Przed laty był idolem nastolatek i jednym z tych artystów, za którymi szalały fanki. Jednak serce Bartka Wrony od dawna należy tylko do jednej kobiety. U boku ukochanej Marioli właśnie świętował 19. rocznicę ślubu. Jak zaczęła się ich historia? Dziś są rodzicami dwóch córek, a po tylu wspólnych latach Wrona wciąż mówi o żonie z czułością, która nadaje tej opowieści wyjątkowy blask.
WIDEO…
Bartek Wrona i Mariola świętują 19. rocznicę ślubu
Niedawno Bartek Wrona pojawił się w studiu Dzień Dobry TVN z nowym singlem „Nic się tak nie liczy”. „Opowiada o miłości, o bliskości, o tym, żebyśmy tak czasami się zatrzymali, żebyśmy pomyśleli o tym, co w życiu tak naprawdę jest ważne, nie tylko właśnie ta kariera, nie tylko te pieniądze, nie tylko rzeczy materialne, tylko właśnie relacje z bliskimi, ze znajomymi”, wyznał w rozmowie z Dzień Dobry TVN. Ale tego dnia muzyka była tylko częścią opowieści. Za scenicznym światłem, premierą i artystycznymi planami krył się bowiem znacznie bardziej osobisty powód do wzruszenia. Zaledwie dzień wcześniej razem z Mariolą świętował 19. rocznicę ślubu — wyjątkowy moment w historii dwojga ludzi, którzy od ponad 21 lat idą przez życie razem.


Bartek Wrona, 2005
Nie potrzeba było wielkiej oprawy, by ta chwila miała szczególny blask. Najważniejsza była rodzina. Bartek Wrona pokazał drobiazg, który w tej historii ma niezwykłą symbolikę. Na jego szyi błyszczy naszyjnik z literą M — od imienia Marioli. Ona nosi taki sam, tyle że z literą B. Subtelny znak, dyskretny gest, a jednak trudno o bardziej osobisty wyraz więzi, która trwa już tyle lat.
„Świętowaliśmy tak, że cała rodzinka była. Szybki tort. Moja kochana dziewuszka Dalia zrobiła nam piękny, cudowny tort”, relacjonował w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Za romantycznymi detalami stoi jednak także zwyczajna, codzienna bliskość. Bartek i Mariola są rodzicami dwóch córek – Amelii i Dalii, i przez lata wypracowali własny rytm życia. W tygodniu ukochana artysty pracuje, a on zajmuje się domem i dziećmi. Gdy nadchodzi weekend, zmienia się sceneria — rodzinne obowiązki ustępują miejsca estradzie, koncertom i muzyce. „Moja małżonka pracuje w tygodniu, ja jestem w domu, a w weekendy Bartek zamienia się o 360 stopni w artystę i jazda. To się naprawdę sprawdza, bo ja mam czas dla dzieci, mam czas właśnie na wszystkie swoje rzeczy, które robię w domu”, dodawał.
A jak zaczęła się wyjątkowa historia Bartka i Marioli Wronów?

Wszystko zaczęło się przy muzyce. Mariola tańczyła w zespole Michała Wiśniewskiego!
Ich historia zaczęła się tam, gdzie Bartek Wrona czuł się najlepiej — w świecie muzyki, kamer i scenicznych świateł. W Dzień Dobry TVN artysta wspominał, że poznali się 2004 roku, przy piosence „Jedna na milion”. Mariola była wtedy tancerką w zespole Michała Wiśniewskiego. Jedno spotkanie stało się początkiem relacji, która po latach wciąż zajmuje ważne miejsce w życiu wokalisty.
„Nasza recepta na udany związek to, żona musi być trochę ślepa a mąż trochę głuchy. Jest to żart nawiązujący do tego, że w związku trzeba się słuchać się siebie i iść na ciągłe na kompromisy. Żonę poznałem w programie „Stratosfera”. Firma Uniwersal wypożyczyła mi balet od Ich Troje by zatańczyli mi w programie do piosenki pod tytułem „Jedna na Milion”, a później do klipu “Maria”, opowiadał Bartek Wrona w rozmowie z Super Expressem w 2023 roku. To właśnie wtedy jego uwagę przykuła Mariola. „Na jednej z prób zauważyłem, że siedzącej na widowni Marioli jest zimno i dałem jej kurtkę”, mówi w 2022 roku Plejadzie.
Bartek Wrona wspominał też o jej skromności i wyjątkowym uroku — cechach, które wyraźnie zapisały się w jego pamięci. „W Marioli zauroczyło mnie jej skromność i jak to się mówi to coś, od 18 lat jest moja żoną matką i kochanką. Zostałem wychowany w rodzinie, gdzie zawsze było dużo miłości i też tak u mnie jest, rodzina jest dla mnie najważniejsza, reszta to gadżety”, dodawał w Super Expressie.
Muzyka także pozostała częścią ich prywatnej historii. Z okazji Walentynek Wrona nagrał dla żony i córek piosenkę „Moje serce”. Gest szczególnie symboliczny, bo właśnie muzyka towarzyszyła początkowi jego relacji z Mariolą. Po latach nadal splata się więc z tym, co dla niego najbardziej osobiste — rodziną, bliskością i uczuciami.
Jak opowiadał w rozmowie z Plejadą w 2022 roku, razem z ukochaną prowadzą szkoły baletowe dla dzieci. Mariola zajmuje się nauką baletu, natomiast Wrona prowadził zajęcia z rytmiki i zumby dla najmłodszych. „Razem z małżonką mamy szkoły baletowe dla dzieci. Moja żona prowadzi zajęcia taneczne z baletu dla dzieci, a ja prowadziłem zajęcia z rytmiki i z zumby dla dzieci. Stwierdziłem, że fajnie byłoby nagrać właśnie coś dla najmniejszych słuchaczy”, opowiadał.
Historia Bartka i Marioli Wronów zaczęła się przy muzyce, ale z czasem jej najważniejszym rytmem stało się wspólne życie. Dziś, po 19 latach małżeństwa, wciąż łączą rodzinę, pracę i artystyczne pasje. On wraca na scenę, ona pozostaje związana z tańcem, a między nimi niezmiennie jest miejsce na bliskość, czułość i codzienne gesty.
,




























