Jeszcze kilka lat wcześniej jego codzienność wyglądała zupełnie inaczej. Arnaud Denis żył teatrem, reżyserował, grał i realizował kolejne coraz bardziej prestiżowe projekty. Jego spektakle trafiały na ważne francuskie sceny, a nazwisko reżysera regularnie pojawiało się wśród nominowanych do Molière’ów. Nawet gdy jego zdrowie nie pozwalało mu już normalnie funkcjonować, pozostawał zaangażowany w pracę nad „Les Liaisons dangereuses”. W 2025 roku przedstawienie otrzymało Prix Laurent-Terzieff dla najlepszego spektaklu teatru prywatnego. Niecałe półtora roku później jego bliscy żegnali go w Belgii.
WIDEO…
Arnaud Denis miał 43 lata. Teatr był jego życiem, zanim wszystko zaczęło się zmieniać
Arnaud Denis urodził się 31 maja 1983 roku w Paryżu. Aktorstwa uczył się m.in. u Jeana Périmony’ego i Jean-Laurenta Cocheta, a później dostał się do paryskiego Conservatoire National Supérieur d’Art Dramatique, gdzie trafił do klasy Dominique Valadié. Jeszcze wcześniej spędził dwa lata w Stanach Zjednoczonych, w New Jersey, i występował tam po angielsku w sztukach Shakespeare’a oraz Oscara Wilde’a. Teatr bardzo szybko przestał być dla niego tylko pomysłem na zawód. W 2003 roku, mając zaledwie 20 lat, założył własną trupę Les Compagnons de la Chimère.
Z czasem coraz śmielej łączył aktorstwo z reżyserią. W jego dorobku znalazły się zarówno klasyczne teksty Molière’a, jak „Les Femmes savantes” i „Les Fourberies de Scapin”, jak i spektakle oparte na twórczości Maupassanta czy Oscara Wilde’a. Szersza publiczność mogła zobaczyć go także na ekranie. W 2009 roku wystąpił w filmie „Vivre!”, a pięć lat później pojawił się w biograficznym „Yves Saint Laurent” Jalila Lesperta. Zagrał również w telewizji, m.in. w serialu „Candice Renoir”.
Największe uznanie zdobywał jednak na scenie. Denis był trzykrotnie nominowany do Molière’a: jako aktorskie odkrycie za „Jean Moulin, évangile”, a później za reżyserię „Marie des Poules – gouvernante chez George Sand” oraz „Les Liaisons dangereuses”. Ten ostatni spektakl stał się jednym z najważniejszych projektów jego późnej kariery. W 2025 roku otrzymał Prix Laurent-Terzieff przyznawany przez francuskie środowisko krytyków najlepszemu spektaklowi teatru prywatnego.
O życiu prywatnym Arnauda Denisa wiadomo znacznie mniej niż o jego pracy. Wiadomo natomiast, że w ostatnim dniu życia nie był sam. W Namur towarzyszyli mu członkowie rodziny oraz bliscy przyjaciele. Jedną z osób obecnych przy nim była aktorka Delphine Depardieu.
Od trzech nominacji do Molière’a do życia podporządkowanego chorobie
Granica między dawnym a późniejszym życiem Denisa ma konkretną datę. 17 lipca 2023 roku przeszedł operację prawostronnej przepukliny pachwinowej. Podczas zabiegu wszczepiono mu implant z polipropylenu. Denis mówił później, że właśnie od tej operacji rozpoczęła się dramatyczna zmiana jego stanu zdrowia.
Opisywał liczne dolegliwości, które pojawiły się lub nasiliły po zabiegu. W rozmowie z RTL wspominał o problemach z jedzeniem, utracie mięśni, szumach usznych, pogorszeniu wzroku oraz coraz większych trudnościach z chodzeniem. Relacjonował również, że wkrótce po operacji wielokrotnie szukał pomocy na oddziałach ratunkowych. Z czasem jego stan miał uniemożliwić mu normalną pracę i samodzielne życie.
„Z silnego, wysportowanego mężczyzny ważącego 86 kg stałem się staruszkiem ważącym 69 kg... Czuję się tak, jakby szczur zjadał mój żołądek. Nie mogę już wychodzić z domu, nie mam życia towarzyskiego, nie mam życia w ogóle. Straciłem wszystko, co stanowi o godności ludzkiego życia. I jest coraz gorzej. Żyję jak śmiertelnie chory pacjent z rakiem” — opowiadał na lamach "Le Parisien"
W kwietniu 2024 roku implant został usunięty podczas operacji w Stanach Zjednoczonych. Według jego prawnika zabieg nie przyniósł jednak oczekiwanej poprawy, a problemy zdrowotne Denisa nadal się pogłębiały.
W tym samym czasie Denis próbował utrzymać kontakt ze swoim zawodem. „Les Liaisons dangereuses” były dla niego projektem wyjątkowo osobistym. Pierwotnie miał występować także jako Valmont, jednak z powodu pogarszającego się stanu zdrowia nie mógł ostatecznie zagrać tej roli. Nadal odpowiadał za adaptację i reżyserię. W lutym 2025 roku „Le Monde” pisał o jego wciąż bardzo silnym przywiązaniu do teatru i nadziei na powrót na scenę.
„Nie mam już życia”. Dlaczego Arnaud Denis zdecydował się na eutanazję?
5 stycznia 2026 roku Arnaud Denis złożył w Paryżu zawiadomienie przeciwko nieustalonej osobie lub podmiotowi w sprawie nieumyślnego spowodowania obrażeń. Postępowanie dotyczyło komplikacji, których — zgodnie ze swoim stanowiskiem — doświadczał po wszczepieniu implantu. Sprawa została umorzona z powodu niewystarczającego wykazania znamion przestępstwa.
Aktor nie pogodził się z tą decyzją. Jego prawnik Philippe Courtois poinformował, że 18 września, zaledwie cztery dni przed śmiercią aktora, złożył nową skargę połączoną z wystąpieniem w charakterze strony cywilnej, aby doprowadzić do wszczęcia śledztwa prowadzonego przez sędziego śledczego.
Denis rozpoczął procedurę w Belgii, gdzie prawo w określonych okolicznościach dopuszcza eutanazję. Kiedy pod koniec marca 2026 roku rozmawiał z dziennikarzami grupy EBRA, mówił, że decyzję podjął co najmniej sześć miesięcy wcześniej.
Denis tłumaczył, że przez około półtora roku starał się odzyskać zdrowie, podejmując kolejne zalecane działania — od prób poprawy odżywienia po stopniowe odbudowywanie wysiłku fizycznego. Granicznym momentem miała być utrata samodzielności przy najbardziej podstawowych czynnościach. Wówczas mówił już wprost, że uważa, iż wykorzystał wszystkie dostępne mu możliwości.
Arnaud Denis zmarł 22 września 2026 roku. Tak wyglądał koniec jego życia
Arnaud Denis zmarł 22 września 2026 roku w Namur w Belgii. Miał 43 lata. Informację o jego śmierci i przeprowadzonej eutanazji potwierdził agencji AFP jego prawnik Philippe Courtois. Według niego decyzja została podjęta w porozumieniu z trzema lekarzami z Namur, a Denis od wielu miesięcy doświadczał bardzo silnego bólu i coraz bardziej tracił kontrolę nad własnym ciałem.
Jeszcze tego samego dnia aktor opublikował na Facebooku długi pożegnalny wpis. Opisał w nim ostatnie trzy lata swojego życia jako czas ogromnego cierpienia oraz odniósł się do doświadczeń z francuskim systemem ochrony zdrowia. Eutanazję nazywał dla siebie „uwolnieniem”. Pisał również o ciężkiej postaci encefalomyelitis myalgica i o tym, jak bardzo choroba odebrała mu dotychczasową codzienność.
„Mam dość nadużyć w medycynie. (...) Jestem ofiarą wielokrotnych błędów medycznych oraz opieki, która nadeszła zdecydowanie zbyt późno. Piętnuję przemoc systemu medycznego, który miażdży pacjenta, zamiast nieść mu pomoc, gdy ten nie mieści się w sztywnych ramach.”
W ostatnich chwilach Arnaud Denis był otoczony bliskimi. „Le Parisien” podał, że w Namur byli z nim członkowie rodziny, przyjaciele oraz Delphine Depardieu, aktorka współpracująca z nim przy „Les Liaisons dangereuses”. To właśnie ona jako jedna z pierwszych opowiedziała później publicznie o atmosferze jego ostatnich chwil: „Odszedł z ulgą, niemal z uśmiechem na twarzy. Jednocześnie był to straszny szok…”.