Grażyna Torbicka do dziś nie może zapomnieć tego wywiadu. Nie poszedł po jej myśli... "Zaszli mi za skórę!"
Grażyna Torbicka przez lata przeprowadziła setki rozmów z największymi nazwiskami kina. Nie wszystkie jednak przebiegały zgodnie z planem. W formacie "KULA VIVY!" wraca pamięcią do spotkań, które szczególnie zapadły jej w pamięć – zarówno tych inspirujących, jak i trudnych.
Dziennikarka od lat uchodzi za jedną z najbardziej profesjonalnych i eleganckich rozmówczyń w polskich mediach. Jej doświadczenie obejmuje wywiady z legendami światowego kina, ale – jak sama przyznaje – nawet najlepiej przygotowany dziennikarz nie zawsze ma wpływ na przebieg rozmowy. Wspomnienia z niektórych spotkań do dziś wywołują w niej silne emocje.
Grażyna Torbicka i Martin Scorsese: spotkanie, które zapisało się w pamięci na zawsze
W rozmowie z Rafałem Kowalskim Grażyna Torbicka wraca do jednego z najbardziej symbolicznych momentów w swojej karierze w odpowiedzi na wylosowane pytanie: Do dziś nie mogę zapomnieć spotkania z...
"No, mam kilka takich spotkań, ale ponieważ rozmawiamy tu, gdzie rozmawiamy, w pokoju 503 w hotelu Bristol, to dokładnie w tym miejscu, w którym ja w tej chwili siedzę, siedział swego czasu Martin Scorsese" – wspomina. To właśnie tam rozpoczęła się ich rozmowa, która szybko przerodziła się w długi i znaczący wywiad.
Scorsese, znany nie tylko jako wybitny reżyser, ale również strażnik dziedzictwa filmowego, przyjechał do Polski z konkretną misją. "Jak wiadomo, on bardzo dba o światowe zasoby kinematograficzne, stara się zachowywać te największe dzieła filmowe, uchronić je od zapomnienia i przyjechał do Polski właśnie dlatego, żeby po raz kolejny jeszcze spojrzeć na to, co można tu zarchiwizować" – tłumaczy Torbicka. To nadało rozmowie szczególny kontekst – nie była to jedynie promocja czy kurtuazyjna wymiana zdań, ale spotkanie wokół ważnej idei.

Grażyna Torbicka o braciach Coen. "Zaszli mi za skórę"
Nie wszystkie rozmowy w karierze Grażyny Torbickiej przebiegały jednak w równie komfortowej atmosferze. Dziennikarka szczerze przyznaje, że jednym z najbardziej wymagających doświadczeń był wywiad z braćmi Coen.
Już na początku rozmowy pojawiły się trudności. "Już nie pamiętam, czy to było po filmie ‘To nie jest kraj dla starych ludzi’, ale zdecydowanie panowie byli nie w humorze i nie w nastroju udzielania wywiadów. I odpowiadaliali: tak, nie: – wspomina. Lakoniczne odpowiedzi i brak zaangażowania rozmówców sprawiły, że wywiad zaczął wymykać się spod kontroli.

Mimo niesprzyjających warunków Torbicka postawiła na swoje doświadczenie i przygotowanie. "Zwykle jestem jednak przygotowana do takiej rozmowy. A to jest najsilniejsza broń" – podkreśla, wskazując fundament swojej pracy.
Widząc, że rozmówcy nie wykazują inicjatywy, zdecydowała się przejąć stery. "Ponieważ widziałam, że oni nie mają ochoty w ogóle odpowiadać, więc troszeczkę za nich odpowiadałam, podprowadzając kolejne pytanie" – wyjaśnia. Przełom nastąpił niespodziewanie szybko. "No i gdzieś tam w trzeciej, czwartej minucie pękły te granice, te bariery i ruszyli" – relacjonuje. Choć początek był trudny, rozmowa ostatecznie nabrała tempa i zakończyła się powodzeniem.
Nie zmienia to jednak faktu, że doświadczenie to zapadło jej głęboko w pamięć. "Ale to na pewno będę zawsze pamiętała. Bracia Coen zaszli mi za skórę" – podsumowuje z charakterystyczną szczerością.
- TYLKO W VIVIE! Mogła zrobić karierę za granicą, za każdym razem odmawiała. Grażyna Torbicka zdradza, dlaczego nigdy nie zdecydowała się opuścić Polski
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.