Tego samego dnia, w którym odbywała się krakowska ceremonia, Małgorzata Walczak publikowała w mediach społecznościowych materiały związane ze sportowymi aktywnościami Aleksandra. Chłopiec trenuje piłkę nożną i 19 września brał udział w meczu. Kiedy w sieci pojawiły się informacje o ślubie jego ojca, komentujący zaczęli pytać, dlaczego 9-latka nie było wśród uczestników uroczystości. Rodzice chłopca nie zdecydowali się jednak ujawnić szczegółowego wyjaśnienia tej kwestii.
WIDEO…
Małgorzata Walczak o nieobecności syna na ślubie Filipa Chajzera. „To on organizował ślub”
Temat nieobecności Aleksandra pojawił się już krótko po ceremonii. Filip Chajzer został wprost zapytany przez „Fakt” o to, dlaczego jego syn nie uczestniczył w uroczystości. Prezenter nie chciał wchodzić w rodzinne szczegóły. Zaznaczył, że sytuacja jest delikatna, a przede wszystkim dotyczy dziecka, dlatego nie zamierza jej szerzej komentować. Jednocześnie podkreślał, że nie doszło do sytuacji, w której ktoś miałby zostać skrzywdzony.
Kilka dni później o tę samą sytuację „Fakt” zapytał Małgorzatę Walczak. W swojej wypowiedzi skoncentrowała się przede wszystkim na tym, że publiczne rozwijanie tematu nie byłoby korzystne ani dla niej, ani dla ich dziecka. Wskazała również, że pytania dotyczące organizacji uroczystości powinny być kierowane do Filipa Chajzera.
„Nie chcę udzielać komentarza, bo nie widzę takiego powodu. To nie służy ani mnie, ani mojemu dziecku. Nie jesteśmy razem, ale mamy syna. Natomiast dlaczego mam komentować? Myślę, że o tym powinien mówić Filip. To on organizował ślub” — powiedziała.
Małgorzata Walczak o relacji ze Zygmuntem Chajzerem. Łączy ich troska o Aleksandra
Zupełnie inaczej Małgorzata Walczak mówi o relacji z ojcem swojego byłego partnera. Kiedy rozmowa z „Faktem” zeszła na temat Zygmunta Chajzera i jego kontaktu z Aleksandrem, dziennikarka otwarcie opowiedziała o tym, jak wygląda ich codzienność. Z jej słów wynika, że mimo zakończenia związku z Filipem Chajzerem zachowała bardzo dobre relacje z dziadkiem swojego syna. Ważnym elementem tej więzi okazuje się także sport, który łączy Zygmunta Chajzera z wnukiem.
„Mamy bardzo dobre relacje i bardzo to sobie cenię, bo mój syn ma dziadków zarówno z mojej strony, jak i ze strony swojego taty. Ma z nimi fenomenalny kontakt, szczególnie z dziadkiem Zygmuntem, który jest bardzo zaangażowany sportowo, więc rozumie, że Alek też jest małym sportowcem i bardzo go wspiera. Jestem za to szalenie wdzięczna” — podkreśliła dziennikarka.
Zaangażowanie Zygmunta Chajzera ma też bardziej praktyczny wymiar. Jak opowiada Małgorzata Walczak, prezenter nie ogranicza swojego kontaktu z wnukiem do okazjonalnych wizyt. Bywa również wsparciem wtedy, gdy obowiązki zawodowe mamy Aleksandra kolidują z treningami chłopca.
„Dziadek Zygmunt jest z nami w stałym kontakcie i bardzo często wnuka odwiedza. Zdarza się, że kiedy muszę poprowadzić wieczorny program, to dziadek bierze go na treningi. Z racji tego, że tata Aleksa nie mieszka w Warszawie, są też dni, że to jest skomplikowane logistycznie, ale dziadek się naprawdę angażuje i jestem mu bardzo wdzięczna za pomoc” — czytamy.
- SPRAWDŹ TEŻ: Joanna Jabłczyńska wraca do słów Szelągowskiej. Padły zaskakujące słowa. „Każdy ma jakąś wytrzymałość psychiczną”