Wirtuoz humoru i błyskotliwej riposty. Lider Kabaretu Moralnego Niepokoju. Mistrzowsko demaskuje nasze narodowe przywary: pieniactwo, cwaniactwo, megalomanię, narzekanie. Nonkonformista. Odważny w głoszeniu prawd nieoczywistych i niepopularnych. Robert Górski z ikrą opowiada Beacie Nowickiej o tym, jaki jest… prywatnie.

WIDEO

player placeholder

Robert Górski zdradził, czego nauczył 7-letnią córkę. Nie chodzi o jazdę na rowerze. Wywiad VIVA!

[...]

– Córka odziedziczyła gen poczucia humoru?

Wydaje mi się, że poczucie humoru to nie tylko geny. Nasza córka ma siedem lat, spędzamy razem dużo czasu. Kiedy rozmawiamy, ciągle żartuję, więc, chcąc nie chcąc, nasiąka tym samym. Cieszę się, widząc, że potrafi operować abstrakcją, czyli humorem nieoczywistym. Myślę, że oprócz jazdy na rowerze i na rolkach nauczyłem ją sztuki żartu. Kiedy żona pisała książkę, córka przez wiele miesięcy mimowolnie słuchała naszych rozmów krążących wokół tego tematu. Ostatnio nam zakomunikowała, że zauważyła w sobie gen autoagresji. Kiedy próbuje coś narysować i rysunek jej nie wychodzi, za karę nierysującą ręką bije rękę rysującą. Stwierdziła, że chyba powinna pójść z tym problemem do psychopaty.

Zobacz także:
Robert Górski. VIVA! 16/2026
Filip Piotrowicz /

Robert Górski. VIVA! 16/2026

– Widać, że pobiera nauki u taty – mistrza. 

Dzieci posługują się językiem w sposób naturalny, próbują przestrzegać logicznych reguł, niepotrzebnie je poprawiamy. Często budzi się we mnie polonista, który obserwuje zmiany języka i słucha, co mówią ludzie. I jak mówią. Obserwowanie bliźnich jest ultraciekawe, to moja ulubiona rozrywka. Gdy wszyscy patrzą w telefony, nie wyciągam swojego. Mam potrzebę bycia innym. Zawsze wożę ze sobą książkę, żeby dać przykład. Interesuje mnie, co ludzie czytają. Imponują mi ci, którzy potrafią iść pod prąd. Dzięki zawodowi poznaję bardzo dużo osób. Każda z nich ma własną historię, która nie zawsze jest wesoła. Samo życie. Ono motywuje mnie do pracy. Chciałbym dać ludziom chwilę wytchnienia, odrobinę radości. Ludzie często do mnie podchodzą, dziękując za to, że mogli spędzić z kabaretem bezsenną noc, oderwać się myślami od problemów, choroby, śmierci bliskiej osoby. Wiele razy usłyszałem, że nasz humor kogoś uratował, ustawił do pionu. Więc traktuję ten zawód trochę jak misję. 

[...]

Rozmawiała: Beata Nowicka.


Cały wywiad przeczytasz w najnowszym numerze magazynu VIVA!, która dostępna będzie w punktach sprzedaży w całej Polsce od czwartku 27 sierpnia. To wydanie możesz kupić z kosmetykiem.