Wystarczyło jedno pytanie Rafała Kowalskiego, by Michel Moran na moment wrócił do dnia, który wciąż wywołuje w nim ogromne emocje. „Ja prawie się popłakałem i nawet kiedy mówię, mam ciarki” — przyznał, wspominając niespodziewane spotkanie z Tomkiem Jakubiakiem. Był to już czas jego choroby. Zaledwie kilka dni wcześniej Moran odwiedzał przyjaciela w szpitalu. Tym razem role się odwróciły — to Tomek razem z żoną Anastazją pojawił się u niego.
Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku, mając 41 lat. Urodził się 21 czerwca 1983 roku. Był kucharzem, restauratorem, autorem książek i programów kulinarnych oraz jednym z jurorów formatów z rodziny „MasterChef”. W 2022 roku dołączył do jury „MasterChef Junior”, później oceniał także uczestników „MasterChefa” i „MasterChef Nastolatki”. Pozostawił żonę Anastazję, którą poślubił w 2023 roku na Bali, oraz syna Tomka, urodzonego w 2020 roku.
Widzowie zapamiętali go nie tylko z profesjonalnej wiedzy, ale też ze swobody i charakterystycznego poczucia humoru. Nawet w historii, którą podczas spotkania z Rafałem Kowalskim opowiedział Michel Moran, właśnie humor okazuje się jednym z najmocniejszych wspomnień o przyjacielu.
„Ja prawie się popłakałem”. Michel Moran wspomina ostatnią wizytę Tomka Jakubiaka w restauracji
„Ja też pamiętam taką sytuację, kiedy Tomek niestety już był chory, ale tym udałeś sporo radości, tym, że mógł cię odwiedzić tutaj w restauracji. Jak wspominasz ten dzień?” — zapytał Rafał Kowalski.
Odpowiedź przyszła natychmiast.
„No, ja prawie się popłakałem i nawet kiedy mówię, mam ciarki. Nie wiedziałem nic. Ja parę dni wcześniej byłem się zobaczyć z nim w szpitalu nawet. I tego dnia z Anastazją wpadli i niespodzianka” — opowiadał Michel Moran.
Anastazja była głodna i — jak pamięta Moran — zamówiła steka. Michel podszedł więc do stolika z menu. Wiedział, że Tomek nie może już normalnie jeść, dlatego pytanie, które mu zadał, było żartem zrozumiałym między przyjaciółmi.
„Idę z menu do Tomka i mówię: „Tomek, na co ty masz ochotę?”. Z żartem, bo on nie mógł jeść. I śmiał się, żartował: „Ho, ho, ho, co bym zjadł?”” — wspomina z rozbawieniem Michel Moran.
Michel Moran pokazał wyjątkową pamiątkę po Tomku Jakubiaku
Rozmowa Rafała Kowalskiego z Michelem Moranem miała jeszcze jeden bardzo osobisty moment.
„Ty po nim masz podobno przepiękną pamiątkę” — zauważył reporter.
„No tak. Walczyłem o nią, kiedy była na sprzedaż w aukcji na WOŚP. Jego ostatni kitel kucharski z „MasterChefa”” — odpowiedział Moran.
Michel Moran wziął udział w aukcji zorganizowanej przy okazji 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Licytację wygrał, płacąc za kitel 10 500 złotych.
Kiedy Rafał Kowalski zapytał, czy pamiątka jest w restauracji, Gdy Michel przyniósł fartuch do prezentacji, okazało się, że jeszcze nie otworzył przesyłki. Moment, który przez pewien czas odkładał, miał wydarzyć się przed kamerami Viva.pl.
Michel przyznał, że okoliczności rozmowy wydały mu się właściwe.
„Tak wyszło, że skoro porozmawiamy o miłości, o domu, o cieple, to myślę, że to jest dobra okazja” — wyznał, prezentując dumnie fartuch do kamery.
Michel Moran walczył o kitel do końca. „Wstałem o 7.00 gotowy”
Kiedy Michel Moran zobaczył, że kitel został wystawiony na aukcję WOŚP, skontaktował się z Anastazją Jakubiak.
„Pisałem do Anastazji i mówię: „Nie odpuszczę, ten kitel będzie mój”” — wspominał w rozmowie z Rafałem Kowalskim.
W ostatnim dniu aukcji Moran był gotowy do dalszej walki o pamiątkę.
„Nie zapomnę ostatniego dnia licytacji. Wstałem o 7.00 gotowy, żeby dokładać jeszcze na licytacji. Dwie osoby licytowały, ale ja już dodałem dużo więcej na raz, żeby mieć spokój” — podkreślił.
Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.