Dom Boskich znamy z ekranu niemal od podszewki. Tym razem jednak Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak pokazali Rafałowi Kowalskiemu to, czego kamera w „Rodzince.pl” na co dzień nie zdradza. Okazuje się, że za dobrze znanymi wnętrzami kryje się sporo zaskakujących rozwiązań. Są tu schody, które prowadzą donikąd, książki, których nie da się przeczytać, ale też w pełni działająca kuchnia i gabinet Ludwika Boskiego, który po wyłączeniu kamer zyskuje zupełnie inne zastosowanie. Aktorzy oprowadzili nas po planie i zdradzili jego sekrety.

Schody w domu Boskich prowadzą donikąd. Piętra tak naprawdę nie ma

Widzowie „Rodzinki.pl” doskonale znają schody w domu Boskich. Bohaterowie przemieszczają się między parterem a pomieszczeniami, które w serialowej rzeczywistości znajdują się wyżej. Na planie sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej. Schody rzeczywiście istnieją i — jak opowiadają aktorzy — buduje je prawdziwy cieśla. Nie oznacza to jednak, że prowadzą do kolejnej części domu.

„Te schody są takimi magicznymi schodami, które prowadzą donikąd”, powiedział nam Tomasz Karolak.

Zobacz także:

Po wejściu na górę można zobaczyć przestrzeń hali zdjęciowej i scenografię z zupełnie innej perspektywy. Pomieszczenia domu Boskich rozlokowano na jednym poziomie, co ma ułatwiać transport sprzętu.

To niejedyny element scenografii, który przed kamerą jest czymś innym, niż mogłoby się wydawać. Na półkach stoją książki, ale nie warto wybierać z nich lektury na wieczór.

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
viva.pl

Małgorzata Kożuchowska wyjaśniła:

„No więc scenografia wykonała książki, ponieważ do książek trzeba mieć prawa i nie można i tak sobie w dekoracji pokazywać, więc mamy książki takie. Zrobione, tutaj nie poczytamy, ale są w Domu Boskich książki.”

Aktorka podkreślała, że zależało jej na obecności książek w scenografii.

„Ja uważam, że to są jednak wykształceni ludzie, którzy powinni mieć w domu książki.”

ZOBACZ TEŻ: TYLKO U NAS: Michał Piróg o wyjątkowej kolekcji mebli w swoim domu. Pokazał nam 800-letnią szafę. Z kolei dywan… Mógł okazać się niebezpieczny

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
fot. VIVA.pl materiał redakcji

Kuchnia Boskich naprawdę działa. Tutaj nie wszystko jest filmowym trikiem

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w kuchni. To nie zestaw atrap mających jedynie dobrze prezentować się w kadrze. Wyposażenie działa i pozwala aktorom wykonywać przed kamerą prawdziwe kuchenne czynności.

„Akurat w kuchni wszystko jest prawdziwe i rzeczywiście cała ta kuchnia działa. W sensie ona jest wyposażona w taki sprzęt, który działa.”

Jest piekarnik, z kranu leci woda, a lodówka rzeczywiście chłodzi. Małgorzata Kożuchowska najlepiej przekonała się o funkcjonalności tej przestrzeni podczas jednej ze scen, którą zalicza do najtrudniejszych, jakie zagrała w serialu. Natalia miała przygotować wielkie śniadanie dla rodziny, a jednocześnie prowadzić rozmowę z Ludwikiem.

„I wszystkie czynności ja robiłam w trakcie: kanapki, wyjmowałam rzeczy z lodówki, smarowałam chleb, okładałam wędlinami, serem i tak dalej. Jednocześnie przygotowywałam na live'e ciasto na naleśniki, po czym smażyłam naleśniki i dawałam dzieciom usmażone naleśniki, tam z czym chciały. Cały czas jednocześnie rozmawiając z Ludwikiem.”

Do tego serialowe dzieci wchodziły do pomieszczenia ze swoimi sprawami, więc Natalia musiała odrywać się od kolejnych kuchennych czynności. Kożuchowska nie ukrywa, jak wymagające było to aktorsko.

„To było super trudne", podsumowała Małgorzata Kożuchowska. 

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
viva.pl

Sześć scen i sześć obiadów. Aktorzy nie mogli udawać, że jedzą

Prawdziwa kuchnia oznacza także prawdziwe jedzenie. Wspólne posiłki odgrywają w „Rodzince.pl” szczególną rolę — to właśnie przy stole regularnie spotykają się Boscy. I choć serialowe dzieci zdążyły już wyprowadzić się z rodzinnego domu, wciąż chętnie do niego wracają, także po to, żeby wspólnie zjeść.Tyle że dla aktorów oznaczało to konieczność faktycznego jedzenia przed kamerą.

„Nie możemy udawać, że jemy, bo to nie przejdzie, bo to widać”, powiedzieli zgodnie oboje aktorzy.

Problem pojawiał się wtedy, kiedy jednego dnia realizowano kilka scen związanych z posiłkami. Tomasz Karolak i Małgorzata Kożuchowska opowiedzieli, że bywały dni, podczas których nagrywali sześć takich scen i w praktyce oznaczało to sześć obiadów, jeden po drugim.

A pojedynczy obiad nie musiał kończyć się szybko. Po nakręceniu wspólnego ujęcia kamery kierowano na poszczególnych bohaterów. Według relacji aktorów takie nagranie „często trwało 2,5 godziny”, a przez ten czas trzeba było kontynuować jedzenie.

Ekipa znalazła więc sposób.

„Po prostu na próbach ustalamy, żeby jeść jak najmniej, żeby potem powtarzać to jedzenie jak najmniejsze w trakcie kolejnych obiadów.”

Jedzenie przygotowywane do scen nie jest przypadkowe. Na planie jest specjalnie zatrudniona osoba odpowiedzialna za posiłki. Potrawy mają być zarówno smaczne, jak i dobrze prezentować się przed kamerą.

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
fot. VIVA.pl materiał redakcji

Co naprawdę znajduje się w lodówce Boskich? Produkty można zjeść

Podczas oprowadzania padło też pytanie, które może nurtować widzów oglądających sceny rozgrywające się w kuchni: czy po otwarciu serialowej lodówki rzeczywiście coś w niej znajdziemy?

Odpowiedź brzmi: tak.

„No jest! Lodówka jest normalnie prawdziwą lodówką, w której są produkty. Oczywiście one mają etykiety wyprodukowane na potrzeby serialu. Nie może tu być żadnych prawdziwych firm. Ale tak, to wszystko jest jadalne i wszystko jest", tłumaczył przed naszymi kamerami Tomasz Karolak.

Jeśli konkretna scena wymaga określonego produktu, zostaje on przygotowany i umieszczony w lodówce. To kolejny przykład tego, że w kuchni Boskich granica między scenografią a funkcjonalnym pomieszczeniem jest wyjątkowo cienka.

CZYTAJ TAKŻE: Dwupiętrowy apartament w stylu glamour – tak w centrum Warszawy mieszkają Hania Żudziewicz i Jacek Jeschke. Odwiedziliśmy ich z kamerą

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
fot. VIVA.pl materiał redakcji

Gabinet Ludwika Boskiego skrywa prywatny sekret Tomasza Karolaka

Na trasie Rafała Kowalskiego nie mogło zabraknąć miejsca szczególnie związanego z Ludwikiem. Jego gabinet został urządzony zgodnie z zawodem bohatera.

„No i jesteśmy w moim gabinecie, który jest gabinetem specjalnym, bo Ludwik Boski jest architektem. Więc są modele różnych domów, są że tak powiem różne dokumenty.”

Ludwik pracuje z domu, dlatego w pomieszczeniu stoi również komputer. Tomasz Karolak zdradził, że urządzenie normalnie działa, a na jego ekranie pojawiają się prawdziwe wykresy. Jest też kanapa — ważna dla serialowego Ludwika, bo to właśnie na niej odbywają się istotne rozmowy z synami czy ich narzeczonymi.

Dla samego Karolaka ma jednak jeszcze inne zastosowanie. Kiedy następuje przerwa w zdjęciach, aktor nie zawsze wybiera garderobę. Zamiast tego od lat ma swoje miejsce właśnie tutaj.

„Nie lubię chodzić do pokoju takiego, który jest garderobą. Nie cierpię tego. Kładę się tu od lat.”

Karolak zdradził nawet swój rytuał odpoczynku:

„Zakładam sobie słuchawki na uszy, na wampira ręce. O, i proszę Państwa, godzinkę sobie drzemię”.

Aktor wspomniał, że w tym czasie może słuchać muzyki, audiobooka czy oddawać się kontemplacji. Tym samym kanapa Ludwika ma dwa życia: jedno przed kamerami, a drugie wtedy, gdy kamery gasną.

Dom Boskich jest więc miejscem pełnym kontrastów. Schody są prawdziwe, choć prowadzą donikąd. Książki wyglądają jak książki, ale nie można ich przeczytać. Za to kuchnia rzeczywiście działa, w lodówce znajduje się jadalne jedzenie, a kanapa w gabinecie po zakończeniu ujęcia zmienia się z serialowego rekwizytu w miejsce odpoczynku Tomasza Karolaka. I właśnie takich szczegółów widz „Rodzinki.pl” nie zobaczy w gotowym odcinku.

Domy gwiazd, Rodzinka.pl - plan serialu
fot. VIVA.pl materiał redakcji /

Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Rafał Kowalski

___________________________________________________________________________________

Całe wideo obejrzysz na naszym kanale YouTube. Zapraszamy!