Colin Anderson przez lata pozostawał jednym z najbliższych ludzi Agaty Wróbel. Ich relacja przetrwała wiele życiowych zakrętów, przeprowadzki między Wielką Brytanią a Polską oraz okresy, w których oboje musieli mierzyć się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Choć sama sportsmenka od dawna stroniła od medialnego rozgłosu, od czasu do czasu dzieliła się fragmentami ich wspólnej codzienności. Teraz przyszło jej przekazać wiadomość, której żaden człowiek nie chciałby publikować.
WIDEO…
Nie żyje Colin Anderson, partner Agaty Wróbel. Sam od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi
Agata Wróbel poinformowała o śmierci ukochanego w czwartek, 3 września 2026 roku, za pośrednictwem mediów społecznościowych. Colin Anderson zmarł dzień wcześniej, 2 września, w wieku 49 lat. Przyczyny śmierci nie podano do publicznej wiadomości.

Anderson nie był osobą zupełnie niezwiązaną ze światem, w którym przez lata funkcjonowała Agata Wróbel. Podobnie jak ona interesował się sportami siłowymi. Startował w zawodach strongman, a także zajmował się ich organizacją. To właśnie sport był jednym z elementów, które łączyły ich doświadczenia, choć z biegiem czasu życie obojga coraz bardziej oddalało się od zawodowej rywalizacji i sportowych aren.
W ostatnich latach sam Colin Anderson otwarcie mówił o tym, jak bardzo pogorszył się jego stan zdrowia. Zmagał się z cukrzycą i silnym, przewlekłym bólem bioder, który znacząco ograniczał jego sprawność. Opisywał problemy z chodzeniem, wchodzeniem po schodach, snem, a nawet wykonywaniem tak zwyczajnych czynności jak zakładanie skarpet czy wsiadanie do samochodu. Przyjmował również leki na nadciśnienie. Informował ponadto, że przeszedł „niewielki udar”.
Jego problemy zdrowotne nakładały się na trudności, z którymi od lat mierzyła się sama Agata Wróbel. Dwukrotna medalistka olimpijska choruje m.in. na cukrzycę i polineuropatię, a jej stan zdrowia doprowadził również do poważnego pogorszenia wzroku. Wcześniej mówiła także o depresji, lękach i napadach paniki. W ostatnich latach para musiała dodatkowo mierzyć się z problemami mieszkaniowymi i finansowymi.

Agata Wróbel i Colin Anderson byli razem od 2007 roku. Tak zaczęła się ich 18-letnia historia
Historia Agaty Wróbel i Colina Andersona zaczęła się w Wielkiej Brytanii w 2007 roku. Sportsmenka wyjechała tam po zawieszeniu kariery i próbowała ułożyć sobie życie z dala od sportu, który przez wiele wcześniejszych lat wyznaczał rytm jej codzienności. To właśnie na emigracji jej drogi skrzyżowały się z Andersonem.
Początki tej relacji Wróbel opisała po latach w autobiografii „Ciężar życia”, napisanej wspólnie z Mateuszem Skwierawskim. Kiedy się poznawali, Colin przechodził wyjątkowo trudny okres — w krótkim czasie stracił oboje rodziców i dom. Agata również znajdowała się wówczas na życiowym zakręcie.
Zanim spotkali się osobiście, rozmawiali i wymieniali wiadomości. Do pierwszego spotkania doszło w londyńskim Islington, gdzie Wróbel mieszkała wówczas w domu samotnej matki. Zaprosiła Colina na organizowanego w ogrodzie grilla. Towarzyszyli im także znajomi z Polski.
Na początku pewną przeszkodę stanowiła również bariera językowa. Agata Wróbel przyznawała, że potrzebowała czasu, by swobodniej komunikować się z przyszłym partnerem. Z czasem dystans między nimi jednak znikał, a znajomość stawała się coraz bliższa. Zapamiętała Andersona jako człowieka serdecznego, kulturalnego i nieco nieśmiałego.
Związek, który zaczął się w trudnym momencie życia obojga, przetrwał 18 lat. Para przez pewien czas mieszkała w Wielkiej Brytanii. Później wraz z Andersonem wróciła do Polski.
Ich późniejsze życie dalekie było od obrazu, jaki można byłoby wiązać z jedną z największych gwiazd polskiego sportu przełomu wieków. Wróbel stopniowo wycofała się z życia publicznego. Para żyła z dala od fleszy i wielkich wydarzeń, a zamiast sportowych sukcesów w centrum ich codzienności znalazły się kwestie zdrowia, mieszkania i finansowego bezpieczeństwa. Mimo wszystkich przeciwności pozostawali razem.




























