Tegoroczny festiwal w Wenecji miał więc dla Macieja Musiała znaczenie znacznie większe niż kolejna obecność na jednej z najważniejszych imprez branży filmowej. Tym razem polski aktor był związany z tytułem walczącym o najważniejsze laury konkursu. „Possible Love” znalazło się w oficjalnej selekcji Venezia 83, obok produkcji uznanych twórców światowego kina, a 6 września zostało pokazane publiczności w reprezentacyjnej Sala Grande. Trwający 164 minuty film jest pierwszym pełnym metrażem Lee Chang-donga od czasu głośnego „Burning” z 2018 roku.
WIDEO…
„Possible Love” połączyło Macieja Musiała z jednym z najważniejszych twórców koreańskiego kina
Za „Possible Love” stoi Lee Chang-dong, jeden z najbardziej cenionych współczesnych reżyserów z Korei Południowej, autor takich filmów jak „Oasis”, „Secret Sunshine”, „Poetry” czy nominowane do Złotej Palmy „Burning”. W Wenecji zaprezentował kameralną, ale szeroko zakrojoną opowieść o dwóch małżeństwach, których codzienność, status społeczny i możliwości finansowe dzielą niemal wszystko.
W centrum historii znajdują się zwolniony z pracy Ho-seok i jego żona Mi-ok oraz dokumentalistka Ye-ji i jej zamożny mąż Sang-woo. Ich drogi przecinają się za sprawą przygotowywanego filmu dokumentalnego. Stopniowo na pierwszy plan wychodzą jednak różnice między bohaterami, ich pragnienia, doświadczenia i napięcia wynikające między innymi z nierówności społecznych. Oficjalny opis festiwalu wskazuje właśnie na spotkanie dwóch par żyjących w zupełnie różnych realiach jako punkt wyjścia opowieści. W głównych rolach występują Jeon Do-yeon, Sul Kyung-gu, Zo In-sung oraz Cho Yeo-jeong, znana światowej publiczności m.in. z oscarowego „Parasite”.
Maciej Musiał znalazł się przy tym projekcie nie jako aktor. Polak pełni funkcję producenta wykonawczego „Possible Love”, co potwierdzają zagraniczne materiały dotyczące filmu. To kolejny etap jego działalności producenckiej, która w ostatnich latach coraz wyraźniej wykracza poza polski rynek.

„Possible Love” ze Srebrnym Lwem. Niezwykły wieczór dla twórców filmu i Macieja Musiała
Finał 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji przyniósł twórcom „Possible Love” wiadomość, na którą czekali od premierowego pokazu. Film Lee Chang-donga zdobył Srebrnego Lwa – Wielką Nagrodę Jury (Silver Lion – Grand Jury Prize). To jedna z najważniejszych nagród w głównym konkursie weneckiego festiwalu.

Dla Lee Chang-donga oznacza to kolejne znaczące wyróżnienie w jego międzynarodowej karierze. Dla Macieja Musiała – wyjątkowo mocny moment w rozwijanej równolegle z aktorstwem działalności producenckiej.

Szczególnego znaczenia nabiera teraz wpis, który Polak opublikował tuż po premierze „Possible Love”, kiedy werdykt jury pozostawał niewiadomą. Nie próbował ukrywać, jak mocno przeżył pierwszy festiwalowy pokaz filmu.
„Premiera „Possible Love” na festiwalu filmowym w Wenecji, splakalem sie potężnie, oddajemy swiatu w moim odczuciu film wybitny i czekamy na sobotni werdykt festiwalu, trzymajcie kciuki” – napisał.
Film Lee Chang-donga jeszcze przed weneckim werdyktem wzbudzał duże zainteresowanie międzynarodowych krytyków. Produkcja została również wybrana jako południowokoreański kandydat do rywalizacji o Oscara w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego.
„Possible Love” ma także zaplanowaną dalszą dystrybucję. Po festiwalowych pokazach film ma trafić do koreańskich kin, a 6 listopada 2026 roku pojawić się w serwisie Netflix.




























