Zanim Czesław Lang trafił do profesjonalnego sportu, był chłopcem zafascynowanym Wyścigiem Pokoju i największymi nazwiskami polskiego kolarstwa. Jak wyznał Marioli Bojarskiej-Ferenc, ogromne znaczenie miała atmosfera tamtych lat, kiedy sportowe transmisje potrafiły zatrzymać niemal cały kraj. Marzenie o własnym rowerze wyścigowym szybko przestało być jednak tylko dziecięcą fantazją.

Czesław Lang marzył o tym, by zostać Szurkowskim lub Szozdą

Początki tej historii sięgają czasów, gdy Wyścig Pokoju był wydarzeniem, które naprawdę elektryzowało Polaków. Czesław Lang w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc wspominał, że sport potrafił wtedy całkowicie podporządkować sobie rytm dnia. Ludzie spieszyli się z pracy, brali wolne, a nawet przerywali obowiązki, żeby śledzić rywalizację.

„Mogę powiedzieć śmiało, że też media miały wielkie znaczenie, ponieważ wtedy, w tamtych czasach, był Wyścig Pokoju. Cała Polska zamierała na ten moment. Wszyscy z pracy szybko spieszyli się do domu. Brali wolne dni w zakładach pracy. [...] Rolnicy gdzieś w polu zatrzymywali się, mieli radyjko tranzystorowe, żeby słuchać tych transmisji, i tak dalej. Naprawdę to było wielkie, wielkie, wielkie przeżycie. Ja też zostałem wciągnięty w to przeżycie i zamarzyłem mieć taki rower wyścigowy” — powiedział w formacie „VIVA! Bez Tabu”.

Zobacz także:

To właśnie wtedy w jego głowie pojawiło się konkretne marzenie. Nie chodziło już tylko o samą jazdę na rowerze, ale o wejście do świata, który oglądał i przeżywał razem z resztą kraju. „Naprawdę zamarzyłem zostać Szurkowskim lub Szozdą” — wyznał Marioli Bojarskiej-Ferenc.

Czesław Lang
YouTube

Nauczyciel, który zaraził go sportem

W życiu przyszłego kolarza pojawiła się osoba, która odegrała kluczową rolę w rozwijaniu tej fascynacji. Czesław Lang wspominał swojego wychowawcę Aleksandra Silutę jako człowieka, który nie tylko uczył kilku przedmiotów, ale przede wszystkim potrafił porwać dzieci do aktywności i rywalizacji.

„Nic się dzieje w życiu bez przypadku, ponieważ w szkole miałem fantastycznego wychowawcę, nauczyciela Aleksander Siluta. Uczył mnie fizyki, chemii, ale też uczył wychowania fizycznego. To był taki prawdziwy animator kochający sport” — opowiedział Lang w „VIVA! Bez Tabu”.

Nauczyciel organizował uczniom różnego rodzaju zawody i zajęcia. Nie ograniczał się do jednej dyscypliny, dzięki czemu dzieci miały okazję próbować swoich sił w wielu aktywnościach.

„On te wszystkie dzieciaki, nie tylko z tej wsi, gdzie ja mieszkałem, z tego Gostkowa, ale potrafił zebrać, zorganizować dla nas zawody lekkoatletyczne, piłka nożna, zimą jakiś tenis stołowy, ciężary i tak dalej. I on nas zaraził tym sportem, tą rywalizacją” — wspominał Czesław Lang.

Nauczyciel miał słabość do jego starszej siostry

Jak zdradził Czesław Lang w formacie „VIVA! Bez Tabu”, jego nauczyciel zainteresował się jego starszą o dziesięć lat siostrą. W czasach, w których nie było telefonów komórkowych i możliwości szybkiego kontaktu, potrzebował jednak kogoś, kto pomoże mu w umawianiu spotkań.

„A w związku z tym, że teraz to są telefony, bierzemy telefon, prawda, i się umawiamy na randkę, a kiedyś tego nie było. Więc on wykorzystywał mnie jako swata. A miałem siostrę, 10 lat starszą. No i on mówi: Ty wiesz, pojeźdź tam, może byś mnie umówił z tą siostrą” — opowiedział Marioli Bojarskiej-Ferenc.

Młody Lang znalazł się więc w dość nietypowej roli. Z jednej strony pomagał nauczycielowi, z drugiej szybko zauważył, że może przy okazji spełnić własne marzenie.Najważniejszym elementem całej układanki był rower nauczyciela. Dla chłopca zapatrzonego w Wyścig Pokoju był czymś niezwykłym i bardzo pożądanym.

„On miał rower wyścigowy już taki, fajny huragan taki z kierownicą. Ja mówię: Wie pan, byłoby szybciej, jak ja bym wziął ten rower na tym rowerze, bym was poumawiał” — zdradził Lang w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.

Relacja nauczyciela ze starszą siostrą Czesława Langa nie była przelotnym zauroczeniem. Jak wyznał kolarz Marioli Bojarskiej-Ferenc, historia zakończyła się w sposób, którego młody „swat” być może wtedy w ogóle się nie spodziewał.

„Zresztą są cudownym małżeństwem. [...] Mają szóstkę dzieci cudownych, fantastycznych, część ze mną nawet pracuje. No i tak to się połączyło” — zdradził w formacie „VIVA! Bez Tabu”.


Całe wideo znajdziesz na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.

Czesław Lang, Mariola Bojarska-Ferenc
Archiwum prywatne Marioli Bojarskiej-Ferenc

Czesław Lang, 5.07.2012.
Fot. Piętka Mieszko/AKPA / Czesław Lang, 5.07.2012.