Małgorzata Ohme nie boi się mówić o trudnych emocjach, również tych związanych z macierzyństwem. Podczas wizyty Rafała Kowalskiego w jej domu w Milanówku wróciła wspomnieniami do momentu, który okazał się dla niej znacznie trudniejszy, niż początkowo przypuszczała. Chodzi o wyprowadzkę ukochanej córki Klary, która postanowiła rozpocząć nowy rozdział życia. Choć dziennikarka od dawna cieszyła się na myśl o większej swobodzie i czasie tylko dla siebie, rzeczywistość zupełnie ją zaskoczyła.

Córka Małgorzaty Ohme wyprowadziła się z domu. Klara rozpoczęła nowe życie w Warszawie

Jeszcze podczas poprzedniej wizyty Rafała Kowalskiego dom Małgorzaty Ohme był również królestwem jej córki. Dziś wiele się zmieniło. Klara rozpoczęła studia w Warszawie i zdecydowała, że nadszedł czas na samodzielność.

„Tak, Klara wyprowadziła się z domu rok temu” – przyznała dziennikarka.

Zobacz także:

Choć córka nadal regularnie odwiedza rodzinny dom, a nawet zostaje w nim na noc, ich codzienność wygląda już inaczej. Co ciekawe, Małgorzata dostrzega w tej zmianie również coś niezwykle cennego. Relacja matki i córki weszła bowiem na zupełnie nowy poziom.

„Strasznie się przyjaźnimy i ta relacja się zmieniła bardzo” – wyznała.

Okazuje się jednak, że droga do zaakceptowania nowej sytuacji wcale nie była prosta. Małgorzata opisała swoje przeżycia również w książce. Jak sama przyznaje, podczas przeprowadzki Klary emocje całkowicie wymknęły jej się spod kontroli.

ZOBACZ TEŻ: To jedyna nieruchomość, na jaką było ją stać; dziś piszą o niej „willa z basenem”. TYLKO NAS! Gosia Ohme zaprosiła do swojego domu

Małgorzata Ohme zalała się łzami. Były mąż musiał przyjechać, żeby ją uspokoić

Choć psycholożka doskonale zna mechanizmy towarzyszące syndromowi opuszczonego gniazda, nie spodziewała się, że sama tak mocno odczuje wyprowadzkę dziecka. Początkowo była wręcz przekonana, że bez problemu odnajdzie się w nowej rzeczywistości.

„Wiecie, ja byłam młodą matką, miałam 24 lata, jak urodziłam te dzieci, wszystko mnie ominęło” – wspominała.

Małgorzata nie ukrywa, że po czterdziestce zaczęła bardziej skupiać się na sobie i własnych potrzebach. Wydawało jej się więc, że usamodzielnienie się córki będzie naturalnym etapem, na który jest w pełni przygotowana.

„Zatem ja po tej czterdziestce wystrzeliłam. Wreszcie teraz ja” – opowiadała.

Wszystko zmieniło się jednak w chwili, gdy przyszło pakować rzeczy Klary. Wówczas pojawiły się łzy, których nie potrafiła powstrzymać.

„Ale mimo wszystko, jak ona się wyprowadza, jak ją pakowałam, ja tu siedziałam dokładnie tutaj, i ja wyłam” – wyznała szczerze.

Sytuacja była na tyle emocjonalna, że bliscy zdecydowali się wezwać na pomoc jej byłego męża, Rafała. Ten przyjechał, próbując uspokoić Małgorzatę. Ona jednak nie była w stanie tak po prostu opanować emocji.

„Czy przeprowadzam Klarę, czy siebie?”. Gosia Ohme wspomina trudne chwile

Na tym historia wyprowadzki Klary wcale się nie skończyła. Dziennikarka zdradziła, że w swojej książce szczegółowo opisała również to, co wydarzyło się później, kiedy zaczęła pomagać córce urządzać się w nowym miejscu.

„Czy przeprowadzam Klarę, czy siebie?” – zastanawiała się z rozbawieniem.

Dziś, choć Klara ma już własną codzienność związaną ze studiami, nadal jest mocno obecna w życiu mamy. Często wraca do Milanówka, a ich bliskość nie zniknęła wraz z wyprowadzką. Przeciwnie – jak przyznaje sama Małgorzata, ich relacja bardzo się zmieniła, a przyjaźń zajmuje w niej szczególne miejsce.

CZYTAJ TEŻ: „Nagle zaczynają patrzeć przez ciebie”. Małgorzata Ohme TYLKO W VIVIE! o gorzkiej stronie kobiecej dojrzałości

Małgorzata Ohme, Klara Ohme
Kurnikowski/AKPA /

 

Małgorzata Ohme, Klara Ohme

Małgorzata Ohme opowiedziała również o synu. Jurek stroni od mediów

Podczas rozmowy nie zabrakło także wspomnień o drugim dziecku dziennikarki. Jej syn Jurek, który ma 23 lata, zdecydowanie bardziej ceni prywatność i nie chce być kojarzony z medialną działalnością mamy.

„Jest bardzo anonimowy i bardzo osobny” – podkreśliła Ohme.

Małgorzata z dumą wspominała jednak jego sportowe osiągnięcia. Jurek przez lata trenował tenis, grał zawodowo i był nawet w reprezentacji Polski. Jak zaznaczyła, był również, o ile dobrze pamięta, wicemistrzem Polski. Ostatecznie sam zdecydował, że nie chce kontynuować sportowej kariery.

Dziennikarka jest przekonana, że tenis odegrał ogromną rolę w kształtowaniu charakteru syna. Przyznała także, że dostrzega u niego wiele własnych cech, między innymi impulsywność. Jest jednak coś, co szczególnie ją cieszy.

„Natomiast po mnie z dobrych cech ma na pewno ogromne poczucie humoru” – zdradziła.

I choć dziś dzieci Małgorzaty Ohme coraz śmielej układają sobie życie na własnych zasadach, rodzinny dom w Milanówku nadal pozostaje miejscem, do którego chętnie wracają. A wspomnienie wyprowadzki Klary, choć wywołało tyle łez, stało się jednym z tych doświadczeń, o których dziennikarka potrafi dziś opowiadać z dystansem i uśmiechem.

Gosia Ohme, Rafał Kowalski, Domy Gwiazd,
viva.pl /

Gosia Ohme, Rafał Kowalski, Domy Gwiazd, 

Małgorzata Ohme, Viva! 20/2026
Zdjęcia BARTEK WIECZOREK/VISUAL CRAFTERS /

Małgorzata Ohme, Viva! 20/2026

**Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania!**