W czasach, gdy niemal bez przerwy docierają do nas powiadomienia, rozmowy, muzyka i kolejne informacje, cisza zaczyna być czymś wyjątkowym. Tymczasem właśnie ona może odgrywać ważną rolę w tym, jak poprawić pracę mózgu. Dr n. med. Monika Czerska, lekarka neurolog, specjalistka neurologii, balneologii i medycyny fizykalnej, zwraca uwagę, że codzienna chwila bez bodźców może wspierać regenerację, pamięć i kreatywność — a wcale nie musi trwać długo.
Cisza dla mózgu. Neurolog mówi o minimum 5 minutach dziennie
Żyjemy szybko, jesteśmy otoczeni dźwiękami, ekranami, rozmowami, powiadomieniami i informacjami. Dla wielu osób cisza stała się wręcz czymś nietypowym. Tymczasem dr n. med. Monika Czerska zwraca uwagę, że właśnie ona może być jednym z ważnych elementów dbania o mózg.
Neurolog wymienia kilka filarów, które mają znaczenie dla jego funkcjonowania.
„Przede wszystkim jest to sen, ruch, odpowiednie odżywianie, czyli dieta, na pewno relacje — to jest bardzo ważny, pomijany punkt — nawodnienie i cisza” – mówi dr Monika Czerska w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc.
Jak podkreśla ekspertka, nie chodzi wcale o wielogodzinne odcinanie się od świata. Znacznie ważniejsza ma być regularność.
„Przede wszystkim badania mówią o tym, że lepiej poświęcić 5 minut dziennie, codziennie, niż na przykład godzinkę w niedzielę” – tłumaczy neurolog.
I dodaje:
„Ta regularność, systematyczność to jest to, co kocha mózg”.
To ważna wskazówka szczególnie dla tych, którzy są przekonani, że na odpoczynek trzeba znaleźć dużo czasu. Dr Czerska przekonuje, że nawet krótka chwila może mieć znaczenie, jeśli staje się codziennym rytuałem.
Co dzieje się z mózgiem, kiedy odcinamy zewnętrzne bodźce?
Rozmowa szybko schodzi na temat stresu i bodźców, które towarzyszą nam właściwie przez cały dzień. Telefon, kolejny mail, spotkanie, obowiązki — organizm może reagować na nie bardzo intensywnie.
Dr Czerska mówi w tym kontekście o działaniu kortyzolu i reakcji organizmu na stresory zewnętrzne. Zwraca uwagę, że współczesne bodźce potrafią wywoływać reakcje, które odczuwamy nie tylko psychicznie, ale również fizycznie.
Właśnie dlatego chwila ciszy może być dla mózgu rodzajem resetu.
„Ta cisza przyda się na to, żeby zregenerować mózg, poprawić neuroplastyczność i działanie neuroprzekaźników” – wyjaśnia neurolog.
W dalszej części rozmowy ekspertka podkreśla też, że nawet podczas urlopu nie zawsze naprawdę odpoczywamy. Możemy być z dala od pracy, ale umysł nadal analizuje to, co wydarzyło się wcześniej, wraca do napięć i przewiduje kolejne scenariusze.
Dlatego dr Czerska mówi o potrzebie świadomego dbania o higienę mózgu i wygospodarowywania czasu tylko dla siebie.
„Czyli świadomość nasza polega na tym, że dbamy i zapisujemy sobie w kalendarz czas tylko dla siebie. To jest taka medytacja, odpoczynek i całkowita cisza” – mówi.
Cisza a kreatywność. „Największa kreatywność pojawiała się wtedy…”
Mariola Bojarska-Ferenc zwróciła uwagę także na związek ciszy z twórczym myśleniem. W świecie, w którym większość dnia spędzamy przed komputerem, z telefonem w dłoni albo między kolejnymi spotkaniami, pytanie o kreatywność mózgu wydaje się wyjątkowo aktualne.
Czy kilka minut ciszy rzeczywiście może coś zmienić?
„Tak, oczywiście. Są badania w tym kierunku i największe pomysły, właśnie największa kreatywność pojawiała się wtedy, gdy dajemy sobie minimum 5 minut” – odpowiada dr Czerska.
Neurolog nie ukrywa przy tym, że nawet tak krótki czas nie dla każdego jest dziś oczywisty.
„Życie przyspieszyło. Mówimy: choćby 5 minut, bo to też wcale nie jest takie oczywiste, że nawet 5 minut jest dla nas realne” – zauważa.
To właśnie ten drobny codzienny rytuał może jednak stać się jednym z elementów dbania o mózg w dłuższej perspektywie.
O której godzinie mózg najlepiej się regeneruje? Neurolog wskazuje ważne godziny
Cisza to nie wszystko. Dr Monika Czerska bardzo mocno podkreśla również rolę snu. Jak tłumaczy, podczas nocnego odpoczynku szczególne znaczenie ma układ glinfatyczny.
„Ważny jest sen, czyli układ glinfatyczny, który działa po to, żeby oczyszczać nasz mózg z toksyn. Działa najlepiej pomiędzy godziną 21 a 24” – mówi neurolog.
Ekspertka wskazuje również na białko tau i beta-amyloid oraz podkreśla, że sen nie powinien być traktowany jak luksus.
„To nie jest luksus, to jest konieczność” – zaznacza.
I dodaje:
„Żeby konsolidować pamięć, żeby myśleć twórczo, kreatywnie, żeby zapisywać to, nad czym pracujemy i żeby iść z postępem, musimy zadbać o nasz sen”.
W rozmowie pojawia się też konkretna godzina zasypiania. Dr Czerska przyznaje, że sama jest chronotypem sowy, ale mimo to lepiej funkcjonuje, kiedy kładzie się wcześniej.
„Bardziej skłaniam się ku temu, że mimo że jestem chronotypem sową, to jednak lepiej się czuję, lepiej wyglądam i lepiej pamiętam, gdy położę się właśnie o godzinie 21.30, maksymalnie 22” – mówi.
Sen, pamięć i świeży umysł. Dr Czerska mówi o swoich obserwacjach
Neurolog odwołuje się również do obserwacji swoich pacjentów. Jak mówi, osoby, które wcześniej zasypiają i wcześniej wstają, wypadają lepiej także pod względem pamięci.
„Jeśli zbiorę opinie wśród moich pacjentów, to ci, którzy wcześniej położą się spać i wcześniej wstaną, tym lepiej wyglądają, lepszą mają pamięć, lepiej wypadają w testach pamięciowych” – mówi dr Czerska.
Wnioski z rozmowy są zaskakująco proste. Mózg nie potrzebuje wyłącznie kolejnych treningów, aplikacji czy nowych bodźców. Czasem warto zrobić dokładnie odwrotnie — wyłączyć ekran, odłożyć telefon i przez kilka minut po prostu niczego nie słuchać.
Bo w świecie, który nieustannie domaga się naszej uwagi, cisza może być jednym z najbardziej niedocenianych momentów dnia.

dr Monika Czerska Bez Tabu
**Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania!**
























