Donald Tusk odwiedził plan "Rancza" i... podzielił tym Polaków. Tylko u nas Cezary Żak komentuje: „Nie przeceniajmy tej wizyty, bo…”
Donald Tusk niespodziewanie pojawił się na planie nowego „Rancza”, a jego spotkanie z obsadą niemal natychmiast wzbudziło ogromne emocje. Premier żartował z Cezarym Żakiem, czyli serialowym Pawłem Koziołem, który został prezydentem Polski. Wizyta wywołała jednak także dyskusję o tym, czy obecność szefa rządu na planie kultowej produkcji nie nadaje jej politycznego charakteru. Teraz Cezary Żak w ekskluzywnej rozmowie z VIVĄ.pl zdradza kulisy spotkania i po raz pierwszy komentuje związane z nim kontrowersje.

Spotkanie prawdziwej polityki z tą serialową rzeczywistością od początku miało przewrotny charakter. Donald Tusk doskonale wiedział, z kim ma do czynienia – znał losy bohaterów „Rancza” i pamiętał, że Paweł Kozioł, grany przez Cezarego Żaka, został w serialu prezydentem Polski. To wystarczyło, by podczas wizyty pojawiły się żarty nawiązujące do fabuły uwielbianej przez widzów produkcji. Choć samo spotkanie trwało krótko, zdjęcia i nagrania z planu szybko zaczęły żyć własnym życiem.
Cezary Żak o spotkaniu z Donaldem Tuskiem. „Dowiedzieliśmy się na godzinę przed jego przyjazdem”
Wizyta Donalda Tuska na planie „Rancza” mogła sprawiać wrażenie wydarzenia zaplanowanego ze sporym wyprzedzeniem. Jak jednak dowiaduje się VIVA.pl, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Dla Cezarego Żaka i pozostałych osób pracujących tego dnia na planie pojawienie się premiera było niespodzianką. O wszystkim mieli dowiedzieć się zaledwie godzinę wcześniej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Sam Żak nie ukrywa, że spotkanie z Donaldem Tuskiem wspomina bardzo dobrze. Jednocześnie studzi emocje, które narosły wokół wizyty, i podkreśla jej krótki oraz kurtuazyjny charakter. Aktora szczególnie zaskoczyło jednak coś innego – okazało się, że premier nie jest przypadkowym widzem „Rancza” i naprawdę dobrze orientuje się w losach jego bohaterów.
„Było to dla nas zaskoczenie. O tej wizycie dowiedzieliśmy się na godzinę przed jego przyjazdem. Naprawdę! Ale też nie przeceniajmy tej wizyty, bo była to bardzo króciutka i kurtuazyjna wizyta Premiera Rządu, który jak się okazuje, ogląda »Ranczo«. Zna dobrze historię; wie, co tam się wydarzyło; wie, że zostałem prezydentem. No i sobie trochę pożartowaliśmy. Bardzo mi się miło rozmawiało z Panem Premierem” – mówi Cezary Żak w rozmowie z VIVĄ.pl.

Donald Tusk na planie „Rancza” wywołał burzę. Cezary Żak odpowiada krytykom
Sympatyczne spotkanie na planie szybko zyskało jednak drugie życie. Wraz ze zdjęciami i nagraniami pojawiły się komentarze osób, które zwracały uwagę na polityczny wymiar wizyty. Część odbiorców zaczęła zastanawiać się, czy obecność urzędującego premiera na planie „Rancza” nie upolitycznia serialu i czy plan zdjęciowy popularnej produkcji jest właściwym miejscem na tego rodzaju spotkanie.
Dyskusję dodatkowo podsycił fakt, że „Ranczo” od początku w charakterystyczny dla siebie sposób opowiadało również o polityce. Robiło to jednak poprzez satyrę, absurd, lokalne konflikty i bohaterów, których widzowie traktowali przede wszystkim jako część fikcyjnego świata Wilkowyj. Pojawienie się na planie jednego z najważniejszych realnych polityków w kraju dla części odbiorców mogło więc zacierać tę granicę.
Cezary Żak patrzy na całą sytuację znacznie prościej. Zapytaliśmy aktora wprost, jak odnosi się do komentarzy mówiących o upolitycznieniu produkcji. „Po co tak mówić? Jeśli premier miał taką ochotę, żeby nas odwiedzić, to po prostu nas odwiedził. Nie zamieniajmy tego w politykę” – mówi VIVIE.pl Cezary Żak.
