Olga Frycz pożegnała tatę w poruszającym wpisie. Jej słowa chwytają za serce: „Ostatnie lata były piękne”
Jan Frycz pozostawił po sobie nie tylko bogaty dorobek artystyczny, ale przede wszystkim kochającą rodzinę. Po jego odejściu Olga Frycz podzieliła się kilkoma osobistymi słowami. W jej pożegnaniu szczególnie mocno wybrzmiewają miłość i rodzinne wspomnienia.

Jan Frycz odszedł 15 sierpnia 2026 roku w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Teraz głos zabrała jego córka Olga Frycz. Aktorka opublikowała wspólne zdjęcie i pożegnała ojca w przejmującym wpisie. Podkreśliła, jak bardzo był kochany przez rodzinę, a także wróciła pamięcią do wspólnych chwil.
Jan Frycz zmarł w otoczeniu najbliższych
Są odejścia, po których zostaje cisza. I słowa najbliższych, które nagle znaczą więcej niż wszystkie oficjalne komunikaty. Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku. Jak przekazali przedstawiciele Teatru Narodowego, aktor odszedł „w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych”. Wiadomość o jego śmierci została przekazana dwa dni później.
W mediach pojawiły się pożegnania ze strony jego przyjaciół i fanów. Wspomnienia, słowa wdzięczności i osobiste refleksje przypominały, jak ważną postacią był dla tych, którzy znali go osobiście i śledzili jego artystyczną drogę.
Szczególnie poruszające słowa popłynęły jednak od najbliższych. Głos zabrała także Olga Frycz, która pożegnała ojca w bardzo osobisty sposób.
Czytaj też: Ukrywał, że jest poważnie chory, pracował niemal do końca. Ta wyglądały ostatnie dni życia Jana Frycza
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Olga Frycz pożegnała Jana Frycza. Napisała o miłości do ojca
W centrum jej słów znalazła się rodzina i uczucie, którym otaczała ojca. Aktorka podkreśliła, że Jan Frycz był bardzo kochany przez swoich najbliższych. Dodała, że najważniejsze jest dla niej to, iż jej ojciec o tym wiedział.
W pożegnaniu znalazło się także miejsce na wdzięczność. Olga Frycz podziękowała za dobre słowa, pamięć oraz wsparcie okazane po śmierci Jana Frycza. W tym osobistym wpisie nie skupiła się jednak wyłącznie na stracie. Wróciła także do tego, co pozostaje po odejściu bliskiej osoby — do wspomnień.
Napisała, że ostatnie lata były piękne. Wspomniała też konkretny obraz z rodzinnego życia: spacer Jana Frycza z jej najstarszą córką, Helenką. To właśnie takie chwile pojawiły się w pożegnaniu opublikowanym przez jego córkę.
„Kochaliśmy Tatę bardzo i najważniejsze, że o tym wiedział. Dla moich dzieci był najkochańszym dziadkiem. Dziękuję wszystkim za dobre słowa, pamięć i wsparcie. Ostatnie lata były piękne. A tamten spacer z Helenką i Tatą bardzo miło wspominam”, napisała.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Jan Frycz doczekał się sześciorga dzieci
Wcześniej głos zabrała także najstarsza córka aktora, która pożegnała ojca w osobistym wpisie. To właśnie słowa najbliższych nadały wiadomości o odejściu Jana Frycza szczególnie intymny, rodzinny wymiar.
Przypomnijmy, że Jan Frycz doczekał się sześciorga dzieci. Ze związku z Grażyną Laszczyk urodziła się Gabriela. Z kolei Olga, Maria, Antoni, Michał i Wojciech są dziećmi aktora i Agaty Frycz.
Czytaj też: Najstarsza córka Jana Frycza zabrała głos po jego śmierci. Jej słowa chwytają za serce
