Marta „Mandaryna” Wiśniewska nie ukrywa, że romantyczne uniesienia nadają życiu smak, jednak sama nigdy nie czekała na księcia z bajki. W rozmowie z Beatą Nowicką dla magazynu VIVA! opowiedziała o swoim podejściu do miłości, poczuciu bezpieczeństwa wyniesionym z domu oraz o tym, co naprawdę imponuje jej w mężczyznach.

WIDEO

player placeholder

Mandaryna nie czekała na księcia z bajki. „Zawsze brałam życie w swoje ręce”

[...]

Marzyłaś o wielkiej miłości? Miałaś ulubiony film romantyczny? 

Zobacz także:

Lubiłam seriale „Przyjaciele” czy „Beverly Hills, 90210”. Opowieści o paczce przyjaciół, którzy przeżywają różne miłości, ale przede wszystkim tworzą zżytą grupę. Pamiętam „Miasto aniołów”. Meg Ryan gra panią doktor, a Nicolas Cage jest aniołem, który spada z nieba. Dla miłości rezygnuje z nieśmiertelności, ale w filmie nie ma happy endu. Dla mnie w tamtym czasie priorytetem była scena. To był świat, który mnie zafascynował. Nie siedziałam w pokoju i nie myślałam o księciu z bajki, któremu spuszczę warkocz z drugiego piętra bloku w Łodzi. Zawsze brałam życie w swoje ręce. Oczywiście każdy chce się zakochać, poczuć motyle w brzuchu i być szczęśliwy. Ja też chciałam, ale nie czekałam na królewicza.

CZYTAJ TEŻ: TYLKO W VIVIE! Mandaryna o powrocie do Michała Wiśniewskiego. „Dzieci znalazły do nas dodatkową drogę”

Marta "Mandaryna" Wiśniewska, VIVA! 17/2026
Fot. MATEUSZ STANKIEWICZ/FEED ME LAB

Tego Mandaryna oczekiwała od mężczyzny. Tak rozumie męskość

Bardziej racjonalna niż romantyczna?

Uwielbiam romantyczne uniesienia. Nadają życiu smak. Człowiek czuje się wtedy wyjątkowy. Natomiast zdaję sobie sprawę, że nie można żyć tylko takimi momentami. Prawdziwe życie składa się również z codziennej prozy. A ja lubię żyć na sto procent. Potrafię tupnąć nogą, nie łamiąc przy tym obcasów. Tego się w życiu nauczyłam. 

Czego szukałaś w mężczyźnie? Poczucia bezpieczeństwa, siły?

W młodości większość czasu spędzałam ze znajomymi, a nie z rodzicami, ale bardzo ważna była dla mnie świadomość, że oni są obok. Wiedziałam, że jeśli się coś wydarzy, to rodzice podstawią mi pod tyłek poduszkę ochronną. Z domu wyniosłam poczucie bezpieczeństwa, więc nie oczekiwałam tego od mojego partnera. Dla mnie męskość oznacza zaradność. Mężczyznę, który wie, kim jest i czego od życia oczekuje. Wie, w czym jest dobry, i potrafi mi zaimponować. Wydaje mi się, że nie szukałam w mężczyźnie konkretnych cech, zalet. Chciałam, żeby był sobą i tym mnie zachwycał.

[...]

Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA!, który będzie dostępny w sprzedaży od czwartku 10 września.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: TYLKO W VIVIE! Mandaryna mówi, czego najbardziej boi się w „Tańcu z Gwiazdami”. „Balon jest mocno nadmuchany”