Reklama

Dziennikarka wróciła pamięcią do swoich pierwszych dni w stacji i opowiedziała o wsparciu, jakie otrzymała od zmarłego kolegi. Nie zabrakło także wzruszających słów o jego profesjonalizmie, poczuciu humoru i walce z chorobą.

Anita Werner wspomina pierwsze spotkanie z Andrzejem Morozowskim

Informacja o śmierci Andrzeja Morozowskiego została przekazana 4 sierpnia na antenie TVN24 przez Tomasza Sianeckiego. W specjalnym wydaniu programu, razem z Arletą Zalewską, Martą Kuligowską i Brygidą Grysiak, wspominano wieloletniego dziennikarza stacji. Przypomniano również, że w marcu tego roku Morozowski poinformował publicznie o chorobie nowotworowej, z którą się zmagał.

Kilka godzin później głos zabrała Anita Werner. Na swoim profilu opublikowała rozbudowany wpis, w którym wróciła do początków swojej pracy w TVN24. "Andrzej, wiesz, jakie mam pierwsze wspomnienie? Że byłeś jedną z dwóch pierwszych osób w studiu TVN24, które wtedy, 25 lat temu, wyciągnęły do mnie rękę, przywitały mnie i wprowadziły mnie »do drużyny«. Pierwszy był Grzesiek Miecugow, a zaraz potem ty".

Anita Werner podkreśliła, że już wtedy Morozowski miał ugruntowaną pozycję zawodową i imponujący dorobek. Mimo tego nie pozostawał obojętny wobec nowych osób pojawiających się w redakcji. "Byłeś już wtedy doświadczonym dziennikarzem, z nazwiskiem, z dorobkiem, mogłeś mnie zupełnie nie zauważyć, a jednak przywitałeś się i pogadałeś. Dlaczego? Bo świetnym dziennikarzem byłeś po drugie, a po pierwsze byłeś dobrym człowiekiem. (...) Miałeś czas dla drugiego człowieka, chętnie rozmawiałeś, żartowałeś, odpowiadałeś na pytania, wyjaśniałeś polityczne zagadki, albo po prostu gadałeś o życiu. Nawet o samochodach, o których nie miałeś pojęcia".

CZYTAJ TEŻ: To wtedy zaczęła się dramatyczna walka. Marta Kuligowska ze łzami w oczach o początkach choroby Andrzeja Morozowskiego

fot. B. Wieczorek/Visual Crafters

"Byłeś mistrzem". Anita Werner poruszająco pożegnała Andrzeja Morozowskiego

W swoim wpisie zaznaczyła, że właśnie ta życzliwość i otwartość sprawiały, iż Morozowski cieszył się ogromnym szacunkiem współpracowników.

Anita Werner poświęciła również wiele miejsca jego pracy zawodowej. Napisała, że dla redakcji był niekwestionowanym autorytetem, a jego doświadczenie i dociekliwość budziły uznanie. "W pracy byłeś mistrzem, autorytetem, twoje zdanie się liczyło, miało swoją wagę. Twoja dociekliwość w politycznych rozmowach była legendarna. To była twoja marka. To była twoja pasja. I to się czuło zawsze i wszędzie. Po pracy byłeś duszą towarzystwa. Bo legendarne miałeś też poczucie humoru". Dziennikarka podkreśliła, że zarówno przed kamerą, jak i poza nią pozostawał osobą, która potrafiła łączyć profesjonalizm z ogromnym dystansem do siebie.

We wpisie nie zabrakło także odniesienia do ostatnich miesięcy życia Andrzeja Morozowskiego. Anita Werner przypomniała jego determinację i powrót do pracy mimo ciężkiej choroby. "W swojej chorobie byłeś niesamowicie dzielny. Walczyłeś na sto procent. Po długiej przerwie wróciłeś na antenę i zaimponowałeś nam wszystkim. Swoją siłą, determinacją, do tego, żeby żyć i robić to, co kochałeś. Bez ciebie ta redakcja nie będzie już taka sama. Byłeś tutaj filarem".

Na zakończenie zwróciła się do niego po raz ostatni, żegnając kolegę w bardzo osobisty sposób. "Morozo, niech będzie ci tam dobrze. Niech tam też będzie jakaś polityka, której będziesz ciekawy. Niech tam też będzie przestrzeń na prawdziwe dziennikarstwo, twoje dziennikarstwo", podsumowała.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ze łzami w oczach pożegnał Andrzeja Morozowskiego. Słowa Tomasza Sianeckiego poruszają do głębi

Andrzej Morozowski
Andrzej Morozowski Pawel Wodzynski/East News

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...