Reklama

Sanah znalazła się w centrum gorącej dyskusji po premierze utworu „Itepe itede”, który powstał w ramach projektu Enklawa, finansowanego przez markę p*wa. Współpraca artystki wywołała falę komentarzy, a jednym z jej najostrzejszych krytyków okazał się aktywista Jan Śpiewak. Jego zdaniem udział wokalistki w takim przedsięwzięciu może mieć negatywny wpływ na najmłodszych odbiorców jej twórczości.

Jan Śpiewak ostro o współpracy Sanah z marką p*wa

W rozmowie z Plotkiem Jan Śpiewak otwarcie skomentował decyzję sanah o zaangażowaniu się w projekt sponsorowany przez producenta p*wa. Aktywista podkreślił, że artystka cieszy się ogromną popularnością wśród bardzo młodych fanów, dlatego, w jego ocenie, powinna szczególnie uważać na to, z jakimi markami decyduje się współpracować. "Uważam, że promowanie a*koholu przez osobę, której grupą docelową są 12-latki, jest przerażające i świadczy o braku moralności sanah. Niestety, okazała się chciwą i bezwzględną osobą, która w pogoni za mamoną nie cofnie się przed niczym. Demoralizuje młodzież i daje im bardzo złe wzorce", powiedział Jan Śpiewak.

Aktywista zwrócił również uwagę na problem coraz wcześniejszego kontaktu młodych ludzi z a*koholem. "W ciągu ostatnich dekad wiek inicjacji a*koholowej w Polsce spadł o nawet pięć lat. Obecnie po a*kohol sięgają już 12-latki. Takie kampanie reklamowe tylko przyspieszają ten trend", dodał.

CZYTAJ TEŻ: Doda trzy razy nie stawiła się w prokuraturze. Śledczy mieli postawić jej zarzuty. Wiemy, co dalej

Jan Śpiewak
Jan Śpiewak Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Dr Maja Herman wyjaśnia, dlaczego przekaz może oddziaływać na młodych odbiorców

Do dyskusji włączyła się również dr Maja Herman. W opublikowanym na LinkedIn wpisie specjalistka odniosła się do wpływu działań marketingowych na dzieci i nastolatków. Nie ukrywała, że cała sytuacja budzi w niej duży niepokój. "Wiecie, to jest takie przykre. Człowiek się stara, edukuje, odczarowuje romantyzowanie picia [...], a potem pojawia się artystka, której sponsorem nowego singla jest Lech i człowiekowi robi się słabo", napisała.

Psychiatrka wyjaśniła również mechanizm psychologiczny określany jako efekt transferu afektu. Według niej pozytywne emocje, które odbiorcy żywią wobec lubianej osoby, mogą przenosić się na promowaną przez nią markę lub produkt. W przypadku dzieci i nastolatków taki wpływ może być szczególnie silny. "Psychologia od lat pokazuje, że gdy marka pojawia się obok osoby, którą lubimy, podziwiamy i z którą się identyfikujemy, część tych pozytywnych emocji przenosi się na sam produkt. To tak zwany efekt transferu afektu. U dzieci i nastolatków, których mózg dopiero dojrzewa, wpływ autorytetów i idoli jest szczególnie silny", podkreśliła.

Premierze utworu „Itepe itede” towarzyszą więc nie tylko muzyczne emocje, ale także szeroka debata dotycząca odpowiedzialności osób publicznych za promowane przez nie produkty. Krytycy zwracają uwagę na potencjalny wpływ takich kampanii na młodych odbiorców, wskazując, że popularni artyści mogą kształtować postawy swoich fanów również poza sceną.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wiadomo, co dalej z mężem Sylwii Peretti. Prokuratura przekazała nowe wieści

sanah
sanah Adam Jankowski/REPORTER

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...