Małgorzata Potocka nie unikała w tej rozmowie trudnych i bardzo osobistych tematów. Kiedy pojawił się wątek Wojciecha Gąssowskiego, wróciły wspomnienia o ich wieloletniej relacji, niedoszłym ślubie i osobach, które były wtedy blisko nich. Szczególne emocje wzbudziło pytanie o Kalinę i sugestię, że między całą trójką mogła istnieć relacja wykraczająca poza przyjaźń. Potocka odpowiedziała na to bez ogródek.
Małgorzata Potocka i Wojciech Gąssowski byli razem kilkanaście lat
W życiu Małgorzaty Potockiej uczucia bardzo często splatały się ze sceną. Artystka nie ukrywa, że właśnie taki model bliskości był jej szczególnie bliski. Jej partnerzy byli związani ze światem artystycznym, a ona sama lubiła mieć ukochaną osobę obok siebie zarówno prywatnie, jak i podczas pracy.
Kiedy Mariola Bojarska-Ferenc zauważyła, że Potocka w swoich relacjach nie zawsze zatrzymywała się na długo, artystka natychmiast przypomniała o Wojciechu Gąssowskim.
„Nie, dlaczego? Z Wojtkiem byłam kilkanaście lat” – odpowiedziała.
To właśnie ta relacja zajmuje w jej wspomnieniach wyjątkowe miejsce. Potocka mówiła nie tylko o wspólnie spędzonych latach, ale również o podróżach, które przeżyli razem.
„Przeżyłam z nim cudowne podróże po świecie, porwanie z nim przeżyłam” – wspominała.
Planowali ślub. Dlaczego Małgorzata Potocka i Wojciech Gąssowski nie stanęli przed ołtarzem?
Ich związek miał wejść na kolejny etap. W rozmowie pojawił się temat obrączek i ślubu, który para miała planować. Ostatecznie jednak do ceremonii nie doszło.
Potocka wyjaśniła, że ich codzienność była wypełniona pracą. W pewnym momencie Gąssowski zaczął podróżować razem z jej zespołem, a kolejne kontrakty sprawiały, że trudno było znaleźć przestrzeń na organizację uroczystości.
„Wiesz, to było tak, że myśmy z Wojtkiem ciągle planowali ślub, ale ponieważ ja w pewnym momencie już go wciągnęłam w zespół, że jeździł z nami po świecie, więc jak były intensywne kontrakty, to nie było kompletnie czasu na to, żeby cokolwiek zrobić”.
Scena była dla Małgorzaty Potockiej centrum życia. Sama podkreśliła, że jej związki również były z nią nierozerwalnie związane.
„Życie moje rzeczywiście całe było oparte o scenę. Wiesz, moje małżeństwa to zawsze były artystyczne. Wszyscy moi mężowie to byli artyści”.

Był „trójkącik”? Małgorzata Potocka odpowiada na pytanie o Kalinę
W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat początków znajomości Potockiej z Wojciechem Gąssowskim. Mariola Bojarska-Ferenc zapytała artystkę o pojawiającą się historię dotyczącą Kaliny.
– „Pisałaś o tym, że to był taki trójkącik trochę i że wszyscy się akceptowali” – zauważyła prowadząca.
Małgorzata Potocka szybko zaczęła prostować tę opowieść. Jak tłumaczyła, Wojciech Gąssowski zaprosił ją do domu, w którym poznała Kalinę oraz Stanisława Dygata. Z czasem połączyła ich bliska relacja, która – jak podkreślała – przetrwała niezależnie od jej związku z Gąssowskim.
„Oni mnie pokochali bez względu na to, czy ja byłam z Wojtkiem, czy nie, bo ja się przyjaźniłam już po rozstaniu z Wojtkiem z nimi dalej”.
Potocka z dużą czułością mówiła także o samej Kalinie. „Także jeśli chodzi o Kalinę, to Kalina była wspaniałą osobą”.
„Tam nic nie było z trójkąta w ogóle”. Potocka stawia sprawę jasno
Najbardziej jednoznaczne słowa padły chwilę później. Potocka nie pozostawiła przestrzeni na sensacyjne interpretacje relacji, które łączyły ją, Wojciecha Gąssowskiego i Kalinę.
„Wiesz, tam nic nie było z trójkąta w ogóle. To była tylko i wyłącznie przyjaźń”.
Kiedy Mariola Bojarska-Ferenc zasugerowała, że określenie tej historii jako „trójkąta” mogło być po prostu niefortunne, Potocka jeszcze raz wyraźnie podkreśliła charakter tamtej znajomości.
„Nie, nie, to było wszystko piękne, spokojne”.
W jej opowieści nie ma więc miejsca na historię o ukrytej rywalizacji. Jest za to wspomnienie ludzi, którzy stali się jej bliscy i pozostali w jej życiu również później.

Małgorzata Potocka, VIVA! Bez Tabu
Czy żałowała rozstania z Wojciechem Gąssowskim? Odpowiedziała bez wahania
Mariola Bojarska-Ferenc zapytała również, czy kiedy Wojciech Gąssowski był już z innymi partnerkami, Potocka nie wracała myślami do ich wspólnych lat. W końcu – jak zauważyła prowadząca – właśnie z nim artystka spędziła tak wiele czasu.
Potocka nie mówiła jednak o żalu ani o pragnieniu powrotu do przeszłości.
„Nie, po prostu wiesz, ja już byłam w kim innym zakochana”.
To krótkie zdanie dobrze pokazuje sposób, w jaki opowiada o swoich dawnych relacjach. Nie przekreśla wspólnych przeżyć, ale też nie buduje wokół nich historii o niespełnionej miłości.
Wojciech Gąssowski pozostał częścią ważnego rozdziału jej życia – pełnego podróży, pracy i wspólnych planów. A historia o rzekomym „trójkącie”, do której po latach wróciła rozmowa w „VIVA! BEZ TABU”, doczekała się ze strony Małgorzaty Potockiej bardzo jasnego komentarza: „To była tylko i wyłącznie przyjaźń”.
Małgorzata Potocka, VIVA! Bez Tabu
Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.

























