TYLKO U NAS: Od kiedy zostali rodzicami mierzą się z prawdziwym wyzwaniem. Lenka i Jan Klimentowie szczerze o wychowaniu synka. To jedno zaprząta im głowę
Jan Kliment i Lenka Klimentová od lat tworzą jedną z najbardziej lubianych par związanych z polskim „Tańcem z Gwiazdami”. Dziś jednak nawet największa pasja musi ustąpić miejsca komuś znacznie ważniejszemu. Ich syn Cristian stał się centrum rodzinnego świata, a małżonkowie świadomie układają życie tak, żeby nie przegapić wyjątkowego czasu jego dorastania. W ekskluzywnej rozmowie z Rafałem Kowalskim dla Viva.pl zdradzili, jak rodzicielstwo zmieniło ich priorytety i jak radzą sobie z wychowaniem dziecka pomiędzy dwoma językami.
Kiedy przez lata życie toczy się w rytmie treningów, prób, telewizyjnych nagrań i kolejnych zawodowych projektów, pojawienie się dziecka nieuchronnie zmienia perspektywę. Jan Kliment i Lenka Klimentová zostali rodzicami 1 grudnia 2022 roku. Wtedy na świat przyszedł ich długo wyczekiwany syn Cristian. Od tamtej pory w ich życiu zmieniło się naprawdę wiele. Podczas ramówki Polsatu Rafał Kowalski zapytał małżonków nie tylko o sprawy zawodowe, ale przede wszystkim o codzienność z synem. I szybko okazało się, że to właśnie rodzina wyznacza dziś rytm ich życia.
Jan Kliment o nowych priorytetach. „Chcemy z Lenką spędzać z nim jak najwięcej czasu”
Taniec od lat jest nieodłączną częścią historii Jana i Lenki Klimentów. Połączył ich zawodowo, a później również prywatnie. Przez lata oboje funkcjonowali w świecie, który wymaga intensywnych treningów, częstych wyjazdów i podporządkowania codzienności kolejnym projektom. Pojawienie się syna sprawiło jednak, że ich spojrzenie na czas i zawodowe zobowiązania zaczęło się zmieniać.
Podczas ekskluzywnej rozmowy dla Viva.pl Rafał Kowalski chciał wiedzieć, czy odsunięcie części zawodowych spraw na dalszy plan jest świadomą decyzją małżonków. Jan nie pozostawił wątpliwości, że obecnie to właśnie obecność przy synu ma dla nich ogromne znaczenie.
„Oczywiście, mamy syna, więc chcemy z Lenką spędzać z nim jak najwięcej czasu, bo teraz jest taki uroczy czas, on ma 3 lata i on po prostu jest tak uroczy, że sobie nie wyobrażamy, że nie będziemy w domu i będziemy spędzać czas bez niego” – powiedział Jan Kliment w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla Viva.pl.

Syn Jana i Lenki Klimentów wychowuje się w dwóch językach. To wyzwanie w ich polsko-czeskim domu
Rodzicielstwo Jana Klimenta i Lenki Klimentovej ma jeszcze jeden szczególny wymiar. Oboje pochodzą z Czech, ale od lat są silnie związani z Polską. To właśnie tutaj rozwijali swoje kariery i zbudowali znaczną część wspólnego życia. Nic więc dziwnego, że wraz z pojawieniem się dziecka musieli zmierzyć się z pytaniem, jaki język powinien towarzyszyć mu na co dzień.
W rozmowie z Rafałem Kowalskim Lenka przyznała wprost, że zależy im na dwujęzyczności syna. „Na pewno tak. My rozmawiamy w dwóch językach” – powiedziała.
Jak okazuje się z dalszej części rozmowy, chłopiec świetnie odnajduje się w takiej rzeczywistości. Jan Kliment sam jest zaskoczony tym, jak szybko dziecko potrafi przyswajać nowe słowa i zwroty. „A muszę powiedzieć, że bardzo dobrze sobie radzi, bo jednak te dzieci to jest jak gąbka. Oni to lapią od razu, ja sam nie wiem, gdzie on łapie te słowa” – zdradził tancerz.

Wychowywanie dziecka w dwóch językach może rodzić pytanie o to, czy każdy z rodziców powinien konsekwentnie posługiwać się tylko jednym z nich. Klimentowie wypracowali jednak własny model. W ich przypadku podział nie przebiega pomiędzy mamą a tatą. Znacznie większe znaczenie ma to, gdzie aktualnie znajduje się rodzina i z kim przebywa.
„Podział jest tylko taki, że w domu po czesku, staramy się, chociaż jest to już taka mieszanka. Ale jak jesteśmy na placu zabaw czy gdziekolwiek z Polakami, to po polsku, żeby też nie było głupio, że nic nie rozumie” – wyjaśniła Lenka.
Najciekawsze jest jednak to, że syn Klimentów przestaje traktować polski i czeski wyłącznie jako zbiór słów, które słyszy wokół siebie. Zaczyna dostrzegać, że ma do czynienia z dwoma odrębnymi językami.
Jan przyznał, że chłopiec czasami miesza je ze sobą, co przy takiej rodzinnej codzienności nie jest niczym zaskakującym. Jednocześnie coraz wyraźniej zauważa różnicę i potrafi nawet dopytać tatę, którego języka powinien w danej chwili użyć. „On sobie już teraz miesza, a czasem zadaje pytanie: tata, to po polsku czy po czesku? Już rozróżnia, że mówi dwoma językami” – powiedział dumny Jan Kliment w rozmowie z Viva.pl.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
