Byli jedną z najbardziej zaskakujących par show-biznesu. Po burzliwym rozstaniu Kliczko samotnie wychowywał córkę
Ich miłość miała w sobie wszystko: wielkie emocje, rozstania, spektakularny powrót i plany wspólnej przyszłości. Hayden Panettiere i Władimir Kliczko doczekali się córki Kayi, ale ich związek ostatecznie nie przetrwał. Po latach aktorka ujawniła, jak bolesne było dla niej życie z dala od dziecka.

- Ksenia Krasko
- , Redakcja VIVA!
Ich relacja od początku wzbudzała sporo emocji. Dwukrotnie się wiązali i rozstawali. Za pierwszym razem wytrzymali dwa lata. Niestety odległość międzykontynentalna nie sprzyjała ich uczuciu, dlatego po dwóch latach postanowili się rozstać, by dwa lata później ponownie się związać. Za drugim razem wytrzymali pięć lat. Tym razem owocem ich miłości została córka Kaya. Gdy doszło do drugiego rozstania opiekę nad dzieckiem przejął bokser, który zamieszkał z córką w Kijowie, tysiące kilometrów od jej matki. Media amerykańskie donosiły, że aktorka nie ma kontaktu z własnym dzieckiem. Jaka była prawda? Oto burzliwa historia miłości Władimira Kliczko i Hayden Panettiere.
Historia miłości Władimira Kliczko i Hayden Panettiere
Związek Hayden Panettiere i Władimira Kliczko był dość burzliwy. Ukraiński bokser i amerykańska gwiazda filmowa poznali się w 2009 roku. Między gwiazdami od razu pojawiło się płomienne uczucie, ale okoliczności utrudniały rozwój tej relacji. Sportowiec mieszkał i pracował w tym czasie w Niemczech, a aktorka w Los Angeles. W maju 2011 roku para postanowiła się rozstać, ponieważ miłość na odległość była zbyt trudna. „Jestem wdzięczny Hayden. Było świetnie! Ale zaczęliśmy zauważać, że nasza relacja jest coraz trudniejsza. Zbyt duża odległość między dwoma kontynentami”, tłumaczył wówczas Władimir Kliczko w niemieckiej gazecie Bild. „Doceniam i szanuję Hayden. Jestem pewien, że pozostaniemy przyjaciółmi”, dodał.
Cóż na przyjaźni się nie skończyło. W styczniu 2013 roku para ponownie się zeszła, a nawet zaręczyła. Panettiere wspierała narzeczonego w Kijowie podczas Majdanu i głośno mówiła o miłości. Zakochani planowali już ślub, ale nagle okazało się, że panna młoda jest w ciąży. Aktorka kategorycznie odmówiła pójścia do ołtarza z brzuchem, ponieważ „nie chciała wyglądać grubo na zdjęciach ślubnych”.
Córka pary urodziła się w styczniu 2014 roku. Dziewczynka otrzymała międzynarodowe imię Kaya Evdokia. Aby być bliżej rodziny, Kliczko przeprowadził się do Los Angeles. Niestety, tuż po urodzeniu dziecka Panettiere zaczęła cierpieć z powodu bardzo ciężkiej dep**sji poporodowej. Musiała udać się do kliniki, aby wyjść z załamania nerwowego. W tym samym czasie w życiu Hayden ponownie pojawiła się walka z uzale*nieniem. Coraz trudniejsze doświadczenia odcisnęły piętno także na jej związku z Władimirem Kliczką.
„To były naprawdę ciężkie lata. Nigdy nie chciałam skrzywdzić mojego dziecka, ale bywały momenty, że nie chciałam z nim spędzać czasu. (...) W moim życiu był tylko ten szary kolor”, mówiła w People w 2022 roku. I dodawała: „On nie chciał być przy mnie. Ja sama nie mogłam ze sobą wytrzymać. Ale op*aty i alko*ol sprawiały, że przez chwilę czułam się szczęśliwa. Później czułam się gorzej niż wcześniej. Byłam w cyklu autodestrukcji”.
Czytaj także: Zanim Tom Holland związał się z Zendayą, planował życie z inną. Mało kto pamięta, kim była

Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Nowy Jork, 14.05.2013 rok

Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Włochy, 25.06.2013 rok
Rozstanie Hayden Panettiere i Władimira Kliczko. Córka pod opieką ojca
W 2018 roku Hayden Panettiere i Władimir Kliczko rozstali się po pięciu latach związku. Aktorka zerwała nie tylko z wieloletnim partnerem, ale także zakończyła współpracę z serialem telewizyjnym „Nashville”, w którym grała przez sześć lat. Również Kliczko dokonał radykalnych zmian w swoim życiu, gdy w sierpniu 2017 roku ogłosił koniec swojej kariery bokserskiej.
W styczniu 2019 roku Hayden w jednym z wywiadów opowiadała o tym, jak rozwinęła się jej relacja z Kliczko po rozstaniu. Aktorka podkreśliła, że byli małżonkowie utrzymują przyjazne stosunki. „Traktujemy się z dużym szacunkiem. Nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, ale myślę, że wykonaliśmy naprawdę dobrą robotę”, mówiła Panetteire.
Ich córka Kaya zamieszkała razem z ojcem w Kijowie. Media donosiły, że aktorka praktycznie nie ma kontaktu ze swoją pociechą, która mieszka tysiące kilometrów od matki. „Od dawna nie widziała swojej córki”, wyznało anonimowe źródło z bliskiego otoczenia aktorki w jednym z amerykańskich tygodników. „Hayden uważa, że Kaya nie jest teraz warta życia z nią, że nie jest dobra dla dziecka. Wszystko to jest bardzo smutne”, można było przeczytać na łamach amerykańskiej prasy. Prawdą jest, że bokser Władimir Kliczko samotnie wychowuje dziecko. Dziecku zdarzało się odwiedzać mamę w USA. „Kaya dużo podróżuje, zafundowaliśmy jej bardzo długie wakacje. Otrzymałam nawet list z jej przedszkola, że dziecko ma zaległości. Przecież ona ma tylko cztery lata! A już mówi w kilku językach”, oznajmiała aktorka w 2018 roku.
Czytaj także: Miłość odnalazła za oceanem. Oto niezwykła historia Magdaleny Mielcarz i Adriana Ashkenazy’ego
Za kulisami sytuacja wyglądała jednak znacznie bardziej boleśnie, niż mogły sugerować medialne doniesienia o porozumieniu byłych partnerów. Po latach Hayden Panettiere wróciła do tamtych wydarzeń w programie „Red Table Talk” Jady Pinkett Smith. Wyznała, że moment podpisania dokumentów dotyczących opieki nad córką był dla niej niezwykle trudnym doświadczeniem. Twierdziła również, że sposób, w jaki doszło do podjęcia tej decyzji, pozostawił w niej głęboki żal.
Aktorka podkreślała, że inaczej przyjęłaby czasowe zamieszkanie córki z ojcem, gdyby poprzedziła je spokojna rozmowa i wspólne ustalenia. Najbardziej bolała ją forma, w jakiej — według jej relacji — wszystko się odbyło. Podpisanie dokumentów określiła jako jedno z najbardziej rozdzierających serce doświadczeń w swoim życiu. „Gdyby Władimir przyszedł do mnie i powiedział: 'Myślę, że przez to, w jakim jesteś teraz miejscu, byłoby najlepiej dla niej, gdyby była ze mną przez jakiś czas', byłoby łatwiej. Gdyby poprzedzała to rozmowa, pewnie powiedziałabym, że to ma sens. Sposób, w jaki się to odbyło, był wyjątkowo przykry. Najgorszą rzeczą na świecie było podpisanie tych dokumentów. To była najbardziej rozdzierająca serce rzecz, jakiej doświadczyłam”, mówiła.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Twitter i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Hayden Panettiere, Władimir Kliczko, Berlin, 05.12.2015 rok
Mimo dzielącej je odległości Hayden nie przestawała wierzyć, że uda jej się odbudować bliskość z córką. Jeszcze w maju 2026 r. ukazała się autobiografia aktorki „This Is Me: A Reckoning”, w której bez upiększeń wróciła do najbardziej bolesnych rozdziałów swojego życia. Szczególnie osobiste były jednak fragmenty poświęcone 11-letniej Kayi.
Panettiere pisała o ogromnej tęsknocie i emocjach, jakie towarzyszyły jej, gdy nie mogła dzielić z córką codzienności. Wspominała o smutku, złości i żalu, a utrzymywanie relacji na odległość określała jako wyjątkowo bolesne doświadczenie. Mimo tego w jej słowach wybrzmiewało przede wszystkim jedno: poczucie, że możliwość bycia mamą Kayi była dla niej wielkim błogosławieństwem.
„Niebycie z nią pod jednym dachem każdego dnia to najbardziej wstrząsające doświadczenie w moim życiu. Trudno opisać warstwy emocji, z którymi się mierzyłam – w tym ogromny smutek, urazę i złość. Uwierzcie mi, nikt nigdy nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime. Choć tak bardzo tęsknię za Kayą i pęka mi serce, wiem, jak wielkim błogosławieństwem jest bycie jej mamą”, pisała.
Hayden Panettiere nie żyje
Hollywood żegna jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych gwiazd. Hayden Panettiere, którą miliony widzów pokochały m.in. za rolę w serialu „Herosi”, odeszła w wieku zaledwie 36 lat. Po jej śmierci bliscy opublikowali pełne emocji oświadczenie.
„Z głębokim smutkiem dzielimy się informacją o tragicznym odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przynosiła nieprzeliczony ogrom miłości i radości wszystkim, którzy ją znali - oraz milionom, którzy oglądali ją na ekranie”, przekazano.
Wciąż nie ujawniono oficjalnej przyczyny przedwczesnego odejścia gwiazdy. Pogrążeni w żałobie bliscy proszą tymczasem media o jedno — spokój i uszanowanie prywatności w niezwykle trudnym dla nich czasie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.