Ewa Chodakowska potwierdziła rozstanie z Lefterisem Kavoukisem. Para była razem przez 17 lat, a w 2013 r. wzięła ślub w Sanoku. Jeszcze kilka miesięcy przed ogłoszeniem decyzji trenerka mówiła o ich relacji i otwarcie przyznała, że nigdy nie planowała małżeństwa ani nie wierzyła bezwarunkowo w miłość na całe życie.

WIDEO

player placeholder

Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis byli razem 17 lat. Tak zaczęła się ich historia

Ewa Chodakowska poinformowała w obszernym oświadczeniu, że jej związek z Lefterisem Kavoukisem dobiegł końca. Jak wyjaśniła, z czasem coraz większą część ich wspólnej codzienności zaczęła zajmować praca. „Z czasem praca zajęła w naszym życiu zbyt dużo miejsca. Zdominowała wszystkie nasze płaszczyzny. Próbowaliśmy na nowo poukładać naszą codzienność, ale zrozumieliśmy, że inaczej wyobrażamy sobie jej dalszy kształt”, przekazała.

Ich historia zaczęła się w Grecji, skąd pochodzi Kavoukis. Ewa Chodakowska poznała go podczas pobytu na jednej z greckich wysp. Jak wspominała po latach, do spotkania doszło zupełnie przypadkowo. „Zafascynowana wyspą, biegałam z aparatem w ręce i, nie zważając na kompletny brak talentu, fotografowałam dosłownie wszystko. Aż któregoś dnia zrobiłam przypadkiem zdjęcie właśnie Lefterisowi”, powiedziała.

Zobacz także:

To właśnie wtedy zwróciła na niego uwagę. „Spojrzałam na wyświetlacz i po raz pierwszy pomyślałam: »Jaki fajny facet«. Podeszłam do niego, mówiąc: »Złapałam cię«, i czas jakby stanął w miejscu”, dodała w rozmowie z naszym magazynem. W kolejnych latach Chodakowska wielokrotnie podkreślała, jak ważną rolę partner odgrywał w jej życiu. Nazywała go największą inspiracją i aniołem stróżem. „Patrzyłam na niego i wiedziałam, że chcę być właśnie taka jak on. Pomagać, wspierać, inspirować”, mówiła.

W 2013 r. trenerka opowiadała również o decyzji Kavoukisa dotyczącej przeprowadzki z Grecji do Polski. Jak ujawniła, wcześniej zawarli między sobą nietypowy zakład. „Półtora roku temu założyliśmy się, że jeśli za rok okaże się, że zrobiłam więcej w Polsce niż on w Grecji, przeprowadzi się do Polski. Jeśli będzie na odwrót, to ja wrócę. Jeśli to się rozpadnie, to znaczy, że nie było nic warte. Jest ze mną tutaj i dziękuję Bogu za to, że mam go przy sobie”, opowiadała w wywiadzie dla naTemat.

W tym samym roku para zdecydowała się na ślub. Ewa Chodakowska i Lefteris Kavoukis powiedzieli sobie „tak” w urzędzie stanu cywilnego w Sanoku. Trenerka wspominała później, że jeszcze jako narzeczona usłyszała komentarz podważający jej decyzję o małżeństwie. „Będąc zaręczoną, usłyszałam: »Chyba nie myślisz za niego wychodzić, teraz kiedy jesteś już popularna i masz pieniądze«... Zszokowana zdołałam odpowiedzieć: »Co? Ale ja go naprawdę kocham!«”, napisała.

Przez lata Ewa Chodakowska publikowała wpisy poświęcone relacji z mężem. W czerwcu 2025 r. odniosła się do pytań o ich małżeństwo. Tłumaczyła wówczas, że ograniczenie pokazywania wspólnego życia w mediach społecznościowych było świadomą decyzją. „Coraz częściej widziałam, jak relacje stają się »contentem«, jak prywatność przerabiana jest na performance, a uczucia na lajki. Zrobiłam wtedy krok w tył. Zaczęłam chronić naszą przestrzeń. Naszą intymność. Naszą prawdę”, tłumaczyła.

CZYTAJ TEŻ: Ewa Chodakowska rozstała się z mężem po 17 latach. „Nie ma tutaj winnego ani ofiary”

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA! 14/2021
Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Ewa Chodakowska nie wierzyła w miłość na całe życie. „Nigdy nie planowałam wychodzić za mąż”

Jednocześnie zdecydowanie odpierała sugestie, że w ich związku dzieje się coś złego. „I tak z czasem zaczęły się pojawiać pytania, domysły, insynuacje — czy coś się stało? Czy to koniec? Czy przechodzimy kryzys? Nic z tych rzeczy”, zapewniała. Kilka miesięcy później przyznała jednak, że razem z mężem odbyli bardzo szczerą rozmowę dotyczącą ich wspólnej codzienności. „Odbyliśmy jedną z najbardziej szczerych rozmów od dawna. Rozmawialiśmy o nas. O naszym życiu. O drodze, którą przeszliśmy. Złapaliśmy się na tym, że nasze wspólne życie w ogromnej mierze kręci się wokół pracy”, ujawniła.

W lutym 2026 r. trenerka opisywała działania, które miały pomóc im skupić się bardziej na życiu prywatnym, a mniej na obowiązkach zawodowych. „W tym roku świadomie stawiamy na randki, które nie mają zawodowego celu. Na wyjazdy, które nie są projektem. Na bliskość, która potrzebuje obecności tu i teraz. Zwykły spacer okazał się jednym z najważniejszych momentów końca roku”, pisała.

Pięć miesięcy później, podczas rozmowy z Plejadą, padło pytanie o to, czy wyobraża sobie życie z mężem aż do końca. Odpowiedź Chodakowskiej była daleka od stanowczych deklaracji. „Nie mam nigdy w głowie, wiesz, takich scenariuszy [na daleką przyszłość]. Ja w ogóle nigdy nie chciałam być żoną. (...) Nie epatuję takimi deklaracjami, bo wydaje mi się, że w życiu wszystko może się wydarzyć. My możemy się po drodze gdzieś zaskoczyć, możemy się rozczarować, możemy przestać czuć”, mówiła.

Trenerka podkreślała też, że nigdy nie uzależniała swojej wartości od związku ani obecności mężczyzny u swojego boku. „Nie jestem z tych, którzy się tak zarzekają. Wiesz, ja nigdy do końca nie wierzyłam w miłość na całe życie, nigdy nie planowałam wychodzić za mąż. To było gdzieś zawsze obok. Mężczyzna nigdy nie świadczył i nie stanowił o mojej wartości. Nic co na zewnątrz nie stanowiło o mojej wartości. Więc dla mnie partnerstwo jest dosłownie partnerstwem i świat się nie kończy”, mówiła.

Teraz Ewa Chodakowska potwierdziła, że po 17 latach jej związek z Lefterisem Kavoukisem się zakończył. W oświadczeniu jako jeden z kluczowych elementów ich wspólnej historii wskazała pracę, która z czasem zajęła w ich życiu zbyt wiele miejsca.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Poznali się o piątej rano na greckiej plaży. Tak zaczęła się 17-letnia historia Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa

Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis, VIVA! lipiec 2017
Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO