Została okradziona z unikatów, policja rozłożyła ręce. TYLKO U NAS Malwina Wędzikowska wraca do głośnej sprawy: „Zostałam z tym sama”
Malwina Wędzikowska wraca do głośnej sprawy kradzieży biżuterii. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl przyznaje, że policji nie udało się jej odzyskać, a część przedmiotów miała dla niej wyjątkową wartość sentymentalną. „Zostałam z tym sama” — mówi i zdradza, jak to doświadczenie wpłynęło na jej relacje z ludźmi.
Malwina Wędzikowska po czasie wraca do sprawy kradzieży biżuterii, która miała dla niej nie tylko materialną wartość. W rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl opowiedziała o tym, co wydarzyło się później i dlaczego ta historia stała się dla niej ważną lekcją dotyczącą zaufania.
Malwina Wędzikowska wraca do sprawy kradzieży. „Policja tutaj nie osiągnęła sukcesu”
Malwina Wędzikowska doskonale wie, że nie każdą stratę można przeliczyć na pieniądze. Choć w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla VIVA.pl wspomina o biżuterii wartej „kilkadziesiąt tysięcy złotych”, w jej opowieści to nie wartość materialna wysuwa się na pierwszy plan. Znacznie ważniejsze okazuje się osobiste znaczenie utraconych przedmiotów.
Do tej historii Malwina Wędzikowska wróciła przy okazji rozmowy o „The Floor Vip Challenge”. Kiedy temat zszedł na cenne rzeczy, Rafał Kowalski zapytał ją, czy sprawa kradzieży z 2024 roku doczekała się finału. Odpowiedź nie pozostawiła złudzeń. Prowadząca „The Traitors” przyznała, że działania policji nie doprowadziły do rozwiązania sprawy. Jednocześnie nie przekreśla całkowicie możliwości, że kiedyś sytuacja może się zmienić. Niektóre ze skradzionych przedmiotów miały dla niej znaczenie sentymentalne. I właśnie dlatego nie można po prostu wejść do sklepu i kupić ich ponownie.
„No niestety policja tutaj nie osiągnęła sukcesu, aczkolwiek jak pokazują ostatnie różne śledztwa, niektóre sprawy rozwiązują się po latach. Mój przypadek, jak się okazuje, nie jest najważniejszym, bo to jest biżuteria warta tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych. Natomiast dla mnie akurat niektóre te przedmioty miały wartość sentymentalną i są jakby nie do odkupienia. I tutaj był klucz” — powiedziała w rozmowie z VIVA.pl Rafałowi Kowalskiemu.
Z czasem okazało się również, że sprawa kradzieży przyniosła jeszcze jedną, być może mniej oczywistą konsekwencję. Pozwoliła jej inaczej spojrzeć na ludzi, z którymi pracowała.

„Zostałam z tym sama”. Malwina Wędzikowska o trudnym doświadczeniu
Malwina Wędzikowska nie koncentruje się wyłącznie na samym momencie straty. W jej opowieści równie istotne jest to, co wydarzyło się później — i czego dowiedziała się wtedy o swoim otoczeniu.
„Trudne doświadczenie głównie ze względu na to, czego dowiadujesz się o ludziach, z którymi pracujesz, z którymi współpracujesz. Którzy nie zawsze chcą wziąć odpowiedzialność za jakieś swoje niedopatrzenia w firmie, czy po prostu poznajesz w takich trudnych momentach też, czy ludzie są odpowiedzialni” — mówiła przed kamerą Vivy.pl.
Po chwili padło jedno z najmocniejszych zdań całej rozmowy. „No i jakby zostałam z tym sama. I to jest kolejna lekcja”.

Kradzież stała się dla niej lekcją. „Muszę wiedzieć z kim współpracuję”
Mimo straty nie chce zatrzymywać się wyłącznie przy tym, czego nie udało się odzyskać. Dzisiaj mówi o całej sytuacji jak o lekcji, która wpłynęła na jej podejście do współpracy i zaufania. „Reasumując, nie zbiedniałam” — stwierdziła.
Najważniejsze okazało się dla niej doświadczenie, które zdobyła. Jak podkreśliła w rozmowie z Rafałem Kowalskim dla Viva.pl: „Po pierwsze muszę wiedzieć z kim współpracuję, mieć pewność co do swoich ludzi stuprocentową, a kolejna rzecz, że czasami po prostu trzeba odpuścić pewne rzeczy i iść dalej”.
Prowadząca „The Traitors” przyznaje, że doświadczenie przełożyło się również na jej relacje z ludźmi. Zapytana, czy mimo tego, że nie odzyskała ważnych, sentymentalnych przedmiotów cała historia coś zmieniła w jej sposobie myślenia, odpowiedziała bez wahania: „Tak, rzeczywiście. Przetasowało się towarzystwo w moim otoczeniu. I za to sobie bardzo cenię”.
_______________________________________
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTubie. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
