Żyjemy coraz dłużej, ale sama liczba przeżytych lat nie jest przecież najważniejsza. Liczy się także to, w jakiej kondycji będzie nasze ciało i czy wraz z nim sprawność zachowa mózg. Co mają z tym wspólnego jelita? Okazuje się, że rozmowa o długowieczności szybko prowadzi właśnie do mikrobioty. W „VIVA! BEZ TABU” Mariola Bojarska-Ferenc pyta dr n. med. Magdalenę Cubałę-Kucharską, jak jelita łączą się z pracą mózgu, chorobami neurodegeneracyjnymi i codziennymi nawykami. I padają konkretne wskazówki: ruch, spacery, rozciąganie, redukcja stresu i troska o mikrobiotę.

Jelita a długowieczność. Co mikrobiom ma wspólnego z mózgiem?

Długie życie to jedno. Ale co zrobić, żeby wraz z ciałem za upływającym czasem nadążał również mózg? Właśnie ten temat Mariola Bojarska-Ferenc poruszyła w rozmowie z dr n. med. Magdaleną Cubałą-Kucharską w „VIVA! BEZ TABU”. Prowadząca zapytała ekspertkę o choroby neurodegeneracyjne i znaczenie, jakie w tym kontekście mogą mieć nasze jelita.

Zobacz także:

„Myślę tutaj o Alzheimerze, czy też innych chorobach, które mogą dotknąć ludzi w wieku dojrzałym. Pod warunkiem, że mózg nadąża za ciałem, bo jeśli mamy fajne ciało, a mózg nie nadąża i zupełnie jesteśmy trochę roślinami, to życie nie jest takie piękne. Więc, co zrobić, żeby krótko mówiąc, zapobiec tym chorobom neurodegeneracyjnym i jaki wpływ mają właśnie nasze jelita?” – pyta Mariola Bojarska-Ferenc.

Odpowiedź kieruje uwagę właśnie na mikrobiom. Magdalena Cubała-Kucharska wskazuje przy tym nie tylko na jelita, ale również jamę ustną, którą określa jako pierwszą część układu trawiennego.

„Jeżeli sobie wyobrazimy, to jelita nie występują w oddzieleniu od jamy ustnej, to jest jakby pierwsza część układu trawiennego. I wygląda na to, że interwencje oparte o zmianę mikrobiomu, przynieść korzyści w tych chorobach neurodegeneracyjnych, zresztą także w chorobach neurorozwojowych u dzieci, które także łączą się często właśnie z zaburzeniami pamięci i świadomości” – mówi ekspertka.

I dodaje krótko:

„Więc warto naprawdę o siebie zadbać zawczasu”.

„Akermania” sposobem na odmłodzenie jelit? „Nauka jeszcze nad tym pracuje”

W rozmowie pojawia się również temat bakterii określanej przez Mariolę Bojarską-Ferenc jako „Akermania”. Prowadząca pyta wprost, czy jej suplementacja może być sposobem na „odżywienie” i „odmłodzenie” jelit, a w konsekwencji całego organizmu.

Magdalena Cubała-Kucharska studzi jednak zbyt daleko idące oczekiwania.

„To znaczy, akermancja przede wszystkim zaczęła być polecana jako probiotyk dotyczący odchudzania. Co ciekawe, w badaniach na ludziach ona lepiej odchudzała, jak była poddana pasteryzacji, czyli właściwie częściowemu unieczynnieniu. Myślę, że nauka jeszcze nad tym pracuje” – tłumaczy.

Temat okazuje się zresztą znacznie bardziej złożony. Ekspertka zwraca uwagę na mnogość bakterii i na to, że nie dysponujemy prostą „mapą”, która dawałaby jednoznaczną odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące mikrobiomu.

„Teraz też mówimy o innych bakteriach, no ale jest naprawdę bardzo dużo, więc takiej mapy zdrowego mikrobiomu nie mamy, wiemy, jaka jest mapa chorego mikrobiomu, ale nie mówimy tutaj o chorobach” – mówi.

„No, chcemy po prostu zatrzymać czas” – odpowiada Mariola Bojarska-Ferenc.

Ruch dla mikrobioty. Nie chodzi tylko o intensywny trening

Jelita a długowieczność to jednak nie tylko kwestia tego, co znajduje się na naszym talerzu. W pewnym momencie rozmowy Magdalena Cubała-Kucharska sama przypomina Marioli Bojarskiej-Ferenc o temacie, z którym prowadząca jest od lat mocno kojarzona: ruchu.

„Ale, Mariolu, ty, która wprowadzałaś dobry ruch do Polski, powinnaś mnie również zapytać o ten ruch, dlatego że właśnie ruch dla jelit jest rzeczą absolutnie niezbędną” – mówi ekspertka.

Na reakcję prowadzącej nie trzeba długo czekać.

„Dla mnie to jest podstawa, słuchajcie. Ja już nawet nie pytam, bo rozumiem, że ci, którzy nas oglądają, to naprawdę się ruszają, bo inaczej będę do waszych domów przychodzić częściej” – żartuje Mariola Bojarska-Ferenc.

Co ważne, w rozmowie nie chodzi wyłącznie o intensywne ćwiczenia. Magdalena Cubała-Kucharska zwraca uwagę właśnie na łagodniejsze formy aktywności.

Spacery, rozciąganie i mniej stresu. Ekspertka mówi o mikrobiocie

Jakiego ruchu potrzebuje więc nasza mikrobiota? Wcale nie musi chodzić o forsowne treningi. Magdalena Cubała-Kucharska wymienia znacznie łagodniejsze formy aktywności, a obok nich stawia jeszcze jeden ważny element — to, jak radzimy sobie ze stresem.

„Tak, ale dla mikrobioty ma znaczenie łagodny ruch, rozciąganie, spacery, po lesie, też to, co zrobimy z naszym mózgiem i w jaki sposób zredukujemy nasz stres, wpływa, wyobraź sobie, na naszą mikrobiotę jelitową” – mówi Magdalena Cubała-Kucharska.

I właśnie tutaj rozmowa o długowieczności zatacza ciekawą klamrę. Zaczęła się od pytania, co zrobić, żeby ciało mogło jak najdłużej iść w parze ze sprawnym umysłem. Odpowiedź prowadziła przez jelita, mikrobiotę i ruch, by na końcu znów wrócić do… głowy.

„Jeżeli potrafimy zapanować nad mózgiem, nad głową, zadziałać też na własne myśli, nie stresować się, co wiem, że w dzisiejszych czasach jest trudne. Oglądać miłe programy zamiast horrorów...” – mówi ekspertka.

Może więc w pogoni za receptą na długowieczność nie zawsze trzeba zaczynać od wielkich rewolucji? W tej rozmowie pojawiają się rzeczy znacznie bardziej przyziemne: ruch, spacer, rozciąganie, mniej stresu i troska o mikrobiotę. A jeśli celem jest nie tylko żyć długo, ale też zachować bystry umysł, jelita okazują się tematem, którego zdecydowanie nie warto pomijać.

Mariola Bojarska-Ferenc, dr Magdalena Cubała-Kucharska

Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.