Ze łzami w oczach pożegnał Andrzeja Morozowskiego. Słowa Tomasza Sianeckiego poruszają do głębi
Śmierć Andrzeja Morozowskiego poruszyła środowisko dziennikarskie i widzów TVN24. Informację o odejściu wieloletniego prezentera przekazał na antenie Tomasz Sianecki, który w emocjonalnym wystąpieniu wspominał swojego kolegę i przyznał, że z taką stratą „trudno się pogodzić”. Oto, co powiedział w studiu.

Świat polskich mediów pogrążył się w żałobie. We wtorek, 4 sierpnia, TVN24 potwierdziło informację o śmierci Andrzeja Morozowskiego. Wiadomość na antenie ogłosił Tomasz Sianecki, który nie krył wzruszenia, żegnając wieloletniego kolegę i jednego z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy stacji.
Tomasz Sianecki przekazał informację o śmierci Andrzeja Morozowskiego na antenie TVN24
Andrzej Morozowski przez lata był związany z TVN24 i należał do grona najbardziej cenionych prowadzących. Widzowie doskonale znali go z programu „Tak jest”, a wcześniej także z „Teraz My!” oraz „Skanera politycznego”. W marcu tego roku dziennikarz poinformował, że zmaga się z nowotworem. 4 sierpnia stacja przekazała wiadomość o jego śmierci.
To właśnie Tomasz Sianecki jako pierwszy zwrócił się do widzów z tą trudną informacją. „Dziś, 4 sierpnia, zmarł nasz kolega, autorytet Andrzej Morozowski”, powiedział na antenie.
Chwilę później w studiu pojawili się również Arleta Zalewska, Brygida Grysiak i Marta Kuligowska. Wspólnie postanowili uczcić pamięć dziennikarza, dzieląc się wspomnieniami i oddając mu hołd. Najbardziej poruszające słowa padły z ust Tomasza Sianeckiego. Dziennikarz przyznał, że choć wszyscy byli świadomi ciężkiej choroby Andrzeja Morozowskiego, moment pożegnania okazał się niezwykle trudny.
CZYTAJ TEŻ: Andrzej Morozowski rzadko mówił o rodzinie. Jedno wyznanie o synu zapada w pamięć

Poruszające pożegnanie Andrzeja Morozowskiego. Słowa Tomasza Sianeckiego chwytają za serce
„To nie jest tak, że nie spodziewaliśmy się tego. Natomiast zawsze, kiedy nadchodzi ten moment, człowiek czuje się zaskoczony. I to jest właśnie taki egzamin z profesjonalizmu, do którego przygotowujemy się całe życie zawodowe. Potem okazuje się, że te wszystkie przygotowania nie mają żadnego sensu, bo jak już nadchodzi ten moment, to trudno się z tym pogodzić”, mówił.
Sianecki podkreślił również, z jak wielką odwagą Andrzej Morozowski znosił chorobę. W swoim wystąpieniu wspomniał także o jego żonie Agacie, która towarzyszyła mu w najtrudniejszych chwilach. „Andrzej Morozowski po naprawdę bardzo ciężkiej chorobie, którą znosił bardzo dzielnie, wraz ze swoją żoną Agatą. Dzisiaj odszedł od Agaty, od nas, od państwa. (...) Czekamy na wszystkich tych, którzy czuli się związani z Andrzejem i zapraszamy ich tutaj, do nas, do studia, żeby w tym trudnym, bardzo trudnym momencie...”, powiedział na antenie.
Słowa prowadzącego poruszyły zarówno obecnych w studiu dziennikarzy, jak i widzów śledzących specjalne wydanie programu. Wspomnienie Andrzeja Morozowskiego stało się okazją do oddania hołdu człowiekowi, który przez lata współtworzył oblicze TVN24 i pozostawił po sobie znaczący dorobek zawodowy.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nie żyje Andrzej Morozowski. Jeszcze kilka miesięcy temu wrócił na antenę i powiedział coś, co dziś brzmi poruszająco
