Reklama

Przez lata wokół seksualności narosło wiele przekonań, które bardziej wywołują presję niż pomagają budować bliskość. Czy orgazm powinien być celem każdego zbliżenia? Czy istnieje "zdrowa" liczba stosunków lub wytrysków w miesiącu? I dlaczego tak wiele osób zamiast cieszyć się seksem, zaczyna traktować go jak kolejne zadanie do wykonania?

Na te pytania w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc odpowiada prof. dr hab. n. med. Krzysztof Nowosielski. Jego odpowiedzi mogą zaskoczyć wiele osób.

To dlatego nie każda kobieta przeżywa szczytowanie. Profesor obala największy mit o seksie

Jednym z najczęściej powtarzanych pytań dotyczących seksualności kobiet jest to, dlaczego jedne kobiety przeżywają orgazm regularnie, a inne nie doświadczają go niemal wcale.

Profesor podkreśla, że nie istnieje jeden uniwersalny schemat.

"To jest indywidualna kwestia naszego układu nerwowego i połączeń synaptycznych. Rzeczywiście są pacjentki, są kobiety, które bardzo rzadko odczuwają orgazm."

Ekspert przypomina również o modelu reakcji seksualnych opracowanym przez Rosemary Basson, który całkowicie zmienia sposób patrzenia na intymność.

"Ona powiedziała, że ten orgazm jest troszkę za bardzo przereklamowany i nie powinniśmy się nastawiać zadaniowo. Bo seks nie jest jakimś zadaniem."

To właśnie zadaniowe podejście – zdaniem profesora – odbiera radość z bliskości.

"To jest coś, co ma dawać nam przyjemność i mamy być nastawieni na sam akt seksualny, a nie tylko postawić sobie za zadanie osiągnięcie orgazmu."

Największy błąd? Szukanie satysfakcji tylko w finale

Prof. Nowosielski zwraca uwagę, że wiele osób koncentruje się wyłącznie na końcowym efekcie, zamiast czerpać przyjemność z całego doświadczenia.

"Jeżeli naszym celem jest zbliżenie się do partnera, partnerów, zadowolenie z tego, że ten kontakt intymny jest, to być może na końcu będzie satysfakcja, a ten orgazm będzie co jakiś czas."

Dodaje również, że każdy orgazm może wyglądać inaczej.

"Nie zawsze orgazm będzie miał taką samą intensywność. Czasami będzie mniejszy, czasami będzie większy."

Na jakość przeżyć wpływa wiele czynników – od relacji z partnerem, przez sposób postrzegania własnej seksualności, aż po znajomość własnego ciała.

"Być może z tym, że nie znamy swojego ciała, bo można poznać te strefy, które pobudzane dają nam największą satysfakcję seksualną łącznie z orgazmem."

Profesor podkreśla również, że poznawanie własnych potrzeb nie musi kończyć się na samotnych doświadczeniach.

"Jeżeli poznajemy to na drodze używania vibratorów, stymulatorów i innych elementów, to również te narzędzia można zastosować i użyć w czasie kontaktu z partnerem. Porozmawiać, ustalić, co robimy, jak robimy, i wtedy rzeczywiście ten seks nabierze zupełnie innego wymiaru, bardziej intymnego, bardziej pikantnego, ale w tym pozytywnym słowa znaczeniu."

A najważniejszy wniosek?

"Być może wtedy pojawi się ta satysfakcja, która może być zakończona orgazmem, ale nie jest to warunek, który jest niezbędny do tego, aby powiedzieć otwarcie przed lustem: 'No, to był fajny seks.'"

Zobacz też: Tylko w VIVA! Bez Tabu: Jak jakość życia intymnego wpływa na nasz poziom szczęścia? Lekarz seksuolog zdradził zaskakujące wyniki badań!

Mariola Bojarska-Ferenc, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Nowosielski
Mariola Bojarska-Ferenc, prof. dr hab. n. med. Krzysztof Nowosielski materiały prywatne Marioli Bojarskiej-Ferenc

Ilość czy jakość? Profesor nie ma wątpliwości

W rozmowie pojawia się także temat częstości współżycia i popularnego przekonania, że określona liczba wytrysków chroni mężczyzn przed rakiem prostaty.

Profesor przypomina, skąd wzięło się to przekonanie. "Kilka lat temu opublikowano takie badanie, które pokazywało, że jeżeli mężczyzna ma około 25 wytrysków co najmniej w ciągu miesiąca, to wtedy zmniejsza się jego ryzyko zachorowania na raka prostaty."

Jednocześnie od razu zaznacza, że wyniki dotyczyły konkretnej grupy.

"Okazało się, że to chodzi o konkretną grupę mężczyzn i konkretną grupę wiekową."

I ostrzega przed kolejną pułapką.

"Później powstaje taka presja, że masz 50 lat i musisz mieć 30 wytrysków, żeby nie mieć żadnych problemów. To tak nie jest."

Ponownie wraca temat zadaniowości.

"W kontaktach intymnych powinniśmy unikać zadaniowości, nastawiając się na to, co nas naprawdę kręci i co daje nam satysfakcję."

Najmocniej wybrzmiewa jednak jedno zdanie.

"Zawsze jakość stawiamy nad ilość, bo można mieć 50 stosunków, których nie pamiętamy, i jeden stosunek, kontakt intymny w czasie miesiąca, który pamiętamy do końca życia."

Profesor wyjaśnia, skąd naprawdę bierze się atrofia

Mariola Bojarska-Ferenc porusza również temat zdrowia intymnego kobiet i pyta, czy zbyt mała liczba zbliżeń może prowadzić do atrofii pochwy.

Profesor stanowczo prostuje to przekonanie.

"Atrofia nie wynika z okolic intymnych. To wynika z gry hormonalnej."

Wyjaśnia, że za prawidłowe funkcjonowanie błony śluzowej odpowiadają przede wszystkim hormony produkowane przez jajniki.

W okresie okołomenopauzalnym kobiety bardzo często zgłaszają pierwsze objawy.

"Te pacjentki przychodzą, te kobiety przychodzą do ginekologów i mówią: 'Pierwsza sprawa, czuję suchość, coś jest nie tak.'"

Zdaniem profesora rozwiązaniem nie jest zwiększanie liczby kontaktów seksualnych "Jedynym sposobem nie jest polecenie 20 kontaktów intymnych w ciągu miesiąca."

Leczenie powinno być ukierunkowane na przyczynę problemu. "Estrogeny. Leczmy przyczynowo, jeżeli nie ma przeciwwskazań."

Profesor wyjaśnia, że odpowiednio dobrana terapia hormonalna pozwala odbudować prawidłowe funkcjonowanie tkanek.

"Dajemy tą cudowną substancję, która zwana jest estrogenem, która powoduje, że ten nabłonek zaczyna oddychać, żyć i mówić: 'Jestem gotowy.' I wtedy dopiero przychodzi czas na kontakt intymny."

To podejście wybrzmiewa w całej rozmowie wyjątkowo mocno. Zamiast liczyć orgazmy, stosunki czy wytryski, warto skupić się na tym, co buduje bliskość, daje satysfakcję i odpowiada na rzeczywiste potrzeby organizmu.

Zobacz też: Tylko w VIVA! Bez Tabu: Paulina Smaszcz zachwyca się nowym partnerem. „Mój przystojny sportowiec!”. Zdradziła swoją nową definicję miłości

dr hab., seksuolog Krzysztof Nowosielski, VIVA! BEZ TABU
dr hab., seksuolog Krzysztof Nowosielski, VIVA! BEZ TABU

Całą rozmowę obejrzysz na naszym kanale YouTube:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...