Michał Figurski, VIVA! lipiec 2016
Fot. Adam Pluciński/MOVE
O NIM JEST GŁOŚNO

Michał Figurski o cukrzycy: „Wyparłem to, że jestem chory”

„Całe życie byłem gruby i z tego powodu nieszczęśliwy”

Weronika Kostyra 26 listopada 2019 21:30
Michał Figurski, VIVA! lipiec 2016
Fot. Adam Pluciński/MOVE

We wrześniu 2015 roku Michał Figurski doznał udaru z powodu powikłań cukrzycowych. O jego pobycie w szpitalu donosiły czołowe media w Polsce. Informacja wywołała ogromne poruszenie, ponieważ dziennikarz nigdy nie mówił o swojej chorobie. Okazało się, że na cukrzycę chorował od ponad 20 lat. Choroba powoli wyniszczała jego organizm.

Michał Figurski o cukrzycy i wylewie

Obecnie Michał Figurski czuje się dużo lepiej, mimo lekkiego paraliżu lewej strony ciała. Głośno mówi o tym, co mu się przydarzyło. Chce uchronić innych przed tym, co go spotkało, ponieważ, jak sam przyznaje, udar był wynikiem jego zaniedbań. „Cukrzyca to jest choroba kłamców. Ponieważ nie widać objawów, choroba nie boli, możesz okłamywać rodzinę, przyjaciół, a nawet lekarzy, że wszystko masz pod kontrolą, mierzysz regularnie cukier, bierzesz insulinę, że dobrze się prowadzisz, ćwiczysz, trzymasz dietę. Okłamujesz także samego siebie”, powiedział w wywiadzie dla Wprost.

Po usłyszeniu diagnozy jako nastolatek, nie chciał pogodzić się z chorobą. Wyparł ją i nie przestrzegał zaleceń lekarzy. Ignorował własne zdrowie. „Wyparłem to, że jestem chory. Żyłem, jakbym nie miał choroby, jakby jutra nie było (…) Gdy miałem 25 lat, zerwałem się ze smyczy całkowicie. Wyjechałem do Krakowa do pracy w RMF. Wtedy włączyłem tryb nieśmiertelność, carpe diem, hulaj dusza, piekła nie ma, a Kraków temu szczególnie sprzyja – 350 knajp na rynku. Dostałem gwiazdorski kontrakt w radiu, fantastyczną wypłatę. Zero kontroli, balanga trwa”, wyznał Agacie Jankowskiej.

Ostatecznie choroba kosztowała go bardzo wiele. Przeszedł rozległy wylew, a później przeszczep nerki i trzustki. Co sprawiło, że dorosły mężczyzna przez lata okłamywał lekarzy i ignorował sygnały, które wysyłał mu własny organizm? „Całe życie byłem gruby i z tego powodu nieszczęśliwy. W klasie maturalnej ważyłem 136 kg, a gdy jechałem do Krakowa – zaledwie 63 kg. Wszyscy, którzy dopiero mnie poznali, myśleli, że jestem chuderlak i szczapa, a to już była moja destrukcja, tak wyżarła mnie cukrzyca. Tyle że ja poczułem się w końcu jak laseczka”, przyznał szczerze.

Kiedy przeszedł udar, nikt nie mógł w to uwierzyć. Miał przecież zaledwie czterdzieści dwa lata. Michał Figurski przyznaje jednak gorzko, że poza chwilową sensacją nikt nie przejął się jego losem. „W dzisiejszym świecie, a zwłaszcza w wielkim świecie show-biznesu, nie ma miejsca na słabości. Na Instagramie wszyscy są piękni, szczupli, smagli, bogaci i wysportowani. Gdzie do tego pasuje choroba? Nie warto się nawet nad nią zastanawiać. Nigdy nie miałem przyjaciół ze świata showbizu. Nie zawiodłem się na nikim, bo niczego się po nikim nie spodziewałem”, mówi w wywiadzie.

My podziwiamy jednak siłę i przemianę Michała Figurskiego. Życzymy dużo zdrowia! 

Michał Figurski
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Michał Figurski
Fot. Adam Pluciński/MOVE

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BARBARA KURDEJ-SZATAN wyznaje: „Zasuwając intensywnie, oczekiwałam, że gdy wrócę do domu, będę mogła się zrelaksować. Tymczasem były awantury…”. GREG i RAFAŁ COLLINS – od happy endu do tragedii był tylko krok. W VIVIE! na Lato w cyklu Ona o Niej – KRYSTYNA CIERNIAK-MORGENSTERN o ELŻBIECIE CZYŻEWSKIEJ: „Szamotała się psychicznie. Z jednej strony niedawno poślubiony mąż, a z drugiej Polska…”. W cyklu Sztuka gotowania – HANNA LIS. Czy spełni swoje „kulinarne” marzenie i wybierze się do Peru? W Podróżach z Historią: tajemnice KASZUB.