Przed laty był idolem nastolatek i jednym z tych artystów, za którymi szalały fanki. Jednak serce Bartka Wrony od dawna należy tylko do jednej kobiety. U boku ukochanej Marioli właśnie świętował 19. rocznicę ślubu. Jak zaczęła się ich historia? Dziś są rodzicami dwóch córek, a po tylu wspólnych latach Wrona wciąż mówi o żonie z czułością, która nadaje tej opowieści wyjątkowy blask.

WIDEO

player placeholder

Bartek Wrona i Mariola świętują 19. rocznicę ślubu

Niedawno Bartek Wrona pojawił się w studiu Dzień Dobry TVN z nowym singlem „Nic się tak nie liczy”. „Opowiada o miłości, o bliskości, o tym, żebyśmy tak czasami się zatrzymali, żebyśmy pomyśleli o tym, co w życiu tak naprawdę jest ważne, nie tylko właśnie ta kariera, nie tylko te pieniądze, nie tylko rzeczy materialne, tylko właśnie relacje z bliskimi, ze znajomymi”, wyznał w rozmowie z Dzień Dobry TVN. Ale tego dnia muzyka była tylko częścią opowieści. Za scenicznym światłem, premierą i artystycznymi planami krył się bowiem znacznie bardziej osobisty powód do wzruszenia. Zaledwie dzień wcześniej razem z Mariolą świętował 19. rocznicę ślubu — wyjątkowy moment w historii dwojga ludzi, którzy od ponad 21 lat idą przez życie razem. 

Bartek Wrona 1999 rok
Mikulski/AKPA / Bartek Wrona 1999 rok
Zobacz także:
Bartek Wrona, 2005
Palicki/AKPA /

Bartek Wrona, 2005

Nie potrzeba było wielkiej oprawy, by ta chwila miała szczególny blask. Najważniejsza była rodzina. Bartek Wrona pokazał drobiazg, który w tej historii ma niezwykłą symbolikę. Na jego szyi błyszczy naszyjnik z literą M — od imienia Marioli. Ona nosi taki sam, tyle że z literą B. Subtelny znak, dyskretny gest, a jednak trudno o bardziej osobisty wyraz więzi, która trwa już tyle lat.

„Świętowaliśmy tak, że cała rodzinka była. Szybki tort. Moja kochana dziewuszka Dalia zrobiła nam piękny, cudowny tort”, relacjonował w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

Za romantycznymi detalami stoi jednak także zwyczajna, codzienna bliskość. Bartek i Mariola są rodzicami dwóch córek – Amelii i Dalii, i przez lata wypracowali własny rytm życia. W tygodniu ukochana artysty pracuje, a on zajmuje się domem i dziećmi. Gdy nadchodzi weekend, zmienia się sceneria — rodzinne obowiązki ustępują miejsca estradzie, koncertom i muzyce. „Moja małżonka pracuje w tygodniu, ja jestem w domu, a w weekendy Bartek zamienia się o 360 stopni w artystę i jazda. To się naprawdę sprawdza, bo ja mam czas dla dzieci, mam czas właśnie na wszystkie swoje rzeczy, które robię w domu”, dodawał.

A jak zaczęła się wyjątkowa historia Bartka i Marioli Wronów?

Bartek Wrona
Piętka Mieszko/AKPA

 

Wszystko zaczęło się przy muzyce. Mariola tańczyła w zespole Michała Wiśniewskiego!

Ich historia zaczęła się tam, gdzie Bartek Wrona czuł się najlepiej — w świecie muzyki, kamer i scenicznych świateł. W Dzień Dobry TVN artysta wspominał, że poznali się 2004 roku, przy piosence „Jedna na milion”. Mariola była wtedy tancerką w zespole Michała Wiśniewskiego. Jedno spotkanie stało się początkiem relacji, która po latach wciąż zajmuje ważne miejsce w życiu wokalisty. 

„Nasza recepta na udany związek to, żona musi być trochę ślepa a mąż trochę głuchy. Jest to żart nawiązujący do tego, że w związku trzeba się słuchać się siebie i iść na ciągłe na kompromisy. Żonę poznałem w programie „Stratosfera”. Firma Uniwersal wypożyczyła mi balet od Ich Troje by zatańczyli mi w programie do piosenki pod tytułem „Jedna na Milion”, a później do  klipu “Maria”, opowiadał Bartek Wrona w rozmowie z Super Expressem w 2023 roku.  To właśnie wtedy jego uwagę przykuła Mariola. „Na jednej z prób zauważyłem, że siedzącej na widowni Marioli jest zimno i dałem jej kurtkę”, mówi w 2022 roku Plejadzie.

Bartek Wrona wspominał też o jej skromności i wyjątkowym uroku — cechach, które wyraźnie zapisały się w jego pamięci. „W Marioli zauroczyło mnie jej skromność i jak to się mówi to coś, od 18 lat jest moja żoną matką i kochanką. Zostałem wychowany w rodzinie, gdzie zawsze było dużo miłości i też tak u mnie jest, rodzina jest dla mnie najważniejsza, reszta to gadżety”, dodawał w Super Expressie.

Muzyka także pozostała częścią ich prywatnej historii. Z okazji Walentynek Wrona nagrał dla żony i córek piosenkę „Moje serce”. Gest szczególnie symboliczny, bo właśnie muzyka towarzyszyła początkowi jego relacji z Mariolą. Po latach nadal splata się więc z tym, co dla niego najbardziej osobiste — rodziną, bliskością i uczuciami.

Jak opowiadał w rozmowie z Plejadą w 2022 roku, razem z ukochaną prowadzą szkoły baletowe dla dzieci. Mariola zajmuje się nauką baletu, natomiast Wrona prowadził zajęcia z rytmiki i zumby dla najmłodszych. „Razem z małżonką mamy szkoły baletowe dla dzieci. Moja żona prowadzi zajęcia taneczne z baletu dla dzieci, a ja prowadziłem zajęcia z rytmiki i z zumby dla dzieci. Stwierdziłem, że fajnie byłoby nagrać właśnie coś dla najmniejszych słuchaczy”, opowiadał.

 

 

Historia Bartka i Marioli Wronów zaczęła się przy muzyce, ale z czasem jej najważniejszym rytmem stało się wspólne życie. Dziś, po 19 latach małżeństwa, wciąż łączą rodzinę, pracę i artystyczne pasje. On wraca na scenę, ona pozostaje związana z tańcem, a między nimi niezmiennie jest miejsce na bliskość, czułość i codzienne gesty.  

,

Bartek Wrona, 2026 rok Dzień Dobry TVN
Wojciech Olkusnik/Dzien Dobry TVN/East News / Bartek Wrona, 2026 rok Dzień Dobry TVN