O relacji Kaeyry i Krzysztofa Zalewskiego mówiło się od kilku miesięcy. W styczniu media obiegły ich wspólne zdjęcia z podróży po Egipcie. Materiały wywołały duże zainteresowanie, jednak po pewnym czasie zniknęły z mediów społecznościowych.
WIDEO…
Kaeyra potwierdziła rozstanie z Krzysztofem Zalewskim. „Tak, na pewno koniec”
Nie zakończyło to spekulacji dotyczących ich życia prywatnego. Kaeyra i Krzysztof Zalewski nadal byli łączeni ze sobą, a zainteresowanie ich relacją nie słabło. Teraz artystka zdecydowała się jasno odnieść do tego, co wydarzyło się między nimi.
W najnowszym wywiadzie dla portalu Party Kaeyra została zapytana bezpośrednio o zakończenie relacji z Krzysztofem Zalewskim. Nie pozostawiła miejsca na domysły. „Tak, na pewno koniec”, powiedziała artystka. Tym samym potwierdziła, że relacja, o której przez ostatnie miesiące mówiły media, należy już do przeszłości.
CZYTAJ TEŻ: Izabela Warykiewicz przerwała milczenie po rozwodzie z Maurycym Popielem. „Nie mamy żadnych relacji”


Przyjaźń po rozstaniu? Kaeyra mówi, że potrzebuje czasu
Kaeyra przyznała również, że trudne emocje znalazły ujście w jej twórczości. Artystka opowiedziała, że w tym okresie szczególnie ważna była dla niej praca nad muzyką.„Kocham pisać o moim życiu. Myślę, że w takim momencie w moim życiu naprawdę potrzebowałam być w studiu i pisać muzykę i po prostu wylać te wszystkie emocje w tekście. To jest bardzo przerażająca rzecz”, powiedziała.
Jeszcze przed potwierdzeniem rozstania Kaeyra mówiła otwarcie o rozczarowaniach miłosnych. 10 września wydała piosenkę zatytułowaną „na moje nieszczęście”. Z jej wypowiedzi wynika, że tworzenie muzyki stało się dla niej sposobem na opisanie tego, co przeżywała. Artystka podkreśliła, że lubi pisać o własnym życiu i przelewać emocje na teksty piosenek. Nie podała jednak dodatkowych szczegółów dotyczących samego rozstania z Krzysztofem Zalewskim.
Podczas tej samej rozmowy Kaeyra usłyszała pytanie o to, czy po zakończeniu związku możliwa jest przyjaźń. Jej odpowiedź była ostrożna. „Myślę, że potrzebuję czasu. Może kiedyś, ale na początku to myślę, że nie”, powiedziała artystka.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Tego nazwiska nikt się nie spodziewał. Piotr Stramowski dołączył do „Nigdy w życiu 20 lat później”




























