Laura Breszka podczas rozmowy z Rafałem Kowalskim z viva.pl nie ograniczyła się wyłącznie do opowieści o swojej najnowszej roli. Kiedy rozmowa zeszła na jej prywatne życie i moment, w którym obecnie się znajduje, aktorka zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie.

Laura Breszka kupuje dom na Sycylii. „Jest lepiej niż było kiedykolwiek”

Rafał Kowalski zapytał: „Felicita jest o przyjaźni, jest faktycznie o tym, że warto ułożyć sobie życie, żeby było przepięknie. Czy ty dzisiaj jesteś w dobrym miejscu swojego życia?”. Laura Breszka odpowiedziała krótko, ale wymownie: „Jest nieźle, chyba jest lepiej niż było kiedykolwiek.” Dziennikarz dopytał: „Co to znaczy?”. Wtedy aktorka zdradziła więcej: „To, że na przykład kupuję sobie dom na Sycylii, moje dzieci są zdrowe, szczęśliwe, wiem, co z nimi robić dalej, w sensie takim, że nie czuję, żebym miała dużo problemów w tym momencie.”

Na te słowa Rafał Kowalski zareagował: „I to jest przepiękna Felicia”. Laura Breszka potwierdziła, że obecnie jest w dobrym momencie, choć jednocześnie zauważyła, że rozmowa stała się wyjątkowo prywatna. „Tak, jak najbardziej jest, jest dobrze. Ale tak mnie trochę tutaj prywatnie podchodzisz, tak mnie zaskakujesz (śmiech)”.

Zobacz także:

CZYTAJ TEŻ: VIVA! Bez Tabu: Jak sprawdzić czy mamy zdrową skórę? Tylko u nas lekarz dermatolog radzi: odpowiedz sobie na tych kilka pytań

Laura Breszka
Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News

Laura Breszka zdradza kulisy roli w serialu TVP „Felicita”

Podczas wywiadu Laura Breszka opowiedziała również o tym, jak rozpoczęła się jej droga do udziału w „Felicita”. Rafał Kowalski chciał wiedzieć, czy w przypadku takiego projektu wystarcza jeden telefon, czy aktorka musiała przechodzić cały proces castingowy. „Ja zastanawiam się nad takimi projektami, to myślę o ich starcie. Bo żeby coś się wydarzyło, no to musi być ten początek. Jak to było, Laura, w Twoim przypadku? Czy to jest jeden telefon, czy cały casting?”.

Laura Breszka wyjaśniła, że wcześniej znała Kasię Kalicińską, która napisała książkę „Felicita”. Ich znajomość wiązała się z wcześniejszym serialem. „Jeśli chodzi o tę produkcję, to ja znałam Kasię Kalicińską, która napisała książkę Felicita, już z innego serialu. Mianowicie "Domu nad Rozlewiskiem". Możemy zdradzić, bo to też jest TVP. Także ten kontakt był ułatwiony. No tak, to był jakiś tam telefon. Musiałam przyjść, oczywiście pograć trochę scen jeszcze przed castingiem, postarać się, zapamiętać tekst, poczuć w sobie Zośkę”.

Okazuje się jednak, że samo wcześniejsze poznanie osoby związanej z projektem nie oznaczało automatycznego wejścia w rolę. Rafał Kowalski zapytał: „Czy przeszłaś to od razu?”. Aktorka przyznała, że nie było to takie proste. Jej bohaterka różni się od niej prywatnie, dlatego przygotowania wymagały dodatkowej pracy. „Niekoniecznie, ponieważ jest inna niż ja prywatnie, więc rzeczywiście musiałam troszeczkę popracować nad tą rolą jeszcze przed castingiem, ściągnąć z siebie wszystkie przyruchy i inne takie ekspresyjne cechy”.

Laura Breszka
Pawel Wodzynski/East News

„Historia bardzo głęboko emocjonalna”. Tak aktorka mówi o „Felicita”

W rozmowie pojawił się również temat samej historii przedstawionej w „Felicita”. Zdjęcia były już na finiszu, a Rafał Kowalski zwrócił uwagę, że widzowie zobaczą serial jesienią w Telewizji Polskiej. „No i jesteśmy tutaj, gdzie kończycie już faktycznie te zdjęcia. Do serialu, który Państwo zobaczą jesienią w Telewizji Polskiej. Wiesz, tak sobie czytałem scenariusz, trochę książki. Wiem, że my jako widzowie zobaczymy dokładnie, o jakich losach bohaterów jest ta produkcja, ale gdybyś to nazwała swoimi słowami, myśląc o emocjach, o czym dla Ciebie jest Felicita?”.

Laura Breszka zwróciła uwagę przede wszystkim na emocjonalny wymiar tej opowieści. Podkreśliła też, że fabuła obejmuje „historię 20 lat” i zawiera retrospekcję. „Przede wszystkim jest to historia 20 lat, bo gramy też retrospekcję. Historia bardzo głęboko emocjonalna. Historia kobiety, która musi wejść w siebie, przeżyć wszystkie traumy jeszcze raz, żeby dojść do jakiegoś etapu Felicita. Jest to historia o kobiecie i jej przemianach”.

Laura Breszka szczerze o przyjaźniach. „Byłam raczej taką Zosią samosią”

Ważnym elementem rozmowy stała się również przyjaźń. Rafał Kowalski wspomniał o Annie Doreszowskiej i relacji bohaterek, która ma pokazywać siłę bliskości między ludźmi. „Wśród aktorskiej obsady absolutna plejada fantastycznych nazwisk, Twoich kolegów i koleżanek, ale jedną z nich jest Ania Doreszowska. I można powiedzieć, że Wasz wątek jest takim wątkiem o sile przyjaźni. Czy ty w swoim prywatnym życiu masz taką przyjaciółkę, która zawsze jest blisko ciebie?”.

Laura Breszka przyznała, że ma w swoim otoczeniu kilka takich osób, jednak nie są to koniecznie relacje trwające od bardzo młodych lat. „Mam takich kilka osób, chociaż niekoniecznie są to przyjaźnie takie długoletnie. Myślę, że w prawdziwie dorosłym życiu sobie zapracowałam na takie przyjaźnie. Nie mam takiej przyjaciółki od 16 roku życia”. Rafał Kowalski kontynuował temat: „Właśnie, bo byłem bardzo ciekawy, bo jedni by mi powiedzieli, a mam taką jedną. I wtedy ja pytam, kto to, jak się poznałyście, gdzie was los ze sobą złączył. A tutaj mówisz, że wypracowane na jakimś etapie życia”. Breszka opowiedziała wtedy, że wcześniej podchodziła do takich relacji inaczej. „Tak, byłam raczej taką z Zosią samosią. Miałam taki etap w życiu, że nie do końca dbałam o takie głębokie relacje, ale życie mnie nauczyło, że warto ieć tylko takie znajomości i przyjaźnie”.

Cały wywiad obejrzysz na naszym kanale na platformie YouTube. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ks. Jan Kaczkowski we wspomnieniach Jolanty Kwaśniewskiej. Mówi o podziałach w polskim społeczeństwie i… żałuje jednego

Laura Breszka
Michal Wozniak/Dzien Dobry TVN/East News