Miał zapewnić jego dzieciom spokojną przyszłość, a stał się przedmiotem zaciekłego sporu. Majątek Michaela Jacksona, mimo upływu 17 lat od śmierci artysty, wciąż budzi ogromne emocje. Paris Jackson postanowiła walczyć o pieniądze w sądzie. Córka Króla Popu domaga się przekazania 600 mln dolarów do rodzinnego funduszu. Zarządcy fortuny stanowczo odpierają jej zarzuty.

WIDEO…

player placeholder

Paris Jackson walczy o fortunę Michaela Jacksona. Córka Króla Popu poszła do sądu

Michael Jackson pozostawił po sobie nie tylko muzyczne dziedzictwo, lecz także ogromny majątek, który miał zabezpieczyć przyszłość jego najbliższych. Wydawałoby się, że dzieci jednego z najsłynniejszych artystów świata nie muszą martwić się o finansowe jutro. Tymczasem 17 lat po śmierci Króla Popu jego fortuna nadal jest przedmiotem sądowej batalii. Teraz zdecydowany krok wykonała Paris Jackson, jedyna córka muzyka.

Portal Page Six dotarł do dokumentów sądowch, zgodnie z którymi 28-latka złożyła pozew w Sądzie Najwyższym w Los Angeles. Domaga się nakazania natychmiastowego przekazania 600 mln dolarów do rodzinnego funduszu powierniczego. Nie chodzi więc o przelew na jej prywatne konto, lecz o pieniądze, które – zgodnie z jej stanowiskiem – powinny zasilić fundusz utworzony z myślą o spadkobiercach.

Zobacz także:

Paris kieruje poważne zarzuty pod adresem Johna Branki, głównego zarządcy majątku ojca. Twierdzi, że od 17 lat nie przekazał on funduszowi należnych środków, a dzieciom artysty wypłaca jedynie kwoty ustalane według własnego uznania. Według córki Jacksona pieniądze mają być również wykorzystywane jako sposób wywierania presji na rodzeństwo, aby nie kontrolowało działań zarządcy.

Paris Jackson, 2026
Stephane Cardinale - Corbis/Corbis via Getty Images

Testament Michaela Jacksona. Kiedy Paris, Prince i Bigi mieli otrzymać spadek?

Kiedy Michael Jackson zmarł w czerwcu 2009 r., pozostawił po sobie majątek, którego jedynym spadkobiercą został rodzinny fundusz powierniczy. Zyski miały służyć jego dzieciom – Prince'owi, Paris i Bigiemu – a także matce artysty, Katherine Jackson, oraz wyznaczonym organizacjom charytatywnym.

Zasady dostępu do pieniędzy zostały określone bardzo precyzyjnie. Dzieci muzyka po ukończeniu 21. roku życia miały otrzymywać regularne dochody z funduszu. Dostęp do właściwego kapitału miał następować stopniowo: jedna trzecia udziału po ukończeniu 30 lat, połowa pozostałej kwoty w wieku 35 lat, a reszta dopiero po „czterdziestce”.

Cała trójka przekroczyła już pierwszy próg wiekowy. Rodzeństwo utrzymuje jednak, że nie otrzymało należnych mu pieniędzy z głównego majątku. Sprawa staje się szczególnie istotna dla Prince'a, który za cztery miesiące ma ukończyć 30 lat. Zgodnie z zasadami funduszu powinien wówczas uzyskać dostęp do pierwszej części kapitału.

Ponad 850 mln dolarów na kontach majątku Michaela Jacksona. Paris stawia poważne zarzuty

W centrum konfliktu znalazły się nie tylko zapisy testamentu, ale również ogromne środki finansowe. Paris Jackson twierdzi, że na kontach majątku ojca znajduje się ponad 850 mln dolarów w gotówce. Pieniądze mają pochodzić między innymi z transakcji z Sony oraz sprzedaży słynnego rancza Neverland.

Zdaniem prawników córki artysty zgromadzone rezerwy są wystarczające, aby przekazać żądane 600 mln dolarów do funduszu bez narażania bieżących zobowiązań finansowych.

To właśnie ta kwestia znalazła się w centrum sporu. Paris chce, aby majątek ojca był rozdysponowywany zgodnie z ustalonymi zasadami, podczas gdy zarządcy przedstawiają zupełnie inne stanowisko. Ich odpowiedź na oskarżenia jest wyjątkowo stanowcza.

Zarządcy fortuny Michaela Jacksona odpowiadają Paris. Padły słowa o „bezczelnym kłamstwie”

Zarządcy majątku artysty nie zgadzają się z zarzutami córki Jacksona. Określają je jako „bezczelne kłamstwo” i przekonują, że opóźnienia w przekazywaniu pieniędzy mają konkretną przyczynę. Chodzi o wieloletni spór podatkowy z amerykańską skarbówką, która początkowo domagała się aż 700 mln dolarów podatków i kar.

Choć zarządcom udało się uzyskać orzeczenie znacznie obniżające tę kwotę, postępowanie nadal nie zostało ostatecznie rozstrzygnięte. W oświadczeniu przesłanym amerykańskim mediom podkreślili również, że oskarżenia o wstrzymywanie wypłat nie odpowiadają rzeczywistości.

„Ponad 200 milionów dolarów zostało już przekazane na rzecz Paris i innych beneficjentów” – zapewniają zarządcy w oświadczeniu cytowanym przez Pudelka.

To stanowisko pozostaje w wyraźnej sprzeczności z zarzutami przedstawionymi przez Paris. Jednocześnie kwestia dotychczasowych wypłat na rzecz beneficjentów i przekazania kapitału do funduszu powierniczego stanowią odrębne elementy sporu.

Prince Jackson, Paris Jackson, Bigi Jackson, Londyn, marzec 2024
Fot. Alan Chapman/Dave Benett/Getty Images

Co dalej ze spadkiem po Michaelu Jacksonie? W grudniu kolejna odsłona rodzinnego konfliktu

Spór o majątek Michaela Jacksona nie znalazł jeszcze finału. Jak podaje Pudelek, sprawa ma trafić na wokandę już w grudniu. Sądowa batalia rozgrywa się zatem w momencie, gdy Prince zbliża się do wieku uprawniającego go do otrzymania pierwszej części kapitału.

Na razie obie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Paris domaga się przekazania ogromnej kwoty do rodzinnego funduszu, a zarządcy utrzymują, że podejmowane przez nich działania są związane między innymi z nierozstrzygniętymi zobowiązaniami podatkowymi.

Fortuna, która zgodnie z wolą Króla Popu miała zabezpieczyć przyszłość jego bliskich, nadal pozostaje źródłem konfliktu. O tym, czy żądania Paris Jackson zostaną uwzględnione, zdecyduje sąd.

Źródło: Pudelek