Magda Gessler w rozmowie z Ewą Chodakowską w autorskim wideopodkaście „Ocal siebie", który właśnie zadebiutował na naszym kanale na platformie YouTube, opowiedziała historię, w której wielkie przyjęcie, wystawa obrazów, kieliszek wina i jedno zdecydowane zdanie stały się początkiem ważnego etapu jej życia. Wspomnienia doprowadziły ją do momentu, w którym nie była już w stanie ukryć wzruszenia. Przestała mówić i wytarła łzy.
Magda Gessler zdecydowała o ich losach. „Tej nocy będziesz mój”
Osobista opowieść pojawiła się w autorskim wideopodcaście Ewy Chodakowskiej pod tytułem „Ocal siebie”, który dostępny jest tylko na kanale magazynu VIVA! Tym razem naszym gościem jest Magda Gessler.
Początek tej historii mógłby sugerować, że to Magda Gessler wykonała najważniejszy krok. Ona sama szybko jednak precyzuje, jak wyglądała sytuacja. „Ja mu się nie oświadczyłam, ale ja decydowałam o naszych losach”, mówi Magda Gessler. „No to jak to wyglądało”, dopytuje Ewa Chodakowska. „Powiedziałam, że już mam dosyć tych podchodów, takich bardzo delikatnych i niuansowych”, odpowiada Magda Gessler.
I właśnie wtedy jej opowieść przenosi się do Hiszpanii. Magda Gessler wspomina ogromne przyjęcie i wystawę obrazów swojego przyjaciela. To właśnie w tych okolicznościach miała zdecydować o relacji z Volkhartem. Magda Gessler bardzo szczegółowo odtworzyła atmosferę tamtego wydarzenia. Wspomina obrazy przedstawiające postaci związane z dokonaniem się demokracji w Hiszpanii po reżimie frankistowskim. Opowiada również, kto znajdował się wtedy na przyjęciu. „Był wówczas cały rząd, był minister sprawiedliwości, król, królowa, mój mąż. Wszyscy korespondenci zagraniczni, których przedtem przewodniczącym był Mirosław Ikonowicz, czyli mój ojciec, który wtedy był w Rzymie, w Watykanie. Nie zabrakło Volkharta, który był korespondentem Der Spiegela. Zjawili się również: jego przyjaciel, później ojciec chrzestny moich dzieci, Walter Haubrich oraz wszyscy ci, którzy się przyjaźnilli z moim ojcem i ze mną, bo ja dla nich gotowałam bardzo często”, opowiada Magda Gessler.
Jedzenie również zajmuje ważne miejsce w jej wspomnieniach z tego wieczoru. Gessler przygotowała tort, na którym znalazł się portret króla Hiszpanii z kawioru. Wspomina jego rozmiar oraz składniki, które wykorzystała. „I to był już koniec przyjęcia. Ja zrobiłam oprócz tortu, gdzie był portret króla Hiszpanii z kawioru, trzy metry na siedem. Był przepyszny, bo tam w ogóle było wiele warstw tego, co lubisz, twarożku, musu z łososia i tak dalej. Był przepiękny jego portret, więc nie wiedzieli, czy jeść, czy nie jeść. Zjedli, napili się. Polewałam ostro winem. Nie brakowało wina białego, czerwonego, gulaszu węgierskiego, placków ziemniaczanych”, wspomina.
Przyjęcie powoli dobiegało końca. Goście stali już z kieliszkami i żegnali się. I właśnie wtedy Magda Gessler postanowiła zadać wszystkim jedno pytanie. Dotyczyło ono demokracji w Hiszpanii. Z relacji Magdy Gessler wynika, że zgromadzeni odpowiedzieli twierdząco. Wtedy spojrzała na stojącego naprzeciwko Volkharta. „No i wszyscy już stoimy prawie żegnając się. Każdy trzyma kieliszek w ręku, dziękują mi za przyjęcie, dziękując za wystawę. I ja się pytam wszystkich, czy mamy w Hiszpanii demokrację. Oczywiście wszyscy mówią: Mamy. I ja z tym kieliszkiem wina patrzę na Volkharta, który stoi naprzeciwko i mówię: Volkhart, mamy demokrację? Mówi: Mamy. Ja mówię: Tej nocy będziesz mój. A on powiedział: Dobrze”, relacjonuje Magda Gessler.
Historia wywołuje natychmiastową reakcję Ewy Chodakowskiej. „Magdaleno. Oj, Magdaleno. Brawo, brawo”, mówi. Według Magdy Gessler właśnie od tamtej nocy już się nie rozstawali. Pojawił się jednak problem związany z kolejną nocą i pracą Volkharta. „I od tej nocy się nie rozstaliśmy nigdy. Miałam problem z drugą nocą, żeby mnie nie wygonił i nie powiedział, że jest zajęty, bo od czwartej rano pisał dla Der Spiegela. Ale ja ugotowałam mu najlepszy makaron na świecie”, wspomina Magda Gessler. „Przez żołądek do serca”, reaguje Ewa Chodakowska.

Magda Gessler nie powstrzymała łez. „Byliśmy razem 8 lat”
Magda Gessler kontynuuje historię. Tym razem przenosi ją do Miramar w górach. Właśnie tam, następnego dnia, miały paść słowa, których wspomnienie po latach wywołało u niej łzy. „I powiedział, że mogę zostać pod warunkiem, że nie będę kręciła tyłkiem. Byłam jak trusia. I następnego dnia, w niedzielę, kiedy już oddał artykuł, siedzieliśmy w Miramar w górach. Patrz mam łzy w oczach. I powiedział mi, że on chce mieć autobus małych dzieci. Co więcej trzeba?”, opowiada ze łzami w oczach Magda Gessler. „Jedna z najpiękniejszych chwil w Twoim życiu?”, dodała Ewa Chodakowska. „Tak”, usłyszała w odpowiedzi. W tym momencie restauratorka przestaje mówić i wyciera łzy. Po chwili dodaje: „Byliśmy razem 8 lat”.
„Najpiękniejsza historia, Magda, jaką słyszałam”, mówi Ewa Chodakowska. „Zdarzają się cuda”, odpowiada Gessler. To jednak nie koniec tej części rozmowy. Prowadząca zadaje pytanie dotyczące tego, co Magda Gessler powiedziałaby Volkhartowi, gdyby znajdował się w tym momencie obok niej. „Teraz? On jest”, odpowiada Magda Gessler. „Rozmawiasz z nim?”. „Tak, codziennie”, dodaje Gessler. „Codziennie z nim rozmawiasz. To tak naprawdę nigdy nie odszedł”, mówi Ewa Chodakowska.
Wtedy Magda Gessler wypowiada słowa dotyczące miłości, która według niej nie przemija: „Praktycznie jak kogoś kochasz, to nie można go przestać kochać”. „To prawda”, odpowiada Ewa Chodakowska.
Rozmowa o uczuciach prowadzi Magdę Gessler również do refleksji o możliwości kochania więcej niż jednej osoby. W tym kontekście wspomina swojego obecnego męża. „Ale można kochać kilka osób. Także mój mąż obecny czasami się burzy, ale nie powinien, ponieważ jesteśmy 23 lata razem”, mówi Magda Gessler. Ewa Chodakowska zauważa: „Ale Twoje serce jest tak wielkie, że tam jest miejsce dla każdego”.
„Nie, nie, nie”, zaznacza Gessler. Ewa Chodakowska rozwija swoją myśl: „Poczekaj, no jest Twój były mąż, którego kochasz. Masz swoje dzieci, masz swojego obecnego”. Magda Gessler odpowiada krótko: „Ale to są inne miłości”. „Wszyscy otrzymują od ciebie miłość”, mówi Ewa Chodakowska. „I ja chcę dawać miłość, żeby ludzi uczyć miłości, bo to, co się dzieje teraz, nie mówię o miłości. Tylko mówię o tym, że szatan chyba wstąpił na Ziemię. To jest jakiś koszmar. Ja strasznie to czuję i przeżywam”, mówi Magda Gessler.
Całą opowieść i wiele innych wysłuchasz podczas rozmowy z Ewą Chodakowską w autorskim wideopodcaście „Ocal siebie”, który dostępny jest tylko na kanale magazynu VIVA!
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jak dożyć 100 lat z bystrym umysłem? Tylko w „VIVA! Bez Tabu” lekarz specjalista przekonuje: warto przyjrzeć się swoim… jelitom!




























