> Trzeci sezon miał być ostatnim, a tu taka niespodzianka. Będzie ciąg dalszy serialu "Ted Lasso"</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 422; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f0bdce1f3ba365964f243d6b9887dbba901a74f5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f0bdce1f3ba365964f243d6b9887dbba901a74f5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="259"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f0bdce1f3ba365964f243d6b9887dbba901a74f5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="422"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f0bdce1f3ba365964f243d6b9887dbba901a74f5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="422"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f0bdce1f3ba365964f243d6b9887dbba901a74f5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="422"
                        alt="Apple Original Series &quot;Ted Lasso&quot; Season 3 Red Carpet Premiere Event - Arrivals"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Frazer Harrison/Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródła: Jenna Marotta, Backstage, Evelyn Frick, Hey Alma, Shahlin Graves, Coup De Main, Wikipedia</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/w-czasie-wojny-byl-wiezniem-auschwitz-po-wojnie-zostal-aktorem-i-czesto-gral-esesmanow-historii-augusta-kowalczyka-nie-da-sie-zapomniec/</id>
    <title><![CDATA[W czasie wojny był więźniem Auschwitz, po wojnie został aktorem i często grał esesmanów. Historii Augusta Kowalczyka nie da się zapomnieć]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Chciał zostać księdzem, ale te plany przekreślił wybuch wojny. Choć miał wtedy zaledwie 18 lat, postanowił walczyć. Nie zdążył. Niemcy złapali go i uwięzili w obozie koncentracyjnym Auschwitz. August Kowalczyk przeżył tam piekło, o czym opowiadał do końca życia. Podobnie jak o ucieczce z obozu. Po wojnie został aktorem i - jak na ironię - często był obsadzany w rolach oficerów SS. I grał ich tak, że widzów przeszywał dreszcz.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/w-czasie-wojny-byl-wiezniem-auschwitz-po-wojnie-zostal-aktorem-i-czesto-gral-esesmanow-historii-augusta-kowalczyka-nie-da-sie-zapomniec/"/>
    <updated>2026-08-15T12:01:08+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/9f6eeb7e1e735b63641ce41f2dc4988ffeaa944e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Niektórzy aktorzy potrafią przekonująco zagrać zło. August Kowalczyk znał je zbyt dobrze, nie musiał go sobie wyobrażać. Kiedy w „Stawce większej niż życie” i wielu innych filmach zakładał mundur SS, widzowie widzieli świetnego aktora. Niewielu wiedziało, że pod kostiumem krył się człowiek, który naprawdę patrzył w oczy esesmanom z Auschwitz. Człowiek oznaczony numerem 6804. Jeden z nielicznych, którym udało się uciec z obozowego piekła. Dziś, 15 sierpnia mija 105. rocznica jego urodzin. Jego historia opowiada nie tylko o wojnie. Ale też o odwadze, wdzięczności dla ludzi, którzy mu pomogli ryzykując własnym życiem i odpowiedzialności za pamięć.</p><h2>August Kowalczyk – obóz i <strong> ucieczka z piekła</strong></h2><p>August Kowalczyk miał dziewiętnaście lat, kiedy w 1940 roku próbował przedostać się przez Słowację do formującego się we Francji Wojska Polskiego. Został zatrzymany, wydany Niemcom i trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Otrzymał numer 6804. „ Jedziemy nocą w nieznane aby już nad ranem znaleźć się na stacji kolejowej, na której murze widnieje napis Auschwitz. (…) Po 4 godzinach, ogolony, ostrzyżony, w pasiaku, z numerem na piersi stałem na placu apelowym obozu koncentracyjnego”, pisał we wspomnieniach. Początkowo wierzył, że obóz można przeżyć. Bardzo szybko zrozumiał, że tutaj śmierć jest codziennością, a życie zależy od przypadku, kaprysu strażnika albo odrobiny szczęścia. Został przydzielony do ciężkich robót budowlanych. Więźniowie pracujący na budowach mieli czasem kontakt z ludnością cywilną, co było zabronione i karane, dlatego że ludzie próbowali ich zaopatrywać w jedzenie, leki. Niektórzy strażnicy dawali się przekupić i przymykali oko na te kontakty.</p><p>Zobacz także: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/wladyslaw-bartoszewski-kochal-kobiety-niezwykle-jedna-byla-zolnierzem-minerem-druga-patrzyla-smierci-w-oczy/">Władysław Bartoszewski kochał kobiety niezwykłe. Jedna była żołnierzem-minerem, druga patrzyła śmierci w oczy</a></p><p>Ale August Kowalczyk nie miał tego szczęścia. <strong>Odbierał właśnie zostawioną w schowku paczkę z żywnością i lekarstwami, kiedy został złapany. Po przesłuchaniach, które trwały dwa tygodnie, skierowano go do karnej kompanii, co praktycznie oznaczało wyrok śmierci.</strong> Kowalczyk, kiedy trafił do obozu był bardzo młodych człowiekiem, absolwentem liceum.  Miał iść do seminarium, w każdym razie tak wymarzyła sobie jego matka. Nie znał jeszcze dobrze życia, a musiał nauczyć się życia w opresji, w ostatecznym zagrożeniu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 444; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/4260e25aa55978bc03d26f58f23e2590e4ec2e6b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="272"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/4260e25aa55978bc03d26f58f23e2590e4ec2e6b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="272"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/4260e25aa55978bc03d26f58f23e2590e4ec2e6b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="444"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/4260e25aa55978bc03d26f58f23e2590e4ec2e6b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="444"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/96/4260e25aa55978bc03d26f58f23e2590e4ec2e6b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="444"
                        alt="Kadr z filmu &quot;Milczace slady&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">archiwum Filmu / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Chłopak trafił do kompanii karnej w Birkenau, gdzie budowano nowy, ogromny obóz Auschwitz II-Birkenau. Czuł, że niedługo zginie - jeśli nawet nie zostanie rozstrzelany, to mordercza praca i chłosta, na którą go skazano, zrobią swoje. <strong>10 czerwca 1942 roku wydarzyło się coś, co wydawało się niemożliwe. Po gwizdku obwieszczającym zakończenie pracy około pięćdziesięciu więźniów rzuciło się do desperackiej ucieczki.</strong> Niemcy otworzyli ogień. Wielu zginęło natychmiast, inni zostali schwytani. Ostatecznie wolność odzyskało zaledwie dziewięciu. Wśród nich był August Kowalczyk, który rzucił się w krzaki, a potem uciekł do lasu. W swoich wspomnieniach pisał: „Przede mną las... Brama do wolności”. Nie wiedział jeszcze, że najtrudniejsze dopiero przed nim.</p><h2>Bez dobrych ludzi nie przeżyłby kilku dni</h2><p><strong>Przez kolejne dni ukrywał się we wsi Bojszowy na Śląsku. Pomagali mu ludzie, którzy ryzykowali własnym życiem. Rodziny Lysków i Sklorzów dały mu schronienie, gdy zobaczono go na polu</strong>. Choć za pomoc zbiegłemu więźniowi groziła natychmiastowa śmierć. Przypadkowo spotkani ludzie dali mu jedzenie i przebrali w kobiece ubrania  - spódnicę, bluzkę, chustkę na głowę,  żeby zmylić pogoń. Kowalczyk stał przebrany na polu, kiedy przejechał niemiecki żandarm, ale nie rozpoznał go.  Nie sposób sobie dzisiaj wyobrazić, jak trudno było przetrwać w czasie takiej obławy. Niemcy ścigali bezwzględnie zbiegłych więźniów, mieli tropiące psy, które szły po zapachu. To były tereny gdzie mieszkali Polacy i Niemcy, w każdej chwili groziła wpadka. Uciekinier był przemoczony, głodny, wycieńczony, biegł na bosaka. Do tego wiadomo było, że za ucieczkę jednych, Niemcy rozstrzelają innych więźniów. Nie trzeba nawet wspominać, jakie to<span style="color: initial"> przeżycia.</span></p><p>Czytaj również: Aleksander Bardini w czasie wojny przeżył piekło, potem aresztowało jego ukochaną. Nowa biografia ujawnia nieznane fakty z życia legendarnego aktora</p><p>Po kilku dniach ukrywania się w zbożu August Kowalczyk trafił do domu Anny i Alojzego Lysków, gdzie przez kilka tygodni ukrywał się na poddaszu. Do końca życia powtarzał, że to oni są prawdziwymi bohaterami jego historii - Lyskowie, także Gertruda oraz Łucja i Róża Sklorz.  Nigdy nie przedstawiał swojej ucieczki jako własnej wygranej. Mówił raczej o łańcuchu dobra, bez którego nigdy by sobie nie poradził.  Z czasem wyrobiono mu fałszywą kenkartę na inne nazwisko. Pomogła mu kolejna osoba, Helena Stupkowa, która była kontaktem z Armią Krajową, punkt kontaktowy był w drogerii w Oświęcimiu. August Kowalczyk dostał się w okolice Miechowa, trafił do partyzantki, złożył przysięgę i aż do końca wojny walczył w Armii Krajowej.</p><h2><strong>Grał ludzi, przed którymi kiedyś uciekał</strong></h2><p><strong>Po wojnie los napisał dla niego scenariusz, którego nie wymyśliłby żaden dramaturg.</strong> Trafił do teatru. Najpierw do legendarnego Teatru Rapsodycznego, później na sceny Warszawy i Częstochowy. Zagrał setki ról teatralnych oraz dziesiątki filmowych. Paradoks polegał na tym, że pomimo traumy wiele razy grał niemieckich oficerów. <strong>Obok roli oficera SS, Dehnego w "Stawce większej niż życie" (1968) zagrał niemieckiego zbrodniarza wojennego gen. Jodla w "Epilogu norymberskim" w reżyserii Jerzego Antczaka z 1971 roku. Z kolei w serialu "Polskie drogi" Janusza Morgensterna z 1977 roku Kowalczyk wcielił się w postać gestapowca Schroedera.</strong> Grał esesmanów, ludzi, którzy byli jego oprawcami. Niektórzy pytali, jak sobie z tym radzi. Odpowiadał, że aktorstwo nie jest zemstą ani terapią. Jest opowieścią o człowieku.</p><p>August Kowalczyk zagrał też wiele innych ról m.in. w ekranizacji „Chłopów” , w „Janosiku”. Kreował wiele ról w telewizyjnej „Kobrze”. Był wieloletnim dyrektorem Teatru Polskiego w Warszawie<strong>. Na podstawie swoich wspomnień z Auschwitz napisał wstrząsający monodram „6804” – tytuł pochodził wprost z numeru obozowego aktora.</strong> Od początku lat 80. jeździł z nim po Polsce, swój ostatni występ dał w samym Oświęcimiu w 2012 roku, w 70. rocznicę ucieczki z obozu. Miał wówczas 90 lat, umarł dwa miesiące później.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 857; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c2b502db0dde00ef71c23fd8428260fa989b85c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="525"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c2b502db0dde00ef71c23fd8428260fa989b85c4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="525"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c2b502db0dde00ef71c23fd8428260fa989b85c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="857"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c2b502db0dde00ef71c23fd8428260fa989b85c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="857"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c2b502db0dde00ef71c23fd8428260fa989b85c4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="857"
                        alt="August Kowalczyk"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">ALAMY LIMITED</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>Chciał przynosił żonie pudełko ciastek w niedzielę. Długo szukał rodzinnego szczęścia </strong></h2><p><strong>Mówił o sobie, że najbardziej ze wszystkiego pragnął mieć dom. Był spragniony zwyczajnego życia, w którym w niedzielę mąż wraca z cukierni z paczką ciastek przewiązaną kokardą</strong>. To właśnie ten obrazek zapamiętany z młodości stał się jego definicją szczęścia. Paradoks polega na tym, że August Kowalczyk szukał tego szczęścia przez całe życie. Cztery razy stawał na ślubnym kobiercu i dopiero ostatnie małżeństwo przyniosło mu prawdziwy spokój.</p><p>Pierwszą żoną aktora była Maria Zbrożek. Pobrali się, gdy Kowalczyk zbliżał się do trzydziestki. Doczekali się syna Marka, ale po siedmiu latach ich drogi się rozeszły. Aktor nigdy nie ukrywał, że marzył o rodzinie, lecz nie zawsze potrafił ocalić własne związki. tYm bardziej, że podobał się kobietom, miał powodzenie.</p><p>Drugą żoną została prawniczka Gabriela Stawińska, córka ministra przemysłu lekkiego z czasów PRL - Eugeniusza Stawińskiego. Ich historia zaczęła się niemal filmowo – zakochała się w nim, oglądając go na ekranie w "Piatce z ulicy Barskiej", a później specjalnie chodziła na jego spektakle. Mieli syna Marcina, a ich małżeństwo trwało aż siedemnaście lat. Rozpadło się jednak po romansie aktora z młodszą koleżanką z teatru. Kowalczyk po latach otwarcie przyznawał się do błędów i mówił, że żona nigdy nie wybaczyła mu zdrady.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 760; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c1280ee1b3ef40cdb53cc4a990f72c2875798343.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="466"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c1280ee1b3ef40cdb53cc4a990f72c2875798343.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="466"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c1280ee1b3ef40cdb53cc4a990f72c2875798343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="760"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c1280ee1b3ef40cdb53cc4a990f72c2875798343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="760"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/90/c1280ee1b3ef40cdb53cc4a990f72c2875798343.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="760"
                        alt="Twórcy polskiego filmu i teatru"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Zygmunt Swiatek/East News</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Trzecią żoną była aktorka Krystyna Królówna, niezapomniana Hanka z serialowych „Chłopów”.</strong> Mówił, że nie była może piękna, ale urzekała. Tak, że trudno było od niej oczy oderwać. Ich uczucie rodziło się powoli, na planie filmowym i początkowo brało się z fascynacji zawodowej. Sam Kowalczyk wspominał, że Krystyna Królówna była pierwszą kobietą, której nigdy nie zdradził. Przez dziesięć lat uchodzili za bardzo zgodne małżeństwo, ale tym razem to Królówna zakochała się w innym, młodszym mężczyźnie i odeszła. Aktor bardzo boleśnie przeżył to rozstanie.</p><p>Po trzecim rozwodzie był przekonany, że już nigdy się nie ożeni. Los zdecydował jednak inaczej. <strong>Gdy miał ponad siedemdziesiąt lat, poznał Eugenię Gromysz. To ona została jego czwartą żoną i – jak sam mówił – największą miłością życia. Pobrali się tuż przed jego 75. urodzinami i pozostali razem aż do śmierci aktora w 2012 roku.</strong></p><p>Czy lekko traktował małżeństwa? Raczej nie,  po doświadczeniu Auschwitz rozpaczliwie potrzebował bliskości. Wojna odebrała mu młodość, poczucie bezpieczeństwa i zwyczajność. Przez całe życie próbował je odzyskać. Sam przyznawał, że nie znosił samotności i zawsze marzył o prawdziwym domu. Być może właśnie dlatego, mimo kolejnych rozczarowań, nie przestawał wierzyć, że jeszcze można zacząć od nowa. A kiedy w późnym wieku spotkał Eugenię, miał powiedzieć, że przydarzyło mu się „coś najbardziej niezwykłego w życiu”. I tym razem już niczego nie musiał szukać.</p><h2>Do końca życia był wdzięczny tym, którzy ratowali więźniów</h2><p>Angażował się w działalność Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem, Polskiej Unii Ofiar Nazizmu oraz Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Z jego inicjatywy powstała idea Pomnika-Hospicjum w Oświęcimiu – miejsca poświęconego pamięci ludzi, którzy ratowali więźniów Auschwitz. Wierzył, że pamięć nie może być wyłącznie pomnikiem. Musi być także konkretnym dobrem czynionym drugiemu człowiekowi. Co poruszające, ostatnie dni swojego życia spędził właśnie w tym hospicjum. August Kowalczyk odszedł 29 lipca 2012 roku. Miał 90 lat. Został pochowany na warszawskich Powązkach. Pozostawił po sobie nie tylko świetne role. Jego książka „Refren kolczastego drutu” to przejmujące świadectwo o Auschwitz.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/corka-ewy-salackiej-wspomina-ostatnie-spotkanie-z-mama-jej-slowa-lamia-serce/</id>
    <title><![CDATA[Córka Ewy Sałackiej wspomina ostatnie spotkanie z mamą. Jej słowa łamią serce]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Córka Ewy Sałackiej wróciła do bolesnych wspomnień. Matylda Kirstein opowiedziała o ostatnim spotkaniu z mamą i pożegnaniu, które na zawsze zapisało się w jej pamięci.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/corka-ewy-salackiej-wspomina-ostatnie-spotkanie-z-mama-jej-slowa-lamia-serce/"/>
    <updated>2026-08-15T10:48:29+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/04/02d2e86423b8f43ac264facf157dd55a36f57b1e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Matylda Kirstein wróciła pamięcią do ostatniego spotkania z Ewą Sałacką. Córka aktorki opowiedziała w „Dzień Dobry TVN” o dniu spędzonym z mamą podczas obozu na Mazurach i ich pożegnaniu. Wspominała także, jak dowiedziała się o śmierci mamy oraz w jaki sposób po latach pielęgnuje pamięć o niej.</p><h2>Córka Ewy Sałackiej wspomina mamę. Pamięć o niej jest wciąż obecna</h2><p>Ewa Sałacka zmarła <strong>23 lipca 2006 r.</strong> Aktorka wypoczywała na działce i sięgnęła po szklankę napoju, nie zauważając, że w środku znajduje się osa. Owad ukąsił ją w usta, a uczulona na jego jad <strong>49-latka</strong> doznała wstrząsu anafilaktycznego. Mimo prób reanimacji zmarła w drodze do szpitala.</p><p>Kilka tygodni po <strong>20. rocznicy śmierci aktorki</strong> jej córka Matylda Kirstein pojawiła się w studiu „Dzień Dobry TVN”. Towarzyszyły jej przyjaciółki Ewy Sałackiej – Małgorzata Potocka i Dorota Stalińska. Jednym z tematów rozmowy była pamięć o zmarłej aktorce.</p><p>Córka Ewy Sałackiej powiedziała, że stara się, aby jej mama cały czas była obecna w życiu rodziny. Pamięć o niej przekazuje również swojej córce. Wspólnie oglądają zdjęcia i chodzą na cmentarz.</p><p>„Staramy się, żeby cały czas była gdzieś obecna w naszym życiu. Tak samo przekazuję teraz mojej córce tę wiedzę. Oglądamy razem zdjęcia, chodzimy na cmentarz, więc generalnie przez 20 lat cały czas mama jest w naszej pamięci” – wyznała Matylda Kirstein.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/uparcie-cie-z-nami-nie-ma-wzruszajace-slowa-corki-ewy-salackiej-w-20-rocznice-smierci-aktorki/">„Uparcie Cię z nami nie ma”. Wzruszające słowa córki Ewy Sałackiej w 20. rocznicę śmierci aktorki</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ddac557607875272fd126fd3d7410c700c7c6ec2.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ddac557607875272fd126fd3d7410c700c7c6ec2.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ddac557607875272fd126fd3d7410c700c7c6ec2.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ddac557607875272fd126fd3d7410c700c7c6ec2.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ddac557607875272fd126fd3d7410c700c7c6ec2.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Córka Ewy Sałackiej"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Dzień Dobry TVN</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Matylda Kirstein dowiedziała się o śmierci mamy następnego dnia</h2><p>Podczas rozmowy córka Ewy Sałackiej wróciła również do wydarzeń z <strong>2006 r.</strong> Jak przyznała, o śmierci mamy nie dowiedziała się w dniu, w którym zmarła aktorka. Wiadomość otrzymała dopiero następnego dnia.</p><p>„Prawda jest taka, że ja się dowiedziałam o śmierci mojej mamy na następny dzień. Nie dowiedziałam się tego 23, tylko 24 lipca. I właściwie te dni i wszystko, co się działo później pamiętam bardzo dokładnie” – relacjonowała.</p><p>Wspomnienia Matyldy Kirstein obejmują jednak nie tylko moment, w którym dowiedziała się o śmierci mamy. W „Dzień Dobry TVN” opowiedziała również o ich ostatnim spotkaniu.</p><h2>Ostatnie spotkanie z Ewą Sałacką. Matylda przebywała na obozie na Mazurach</h2><p>Córka aktorki przebywała wówczas na obozie na Mazurach. <strong>12-letnia wówczas</strong> Matylda została odwiedzona przez rodziców, którzy zdecydowali się na przyjazd wbrew zasadom. Wspólnie spędzili dzień.</p><p>Matylda Kirstein zapamiętała między innymi pływanie z mamą na rowerze wodnym. Jak wspominała, Ewa Sałacka miała problem z wejściem na rower, co stało się dla nich powodem do śmiechu. Mama i córka rozmawiały ze sobą, a później nadszedł czas powrotu na obóz.</p><p>To właśnie zakończenie tego spotkania szczególnie zapisało się w pamięci córki aktorki.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/miliony-polakow-ja-uwielbialy-mija-20-lat-od-smierci-ewy-salackiej-odeszla-nagle-miala-zaledwie-49-lat/">Miliony Polaków ją uwielbiały. Mija 20 lat od śmierci Ewy Sałackiej. Odeszła nagle, miała zaledwie 49 lat</a></p><h2>„Przytuliłam ją i to był ostatni raz”. Tak córka pożegnała Ewę Sałacką</h2><p>Matylda Kirstein wspominała, że po powrocie na obóz inne dzieci patrzyły na nią z zazdrością, ponieważ mogła wyjechać z rodzicami. Wtedy Ewa Sałacka zwróciła uwagę córki na ich pożegnanie.</p><p>„Nie pożegnasz się nawet?” – powiedziała według relacji Matyldy.</p><p>Córka aktorki zdecydowała się wrócić do mamy.</p><p>„I wtedy wróciłam, przytuliłam ją i to był ostatni raz, kiedy się widziałyśmy” – wspominała Matylda Kirstein.</p><p>Wcześniej tego dnia mama i córka wspólnie pływały na rowerze wodnym, śmiały się i rozmawiały. Później Ewa Sałacka odwiozła córkę na obóz na Mazurach. Jak wynika ze wspomnienia Matyldy Kirstein, właśnie wtedy po raz ostatni przytuliła mamę.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0014/15/reporter-poland-2006.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0014/15/reporter-poland-2006.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0014/15/reporter-poland-2006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0014/15/reporter-poland-2006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0014/15/reporter-poland-2006.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Reporter Poland 2006"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PIOTR FOTEK/REPORTER/East News</span><span class="image-description"> / <p><p>Ewa Sałacka z c&oacute;rką Matyldą w 2006 roku</p></p></span></div>
<h2>Córka Ewy Sałackiej mówi o żałobie. Wraca do pytania, co by było, gdyby mama żyła</h2><p>W „Dzień Dobry TVN” Matylda Kirstein opowiedziała również o żałobie. Podkreśliła, że przeszła przez wiele jej etapów i pogodziła się ze śmiercią mamy. Mimo to nadal zdarzają się chwile, gdy zastanawia się, jak wyglądałaby rzeczywistość, gdyby Ewa Sałacka była z nią.</p><p>„Dużo było takich momentów, kiedy wracałam w ogóle do tego, co by było, gdyby teraz moja mama była ze mną” – przyznała.</p><p>Pamięć o Ewie Sałackiej pozostaje obecna także w kolejnym pokoleniu rodziny. Matylda Kirstein przekazuje swojej córce wiedzę o mamie, ogląda z nią zdjęcia i chodzi na cmentarz. Jak powiedziała podczas telewizyjnej rozmowy, przez <strong>20 lat</strong> mama cały czas pozostaje w ich pamięci.</p><p>Źródło: Dzień Dobry TVN</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/modowe-eksperymenty-na-jesien-czyli-stylowy-powrot-do-biura/</id>
    <title><![CDATA[Modowe eksperymenty na jesień, czyli stylowy powrót do biura]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Powrót po urlopie nie jest powrotem do rutyny! Biznesowa garderoba może być manifestem stylu, który łączy elegancję z nonszalancją i klasykę z aktualnymi trendami. Współczesna moda biurowa okazuje się niezwykle wyrafinowana i mocno osadzona w najnowszych trendach. Na pierwszy plan wysuwają się stylizacje utrzymane w duchu effortless elegance – komfortowe, a jednocześnie podkreślające profesjonalizm i będące narzędziem budowania eksperckiego wizerunku.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/modowe-eksperymenty-na-jesien-czyli-stylowy-powrot-do-biura/"/>
    <updated>2026-08-18T11:49:36+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/beff3c15f1cfc4c36344ff61ec57c89afa29159a.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Wyjątkową selekcję najbardziej aktualnych trendów idealnych na sezon powrotów do biura można znaleźć na <a href="https://www.breuninger.com/pl/damskie/?btp_cpid=107&amp;btp_cp=4271985&amp;btp_ad=89850956&amp;btp_ctry=PL&amp;btp_cred=Platinium&amp;btp_prtn=Burda_Viva&amp;btp_goal=Awareness&amp;btp_adtp=Nativearticle&amp;btp_cont=UF_Luxus&amp;btp_trgt=Frauen_webshop&amp;btp_flag=HW26" target="_blank" rel="noopener">BREUNINGER.COM</a>. W jednym miejscu zgromadzono starannie wybrane marki premium i projekty wprost z wybiegów – w tym szereg inspiracji w stylu <em>back to office</em>. Wiele z prezentowanych marek i projektów wciąż pozostaje trudno dostępnych w Polsce. Szeroki wybór pozwala jednak tworzyć outfity idealne dla współczesnej kobiety, która chce czuć się w pracy nie tylko profesjonalnie, lecz także stylowo i autentycznie.</p><p><strong>Co więcej, od 17.08 do 30.08 posiadacze aplikacji BREUNINGER.COM mogą skorzystać z rabatu 15%*.</strong> To świetna okazja, by odświeżyć garderobę do pracy!</p><h2><strong>Wyraziste okrycia wierzchnie</strong></h2><p>Trudno wyobrazić sobie stylizację na okres przejściowy czy sezon jesień-zima bez stylowych okryć wierzchnich. Nie tylko zapewniają komfort termiczny, lecz także nadają kierunek stylizacjom, stają się najmocniejszym elementem całego looku. Idealnie wpisują się również w trend będący interesującą odpowiedzią na jesienne warunki – <strong>layering</strong>. To świadome budowanie outfitu z kilku widocznych warstw, które razem tworzą spójną i funkcjonalną całość. Pozwala na <strong>eksperymentowanie z fakturami, kolorami i długościami, </strong>a jego bazą może stać się właśnie <strong>wyrazisty płaszcz czy kurtka</strong>.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/ebf0c5cd36ef0574ea94c46dd781e7d2c7b1991d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/ebf0c5cd36ef0574ea94c46dd781e7d2c7b1991d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/ebf0c5cd36ef0574ea94c46dd781e7d2c7b1991d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/ebf0c5cd36ef0574ea94c46dd781e7d2c7b1991d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/ebf0c5cd36ef0574ea94c46dd781e7d2c7b1991d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Można postawić na klasykę i sięgnąć po <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/max-mara/marynarka-mxmeccelso/1003130134/p/?variant=eb733a9d0d704f59bac3a4c2f0d8ac91&amp;btp_cpid=107&amp;btp_cp=4271985&amp;btp_ad=89850957&amp;btp_ctry=PL&amp;btp_cred=Platinium&amp;btp_prtn=Burda_Viva&amp;btp_goal=Awareness&amp;btp_adtp=Nativearticle&amp;btp_cont=UF_Luxus&amp;btp_trgt=Frauen_F1&amp;btp_flag=HW26" target="_blank" rel="noopener">marynarkę MAX MARA</a> w ponadczasową pepitkę, która w wielkim stylu wraca na modowe salony. To wersja bezpieczna, a jednocześnie szalenie wytworna i ultrakobieca dzięki podkreślonej talii.  Miłośniczki bardziej nowoczesnych form docenią z kolei <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/toteme/kurtka-oversize/1002821666/p/?variant=828d24343a314edea2d112fa8153f0c3" target="_blank" rel="noopener">oversize’ową kurtkę TOTEME</a> z hydrofobowego materiału. Jej pudełkowy krój stanowi fantastyczną odpowiedź na najnowsze trendy, stawiające na piedestale swobodę ruchów i eklektyczne podejście do mody. Sportowe DNA tego modelu doskonale zrównoważy elegancki charakter garniturowych spodni czy klasycznej koszuli.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5cd34f520698eaa885b3b70ed852d2685562bde6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5cd34f520698eaa885b3b70ed852d2685562bde6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5cd34f520698eaa885b3b70ed852d2685562bde6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5cd34f520698eaa885b3b70ed852d2685562bde6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5cd34f520698eaa885b3b70ed852d2685562bde6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>W ofercie BREUNINGER.COM można znaleźć również tak wyrafinowane propozycje jak  <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/max-mara/zestaw-detto-plaszcz-z-kaszmiru-i-szal/1003130175/p/?variant=36fef3796ecd477fb0add104a81ad05c" target="_blank" rel="noopener">luksusowy kaszmirowy płaszcz MAX MARA</a> – w neutralnym, ponadczasowym camelowym kolorze, ale przykuwający uwagę dzięki geometrycznej formie i charakterystycznemu detalowi w postaci odczepianego szala.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/012ce5b37614f0b316710e0b6142349ca7df4376.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/012ce5b37614f0b316710e0b6142349ca7df4376.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/012ce5b37614f0b316710e0b6142349ca7df4376.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/012ce5b37614f0b316710e0b6142349ca7df4376.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/012ce5b37614f0b316710e0b6142349ca7df4376.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Warto zwrócić uwagę również na ekstrawagancki <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/etro/aksamitny-plaszcz/1003148473/p/?variant=516141933d794488af7ab6c6fa99ad32" target="_blank" rel="noopener">płaszcz ETRO</a>, zachwycający ultramodnym zwierzęcym printem. Jego krój kojarzy się nieco z oversize'ową marynarką, dzięki czemu zyskuje bardziej rzeźbiarską formę, która dobrze współgra z wyrazistym wzorem: jednocześnie łagodzi go i pozwala wybrzmieć w pełni.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7e698570939608d087c6bb0823a07068119abc56.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7e698570939608d087c6bb0823a07068119abc56.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7e698570939608d087c6bb0823a07068119abc56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7e698570939608d087c6bb0823a07068119abc56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/7e698570939608d087c6bb0823a07068119abc56.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Każde z tych okryć wyróżnia się charakterystycznym printem lub mocno zarysowanym krojem, dzięki czemu sprawiają, że strój „na cebulkę” zyskuje bardziej modowy charakter.</p><h2><strong>Koszule w komfortowej odsłonie</strong></h2><p>A co pod okryciem wierzchnim? W wydaniu biurowym jedną z najbardziej oczywistych odpowiedzi będzie: <strong>koszula lub koszulowa bluzka</strong>. Ten element garderoby przestaje jednak być sztywnym uniformem, a klasyczny biały model zostaje praktycznie zdetronizowany przez bardziej różnorodne warianty. W nadchodzącym sezonie koszule będą bardziej swobodne, komfortowe, a jednocześnie szalenie kobiece dzięki takim detalom jak <strong>szarfy wiązane pod szyją</strong>. Mogą mieć lekko <strong>oversize’owe kroje i wyraziste wzory</strong>, które sprawiają, że nawet prosta stylizacja prezentuje się bardziej efektownie.</p><p>W biurową estetykę doskonale wpisze się <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/valentino/bluzka-pattern-z-odpinanym-kokarda/1003199845/p/?variant=8d799fe306b848e4935f2646d63c6fc3" target="_blank" rel="noopener">koszula VALENTINO</a> z kontrastowymi mankietami i kołnierzykiem oraz z odpinaną kokardą. Ma długie, lekko bufiaste rękawy i prosty krój, który doskonale współgra zarówno z jeansami, jak i z ołówkową spódnicą. Została zaprojektowana tak, by przykuwać uwagę dzięki interesującemu kontrastowi pasków oraz grochów.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8676fd523a33c1270b292e42067b08a1baccdfc5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8676fd523a33c1270b292e42067b08a1baccdfc5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8676fd523a33c1270b292e42067b08a1baccdfc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8676fd523a33c1270b292e42067b08a1baccdfc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/8676fd523a33c1270b292e42067b08a1baccdfc5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Miłośniczkom mocnych wzorów spodoba się również <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/dolce-gabbana/bluzka-z-kokarda/1003161299/p/?variant=88fa05b5bada4483b3b906cc701d3151" target="_blank" rel="noopener">bluzka z kokardą DOLCE &amp; GABBANA</a>. Zwierzęcy print sprawia, że – mimo prostego fasonu – jest szalenie wytworna. Luksusowy materiał z przewagą jedwabiu nieco łagodzi „dzikość” wzoru. W tym sezonie cętki wracają do biurowej estetyki w nowej, bardziej wyrafinowanej odsłonie. Stanowią modowy akcent, który ożywia stylizacje do pracy i pełni rolę <em>statement detail</em> –  elementu, który działa odświeżająco i podkreśla indywidualność.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3578e30e377c97ed2aa2ae3cca8dbe8fbf75df13.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3578e30e377c97ed2aa2ae3cca8dbe8fbf75df13.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3578e30e377c97ed2aa2ae3cca8dbe8fbf75df13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3578e30e377c97ed2aa2ae3cca8dbe8fbf75df13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3578e30e377c97ed2aa2ae3cca8dbe8fbf75df13.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Na uwagę zasługuje również <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/stella-mccartney/sukienka-koszulowa/1003149301/p/?variant=99d0f02b55f24609979a85bdecf7533b" target="_blank" rel="noopener">propozycja od STELLI McCARTNEY –</a> projektantka poszła o krok dalej, wydłużając klasyczny fason i koszulę zmieniając w... sukienkę. Kontrafałda z tyłu, oversize’owy krój i mocno zaznaczone ramiona sprawiają, że model ten nadaje sylwetce nowoczesny, architektoniczny charakter. Kolor i pagony budzą natomiast skojarzenia ze stylem militarnym. Jednocześnie sukienka świetnie wpisuje się w estetykę <em>power dressing</em>, czyli sposób ubierania się, który wykorzystuje precyzyjnie skrojone elementy garderoby, często inspirowane męską modą, aby komunikować siłę, kompetencję i sprawczość.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/23b330bf44d1e9e1e4ea1fc0e131079f5a0c98c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/23b330bf44d1e9e1e4ea1fc0e131079f5a0c98c7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/23b330bf44d1e9e1e4ea1fc0e131079f5a0c98c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/23b330bf44d1e9e1e4ea1fc0e131079f5a0c98c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/23b330bf44d1e9e1e4ea1fc0e131079f5a0c98c7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>Spódnice midi: klasyczne i szalenie kobiece</strong></h2><p>W estetykę <em>back to office</em> doskonale wpisuje się też spódnica midi, interpretowana jednak na wiele sposobów. Liczą się faktura i kroje, które dynamizują sylwetkę. To już nie jest tylko „bezpieczna długość do biura,  lecz element garderoby, który daje <strong>ogromne pole do zabawy proporcjami </strong>– szczególnie w połączeniu z luźnymi koszulami i wyrazistymi okryciami wierzchnimi.</p><p><a href="https://www.breuninger.com/pl/b/alaia-paris/spodnica-z-dzerseju-z-dodatkiem-jedwabiu/1003197240/p/?variant=66689bf442764a289654259c6b82c620" target="_blank" rel="noopener">Spódnica ALAÏA</a> to prawdziwy modowy majstersztyk i totalna reinterpretacja długości midi! Bazuje na szerokich, pionowych pasach materiału, które pięknie pracują w ruchu, interesująco odsłaniają fragmenty nóg i sprawiają, że całość prezentuje się niezwykle lekko. Fason stanowi nietuzinkowe nawiązanie do origami, zachwyca przestrzennością i dynamicznym charakterem.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/33323e4df33a95ca7837b7e57bb1b810a5d1b886.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/33323e4df33a95ca7837b7e57bb1b810a5d1b886.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/33323e4df33a95ca7837b7e57bb1b810a5d1b886.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/33323e4df33a95ca7837b7e57bb1b810a5d1b886.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/33323e4df33a95ca7837b7e57bb1b810a5d1b886.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Z kolei <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/burberry/spodnica-brenda/1003130361/p/?variant=c64f24c87f6d4667b1d13063c4c0660e" target="_blank" rel="noopener">model BURBERRY</a> ma bardziej klasyczny krój, przykuwa jednak uwagę głębokim, burgundowym kolorem i detalami w postaci rogowych guzików. Ma też boczne kieszenie, które sprawiają, że spódnica staje się bardziej nonszalancka, a jednocześnie… praktyczna.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3faa9fb05f5967eefe262fed5176ed6beb46ac80.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3faa9fb05f5967eefe262fed5176ed6beb46ac80.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3faa9fb05f5967eefe262fed5176ed6beb46ac80.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3faa9fb05f5967eefe262fed5176ed6beb46ac80.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/3faa9fb05f5967eefe262fed5176ed6beb46ac80.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2><strong>Dodatki: luksus w pigułce</strong></h2><p>Biurowa garderoba nie będzie pełna bez odpowiednich dodatków. <strong>Efektowne torebki, paski, buty czy biżuteria</strong> to z jednej strony recepta na ożywienie stylizacji, a z drugiej – świetny sposób, by wpisać outfit w bardziej luksusową narrację. Mogą pełnić rolę modowego podpisu, definiować całą stylizację i udowadniać, że wiesz, co w trendach piszczy. Jeden wyrazisty dodatek zmienia prostą sukienkę w wyrafinowaną kreację, a basicowe jeansy – w modowy manifest.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/37e27cdd606ea5d9e37169f5182bf3781f435353.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/37e27cdd606ea5d9e37169f5182bf3781f435353.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/37e27cdd606ea5d9e37169f5182bf3781f435353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/37e27cdd606ea5d9e37169f5182bf3781f435353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/37e27cdd606ea5d9e37169f5182bf3781f435353.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Na BREUNINGER.COM można znaleźć takie perełki jak wykonane z połyskującej skóry <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/proenza-schouler/botki/1002861930/p/?variant=9ad452f20abe46989aa603e6a0031679" target="_blank" rel="noopener">botki PROENZA SCHOULER</a> z wydłużonymi kwadratowymi noskami czy <a href="https://www.breuninger.com/pl/b/yusefi/shopperka-mochi/1003161237/p/?variant=54ee32086b05482ca894825bcd4800b0&amp;btp_cpid=107&amp;btp_cp=4271985&amp;btp_ad=89850958&amp;btp_ctry=PL&amp;btp_cred=Platinium&amp;btp_prtn=Burda_Viva&amp;btp_goal=Awareness&amp;btp_adtp=Nativearticle&amp;btp_cont=UF_Luxus&amp;btp_trgt=Frauen_F2&amp;btp_flag=HW26" target="_blank" rel="noopener">shopperka YUZEFI</a> ozdobiona tygrysim printem. Klasyczne formy zostają przefiltrowane przez najnowsze trendy, co sprawia, że każdy z tych dodatków staje się dokładnie tym detalem, który buduje look.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 849; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2b79731b9303173a9f0f40d01c7ca761ad4fd8df.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2b79731b9303173a9f0f40d01c7ca761ad4fd8df.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="520"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2b79731b9303173a9f0f40d01c7ca761ad4fd8df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="849"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2b79731b9303173a9f0f40d01c7ca761ad4fd8df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="849"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/2b79731b9303173a9f0f40d01c7ca761ad4fd8df.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="849"
                        alt="BREUNINGER.COM_"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat prasowe BREUNINGER.COM / Proenza Schouler</span><span class="image-description"></span></div>
<p>*Na zakupy od 150 zł</p><p><em>Materiał promocyjny BREUNINGER.COM</em></p><p><strong> </strong></p><p><strong> </strong></p><p><strong> </strong></p><p><strong> </strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/bruce-willis-mimo-choroby-byl-na-slubie-corki-jedna-chwila-z-tata-poruszyla-tallulah-do-glebi/</id>
    <title><![CDATA[Bruce Willis mimo choroby był na ślubie córki. Jedna chwila z tatą poruszyła Tallulah do głębi]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Schorowany Bruce Willis pojawił się na ślubie swojej najmłodszej córki Tallulah. Uroczystość odbyła się 8 sierpnia w ogrodzie rodzinnego domu w Idaho i była pełna wyjątkowych, rodzinnych chwil.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/bruce-willis-mimo-choroby-byl-na-slubie-corki-jedna-chwila-z-tata-poruszyla-tallulah-do-glebi/"/>
    <updated>2026-08-15T10:06:25+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/64/f31490173990c6bcfe4213cbaef7cbae10963cc6.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tallulah Willis wyszła za mąż za muzyka Justina Acee podczas uroczystości w ogrodzie rodzinnego domu w Idaho. Jednym z najważniejszych gości był schorowany Bruce Willis, który rzadko pokazuje się publicznie. Nie zabrakło też wyjątkowej niespodzianki od Demi Moore. „Nigdy nie zapomnę tej chwili” — mówiła Tallulah.</p><h2>Bruce Willis na ślubie córki. Był jednym z najważniejszych gości</h2><p>Tallulah Willis, najmłodsza córka Bruce'a Willisa i Demi Moore, wyszła za mąż za muzyka Justina Acee. Uroczystość odbyła się <strong>8 sierpnia</strong> w ogrodzie rodzinnego domu w Idaho i zgromadziła najbliższą rodzinę oraz przyjaciół pary.</p><p>Jednym z najważniejszych gości był schorowany <strong>Bruce Willis</strong>, który rzadko pokazuje się publicznie. Aktor był obecny w tym szczególnym dla jego córki dniu, a zdjęcia z uroczystości opublikował „Vogue”.</p><p>Po ogłoszeniu Tallulah i Justina mężem i żoną pan młody zsunął swoją żonę z podestu, pochylił ją i pocałował. Nowożeńcy wiwatowali następnie w otoczeniu rodziny i przyjaciół.</p><p>Tallulah i Justin zaczęli spotykać się w <strong>2023 r.</strong> Dokumenty ślubne podpisali w obecności Demi Moore oraz Scout, które podczas uroczystości pełniły funkcję świadków.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/corka-demi-moore-i-brucea-willisa-wyszla-za-maz-obledna-suknia-slubna-od-balenciagi-powstawala-712-godzin/#google_vignette">Córka Demi Moore i Bruce’a Willisa wyszła za mąż! Obłędna suknia ślubna od Balenciagi powstawała 712 godzin</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcdf9b8655_94246285"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcB0ptcAejt/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Tallulah Willis i Justin Acee powiedzieli sobie „tak” w rodzinnym domu w Idaho</h2><p>Ceremonia miała osobisty charakter. Tallulah Willis i Justin Acee zdecydowali się na własnoręcznie napisane przysięgi. Jak relacjonowała córka Bruce'a Willisa i Demi Moore, chwila ich wymiany mocno poruszyła obecnych na uroczystości.</p><p>Tallulah przyznała, że nie mogła oderwać wzroku od swojego męża. Emocje towarzyszyły parze również podczas zakładania obrączek — robili to z drżącymi dłońmi.</p><p>Ślub córki Bruce'a Willisa nie zakończył się na samej ceremonii. Po niej rodzina i przyjaciele udali się na przyjęcie weselne. Za muzykę odpowiadała przyjaciółka pary Samantha Ronson. Tallulah podkreślała później, jak wielką radość sprawiały jej niezwykłe chwile rozgrywające się tego dnia wokół niej. Ślub okazał się dla niej czymś więcej, niż mogła sobie wymarzyć.</p><h2>Demi Moore przygotowała niezwykłą niespodziankę. Wystąpił Chris Martin</h2><p>Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów uroczystości był występ Chrisa Martina z Coldplay. Muzyk rozpoczął ceremonię specjalnie przygotowaną piosenką. Dla Tallulah jego obecność miała szczególne znaczenie, ponieważ — jak wspominała — jest wielką fanką Coldplay od czasów gimnazjum.</p><p>Chris Martin wykonał utwór „A Message”. Niespodzianka była prezentem przygotowanym przez Demi Moore.</p><p>Tallulah opowiadała później brytyjskiemu „Vogue”, jak razem z Justinem zareagowali na ten moment.</p><blockquote><p>„Z Justinem zaczęliśmy się śmiać, czując pełne szczęście. Nigdy nie zapomnę tej chwili”</p></blockquote><p>— mówiła panna młoda.</p><p>W ten sposób Demi Moore przygotowała dla córki jeden z najbardziej osobistych elementów całej uroczystości.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcdf9b87e2_31031316"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcBzle2AeJw/?img_index=2" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Suknia Tallulah Willis powstawała 712 godz. Później panna młoda zmieniła kreację</h2><p>Wyjątkowa była również suknia ślubna Tallulah Willis. Panna młoda wybrała kreację Balenciagi przygotowaną specjalnie na tę okazję.</p><p>Inspiracją była suknia bez ramiączek, którą Demi Moore miała na sobie podczas oscarowego przyjęcia „Vanity Fair”. Kreacja Tallulah wyróżniała się fantazyjnym dekoltem, a jej przygotowanie zajęło <strong>712 godz.</strong></p><p>Nie była to jednak jedyna stylizacja córki Bruce'a Willisa podczas uroczystości. Na dalszą część przyjęcia Tallulah zmieniła kreację. Tym razem zdecydowała się na krótką sukienkę od Vivienne Westwood.</p><p>Jak przyznała, druga kreacja była nie tylko efektowna, ale także bardzo wygodna do tańca. Miało to znaczenie podczas kolejnej szczególnej chwili tego dnia — pierwszego tańca nowożeńców.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/ten-kultowy-tytul-to-jeden-z-najbardziej-nieoczywistych-seansow-swiatecznych-legendarny-bohater-kina-akcji-powraca-a-jego-dalsze-poczynania-obejrzysz-juz-dzis-za-darmo/#google_vignette">Ten kultowy tytuł to jeden z najbardziej nieoczywistych seansów świątecznych. Legendarny bohater kina akcji powraca, a jego dalsze poczynania obejrzysz już dziś za darmo!</a></p><h2>Tallulah Willis podsumowała wyjątkowy ślub. „To było wszystko i jeszcze więcej”</h2><p>Pierwszy taniec Tallulah Willis i Justina Acee odbył się w wyjątkowej atmosferze. Tallulah mówiła, że Justin w każdej chwili mógł ją podnieść i obrócić, co sprawiało jej ogromną radość.</p><p>Cała uroczystość połączyła rodzinne chwile z przygotowanymi specjalnie dla pary niespodziankami. Był występ Chrisa Martina, własnoręcznie napisane przysięgi, przyjęcie z muzyką Samanthy Ronson i pierwszy taniec nowożeńców.</p><p>Wśród najważniejszych gości znalazł się <strong>Bruce Willis na ślubie córki</strong>, a Demi Moore i Scout były obecne przy podpisywaniu dokumentów ślubnych jako świadkowie.</p><p>Tallulah nie kryła, jak wiele znaczył dla niej ten dzień. W rozmowie z „Vogue” podsumowała swoje emocje słowami: <strong>„To było wszystko i jeszcze więcej”</strong>.</p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/ksiezniczka-iman-urodzila-blizniaczki-ten-fakt-ukrywano-az-do-narodzin/</id>
    <title><![CDATA[Księżniczka Iman urodziła bliźniaczki! Ten fakt ukrywano aż do narodzin]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Księżniczka Iman z Jordanii urodziła bliźniaczki. Choć jej ciąża nie była tajemnicą, o jednym szczególe rodzina nie informowała aż do narodzin. Dopiero wtedy ujawniono, że na świat przyszły dwie dziewczynki.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/ksiezniczka-iman-urodzila-blizniaczki-ten-fakt-ukrywano-az-do-narodzin/"/>
    <updated>2026-08-15T09:27:42+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/daa88c755081fa15dceb0690dd22f3a8d808e404.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Księżniczka Iman z Jordanii i Jameel Thermiotis mają powody do wielkiej radości. Na świat przyszły ich bliźniaczki, a wiadomość oficjalnie potwierdził Królewski Dwór Haszymidzki. Choć wcześniej było wiadomo, że córka króla Abdullaha II i królowej Ranii jest w ciąży, jeden szczegół pozostał tajemnicą aż do narodzin.</p><h2>Księżniczka Iman urodziła bliźniaczki. Dwór oficjalnie potwierdził narodziny</h2><p>W jordańskiej rodzinie królewskiej pojawiły się dwie nowe członkinie. <strong>Księżniczka Iman z Jordanii urodziła bliźniaczki</strong>, a informację o narodzinach oficjalnie potwierdził Królewski Dwór Haszymidzki. Nowo narodzone dziewczynki są córkami księżniczki Iman i jej męża, Jameela Thermiotisa.</p><p>Według oświadczenia opublikowanego przez dwór narodziny bliźniaczek miały miejsce <strong>14 sierpnia 2026 r.</strong> W komunikacie podkreślono, że księżniczka Iman oraz jej mąż zostali pobłogosławieni narodzinami córek. Rodzinie królewskiej złożono również serdeczne gratulacje.</p><p>Bliźniaczki są drugim i trzecim dzieckiem małżeństwa. Mają już starszą siostrę Aminę. W przekazanym źródle nie podano dokładnego miejsca porodu księżniczki, dlatego nie wiadomo, w jakim mieście ani w jakiej placówce przyszły na świat jej córki.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/moda/koronowane-glowy-na-przyjeciu-przed-koronacja-krola-karola-iii-ksiezna-charlene-krolowa-rania-krolowa-letizia-beatrix-36970-r3/#google_vignette">Najważniejsze rodziny królewskie na przyjęciu przed koronacją króla Karola III</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 867; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d4c0dba69c0cd2e457f3d98f728568c6c06023cb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="531"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d4c0dba69c0cd2e457f3d98f728568c6c06023cb.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="531"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d4c0dba69c0cd2e457f3d98f728568c6c06023cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="867"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d4c0dba69c0cd2e457f3d98f728568c6c06023cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="867"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d4c0dba69c0cd2e457f3d98f728568c6c06023cb.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="867"
                        alt="Królowa Rania na imprezie dla ksi??niczki Iman"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Images issued by the Jordan Royal Hashemite Court. Rex Features Ltd. do not claim any Copyright or License of the attached image<br />Mandatory Credit: Photo by Shutterstock (13797735d)<br />Princess Iman bint Abdullah In celebration of Her Royal Highness Princess Iman bint Abdullah and Mr. Jameel Alexander Thermiotis upcoming wedding, Her Majesty Queen Rania held a Henna party in honor of the Princess at Al Husseiniya Palace<br />Her Majesty Queen Rania Al Abdullah held a Henna party in h</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ciąża księżniczki Iman była znana. O bliźniętach jednak nie powiedziano</h2><p>Narodziny dwóch dziewczynek przyniosły informację, której wcześniej nie ujawniono. Sama ciąża księżniczki Iman nie była bowiem tajemnicą. O drugiej ciąży córki jako pierwsza poinformowała <strong>królowa Rania</strong>.</p><p>Matka księżniczki zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie z rodzinnego spotkania. Widać było na nim Aminę dotykającą brzucha Iman, co miało symbolizować oczekiwanie na rodzeństwo. Królowa Rania dzieliła się więc z obserwatorami informacją, że rodzina ponownie się powiększy.</p><p>Jeden istotny szczegół nie został jednak ujawniony. <strong>Fakt, że księżniczka Iman spodziewa się bliźniąt, pozostawał tajemnicą aż do narodzin.</strong> Dopiero oficjalna informacja o przyjściu na świat córek ujawniła, że do rodziny dołączyły jednocześnie dwie dziewczynki.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/moda/perly-w-rodzinach-krolewskich-kto-je-nosi-jaka-maja-wartosc-co-symbolizuja-138991-r1/">Perły w rodzinach królewskich: kto je nosi, jaką mają wartość, co symbolizują</a></p><h2>Księżniczka Iman i Jameel Thermiotis mają już starszą córkę</h2><p>Nowo narodzone bliźniaczki nie są pierwszymi dziećmi księżniczki Iman i Jameela Thermiotisa. Ich starsza córka Amina przyszła na świat <strong>w lutym 2025 r.</strong> Teraz została starszą siostrą dwóch dziewczynek.</p><p><strong>29-letnia księżniczka Iman</strong> jest drugim dzieckiem i najstarszą córką króla Abdullaha II oraz królowej Ranii. Jej mąż Jameel Thermiotis jest <strong>32-letnim biznesmenem o grecko-wenezuelskich korzeniach</strong>. Para pobrała się <strong>w marcu 2023 r.</strong></p><p>Narodziny bliźniaczek oznaczają, że księżniczka Iman i Jameel Thermiotis są obecnie rodzicami trojga dzieci. Najpierw w ich rodzinie pojawiła się Amina, a teraz dołączyły do niej dwie młodsze siostry.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 867; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d2d9f89d33db809c3dbe0a895b0738d76f3695ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="531"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d2d9f89d33db809c3dbe0a895b0738d76f3695ec.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="531"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d2d9f89d33db809c3dbe0a895b0738d76f3695ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="867"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d2d9f89d33db809c3dbe0a895b0738d76f3695ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="867"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d2d9f89d33db809c3dbe0a895b0738d76f3695ec.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="867"
                        alt="Królowa Rania na imprezie dla ksi??niczki Iman"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Images issued by the Jordan Royal Hashemite Court. Rex Features Ltd. do not claim any Copyright or License of the attached image<br />Mandatory Credit: Photo by Shutterstock (13797735h)<br />Princess Iman bint Abdullah In celebration of Her Royal Highness Princess Iman bint Abdullah and Mr. Jameel Alexander Thermiotis upcoming wedding, Her Majesty Queen Rania held a Henna party in honor of the Princess at Al Husseiniya Palace<br />Her Majesty Queen Rania Al Abdullah held a Henna party in h</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Rodzina królewska Jordanii się powiększa</h2><p>Iman nie jest jedynym dzieckiem króla Abdullaha II i królowej Ranii. W jordańskiej rodzinie królewskiej poza nią są także książę Hussein, księżniczka Salma oraz książę Hashem.</p><p>Rodzicem jest również następca tronu, książę Hussein. Wraz z żoną, księżniczką Rajwą, <strong>w sierpniu 2024 r.</strong> powitał córkę. Dziewczynce nadano imię Iman na cześć jej ciotki. Księżniczka Salma i książę Hashem nie założyli jeszcze własnych rodzin.</p><p>Narodziny bliźniaczek księżniczki Iman są więc kolejnym powiększeniem jordańskiej rodziny królewskiej opisanym w ostatnich latach. Tym razem aż do rozwiązania nie ujawniono jednak, że księżniczka oczekuje narodzin dwóch córek.</p><h2>Córki księżniczki Iman nie znajdą się w linii sukcesji</h2><p>Mimo bliskiego pokrewieństwa z monarchą <strong>księżniczka Iman i jej córki nie znajdą się w linii sukcesji tronu</strong>. Wynika to z zasad opisanych w konstytucji Jordanii.</p><p>Zgodnie z informacjami przedstawionymi w źródle prawo do tronu mają wyłącznie męscy potomkowie dynastii króla Abdullaha ibn Al-Husseina. Przywołany w materiale <strong>artykuł 28 konstytucji</strong> stanowi, że tytuł królewski przechodzi od panującego monarchy do jego najstarszego syna, a następnie do najstarszego syna tego syna w linii prostej.</p><p>Źródło wskazuje również, że król może wybrać jednego ze swoich braci na następcę tronu, przekazując mu tytuł w przypadku śmierci najstarszego syna przed objęciem tronu.</p><p>Narodziny bliźniaczek nie zmieniają zatem opisanej w źródle linii sukcesji. Są jednak kolejnym powiększeniem najbliższej rodziny króla Abdullaha II i królowej Ranii. Informacja o ciąży księżniczki Iman była wcześniej publiczna, ale to, że na świat przyjdą bliźniaczki, <strong>pozostało tajemnicą aż do narodzin 14 sierpnia 2026 r.</strong></p><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/po-latach-ciszy-marek-kondrat-zdobyl-sie-na-szczere-wyznanie-o-poznym-ojcostwie-tak-narodziny-corki-odmienily-jego-zycie/</id>
    <title><![CDATA[Po latach ciszy Marek Kondrat zdobył się na szczere wyznanie o późnym ojcostwie. Tak narodziny córki odmieniły jego życie]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Po latach Marek Kondrat wraca do Telewizji Polskiej i po raz pierwszy od dawna tak szczerze mówi o swoim życiu. Opowiada nie tylko o decyzji, by odejść z aktorstwa u szczytu kariery, ale także o późnym ojcostwie, które zmieniło jego spojrzenie na świat.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/po-latach-ciszy-marek-kondrat-zdobyl-sie-na-szczere-wyznanie-o-poznym-ojcostwie-tak-narodziny-corki-odmienily-jego-zycie/"/>
    <updated>2026-08-15T09:01:10+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/78d2c47088777e1045e5f1e5f03b19ee2ea4f5d3.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Przez lata pozostawał jedną z najbardziej tajemniczych postaci polskiego kina. Choć zakończył karierę w momencie, gdy wciąż był u szczytu popularności, jego nazwisko nigdy nie zniknęło z pamięci widzów. Po 16 latach wrócił na plan zdjęciowy. Niedawno było głośno o jego udziale w filmie „Lalka”. <a href="https://viva.pl/tagi/marek-kondrat-32590-r7/">Marek Kondrat</a> wraca też do Telewizji Polskiej, by zagrać w spektaklu „Król Maciuś I”. Powrót do Teatru Telewizji stał się również okazją do niezwykle osobistej rozmowy, w której aktor opowiedział nie tylko o swoim rozstaniu z zawodem, ale także o życiu, które zbudował z dala od reflektorów. Szczególne miejsce zajmuje w nim córka Helena, dzięki której – jak sam przyznaje – inaczej patrzy dziś na świat i na przesłanie Janusza Korczaka.</p><h2>Marek Kondrat w Teatrze Telewizji. To jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń sezonu</h2><p>Są powroty, które wywołują zwykłą ciekawość. I są takie, na które czeka się latami, choć wydawało się, że już nigdy nie nastąpią. Powrót Marka Kondrata do Telewizji Polskiej należy właśnie do tej drugiej kategorii. Aktor, który niemal dwie dekady temu świadomie zamknął za sobą drzwi do świata filmu i teatru, ponownie stanie przed kamerą Teatru Telewizji. We wrześniu widzowie TVP1 zobaczą go w spektaklu „Król Maciuś I”, opartym na ponadczasowej powieści Janusza Korczaka.</p><p>Trudno o bardziej symboliczny moment. Kondrat przez lata pozostawał wierny decyzji, którą podjął u szczytu zawodowej kariery. W 2007 roku zakończył aktorską drogę, pozostawiając po sobie role, które na trwałe zapisały się w historii polskiego kina. Nie uległ pokusie częstych powrotów ani sentymentalnych występów. W 2010 roku pojawił się w filmie „Mała matura 1947” w reżyserii Janusza Majewskiego. Teraz ponownie daje się zaprosić do świata opowieści – wkrótce widzowie zobaczą go także w nowej ekranizacji „Lalki”.</p><p>Jednak to właśnie „Król Maciuś I” ma wymiar szczególny. Nie tylko dlatego, że oznacza długo wyczekiwany powrót do Teatru Telewizji. Praca nad spektaklem stała się dla Marka Kondrata pretekstem do jednej z najbardziej osobistych rozmów od wielu lat. To w niej po raz pierwszy od dawna z taką otwartością opowiedział nie tylko o odejściu z zawodu, ale przede wszystkim o życiu, które zbudował poza blaskiem reflektorów – życiu, w którym najważniejszą rolę odgrywa dziś rodzina i późne ojcostwo.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/wydarzenia/po-20-latach-ikona-polskiego-filmu-wraca-na-ekrany-marek-kondrat-zdradza-kulisy-decyzji-przesadzila-jedna-rzecz/">Po 20 latach ikona polskiego filmu wraca na ekrany. Marek Kondrat zdradza kulisy decyzji. Przesądziła jedna rzecz</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 409; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/64/d1c5cf2b861326575b08ec1086574ae553b8ae0c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/64/d1c5cf2b861326575b08ec1086574ae553b8ae0c.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="251"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/64/d1c5cf2b861326575b08ec1086574ae553b8ae0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/64/d1c5cf2b861326575b08ec1086574ae553b8ae0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="409"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/64/d1c5cf2b861326575b08ec1086574ae553b8ae0c.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="409"
                        alt="Marek Kondrat"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Bujnowicz/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Nie <strong>chciałem</strong> doczekać śmierci w kostiumie króla Lira”. Dlaczego odszedł w chwili największych sukcesów?</h2><p>Przez lata wielu zadawało sobie to samo pytanie: dlaczego Marek Kondrat odszedł z aktorstwa właśnie wtedy, gdy wydawało się, że wciąż ma przed sobą kolejne wielkie role? Sam przez długi czas nie wracał do tej decyzji publicznie. Dopiero teraz, przy okazji powrotu do Teatru Telewizji, opowiedział o niej z niezwykłym spokojem.</p><p>Zapytany o to, co dziś daje mu największą satysfakcję, nie mówił o zawodowych osiągnięciach ani o tęsknocie za sceną. Zamiast tego opowiedział o czymś znacznie bardziej osobistym – o poczuciu wolności i możliwości decydowania o własnym czasie. Nie ukrywa przy tym, że aktorstwo było dla niego ważnym rozdziałem życia. Nie odcina się od przeszłości ani od ról, które uczyniły go jednym z najwybitniejszych polskich aktorów. Jak podkreśla, decyzja o zakończeniu kariery nie wynikała z rozczarowania zawodem, lecz z wewnętrznego przekonania, że nadszedł właściwy moment, by zamknąć ten etap.</p><p><strong>„Satysfakcję sprawia mi złuda panowania nad czasem, tak bym powiedział. Mówię „złuda”, dlatego że to jest w pewnym sensie złudne, ale mam absolutne poczucie, że robię to, co chcę.  Po tych wszystkich przygodach, które traktuję jako ważne w swoim życiu – to nie tak, że przekreślam całą przeszłość – nastąpił jakiś moment przesytu po prostu. […] Za żadne skarby nie chciałem doczekać śmierci w kostiumie króla Lira na scenie czy czegoś podobnego. Te opowieści są daleko od mojego charakteru w ogóle. […] Mam absolutne poczucie, że robię to, co chcę”,</strong> opowiadał w programie „Pytanie na śniadanie” w rozmowie z Martą Surnik.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/c45cfd2547b1eb51bb1e3cd264cd7abfd1dde17b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/c45cfd2547b1eb51bb1e3cd264cd7abfd1dde17b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/c45cfd2547b1eb51bb1e3cd264cd7abfd1dde17b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/c45cfd2547b1eb51bb1e3cd264cd7abfd1dde17b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/79/c45cfd2547b1eb51bb1e3cd264cd7abfd1dde17b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Marek Kondrat."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Gałązka/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Późne ojcostwo zmieniło jego spojrzenie na życie. Córka Helena stała się nową perspektywą</h2><p>Przez lata Marek Kondrat niezwykle rzadko wpuszczał opinię publiczną do swojego prywatnego świata. Tym bardziej poruszająco wybrzmiały słowa. Okazało się, że spektakl oparty na powieści Janusza Korczaka stał się dla aktora nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale także pretekstem do bardzo osobistych refleksji.</p><p>Przyznał, że dziś czyta przesłanie zupełnie inaczej niż przed laty. Wszystko za sprawą doświadczenia, którego – jak można wywnioskować z jego słów – sam się nie spodziewał. Późne ojcostwo sprawiło, że zyskał nową perspektywę i z jeszcze większą uważnością obserwuje świat dziecka. <strong>„Wszystko to, do czego namawia i czego uczył Korczak, właściwie dzisiaj jest na porządku dziennym. Dziecko trzeba traktować jako partnera, a nie wykorzystywać swojej przewagi rodzicielskiej, nauczycielskiej czy profesorskiej. […] Trzeba je traktować oczywiście z należnym dystansem, ale jako partnera”,</strong> mówił w „Pytaniu na śniadanie”.</p><p>W 2018 roku został ojcem Heleny, córki, która jest owocem relacji z Antoniną Turnau. Dziś, mając za sobą doświadczenie wychowania dorosłych już synów, po raz kolejny towarzyszy dziecku w odkrywaniu świata – tym razem z zupełnie innym bagażem doświadczeń. „<strong>Trafiło mi się dziecko w późnym wieku. Synów mam bardzo dojrzałych, a teraz mam okazję obserwować rozwój córki. Widzę aktualność tej nauki Korczaka</strong>”, opowiadał w „Pytaniu na Śniadanie”.</p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/rzadki-kadr-z-zycia-kondrata-i-turnaua-antonina-uchwycila-cos-czego-nikt-sie-nie-spodziewal/"> Rzadki kadr z życia Kondrata. Żona aktora uchwyciła coś, czego nikt się nie spodziewał!</a></strong></p><p><em>Życzymy wszystkiego, co najlepsze! </em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 458; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/100/1482001491c5589db09c914f74c27d42f869da90.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="280"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/100/1482001491c5589db09c914f74c27d42f869da90.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="280"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/100/1482001491c5589db09c914f74c27d42f869da90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="458"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/100/1482001491c5589db09c914f74c27d42f869da90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="458"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/100/1482001491c5589db09c914f74c27d42f869da90.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="458"
                        alt="12. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Jan Graczynski / East News </span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/marta-zmuda-trzebiatowska-na-wakacjach-stawia-na-piekna-minimalistyczna-sukienke-ten-model-to-kwintesencja-letniego-stylu/</id>
    <title><![CDATA[Marta Żmuda Trzebiatowska na wakacjach stawia na piękną, minimalistyczną sukienkę. Ten model to kwintesencja letniego stylu]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Od tej wakacyjnej stylizacji Marty Żmudy Trzebiatowskiej trudno oderwać wzrok. Aktorka postawiła na minimalistyczny look, w którym główną rolę gra krótka sukienka z strukturalnej bawełny. W połączeniu z efektownymi dodatkami tworzy zestaw perfekcyjnie wpisujący się w klimat włoskiego lata, gdzie gwiazda spędza rodzinny urlop.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/marta-zmuda-trzebiatowska-na-wakacjach-stawia-na-piekna-minimalistyczna-sukienke-ten-model-to-kwintesencja-letniego-stylu/"/>
    <updated>2026-08-14T11:24:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/503a3a10ccbb5cd21fee37df62d846372dd9a778.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Marta Żmuda Trzebiatowska wie, jak stworzyć stylizację, która wygląda jednocześnie swobodnie, kobieco i niezwykle stylowo. Podczas wakacyjnego wyjazdu aktorka sięgnęła po jeden z tych fasonów, które nie potrzebują wielu dodatków, aby przyciągać uwagę. Do krótkiej sukienki w odcieniu off-white dobrała torebkę i buty w naturalnych kolorach oraz efektowną, srebrną biżuterię, tworząc piękny, minimalistyczny look w duchu <em>Italian chic</em>.</p><h2>Marta Żmuda Trzebiatowska w minimalistycznej sukience na lato. Ten look to kwintesencja <em>Italian chic</em></h2><p>Głównym elementem stylizacji Marty Żmudy Trzebiatowskiej jest Solea – <strong>krótka sukienka ze strukturalnej bawełny w odcieniu off-white polskiej marki Muuv</strong>. Model pochodzi z kolekcji stworzonej we współpracy z Mariettą Żukowską. Jej prosty fason i charakterystyczna faktura materiału sprawiają, że prezentuje się niezwykle efektownie, co doskonale widać w ruchu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2dcd3ab955ad914a4d30743c61a16b77290141c1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2dcd3ab955ad914a4d30743c61a16b77290141c1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2dcd3ab955ad914a4d30743c61a16b77290141c1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2dcd3ab955ad914a4d30743c61a16b77290141c1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2dcd3ab955ad914a4d30743c61a16b77290141c1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="krotka-sukienka-ze-strukturalnej-bawelny-SOLEA-off-white_04"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Solea – krótka sukienka ze strukturalnej bawełny w odcieniu off-white</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Aktorka zestawiła ją z pochodzącą z tej samej kolekcji <strong>koronkową torebką Uana w odcieniu Buttermilk</strong>. Dodatek doskonale współgra z sukienką, podkreślając jej wakacyjny charakter. To właśnie takie zestawienia pokazują, że letni look nie musi być kolorowy, aby przyciągać wzrok i wyglądać szalenie interesująco.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/65c5c0d97c41968259a108bd64bb52b3e206d14b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/65c5c0d97c41968259a108bd64bb52b3e206d14b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/65c5c0d97c41968259a108bd64bb52b3e206d14b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/65c5c0d97c41968259a108bd64bb52b3e206d14b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/05/65c5c0d97c41968259a108bd64bb52b3e206d14b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="torba typu shopper UANA buttermilk"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Muuv x Marieta</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Marta postawiła również na dodatki, które przełamują monochromatyczną stylizację – klapki na niskim obcasie z efektowną perłą oraz srebrną biżuterię w postaci dużych kolczyków i licznych pierścionków. Dzięki nim cały look jest spójny, niebanalny i bardzo wakacyjny.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcc311f9a1_28407746"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Db-d639iN5W/?img_index=7" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Biała sukienka na lato – jak ją nosić?</h2><p>Biała sukienka od lat pozostaje jednym z najbardziej uniwersalnych elementów letniej garderoby. Świetnie sprawdza się podczas wakacyjnych wyjazdów, jest idealnym wyborem na romantyczną kolację, czy spotkanie na mieście w upalny dzień. Jej największą zaletą jest możliwość łatwej zmiany charakteru stylizacji za pomocą dodatków.</p><p>To także jedna z tych rzeczy, które (prawdopodobnie) nigdy nie wyjdą z mody. Wystarczy zmienić dodatki: jednego dnia postawić na klapki i biżuterię, innym razem na skórzane sandały, dużą torbę i marynarkę oversize.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 827; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f9eb6b3dd17d9e94ecd92e3963353456dad79a34.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f9eb6b3dd17d9e94ecd92e3963353456dad79a34.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="507"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f9eb6b3dd17d9e94ecd92e3963353456dad79a34.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="827"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f9eb6b3dd17d9e94ecd92e3963353456dad79a34.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="827"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f9eb6b3dd17d9e94ecd92e3963353456dad79a34.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="827"
                        alt="krotka-sukienka-MEO-off-white_04"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Krótka sukienka Neo w odcieniu off-white, Muuv., fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4b97e436f15868909f919d49df41c47b98ebe99f.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4b97e436f15868909f919d49df41c47b98ebe99f.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4b97e436f15868909f919d49df41c47b98ebe99f.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4b97e436f15868909f919d49df41c47b98ebe99f.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4b97e436f15868909f919d49df41c47b98ebe99f.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Cloud_Dress_White_Undress_Code_Packshot_900x"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Biała sukienka Cloud, Undress Code</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5170e053ae49a0c9b121d11807b910afdb213caf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5170e053ae49a0c9b121d11807b910afdb213caf.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5170e053ae49a0c9b121d11807b910afdb213caf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5170e053ae49a0c9b121d11807b910afdb213caf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5170e053ae49a0c9b121d11807b910afdb213caf.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="THE_ODDER_SIDE_PICO_DRESS_WHITE_01_0266"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Sukienka mini Pico, The Odder Side, 220 zł, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/46f896fd7de63b9bf65a5769bb863a255a2b6e1e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/46f896fd7de63b9bf65a5769bb863a255a2b6e1e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/46f896fd7de63b9bf65a5769bb863a255a2b6e1e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/46f896fd7de63b9bf65a5769bb863a255a2b6e1e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/46f896fd7de63b9bf65a5769bb863a255a2b6e1e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="03-43_pure-white_1728x"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Sukienka z tencelu i bawełny w odcieniu pure white, Nago, 529 zł, fot. mat. prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 826; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/df92e7afe00850ff2a383bceb3e069a23c5f44f1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="506"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/df92e7afe00850ff2a383bceb3e069a23c5f44f1.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="506"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/df92e7afe00850ff2a383bceb3e069a23c5f44f1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="826"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/df92e7afe00850ff2a383bceb3e069a23c5f44f1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="826"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/df92e7afe00850ff2a383bceb3e069a23c5f44f1.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="826"
                        alt="krotka-sukienka-KARE-off-white-przod"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Sukienka Kare</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/azja-express-pokazala-jaka-naprawde-jest-katarzyna-zillmann-janja-lesar-byla-zaskoczona/</id>
    <title><![CDATA[„Azja Express” pokazała, jaka naprawdę jest Katarzyna Zillmann. Janja Lesar była zaskoczona]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Janja Lesar i Katarzyna Zillmann poznały się dzięki „Tańcowi z Gwiazdami”, gdzie wspólnie stworzyły pierwszy kobiecy duet w polskiej edycji programu. Ich relacja szybko przestała ograniczać się do tanecznego parkietu, a z czasem zaczęły układać wspólną codzienność. Teraz zdecydowały się na kolejne telewizyjne wyzwanie i razem wzięły udział w „Azji Express”. Po powrocie Lesar opowiedziała, jak wygląda ich życie we dwoje i czego podczas wymagającej podróży dowiedziała się o Katarzynie Zillmann.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/azja-express-pokazala-jaka-naprawde-jest-katarzyna-zillmann-janja-lesar-byla-zaskoczona/"/>
    <updated>2026-08-15T07:31:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ce74a409e8ee10b07a60972986991b4f4187678a.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>W „Tańcu z Gwiazdami” najważniejsze były rytm, zaufanie i godziny spędzane razem na sali treningowej. „Azja Express” postawiła przed nimi zupełnie inne wyzwania. Zamiast choreografii i eleganckich kostiumów pojawiły się zmęczenie, nieprzewidywalność i sytuacje wymagające szybkiego działania. Dla <strong>Janji Lesar i Katarzyny Zillmann</strong> wspólny udział w programie stał się więc okazją, by zobaczyć siebie w okolicznościach, których trudno doświadczyć w zwyczajnej codzienności.</p><h2>Janja Lesar o związku z Katarzyną Zillmann. „Cały czas się docieramy”</h2><p>Udział w wymagającym programie mógłby stać się pretekstem do opowieści o wielkim „teście dla związku”. Janja Lesar nie próbuje jednak przedstawiać swojej relacji z Katarzyną Zillmann w tak dramatycznych kategoriach. Zapytana w rozmowie z ESKA.pl o to, jak obecnie układa się między nimi, odpowiedziała bardzo zwyczajnie. Przyznała, że nadal się poznają i „docierają”, ale jednocześnie jasno dała do zrozumienia, że jest im ze sobą dobrze.</p><p><strong>„My się cały czas docieramy, ale jest bardzo dobrze, wiesz? Bardzo fajnie nam idzie. Budujemy wspólne życie, razem mieszkamy. Mamy wspólne projekty, oddzielne projekty, więc jest bardzo fajnie”</strong> — powiedziała Janja Lesar w rozmowie z ESKA.pl.</p><p>Z jej słów wynika, że ważna pozostaje przestrzeń na własną aktywność. Lesar mówi zarówno o wspólnych projektach, jak i tych realizowanych osobno. W ich przypadku może mieć to szczególne znaczenie, bo obie przez lata budowały kariery w wymagających, ale zupełnie innych światach.</p><p><strong>Katarzyna Zillmann</strong> jest jedną z najbardziej utytułowanych polskich wioślarek. Ma na koncie m.in. srebrny medal igrzysk olimpijskich w Tokio, a także tytuły mistrzyni świata i Europy. <strong>Janja Lesar</strong> od lat jest natomiast związana z tańcem — jako zawodniczka osiągała sukcesy na międzynarodowych turniejach, a polscy widzowie doskonale znają ją jako trenerkę i choreografkę „Tańca z Gwiazdami”.</p><ul><li><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mowia-o-nim-nepo-baby-sam-odcina-sie-od-tego-okreslenia-franciszek-englert-idzie-wlasna-sciezka/">Mówią o nim "nepo baby", sam odcina się od tego określenia. Franciszek Englert idzie własną ścieżką</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e79a5629ce4407ce8241b2e695775ac6f8a962ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e79a5629ce4407ce8241b2e695775ac6f8a962ae.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e79a5629ce4407ce8241b2e695775ac6f8a962ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e79a5629ce4407ce8241b2e695775ac6f8a962ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e79a5629ce4407ce8241b2e695775ac6f8a962ae.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Janja Lesar, Katarzyna Zillmann, VIVA!, 20/2025"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Mateusz Stankiewicz/ Feed Me Lab</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>„Azja Express” pokazała Janji Lesar inną stronę Katarzyny Zillmann. Tego się po niej nie spodziewała</h2><p>Codzienność pod jednym dachem to jedno, ale wspólna wyprawa w ramach „Azji Express” jest doświadczeniem zupełnie innego rodzaju. Formuła programu wymaga od uczestników radzenia sobie z ograniczonym budżetem, organizowania transportu, szukania noclegów i podejmowania decyzji pod presją. W takich warunkach szybko ujawnia się, kto potrafi przejąć inicjatywę, a kto potrzebuje więcej czasu, by odnaleźć się w sytuacji.</p><p>Jeszcze przed wyjazdem Katarzyna Zillmann i Janja Lesar wiedziały, że czeka je doświadczenie dalekie od komfortowej podróży we dwoje. Paradoksalnie cieszyły się jednak na wspólny czas. W „Dzień Dobry TVN” Zillmann zwracała uwagę, że na co dzień obowiązki często kierują je w różne strony Polski. Wyjazd miał oznaczać moment, w którym — mimo trudnych warunków — będą mogły być razem bez wielu codziennych rozpraszaczy.</p><p>Po zakończeniu przygody okazało się, że wyprawa pozwoliła Lesar odkryć w partnerce coś, czego wcześniej najwyraźniej nie miała okazji obserwować z taką intensywnością. Największe wrażenie zrobiła na niej sprawczość Katarzyny Zillmann.</p><p><strong>„O Kasi dowiedziałam się, że ona jest dużo bardziej sprawcza. Nie sprawna, tylko sprawcza. Że ona naprawdę potrafi wszystko załatwić, zrobić. Jest spokojna, sfokusowana. A o sobie dowiedziałam się, że ten spokój, który mam, czasami wcale nie działa”</strong> — przyznała Janja Lesar w rozmowie z ESKA.pl.</p><ul><li><strong>TYLKO U NAS: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/">Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”</a><br></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/cf3fd8666a79273eff7bbb6bac57fbde364c5729.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/cf3fd8666a79273eff7bbb6bac57fbde364c5729.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/cf3fd8666a79273eff7bbb6bac57fbde364c5729.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/cf3fd8666a79273eff7bbb6bac57fbde364c5729.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/08/cf3fd8666a79273eff7bbb6bac57fbde364c5729.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Janja Lesar, Katarzyna Zillmann,"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/27c1b6b8d611371bb49aca032a94abe06ec25b14.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/27c1b6b8d611371bb49aca032a94abe06ec25b14.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/27c1b6b8d611371bb49aca032a94abe06ec25b14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/27c1b6b8d611371bb49aca032a94abe06ec25b14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/27c1b6b8d611371bb49aca032a94abe06ec25b14.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Janja Lesar, Katarzyna Zillmann, Warszawa, 08.05.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Radosław NAWROCKI / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/skolim-runal-ze-sceny-na-oczach-fanow-diagnoza-nie-pozostawila-zludzen/</id>
    <title><![CDATA[Skolim runął ze sceny na oczach fanów. Diagnoza nie pozostawiła złudzeń]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Skolim przeżył niebezpieczne chwile podczas koncertu w Rewalu. Wokalista niespodziewanie spadł ze sceny i doznał urazu nogi, ale mimo bólu nie zostawił publiczności i dokończył występ na siedząco. Później pojawił się również na kolejnym zaplanowanym koncercie. Teraz wiadomo już więcej o jego stanie zdrowia. Artystę czeka rehabilitacja i odpoczynek.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/skolim-runal-ze-sceny-na-oczach-fanow-diagnoza-nie-pozostawila-zludzen/"/>
    <updated>2026-08-14T20:44:23+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/54ec23ac310534015c1e10be7827c16e028b4e70.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Tempo, w jakim funkcjonuje Skolim, od dawna robi wrażenie. Artysta regularnie koncertuje, przemierzając Polskę i spotykając się z publicznością niemal każdego dnia. <strong>Tylko podczas tegorocznych wakacji jego trasa ma obejmować około 160 występów.</strong> 13 sierpnia w Rewalu jeden z koncertów przybrał jednak zupełnie nieoczekiwany obrót. Zamiast kolejnego show bez komplikacji były chwile niepokoju, badania i wizyta w klinice ortopedycznej. Choć sam wokalista szybko uspokoił fanów, diagnoza pokazuje, że urazu nie należy lekceważyć.</p><h2>Skolim spadł ze sceny podczas koncertu w Rewalu. „Nie wiemy do końca, co się wydarzyło”</h2><p>Do wypadku Skolima doszło 13 sierpnia podczas koncertu w Rewalu. W pewnym momencie występu artysta znalazł się poza sceną. Nagrania ze zdarzenia szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, a wśród fanów pojawiły się pytania o to, co właściwie się stało i czy wokalista poważnie ucierpiał.</p><p>Sam moment wyglądał niepokojąco, zwłaszcza że<strong> początkowo nie było jasne, dlaczego Skolim upadł.</strong> Gitarzysta artysty, Luxon, podczas transmisji na żywo na TikToku przyznał, że również osoby znajdujące się blisko wokalisty nie były w stanie jednoznacznie odtworzyć przyczyny zdarzenia.</p><p><strong>„Nie wiemy do końca, co się wydarzyło. Czy coś leżało albo się poślizgnął? Nie możemy do końca do tego dojść”</strong> — przekazał gitarzysta podczas transmisji na TikToku.</p><p>Nie przeszkodziło to jednak Skolimowi w dokończeniu koncertu.<strong> Po upadku wrócił do występu, choć ze względu na uraz śpiewał na siedząco.</strong> To właśnie wtedy stało się jasne, że noga daje mu się we znaki, choć pełna skala kontuzji miała wyjść na jaw dopiero po specjalistycznych badaniach.</p><ul><li><strong>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mowia-o-nim-nepo-baby-sam-odcina-sie-od-tego-okreslenia-franciszek-englert-idzie-wlasna-sciezka/">Mówią o nim "nepo baby", sam odcina się od tego określenia. Franciszek Englert idzie własną ścieżką</a></strong></li></ul><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcd5da7ca2_93885806">        <div class="publisher-embed-widget-content">            <blockquote class="tiktok-embed" cite="https://www.tiktok.com/@zuzixlatino/video/7673605506191166752?referer_url=www.plotek.pl%2Fplotek%2F7%2C111485%2C32968704%2Cniebezpieczny-upadek-skolima-na-koncercie-jest-oswiadczenie.html%23do_w%3D615%26do_v%3D1931%26do_st%3DRS%26do_sid%3D2913%26do_a%3D2913%26e%3DBoxGMMTImg1&amp;refer=embed&amp;embed_source=121374463%2C121468991%2C121439635%2C121749182%2C121433650%2C121404359%2C121497414%2C122349556%2C122221973%2C122122240%2C121351166%2C121811500%2C121960941%2C122122244%2C122122243%2C122122242%2C121487028%2C122258714%2C121331973%2C120811592%2C120810756%2C121885509%3Bnull%3Bembed_blank&amp;referer_video_id=7673605506191166752" data-video-id="7673605506191166752" style="max-width: 605px;min-width: 325px;">              <section>                <a href="https://www.tiktok.com/@zuzixlatino/video/7673605506191166752?referer_url=www.plotek.pl%2Fplotek%2F7%2C111485%2C32968704%2Cniebezpieczny-upadek-skolima-na-koncercie-jest-oswiadczenie.html%23do_w%3D615%26do_v%3D1931%26do_st%3DRS%26do_sid%3D2913%26do_a%3D2913%26e%3DBoxGMMTImg1&amp;refer=embed&amp;embed_source=121374463%2C121468991%2C121439635%2C121749182%2C121433650%2C121404359%2C121497414%2C122349556%2C122221973%2C122122240%2C121351166%2C121811500%2C121960941%2C122122244%2C122122243%2C122122242%2C121487028%2C122258714%2C121331973%2C120811592%2C120810756%2C121885509%3Bnull%3Bembed_blank&amp;referer_video_id=7673605506191166752"></a>              </section>            </blockquote>            <script async="" src="https://www.tiktok.com/embed.js"></script>        </div>    </div><p>Management wokalisty przekazał później, że Skolim przechodzi pełną diagnostykę. Jednocześnie podziękowano publiczności za liczne wiadomości i troskę o jego zdrowie. Sam zainteresowany także nie pozostawił fanów bez informacji. Mimo bólu starał się uspokoić tych, którzy po zobaczeniu nagrań mogli martwić się o jego stan.</p><p>Co więcej, wypadek w Rewalu nie zakończył tego wieczoru pracy Skolima. Artysta miał jeszcze zaplanowany koncert w Międzyzdrojach i ostatecznie pojawił się również tam, choć występ rozpoczął się z opóźnieniem. To pokazuje, jak bardzo zależało mu na spotkaniu z publicznością, ale jednocześnie późniejsza diagnoza potwierdziła, że organizm potrzebuje teraz czasu na regenerację.</p><h2>Jak czuje się Skolim po wypadku? Jest diagnoza, przed nim rehabilitacja</h2><p>Po pierwszych, dość lakonicznych komunikatach fani doczekali się konkretnych informacji dotyczących stanu zdrowia Skolima. Artysta trafił pod opiekę specjalistów w Szczecinie. Na materiałach opublikowanych po wizycie w klinice można było zobaczyć go z zabezpieczoną nogą i poruszającego się o kulach.</p><p>Mimo sytuacji Skolim nie stracił charakterystycznej energii. W nagraniu opublikowanym po wyjściu z kliniki podziękował za wszystkie wiadomości, które otrzymał od zaniepokojonych fanów. Krótko podsumował również swoje samopoczucie: <strong>„Żyjemy, lecimy dalej!”</strong>.</p><p>Więcej szczegółów na temat urazu przekazał Luxon. Z jego relacji wynika, że problem dotyczy stawu skokowego oraz więzozrostu przedniego. Wokalista otrzymał odpowiednie zabezpieczenie kontuzjowanej nogi, a kolejnym etapem powrotu do pełnej sprawności ma być rehabilitacja.</p><p><strong>„Informacja z najlepszej kliniki ortopedycznej w Szczecinie. Skolima przyjął sam szef kliniki dr Krzysztof Rękawek. Założona pół szyna gipsowa. Naprawiamy uszkodzony wiezowzrost przedni oraz skręcony staw skokowy. Teraz czas na rehabilitację i odpoczynek. A jak odpoczynek to tylko z Wami. Dziękujemy za życzenia i dobre słowo”</strong> — przekazał gitarzysta Skolima.</p><ul><li><strong>SPRAWDŹ TEŻ: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/">Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”</a></strong></li></ul><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcd5da7315_54398378"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcBT6HwNFEe/?hl=pl" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/879d6c42e114b50c4c840bf201d73ad80df69108.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/879d6c42e114b50c4c840bf201d73ad80df69108.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/879d6c42e114b50c4c840bf201d73ad80df69108.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/879d6c42e114b50c4c840bf201d73ad80df69108.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/879d6c42e114b50c4c840bf201d73ad80df69108.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Skolim."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Piętka Mieszko/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/iga-swiatek-znow-na-szczycie-po-triumfie-w-toronto-na-jej-konto-trafi-prawdziwa-fortuna/</id>
    <title><![CDATA[Iga Świątek znów na szczycie. Po triumfie w Toronto na jej konto trafi prawdziwa fortuna]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Iga Świątek znów ma powody do wielkiej radości. Polka triumfowała w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Toronto, pokonując w finale Jelenę Rybakinę. To jej pierwszy turniejowy tytuł od blisko roku i jednocześnie sukces, za którym idzie imponująca nagroda finansowa. Zarobki Igi Świątek po kanadyjskim turnieju robią wrażenie – mowa o kwocie przekraczającej milion dolarów.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/iga-swiatek-znow-na-szczycie-po-triumfie-w-toronto-na-jej-konto-trafi-prawdziwa-fortuna/"/>
    <updated>2026-08-14T18:43:01+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/80f2cf0baf1950ebc13734eb03918d4c300aae31.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Finał w Toronto miał dla Igi Świątek znaczenie, którego nie sposób sprowadzić wyłącznie do kolejnej pozycji w imponującym sportowym CV. Polka wróciła na najwyższy stopień podium po dłuższej przerwie, a przy okazji dopisała do swojego dorobku <strong>26. tytuł w zawodowej karierze</strong>. Zwycięstwo przyniosło jej również pokaźny zastrzyk punktów rankingowych i awans na piąte miejsce zestawienia WTA. Finansowy wymiar tego sukcesu jest równie imponujący. Za triumf w Kanadzie Świątek otrzyma nagrodę, której wysokość liczona jest w milionach złotych.</p><h2>Iga Świątek triumfuje po blisko roku. W Toronto nie dała szans Jelenie Rybakinie</h2><p>Na ten moment <a href="https://viva.pl/tagi/iga-swiatek-59936-r7/">Iga Świątek</a> czekała od dłuższego czasu. <strong>Triumf w Toronto był jej pierwszym turniejowym zwycięstwem od blisko roku</strong>, co tylko dodaje temu sukcesowi znaczenia. W decydującym meczu Polka zmierzyła się z Jeleną Rybakiną. Choć nazwisko Kazaszki od lat budzi respekt w kobiecym tourze, tego dnia Świątek nie pozostawiła rywalce wielu argumentów.</p><p>Spotkanie zakończyło się wynikiem <strong>6:2, 6:3 dla Polki</strong>. Świątek od początku narzuciła własne tempo i konsekwentnie budowała przewagę, a po ostatniej piłce mogła świętować kolejny znaczący sukces. Był to już <strong>26. tytuł w jej zawodowej karierze</strong>.</p><p>Zwycięstwo miało też wymierne znaczenie dla sytuacji Polki w światowym tenisie. Dzięki punktom zdobytym w Toronto Świątek awansowała na <strong>piąte miejsce w rankingu WTA</strong>. Po miesiącach, w których brakowało jej turniejowego triumfu, kanadyjski sukces stał się więc ważnym sygnałem, że Polka ponownie potrafiła przejść przez cały turniej i zakończyć go z trofeum w rękach.</p><ul><li><strong>ZOBACZ:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/iga-swiatek-nie-wdawala-sie-w-dyskusje-po-wielkim-triumfie-powiedziala-cos-co-daje-do-myslenia/"> Iga Świątek nie wdawała się w dyskusje. Po wielkim triumfie powiedziała coś, co daje do myślenia</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Iga Świątek, 13.08.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Leonardo Ramirez / Zuma Press / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Tyle Iga Świątek zarobiła za triumf w Toronto. Mowa o ponad milionie dolarów</h2><p>Prestiż, punkty do rankingu i kolejne trofeum do kolekcji to nie wszystko. Sukces Igi Świątek w Toronto oznacza także <strong>wyjątkowo wysoką nagrodę finansową</strong>. Jak podaje „Przegląd Sportowy” Onet, zwyciężczyni turnieju otrzyma <strong>1 085 220 dolarów</strong>, czyli około <strong>4,1 mln zł</strong>.</p><p>Kwota robi jeszcze większe wrażenie, gdy zestawi się ją z premią przewidzianą dla finalistki. Jelena Rybakina za dotarcie do ostatniego meczu turnieju otrzyma <strong>564 920 dolarów, czyli około 2,1 mln zł</strong>. Oznacza to, że nagroda dla Świątek jest niemal dwukrotnie wyższa.</p><p>Warto przy tym pamiętać, że podawane sumy to <strong>oficjalne nagrody turniejowe</strong>, a nie kwoty netto, które w całości pozostają do dyspozycji zawodniczek. Od takich pieniędzy należy uwzględnić między innymi kwestie podatkowe, a zawodowy tenis wiąże się również z kosztami utrzymania sztabu, podróży czy przygotowań. Nie zmienia to faktu, że jeden udany turniej oznacza dla najlepszych tenisistek świata premie liczone w milionach złotych.</p><p>Dla Świątek nie jest to oczywiście pierwsza tak pokaźna nagroda. Wielkoszlemowe zwycięstwa oraz lata obecności w ścisłej światowej czołówce sprawiły, że Polka już wcześniej zgromadziła na korcie ogromne pieniądze. Toronto dopisuje do tej historii kolejny imponujący rozdział.</p><ul><li><strong>TYLKO U NAS: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/">Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”</a></strong></li></ul><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a2ce7402b3367a6e71dc2c76fc3dc82e5fd1fb70.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a2ce7402b3367a6e71dc2c76fc3dc82e5fd1fb70.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a2ce7402b3367a6e71dc2c76fc3dc82e5fd1fb70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a2ce7402b3367a6e71dc2c76fc3dc82e5fd1fb70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a2ce7402b3367a6e71dc2c76fc3dc82e5fd1fb70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Iga Świątek, 13.08.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Mathew Tsang/Icon Sportswire) (Icon Sportswire via AP Images)</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/</id>
    <title><![CDATA[Tak Justyna Steczkowska pomogła najbliższej rodzinie. Na samo wspomnienie trudno się nie wzruszyć: „Nigdy nie było ich na to stać…”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Justyna Steczkowska nie ukrywa, że efektowne koncerty mają swoją cenę. Artystka zdradziła, że na jednym ze swoich koncertów nie tylko nie zarobiła, ale musiała do niego sporo dopłacić. Wyjaśniła też, dlaczego jest gotowa ponosić takie koszty.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/tak-justyna-steczkowska-pomogla-najblizszej-rodzinie-na-samo-wspomnienie-trudno-sie-nie-wzruszyc-nigdy-nie-bylo-ich-na-to-stac/"/>
    <updated>2026-08-14T17:07:35+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709514_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Justyna Steczkowska opowiedziała o kulisach przygotowywania swoich koncertów. Artystka przyznała, że bardzo często dokłada do występów, ponieważ zależy jej na zachwycie fanów. W przypadku opisywanego show dopłaciła 110 proc. do honorarium. W rozmowie wróciła również do pierwszych zarobionych pieniędzy i pomocy rodzicom.</p><h2>Justyna Steczkowska dopłaciła do własnego koncertu</h2><p>Justyna Steczkowska w rozmowie wspominała swój występ na łódzkim festiwalu. Mówiła o licznej publiczności, atmosferze wydarzenia i dobrej zabawie. Podkreślała również, że w dniu jej koncertu dopisała pogoda, a ludzie świetnie się bawili.</p><p>Rozmówca zwrócił uwagę na skalę przygotowanego przez nią show. Wspomniał m.in. o tancerzach, podwieszeniach oraz różnego rodzaju światłach. Wtedy pojawiło się pytanie o finansową stronę takiego przedsięwzięcia i o to, czy podczas podobnego koncertu artysta może zarobić.</p><p>Steczkowska przyznała, że sama często ponosi dodatkowe koszty związane ze swoimi występami.</p><blockquote><p>„Jest to ja bardzo często dokładam pieniądze do koncertów, bo zależy mi na tym, żeby moi fani byli zachwyceni, żeby wiedzieć, że ja naprawdę ich kocham, że jak gdyby muzyka nie jest tym miejscem, w którym ja myślę przede wszystkim o zarabianiu pieniędzy.”</p></blockquote><p>W dalszej części wypowiedzi artystka powiedziała, że zależy jej przede wszystkim na stworzeniu czegoś „naprawdę fajnego, spektakularnego, zjawiskowego”, ale jednocześnie takiego, na co ją stać.</p><p>Następnie zdradziła, ile dołożyła do opisywanego występu.</p><blockquote><p>„Mieliśmy jakieś honorarium koncertu, a ja dopłaciłam 110 proc. do tego, żeby to tak wyglądało.”</p></blockquote><p>Steczkowska wymieniła też elementy, które generowały koszty. Mówiła o tancerzach, podwieszeniach i wizualizacjach, zaznaczając, że za tym wszystkim stoją również ludzie. Jednocześnie podkreśliła, że cieszy ją możliwość przygotowania takiego widowiska.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/wszyscy-patrzyli-tylko-na-justyne-steczkowska-nagrania-z-wesela-rafala-brzozowskiego-blyskawicznie-obiegly-siec/#google_vignette">Wszyscy patrzyli tylko na Justynę Steczkowską. Nagrania z wesela Rafała Brzozowskiego błyskawicznie obiegły sieć</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/88/cc2de05eebfa2f2ef88e5ae2417c0dfa8caafae5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/88/cc2de05eebfa2f2ef88e5ae2417c0dfa8caafae5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/88/cc2de05eebfa2f2ef88e5ae2417c0dfa8caafae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/88/cc2de05eebfa2f2ef88e5ae2417c0dfa8caafae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/88/cc2de05eebfa2f2ef88e5ae2417c0dfa8caafae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Justyna Steczkowska, VIVA! 26/2019."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Magdalena Łuniewska</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Justyna Steczkowska zachwycona koncertem w Łodzi</h2><p>Artystka sporo miejsca poświęciła samej Łodzi i publiczności. Wspominała, że lubiła przyjeżdżać do miasta jeszcze wcześniej i odpowiadał jej jego klimat. Mówiąc o festiwalu, zwróciła uwagę na liczbę osób, które pojawiły się na wydarzeniu.</p><p>Steczkowska zaznaczyła również znaczenie tego, że była to darmowa impreza. Jej zdaniem nie wszystkich stać na festiwale, a takie wydarzenie przyciągnęło wielu ludzi i przyniosło dużo dobrej zabawy oraz energii.</p><p>W dniu jej koncertu warunki pogodowe były korzystne. Artystka wspominała piękne słońce i pogodę, a sam występ podsumowała słowami:</p><blockquote><p>„Ludzie się świetnie bawili. My daliśmy, wierzę, że świetny show. Przynajmniej tak wszyscy mówią.”</p></blockquote><p>Dla Steczkowskiej istotny był również odbiór przygotowanego widowiska. Po wypowiedzi o kosztach zaznaczyła, że cieszy się z tego, że mogła wystąpić, że koncert dobrze wyglądał i że ludzie byli szczęśliwi.</p><h2>Pierwsze pieniądze Justyna Steczkowska wydała na rodziców</h2><p>Rozmowa o pieniądzach nie ograniczyła się do koncertów. Artystka została zapytana również o moment, kiedy zaczęła zarabiać i mogła dzięki temu zrobić coś dla bliskich.</p><p>W odpowiedzi wskazała swoich rodziców.</p><blockquote><p>„Moi rodzice oczywiście pierwsze pieniądze, które zarobiłam, to wyremontowałam im dach.”</p></blockquote><p>Początkowo chodziło o dach, ale remont szybko zaczął obejmować kolejne części domu. Steczkowska mówiła o konieczności zrobienia podłóg i malowania. Ostatecznie, jak stwierdziła, wyremontowała cały dom.</p><p>Szczególnym elementem remontu był kominek, o którym marzyła jej mama. Powstała również nowa zielona kuchnia, a artystka wspominała o włoskich płytkach, których sama szukała.</p><p>Steczkowska wyjaśniła również, dlaczego możliwość przeprowadzenia remontu miała dla niej tak duże znaczenie.</p><blockquote><p>„Tym, że nigdy za bardzo ich nie było stać na to, żeby ten dom zmienić tak, jakby chcieli. No bo mieli nas dziewięcioro i wiesz, ważni byliśmy my.”</p></blockquote><p>Artystka mówiła, że była bardzo szczęśliwa, iż mogła tę sytuację zmienić. W rozmowie pojawił się także temat wdzięczności wobec rodziców i Steczkowska zgodziła się, że właśnie w ten sposób postrzegała swój gest.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/najstarszy-syn-justyny-steczkowskiej-ma-niezwykla-wiez-ze-swoja-mama-dzieki-niej-podjal-jedna-z-najwazniejszych-zawodowych-decyzji-w-zyciu/">Najstarszy syn Justyny Steczkowskiej ma niezwykłą więź ze swoją mamą. Dzięki niej podjął jedną z najważniejszych zawodowych decyzji w życiu</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 931; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/78/bdeafcc9f440205d9435382b914d32df3f83abb1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/78/bdeafcc9f440205d9435382b914d32df3f83abb1.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/78/bdeafcc9f440205d9435382b914d32df3f83abb1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="931"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/78/bdeafcc9f440205d9435382b914d32df3f83abb1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="931"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/78/bdeafcc9f440205d9435382b914d32df3f83abb1.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="931"
                        alt="Justyna Steczkowska, VIVA! marzec 2014, 6/2014"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Zuza Krajewska/LAF AM</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Justyna Steczkowska wygrała program razem z synem</h2><p>Kolejnym wątkiem rozmowy była wygrana w programie. Steczkowska zdradziła, że wystąpiła w produkcji razem ze swoim synem. Nie podała jednak jej nazwy, ponieważ program nie był jeszcze na antenie.</p><p>Artystka powiedziała, że razem wygrali i byli z tego bardzo szczęśliwi. Zdobyte pieniądze postanowili przeznaczyć na pomoc zwierzętom.</p><blockquote><p>„Przekazaliśmy pieniądze na Fundację dla Zwierząt, która jest niedaleko miejsca, w którym mieszkamy.”</p></blockquote><p>Steczkowska mówiła, że osoby związane z tym miejscem są „cudowni” i opiekują się zwierzętami. Określiła je również jako rodzinne miejsce. Zadeklarowała, że jeśli będzie mogła ponownie im pomóc, na pewno to zrobi.</p><h2>Justyna Steczkowska w „The floor VIP Challenge”. Do wygrania 50 tysięcy zł</h2><p>W rozmowie pojawił się również „The floor VIP Challenge”. Do wygrania jest „50 tysięcy zł”, które uczestnicy mają przekazać tym, którzy potrzebują pomocy.</p><p>Steczkowska początkowo nie zamierzała jednak brać udziału w programie. Gdy pierwszy raz usłyszała propozycję, odmówiła ze względu na dużą ilość pracy.</p><blockquote><p>„Powiedziałam: Nie, nie dam rady, Kasiu, bo mam za dużo pracy. I po prostu nie.”</p></blockquote><p>Kolejne rozmowy początkowo nie zmieniły jej decyzji. Dopiero kiedy dowiedziała się, kto wystąpi w programie, zaczęła patrzeć na propozycję inaczej. Wymieniła Małgosię, Sonię i Mikołaja. Wspomniała również, że razem z Mikołajem grali w filmie.</p><p>Uznała, że będzie to okazja do spotkania się z ludźmi i wspólnej zabawy. Nagranie odbywało się w Amsterdamie. Ostatecznie Steczkowska przyjęła propozycję udziału.</p><p>W końcowej części rozmowy artystka zaprosiła również na swoje koncerty związane z 30-leciem pracy. Mówiła o „Roma Symfonika” i wymieniła Kraków, Białystok, Bielsko-Białą, Rzeszów oraz Warszawę. Wspomniała też o ostatnim w tym roku koncercie Steczkowska-Demarczyk w Warszawie w Ateneum oraz „Marii Magdalenie” w Planetarium w Warszawie. Program "The Floor VIP Challenge" będzie na antenie już 29 i 30 sierpnia o 19:45 w TVN.</p><p>Źródło: Viva.pl</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcd1d72393_71540818">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/zapomnij-o-jednym-zapachu-ten-trik-z-warstwami-pozwala-stworzyc-perfumy-ktorych-nie-ma-nikt-inny/</id>
    <title><![CDATA[Zapomnij o jednym zapachu. Ten trik z <em>warstwami</em> pozwala stworzyć perfumy, których nie ma nikt inny.]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Zapach jest jednym z najbardziej intymnych elementów stylu. Być może dlatego coraz mniej interesuje nas to, żeby pachnieć dokładnie tak, jak przewidział to twórca perfum.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/zapomnij-o-jednym-zapachu-ten-trik-z-warstwami-pozwala-stworzyc-perfumy-ktorych-nie-ma-nikt-inny/"/>
    <updated>2026-08-14T16:40:59+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4fa3b972ebe6e30cb3f37ccc66e744dad3f6915d.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><strong>Layering, czyli warstwowanie zapachów, pozwala potraktować flakony jak elementy garderoby:</strong> zestawiać je, zmieniać ich charakter i budować kompozycję, która nie istnieje w gotowej wersji. I właśnie w tym tkwi jego największy luksus – w indywidualności.</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/subtelny-artystyczny-nieoczywisty-ten-manicure-to-idealne-podsumowanie-lata-2026/">Subtelny, artystyczny, nieoczywisty. Ten manicure to idealne podsumowanie lata 2026.</a></p><h2>Zapachowa garderoba zamiast jednego flakonu</h2><p>Layering nie musi oznaczać nakładania na siebie dwóch intensywnych perfum. Znacznie subtelniejszym początkiem jest <strong>pachnący krem do ciała</strong>. Nawilżona skóra lepiej utrzymuje zapach, a aromatyczna formuła staje się pierwszą, miękką warstwą całej kompozycji.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 390; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac9d7809fe6cd31fdbc0cb42eebf6b0c6f3a99ca.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="239"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac9d7809fe6cd31fdbc0cb42eebf6b0c6f3a99ca.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="239"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac9d7809fe6cd31fdbc0cb42eebf6b0c6f3a99ca.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="390"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac9d7809fe6cd31fdbc0cb42eebf6b0c6f3a99ca.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="390"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac9d7809fe6cd31fdbc0cb42eebf6b0c6f3a99ca.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="390"
                        alt="rituals"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 562; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/419fc3632e329742408925492d1d871d58c1e429.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="345"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/419fc3632e329742408925492d1d871d58c1e429.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="345"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/419fc3632e329742408925492d1d871d58c1e429.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="562"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/419fc3632e329742408925492d1d871d58c1e429.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="562"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/419fc3632e329742408925492d1d871d58c1e429.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="562"
                        alt="LANCÔME"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Kolejnym elementem mogą być <strong>perfumy do włosów</strong>. Zapach pozostający na pasmach daje dyskretny efekt i uwalnia się przy każdym ruchu. Tę samą ideę można przenieść do wnętrza, łącząc aromat dyfuzora z zapachem świecy.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 680; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5c0ab5f3f606312b295aa1551d62eddc174bb793.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="417"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5c0ab5f3f606312b295aa1551d62eddc174bb793.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="417"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5c0ab5f3f606312b295aa1551d62eddc174bb793.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="680"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5c0ab5f3f606312b295aa1551d62eddc174bb793.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="680"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5c0ab5f3f606312b295aa1551d62eddc174bb793.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="680"
                        alt="KÉRASTASE"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 621; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f858edcd91ebe2433c5829c4de83fba6c813960e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="381"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f858edcd91ebe2433c5829c4de83fba6c813960e.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="381"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f858edcd91ebe2433c5829c4de83fba6c813960e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="621"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f858edcd91ebe2433c5829c4de83fba6c813960e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="621"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f858edcd91ebe2433c5829c4de83fba6c813960e.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="621"
                        alt="GISOU"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 649; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c785180dcc79eb137d7ca4f04605d687d35576e7.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="398"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c785180dcc79eb137d7ca4f04605d687d35576e7.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="398"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c785180dcc79eb137d7ca4f04605d687d35576e7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="649"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c785180dcc79eb137d7ca4f04605d687d35576e7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="649"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/c785180dcc79eb137d7ca4f04605d687d35576e7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="649"
                        alt="Diptyque"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nie wybieraj nut. Wybierz nastrój</h2><p>Najbardziej współczesne podejście do layeringu zaczyna się nie od pytania: co do czego pasuje?, lecz: <strong>jak chcę dziś pachnieć?</strong>. Lekko, świeżo, bardziej zmysłowo, a może głęboko i otulająco?</p><p>Pora roku może być naturalnym punktem odniesienia. W cieplejszych miesiącach ulubioną kompozycję można rozświetlić świeższą warstwą, a zimą nadać jej więcej głębi za pomocą drzewnego akcentu. Jeden charakterystyczny zapach staje się w ten sposób bazą prywatnej <strong>olfaktorycznej garderoby</strong>.</p><h2>Największe wyzwanie? Wiedzieć, kiedy przestać</h2><p>W warstwowaniu łatwo ulec pokusie dokładania kolejnych akordów. Tymczasem najbardziej wyrafinowany efekt często daje powściągliwość. <strong>Kompozycje o klarownym charakterze łatwiej ze sobą zestawiać niż perfumy bardzo złożone</strong>, w których wiele nut już walczy o uwagę.</p><p>Wanilia, ciężkie nuty drzewne czy tuberoza potrafią dominować również solo. Połączenie kilku równie intensywnych zapachów może więc przytłaczać, zamiast intrygować.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/makijaz/zapomnij-o-czarnej-maskarze-ten-tusz-odmladza-spojrzenie-i-wyglada-niezwykle-naturalnie/">Zapomnij o czarnej maskarze. Ten tusz odmładza spojrzenie i wygląda niezwykle naturalnie.</a></p><p>Nie oznacza to jednak, że należy unikać ryzyka. Layering jest <strong>eksperymentem</strong>: dwa aromaty, które osobno wydają się należeć do zupełnie różnych światów, po połączeniu mogą stworzyć zaskakująco harmonijną całość.</p><h2>Sekret tkwi także w kolejności</h2><p>Znaczenie ma nie tylko <strong>co</strong>, ale również <strong>jak</strong> nakładamy. Bogatszy, cięższy zapach może stworzyć bazę, a lżejsza i świeższa kompozycja – znaleźć się na wierzchu.</p><p>Liczy się również miejsce. Szyja, nadgarstki i przestrzeń za kolanami należą do <strong>ciepłych punktów ciała</strong>, na których można aplikować perfumy. Zapach można nanosić także na ubrania, pamiętając jednak, że delikatne materiały, takie jak jedwab, mogą zostać uszkodzone.</p><p>Ostatecznie najlepszy layering nie powinien przypominać perfekcyjnie odtworzonej receptury. <strong>Ma pachnieć jak coś, czego nie da się po prostu kupić z półki.</strong> Trochę jak idealnie dobrana rzecz wykonana na zamówienie.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/uroda/pielegnacja/ten-prosty-rytual-przed-plaza-sprawi-ze-opalenizna-zostanie-z-toba-az-do-jesieni/</id>
    <title><![CDATA[Ten jeden błąd przed plażą może popsuć cały efekt. Ten prosty rytuał zrób dzień przed opalaniem]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Marzysz o złotej, równomiernej opaleniźnie, która nie zniknie zaraz po powrocie z wakacji? Znaczenie ma nie tylko to, jak pielęgnujesz skórę po plażowaniu, ale również to, co robisz jeszcze przed wyjściem na słońce. Jeden popularny zabieg lepiej wykonać dzień wcześniej. Podpowiadamy, jak przygotować skórę przed opalaniem i o czym pamiętać później, aby jak najdłużej cieszyć się wakacyjnym blaskiem.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/uroda/pielegnacja/ten-prosty-rytual-przed-plaza-sprawi-ze-opalenizna-zostanie-z-toba-az-do-jesieni/"/>
    <updated>2026-08-10T08:31:49+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/79d239f5da344634f2016b67691c7355b4d39c25.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Przygotowanie skóry do opalania warto zacząć jeszcze przed spakowaniem torby na plażę. Nie chodzi przy tym o skomplikowaną, wieloetapową pielęgnację. Znaczenie mają przede wszystkim trzy rzeczy: delikatne złuszczanie, regularne nawilżanie i ochrona przeciwsłoneczna. Ważna jest również kolejność i moment wykonywania poszczególnych zabiegów. <strong>Peeling pozostawiony na ostatnią chwilę nie jest najlepszym pomysłem – znacznie lepiej zrobić go dzień wcześniej, a tuż przed wyjściem na słońce skoncentrować się na odpowiedniej ochronie skóry.</strong></p><p data-start="158" data-end="471"><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/pielegnacja/ten-naturalny-produkt-jest-jak-tarcza-dla-mikrobiomu-skory-koniecznie-zabierz-go-do-samolotu/">Ten naturalny produkt jest jak tarcza dla mikrobiomu skóry. Koniecznie zabierz go do samolotu!</a></p><h2 data-start="473" data-end="538">Peeling przed opalaniem – dlaczego warto zrobić go dzień wcześniej?</h2><p data-start="540" data-end="911">Peeling całego ciała to jeden z najprostszych sposobów na przygotowanie skóry przed wakacyjnym wyjazdem. Jego zadaniem jest usunięcie martwych komórek naskórka i wygładzenie jego powierzchni. Po złuszczaniu skóra staje się wyraźnie gładsza i przyjemniejsza w dotyku, a jej koloryt może wyglądać bardziej równomiernie. To również dobry moment, aby przygotować ją do dalszych etapów pielęgnacji, przede wszystkim regularnego stosowania balsamu lub masła do ciała.</p><p>Możesz sięgnąć po peeling cukrowy lub solny, np. z dodatkiem olejków roślinnych. Nie należy jednak przesadzać z intensywnością złuszczania ani mocno pocierać skóry. Szczególnie przed planowanym pobytem na słońcu lepszym wyborem będzie delikatny zabieg, po którym skóra nie pozostaje zaczerwieniona ani podrażniona.</p><p>Najważniejszy jest jednak <strong>moment wykonania peelingu</strong>. Nie zostawiaj go na chwilę przed założeniem kostiumu i wyjściem na plażę. <strong>Najlepiej zrobić peeling dzień wcześniej</strong>, aby świeżo złuszczona skóra miała czas na regenerację przed ekspozycją na słońce. Po zabiegu warto nałożyć kosmetyk nawilżający i pozwolić skórze odpocząć.</p><p>W dniu plażowania zamiast kolejnego intensywnego złuszczania skup się na ochronie przeciwsłonecznej. Nałóż odpowiednią ilość kosmetyku z wysokim SPF i pamiętaj o jego ponownej aplikacji zgodnie z zaleceniami producenta. Peeling nie chroni przed promieniowaniem UV i nie zastępuje filtra przeciwsłonecznego – jest jedynie elementem pielęgnacji, który pomaga zadbać o gładki i równomierny wygląd skóry.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 457; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/b0469f664c1b291049d062253c44302195f78e87.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="280"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/b0469f664c1b291049d062253c44302195f78e87.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="280"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/b0469f664c1b291049d062253c44302195f78e87.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="457"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/b0469f664c1b291049d062253c44302195f78e87.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="457"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/b0469f664c1b291049d062253c44302195f78e87.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="457"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 666; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/cf7e769091a10d1f1e90f1844cc3af3b180fda67.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="408"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/cf7e769091a10d1f1e90f1844cc3af3b180fda67.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="408"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/cf7e769091a10d1f1e90f1844cc3af3b180fda67.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="666"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/cf7e769091a10d1f1e90f1844cc3af3b180fda67.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="666"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/cf7e769091a10d1f1e90f1844cc3af3b180fda67.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="666"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nawilżanie przed i po opalaniu – jak zadbać o skórę?</h2><p>Pamiętaj, że dobrze nawilżona skóra jest bardziej miękka i elastyczna, a odpowiednia pielęgnacja pomaga ograniczyć jej przesuszenie i łuszczenie. <strong>Nie warto więc czekać z balsamem do pierwszego dnia urlopu. Już na kilka dni przed wyjazdem regularnie stosuj balsamy, mleczka lub masła do ciała</strong>, zwracając szczególną uwagę na miejsca, które mają tendencję do szybkiego przesuszania się, takie jak łydki, kolana, łokcie czy ramiona. Najlepiej nakładać kosmetyk po kąpieli lub prysznicu, kiedy skóra jest oczyszczona i gotowa na kolejny etap pielęgnacji.</p><p>W kosmetykach do ciała możesz szukać składników znanych z właściwości nawilżających, natłuszczających i kojących. Popularnym wyborem są m.in. <strong>aloes, masło shea czy olej arganowy</strong>. Dobrze dobrany balsam powinien przede wszystkim zapewniać skórze komfort i ograniczać uczucie suchości oraz ściągnięcia. Regularność ma tutaj większe znaczenie niż jednorazowe nałożenie grubej warstwy produktu tuż przed wyjściem na plażę.</p><p>Pielęgnacja nie kończy się jednak wraz z zejściem ze słońca. <strong>Po powrocie z plaży warto delikatnie oczyścić skórę, a następnie nałożyć kosmetyk nawilżający lub kojący.</strong> Możesz sięgnąć po mleczko lub balsam typu „after sun”, np. z pantenolem, aloesem czy witaminą E. Jego zadaniem jest przede wszystkim przywrócenie skórze komfortu po ekspozycji na słońce oraz ograniczenie uczucia przesuszenia.</p><p>Po całym dniu na plaży lepiej zrezygnować z mocnego pocierania skóry ręcznikiem i kolejnego intensywnego peelingu. Jeśli zależy Ci na tym, aby wakacyjny koloryt wyglądał równomiernie jak najdłużej, <strong>postaw na łagodną pielęgnację i systematyczne nawilżanie zamiast częstego, mocnego złuszczania naskórka</strong>. Przesuszona i łuszcząca się skóra szybciej traci gładki, jednolity wygląd, dlatego balsam warto stosować regularnie również po powrocie z urlopu.</p><p>Pamiętaj przy tym, że kosmetyki nawilżające i produkty „after sun” <strong>nie zastępują ochrony przeciwsłonecznej</strong>. Nawilżanie jest elementem pielęgnacji przed i po plażowaniu, natomiast podczas ekspozycji na słońce najważniejsza pozostaje właściwa ochrona skóry przed promieniowaniem UV.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 666; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f1e7bed1c05195774838207c93489191fdcb64a7.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="408"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f1e7bed1c05195774838207c93489191fdcb64a7.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="408"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f1e7bed1c05195774838207c93489191fdcb64a7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="666"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f1e7bed1c05195774838207c93489191fdcb64a7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="666"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/f1e7bed1c05195774838207c93489191fdcb64a7.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="666"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 667; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/77f9d91f9917f593b99e5ec073140f09c9f93488.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/77f9d91f9917f593b99e5ec073140f09c9f93488.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="409"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/77f9d91f9917f593b99e5ec073140f09c9f93488.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="667"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/77f9d91f9917f593b99e5ec073140f09c9f93488.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="667"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/77f9d91f9917f593b99e5ec073140f09c9f93488.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="667"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="1098" data-end="1491"><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/makijaz/usta-jak-soczyste-liczi-ten-jeden-kosmetyk-sprawi-ze-beda-blyszczec-niczym-tafla-to-wakacyjny-must-have/">Usta jak soczyste liczi? Ten jeden kosmetyk sprawi że będą błyszczeć niczym tafla! To wakacyjny must-have</a></p><h2>Dbaj o skórę także od wewnątrz – co jeść i pić latem?</h2><p>Na wygląd i kondycję skóry wpływają również codzienne nawyki oraz sposób odżywiania. Latem warto postawić przede wszystkim na różnorodną dietę bogatą w warzywa i owoce. Wśród produktów będących źródłem beta-karotenu znajdują się m.in. <strong>marchew, bataty, morele, dynia czy czerwona papryka</strong>. Nie trzeba przy tym przygotowywać specjalnego „menu na opaleniznę” – wystarczy regularnie włączać te produkty do codziennych posiłków, np. dodawać marchew i paprykę do sałatek, sięgać po morele jako przekąskę czy podawać bataty jako dodatek do obiadu.</p><p>W wakacyjnym jadłospisie warto pamiętać również o innych warzywach i owocach. Najprostszą zasadą jest różnorodność – zamiast koncentrować się na jednym składniku, wybieraj produkty o różnych kolorach i komponuj z nich pełnowartościowe posiłki. <strong>Dieta może wspierać ogólną kondycję skóry, ale nie zastąpi kosmetyków z filtrem ani ochrony przed nadmierną ekspozycją na promieniowanie UV.</strong></p><p>W okresie letnim szczególnie ważne jest także regularne nawadnianie organizmu. Podczas upałów, przebywania na plaży i aktywności fizycznej łatwiej tracimy wodę, dlatego warto mieć ją zawsze pod ręką i pić regularnie w ciągu dnia, zamiast czekać na silne pragnienie. Dobrym uzupełnieniem letniego menu są także produkty zawierające dużo wody, takie jak <strong>arbuz, ogórek, pomidory czy inne świeże owoce i warzywa</strong>.</p><p>Osobną kwestią pozostają suplementy. Jeśli rozważasz preparaty zawierające <strong>kolagen, karotenoidy, witaminy C i E czy cynk</strong>, nie traktuj ich jako prostego sposobu na uzyskanie głębszej lub trwalszej opalenizny. Suplementacja powinna odpowiadać indywidualnym potrzebom i nie zastępuje zbilansowanej diety. W razie wątpliwości dotyczących jej stosowania lub łączenia kilku preparatów warto skonsultować się ze specjalistą.</p><p>Co najważniejsze, <strong>żaden suplement ani produkt spożywczy nie zastępuje ochrony przeciwsłonecznej</strong>. Dieta, odpowiednie nawodnienie i codzienna pielęgnacja mogą być elementami dbania o kondycję skóry latem, ale podczas przebywania na słońcu podstawą nadal pozostaje ochrona przed promieniowaniem UV.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 565; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/889a7bda888957ba028964bda4b9e1a20ace41f9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="347"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/889a7bda888957ba028964bda4b9e1a20ace41f9.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="347"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/889a7bda888957ba028964bda4b9e1a20ace41f9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="565"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/889a7bda888957ba028964bda4b9e1a20ace41f9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="565"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/889a7bda888957ba028964bda4b9e1a20ace41f9.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="565"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/792231c3ce7f6342169e6269d9e0ef9ea1bb8f70.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/792231c3ce7f6342169e6269d9e0ef9ea1bb8f70.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/792231c3ce7f6342169e6269d9e0ef9ea1bb8f70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/792231c3ce7f6342169e6269d9e0ef9ea1bb8f70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/792231c3ce7f6342169e6269d9e0ef9ea1bb8f70.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="_NEW_mango_marakuja_5000_packshot"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Ochrona przeciwsłoneczna – o tych zasadach pamiętaj na plaży</h2><p><strong>Nie pomijaj ochrony przeciwsłonecznej.</strong> Opalanie jest reakcją skóry na działanie promieniowania UV, dlatego podczas przebywania na słońcu podstawą powinno być ograniczanie nadmiernej ekspozycji oraz stosowanie odpowiedniej ochrony. Dotyczy to nie tylko całego dnia spędzonego na plaży – o zabezpieczeniu skóry warto pamiętać również podczas spacerowania, zwiedzania czy aktywności na świeżym powietrzu.</p><p>Na odsłonięte partie skóry stosuj kosmetyk przeciwsłoneczny z wysokim SPF, najlepiej zapewniający ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. <strong>Nie ograniczaj aplikacji wyłącznie do twarzy, ramion i dekoltu.</strong> Łatwo zapomnieć m.in. o uszach, karku, grzbietach dłoni czy stopach, które podczas plażowania również są wystawione na działanie słońca.</p><p>Kosmetyk nakładaj zgodnie z instrukcją producenta i pamiętaj o odpowiedniej ilości produktu. Zbyt oszczędna aplikacja może nie zapewnić poziomu ochrony deklarowanego na opakowaniu. Ważna jest również <strong>regularna reaplikacja preparatu w ciągu dnia</strong>, szczególnie po kąpieli w morzu lub basenie, intensywnym poceniu się czy wytarciu skóry ręcznikiem. Dotyczy to również produktów oznaczonych jako wodoodporne.</p><p>Ochrony wymaga także twarz. Jeśli planujesz makijaż, filtr przeciwsłoneczny powinien być elementem porannej pielęgnacji, a podczas dłuższego przebywania na zewnątrz należy pamiętać o ponawianiu ochrony. Warto zadbać również o usta, wybierając przeznaczony do nich kosmetyk z SPF.</p><p><strong>Sam krem z filtrem to jednak nie wszystko.</strong> W słoneczne dni przydadzą się okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy i przewiewne ubrania osłaniające skórę. Jeśli możesz, wybieraj zacienione miejsca i ograniczaj długotrwałe przebywanie w bezpośrednim słońcu, zwłaszcza gdy jest ono szczególnie intensywne.</p><p>Pamiętaj również, że kosmetyk z filtrem <strong>nie powinien być traktowany jako sposób na wydłużanie czasu spędzanego na słońcu</strong>. Jego zadaniem jest ochrona skóry przed promieniowaniem UV. Nawet jeśli zależy Ci na wakacyjnym kolorycie skóry, bezpieczeństwo powinno być ważniejsze niż próba jak najszybszego uzyskania mocnej opalenizny.</p><h2 data-start="2023" data-end="2071"><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 685; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c27d2db06ac8dc7f828681c15fa6f6951a2b4817.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="420"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c27d2db06ac8dc7f828681c15fa6f6951a2b4817.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="420"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c27d2db06ac8dc7f828681c15fa6f6951a2b4817.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="685"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c27d2db06ac8dc7f828681c15fa6f6951a2b4817.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="685"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c27d2db06ac8dc7f828681c15fa6f6951a2b4817.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="685"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
</h2><p>Caudalie Vinosun Protect spray przeciwsłoneczny SPF 50, cena: 95 zł/150 ml </p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 779; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/db5587f876c89c46a914bc5492b2fe2814297b71.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="478"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/db5587f876c89c46a914bc5492b2fe2814297b71.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="478"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/db5587f876c89c46a914bc5492b2fe2814297b71.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="779"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/db5587f876c89c46a914bc5492b2fe2814297b71.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="779"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/db5587f876c89c46a914bc5492b2fe2814297b71.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="779"
                        alt="Zrzut ekranu 2025-07-23 o 16"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">mat.prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Styl życia też ma znaczenie. O skórę zadbaj nie tylko kosmetykami</h2><p>Pielęgnacja skóry latem nie kończy się na peelingu, balsamie i kosmetyku z filtrem. <strong>Znaczenie mają również codzienne nawyki</strong>, szczególnie podczas wakacji, kiedy dużo czasu spędzamy na zewnątrz, częściej przebywamy na słońcu i jesteśmy bardziej aktywni.</p><p>Jedną z podstaw jest regularne picie wody. Zamiast przypominać sobie o niej dopiero wtedy, gdy pojawi się silne pragnienie, warto mieć butelkę pod ręką podczas wyjścia na plażę, spaceru czy zwiedzania. Zapotrzebowanie na płyny zależy od wielu czynników, m.in. temperatury, aktywności fizycznej i indywidualnych potrzeb organizmu, dlatego sztywna zasada określająca jedną ilość wody dla wszystkich nie jest najlepszym rozwiązaniem.</p><p>Warto również zadbać o sen i regenerację oraz nie przesadzać z alkoholem, szczególnie podczas upałów. Jeśli natomiast lubisz aktywny wypoczynek, możesz wybrać spacer brzegiem morza, pływanie czy poranną jogę na plaży. <strong>Aktywności na świeżym powietrzu najlepiej planować tak, aby niepotrzebnie nie zwiększać ekspozycji skóry na intensywne słońce.</strong> Niezależnie od pory dnia pamiętaj przy tym o ochronie przeciwsłonecznej.</p><p>Po powrocie z plaży daj skórze odpocząć. Delikatny prysznic pomoże zmyć sól morską, piasek, pot i pozostałości kosmetyków, a później warto sięgnąć po balsam lub mleczko nawilżające. Jeśli skóra jest przesuszona, zrezygnuj z mocnego pocierania ręcznikiem i intensywnego złuszczania. Regularna, łagodna pielęgnacja będzie lepszym rozwiązaniem niż próba „ratowania” skóry jednym mocnym zabiegiem.</p><p><strong>Wprowadź te proste zasady do swojego wakacyjnego rytuału, pamiętając, że najważniejszym elementem pozostaje ochrona skóry przed nadmiernym promieniowaniem UV. Peeling wykonany dzień przed plażowaniem, regularne nawilżanie, odpowiednia pielęgnacja po powrocie ze słońca oraz codzienne dbanie o skórę pomogą zachować jej gładki, miękki i zadbany wygląd. A jeśli zależy Ci na wakacyjnym blasku, nie próbuj przyspieszać opalania – pozwól skórze nabierać kolorytu stopniowo i zawsze pamiętaj o ochronie przeciwsłonecznej.</strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c0647cda1a4ac062d83d06659d9a3f7ee4ce0455.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c0647cda1a4ac062d83d06659d9a3f7ee4ce0455.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c0647cda1a4ac062d83d06659d9a3f7ee4ce0455.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c0647cda1a4ac062d83d06659d9a3f7ee4ce0455.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/07/c0647cda1a4ac062d83d06659d9a3f7ee4ce0455.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Young female in orange bikini sunbathing on sandy beach. Skin care, sun protection"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/ksiazka-zachwycaly-swiat-film-tez-zapowiada-sie-na-hit-jest-zwiastun-verity-z-anne-hathaway-w-roli-glownej/</id>
    <title><![CDATA[Książką zachwycały świat, film też zapowiada się na hit. Jest zwiastun „Verity” z Anne Hathaway w roli głównej]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jedna tajemnica. Dwie kobiety. I rękopis, który może zmienić wszystko. Pierwszy zwiastun „Verity” odsłania zaledwie fragment mrocznej układanki, ale już teraz zapowiada jeden z najbardziej intrygujących thrillerów psychologicznych tej jesieni.<br />

]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/ksiazka-zachwycaly-swiat-film-tez-zapowiada-sie-na-hit-jest-zwiastun-verity-z-anne-hathaway-w-roli-glownej/"/>
    <updated>2026-08-14T16:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/ac5a222621e14713253fbcefaf4fbb71e52e084c.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Czy można zaufać historii, której autor być może nigdy nie zamierzał ujawnić? Właśnie wokół tego pytania budowany jest niepokojący świat „Verity”, nowej ekranizacji bestselleru Colleen Hoover. Pierwszy zwiastun zapowiada duszny thriller psychologiczny pełen tajemnic, napięcia i emocjonalnych gier, a Anne Hathaway oraz Dakota Johnson stają naprzeciw siebie w opowieści, która od pierwszych kadrów każe podważać wszystko, co wydaje się oczywiste.</p><h2>Mrok zapisany między stronami</h2><p>Po musicalowej ekspresji, widowiskowym kinie i głośnych premierach <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/anne-hathaway-spodziewa-sie-trzeciego-dziecka-malo-kto-zna-jej-niezwykla-historie-z-mezem-milosc-jak-z-bajki-ktora-przetrwala-w-cieniu-show-biznesu/">Anne Hathaway</a> sięga po kolejne aktorskie wyzwanie. <strong>„Verity”, ekranizacja bestsellerowej powieści Colleen Hoover, doczekała się właśnie pierwszego pełnego zwiastuna, który odsłania znacznie więcej niż jedynie zarys fabuły.</strong> Zapowiedź buduje atmosferę psychologicznego niepokoju, opierając napięcie na spojrzeniach, ciszy i niejednoznaczności, zamiast na efektownych zwrotach akcji. To właśnie Hathaway, wcielająca się w słynną pisarkę Verity Crawford, staje się osią tej opowieści, bohaterką równie fascynującą, co trudną do rozszyfrowania.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fccf903ff7_98478668"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Db3EhULm1bt/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Reżyser Michael Showalter przenosi na ekran historię opartą na jednej z najpopularniejszych powieści Colleen Hoover, a scenariusz przygotowali Nick Antosca i Hillary Seitz. <strong>W centrum wydarzeń znajduje się Lowen Ashleigh, grana przez Dakotę Johnson, początkująca pisarka zatrudniona jako ghostwriterka, by dokończyć bestsellerową serię autorstwa Verity.</strong> Po przyjeździe do odosobnionej posiadłości Crawfordów odkrywa niepublikowany rękopis, który może być intymnym wyznaniem autorki. Od tej chwili granica między literacką fikcją a rzeczywistością zaczyna się zacierać, a każda kolejna strona prowadzi bohaterkę coraz głębiej w świat obsesji, manipulacji i rodzinnych tajemnic. Obok Hathaway i Johnson na ekranie pojawia się również Josh Hartnett jako Jeremy Crawford.</p><p><strong>Zobacz też:<a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/to-najbardziej-osobisty-film-w-jego-karierze-najnowsze-dzielo-pedro-almodovara-niebawem-w-kinach/"> To najbardziej osobisty film w jego karierze. Najnowsze dzieło Pedro Almodóvara niebawem w kinach!</a></strong></p><h2>Gwiazdorska obsada i adaptacja z wysokimi oczekiwaniami</h2><p>„Verity” od początku zapowiadało się jako jedna z najważniejszych ekranizacji twórczości Colleen Hoover. Popularność powieści oraz sukces wcześniejszych filmowych adaptacji sprawiły, że projekt znalazł się w centrum zainteresowania czytelników i widzów jeszcze przed rozpoczęciem kampanii promocyjnej. <strong>Za produkcję odpowiada Amazon MGM Studios, a premiera została wyznaczona na 2 października 2026 roku.</strong> <a href="https://viva.pl/uroda/newsy-uroda/dakota-johnson-i-alexander-skarsgard-razem-po-raz-pierwszy-ich-nowa-kampania-juz-wzbudza-emocje/">Dakota Johnson</a> pełni również funkcję producentki wykonawczej filmu, a w gronie producentów znalazły się także Anne Hathaway i sama Colleen Hoover.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 346; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c59f043d98aded736190d5d8b894256015e32ef.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c59f043d98aded736190d5d8b894256015e32ef.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="212"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c59f043d98aded736190d5d8b894256015e32ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="346"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c59f043d98aded736190d5d8b894256015e32ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="346"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1c59f043d98aded736190d5d8b894256015e32ef.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="346"
                        alt="&quot;Verity: Coraz większy mrok&quot;"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Materiały Prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Pierwszy zwiastun sugeruje, że twórcy postawili na kameralny thriller psychologiczny zamiast klasycznego horroru.<strong> Największe wrażenie robi kreacja Hathaway, której oszczędna mimika i pozorny bezruch budują poczucie ciągłego zagrożenia.</strong> Kamera konsekwentnie prowadzi widza przez kolejne fragmenty tajemnicy, jednocześnie nie zdradzając najważniejszych odpowiedzi. Materiał promocyjny akcentuje relacje między trzema głównymi bohaterami i podkreśla, że sednem historii pozostaje nie tylko zagadka ukrytego rękopisu, lecz także emocjonalna gra prowadzona między Verity, Lowen i Jeremym.</p><h2>Pierwszy zwiastun rozbudza apetyt na jedną z najgłośniejszych premier jesieni</h2><p><strong>Nowa zapowiedź nie próbuje wyjaśnić wszystkich tajemnic, lecz świadomie buduje atmosferę niepewności.</strong> Kolejne ujęcia sugerują, że odkrywany przez Lowen rękopis może całkowicie zmienić sposób postrzegania rodziny Crawfordów, ale zwiastun pozostawia widza z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. To strategia, która dobrze współgra z charakterem literackiego pierwowzoru i pozwala zachować najważniejsze zwroty akcji na seans kinowy.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fccf9042e8_78790892">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/xdPMKhjMSFs" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div><p><strong>Dla Anne Hathaway „Verity” staje się kolejną premierą w wyjątkowo intensywnym roku i zarazem okazją do pokazania zupełnie innego oblicza niż w poprzednich produkcjach.</strong> Wszystko wskazuje na to, że aktorka po raz kolejny wybiera rolę opartą na psychologicznej niejednoznaczności, podczas gdy Michael Showalter stawia na duszną atmosferę, napięcie i emocjonalną niepewność. Jeśli pierwszy zwiastun jest zapowiedzią tonu całego filmu, „Verity” ma szansę stać się jednym z najgłośniej komentowanych thrillerów psychologicznych tej jesieni, przyciągając zarówno fanów Colleen Hoover, jak i widzów szukających mrocznego kina opartego na tajemnicy i manipulacji.</p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/sa-pierwsze-kadry-z-filmu-o-slynnej-himalaistce-katarzyna-wajda-przeszla-niezwykla-metamorfoze/">Są pierwsze kadry z filmu o słynnej himalaistce. Katarzyna Wajda przeszła niezwykłą metamorfozę!</a></strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mowia-o-nim-nepo-baby-sam-odcina-sie-od-tego-okreslenia-franciszek-englert-idzie-wlasna-sciezka/</id>
    <title><![CDATA[Mówią o nim „nepo baby”, sam odcina się od tego określenia. Franciszek Englert idzie własną ścieżką]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Franek Englert miał pójść w ślady rodziców, ale wybrał inną drogę. Syn Mai Ostaszewskiej i Michała Englerta postawił na muzykę i zdradził, dlaczego zrezygnował ze szkoły teatralnej.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mowia-o-nim-nepo-baby-sam-odcina-sie-od-tego-okreslenia-franciszek-englert-idzie-wlasna-sciezka/"/>
    <updated>2026-08-14T16:01:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/bb1d0d07fa75c5460c52fc31d416e521e3fce689.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Franek Englert nie ukrywa, że znane nazwisko daje mu możliwości, ale chce podążać własną drogą. Syn Mai Ostaszewskiej i Michała Englerta planował zdawać do szkoły teatralnej. Ostatecznie zrobił sobie gap year i postawił na muzykę. Teraz zdradził również, co dalej ze studiami.</p><h2>Franek Englert miał zdawać do szkoły teatralnej. Zmienił plany</h2><p>Franek Englert swoją przyszłość chce związać przede wszystkim z muzyką. W rozmowie z Plejadą opowiedział o momencie, w którym musiał zdecydować, czym zajmie się po skończeniu liceum. Z jednej strony miał już za sobą pierwsze doświadczenia związane z muzyką, a z drugiej myślał o aktorstwie.</p><p>Englert przyznał, że zdążył zagrać w trzech filmach. Po maturze zdecydował, że będzie zdawał do szkoły teatralnej. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy rozpoczął przygotowania do egzaminów wstępnych. Jak powiedział, poczuł wtedy „kompletną niechęć” do tego pomysłu. Początkowo sądził, że wynikało to z lenistwa, ale z czasem coraz bardziej czuł, że coś odpycha go od tej drogi.</p><p>Wtedy pojawił się pomysł przerwy.</p><blockquote><p>„Pomyślałem, że wykorzystam to i zrobię sobie gap year. Porozmawiałem z mamą i powiedziałem jej, że chyba nie chcę zdawać do szkoły teatralnej. Bałem się, że nie będę w stanie oddać się tym studiom w stu procentach, bo tak bardzo kocham muzykę. Miałem dużo wątpliwości. Potrzebowałem czasu, by wszystko przemyśleć.”</p></blockquote><p>Rodzice zgodzili się na jego decyzję. Englert zaznaczył jednak, że postawili przed nim warunek — <em>gap year</em> miał służyć lepszemu poznaniu siebie i swoich planów, a nie imprezowaniu.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/maja-ostaszewska-o-adopcji-dzieci-przez-pary-jednoplciowe-przywolala-poruszajace-slowa-kory/">Maja Ostaszewska o adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Przywołała poruszające słowa Kory</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c8e3ca1f9a345d681ac34a6b67fb3b24df3352.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c8e3ca1f9a345d681ac34a6b67fb3b24df3352.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c8e3ca1f9a345d681ac34a6b67fb3b24df3352.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c8e3ca1f9a345d681ac34a6b67fb3b24df3352.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/d6c8e3ca1f9a345d681ac34a6b67fb3b24df3352.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Na zdj.: Franciszek Englert, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Na zdj.: Franciszek Englert, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Syn Mai Ostaszewskiej postawił na muzykę. „Chcę jej się poświęcić w stu procentach”</h2><p>Franek Englert wykorzystał ten czas również na podróże. Jak powiedział, właśnie wtedy zrozumiał, jak ważna jest dla niego muzyka.</p><blockquote><p>„Zrozumiałem, jak bardzo kocham muzykę. Uznałem, że chcę jej się poświęcić w stu procentach.”</p></blockquote><p>Englert poprosił rodziców, żeby mu zaufali. Opowiadał, że siedząc dziennie po osiem godzin przed komputerem, pracował nad nowymi numerami i szkolił się w produkcji muzycznej. Chciał zrobić wszystko, by rozwijać Enigmę.</p><p>Duet Enigma tworzy wspólnie z Bartoszem Imielskim. Jak wynika z wywiadu, początki nie były profesjonalne. Pierwszy mikrofon muzycy kupili za 50 złotych, a Englert nie potrafił jeszcze obsługiwać programów do obróbki dźwięku. Z czasem zaczęli jednak rozwijać swoje umiejętności i grać koncerty.</p><p>Muzyka zajmuje dziś centralne miejsce w planach Englerta. Nie oznacza to jednak definitywnego zamknięcia drzwi do aktorstwa. Zapytany, czy chciałby jeszcze zagrać, odpowiedział, że „na nic się nie zamyka”, ale aktorstwo odkłada na dalszy plan.</p><h2>Franek Englert o nazwisku. „Nie odcinam się”</h2><p>Ważnym tematem rozmowy było również znane nazwisko. Franek Englert jest synem Mai Ostaszewskiej i Michała Englerta. W muzyce występuje jako Englaht i nie ukrywa, że jest świadomy skojarzeń, które wywołuje jego nazwisko.</p><p>Jak tłumaczył, zależy mu, żeby ludzie słuchali jego utworów dlatego, że im się podobają, a nie ze względu na to, kim są jego rodzice.</p><blockquote><p>„Nie odcinam się od nazwiska, ale chcę podążać swoją drogą, bez chodzenia na skróty.”</p></blockquote><p>Englert otwarcie mówi również o możliwościach, które otrzymał dzięki swojej rodzinie. Przyznał, że w jego domu „kasy nigdy nie brakowało”, a rodzice zapewniali mu poczucie bezpieczeństwa i pozwalali wyrażać się artystycznie. Jednocześnie zdradził, że określenia związane z byciem <em>nepobaby</em> słyszy regularnie od najmłodszych lat.</p><p>Znane nazwisko określił zarówno jako błogosławieństwo, jak i przekleństwo. Z jednej strony jest wdzięczny rodzicom za możliwości, które mu dali. Z drugiej — jak powiedział — dla wielu osób nie jest Frankiem Englertem, lecz przede wszystkim synem Mai Ostaszewskiej i Michała Englerta.</p><p>Liczy, że z czasem jego własna twórczość pozwoli mu to zmienić. Jak stwierdził, chciałby zapracować na sytuację, w której ktoś napisze o nim bez podkreślania, czyim jest dzieckiem.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/maja-ostaszewska-pokazala-corke-janine-podobienstwo-do-slynnej-babci-jest-uderzajace/">Maja Ostaszewska pokazała córkę Janinę! Podobieństwo do słynnej babci jest uderzające</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/98e24e781c71d5b082f6c41a41da3455bcc58ae8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/98e24e781c71d5b082f6c41a41da3455bcc58ae8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/98e24e781c71d5b082f6c41a41da3455bcc58ae8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/98e24e781c71d5b082f6c41a41da3455bcc58ae8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/98e24e781c71d5b082f6c41a41da3455bcc58ae8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Na zdj.: Franciszek Englert, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Na zdj.: Franciszek Englert, Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Franek Englert zaczyna studia. Wybrał kreację dźwięku</h2><p><em>Gap year</em> nie sprawił, że Franek Englert całkowicie zrezygnował z planów dotyczących dalszej edukacji. Zdecydował jednak, że pójdzie w kierunku bezpośrednio związanym z jego muzyczną pasją.</p><blockquote><p>„Od października zaczynam studiować kreację dźwięku w jednej z warszawskich uczelni.”</p></blockquote><p>Englert powiedział, że praca w studiu nagraniowym jest dla niego „jedną z najprzyjemniejszych rzeczy”. Sam rozwija także umiejętności związane z produkcją muzyczną. Chce dzięki temu w przyszłości samodzielnie miksować utwory.</p><p>W wywiadzie przyznał również, że tworzy bardzo dużo. Powiedział, że robi „codziennie minimum jeden utwór” i ma „obecnie nagranych z tysiąc numerów, jak nie więcej”. Muzyka służy mu zarówno do ćwiczenia i rozwoju, jak i do wyrażania tego, co w nim siedzi.</p><h2>Enigma ma kolejne plany. Franek Englert mówi o płycie i koncercie</h2><p>Franek Englert i Bartosz Imielski na razie działają jako niezależni artyści. Englert zdradził jednak, że otrzymali kilka propozycji z różnych miejsc i prowadzą rozmowy. Wcześniej mieli okazję współpracować z Kayaxem przy singlu „Hałas”.</p><p>Duet pracuje również nad płytą. Englert powiedział, że jest ona „coraz bliżej finalizacji”.</p><p>W planach Enigmy jest także kolejny występ. <strong>8 września w warszawskim klubie „BARdzo bardzo”</strong> duet ma zagrać w ramach projektu „Badziak&amp;Co. Live Sessions”. Koncert ma łączyć rap z jazzem. Englert wraz z Franciszkiem Badziakiem przygotował EP-kę nagraną w formie <em>live session</em>.</p><p>Muzyk nie ukrywa, że przed nim jeszcze długa droga. Jednocześnie po doświadczeniach ostatnich lat jest przekonany, w którym kierunku chce zmierzać. W rozmowie z Plejadą podsumował swoje obecne podejście:</p><blockquote><p>„Czuję, że zmierzam w dobrym kierunku. Gdyby cztery lata temu ktoś powiedział mi, że będę dziś w tym miejscu, w którym jestem, to myślę, że bym mu nie uwierzył. I to jest dla mnie dowód na to, że warto zarywać noce i robić to, co się kocha.”</p></blockquote><p>Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/moda/trendy/jesienia-zamienimy-jeans-na-ten-material-loewe-i-armani-juz-pokazuja-jak-go-nosic/</id>
    <title><![CDATA[Jesienią zamienimy jeans na ten materiał. <em>Loewe</em> i Armani już pokazują, jak go nosić.]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Przez lata miał opinię materiału trochę zbyt nostalgicznego: kojarzył się z akademickimi marynarkami, garderobą lat 70. i spodniami wyciąganymi z szafy dopiero wtedy, gdy temperatura wyraźnie spadała.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/moda/trendy/jesienia-zamienimy-jeans-na-ten-material-loewe-i-armani-juz-pokazuja-jak-go-nosic/"/>
    <updated>2026-08-14T16:00:24+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/8120117289983cc77fff7a79c273f1582e1e5fd8.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p><strong>Jesienią 2026 sztruks wraca jednak w zupełnie innej odsłonie.</strong> Na wybiegach nabiera luksusowego charakteru, a projektanci traktują jego prążkowaną powierzchnię jak sposób na dodanie stylizacji głębi.</p><p><strong>ZOBACZ TAKŻE:</strong> <a href="https://viva.pl/moda/trendy/baleriny-schodza-na-drugi-plan-te-buty-o-arystokratycznym-rodowodzie-beda-hitem-jesieni-2026/">Baleriny schodzą na drugi plan. Te buty o arystokratycznym rodowodzie będą hitem jesieni 2026</a></p><h2>Sztruks wraca, ale nie taki, jak go pamiętamy</h2><p><strong>Sztruksowe spodnie przestają być zwykłym zamiennikiem jeansów</strong>. Projektanci eksperymentują z szerokością prążków, objętością i konstrukcją, dzięki czemu tkanina wygląda bardziej szlachetnie i nowocześnie. Po pokazach na jesień 2026 widać było, że sztruksowe spodnie mocno zaznaczyły swoją obecność.</p><p>Dobrym przykładem jest Loewe. Jack McCollough i Lazaro Hernandez w swojej drugiej kolekcji dla hiszpańskiego domu mody postawili na eksperyment z fakturą i rzemiosłem. Wśród bardziej tradycyjnych materiałów pojawiły się <strong>spodnie wyglądające jak sztruks o bardzo szerokim prążku, w rzeczywistości wykonane z shearlingu</strong>. Znajoma faktura została przeskalowana niemal do rangi modowego <em>trompe-l’œil</em>.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e41646e79e416b05ee243ee537dfcbcbbe22149e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e41646e79e416b05ee243ee537dfcbcbbe22149e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e41646e79e416b05ee243ee537dfcbcbbe22149e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e41646e79e416b05ee243ee537dfcbcbbe22149e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e41646e79e416b05ee243ee537dfcbcbbe22149e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Loewe PO F26 051"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Brąz zamiast błękitu. Tak będziemy nosić spodnie jesienią 2026</h2><p>To właśnie spodnie są najprostszym sposobem, by wprowadzić ten trend do codziennej garderoby. Zamiast dopasowanych fasonów warto szukać modeli z <strong>wysokim stanem, szerszą nogawką i miękko układającym się materiałem</strong>. Czekoladowy brąz, karmel, koniak czy zgaszona oliwka sprawiają, że nawet prosty look nabiera jesiennego, luksusowego tonu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3235d1a87c749f123a21afe1b06922ec3c1498e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3235d1a87c749f123a21afe1b06922ec3c1498e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3235d1a87c749f123a21afe1b06922ec3c1498e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3235d1a87c749f123a21afe1b06922ec3c1498e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/e3235d1a87c749f123a21afe1b06922ec3c1498e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Anrealage clp F26 061"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Sztruks szczególnie dobrze wygląda tam, gdzie jeans bywa zbyt oczywisty.</strong> Brązowe spodnie można zestawić z błękitną koszulą albo cienkim swetrem w paski, a szary komplet – nosić niemal jak miękki garnitur.</p><p><strong>CZYTAJ TEŻ:</strong> <a href="https://viva.pl/moda/ikony-stylu/powstala-barbie-na-podobienstwo-whitney-houston-na-ten-hold-czekano-az-20-lat/">Powstała Barbie na podobieństwo Whitney Houston. Na ten hołd czekano aż 20 lat</a></p><p>Warto też podpatrzeć charakterystyczne dla <strong>Armani</strong> podejście do jesiennych proporcji: kolekcje na sezon 2026/27 opierają się na swobodnych sylwetkach, wyrafinowanych fakturach i spokojnych, głębokich kolorach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/481e5b69b0c3d8630f7d98259ee44d1e64f2c4b8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/481e5b69b0c3d8630f7d98259ee44d1e64f2c4b8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/481e5b69b0c3d8630f7d98259ee44d1e64f2c4b8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/481e5b69b0c3d8630f7d98259ee44d1e64f2c4b8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/481e5b69b0c3d8630f7d98259ee44d1e64f2c4b8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Emporio Armani clp F26 045"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Nie tylko spodnie. Sztruks przejmuje całą garderobę</h2><p>Jesienią 2026 nie zatrzymujemy się na jednej parze spodni. <strong>Sztruksowa kurtka oversize</strong>, miękka koszula noszona zamiast marynarki czy tonalny komplet mogą okazać się ciekawszą inwestycją niż kolejna rzecz z denimu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f84a6a5069661b6033059dd8c69a074280512b58.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f84a6a5069661b6033059dd8c69a074280512b58.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f84a6a5069661b6033059dd8c69a074280512b58.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f84a6a5069661b6033059dd8c69a074280512b58.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f84a6a5069661b6033059dd8c69a074280512b58.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Vaquera clp F26 044"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/53cb7045d21305cce8172e06e921dea65256b2a8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/53cb7045d21305cce8172e06e921dea65256b2a8.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/53cb7045d21305cce8172e06e921dea65256b2a8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/53cb7045d21305cce8172e06e921dea65256b2a8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/53cb7045d21305cce8172e06e921dea65256b2a8.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Stella Mccartney clp F26 138"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">LAUNCHMETRICS/SPOTLIGHT/AG.FREE</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Sekret tkwi w kontraście. Mięsisty sztruks najlepiej łączyć z czymś wizualnie <strong>lżejszym</strong>: jedwabiem, cienką dzianiną, skórą albo prostym bawełnianym T-shirtem. Dzięki temu nie wygląda zbyt retro. Przeciwnie – staje się tym, czym przez ostatnie sezony był dobry denim: <strong>bazą, która nie potrzebuje wielu dodatków, żeby cała stylizacja wyglądała na przemyślaną</strong>.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/wideo/wywiady/przez-wiele-lat-scenariusz-nowego-rancza-byl-przetrzymywany-w-tajemnicy-gwiazdor-serialu-zdradza-jak-wygladaly-kulisy-powrotu-na-plan-obawialismy-sie/</id>
    <title><![CDATA[Przez wiele lat scenariusz nowego „Rancza” był przetrzymywany w tajemnicy. Gwiazdor serialu zdradza, jak wyglądały kulisy powrotu na plan: „Obawialiśmy się”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    „Ranczo” wraca z nowymi odcinkami. Wojciech Wysocki zdradził, jakie emocje towarzyszyły obsadzie i co przekonało aktorów do powrotu. Padły też słowa o możliwym terminie emisji.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/wideo/wywiady/przez-wiele-lat-scenariusz-nowego-rancza-byl-przetrzymywany-w-tajemnicy-gwiazdor-serialu-zdradza-jak-wygladaly-kulisy-powrotu-na-plan-obawialismy-sie/"/>
    <updated>2026-08-14T16:27:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/thumb_1709511_reference.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Fani „Rancza” mają powody do radości. Wojciech Wysocki opowiedział o powrocie serialu i <strong>6 odcinkach</strong>, które mają kontynuować historię bohaterów. Aktor przyznał, że początkowo w obsadzie pojawiały się obawy. Wszystko zmieniło się po przeczytaniu scenariusza. Padły też słowa o możliwym terminie emisji.</p><h2>„Ranczo” wraca. Wojciech Wysocki mówi o 6 odcinkach</h2><p><strong>„Ranczo” wraca</strong>, a Wojciech Wysocki opowiedział o kulisach związanych z przygotowaniami do nowych odcinków. Jak wynika z jego wypowiedzi, droga do powrotu serialu była długa. Wiadomo było, że istnieje scenariusz napisany przez Andrzeja Grębowicza. Aktor mówił o <strong>6 odcinkach</strong>, które później przez lata były zmieniane.</p><p>Wysocki zaznaczył, że słyszał wcześniej o istnieniu materiału, ale nie wiedział, jak dokładnie wygląda i kiedy powrót może dojść do skutku. Jak powiedział, <strong>przynajmniej przez ostatnie trzy lata</strong> wracano do tego tematu. W swojej wypowiedzi wspomniał także o konieczności porozumienia z Telewizją Polską i zdobycia funduszy.</p><p>Sama możliwość powrotu nie oznaczała jednak, że zniknęły wszystkie wątpliwości. Aktor przyznał, że początkowo pojawiały się obawy dotyczące tego, czy powrót okaże się udany. Sytuacja zmieniła się po zapoznaniu się ze scenariuszem.</p><blockquote><p>„W każdym razie na początku wszyscy troszeczkę się obawialiśmy, te powroty nie zawsze bywają udane, ale w momencie, kiedy przeczytaliśmy te sześć odcinków, przynajmniej ja, ale widzę, że większość kolegów też, no to przestaliśmy się obawiać i chcieliśmy kręcić po prostu.”</p></blockquote><p>Wysocki stwierdził również, że w scenariuszu nadal jest „magia rancza”.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 600 / 900; max-width: 600px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e3305dc5d73e7af9fcfec6ccb093ad29ffcbfe4f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e3305dc5d73e7af9fcfec6ccb093ad29ffcbfe4f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e3305dc5d73e7af9fcfec6ccb093ad29ffcbfe4f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="600"                      height="900"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e3305dc5d73e7af9fcfec6ccb093ad29ffcbfe4f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="600"                      height="900"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/e3305dc5d73e7af9fcfec6ccb093ad29ffcbfe4f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="600"
                        height="900"
                        alt="Wojciech Wysocki j"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. materiały prasowe</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Wojciech Wysocki o scenariuszu „Rancza”. „Mamy co grać”</h2><p>W rozmowie dużo miejsca zajmuje sam scenariusz. Wojciech Wysocki podkreślił znaczenie dobrze napisanych postaci i dialogów. Odniósł się również do swoich doświadczeń z innymi produkcjami, w których zdarzało mu się zmieniać otrzymany tekst.</p><p>W przypadku „Rancza” sytuacja wyglądała inaczej. Aktor wspominał, że kiedy chciał zmienić słowo, kontaktował się z Andrzejem Grębowiczem i pytał go o zgodę. Jak zaznaczył, miał szacunek do pracy scenarzysty i sam nie dokonywał takich zmian.</p><blockquote><p>„No tak, no magia magią jest po prostu świetnie napisany tekst i mamy co grać. Bo jak aktor nie ma dobrze napisanej postaci, dobrych, dowcipnych dialogów, to można sobie tam coś zmieniać, teksty tego. Bywają takie seriale, że ja dostaję tekst i kreśli się całymi stronami, dlatego że to po pierwsze nie da się mówić, a po drugie ta strona kolejna nic nie wnosi. Tutaj nie trzeba było. Tutaj nie trzeba było.”</p></blockquote><p>Wysocki wspomniał też o Jurku Niemczuku oraz Andrzeju Grębowiczu. W rozmowie pojawił się między innymi wątek Polskiej Partii Uczciwości oraz późniejszej obecności tego motywu w Sejmie. Aktor powiedział, że Grębowicz znał realia Sejmu, ponieważ sam pracował w kancelarii <strong>ładnych 5-6 lat</strong>.</p><h2>Nieżyjący aktorzy „Rancza”. Wysocki zapowiada wzruszające momenty</h2><p>Powrót „Rancza” wiąże się również z nieobecnością osób, które przez lata były związane z serialem. W rozmowie przywołani zostali między innymi Franciszek Pieczka oraz Paweł Królikowski. Wojciech Wysocki został zapytany, jak serial będzie wyglądał bez nich i czy zna rozwiązania przyjęte w ostatecznej wersji scenariusza.</p><p>Aktor potwierdził, że zna ostateczny kształt tekstu. Nie zdecydował się jednak ujawnić, w jaki sposób scenarzyści rozwiązali tę kwestię. Ocenił natomiast zastosowane rozwiązanie bardzo pozytywnie.</p><blockquote><p>„No, znam ostateczny kształt scenariusza i wiem, jak to scenarzyści rozwiązali ten problem. I moim zdaniem rozwiązali świetnie. Jak, nie powiem, ale w każdym razie te postaci żyją jakoś, i to pewnie będą momenty bardzo wzruszające”.</p></blockquote><p>Szczegóły pozostają więc nieujawnione. Z wypowiedzi Wysockiego wynika jedynie, że postaci w pewien sposób pozostają obecne i mogą pojawić się momenty, które aktor określił jako „bardzo wzruszające”.</p><h2>Donald Tusk odwiedził plan. Wojciech Wysocki o komentarzach</h2><p>Podczas rozmowy pojawił się również temat wizyty premiera Donalda Tuska na planie. Prowadzący przywołał internetowe komentarze dotyczące obecności urzędującego premiera na planie filmowym.</p><p>Wysocki powiedział, że takie komentarze mu się nie podobają. Zwrócił uwagę, że wizyta urzędującego premiera nie jest sytuacją, która zdarza się normalnie. Następnie odniósł się do przesłania samego „Rancza”.</p><p>Aktor stwierdził, że to miejsce jest „idealne dla wszystkich”, a myśl serialu brzmi: <strong>„łączmy, a nie dzielmy”</strong>. Według jego wypowiedzi scenariusz ma łączyć i pokazywać jasne strony Polaków, a nie te ciemne, które – jak powiedział – pojawiają się w komentarzach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/63/d46e759afc1a24cc29ebbbcbee5ec7c80b958db9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/63/d46e759afc1a24cc29ebbbcbee5ec7c80b958db9.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/63/d46e759afc1a24cc29ebbbcbee5ec7c80b958db9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/63/d46e759afc1a24cc29ebbbcbee5ec7c80b958db9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0017/63/d46e759afc1a24cc29ebbbcbee5ec7c80b958db9.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Wojciech Wysocki"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Paweł Wrzecion/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Kiedy nowe odcinki „Rancza”? Wysocki wspomniał o grudniu</h2><p>W rozmowie padła także informacja dotycząca terminu, w którym widzowie mogą zobaczyć nowe odcinki. Nie została jednak przedstawiona jako jednoznacznie potwierdzona data premiery.</p><p>Na zakończenie Wojciech Wysocki zaprosił widzów na nowe odcinki i powiedział: <strong>„Podobno telewizja twierdzi, że zdążą to zrobić na grudzień”</strong>.</p><p>To właśnie takie brzmienie informacji wynika z przekazanej transkrypcji. Aktor nie podał konkretnej daty emisji. Wskazał jedynie na deklarację telewizji dotyczącą grudnia.</p><p>Powrót „Rancza” wiąże się więc z przygotowanym scenariuszem, <strong>6 odcinkami</strong> i ponownym spotkaniem z bohaterami serialu. Wojciech Wysocki przyznaje, że początkowe obawy ustąpiły po przeczytaniu tekstu. Jednocześnie nie zdradza szczegółów dotyczących rozwiązania kwestii nieobecnych postaci. Zapowiada jednak, że mogą to być „momenty bardzo wzruszające”.</p><p>Źródło: Viva.pl</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcce78e815_48871961">           <div class="publisher-embed-widget-content">             <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen=""></iframe>           </div>         </div>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/podroze/toskanski-soft-travel-czyli-jak-odzyskac-spokoj/</id>
    <title><![CDATA[Toskański „soft travel”, czyli jak odzyskać spokój?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Szukasz tej wymarzonej destynacji. Ma być słońce, dobre jedzenie i jeszcze lepszy klimat. I chociaż dawniej udany urlop kojarzył się z intensywnym city breakiem, dziś chętniej stawiasz na luz… kolacje pod gołym niebem i poranki bez pośpiechu. To właśnie esencja popularnego trendu „soft travel”, którego symbolem stała się włoska Toskania. Podróże bez nadmiernych bodźców nie tylko odcinają od codziennej gonitwy i chaosu, ale też zachęcają do zmiany nawyków, które po prostu nam nie służą. 
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/podroze/toskanski-soft-travel-czyli-jak-odzyskac-spokoj/"/>
    <updated>2026-08-14T14:29:49+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/5eb2c19fdb6f805b0d0d4f02fd30623e163d8ced.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <h2>Dlaczego intensywne wakacje przestały cieszyć?</h2><p>Kalendarz każdej z nas jest wypełniony po brzegi – zadaniami. Sprawami niecierpiącymi zwłoki. Planowaniem i bieżączką, której nie da się przełożyć w czasie. Bo ciągle ktoś na nas czeka, czegoś oczekuje. To matnia, od której chcesz się odciąć na wakacjach. Jednak kiedy już na nich jesteś, wpadasz w kolejną listę zadań – planujesz zwiedzanie, masz listę muzeów, pięknych plaż i punktów widokowych do zobaczenia. Przecież trzeba ten czas dobrze wykorzystać. Skorzystać z atrakcji nowego miejsca. Zrobić jak najwięcej pięknych zdjęć – by później do nich wracać w długie zimowe wieczory. Efekt? Wracasz z tego wymarzonego urlopu zmęczona i z myślą, że przydałby się jeszcze jeden tydzień wolnego. <a href="https://www.frontiersin.org/journals/psychology/articles/10.3389/fpsyg.2021.784844/full" target="_blank" rel="noopener">Naukowcy</a> potwierdzają, że wakacyjna presja wcale nie służy odpoczynkowi. Dlatego właśnie narodził się trend soft travel. To odpowiedź na rosnące tempo naszego współczesnego życia i propozycja prawdziwego zwolnienia, które pozwala odzyskać oddech. Dosłownie i w przenośni.</p><h2>Dolce far niente, czyli luksus robienia… nic</h2><p>Chyba nikt nie potrafi tak odpoczywać i cieszyć się życiem jak Włosi. <em>Dolce far niente</em> (dosłownie „słodkie nicnierobienie”) od pokoleń jest jedną z największych życiowych przyjemności. Nie jest jednoznaczne z lenistwem. To umiejętność zatrzymania się i czerpania radości z prostych chwil. To nie znaczy, że Włosi nie mają obowiązków. Po prostu wiedzą, że odpoczynek nie jest nagrodą za dobrze wykonaną pracę, lecz czymś, co jest potrzebne do życia. <a href="https://www.ovid.com/jnls/mjhs/fulltext/10.4103/mjhs.mjhs_46_21~dolce-far-niente-and-mindfulness" target="_blank" rel="noopener">Badania</a> pokazują, że <em>dolce far niente</em> może poprawić twoją koncentrację i dodać energii do dalszego działania.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 464; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/08878a0b75470e1b94a02efac72138feb3a57815.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/08878a0b75470e1b94a02efac72138feb3a57815.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="285"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/08878a0b75470e1b94a02efac72138feb3a57815.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="464"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/08878a0b75470e1b94a02efac72138feb3a57815.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="464"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/08878a0b75470e1b94a02efac72138feb3a57815.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="464"
                        alt="Willa w Toskanii"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Dla Włochów to normalne, że obiad trwa dwie godziny, a wieczorne spotkanie przy winie przeciąga się do późnej nocy. Tu liczy się nie tempo, ale obecność – tu i teraz.</p><p>Nic więc dziwnego, że po powrocie z Włoch w pamięci zostają przede wszystkim emocje i doświadczenia – zapach makaronu z pomidorami i czosnkiem, przypadkowa rozmowa z sąsiednim stolikiem w restauracji. To wspomnienia, których nie da się zamknąć w relacji na Instagramie.</p><h2>Toskania – miejsce, które uczy żyć wolniej</h2><p>Wzgórza winnic po horyzont, cyprysowe aleje i kamienne miasteczka wabią turystów z całego świata. Największą atrakcją często okazuje się jednak poranne cappuccino na tarasie i kolacja w pobliskiej trattorii. Życie płynie tu inaczej. Włosi mają niezwykły talent do cieszenia się codziennością. Są głośni, temperamentni i ekspresyjni. Gestykulują, śmieją się i nie przejmują się tym, czy ktoś ich usłyszy. Łatwo nawiązują kontakt. Są serdeczni i otwarci. Nie jedzą w pośpiechu. Potrafią znaleźć czas na spotkania z rodziną czy przyjaciółmi. <em>La dolce vita</em> i <em>piano piano</em> to dwa pojęcia, które najlepiej tłumaczą włoskie podejście do życia.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/901e2dec2223cfbb821dcba883ca67e075069e6a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/901e2dec2223cfbb821dcba883ca67e075069e6a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/901e2dec2223cfbb821dcba883ca67e075069e6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/901e2dec2223cfbb821dcba883ca67e075069e6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/901e2dec2223cfbb821dcba883ca67e075069e6a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Toskania"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>La dolce vita</em> dosłownie oznacza „słodkie życie”, ale nie chodzi o luksus, drogie samochody czy niekończące się wakacje. Dla Włochów to umiejętność czerpania przyjemności z codzienności. Espresso wypite przy barze i rozmowa, która trwa dłużej, niż planowano. <em>Piano piano</em> w tłumaczeniu oznacza „powoli”, ale może oznaczać też „spokojnie”, „bez presji” czy „krok po kroku”. To uniwersalne przekonanie, że nie wszystko musi wydarzyć się natychmiast, bo w świecie pełnym pośpiechu prawdziwą walutą jest czas – własny spokój i dbanie o siebie. Chociaż, będąc we Włoszech, warto mieć w kieszeni kilka euro na pizzę! Poniżej kilka naszych redakcyjnych protipów, w co jeszcze dobrze jest zainwestować latem, nie tylko we Włoszech.</p><h2>Krok w kierunku soft life</h2><p>Na wakacjach oczywiście łatwiej zadbać o balans. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się po powrocie. Dlatego zamiast czekać na wakacyjny odpoczynek rodem z Toskanii, wprowadź do swojej codzienności przynajmniej kilka włoskich standardów już teraz.</p><p><strong>1. Brak planu też może być planem</strong></p><p>Grafik dnia rozpisany co do minuty może dawać ci poczucie kontroli, ale często staje się źródłem dodatkowego napięcia. Jedno opóźnienie i cały plan zaczyna się sypać. Co więcej, żyjąc według tak sztywnego harmonogramu, łatwo możesz przeoczyć to, co dzieje się wokół. Znika przestrzeń na spontaniczny obiad z przyjaciółmi czy wejście do kawiarni, którą mijasz codziennie. Włosi doskonale wiedzą, że najlepsze wspomnienia rzadko powstają zgodnie z planem. Czasem rodzą się podczas przypadkowej rozmowy albo powrotu do domu trasą, która może i jest trochę dłuższa, ale znacznie ładniejsza.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 414; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f879936ba3e5183a60cd122138879e3e0b9d04d3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f879936ba3e5183a60cd122138879e3e0b9d04d3.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f879936ba3e5183a60cd122138879e3e0b9d04d3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="414"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f879936ba3e5183a60cd122138879e3e0b9d04d3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="414"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/f879936ba3e5183a60cd122138879e3e0b9d04d3.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="414"
                        alt="Toskania"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>2. Celebruj posiłki</strong></p><p>Lunch w 15 minut między spotkaniami trudno nazwać przyjemnością. Tym bardziej nie brzmi to jak coś zdrowego. Dla Włochów każdy posiłek jest czymś więcej niż zaspokojeniem głodu. To wydarzenie samo w sobie. Nie chodzi o to, by codziennie jeść wymyślne potrawy czy stołować się w restauracjach. Znacznie ważniejsze jest to, byś jedząc choć na chwilę odłożyła telefon i po prostu była tu i teraz. Nawet zwykłe spaghetti czy penne smakuje lepiej, gdy nie towarzyszy mu pośpiech.</p><p><strong>3. Pij lepiej</strong></p><p>Dla wielu osób włoska kawa ma smak Lavazzy i dźwięk bulgoczącej mokki Bialetti. Na szczęście odrobina włoskiego stylu życia jest na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba szukać modnej kawiarni ani lecieć do Florencji. Czasem wystarczy filiżanka kawy na balkonie, kilka minut dla siebie i odrobina filozofii <em>piano piano</em>. A żeby letnia sjesta była kompletna, warto pamiętać o wodzie. W tym przypadku nie musi być włoska. Zwykła kranówka sprawdzi się doskonale.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a1e11726e9051232ca2a6d4ceb6f0795a05be36d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a1e11726e9051232ca2a6d4ceb6f0795a05be36d.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a1e11726e9051232ca2a6d4ceb6f0795a05be36d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a1e11726e9051232ca2a6d4ceb6f0795a05be36d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/09/a1e11726e9051232ca2a6d4ceb6f0795a05be36d.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Toskania"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Adobe Stock</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>4. Zrezygnuj z tego, co szkodzi</strong></p><p>Współczesne <em>dolce vita nie</em> oznacza folgowania wszystkim przyjemnościom. To troska o siebie i zmiana codziennych nawyków na takie, które sprzyjają dobremu samopoczuciu. Przykład? Papieros. Przez lata był mocno wpisany we włoski styl życia, ale powoli znika z ulic. Zamiast tego w miastach i na plażach pojawiają się strefy bez dymu. Palacze zamieniają papierosy na podgrzewacze tytoniowe, które, choć nie są zdrowe, są mniej toksyczne – <a href="https://aacrjournals.org/cebp/article/28/11/1934/167343/Effects-of-Switching-to-a-Heat-Not-Burn-Tobacco" target="_blank" rel="noopener">według badań</a> aerozol tych iqosów zawiera średnio ponad 90% mniej toksyn niż dym papierosowy.</p><p><strong>5. Imprezuj z wyczuciem</strong></p><p>Symbolem włoskiego aperitivo jest Aperol Spritz. Choć pochodzi z Veneto, dziś jest też jednym z najbardziej rozpoznawalnych włoskich drinków również nad Wisłą. Jednak zamiast procentów lepiej sięgać po wersje <em>virgin</em>, czyli bezalkoholowe.</p><p>Z Toskanii możesz przywieźć wiele pamiątek, lokalnych specjałów i pięknych zdjęć. Najcenniejsza jednak będzie umiejętność zwolnienia. A jeśli uda i się na stałe wprowadzić choć odrobinę <em>dolce vita</em> i <em>piano piano</em>, może się okazać, że kawałek Włoch odnajdziesz nie tylko wśród wzgórz Val d’Orcia, ale także we własnej codzienności.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/od-lat-zyje-z-daleka-od-show-biznesu-kiedys-byl-to-jej-caly-swiat-jak-wyglada-codziennosc-beaty-tyszkiewicz/</id>
    <title><![CDATA[Od lat żyje z daleka od show-biznesu, kiedyś był to jej cały świat. Jak wygląda codzienność Beaty Tyszkiewicz?]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Beata Tyszkiewicz od lat unika życia publicznego. Nie udziela wywiadów, nie pojawia się w telewizji. Dzięki jej córce Karolinie Wajdzie wiadomo jednak, jak dziś wygląda życie legendarnej aktorki.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/od-lat-zyje-z-daleka-od-show-biznesu-kiedys-byl-to-jej-caly-swiat-jak-wyglada-codziennosc-beaty-tyszkiewicz/"/>
    <updated>2026-08-14T16:10:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Beata Tyszkiewicz od kilku lat pozostaje poza życiem publicznym, ale jej losy wciąż wzbudzają zainteresowanie. Karolina Wajda w specjalnym wydaniu „Dzień Dobry TVN” opowiedziała o samopoczuciu i codzienności mamy. Aktorka pozostaje blisko rodziny i przyjaciół. „Jest dostępna dla wąskiego grona” — powiedziała jej córka.</p><h2>Stan zdrowia Beaty Tyszkiewicz. Córka przekazała nowe informacje</h2><p>Beata Tyszkiewicz od kilku lat nie pojawia się publicznie. Informacje dotyczące jej samopoczucia przekazała jakiś czas temu Karolina Wajda. Córka aktorki pojawiła się w specjalnym wydaniu „Dzień Dobry TVN” przygotowanym z okazji 20-lecia programu.</p><p>Dorota Wellman i Marcin Prokop zapytali Karolinę Wajdę o <strong>stan zdrowia Beaty Tyszkiewicz</strong>. Jak wynika z jej odpowiedzi, aktorka czuje się dobrze. Choć pozostaje z dala od mediów, nadal utrzymuje kontakt z najbliższymi osobami.</p><p>„Jest dostępna dla wąskiego grona. Dla rodziny i przyjaciół zawsze jest gotowa służyć radą i rozmową” — stwierdziła Karolina Wajda.</p><p>Słowa córki pokazują jednocześnie, że decyzja o wycofaniu się z życia publicznego pozostaje aktualna. Beata Tyszkiewicz nie udziela wywiadów i nie uczestniczy w życiu publicznym. Jej kontakty koncentrują się na rodzinie oraz przyjaciołach.</p><p>ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/mama-samotnie-wychowala-beate-tyszkiewicz-ich-ostatnie-chwile-aktorka-wspominala-z-wielkim-zalem/#google_vignette">Mama samotnie wychowała Beatę Tyszkiewicz. Ich ostatnie chwile aktorka wspominała z wielkim żalem</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 492; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/12/a870e8fa3a8ced42ccad12500ca2b8a884f29ba7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp&amp;crop=1009%2C672%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/12/a870e8fa3a8ced42ccad12500ca2b8a884f29ba7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;crop=1009%2C672%2C0%2C0"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="301"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/12/a870e8fa3a8ced42ccad12500ca2b8a884f29ba7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp&amp;crop=1009%2C672%2C0%2C0"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="492"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/12/a870e8fa3a8ced42ccad12500ca2b8a884f29ba7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1009%2C672%2C0%2C0"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="492"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/12/a870e8fa3a8ced42ccad12500ca2b8a884f29ba7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;crop=1009%2C672%2C0%2C0"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="492"
                        alt="Beata Tyszkiewicz, VIVA! 10/2009"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Ryszard Horowitz</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Beata Tyszkiewicz konsekwentnie pozostaje poza życiem publicznym</h2><p>Zmiana w życiu aktorki nastąpiła po zawale serca w <strong>2017 roku</strong>. Beata Tyszkiewicz zdecydowała wtedy, że wycofa się z życia zawodowego i medialnego. Jak przekazała jej córka, decyzja ta nie była tymczasowa.</p><p>„Podjęła decyzję, żeby zrezygnować i konsekwentnie się jej trzyma. Wycofanie się z życia publicznego trwa już kilka lat” — powiedziała Karolina Wajda.</p><p>Beata Tyszkiewicz nie wróciła więc do aktywności medialnej. Mimo to dla rodziny i przyjaciół pozostaje osobą, z którą mogą porozmawiać i zwrócić się po radę. Karolina Wajda dała również do zrozumienia, że jej mama zachowała charakterystyczną błyskotliwość i pogodę ducha.</p><h2>Karolina Wajda odczytała list mamy w „Dzień Dobry TVN”</h2><p>Pojawienie się Karoliny Wajdy w specjalnym wydaniu „Dzień Dobry TVN” przyniosło jeszcze jeden wyjątkowy moment. Córka Beaty Tyszkiewicz odczytała napisany przez mamę list.</p><p>Aktorka wspominała w nim swoje wizyty w śniadaniówce i z sentymentem odniosła się do atmosfery programu. Sama Beata Tyszkiewicz oglądała specjalne wydanie.</p><p>„Ogląda teraz program, sfotografowałam i wysłałam jej zdjęcia, po programie pójdę do niej spytać, jak mi poszło dukanie jej listu” — żartowała Karolina Wajda.</p><p>Wypowiedź córki wskazuje również na ich regularny kontakt. Karolina Wajda opowiedziała bowiem więcej o tym, jak obecnie wygląda codzienność mamy.</p><h2>Tak wygląda dziś codzienność Beaty Tyszkiewicz</h2><p>Beata Tyszkiewicz zdecydowała się pozostać w <strong>warszawskim apartamencie</strong>. Nie przeprowadziła się do rodzinnego dworku w Głuchach, choć takie rozwiązanie proponowała jej córka.</p><p>Karolina Wajda odwiedza mamę codziennie. Jak wskazano w materiale, wizyty córki stały się rutyną, która daje aktorce poczucie bezpieczeństwa. Druga córka Beaty Tyszkiewicz mieszka natomiast za granicą.</p><p>„Myślę, że może my, dzieci. Ja przyjeżdżam codziennie, siostra mieszka za granicą” — mówiła Karolina Wajda, odpowiadając na pytanie o to, co sprawia jej mamie największą radość.</p><p>Rodzina zajmuje więc ważne miejsce w obecnej codzienności aktorki. Mimo wycofania się z życia medialnego Beata Tyszkiewicz pozostaje w stałym kontakcie z najbliższymi.</p><p>CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/beata-tyszkiewicz-pograzona-w-zalobie-odszedl-jej-jedyny-brat-od-dziecinstwa-laczyla-ich-wyjatkowa-wiez-troszczylam-sie-o-niego/">Beata Tyszkiewicz pogrążona w żałobie. Odszedł jej jedyny brat. Od dzieciństwa łączyła ich wyjątkowa więź. "Troszczyłam się o niego"</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 372; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="228"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="372"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="372"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/81eb31794ddecdf1263cde6170aec4c7a9096ef5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="372"
                        alt="Beata Tyszkiewicz, &quot;Viva!&quot; nr 21/2009."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Fot. Ryszard Horowitz</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Filmy nadal są obecne w życiu Beaty Tyszkiewicz</h2><p>Choć Beata Tyszkiewicz nie pojawia się już na ekranie, filmy pozostają częścią jej codzienności. Karolina Wajda zdradziła, że namówiła mamę do korzystania z platform streamingowych.</p><p>Dzięki nim aktorka może oglądać ulubione filmy, a także odkrywać nowe produkcje. Jest to dla niej forma kontaktu ze światem sztuki.</p><p>Najnowsze słowa Karoliny Wajdy nie oznaczają jednak zmiany decyzji dotyczącej obecności jej mamy w mediach. Beata Tyszkiewicz nadal pozostaje poza życiem publicznym i nie udziela wywiadów. <strong>Stan zdrowia Beaty Tyszkiewicz</strong> oraz jej obecna codzienność zostały przybliżone przez córkę podczas specjalnego wydania „Dzień Dobry TVN”.</p><p>Aktorka mieszka w warszawskim apartamencie, jest codziennie odwiedzana przez Karolinę Wajdę, ogląda filmy i pozostaje w kontakcie z rodziną oraz wąskim gronem przyjaciół. Jak podkreśliła jej córka, właśnie dla tych osób Beata Tyszkiewicz wciąż jest „gotowa służyć radą i rozmową”.</p><p>Źródło: TVN</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/film-szumowskiej-i-englerta-na-prestizowym-festiwalu-w-kanadzie-to-opowiesc-o-dostojewskim-jakiej-jeszcze-nie-bylo/</id>
    <title><![CDATA[Film Szumowskiej i Englerta na prestiżowym festiwalu w Kanadzie. To opowieść o Dostojewskim jakiej jeszcze nie było]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Jeszcze nikt go nie widział, a już znalazł się tam, gdzie trafiają najbardziej wyczekiwane premiery. Nowy film Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta coraz śmielej zaznacza swoją obecność na światowej mapie kina.<br />

]]></summary>
    <link href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/film-szumowskiej-i-englerta-na-prestizowym-festiwalu-w-kanadzie-to-opowiesc-o-dostojewskim-jakiej-jeszcze-nie-bylo/"/>
    <updated>2026-08-14T13:31:06+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a9d2ebc963ae4102e2696e325fb2cc62ae3d0efb.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Niektóre filmy zaczynają żyć na długo przed pierwszym pokazem. Wystarczy kilka nazwisk, odważny temat i miejsce w programie jednego z najważniejszych festiwali świata, by wokół projektu pojawiły się oczekiwania. Tak właśnie jest z „Idiotami”, nowym filmem Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, który już teraz zwraca uwagę międzynarodowej publiczności.</p><h2>Film o Dostojewskich z autorskim spojrzeniem</h2><p><strong>Obecność „The Idiot(s)” („Idioci”) Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta w programie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto (TIFF) potwierdza, że nowa produkcja polskich twórców już na etapie premierowej prezentacji budzi międzynarodowe zainteresowanie.</strong> Dla reżyserskiego duetu, od lat konsekwentnie budującego swoją pozycję na światowych festiwalach, Toronto staje się kolejnym ważnym przystankiem na drodze filmu, który łączy kino autorskie z rozmachem międzynarodowej koprodukcji. Zapowiedź pokazu na TIFF wpisuje „Idiotów” w grono najbardziej wyczekiwanych europejskich tytułów sezonu. Jednocześnie festiwal otwiera przed produkcją możliwość spotkania z szeroką publicznością oraz przedstawicielami światowej branży filmowej.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcc72e5050_41149996"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DJ_vciaMclX/?img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Za projekt odpowiadają Małgorzata Szumowska i Michał Englert, którzy współtworzą film zarówno od strony reżyserskiej, jak i artystycznej. Scenariusz powstał we współpracy z Kasprem Bajonem i został oparty na historii Anny oraz Fiodora Dostojewskich, inspirowanej książką Andrew D. Kaufmana poświęconą żonie rosyjskiego pisarza. <strong>Twórcy podkreślają jednak, że nie jest to klasyczna biografia, lecz autorska czarna komedia wykorzystująca historyczne wydarzenia do opowiedzenia o relacjach, władzy i mechanizmach kształtujących tożsamość.</strong></p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/to-najbardziej-osobisty-film-w-jego-karierze-najnowsze-dzielo-pedro-almodovara-niebawem-w-kinach/">To najbardziej osobisty film w jego karierze. Najnowsze dzieło Pedro Almodóvara niebawem w kinach!</a></strong></p><h2>Międzynarodowa obsada i historia widziana z perspektywy Anny Dostojewskiej</h2><p>Siłą filmu jest również jego międzynarodowa obsada. <strong>W rolę Anny Dostojewskiej wciela się Aimee Lou Wood, laureatka nagrody BAFTA i aktorka znana z seriali „Sex Education” oraz <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/zaskakujaca-zmiana-w-bialym-lotosie-helena-bonham-carter-znika-jej-miejsce-zajmie-laureatka-oscara/">„Biały Lotos”</a>.</strong> Partneruje jej Johnny Flynn, który gra Fiodora Dostojewskiego. W produkcji występują także ceniona europejska aktorka Vicky Krieps oraz Christian Friedel, rozpoznawalny dzięki rolom w kinie i telewizji. Tak skompletowany zespół nadaje filmowi wyraźnie międzynarodowy charakter i podkreśla ambicje projektu od początku rozwijanego z myślą o globalnej publiczności.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 620; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1110c7b3e13a81a958750f1837471c4033613455.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1110c7b3e13a81a958750f1837471c4033613455.png?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/png"
                                         width="380"                      height="380"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1110c7b3e13a81a958750f1837471c4033613455.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="620"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1110c7b3e13a81a958750f1837471c4033613455.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/png"
                                         width="620"                      height="620"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1110c7b3e13a81a958750f1837471c4033613455.png?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="620"
                        alt="Aimee Lou Wood i Johnny Flynn"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Getty Images</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Fabuła koncentruje się na podróży poślubnej Anny i Fiodora Dostojewskich do Szwajcarii.</strong> W centrum opowieści znajduje się Anna, która zmaga się z uzależnieniem męża od hazardu, jednocześnie oczekując narodzin dziecka. Powrót do Rosji staje się kolejnym etapem tej historii, ukazującej napięcia pomiędzy życiem prywatnym a przemianami społecznymi. Według zapowiedzi twórców film wykorzystuje konwencję czarnej komedii, aby opowiedzieć o patriarchacie, nacjonalizmie i relacji między Wschodem a Zachodem, zachowując współczesną perspektywę interpretacyjną.</p><h2>TIFF jako kolejny etap międzynarodowej drogi filmu</h2><p>Pokaz na festiwalu w Toronto ma znaczenie nie tylko prestiżowe, ale również strategiczne. TIFF od lat pozostaje jedną z najważniejszych imprez filmowych świata, stanowiąc miejsce premier, spotkań twórców z dystrybutorami i budowania międzynarodowej kariery nowych produkcji. <strong>Obecność <a href="https://viva.pl/ludzie/malgorzata-szumowska-kreci-the-idiots-z-gwiazda-bialego-lotosu-w-roli-glownej/">„The Idiot(s)”</a> w programie oznacza, że film Szumowskiej i Englerta zostanie zaprezentowany obok najważniejszych światowych tytułów, co może znacząco zwiększyć jego rozpoznawalność przed planowaną światową premierą.</strong></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcc72e51f3_08328095"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Db58n5aA3sb/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Kulisy produkcji pokazują skalę przedsięwzięcia. Film realizowany jest jako międzynarodowa koprodukcja, a za jego promocję odpowiada The Match Factory. W produkcję zaangażowane są Hype Studios oraz Gold Rush Pictures, natomiast za scenografię odpowiada Ewa Mroczkowska. Projekt od początku rozwijany był z myślą o międzynarodowym obiegu festiwalowym i zagranicznej dystrybucji, a udział w TIFF stanowi naturalne potwierdzenie tych ambicji. <strong>„Idioci” zapowiadają się jako kino historyczne odważnie reinterpretujące znane postacie i wydarzenia, jednocześnie pozostając wierne autorskiemu stylowi Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta.</strong></p><p><strong>Zobacz też: <a href="https://gwiazdy.viva.pl/na-ekranie/takiego-serialu-dokumentalnego-jeszcze-nie-bylo-trwaja-prace-nad-produkcja-o-rodzinie-kwasniewskich/">Takiego serialu dokumentalnego jeszcze nie było! Trwają prace nad produkcją o rodzinie Kwaśniewskich</a></strong></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/od-40-lat-dra-koty-a-jednak-wciaz-sa-razem-choc-maciej-malenczuk-nie-byl-swiety-zona-wiele-mu-wybaczyla-oto-historia-ich-niezwyklej-milosci/</id>
    <title><![CDATA[Od 40 lat „drą koty”, a jednak wciąż są razem. Choć Maciej Maleńczuk nie był święty, żona wiele mu wybaczyła. Oto historia ich niezwykłej miłości]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Maciej Maleńczuk od lat mówi o swoim życiu bez upiększeń. Nie inaczej jest, gdy wraca do małżeństwa z Ewą. Są razem od 40 lat, choć artysta przyznaje, że w ich relacji nie brakowało trudnych momentów. Dziś z charakterystycznym dystansem opowiada o żonie, rodzinie i kompromisach, na które musiał się zgodzić.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/od-40-lat-dra-koty-a-jednak-wciaz-sa-razem-choc-maciej-malenczuk-nie-byl-swiety-zona-wiele-mu-wybaczyla-oto-historia-ich-niezwyklej-milosci/"/>
    <updated>2026-08-17T10:23:36+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/cee2053b13ff45b60faf93e6838efb4efd2b854e.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Kontrowersyjny, utalentowany i porażający szczerością artysta. Nikogo nie udaje. Gitarzysta rockowy i wokalista słynie z ciętego języka, mocnych wypowiedzi. <a href="https://viva.pl/ludzie/maciej-malenczuk-30188-r7/">Maciej Maleńczuk </a>bez dwóch zdań jest nietuzinkową postacią. Otwarcie opowiadał o swoim życiu, nie omijając trudnych tematów. A co z miłością? „Większość piosenkarzy śpiewa, że miłość jest piękna. A to są tezy bez pokrycia”, mówi. Maciej Maleńczuk z żoną Ewą doczekał się trzech córek. Co mówił w wywiadach o rodzinie, małżeństwie i ukochanej?</p><h2>Maciej i Ewa Maleńczukowie — historia miłości</h2><p>Przeżył wiele. Z rozbrajającą szczerością mówi o rockandrollowym stylu  i mrocznych okresach swojego życia. A doświadczeniami mógłby obdarzyć kilka osób. W wieku 19 lat artysta trafił do więzienia za odmowę służby wojskowej. Był 1980 rok. Został skazany na dwa lata. Wtedy narodziła się jego miłość do muzyki. Zaczął śpiewać bluesa. Artystyczna ścieżka nie była łatwa, ale Maciej Maleńczuk spełnił swoje marzenie o występowaniu na scenie. Zaczynał od grania na ulicy, a w 1986 roku rozpoczął swoją przygodę z <em>Pudelsami</em>.</p><p><strong>Kiedy pojawiła się w jego życiu miłość? </strong>Żonę Ewę poznał wiele lat temu w rodzinnym Krakowie. On miał już wtedy za sobą burzliwy czas. Ona miała 19 lat i dopiero wróciła z Norwegii. Ewa całkowicie go oczarowała. To było prawdziwe uderzenie. <strong>„</strong>Miała niewiarygodnie długie nogi i śliczny tyłek. Do tego superciuchy, makijaż, pazury”, opowiadał o pierwszym spotkaniu. Zamieszkali razem, a po kilku latach na świecie pojawiła się ich pierwsza pociecha Irma. Ewa i Maciej Maleńczukowie zostali potem rodzicami Rity i Elmy. <strong>„Owoce miłości i pożądania. Dlatego mam nadzieję, że poradzą sobie w życiu, nawet jeśli mnie już nie będzie”, </strong>mówił. Artysta pracował nad relacjami z córkami i poświęcił się rodzinie.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/wideo/wywiady/viva-bez-tabu-ta-choroba-zmienila-dziecinstwo-malgorzaty-ostrowskiej-byl-duzy-niepokoj-ataki-nastepowaly-nocami/">VIVA! Bez Tabu: Ta choroba zmieniła dzieciństwo Małgorzaty Ostrowskiej: „Był duży niepokój, ataki następowały nocami”</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 794; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8fe986839611fcab0da76698d8c8ee24c21d16a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="487"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8fe986839611fcab0da76698d8c8ee24c21d16a5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="487"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8fe986839611fcab0da76698d8c8ee24c21d16a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="794"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8fe986839611fcab0da76698d8c8ee24c21d16a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="794"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8fe986839611fcab0da76698d8c8ee24c21d16a5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="794"
                        alt="Maciej Maleñczuk"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PAP-Stefan Kraszewski</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Gdańsk 7.10.2003 r. Maciej Maleńczuk , lider zespołu "Pudelsi"</em></p><p>W pewnym momencie zboczył ze ścieżki. Zaczęły się imprezy, pojawiły się używki, kobiety… Maciej Maleńczuk nie ukrywał niczego przed żoną. Potrafił przyznać się do zdrady bez względu na konsekwencje. <strong>„Nie umiem kłamać. Nawet gdy się puszczę, potrafię przyjść i powiedzieć żonie, że się puściłem. Ona robi mi wtedy awanturę, nie daje jeść, wyrzuca mnie z domu, zabiera klucze. Urządza mi piekło z życia. Nie mam łatwo. Czasami nawet mnie bije, dwa razy złamała mi ząb”, </strong>opowiadał kilka lat temu <em>[cytat za pomponik.pl].</em></p><p>W 2009 roku w jednym z wywiadów podzielił się swoimi przemyśleniami o kobietach, związkach i relacjach. Te słowa odbiły się szerokim echem w mediach. <strong>„Małżeństwo to zinstytucjonalizowana pr**tytucja. I koniec. I kropka", dodawał. Czy ożeniłby się ponownie, gdyby mógł cofnąć czas?</strong> „Ożeniłbym się. Nie wymagaj od artysty konsekwencji. Ale to nadal nie zmienia faktu, że małżeństwo to piekło”, odpowiadał. W tej samej rozmowie zwierzał się Izie Bartosz, że żałuje w życiu kilku rzeczy. „Przede wszystkim chyba tego, że przespałem się z paroma panienkami, z którymi nie powinienem tego robić. Po pijaku zaliczyłem kilka libidalnych akcji, kompletnie niepotrzebnych. Parę zdzir powinienem sobie darować”, mówił wprost.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/aktorka-z-hitu-netflixa-wychowywala-sie-z-6-siostrami-dzis-sa-rozsiane-po-swiecie/">Aktorka z hitu Netflixa wychowywała się z 6 siostrami. Dziś są rozsiane po świecie</a></strong></p><p><em><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 430; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/e1e194bd5ca6d602334ff630ac3e5afd74ee3e7b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="264"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/e1e194bd5ca6d602334ff630ac3e5afd74ee3e7b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="264"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/e1e194bd5ca6d602334ff630ac3e5afd74ee3e7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="430"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/e1e194bd5ca6d602334ff630ac3e5afd74ee3e7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="430"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/e1e194bd5ca6d602334ff630ac3e5afd74ee3e7b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="430"
                        alt="scena z: Maciej MaleñczukPolska 1999fot. Proñczyk/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Maciej Maleńczuk/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
</em></p><p><em>Maciej Maleńczuk, Ewa Maleńczuk, 1999</em></p><p><em><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 933; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/59/262c08351d47710ee2e65bafd2cac1ec12678ab7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="572"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/59/262c08351d47710ee2e65bafd2cac1ec12678ab7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="572"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/59/262c08351d47710ee2e65bafd2cac1ec12678ab7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="933"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/59/262c08351d47710ee2e65bafd2cac1ec12678ab7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="933"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/59/262c08351d47710ee2e65bafd2cac1ec12678ab7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="933"
                        alt="imgue0kJk-505b08a"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Warda/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
</em></p><p><em>Maciej Maleńczuk, program Idol 2003 rok</em></p><h2>Maciej Maleńczuk o relacjach z kobietami</h2><p>Maciej Maleńczuk zaznacza, że jego relacje z kobietami zawsze były skomplikowane i wybuchowe. W dużej mierze zawdzięcza to swojej szczerości. „Mam wrażenie, że kobiety, wbrew temu, co deklarują, niezbyt lubią szczerość.<strong> Z wiekiem doszedłem do tego, że kiedy jesteś totalnie szczery wobec kobiety, przestajesz być dżentelmenem, więc czasem lepiej się zamknąć. Pełna szczerość to głupota i chamstwo. Dziś odpowiedzialność za dom, za dzieci, za nią. To najważniejsze w życiu</strong>”, opowiadał w  rozmowie z <em>Twoim Stylem</em> w 2022 roku.</p><p>Jeśli zdarzało się, że Maciej i Ewa Maleńczukowie rozważali rozstanie, to tylko przez krótką chwilę. <strong>"Nie wyobrażam sobie, że wyprowadzam się z domu i zostawiam córki na pastwę jakiegoś gacha"</strong>, mówił [cytat za <a href="https://www.pomponik.pl/plotki/news-maciej-malenczuk-o-zonie-w-moim-domu-rzadzi-stara-sliczny-ty,nId,1841790">Pomponik</a>]. Najważniejsza była dla nich rodzina. Wiele zrozumieli, wyjaśnili, ustalili pewne kwestie. Wokalista powie potem z rozbrajającą szczerością, że w domu rządzi jego żona. Beacie Biały zwierzał się, że daleko mu do świętości i podkreśla, że jego ukochana pozwalała mu na słabości.<strong> </strong></p><p><strong>„Bywało różnie, nie jestem święty, składam się ze słabości. Na szczęście żona zawsze to wiedziała i pozwalała mi na nie. Ale to tak jest – masz kozaka, to się musisz nim czasami podzielić. Jej mądrość polega na tym, że rozumie. Ważniejsze dobro stawia ponad sprawy bez znaczenia. W małżeństwie najważniejsze jest życie</strong>”, mówił we wrześniu 2022 roku w  <em>Twoim Stylu.</em></p><p>Muzyk z czułością opowiada o rodzicielskiej miłości. Irma, Rita i Elma są jego oczkiem w głowie. Z poprzedniego związku doczekał się córki Zuzanny, z którą nie utrzymuje kontaktu. „To jest inna miłość. To jest stosunek żarliwy. Czasami nie mogę się opanować, żeby nie skraść całusa. I czasami skradnę, choć zawsze słyszę: „Tato, nie przeszkadzaj mi”. Uważam, że to jest prawdziwa miłość, jak przychodzę do domu całuję, jak wychodzę – całuję. Jak wracam z trasy koncertowej, to truskawek nakroję. Trzymam fason. Od wielu już lat, odkąd zacząłem jeździć własnym samochodem, przyjeżdżam do domu trzeźwy. Dawniej, niestety, to wyglądało inaczej. Jeździł szalony bus z Pudelsami, okna wybite, szyberdach wyrwany, wszyscy pijani, kierowca wkurwiony, bluzgi leciały. W domu dzieci, rodzina, a człowiek pijany jak świnia”, opowiadał w archiwalnym <a href="https://viva.pl/magazyn-viva/magazyn-viva-maciej-malenczuk-o-rodzinie-nalogach-muzyce-i-karierze-6930-r22/">wywiadzie VIVY! Beacie Nowickiej.   </a></p><p>Co ciekawe, to żona Macieja Maleńczuka odpowiada za projektowanie części okładek do jego płyt. „Zawsze zamawiałem u niej projekty okładek moich płyt, ale ten ostatni wykonał ktoś inny, bo moja utalentowana małżonka zażyczyła sobie o wiele za dużo”, mówił w 2009 roku.</p><p><strong>Sprawdź też: <a href="https://viva.pl/moda/jan-englert-pierwsza-zona-rozstanie-powod-dlaczego-147685-r1/">Pobrali się w tajemnicy, mieli być razem do końca życia. Jan Englert przyznał, dlaczego rozstał się z pierwszą żoną</a></strong></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 419; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8336abe6b43ae153d39ec3ace795edada4ccb0b7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8336abe6b43ae153d39ec3ace795edada4ccb0b7.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="257"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8336abe6b43ae153d39ec3ace795edada4ccb0b7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="419"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8336abe6b43ae153d39ec3ace795edada4ccb0b7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="419"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8336abe6b43ae153d39ec3ace795edada4ccb0b7.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="419"
                        alt="Reporter Poland 2005"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">PIOTR FOTEK/REPORTER/EAST NEWS</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Maciej Maleńczuk, Ewa Maleńczuk, 12.06.2005 Opole 42. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej </em></p><h2>Maciej Maleńczuk — plotki o relacjach z kobietami</h2><p>W książce „Chamstwo w państwie", wywiadzie rzece, który z Maciejem Maleńczukiem przeprowadziła Barbara Burdzy, artysta mówił, że mężczyzna powinien mieć żonę i kochankę. „<strong>Ja się chyba najlepiej realizuję w relacjach z dziećmi i w pracy. A relacje z kochanką i żoną, to są relacje trudne. Przeważnie to jest droga przez piekło i tego nie da się spokojnie załatwić”</strong>, tłumaczył. Potem dodawał: <strong>„Ja jestem show-biznes, mam swoje ego i piękna kobieta u boku odpowiednio dopieszcza moje ego. Ale to, co się dzieje w alkowie, powinno pozostać w alkowie</strong>”.</p><p>Od kilku lat w media donoszą o relacjach Macieja Maleńczuka z kobietami i kryzysie w małżeństwie. W 2019 roku pojawiła się plotka, że artysta wziął kolejny ślub.  Skąd te informacje? Maciej Maleńczuk zmienił na Facebooku status związku, w którym poinformował o „zawarciu związku małżeńskiego”. Informacja natychmiast została ukryta, a on sam nie komentował potem tych doniesień. W wywiadach zaznacza jedynie, że żyje spokojne z żoną i córkami w Krakowie.<strong> „Wróciłem do domu w Krakowie, gdzie żyję sobie z żoną i córkami. Próbuję się pomału ustawiać do życia emeryta”,</strong> zwierzał się w maju 2023 roku Angelice Swobodzie dla Weekend Gazeta.pl.  <span> </span></p><p><strong>Czytaj też:<a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/prezydent-zdradzil-plany-zwiazane-z-maryla-rodowicz-to-bedzie-wyjatkowy-hold-dla-gwiazdy/"> Prezydent zdradził plany związane z Marylą Rodowicz. To będzie wyjątkowy hołd dla gwiazdy</a></strong></p><p data-start="0" data-end="386"><strong data-start="0" data-end="103">Niedawno Maciej Maleńczuk w rozmowie z magazynem „Twój Styl” opowiedział o swoim 40-letnim małżeństwie z Ewą</strong>. I jak można było się spodziewać po artyście, nie była to opowieść przesłodzona ani wygładzona. Muzyk potwierdził, że przez lata w ich związku nie brakowało napięć, a on sam wielokrotnie się buntował. Mówiąc o tamtym czasie, otwarcie wspomniał również, że nie ukrywał się z kochankami.</p><p data-start="388" data-end="904" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Choć ich wspólna historia miała burzliwe momenty, <strong data-start="438" data-end="478">Maleńczuk i jego żona wciąż są razem</strong>. Z jego słów wynika, że z biegiem lat przyszła również zgoda na kompromisy, bez których trudno wyobrazić sobie tak długą relację. Artysta nie zdecydował się jednak zdradzić wszystkich szczegółów. Zaznaczył, że sprawy małżeńskie wymagają pewnej tajemnicy. O tym, jak wygląda jego związek z Ewą po tylu wspólnych latach, powiedział z właściwym sobie dystansem: „<strong>Śmieję się, że od 40 lat drzemy koty i wciąż jesteśmy razem.</strong> Buntowałem się w naszym małżeństwie wielokrotnie, między innymi w ten sposób, że <strong>nie ukrywałem się z kochankami. W końcu się poddałem.</strong> Robię to samo co mój pies Shaggy, rozkładam się na cztery łapy. <strong>Każdy facet przy zdrowych zmysłach powie: "Chcesz mieć spokój? Nie fikaj starej".</strong> Nie wdając się w szczegóły — sprawy małżeńskie wymagają pewnej tajemnicy — przyznaję, że na tym polu bunt mi się nie udał”, dodawał.</p><p><em><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 932; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8aa2b67e86da072a360a89f518bcec5050c684ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8aa2b67e86da072a360a89f518bcec5050c684ea.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="571"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8aa2b67e86da072a360a89f518bcec5050c684ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="932"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8aa2b67e86da072a360a89f518bcec5050c684ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="932"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/8aa2b67e86da072a360a89f518bcec5050c684ea.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="932"
                        alt="scena z: Ewa Maleńczuk, Maciej Maleńczuk, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Kurnikowski/AKPA</span><span class="image-description"></span></div>
</em></p><p><em>Ewa Maleńczuk, Maciej Maleńczuk, 2008</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 953; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/b3d1d9a35cf064c65bf6170fb8fb1c482b68c0c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/b3d1d9a35cf064c65bf6170fb8fb1c482b68c0c2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="584"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/b3d1d9a35cf064c65bf6170fb8fb1c482b68c0c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="953"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/b3d1d9a35cf064c65bf6170fb8fb1c482b68c0c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="953"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/52/b3d1d9a35cf064c65bf6170fb8fb1c482b68c0c2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="953"
                        alt="imgrMo8W1-90abed7"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Paweł Liszewski</span><span class="image-description"></span></div>
<p><em>Źródło: party.pl, Twój Styl, Weekend Gazeta, Pomponik, Plotek, Super Express, fakt.pl, Archiwum TVN 24 Dziennik.pl</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/kultura/muzyka/mial-byc-slub-byly-rozstania-monika-brodka-znalazla-szczescie-tam-gdzie-malo-kto-sie-spodziewal/</id>
    <title><![CDATA[Miał być ślub, były rozstania. Monika Brodka znalazła szczęście tam, gdzie mało kto się spodziewał]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Monika Brodka od lat zaskakuje nie tylko muzycznymi metamorfozami, ale też życiem prywatnym. Po miłosnych rozczarowaniach w życiu artystki znów pojawiło się szczęście.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/kultura/muzyka/mial-byc-slub-byly-rozstania-monika-brodka-znalazla-szczescie-tam-gdzie-malo-kto-sie-spodziewal/"/>
    <updated>2026-08-15T09:58:14+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/618f482f7ef66f208e0c9662d654e29fd0067237.png" type="image/png" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Monika Brodka to jedna z najjaśniejszych gwiazd muzyki alternatywnej. Popularność zapewnił jej występ, a następnie wygrana w programie "Idol" w 2003 r. Zmienna jak kameleon, a prywatnie — uosobienie <em>femme fatale</em>. Piękna artystka ma za sobą kilka miłosnych rozczarowań, które stanowiły inspirację do powstania utworów tj. "Miał być ślub...". Jednak wszystko wskazuje na to, że w jej życiu znów zagościło szczęście.</p><h2>Wszyscy mężczyźni Moniki Brodki. Z jednym z nich planowała ślub</h2><p>Pierwszym znanym partnerem Moniki Brodki był Jan Wieczorkowski. Mężczyzna, ponownie jak miliony telewidzów, zwrócił uwagę na młodziutką artystkę po legendarnej wygranej w "Idolu". Po jednym z jej koncertów udał się zatem za kulisy, aby podziękować za wspaniały występ. Postanowił również spróbować swojego szczęścia, oferując zaproszenie na kawę. Piosenkarka bez wahania się zgodziła.</p><p>Para świetnie się ze sobą dogadywała. Nie przeszkadzała im również 15-letnia różnica wieku — tym faktem nie byli jednak zachwyceni fani, którzy krytykowali ich relację. Według medialnych doniesień Monika Brodka i Jan Wieczorkowski zupełnie nic sobie z tego nie robili, wręcz przeciwnie! <strong>Zaczęli nawet myśleć o ślubie. I faktycznie zdawało się, że zakochani mogą stanąć wkrótce na ślubnym kobiercu. Dlatego ich rozstanie tak bardzo zszokowało opinię publiczną.</strong></p><p><em>Monika Brodka, Jan Wieczorkowski, 2005 r.</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 528; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/44/e2270516da04ef0a94dc5e94397bd2bb470da41a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="324"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/44/e2270516da04ef0a94dc5e94397bd2bb470da41a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="324"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/44/e2270516da04ef0a94dc5e94397bd2bb470da41a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="528"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/44/e2270516da04ef0a94dc5e94397bd2bb470da41a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="528"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0005/44/e2270516da04ef0a94dc5e94397bd2bb470da41a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="528"
                        alt="Monika Brodka i Jan Wieczorkowski"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Lukasz Krol / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Mówiło się wówczas, że hitowy utwór piosenkarki "Miał być ślub..." opowiada o jej historii z amantem polskiego kina. Nigdy nie zaprzeczyła spekulacjom. Nigdy ich również nie potwierdziła. </strong><em>Miał być ślub</em> także z reżyserem teatralnym Krzysztofem Garbaczewskim. Para przez blisko dwa lata pozostawała w związku, marząc o wspólnej przyszłości, a tabloidy namiętnie rozpisywały się o wymarzonej ceremonii w Stanach Zjednoczonych.</p><p><strong>CZYTAJ TAKŻE: </strong><a href="https://viva.pl/kultura/film/mezczyzni-ewy-salackiej-dlugo-szukala-prawdziwej-milosci-smierc-rozdzielila-ja-z-drugim-mezem-147919-r1/">Mężczyźni wariowali na jej punkcie. Ewa Sałacka długo szukała <em>prawdziwej </em>miłości</a></p><p>Wkrótce zrobiło się głośno o kolejnym związku Moniki Brodki — tym razem z fotografem Przemkiem Dzienisem, prowadzącym własne studio. Był odpowiedzialny m.in. za oprawy wizualne do jej płyt, w tym albumu "Brut". <em>Jeszcze do niedawna niemalże wszyscy myśleli, że para wciąż jest razem i snuje plany na kolejne lata...</em></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcde3fef81_91022957"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CbxAJ2ytW3q/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><h2>Monika Brodka długo szukała prawdziwej miłości. Przez lata była z Maksymem Rudnikiem</h2><p>Rozczarowania w życiu miłosnym wiele ją nauczyły. Do dziś bardzo strzeże swojej prywatności i dba o to, aby nie ujawniać zbyt wiele przed ciekawskimi fanami. W tym przypadku jedynym źródłem informacji pozostaje Instagram, na którym to możemy dopatrzeć się szczegółów wskazujących na to, że piosenkarka jest szczęśliwie zakochana.</p><p><strong>Jednym z jej poprzednich partnerów był trzy lata młodszy Maksym Rudnik. </strong>Pochodzący z Ustronia mężczyzna ukończył warszawską SGH i podobnie jak jej poprzedni chłopak, zawodowo zajmuje się fotografią. "W fotografii płynnie łączy komercyjne zlecenia z autorskimi projektami fotograficznymi bazującymi na portrecie i dokumencie. Głównym medium Maksyma jest klasyczna fotografia analogowa, prowadzi ciemnię fotograficzną własnoręcznie wykonując kolorowe odbitki dla klientów, kolekcjonerów oraz na swoje wystawy" — czytamy na stronie niezależnej grupy reporterskiej <em>outride.rs</em>.</p><p>Obecnie wychowuje dziecko z partnerem Mikołajem.</p><p><strong>SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: </strong><a href="https://viva.pl/kultura/natalia-niemen-12-lat-terapii-stosunek-do-kosciola-obecne-zycie-147948-r1/">Była religijną fundamentalistką, dziś zmieniła podejście do wiary. Natalia Niemen <em>przez lata</em> uczęszczała na terapię</a></p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcde3ff109_06764082"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Cf35b_2oxnI/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcde3ff185_91818554"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/CiN4XWIreLa/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcde3ff1f3_96041691"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/Cu70rfeNWWz/?utm_source=ig_embed&amp;utm_campaign=loading" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p><em>Maksym Rudnik</em></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 775; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/9b41f7992bdbce0cc9d6a935ed6e5231a1e326d6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/9b41f7992bdbce0cc9d6a935ed6e5231a1e326d6.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="475"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/9b41f7992bdbce0cc9d6a935ed6e5231a1e326d6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="775"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/9b41f7992bdbce0cc9d6a935ed6e5231a1e326d6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="775"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/70/9b41f7992bdbce0cc9d6a935ed6e5231a1e326d6.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="775"
                        alt="imgSXMdRA-61ca7b3"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Instagram: missbrodka</span><span class="image-description"></span></div>
<div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcde3ff251_74610457"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DDPWu2tOibB/" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><p>Serdecznie gratulujemy!</p><p><em>Źródło: Pudelek</em></p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/styl-zycia/siren-sisters-warszawskie-studio-w-ktorym-ruch-pomaga-odnalezc-wlasny-zywiol/</id>
    <title><![CDATA[Siren Sisters – warszawskie studio, w którym ruch pomaga odnaleźć własny żywioł]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    W świecie, w którym ruch coraz częściej sprowadza się do wyników i kolejnych celów do osiągnięcia, Siren Sisters proponuje coś zupełnie innego. To miejsce, w którym nie trzeba z nikim rywalizować ani dopasowywać się do jednego sposobu praktyki. Można zacząć dokładnie tam, gdzie jest się dzisiaj — z własną energią, możliwościami i potrzebami.<br />

]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/styl-zycia/siren-sisters-warszawskie-studio-w-ktorym-ruch-pomaga-odnalezc-wlasny-zywiol/"/>
    <updated>2026-08-14T11:47:43+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/5f591761ef1a6e058fe45e3fc3c6a69d4fe22ace.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Siren Sisters to kameralne studio jogi i ruchu przy ulicy Szwedzkiej 22A w Warszawie. W jego ofercie znajdują się autorskie zajęcia jogi, aerial, barre i stretchingu. Jednak sama lista praktyk nie oddaje w pełni charakteru tego miejsca. Najważniejsza jest tu idea przestrzeni wolnej od porównań, w której ciało i oddech mogą spotkać się w swoim naturalnym rytmie. Wchodząc do studia, trudno pomyśleć o klasycznej sali treningowej. Zamiast atmosfery rywalizacji jest światło, lustra, miękkie kolory i zawieszone pod sufitem hamaki. To właśnie ta równowaga stała się fundamentem studia.</p><p>„Chciałam stworzyć miejsce, do którego sama chciałabym przychodzić. Nie po to, żeby być najlepszą na sali, tylko żeby przez godzinę naprawdę pobyć ze swoim ciałem” — mówi Natalia Zagumna, założycielka Siren Sisters.</p><p>Natalia od lat pracuje z ciałem i ruchem. Z wykształcenia jest magistrem fizjoterapii, nauczycielką jogi oraz innych form ruchu od aerial yogi i stretchingu po barre i yoga wheel. Z czasem zaczęła zauważać, że współczesna kultura fitnessu coraz częściej mówi kobietom nie tylko, jak mają ćwiczyć, ale również jak powinny wyglądać.</p><p>Siren Sisters miało być odpowiedzią na tę presję.</p><p><strong>Nie musisz być najlepsza</strong></p><p>W świecie, w którym niemal wszystko można zmierzyć — liczbę kroków, kilogramy, powtórzenia, zakres ruchu czy czas treningu — Siren Sisters proponuje inne pytanie: czego potrzebujesz dzisiaj?</p><p>Nie zawsze będzie to mocny trening. Czasami ciało potrzebuje intensywności i siły. Innym razem rozciągnięcia, regeneracji albo spokojnego oddechu.</p><p>„Pracując z kobietami, bardzo szybko zobaczyłam, jak łatwo ruch może stać się kolejnym obowiązkiem. Chciałam stworzyć przestrzeń, w której jest dokładnie odwrotnie — wychodzisz z niej z większą ilością energii, a nie z poczuciem, że musiałaś coś sobie udowodnić.”</p><p>To podejście jest obecne zarówno w sposobie prowadzenia zajęć, jak i w atmosferze studia. Nie trzeba być rozciągniętą, silną ani doświadczoną. Nie trzeba znać nazw pozycji ani potrafić zrobić szpagat. Nie trzeba też przychodzić z konkretnym celem.</p><p>Wystarczy po prostu być.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1098; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/56220ef5108554ebb0d9f82beb1b622d705a309e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="673"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/56220ef5108554ebb0d9f82beb1b622d705a309e.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="673"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/56220ef5108554ebb0d9f82beb1b622d705a309e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1098"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/56220ef5108554ebb0d9f82beb1b622d705a309e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1098"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/56220ef5108554ebb0d9f82beb1b622d705a309e.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1098"
                        alt="Edited with Labbet app"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Edited with Labbet app</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Find your lost element</strong></p><p>Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Siren Sisters jest koncepcja pięciu żywiołów: wody, ziemi, ognia, powietrza i przestrzeni.</p><p>To nie tylko sposób porządkowania zajęć. To filozofia, według której ciało i samopoczucie nie zawsze potrzebują tego samego.</p><p><strong>Woda </strong>jest płynnością, spokojem i regeneracją. To moment na oddech, mobilność i puszczanie napięć.</p><p><strong>Ziemia </strong>daje stabilność. Przypomina o sile, kontroli i budowaniu fundamentu, na którym można bezpiecznie pracować z własnym ciałem.</p><p><strong>Ogień</strong> jest energią. To dynamiczny ruch, wzmacnianie, wytrzymałość i moment, w którym można naprawdę poczuć własną siłę.</p><p><strong>Powietrze</strong> przynosi lekkość. Szczególnie mocno widać to podczas praktyk aerial, kiedy ciało przestaje być ograniczone wyłącznie tym, co dzieje się na podłodze.</p><p>Jest jeszcze <strong>przestrzeń</strong> — najbardziej otwarty z żywiołów. To miejsce na eksperymentowanie, intuicję i ruch, który nie zawsze musi mieć konkretną formę.</p><p>Stąd hasło marki: Find your lost element.</p><p>„Nie wierzę, że każdego dnia potrzebujemy być tą samą wersją siebie. Jednego dnia możemy potrzebować siły, drugiego spokoju, a trzeciego czegoś, co pozwoli nam po prostu odetchnąć. Chciałam, żeby Siren Sisters dawało kobietom przestrzeń na wszystkie te wersje siebie.”</p><p><strong>Ruch bez jednej definicji</strong></p><p>Siren Sisters nie zamyka się w jednej dyscyplinie.</p><p>W grafiku można znaleźć między innymi jogę, stretching, barre, zajęcia wzmacniające oraz aerial yoga i aerial stretching. Są praktyki spokojne i regeneracyjne, ale są też takie, po których zdecydowanie można poczuć ogień.</p><p>Nie chodzi jednak o to, żeby wybrać jedną ścieżkę. Ponieważ nie ma jednej właściwej drogi.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1101; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4e5b712cfe1937ec842d3a4703d50120cb7ba12a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="675"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4e5b712cfe1937ec842d3a4703d50120cb7ba12a.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="675"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4e5b712cfe1937ec842d3a4703d50120cb7ba12a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1101"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4e5b712cfe1937ec842d3a4703d50120cb7ba12a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1101"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/4e5b712cfe1937ec842d3a4703d50120cb7ba12a.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1101"
                        alt="Edited with Labbet app"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Edited with Labbet app</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Sisters</strong></p><p>Słowo „Sisters” w nazwie nie odnosi się tylko do estetyki marki. Jest próbą nazwania tego, co dzieje się pomiędzy kobietami, które spotykają się w jednej przestrzeni.</p><p>W Siren Sisters nie trzeba być częścią żadnej społeczności ani mieć doświadczenia w konkretnej dyscyplinie. Wystarczy przyjść i dać sobie przestrzeń na własne tempo.</p><p>Kameralne grupy pozwalają instruktorkom pracować z uczestniczkami bardziej indywidualnie, a jednocześnie sprawiają, że studio ma charakter bardziej społecznościowy niż typowa sala treningowa.</p><p>Z czasem zajęcia zaczynają być tylko jednym z powodów, dla których chce się wracać.</p><p>Studio organizuje również warsztaty, wydarzenia i spotkania poza regularnym grafikiem. Ruch staje się pretekstem do poznawania ludzi, wspólnego spędzania czasu i budowania relacji.</p><p><strong>Syrena jako symbol</strong></p><p>Syrena jest symbolem, który od początku towarzyszy marce.</p><p>Jest tajemnicza, trochę nieuchwytna i zdecydowanie nie próbuje dopasować się do jednej definicji. Może być silna i delikatna jednocześnie. Może być w wodzie, ale może też wypłynąć na powierzchnię.</p><p>Dla Siren Sisters syrena stała się metaforą kobiety, która nie musi wybierać jednej wersji siebie.</p><p>Dlatego również wnętrze studia zostało zaprojektowane tak, aby od pierwszego kroku było wiadomo, że nie trafia się do kolejnego anonimowego klubu fitness. Kolory i detale tworzą charakterystyczny świat Syren, w którym estetyka, ruch i atmosfera są ze sobą spójne.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 1011; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/746a6f9d1921e8c340f92388fabb8618a8a8574f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="619"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/746a6f9d1921e8c340f92388fabb8618a8a8574f.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="619"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/746a6f9d1921e8c340f92388fabb8618a8a8574f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="1011"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/746a6f9d1921e8c340f92388fabb8618a8a8574f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="1011"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/746a6f9d1921e8c340f92388fabb8618a8a8574f.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="1011"
                        alt="Edited with Labbet app"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Edited with Labbet app</span><span class="image-description"></span></div>
<p><strong>Miejsce, kt</strong><strong>óre pozwala zwolnić<br></strong></p><p>Wizyta w studiu może trwać godzinę, ale jej znaczenie nie kończy się wraz z ostatnią minutą zajęć.<br>Siren Sisters to przestrzeń, w której ruch może mieć różne znaczenia. Może wzmacniać, rozciągać, wyciszać, dodawać energii albo być po prostu przyjemnym sposobem na spędzenie czasu.</p><p>„Find your lost element” nie oznacza więc, że istnieje jedna rzecz, którą trzeba w sobie odnaleźć.</p><p>Wręcz przeciwnie.</p><p>Może chodzić o pozwolenie sobie na to, żeby każdego dnia odnajdywać coś innego.</p><p>Trochę więcej siły.</p><p>Trochę więcej lekkości.</p><p>Trochę więcej spokoju.</p><p>Trochę więcej przestrzeni</p><p>I być może właśnie dlatego Siren Sisters nie mówi kobietom, kim powinny być.</p><p>Zaprasza je, żeby sprawdziły, w jakim żywiole chcą być dzisiaj.</p>
]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/iga-swiatek-nie-wdawala-sie-w-dyskusje-po-wielkim-triumfie-powiedziala-cos-co-daje-do-myslenia/</id>
    <title><![CDATA[Iga Świątek nie wdawała się w dyskusje. Po wielkim triumfie powiedziała coś, co daje do myślenia]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Iga Świątek znów triumfuje. Polka wygrała prestiżowy turniej WTA 1000 w Toronto, pokonując w finale Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3. To zwycięstwo ma szczególne znaczenie — Świątek czekała na kolejny tytuł niemal rok, a ostatnie miesiące przyniosły jej nie tylko sportowe wyzwania, lecz także falę komentarzy i ocen. Niedługo po zakończeniu finału tenisistka opublikowała osobisty wpis. Padły słowa o hejcie, niesprawiedliwości i podążaniu własną drogą.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/iga-swiatek-nie-wdawala-sie-w-dyskusje-po-wielkim-triumfie-powiedziala-cos-co-daje-do-myslenia/"/>
    <updated>2026-08-14T11:31:05+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/fef9475795b9c8a3866235b873b5c1a918ee6d50.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Finał w Toronto od początku układał się po myśli Polki. Naprzeciwko niej stanęła Jelena Rybakina, jedna z najmocniejszych tenisistek świata i zawodniczka, która już wielokrotnie potrafiła sprawić Świątek problemy. Tym razem Polka nie pozwoliła jednak rywalce rozwinąć skrzydeł. Zwycięstwo 6:2, 6:3 dało jej pierwszy tytuł w sezonie 2026, a zarazem dwunasty triumf w imprezie rangi WTA 1000. Świątek poprawiła też imponujący bilans finałów w głównym cyklu do 26 zwycięstw i pięciu porażek.</p><h2>Iga Świątek znów triumfuje. Za nią jednak tygodnie, w których nie brakowało gorzkich słów</h2><p><strong>Polka po raz pierwszy od niemal roku dotarła do finału turnieju i od razu wykorzystała swoją szansę.</strong> Co więcej, zrobiła to w starciu z niezwykle wymagającą przeciwniczką. Rybakina nie zdołała jednak znaleźć odpowiedzi na konsekwentną grę Świątek, a finał zakończył się w dwóch setach.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2bb4617f47574c5acf7c746a95ef0f7fefa7a8a4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2bb4617f47574c5acf7c746a95ef0f7fefa7a8a4.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2bb4617f47574c5acf7c746a95ef0f7fefa7a8a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2bb4617f47574c5acf7c746a95ef0f7fefa7a8a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/2bb4617f47574c5acf7c746a95ef0f7fefa7a8a4.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Iga Świątek, 13.08.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Leonardo Ramirez / Zuma Press / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<p>Ten sukces przyszedł po niełatwym okresie. Jeszcze kilka tygodni wcześniej Świątek żegnała się z Wimbledonem już w trzeciej rundzie. Jako broniąca tytułu mistrzyni przegrała wówczas z Alexandrą Ealą 6:7(9), 2:6. Nieoczekiwane odpadnięcie jednej z największych gwiazd turnieju natychmiast stało się szeroko komentowanym wydarzeniem.</p><p>Jedna z głośniejszych dyskusji wybuchła po wypowiedzi psycholożki Ewy Woydyłło, która publicznie komentowała zachowanie tenisistki. Słowa na temat Świątek, ale również współpracującej z nią psycholożki Darii Abramowicz wywołały duże poruszenie. Woydyłło ostatecznie przeprosiła za swoje wypowiedzi. Sprawa stała się kolejnym przykładem tego, jak daleko potrafi dziś sięgać publiczna debata dotycząca największej polskiej gwiazdy tenisa.</p><p>Sama Świątek nie zdecydowała się odpowiadać osobno na każdą pojawiającą się opinię. I być może właśnie dlatego słowa, które opublikowała po zwycięstwie w Toronto, zwróciły tak dużą uwagę.</p><h2>Iga Świątek zabrała głos po wygranej. „Czyjeś opinie Was nie definiują”</h2><p>Niedługo po zakończeniu finału <strong>Iga Świątek opublikowała osobisty wpis</strong>, w którym od razu dała do zrozumienia, że tym razem patrzy na zdobyte trofeum nieco inaczej. Jak zaznaczyła, zwycięstwo w Toronto jest dla niej czymś więcej niż kolejnym turniejowym rezultatem. Tytuł postanowiła zadedykować osobom zmagającym się z hejtem, negatywnością oraz niesprawiedliwymi ocenami — zarówno w sporcie, jak i w innych dziedzinach życia.</p><p>„Dla mnie zwycięstwo w Toronta to więcej niż tylko kolejny wynik w turnieju. <strong>Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia.</strong> Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. <strong>Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują.</strong> Do wszystkich, którzy podążają swojej drogą – nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi. I zobaczcie, gdzie jestem dzisiaj wieczorem... Ja skupiam się na własnym rozwoju. Po swojemu. <strong>Mam ogromną nadzieję, że będziemy traktować siebie nawzajem z większym szacunkiem i życzliwością.</strong> A wszystkim moim kibicom, którzy wspierają mnie na każdym kroku - ogromnie dziękuję.”</p><p>Wpis wzbudził wiele emocji wśród fanów tenisa. Trudno się dziwić — za jedną z najbardziej utytułowanych polskich sportsmenek stoją nie tylko wielkie zwycięstwa, ale również ogromne zainteresowanie wszystkim, co dzieje się wokół niej.</p><div class="publisher-embed-widget-wrapper" contenteditable="false" id="widget_id_6a83fcc58f1ac2_70680541"><div class="publisher-embed-widget-content"><blockquote class="instagram-media" data-instgrm-captioned="" data-instgrm-permalink="https://www.instagram.com/p/DcAIQKHgpfG/?hl=pl&amp;img_index=1" data-instgrm-version="14" style="background:#FFF; border:0; border-radius:3px; box-shadow:0 0 1px 0 rgba(0,0,0,0.5),0 1px 10px 0 rgba(0,0,0,0.15); margin: 1px; max-width:540px; min-width:326px; padding:0; width:99.375%; width:-webkit-calc(100% - 2px); width:calc(100% - 2px);"></blockquote><script async="" src="//www.instagram.com/embed.js"></script></div></div><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 413; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="253"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="413"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="413"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/86b15ba756c6e7c83146c51ca39107b5c7dd34a2.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="413"
                        alt="Iga Świątek, 13.08.2026."
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">fot. Leonardo Ramirez / Zuma Press / Forum</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/newsy/szwagier-andrzeja-morozowskiego-odczytal-poruszajacy-list-od-jego-zony-bez-ciebie-juz-nic-nie-bedzie-takie-samo/</id>
    <title><![CDATA[Szwagier Andrzeja Morozowskiego odczytał poruszający list od jego żony: „Bez ciebie już nic nie będzie takie samo”]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego miało wyjątkowo osobisty wymiar. W liście odczytanym przez Krzysztofa Nowakowskiego żona dziennikarza wróciła do ich wspólnej historii, opowiedziała o jego miłości do rodziny i pracy, a na koniec zwróciła się bezpośrednio do ukochanego męża.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/newsy/szwagier-andrzeja-morozowskiego-odczytal-poruszajacy-list-od-jego-zony-bez-ciebie-juz-nic-nie-bedzie-takie-samo/"/>
    <updated>2026-08-14T11:20:16+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/f8f3a904216c1fae1a7a434481e7a0765fe94426.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p>Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego wypełniły wspomnienia najbliższych. Jednym z najbardziej osobistych momentów uroczystości na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach było odczytanie listu jego żony, Agaty Nowakowskiej. W jej imieniu zrobił to jej brat, Krzysztof Nowakowski. Padły słowa o ich wspólnym życiu, ojcostwie dziennikarza i bolesnym rozstaniu…</p><h2>Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Bliscy pożegnali dziennikarza TVN24</h2><p>W chwili ostatniego pożegnania codzienność traci swoje znaczenie, a na pierwszy plan wysuwają się pamięć, bliskość i słowa, które zostają w sercu na długo. Tak było podczas pożegnania <a href="https://viva.pl/tagi/andrzej-morozowski-50300-r7/">Andrzeja Morozowskiego</a>. Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach zgromadzili się jego najbliżsi, przyjaciele oraz liczni redakcyjni koledzy dziennikarza TVN24, by wspólnie oddać mu hołd i zachować pamięć o człowieku, którego znali nie tylko z telewizyjnego ekranu.</p><p>Najbardziej przejmujący wymiar uroczystość zyskała jednak wtedy, gdy głos zabrała rodzina Andrzeja Morozowskiego. Wśród osobistych wspomnień szczególnie mocno wybrzmiały słowa jego żony, Agaty Nowakowskiej. Przygotowała dla męża pożegnalny list, którego nie odczytała osobiście. Powierzyła to zadanie swojemu bratu, Krzysztofowi Nowakowskiemu.</p><p>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/wspierala-go-w-chorobie-trwala-przy-nim-do-konca-historia-milosci-andrzeja-i-agaty-morozowskich-porusza-do-lez/">Wspierała go w chorobie, trwała przy nim do końca. Historia miłości Andrzeja i Agaty Morozowskich porusza do łez</a></p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1d08901ed45fd7bb7021e3d8165d16c4a8a66001.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1d08901ed45fd7bb7021e3d8165d16c4a8a66001.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1d08901ed45fd7bb7021e3d8165d16c4a8a66001.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1d08901ed45fd7bb7021e3d8165d16c4a8a66001.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/1d08901ed45fd7bb7021e3d8165d16c4a8a66001.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="14.08.2026 Warszawa Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright"> fot Artur Zawadzki/REPORTER</span><span class="image-description"></span></div>
<h2>Żona Andrzeja Morozowskiego napisała osobisty list. Odczytał go jej brat</h2><p>List Agaty Nowakowskiej stał się niezwykle osobistym portretem Andrzeja Morozowskiego — nie dziennikarza znanego z telewizyjnego studia, lecz męża i taty. Agata Nowakowska w swoim liście cofnęła się do czasu, gdy wszystko dopiero się zaczynało — pierwszych chwil ich znajomości i wspólnej młodości. Wspominała także wielką pasję męża do dziennikarstwa, która nie opuszczała go również w ostatnich miesiącach życia. Choć na co dzień Andrzej Morozowski często źle się czuł i spał, dni antenowe były inne. Gdy wiedział, że ma pojawić się przed kamerą, odzyskiwał siły. Telewizja i dziennikarstwo do końca pozostawały ważną częścią jego życia. Wracając pamięcią do wspólnie przeżytych chwil i pracy w mediach, żona opowiedziała o ich życiu z dala od kamer.</p><p>W słowach wdowy po dziennikarzu szczególnie mocno wybrzmiał obraz Andrzeja Morozowskiego jako ojca. To właśnie ojcostwo miało zajmować wyjątkowe miejsce w jego życiu. Żona wspominała również jego optymizm i sposób, w jaki odnosił się do innych<strong>. „Był cudownym, bezwarunkowym, kochającym ojcem. Ojcostwo uważał za jedno z najważniejszych doświadczeń w swoim życiu. Był wielkim optymistą. Nie rozpamiętywał gorszych chwil. Był wyrozumiały wobec ludzi</strong>”, odczytał te słowa szwagier dziennikarza.</p><p><strong>Czytaj też: <a href="https://viva.pl/ludzie/newsy/pogrzeb-andrzeja-morozowskiego-tak-wyglada-ostatnie-pozegnanie-cenionego-dziennikarza-tvn24/">Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tak wygląda ostatnie pożegnanie cenionego dziennikarza TVN24</a></strong></p><h2>Andrzej Morozowski mówił żonie o chorobie. Martwił się o nią</h2><p>Najbardziej intymny i przejmujący fragment listu dotyczył ostatnich miesięcy ich wspólnego życia. Agata Nowakowska przywołała słowa męża o chorobie, ale także jego troskę o nią i o to, jak poradzi sobie po jego odejściu. W tej części wspomnienia nabrały szczególnie osobistego tonu. Żona dziennikarza nie zapomniała również o przyjaciołach i znajomych, którym chciała podziękować. „O swojej chorobie powiedział tyle, że wygląda na to, że nie będę długo żył. Martwił się, jak dam sobie radę. Na koniec chciałabym bardzo podziękować naszym przyjaciołom i znajomym”, napisała.</p><p data-start="284" data-end="507">Finał listu należał jednak już tylko do nich dwojga. Agata Nowakowska zwróciła się bezpośrednio do męża, żegnając go słowami…: <strong>„Jędruś, żegnaj kochanie. Mój najdroższy człowieku, przyjacielu, mężu. Bez ciebie już nic nie będzie takie samo”</strong>.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 901; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a740b7098433b8d9fd05adba7ca84ebab3ed9e35.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="552"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a740b7098433b8d9fd05adba7ca84ebab3ed9e35.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="552"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a740b7098433b8d9fd05adba7ca84ebab3ed9e35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="901"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a740b7098433b8d9fd05adba7ca84ebab3ed9e35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="901"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0018/10/a740b7098433b8d9fd05adba7ca84ebab3ed9e35.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="901"
                        alt="14.08.2026. Warszawa. Powazki Wojskowe. Uroczystosci pogrzebowe dziennikarza Andrzeja Morozowskiego.   Szwagier Andrzeja Morozowskiego"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Wojciech Olkusnik/East News</span><span class="image-description"></span></div>

]]></content>
  </entry>
  <entry>
    <id>https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byla-jedna-z-najwiekszych-gwiazd-seriali-magdalena-kumorek-nagle-powiedziala-stop-i-zaczela-wszystko-od-nowa-nagle-zrezygnowala-c/</id>
    <title><![CDATA[Była jedną z największych gwiazd seriali. Magdalena Kumorek nagle powiedziała „stop” i zaczęła wszystko od nowa]]></title>
    <summary type="html"><![CDATA[    Magdalena Kumorek, znana z takich produkcji, jak „Samo życie” czy „Przepis na życie”, przeszła przez kilka ważnych momentów, które na zawsze zmieniły jej życie zawodowe i osobiste. Choć była na szczycie kariery, postanowiła zrobić krok wstecz, a jej decyzje, które nie były łatwe, miały wpływ nie tylko na jej pracę, ale i życie prywatne.
]]></summary>
    <link href="https://viva.pl/ludzie/niezwykle-historie/byla-jedna-z-najwiekszych-gwiazd-seriali-magdalena-kumorek-nagle-powiedziala-stop-i-zaczela-wszystko-od-nowa-nagle-zrezygnowala-c/"/>
    <updated>2026-08-14T11:28:18+02:00</updated>
    <link rel="enclosure" href="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0015/86/20b3592d0dd15dee84138ee619bc97768bb05f81.jpg" type="image/jpeg" length=""/>
    <content type="html"><![CDATA[    <p data-start="194" data-end="667">Magdalena Kumorek to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, która swoją karierę rozpoczęła już na początku lat 2000. Dziś, po niemal dwóch dekadach obecności na ekranie, przeszła ogromną metamorfozę, zarówno zawodową, jak i prywatną. Zaskakując swoich fanów, w pewnym momencie zrezygnowała z roli w popularnym serialu, mimo że jej kariera była na szczycie. Jakie były powody tej decyzji i jak rozwód wpłynął na jej życie? Przyjrzyjmy się bliżej jej historii.</p><h2 data-start="669" data-end="731"><strong data-start="673" data-end="731">Magdalena Kumorek: początek kariery i pierwsze sukcesy</strong></h2><p data-start="733" data-end="1151">Magdalena Kumorek zyskała popularność na początku lat 2000, kiedy to pojawiła się w produkcji Polsatu <em data-start="835" data-end="849">„Samo życie”</em>. Rola Agnieszki Augustynek przyniosła jej dużą rozpoznawalność i sympatię widzów. Jednak jej kariera nabrała tempa, gdy w 2010 roku zagrała szaloną Ankę Zawadzką w hitowym serialu TVN <em data-start="1034" data-end="1054">„Przepis na życie”</em>. To właśnie ta rola okazała się przełomowa, a Kumorek stała się jedną z czołowych gwiazd stacji.</p><p data-start="733" data-end="1151">ZOBACZ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/rozwod-dal-im-szanse-na-nowe-zycie-malzenstwo-magdaleny-kumorek-zakonczylo-sie-po-17-latach/">Rozwód dał im szansę na nowe życie. Małżeństwo Magdaleny Kumorek zakończyło się po 17 latach</a></p><h2 data-start="1153" data-end="1222"><strong data-start="1157" data-end="1222">Decyzja o rezygnacji z serialu „Samo życie” – co ją skłoniło?</strong></h2><p data-start="1224" data-end="1725">Choć Magdalena Kumorek była na szczycie popularności, postanowiła zrezygnować z roli w serialu <em data-start="1319" data-end="1333">„Samo życie”</em>. W jednym z wywiadów aktorka zdradziła, że po dwóch latach pracy w produkcji poczuła się wyczerpana. „Nauczyłam się fachu, mogłam spokojnie funkcjonować finansowo i kupiłam sobie mieszkanie. Natomiast po dwóch latach byłam tak wykończona, że wydawało mi się, że już nic nie umiem” – wyjaśniała Plejadzie. To była trudna decyzja, ponieważ aktorka nie miała w zanadrzu żadnej innej propozycji zawodowej.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 930; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/cca39c3c5214f2d71aea043a1a2c37db6ccffd2b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/cca39c3c5214f2d71aea043a1a2c37db6ccffd2b.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="570"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/cca39c3c5214f2d71aea043a1a2c37db6ccffd2b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="930"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/cca39c3c5214f2d71aea043a1a2c37db6ccffd2b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="930"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/cca39c3c5214f2d71aea043a1a2c37db6ccffd2b.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="930"
                        alt="Kumorek Magda Magdalena"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">FiPAK / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="1727" data-end="2052">Co więcej, Kumorek podjęła ryzyko wyjazdu do innego miasta, a także okazało się, że była w ciąży. Mimo tego, że wielu ludzi uważało jej decyzję za nierozsądną, Magdalena była przekonana, że to krok, który pozwoli jej na odpoczynek i regenerację. To była dla niej bardzo ważna zmiana, której podjęła się z pełnym przekonaniem.</p><h2 data-start="2054" data-end="2138"><strong data-start="2058" data-end="2138">Jak rola Anki Zawadzkiej w „Przepisie na życie” wpłynęła na karierę Kumorek?</strong></h2><p data-start="2140" data-end="2542">Po zakończeniu pracy w <em data-start="2163" data-end="2177">„Samym życiu”</em>, Magdalena Kumorek skupiła się na swoim życiu rodzinnym. Jednak los ponownie pokazał jej kierunek, gdy reżyserka <em data-start="2291" data-end="2312">„Przepisu na życie”</em> skontaktowała się z nią z propozycją roli. Na początku aktorka odmówiła, jednak po przeczytaniu scenariusza trzech pierwszych odcinków zmieniła zdanie. Okazało się, że decyzja o dołączeniu do produkcji była strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu zyskała popularność, o jakiej nie śniła.</p><h2 data-start="2786" data-end="2849"><strong data-start="2790" data-end="2849">Rozwód z Piotrem Dziubkiem – jak zmienił życie aktorki?</strong></h2><p data-start="2851" data-end="3367">Po 17 latach wspólnego życia z kompozytorem Piotrem Dziubkiem, z którym Magdalena Kumorek doczekała się dwojga dzieci, aktorka podjęła decyzję o rozwodzie. Choć była to bardzo trudna decyzja, Kumorek przyznaje, że to jedno z najlepszych, co jej się w życiu przytrafiło. W podcaście Katarzyny Zdanowicz. powiedziała: <em data-start="3154" data-end="3366">„To była chyba jedna z najlepszych rzeczy, jaka mi się w życiu przytrafiła. Była bardzo trudna, ale potwornie trudne okoliczności, które temu towarzyszyły, spowodowały, że musiałam podjąć bardzo trudne decyzje”</em>.</p><p data-start="3369" data-end="3587">Rozwód zmienił wszystko – zarówno w jej życiu osobistym, jak i zawodowym. Aktorka podkreśla, że mimo trudności, które wiązały się z zakończeniem małżeństwa, była to decyzja, która pozwoliła jej na nowo odnaleźć siebie.</p><h2 data-start="3589" data-end="3656"><strong data-start="3593" data-end="3656">Magdalena Kumorek po rozwodzie – nowe wyzwania i aktywności</strong></h2><p data-start="3658" data-end="4021">Po rozwodzie Magdalena Kumorek zdecydowała się na zmianę w swoim życiu zawodowym. Zamiast podejmować kolejne role w produkcjach telewizyjnych, które przypominały jej postać z <em data-start="3833" data-end="3854">„Przepisu na życie”</em>, aktorka szukała nowych wyzwań. W 2023 roku wystąpiła w 19. edycji programu <em data-start="3931" data-end="3960">„Twoja Twarz Brzmi Znajomo”</em>, gdzie zdobyła sympatię widzów, plasując się na 7. miejscu.</p><div class="publisher-image-wrapper publisher-image-wrapper--loading publisher-image-wrapper--reserved publisher-image-wrapper--format-default-view"
            data-controller="publisher-image-placeholder"
            style="--publisher-image-ratio: 620 / 929; max-width: 620px;"><picture class="publisher-picture" ><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/ffbfe4900659cabaead1188c9de8ae89f3c12ae5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90&amp;format=webp"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/webp"
                                         width="380"                      height="569"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/ffbfe4900659cabaead1188c9de8ae89f3c12ae5.jpg?width=380&amp;height=3000&amp;quality=90"
                media="(max-width: 420px)"                    type="image/jpeg"
                                         width="380"                      height="569"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/ffbfe4900659cabaead1188c9de8ae89f3c12ae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95&amp;format=webp"
                                    type="image/webp"
                                         width="620"                      height="929"/><source srcset="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/ffbfe4900659cabaead1188c9de8ae89f3c12ae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                    type="image/jpeg"
                                         width="620"                      height="929"/><img
                                src="https://cdn.burdamedia.pl/viva/default/0016/12/ffbfe4900659cabaead1188c9de8ae89f3c12ae5.jpg?width=620&amp;height=3000&amp;quality=95"
                                data-action="load->publisher-image-placeholder#load error->publisher-image-placeholder#error"
                data-publisher-image-placeholder-target="image"
                                        width="620"
                        height="929"
                        alt="Magdalena Kumorek"
                        class="publisher-image__img"
                        /></picture></div><div class="image-description-box "><span class="image-copyright">Pawel Przybyszewski / Forum</span><span class="image-description"></span></div>
<p data-start="4023" data-end="4294">Dodatkowo, Kumorek angażuje się w działalność dubbingową, użyczając swojego głosu m.in. Pepper Potts w <em data-start="4126" data-end="4141">„Avengersach”</em> czy Maryni w <em data-start="4155" data-end="4181">„Sklepie dla samobójców”</em>. Jest również aktywna muzycznie, występując na licznych koncertach, w tym na festiwalu im. Pawła Królikowskiego.</p><p data-start="4023" data-end="4294">Ma również drugi zawód! Dzięki studiom na Akademii Leona Koźmińskiego... została coachką.</p><p data-start="4023" data-end="4294">„<strong>Moją misją jest wspieranie ludzi w odkrywaniu ich pełnego potencjału i osiąganiu trwałych pozytywnych zmian. Wierzę, że każdy z nas ma w sobie w moc, by żyć życiem, jakiego pragnie</strong>”, pisze na swojej stronie internetowej.</p><p data-start="4023" data-end="4294">CZYTAJ TEŻ: <a href="https://viva.pl/ludzie/byli-w-zwiazku-17-lat-rozstali-sie-po-cichu-jedna-z-najlepszych-rzeczy-jaka-mi-sie-w-zyciu-przytrafila/">Byli w związku 17 lat, rozstali się po cichu: „Jedna z najlepszych rzeczy jaka mi się w życiu przytrafiła”</a></p><h3 data-start="4296" data-end="4382"><strong data-start="4300" data-end="4382">Łączenie kariery zawodowej z macierzyństwem – jak Magdalena Kumorek to robiła?</strong></h3><p data-start="4384" data-end="4796">Magdalena Kumorek zawsze starała się godzić życie zawodowe z rolą matki. Podczas pracy na planie <em data-start="4481" data-end="4502">„Przepisu na życie”</em>, organizowano dla niej przerwy na karmienie dziecka. Jak wspomina, pomogła jej w tym nieżyjąca już osoba, kierownik planu Jerzy Mizak, który doskonale rozumiał jej potrzeby.</p><p data-start="4384" data-end="4796">Źródło: Plejada</p>
]]></content>
  </entry>
</feed>
