Serialowa „Lalka” Netfliksa od początku miała być reinterpretacją powieści Bolesława Prusa. Nie wszystkie zmiany przeszły jednak bez echa. W publikacjach po premierze wskazywano m.in. na sposób pokazania Elizy Orzeszkowej i „Bluszczu” oraz daleko idącą przemianę Izabeli Łęckiej.

WIDEO

player placeholder

Eliza Orzeszkowa i „Bluszcz”. Ten wątek wywołał najwięcej pytań

Serial „Lalka” można oglądać na Netflixie od 16 września. Twórcy nie przygotowali wiernego przeniesienia powieści Bolesława Prusa na ekran. Produkcja określana jest jako współczesna reinterpretacja książki i wskazuje kilka znaczących zmian w stosunku do literackiego pierwowzoru.

Nie wszystkie kontrowersje dotyczą jednak samego odejścia od fabuły książki. W publikacjach po premierze pojawiły się także zarzuty dotyczące realiów historycznych. Jednym z najczęściej opisywanych przykładów jest sposób, w jaki serial połączył Elizę Orzeszkową z czasopismem „Bluszcz”.

Zobacz także:

Już na początku serialu Izabela Łęcka czyta „Bluszcz”. Później okazuje się, że chce publikować w piśmie, a magazyn staje się ważną częścią jej planów. Warto przypomnieć, że w powieści Bolesława Prusa „Bluszcz” w ogóle się nie pojawiał, chociaż samo czasopismo wówczas istniało w Warszawie. Jeszcze dalej serial idzie w przypadku Elizy Orzeszkowej. W produkcji zostaje ona związana ze środowiskiem „Bluszczu” i spotyka Izabelę Łęcką. Okazuje się, że pisarka mieszkała wówczas w Grodnie, a nie w Warszawie, i nie funkcjonowała w stołecznej redakcji w sposób, w jakim została przedstawiona w serialu.

Eliza Orzeszkowa
PAP/Alamy

WPolityce rozwija ten temat jeszcze szerzej. Według publikacji Orzeszkowa przez wiele lat pozostawała w konflikcie ze środowiskiem „Bluszczu”, a jednym z powodów była jej relacja z redaktorką Marią Ilnicką. Portal podaje również, że pisarka nigdy nie była redaktorką naczelną ani kierowniczką „Bluszczu”. Jej oficjalna współpraca z pismem miała rozpocząć się dopiero po objęciu kierownictwa przez Zofię Seidler (1906).

„Bluszcz” nie jest w serialu przypadkowym dodatkiem. To element całkowicie nowej konstrukcji Izabeli Łęckiej. Główna bohaterka chce współpracować z pismem. Orzeszkowa zostaje z kolei przedstawiona jako jedna z postaci wyznaczających kierunek emancypacyjnych ambicji bohaterki. To jedna z największych zmian wobec powieści. Serialowa Izabela jest zdecydowanie bardziej samodzielna i aktywnie planuje własną przyszłość. W produkcji chce wyrwać się z narzuconej jej roli i szerzyć idee emancypacyjne.

CZYTAJ TEŻ: Zanim poznała męża, nie chciała związku. Po 10 latach zdecydowała się przyjąć jego nazwisko

Serial "Lalka"
Materiały prasowe: Netflix

Nie tylko Orzeszkowa. Te sceny również wzbudziły wątpliwości

Nie można również pominąć sceny pojedynku, który w serialu odbywa się za dnia i przyciąga widzów. Wśród obserwujących znajdują się także kobiety, w tym Izabela Łęcka i Florentyna. Okazuje się jednak, że pojedynki były prawnie zakazane, organizowano je potajemnie, a obecność kobiet jako publiczności miała pozostawać w sprzeczności z ówczesnym kodeksem honorowym. Dodatkowym elementem sceny jest policmajster. Jego obecność powinna prowadzić do zatrzymania uczestników nielegalnego pojedynku, a nie do dalszego obserwowania wydarzenia.

Kolejna scena rozgrywa się podczas wystawnego balu. Wśród gości znajduje się wyraźnie ciężarna Stasia Nienacka. W latach 70. XIX wieku kobiety w zaawansowanej ciąży wycofywały się z życia towarzyskiego i nie pojawiały się na publicznych balach czy wystawnych przyjęciach. Właśnie dlatego obecność bohaterki w tej sytuacji jest jedną z historycznych nieścisłości serialu.

Do dyskusji o „Lalce” włączyła się również Aneta Korycińska, znana w internecie jako „Baba od polskiego”. Onet przypomina, że współpracowała ona jako konsultantka przy konkurencyjnej filmowej „Lalce”. Korycińska krytycznie odniosła się m.in. do historycznych nieścisłości, które jej zdaniem znalazły się w produkcji. Wśród przykładów wskazała obecność kokainy w realiach przedstawionych na ekranie oraz rolę przypisaną Elizie Orzeszkowej. Jednocześnie zaznaczała, że od początku traktowała serial jako daleko idącą reinterpretację powieści, a nie jej wierne przeniesienie na ekran.

Źródło: Spider’s Web, WbijamSzpile.pl, i.pl, wPolityce.pl.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Za scenicznym uśmiechem skrywała mroczne tajemnice. Olga Łasak ujawniła swoje sekrety z przeszłości. Aż trudno uwierzyć

Serial "Lalka"
Materiały prasowe: Netflix