Sanah opowiedziała kiedyś publiczności, że Stanisław pojawił się u niej jako przyjaciel jej przyjaciela. Zanim jeszcze przekroczył próg mieszkania, wokalistka już o nim słyszała. Wiedziała, że to „ten Stanisław, ten przystojniak”.

WIDEO

player placeholder

Sanah wspominała, że pomyślała wtedy o… szybkim wyczyszczeniu toalety. To właśnie od takiego szczegółu zaczęła się historia, która po latach doprowadziła ich do ślubu.Chwilę później Stanisław był już w mieszkaniu. I wtedy wydarzyło się coś, co artystka zapamiętała na długo.

Pierwszy taniec i zdanie, którego Sanah nie zapomniała

Stanisław wziął ją do tańca. Bez wielkiego przygotowania, bez romantycznej scenerii, bez planu. Po prostu zaczęli tańczyć. Wtedy padły słowa, które Sanah po latach przytoczyła publiczności: „Ty tak pięknie pachniesz, a ja tak śmierdzę”. Nietypowe? Zdecydowanie. A jednak właśnie ten moment wokalistka wspominała z rozbawieniem i czułością. Sama nazwała go romantycznym. Ta historia pokazuje, że ich początki nie przypominały starannie wyreżyserowanej opowieści o wielkiej gwieździe i tajemniczym ukochanym. Były zwyczajne, trochę zabawne i bardzo osobiste.

Zobacz także:
sanah. 2024 rok
PAP/Jarek Praszkiewicz

Znali się od czasów nastoletnich. W 2022 roku wzięli ślub

Sanah i Stanisław Grabowski znają się i przyjaźnią od czasów nastoletnich. Ich relacja rozwijała się przez lata, z dala od medialnego zainteresowania.

W 2022 roku para zdecydowała się na ślub. Uroczystość odbyła się w ścisłej tajemnicy przed mediami, co dobrze wpisuje się w sposób, w jaki Sanah traktuje swoje życie prywatne.

Choć artystka ma znakomity kontakt z fanami podczas koncertów i w mediach społecznościowych, wspólne kadry z mężem należą do rzadkości. Stanisław również nie szuka popularności i bardzo rzadko pokazuje swoją twarz publicznie.

Sanah
Instagram Sanah

Kim jest mąż Sanah? Rzadko pojawia się publicznie

Stanisław Grabowski pozostaje dla wielu fanów postacią tajemniczą. Na nielicznych zdjęciach można zobaczyć go u boku żony. Jest opisywany jako wysoki, postawny brunet o ciemnych rysach twarzy i bujnych, zaczesanych do tyłu ciemnych włosach.

Nie oznacza to jednak, że pozostaje całkowicie poza światem Sanah. Wręcz przeciwnie — jest blisko również wtedy, gdy wokalistka pracuje.

Stanisław ma świetny słuch muzyczny i wspiera żonę w procesie twórczym. Od czasu do czasu pojawia się także na scenie lub w teledyskach. Fani mogli zobaczyć go między innymi w klipie do utworu „Kolońska i szlugi”.

Sanah o swoim małżeństwie. „Tworzymy zgrany zespół”

Choć Sanah nie mówi o mężu często, kiedy już to robi, opisuje ich relację bardzo konkretnie. W rozmowie z magazynem „Twój Styl” podkreślała, że łączy ich szczera i wspierająca więź.

Mówiła też, że tworzą zgrany zespół i wzajemnie o siebie dbają. Stanisława określiła jako dobrego słuchacza, który rozumie, na czym jej zależy.

Jego obecność ma dla niej znaczenie również podczas pracy. Sanah przyznała, że cieszy się, kiedy jeździ z nią w trasy. Jak mówiła, bez niego byłoby jej trudno.

Stanisław nie tylko jej pomaga, ale potrafi też „sprowadzić ją na ziemię”, kiedy jest to potrzebne.

Sanah
Instagram Sanah

Ich relacja rozwijała się z dala od fleszy

Historia Sanah i Stanisława Grabowskiego ma w sobie coś, czego próżno szukać w wielu medialnych opowieściach o związkach gwiazd. Nie zaczęła się od wielkiego wydarzenia i przez lata nie potrzebowała publiczności.

Było mieszkanie, znajomy znajomego, szybkie sprzątanie przed spotkaniem, spontaniczny taniec i zdanie, które trudno byłoby wymyślić jako romantyczną kwestię do filmu.

A jednak właśnie od takich chwil zaczęła się relacja, która przetrwała lata.

Dziś Stanisław Grabowski pozostaje u boku Sanah nie tylko jako mąż, ale także jako osoba, która wspiera ją w trasach i pracy twórczej. Choć sam unika medialnego rozgłosu, z opowieści artystki wyłania się jako ważna część jej codzienności.

Źródło: Pudelek