Dolly Parton nie mogła osobiście pojawić się na wydarzeniu w swoim parku rozrywki Dollywood w Tennessee. Zamiast tego fani zobaczyli przygotowane wcześniej nagranie, w którym artystka wyjaśniła powody swojej nieobecności. Jak podaje źródło, materiał okazał się jej ostatnim publicznym wystąpieniem.
WIDEO…
Ostatnie nagranie Dolly Parton pokazano fanom w Dollywood
Śmierć Dolly Parton poruszyła miliony słuchaczy na całym świecie. Jak podaje źródło, ikona amerykańskiej sceny, autorka przebojów „Jolene” i „9 to 5” oraz wieloletnia działaczka charytatywna miała 80 lat. W ostatnich tygodniach życia artystka zmagała się z wyczerpującą chorobą. Odeszła w otoczeniu swoich najbliższych w klinice onkologicznej, do której trafiła pod koniec ubiegłego tygodnia.
Pomimo słabnącego zdrowia Dolly Parton planowała powrót na scenę oraz kolejne artystyczne przedsięwzięcia. Jednym z wydarzeń, w których miała uczestniczyć, było otwarcie nowej atrakcji w jej parku rozrywki Dollywood.
14 sierpnia artystka miała pojawić się tam osobiście w ramach obchodów 40. rocznicy otwarcia parku. Komplikacje zdrowotne uniemożliwiły jej jednak przyjazd.
Fani, którzy przybyli do Dollywood w Tennessee, nie zobaczyli swojej idolki na żywo. Organizatorzy przygotowali jednak dla nich specjalną niespodziankę. Na wielkim ekranie wyświetlono nagrane wcześniej wideo z udziałem gwiazdy. Według źródła nikt w tamtym momencie nie mógł przypuszczać, że będzie to ostatnie publiczne wystąpienie Dolly Parton.
Dolly Parton nie mogła pojawić się osobiście. Lekarz zabronił jej podróży
Na ostatnim nagraniu Dolly Parton zwróciła się bezpośrednio do swoich fanów. Artystka wyjaśniła, dlaczego nie mogła znaleźć się w Dollywood i uczestniczyć w wydarzeniu osobiście.
Powiedziała, że nadal przebywa w Nashville i bardzo żałuje swojej nieobecności. Jak tłumaczyła, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami powinna była pojawić się na miejscu, ale lekarz nie pozwolił jej na podróż.
Wokalistka przekazała słowa lekarza, który powiedział jej: „W tym tygodniu nigdzie nie lecisz”. Dolly Parton odniosła się do sytuacji w żartobliwym stylu i stwierdziła, że jeżeli lekarz mówi, że w danym tygodniu nie wolno jej nigdzie lecieć, to po prostu musi zostać na miejscu.
To właśnie ten komunikat tłumaczył fanom, dlaczego zamiast osobistego spotkania zobaczyli przygotowany wcześniej materiał wideo.
Tak wyglądało ostatnie publiczne wystąpienie Dolly Parton
Ostatnie nagranie Dolly Parton zwracało uwagę także wyglądem artystki. Legendarna wokalistka wystąpiła w jaskraworóżowej bluzce ozdobionej kryształkami. Do stylizacji dołączono również duże motyle skrzydła.
Jak wynika ze źródła, skrzydła były bezpośrednim nawiązaniem do słów lekarza, który „podciął jej skrzydła”, nie pozwalając na podróż. Dolly Parton wykorzystała więc swoją sytuację zdrowotną jako element żartobliwej wypowiedzi skierowanej do publiczności.
Nagranie zostało zaprezentowane na wielkim ekranie osobom, które zjawiły się w Dollywood. Miało zrekompensować fanom brak osobistego udziału gwiazdy w wydarzeniu.
Wówczas materiał był po prostu wiadomością od nieobecnej artystki. Dopiero później, jak podaje źródło, okazało się, że był to jej ostatni publiczny występ.

Artystka pozostawała w Nashville i zwróciła się bezpośrednio do fanów
W swoim wystąpieniu Dolly Parton jasno wskazała miejsce, w którym przebywała. Powiedziała, że nadal jest w Nashville. Jednocześnie przeprosiła fanów za to, że nie może spotkać się z nimi osobiście.
Przekaz był krótki i bezpośredni. Artystka mówiła o zaleceniach lekarza oraz o tym, że jej stan zdrowia nie pozwolił na podróż. Mimo problemów zdrowotnych wypowiedź miała żartobliwy charakter.
Fani zgromadzeni w Dollywood otrzymali więc wiadomość od Dolly Parton, mimo że gwiazda nie mogła pojawić się na miejscu.
Nagranie okazało się ostatnim publicznym wystąpieniem Dolly Parton
Ostatnie nagranie Dolly Parton miało początkowo jedynie zastąpić jej osobisty udział w wydarzeniu związanym z Dollywood. Artystka miała uczestniczyć w otwarciu nowej atrakcji zorganizowanym w ramach obchodów 40. rocznicy otwarcia parku, ale problemy zdrowotne uniemożliwiły jej przyjazd.
Zamiast spotkania na żywo publiczność zobaczyła więc przygotowane wcześniej wideo. Dolly Parton, ubrana w jaskraworóżową bluzkę z kryształkami i duże motyle skrzydła, wyjaśniła fanom, że lekarz nie pozwolił jej podróżować.
Według źródła właśnie ten materiał zapisał się jako ostatnie publiczne wystąpienie artystki. Dolly Parton przemówiła do fanów z Nashville, a jej nagranie zostało wyświetlone w Dollywood w Tennessee.
Źródło: Pudelek, Instagram


























