Wokół obsady nowej odsłony „Nigdy w życiu!” od kilku dni nie brakuje emocji. Po informacjach o zmianach wśród aktorów fani szczególnie zastanawiali się, co stanie się z Adamem, ukochanym Judyty. Teraz producentka Anna Wichłacz rozwiała wątpliwości. Artur Żmijewski pojawi się w filmie, choć, jak się okazuje, jeszcze niedawno wcale nie było to pewne.
WIDEO…
„Nigdy w życiu!”: Artur Żmijewski ponownie zagra Adama
To wiadomość, na którą czekało wielu fanów produkcji. Anna Wichłacz potwierdziła w rozmowie z Plejadą, że Artur Żmijewski wróci do jednej ze swoich najbardziej pamiętnych ról i ponownie wcieli się w Adama. Producentka przyznała jednak, że skompletowanie obsady okazało się bardzo trudne, a udział aktora długo stał pod znakiem zapytania. „Artur pojawi się w filmie. I tak wypłynęły rzeczy, które nie powinny wypłynąć, więc myślę, że on nie jest jakąś niespodzianką. Choć też do końca nie było wiadomo, bo zajętości aktorów są tak straszne, że ułożenie tego wszystkiego wydawało się prawie niemożliwe. Artur mógł zagrać tylko dlatego, że spadł mu jakiś film, więc mogło być różnie”, wyznała Anna Wichłacz.
Artur Żmijewski zagrał Adama w filmie „Nigdy w życiu!” z 2004 roku, u boku Danuty Stenki wcielającej się w Judytę. Teraz oboje mają wrócić na plan nowej ekranizacji.
CZYTAJ TEŻ: Dorota Szelągowska nie wytrzymała. Tak zwróciła się do Joanny Jabłczyńskiej: „Czynisz strasznie dużo zła”

To nie będzie zwykła kontynuacja filmu z 2004 roku
Choć powrót znanych bohaterów może sugerować bezpośredni ciąg dalszy historii sprzed lat, producentka wyraźnie podkreśla, że nowego filmu nie należy nazywać kontynuacją. „Oczywiście przez wszystkie części książki przewijają się ci sami bohaterowie, ale należy zapomnieć o słowie »kontynuacja«. O kontynuacji można by było mówić, gdyby ściśle nawiązywała do poprzedniej części, a tak nie jest. Minęło wiele lat i ten film po prostu będzie żył swoim życiem”, zaznacza Wichłacz. Nowa produkcja powstaje na podstawie powieści „Właśnie, że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”.
Joanna Jabłczyńska nie wróci jako Tosia. W obsadzie zabraknie też Joanny Brodzik
Potwierdzenie udziału Artura Żmijewskiego pojawiło się w momencie, gdy wokół obsady filmu trwa ogromne zamieszanie. Wszystko zaczęło się po słowach Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku grała Tosię. Aktorka ujawniła, że nie wystąpi w nowej odsłonie. W postać Tosi ma tym razem wcielić się Agnieszka Żulewska.
Według doniesień w nowym „Nigdy w życiu!” zabraknie także Joanny Brodzik, która wcześniej grała Ulę. Co więcej, sama postać Uli ma w ogóle nie pojawić się w scenariuszu. Decyzja dotycząca Joanny Jabłczyńskiej wywołała rozżalenie części widzów. Od kilku dni pojawiają się również głosy poparcia dla aktorki ze strony znanych osób z polskiego show-biznesu.
Na oficjalną datę premiery trzeba jeszcze poczekać. Na razie nie została ona ogłoszona. W mediach pojawiają się jednak spekulacje, że nowa ekranizacja może trafić na ekrany w 2027 roku.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nazwała ją „złym człowiekiem”. Joanna Jabłczyńska odpowiada Dorocie Szelągowskiej. Pokazała rozmowę z Grocholą. Na tym nie koniec





























