VIVA! RECENZJE

Człowiek kontra aligatory. W kinach Pełzająca śmierć

Przeczytaj naszą recenzję!

Łukasz Kaliński 27 sierpnia 2019 21:28
Film Pełzająca śmierć
Fot. Materiały prasowe

Można próbować udawać, że najnowszy film francuskiego reżysera Alexandre’a Aji opowiada o czymś więcej niż tylko o dwójce ludzi terroryzowanej przez stado aligatorów. Byłaby to jednak nieprawda, bo Pełzająca śmierć jest tylko i wyłącznie o tym. I dobrze! Pełzająca śmierć już w kinach.

„Pełzająca śmierć”. Opis fabuły

Haley Keller (Kaya Scodelario) to utalentowana pływaczka, z którą kontaktuje się telefonicznie jej siostra Beth (Morfydd Clark). Kobieta zmartwiona jest brakiem kontaktu z ojcem. Szczególnie niepokojące są informacje o zbliżającym się do rodzinnego miasteczka Kellerów huraganie. Beth obawia się, że tata Dave (Barry Pepper) mógł zbagatelizować ostrzeżenia i teraz jest w niebezpieczeństwie. Choć Haley dość mocno ograniczyła kontakty z ojcem, nie zamierza tego tak zostawić. Szybko wyrusza, by sprawdzić, czy z tatą wszystko w porządku. Na miejscu huragan szaleje już w najlepsze. Udaje jej się jednak pokonać policyjne zasieki. Po przybyciu do domu odnajduje ojca w piwnicy. Poziom wody szybko zaczyna wzrastać, nie to jest jednak największym zmartwieniem Haley. Będzie zmuszona stawić czoła aligatorom, które burza uwolniła z pobliskiej farmy.

Recenzja filmu „Pełzająca śmierć”

Gdyby próbować określić Pełzającą śmierć jednym słowem, najlepiej pasowałoby chyba słowo „konkretny”. To bardzo konkretne dzieło, którego autorzy dobrze wiedzą, czego chcą. W ich zamyśle było nakręcenie trzymającego w napięciu thrillera z gatunku monster-movie i to założenie udało im się wypełnić jak najlepiej się dało. Oto dwójka ludzi uwięzionych pod budynkiem musi stawić czoła krwiożerczym aligatorom. Od ich pomysłowości i woli przetrwania zależeć będzie, kto wyjdzie z tego nierównego pojedynku zwycięsko.

Cała reszta fabuły Pełzającej śmierci to tylko podbudowa do historii o przetrwaniu. Pomiędzy tatą a ojcem narosły pewne nieporozumienia, na których rozwiązanie znajdzie się w trakcie seansu krótka chwila. On rozpamiętuje, co zrobił źle, ona obwinia się o rozstanie rodziców. Oboje spędzali kiedyś ze sobą wiele czasu – to Dave zaszczepił u córki pasję do pływania i był jej pierwszym trenerem – jednak ostatnio oddalili się od siebie na tyle, że praktycznie nie mają ze sobą kontaktu. Lepszej okazji na odbudowanie ich relacji, niż próba uratowania się przed zębami aligatorów, prawdopodobnie może już nie być.

Zwiastun filmu „Pełzająca śmierć”

W związku z powyższym szybko przechodzimy więc do konkretów. Szalejący huragan jest bardzo dobrym tłem do tej opowieści o walce człowieka z naturą. Chwilami opuszczamy klaustrofobiczne pomieszczenie pod domem, by obserwować rosnący z każdą minutą pogodowy chaos, a także być świadkiem tego, do czego zdolne są uzbrojone w ostre zęby drapieżniki. Wszystko, co najważniejsze, dzieje się jednak w zalewanych wodą podziemiach.

Alexander Aja to specjalista od tego typu opowieści z krwawym dreszczykiem. Od czasu głośnego Bladego strachu, który otworzył mu wrota do Hollywood, zdążył już przynajmniej kilka razy udowodnić, że zna się na swoim rzemiośle. Pełzający strach nie jest też pierwszym filmem w jego karierze, który w większości rozgrywa się w wodzie. Jednak w nakręconych w 2010 roku Piraniach 3D główny nacisk położony został na komediową warstwę opowieści. Inaczej jest tutaj. Choć znajdzie się kilka humorystycznych akcentów, cała reszta trzyma w napięciu i nie pozwala się nudzić. Głównym założeniem reżysera było pokazanie tej historii jak najbardziej realistycznie. Zamiast postawić na błazenadę znaną z serii Sharknado, przygotowując się do realizacji obejrzał setki nagrań z prawdziwymi aligatorami, by wybrać te ich zachowania, które w filmie przerazić będą mogły najbardziej. W efekcie powstało realistyczne, ale w pełni rozrywkowe kino, które w niecałe 90 minut wykorzystuje cały potencjał historii, nie zanudzając widza niepotrzebnymi wypełniaczami. 6/10. 

Plakat filmu Pełzająca śmierć:

plakat filmu Pełzająca śmierć
Fot. United International Pictures/materiały prasowe

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.