Reklama

Śmierć Hayden Panettiere wstrząsnęła światem show-biznesu. Aktorka zmarła w wieku zaledwie 36 lat w Greenville w Karolinie Południowej, a wokół okoliczności jej odejścia wciąż pozostają pytania bez odpowiedzi. Co wykazała sekcja zwłok? Śledztwo trwa, a kluczowe mogą okazać się wyniki dodatkowych badań.

Sekcja zwłok Hayden Panettiere. Koroner przekazał pierwsze ustalenia

W sprawie śmierci Hayden Panettiere pojawiły się kolejne informacje. Przeprowadzono sekcję zwłok aktorki, jednak jej wyniki nie przyniosły jeszcze ostatecznej odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Jak wynika z informacji przekazanych przez Biuro Koronera Hrabstwa Greenville, podczas sekcji nie stwierdzono śladów obrażeń, które mogły przyczynić się do śmierci.

To jednak nie zamyka sprawy. Przyczyna oraz sposób zgonu Hayden Panettiere nadal pozostają przedmiotem postępowania. Śledczy oczekują na wyniki dodatkowych badań, które mają pomóc w wyjaśnieniu okoliczności śmierci aktorki. „Nie stwierdzono żadnych śladów obrażeń, które mogłyby przyczynić się do śmierci. Przyczyna i sposób zgonu pozostają przedmiotem dalszego postępowania wyjaśniającego oraz oczekiwania na wyniki dodatkowych badań”, przekazał koroner.

Czytaj też: Hollywood pogrążone w żałobie. Nie żyje Hayden Panettiere. Miała zaledwie 36 lat. Przyczyny jej śmierci owiane są tajemnicą

Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat. Informację o jej śmierci potwierdził w rozmowie z ABC News jej przedstawiciel.

„Z głębokim smutkiem dzielimy się tragiczną wiadomością o odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła niesamowitą miłość i radość wszystkim, którzy ją znali, oraz milionom ludzi, którzy oglądali ją na ekranie”, przekazano.

Hayden Panettiere, 2022
Hayden Panettiere, 2022

Hayden Panettiere miała spędzać ten weekend w towarzystwie swojego byłego partnera, Briana Hickersona. To właśnie podczas tego wyjazdu doszło do wydarzeń, które zakończyły się śmiercią aktorki. Teraz uwaga skupia się na ustaleniach służb oraz kolejnych wynikach badań.

Hayden Panettiere zmarła w Greenville. Ratownicy podjęli resuscytację

Dramat rozegrał się w mieszkaniu w Greenville w Karolinie Południowej. Jak relacjonowały zachodnie media, w niedzielę służby otrzymały zgłoszenie dotyczące kobiety, u której doszło do zatrzymania akcji serca. Gdy ratownicy pojawili się na miejscu, rozpoczęła się walka, w której znaczenie miała każda chwila.

Podjęto czynności resuscytacyjne i próbowano uratować Hayden Panettiere. Mimo wysiłków ratowników nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. O godz. 14.32 aktorka została uznana za zmarłą. Tak zakończyła się dramatyczna interwencja, której szczegóły stały się jednym z kluczowych elementów trwającego postępowania.

Czytaj też: Krótko przed śmiercią Hayden Panettiere wydała swoje wspomnienia. Ujawniła w niej szokujące kulisy Hollywood

Wśród informacji dotyczących ostatnich chwil pojawia się jeszcze jeden istotny szczegół. Z nagrania rozmowy dyspozytora z ratownikami wynika, że służby skierowano na miejsce, by przeprowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową u osoby, która mogła przedawkować. Nie oznacza to jednak, że ustalono przyczynę śmierci Hayden Panettiere. Ta nadal pozostaje nieznana, a śledztwo wciąż trwa.

Hayden Panettiere, 2024
Hayden Panettiere, 2024 Nathan Congleton/NBC via Getty Images

Jednak wraz z kolejnymi doniesieniami z Greenville na jaw wychodzą następne szczegóły dramatycznej akcji służb. Jak podał portal TMZ, podczas interwencji sięgnięto po lek stosowany w celu odwrócenia skutków przedawkowania opioidów. W tej historii wciąż jednak pozostaje ważna niewiadoma — nie ustalono, czy preparat otrzymała Hayden Panettiere, i czy został podany podczas próby reanimacji. Wiadomo, że na miejsce wezwano dwie karetki.

Skala podjętej akcji pokazuje, jak intensywna była walka o życie. Śledztwo w sprawie śmierci Hayden Panettiere wciąż trwa, a najważniejsze pytania nadal pozostają bez odpowiedzi. Teraz kluczowe będą dalsze ustalenia śledczych i wyniki dodatkowych badań. Wciąż nie ma podstaw, by przesądzać, co doprowadziło do śmierci Hayden Panettiere. Zastępca głównego koronera, Shelton England, w rozmowie z „Daily Mail” podkreślił, że sprawa nadal jest badana. Jak zaznaczył, jest jeszcze „zbyt wcześnie”, by oficjalnie potwierdzić teorię o przedawkowaniu nark**yków. Na jednoznaczne ustalenia dotyczące okoliczności śmierci aktorki trzeba więc jeszcze poczekać.

Czytaj też: Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę

Hayden Panettiere, 2017
Hayden Panettiere, 2017 Roy Rochlin/FilmMagic

Źródło: Pudelek, Plejada, Onet, Daily Mail

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...