Sprawa, która zaczęła się od scenicznej parodii, w kilka dni przerodziła się w jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie. Jacek Kawalec po reakcji Budki Suflera zdecydował się odejść z zespołu, Zenon Martyniuk ostro odpowiedział na jego słowa i zapowiedział pozew, a do dyskusji włączył się także Krzysztof Skiba. Emocje podgrzewają również internauci, którzy wyraźnie podzielili się w ocenach całej sytuacji.
WIDEO…
Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera. Wszystko zaczęło się od parodii
Jeszcze niedawno nic nie wskazywało na to, że sceniczny żart doprowadzi do tak poważnego konfliktu. Tym bardziej że parodia Zenona Martyniuka w wykonaniu Jacka Kawalca wcale nie jest nowa. Aktor już wcześniej prezentował podczas swoich solowych występów własną wersję przeboju „Przez twe oczy zielone”, a nagrania z tym fragmentem – jak sam podkreśla – krążą w internecie „już od ponad pięciu lat”.
Na ten szczegół zwrócili uwagę także internauci. „Ta parodia ma min 5 lat! Dopiero teraz dotarło to do zespołu?” – napisała jedna z osób pod wpisem Budki Suflera. Komentujący przypomniał również, że Kawalec jest aktorem, a parodia mieści się w zakresie działalności aktorskiej. Choć więc sam występ nie był nowością, dopiero teraz wywołał tak duże zamieszanie.
Nagranie, które zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, doczekało się reakcji muzyków Budki Suflera. Na oficjalnym facebookowym profilu zespołu pojawił się wpis podpisany przez grupę oraz Tomasza Zeliszewskiego.
Perkusista odniósł się w nim do materiałów z udziałem Kawalca, które – jak napisał – uderzały „w sposób prześmiewczy” w Zenona Martyniuka oraz jego wielbicieli. Następnie zwrócił się bezpośrednio do wokalisty Akcentu.
„Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: PRZEPRASZAM” – napisał Tomasz Zeliszewski.
I właśnie te publiczne przeprosiny stały się punktem zapalnym całej historii. Kawalec nie tylko nie zgodził się ze stanowiskiem zespołu, ale wkrótce ogłosił decyzję o zakończeniu współpracy z Budką Suflera.
Budka Suflera przeprosiła Zenona Martyniuka. Kawalec mówi o „cenzurze”
Jacek Kawalec odpowiedział dzień później. Aktor i wokalista nie ukrywał, że odebrał reakcję zespołu bardzo osobiście. W swoim oświadczeniu podkreślił, że parodia i stand-up są naturalną częścią jego działalności aktorskiej.
„Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję” – napisał Jacek Kawalec.
Chwilę później poinformował o decyzji, która zaskoczyła fanów Budki Suflera.
„Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem” – oświadczył.
Kawalec zaznaczył również, że nie zgadza się na ingerowanie w jego wypowiedzi sceniczne.
„Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych” – podkreślił.
Artysta zwrócił też uwagę, że jego parodia Zenona Martyniuka nie jest nowym elementem programu. Jak napisał, nagrania z jego wersją „Przez twe oczy zielone” krążą w internecie „już od ponad pięciu lat”.
Kawalec dołączył do Budki Suflera w 2022 roku. Teraz uznał, że publikacja stanowiska zespołu przekroczyła granice współpracy.
„Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt (...) uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy” – napisał.
Zobacz też: Jego syn jest już dorosły, dzielą wspólną pasję. Kajetan Kawalec bardzo przypomina sławnego ojca
Zenon Martyniuk zapowiada pozew przeciwko Jackowi Kawalcowi
Na tym konflikt się nie zakończył. Głos zabrał również Zenon Martyniuk, który bardzo ostro ocenił zachowanie Jacka Kawalca.
„Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny” – stwierdził Zenon Martyniuk.
Wokalista Akcentu odniósł się również do sugestii dotyczących śpiewania z wyłączonym mikrofonem. Zapewnił, że występuje z muzykami na żywo i nie zgadza się z takim przedstawianiem jego koncertów.
„To nie jest parodia, tylko oczernianie mojej osoby na całą Polskę, a nawet na cały świat” – powiedział Martyniuk.
Sprawa może mieć dalszy ciąg poza medialnymi oświadczeniami. Martyniuk zapowiedział bowiem kroki prawne.
„Mój adwokat jest teraz na wakacjach, ale gdy wróci, to na pewno złożymy pozew” – zapowiedział.
Dodał także, że w razie ewentualnej wygranej pieniądze miałyby trafić do organizacji charytatywnych działających na rzecz dzieci.
Kawalec nie wycofał się jednak ze swojego stanowiska. Zapytany o możliwość postępowania sądowego, odpowiedział krótko:
„Jeżeli zostanie złożony pozew, to będę musiał się bronić, oczywiście”.
Czytaj również: Jacek Kawalec wycofał się z życia publicznego, aby ratować ukochaną żonę. Są razem od prawie czterdziestu lat
Internauci podzieleni po występie Jacka Kawalca
Dyskusja szybko przeniosła się także do mediów społecznościowych. W komentarzach nie brakowało skrajnych opinii. Część internautów broniła Jacka Kawalca, przekonując, że jego występ był formą satyry i scenicznej parodii. Pojawiały się głosy, że artysta „dobrze to przedstawił” i że krytyka jego występu jest przesadzona.
Nie wszyscy jednak podzielali to zdanie. Jeden z komentujących, który deklarował, że widział występ na żywo, napisał: „Bardzo mi się to nie spodobało”. Inni zarzucali Kawalcowi, że jego żart poszedł za daleko i że nie powinien drwić z innego artysty. Wśród komentarzy pojawiały się również bardzo ostre, personalne oceny jego umiejętności wokalnych.
Pod wpisami rozgorzał więc spór podobny do tego, który podzielił samych artystów — jedni widzieli w występie satyrę, inni uznali go za niepotrzebną kpinę z Zenona Martyniuka.
Jacek Kawalec deklaruje, co zrobi z zakontraktowanymi koncertami
Mimo decyzji o zakończeniu współpracy Jacek Kawalec nie zamierza z dnia na dzień rezygnować ze wszystkich obowiązków. W swoim oświadczeniu zadeklarował gotowość do wywiązania się z zakontraktowanych najbliższych terminów koncertowych.
W rozmowie dotyczącej swoich dalszych planów zaznaczył również, że przed dołączeniem do Budki Suflera prowadził szeroką działalność artystyczną — występował solowo i grał w spektaklach teatralnych.
„Nie zmieniam swoich planów. Tylko ciutkę obowiązków mi odejdzie” – powiedział.
Jednocześnie jasno zaznaczył, że później jego sceniczna droga z Budką Suflera ma się zakończyć.
„Już więcej nie będę występował z Budką” – zapowiedział.
Spór, który zaczął się od scenicznej parodii Zenona Martyniuka, doprowadził więc do odejścia Jacka Kawalca z Budki Suflera, publicznej wymiany ostrych komentarzy i zapowiedzi pozwu. Kawalec pozostaje przy swoim stanowisku, Martyniuk zapowiada obronę własnego wizerunku, a Krzysztof Skiba otwarcie staje po stronie aktora.


Źródła: TVN24, Pomponik.pl, Fakt.pl, Onet Kultura



























