Jeszcze kilka lat temu był bardzo młodym chłopakiem, który nieśmiało realizował muzyczne marzenia i próbował swoich sił w telewizyjnych talent show. Dziś Marcin Maciejczak wraca przed szeroką publiczność już jako dorosły artysta, ze znacznie większym scenicznym doświadczeniem i własnym muzycznym dorobkiem. Jego udział w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” daje mu przy tym możliwość pokazania czegoś zupełnie innego niż autorskie piosenki. W przypadku wcielenia w Korę poprzeczka była wyjątkowo wysoko – trudno przecież znaleźć w historii polskiej muzyki drugą postać o równie charakterystycznym głosie, geście i scenicznej energii.
WIDEO…
Marcin Maciejczak jako Kora zachwycił w „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”. Justyna Steczkowska nie kryła emocji
W drugim odcinku 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” Marcin Maciejczak dostał wyjątkowo wymagające zadanie. Miał wcielić się w Korę i wykonać jeden z przebojów Maanamu – „O! Nie rób tyle hałasu”. Sam przed wejściem na scenę określał artystkę mianem „ikony odwagi” i „poetki rocka”.
Nie chodziło więc wyłącznie o poprawne zaśpiewanie piosenki. W przypadku Kory równie ważne jak barwa głosu są przecież charakterystyczna artykulacja, mimika, spojrzenia, sposób poruszania się i trudna do podrobienia sceniczna pewność siebie. Maciejczak pojawił się w stylizacji nawiązującej do młodej Kory, z ciemnymi okularami i dopracowanymi gestami. Według relacji mediów właśnie dbałość o szczegóły zrobiła szczególne wrażenie na jurorach.
Najbardziej entuzjastycznie zareagowała Justyna Steczkowska. Jej ocena miała również symboliczny wymiar – sama wiele lat wcześniej zwróciła na siebie uwagę publiczności właśnie interpretacją utworu Maanamu „Boskie Buenos” w „Szansie na sukces”.
„Szał! Wyglądasz, jak młoda Kora, ale widać, że poświęciłeś bardzo dużo czasu na to, żeby wcielić się w jej postać. To znaczy, każdy twój ruch, głos, który zrobiłeś prawie 1:1, ale też cała aparycja i energia tej fantastycznej wokalistki. Bardzo się postarałeś, naprawdę trzeba przyznać, że to kawał dobrej roboty. Bardzo ci gratuluję, bo to było coś” – oceniła Justyna Steczkowska.
Wysiłek Maciejczaka przełożył się także na wynik programu. To właśnie on wygrał drugi odcinek 23. edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, dzięki czemu jego interpretacja Kory stała się jednym z najgłośniej komentowanych występów tego wieczoru.

Po emisji odcinka emocje przeniosły się do mediów społecznościowych. Wśród komentarzy cytowanych przez media dominowały bardzo pozytywne reakcje. Pojawiały się również głosy chwalące przede wszystkim to, z jaką dokładnością Marcin Maciejczak wszedł w sceniczną osobowość Kory.
Nie wszyscy byli jednak równie bezkrytyczni – i właśnie to dobrze pokazuje, jak trudnego zadania się podjął. Część widzów zwracała uwagę, że barwa jego głosu nie przypominała w pełni charakterystycznego głosu Kory. Jednocześnie nawet bardziej sceptyczni komentujący doceniali sposób bycia na scenie, mimikę, artykulację oraz gesty kojarzone z liderką Maanamu.

Kim jest Marcin Maciejczak? Ma 20 lat, a przed kamerami pojawiał się już jako dziecko
Choć dla części widzów „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” może być pierwszym bliższym spotkaniem z Marcinem Maciejczakiem, jego nazwisko od kilku lat funkcjonuje w polskiej branży muzycznej. Urodził się 16 stycznia 2006 roku w Bartochowie w województwie łódzkim, a więc ma obecnie 20 lat. Jest wokalistą, autorem tekstów i kompozytorem.
Muzyka pojawiła się w jego życiu bardzo wcześnie. Już jako sześciolatek rozpoczął muzyczną edukację. Zanim trafił do największych telewizyjnych programów, śpiewanie było dla niego czymś więcej niż dziecięcą rozrywką. Nagrywał w domu własne covery, przygotowywał scenografie do amatorskich klipów, rejestrował je telefonem, a następnie sam je montował.
Zanim publiczność pokochała go w „The Voice Kids”, Maciejczak próbował również swoich sił w „Mam talent!”. Podczas castingu wykonał „Zacznij od Bacha” Zbigniewa Wodeckiego, a jego występ zrobił duże wrażenie na jurorach, w tym Agnieszce Chylińskiej.
Prawdziwy przełom przyszedł wraz z trzecią edycją „The Voice Kids”. Podczas przesłuchań w ciemno Marcin Maciejczak wykonał wymagającą balladę Lady Gagi „I'll Never Love Again” z filmu „Narodziny gwiazdy”. Wystarczyło kilka pierwszych dźwięków, by trenerzy zainteresowali się młodym wokalistą. Ostatecznie wszystkie fotele się odwróciły, a Maciejczak dołączył do drużyny Dawida Kwiatkowskiego.
Miał wówczas zaledwie 13 lat, ale od początku zwracał uwagę nie tylko możliwościami wokalnymi. W jego interpretacjach było coś, co trudno wyćwiczyć podczas kilku lekcji – emocjonalność i charakterystyczna delikatność, które szybko stały się jego znakiem rozpoznawczym.
W 2020 roku Marcin Maciejczak wygrał trzecią edycję „The Voice Kids”. Dla nastolatka z Bartochowa był to moment, który otworzył drogę do profesjonalnej kariery i pozwolił zamienić domowe nagrywanie coverów w pracę nad własnym repertuarem.




























