TYLKO U NAS

Andrzej Grabowski: „Osiągnąłem wagę 140 kilo i to już była tak zwana otyłość olbrzymia”

Aktor szczerze o otyłości olbrzymiej i swojej diecie

Beata Nowicka 13 czerwca 2019 10:56

Jego metamorfozą żyły wszystkie media. Aktor, kojarzony przede wszystkim z roli Ferdka w kultowym serialu Świat według Kiepskich, zaskoczył wszystkich swoją nową figurą podczas pierwszego odcinka 9 sezonu Tańca z Gwiazdami. Dancing with the stars. Wyglądał doskonale i sam przyznał na wizji, że schudł 42 kg! I już wówczas zapowiedział, że to jeszcze nie koniec jego odchudzania! Beata Nowickiej dla najnowszego wydania magazynu VIVA! opowiedział o pechu w życiu, tajemniczym Bolku, alkoholu, nowej płycie, śpiewie na stole i pod stołem, otyłości olbrzymiej, władzy i schizofrenii zawodu. I o swojej wolności.

BEATA NOWICKA: Policzył Pan o ile jest mniej Andrzeja Grabowskiego w Grabowskim?

Mniej więcej wiem, ale ostatnio przestałem patrzeć się na wagę. Boję się, że trochę przytyłem. Chociaż z drugiej strony przy mojej wadzę - która i tak jest spora, bo ważę sto kilo, no, ale jestem duży facet - czy ja przytyję kilogram czy dwa, nic nie zmieni. Byle nie poszło w dziesięć albo piętnaście, wtedy będzie źle. A ubyło mnie ponad czterdzieści kilogramów.

„Zmniejszył” się Pan spektakularnie.

Fizycznie tak, ale duchowo poszedłem do góry (śmiech). Proszę ciasteczko: z serem, z wiśnią…

Dziękuję… Jak Pan to zrobił? Ciało „położyło się Rejtanem” i powiedziało: dość? 

Rozum mi podpowiedział. Osiągnąłem wagę 140 kilo i to już była tak zwana otyłość olbrzymia. To mnie przeraziło, pomyślałem: „Jezus Maria, trzeba coś z tym zrobić”. Poza tym mam dwa sztuczne biodra, cały ten ciężar trzeba było nosić na tych metalach, kolana odmawiały mi posłuszeństwa. Teraz nie czuję, że mam biodra, że mam kolana czyli jest dobrze.

Siłą woli osiągnął Pan ten spektakularny sukces?

Nie, no skąd. Operacja bariatryczna, czyli wycięcie fragmentu żołądka, co powoduje brak łaknienia. Przez pewien czas, jak widać... (śmiech). Pyszne są te drożdżówki. 

Tylko dodam, że na naszym stole pachną ciepłe drożdżówki. A wracając do diety...

Nie stosuję żadnej jakościowej diety, tylko ilościową, którą narzuca mój żołądek. Czyli „mniej zryć”- jak śpiewał Młynarski, co jest naprawdę świetną dietą. Niczym innym nie osiągnąłem tego rezultatu, tylko metodą „mniej zryć”.

Cały wywiad z aktorem przeczytasz w papierowej VIVIE! Tymczasem zachęcamy do obejrzenia kulisów sesji z Andrzejem Grabowskim. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Izabela Janachowska o cudzie macierzyństwa i synku Christopherze, Dominika Tajner w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim oraz Krystyna Demska-Olbrychska i Daniel Olbrychski o przepisie na udane małżeństwo.