Conor Kennedy, wnuk Roberta F. Kennedy’ego, w 2022 r. wstąpił do Międzynarodowego Legionu Ukrainy i służył na froncie w obwodzie charkowskim. W Ukrainie spędził dwa i pół miesiąca. Teraz rosyjskie władze oskarżają go o bycie najemnikiem, a 12 sierpnia moskiewski sąd nakazał jego aresztowanie zaocznie.
WIDEO…
Conor Kennedy zdecydował się wyjechać. „Chciałem pomóc”
Decyzja zapadła szybko. Conor Kennedy opisywał później, że wydarzenia w Ukrainie zrobiły na nim tak duże wrażenie, że po informacji o Międzynarodowym Legionie Ukrainy postanowił działać. Swoją historię przedstawił w październiku 2022 r. w długim wpisie opublikowanym na Instagramie.
„Podobnie jak wiele innych osób byłem głęboko poruszony tym, co działo się w Ukrainie w ciągu ostatniego roku. Chciałem pomóc. Kiedy usłyszałem o Międzynarodowym Legionie Ukrainy, wiedziałem, że tam pojadę, i już następnego dnia udałem się do ambasady, by się zaciągnąć” — napisał.
Wyjazd utrzymywał w tajemnicy. Według jego relacji jednej osobie powiedział, gdzie się znajduje, a jednej osobie na miejscu podał swoje prawdziwe nazwisko. Nie chciał, aby rodzina wiedziała o szczegółach jego decyzji. „Nie chciałem, żeby moja rodzina lub przyjaciele się martwili, i nie chciałem być tam traktowany inaczej” — tłumaczył.
Ojcu i macosze, aktorce Cheryl Hines, powiedział jedynie, że nie podejmie planowanej na lato pracy w kancelarii prawnej w Los Angeles. W tym czasie jego plany były już zupełnie inne — zamierzał dołączyć do walki po stronie Ukrainy.
Nie miał doświadczenia wojskowego. Trafił na północno-wschodni front wojny
Conor Kennedy przyznał, że nie miał żadnego doświadczenia wojskowego. Według źródła był jednak w dobrej kondycji fizycznej i gotów poświęcić życie dla sprawy Ukrainy. Został wysłany na północno-wschodni front wojny.
To właśnie swoje doświadczenia z tego okresu później opisywał w bardzo bezpośredni sposób. „Spodobało mi się bycie żołnierzem bardziej, niż się spodziewałem. To przerażające. Ale życie jest proste, a nagrody za odwagę i czynienie dobra są ogromne” — przyznał w instagramowym wpisie.
W źródle przytoczono również jego słowa: „Byłem też gotów tam zginąć”. Deklaracja pojawiła się w opisie jego decyzji o wstąpieniu do Międzynarodowego Legionu Ukrainy.
W Ukrainie Conor Kennedy spędził dwa i pół miesiąca. Z informacji zawartych w jego firmowej biografii wynika, że w 2022 r. wstąpił do Międzynarodowego Legionu Ukrainy i służył na froncie w obwodzie charkowskim. W biografii zaznaczono również, że był to wymagający czas, a Conor jest najbardziej dumny z pracy wykonanej tam wspólnie ze swoim oddziałem.
„Wiem, że miałem szczęście, że udało mi się wrócić”
Pobyt na froncie dobiegł końca i Kennedy wrócił do Stanów Zjednoczonych. We wpisie podkreślał, że zdawał sobie sprawę z ryzyka, które podjął. Nie ukrywał również, że jego powrót nie był dla niego czymś oczywistym.
„Wiem, że miałem szczęście, że udało mi się wrócić, ale ponownie podjąłbym wszystkie ryzyka, na które się wtedy zdecydowaliśmy” — napisał. Te słowa zamykały jeden etap jego historii, ale sprawa związana z wyjazdem do Ukrainy miała powrócić później w zupełnie innym kontekście.
Po powrocie do USA Conor Kennedy rozpoczął naukę w Georgetown Law. Obecnie pracuje jako prawnik w biurze kancelarii Wisner Baum w Los Angeles. Jego służba w Ukrainie została także wspomniana w firmowej biografii.
Rosja wydała nakaz aresztowania Conora Kennedy’ego
Rosyjskie władze oskarżyły Conora Kennedy’ego o bycie najemnikiem. Według źródła wnuk Roberta F. Kennedy’ego trafił na międzynarodową listę osób najbardziej poszukiwanych w Rosji. Następnie 12 sierpnia moskiewski sąd nakazał jego aresztowanie zaocznie.
Prawnicy Kennedy’ego zakwestionowali decyzję o aresztowaniu. Rosyjski sąd apelacyjny miał jednak odrzucić odwołanie podczas posiedzenia odbywającego się za zamkniętymi drzwiami.
Źródło podaje również możliwe konsekwencje rosyjskiego postępowania. Jeśli Conor Kennedy zostałby skazany, mógłby otrzymać wyrok od siedmiu do 10 lat więzienia. Zarzuty przedstawione przez rosyjskie władze odnoszą się do jego udziału w walkach po stronie Ukrainy.
Z obwodu charkowskiego do kancelarii w Los Angeles
Historia Conora Kennedy’ego łączy dwa zupełnie różne etapy jego życia opisane w źródle. Najpierw bez doświadczenia wojskowego zdecydował się na wyjazd, wstąpił do Międzynarodowego Legionu Ukrainy i znalazł się na froncie w obwodzie charkowskim. Później wrócił do Stanów Zjednoczonych, rozpoczął naukę i podjął pracę jako prawnik.
Dziś ponownie głośno jest o jego pobycie w Ukrainie. Tym razem powodem jest nakaz aresztowania Conora Kennedy’ego wydany zaocznie przez moskiewski sąd. Decyzja rosyjskich władz bezpośrednio wiąże się z jego wcześniejszą służbą po stronie Ukrainy, którą sam opisywał później publicznie.
Źródło: Plejada