O NIM JEST GŁOŚNO

Michał Figurski o cukrzycy: „Wyparłem to, że jestem chory”

„Całe życie byłem gruby i z tego powodu nieszczęśliwy”

Weronika Kostyra 19 listopada 2018 16:27
Michał Figurski, VIVA! lipiec 2016
Fot. Adam Pluciński/MOVE

We wrześniu 2015 roku Michał Figurski doznał udaru z powodu powikłań cukrzycowych. O jego pobycie w szpitalu donosiły czołowe media w Polsce. Informacja wywołała ogromne poruszenie, ponieważ dziennikarz nigdy nie mówił o swojej chorobie. Okazało się, że na cukrzycę chorował od ponad 20 lat. Choroba powoli wyniszczała jego organizm.

Michał Figurski o cukrzycy i wylewie

Obecnie Michał Figurski czuje się dużo lepiej, mimo lekkiego paraliżu lewej strony ciała. Głośno mówi o tym, co go spotkało. Chce uchronić innych przed tym, co go spotkało, ponieważ, jak sam przyznaje, udar był wynikiem jego zaniedbań. „Cukrzyca to jest choroba kłamców. Ponieważ nie widać objawów, choroba nie boli, możesz okłamywać rodzinę, przyjaciół, a nawet lekarzy, że wszystko masz pod kontrolą, mierzysz regularnie cukier, bierzesz insulinę, że dobrze się prowadzisz, ćwiczysz, trzymasz dietę. Okłamujesz także samego siebie”, powiedział w wywiadzie dla Wprost.

Po usłyszeniu diagnozy jako nastolatek, nie chciał pogodzić się z chorobą. Wyparł ją i nie przestrzegał zaleceń lekarzy. Ignorował własne zdrowie. „Wyparłem to, że jestem chory. Żyłem, jakbym nie miał choroby, jakby jutra nie było (…) Gdy miałem 25 lat, zerwałem się ze smyczy całkowicie. Wyjechałem do Krakowa do pracy w RMF. Wtedy włączyłem tryb nieśmiertelność, carpe diem, hulaj dusza, piekła nie ma, a Kraków temu szczególnie sprzyja – 350 knajp na rynku. Dostałem gwiazdorski kontrakt w radiu, fantastyczną wypłatę. Zero kontroli, balanga trwa”, wyznał Agacie Jankowskiej.

Ostatecznie choroba kosztowała go bardzo wiele. Przeszedł rozległy wylew, a później przeszczep nerki i trzustki. Co sprawiło, że dorosły mężczyzna przez lata okłamywał lekarzy i ignorował sygnały, które wysyłał mu własny organizm? „Całe życie byłem gruby i z tego powodu nieszczęśliwy. W klasie maturalnej ważyłem 136 kg, a gdy jechałem do Krakowa – zaledwie 63 kg. Wszyscy, którzy dopiero mnie poznali, myśleli, że jestem chuderlak i szczapa, a to już była moja destrukcja, tak wyżarła mnie cukrzyca. Tyle że ja poczułem się w końcu jak laseczka”, przyznał szczerze.

Kiedy przeszedł udar, nikt nie mógł w to uwierzyć. Miał przecież zaledwie czterdzieści dwa lata. Michał Figurski przyznaje jednak gorzko, że poza chwilową sensacją nikt nie przejął się jego losem. „W dzisiejszym świecie, a zwłaszcza w wielkim świecie show-biznesu, nie ma miejsca na słabości. Na Instagramie wszyscy są piękni, szczupli, smagli, bogaci i wysportowani. Gdzie do tego pasuje choroba? Nie warto się nawet nad nią zastanawiać. Nigdy nie miałem przyjaciół ze świata showbizu. Nie zawiodłem się na nikim, bo niczego się po nikim nie spodziewałem”, mówi w wywiadzie.

My podziwiamy jednak siłę i przemianę Michała Figurskiego. Życzymy dużo zdrowia! 

Michał Figurski
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Michał Figurski
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Monika Olejnik, Martyna Wojciechowska, Joanna Przetakiewicz, Anna Lewandowska i Jessica Mercedes Kirschner. Pięć niezwykłych kobiet w niezwykłej sesji VIVY!. Janusz L. Wiśniewski w mocnej rozmowie o współczesnych kobietach oraz Debora i Joszko Brodowie z 11-stką dzieci o sile rodziny.