Mąż Małgorzaty Ostrowskiej odszedł w hospicjum. Przed śmiercią miał jedną prośbę
Małgorzata Ostrowska pożegnała ukochanego męża. Jacek Gulczyński przed śmiercią trafił do hospicjum. Nawet wtedy miał do żony szczególną prośbę.

Małgorzata Ostrowska opowiedziała o ostatnich tygodniach życia swojego męża. Jacek Gulczyński przebywał najpierw w szpitalach, a później w hospicjum. Mimo pogarszającej się sytuacji nie chciał, by żona rezygnowała z koncertów. Wokalistka podjęła jednak własną decyzję i została przy ukochanym.
Jacek Gulczyński zmarł 5 grudnia 2025 roku
Małgorzata Ostrowska od dekad jest obecna na polskiej scenie muzycznej. Karierę rozpoczęła jeszcze w latach 70., a szeroką popularność zdobyła jako wokalistka zespołu Lombard. Z formacją nagrała między innymi utwory „Szklana pogoda” oraz „Gołębi puch”. Później rozpoczęła działalność solową, wydawała kolejne płyty i regularnie koncertowała.
Ostatni czas przyniósł jednak artystce bardzo bolesne doświadczenie. 5 grudnia 2025 roku zmarł Jacek Gulczyński, fotografik i wieloletni mąż Małgorzaty Ostrowskiej. Ostatni okres jego życia był dla wokalistki niezwykle trudny.
Mąż Małgorzaty Ostrowskiej najpierw przebywał w szpitalach, a następnie znalazł się w hospicjum. Artystka wróciła do tych wydarzeń podczas rozmowy z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie „VIVA! Bez Tabu” na YouTube.
Ostrowska mówiła o ostatnich tygodniach życia ukochanego oraz o decyzjach dotyczących jej koncertów. Sytuacja stawała się coraz trudniejsza, a wokalistka musiała zdecydować, czy nadal występować, czy zrezygnować z części zawodowych zobowiązań.

Sopot 1999 fot. Niemiec/AKPA
Mąż Małgorzaty Ostrowskiej nie chciał, by odwoływała koncerty
Jacek Gulczyński nie chciał, żeby jego żona przerywała pracę. Jak wynika ze wspomnień Małgorzaty Ostrowskiej, właśnie dlatego przez długi czas nie odwoływała swoich koncertów.
„Był w szpitalach, potem był w hospicjum i już widać było, że nie było wyjścia stamtąd. Ja musiałam odwoływać koncerty, ale bardzo długo nie odwoływałam, bo nie chciał” — wspominała Małgorzata Ostrowska w programie „VIVA! Bez Tabu”.
Mimo sytuacji, w której się znajdował, Gulczyński sprzeciwiał się także odwołaniu kolejnych występów żony. Artystka ostatecznie zdecydowała jednak, że tym razem nie zastosuje się do jego stanowiska.
Małgorzata Ostrowska podjęła decyzję. Wiedziała, że mąż jej potrzebuje
W pewnym momencie Małgorzata Ostrowska postanowiła odwołać część zaplanowanych koncertów. Jak sama przyznała, była to jej własna, zdecydowana decyzja. Wiedziała już bowiem, że Jacek Gulczyński potrzebuje jej obecności.
„I w zasadzie te, które odwołałam, także oprotestował. To była jednak moja uparta decyzja, bo ja już wiedziałam, że mnie potrzebuje” — powiedziała.
Dla artystki oznaczało to konieczność pogodzenia się z odwołaniem zawodowych zobowiązań. Z jednej strony pozostawały koncerty i praca, z drugiej pobyt męża w hospicjum. Ostrowska zdecydowała się być przy nim.
W przekazanym materiale nie wskazano nazwy hospicjum ani miejscowości, w której znajdowała się placówka. Wiadomo jedynie, że Jacek Gulczyński wcześniej przebywał w szpitalach, a później trafił do hospicjum.
Po śmierci męża Małgorzata Ostrowska wróciła na scenę
Po śmierci Jacka Gulczyńskiego wokalistka wróciła do pracy. Scena, która od lat stanowi ważną część jej życia, nabrała dla niej w tym okresie dodatkowego znaczenia.
Małgorzata Ostrowska mówiła o tym w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc. Wyjaśniła, że występy wymagają od niej mobilizacji.
„Ja myślę, że scena jest doskonałym antidotum na takie bardzo złe sytuacje w życiu, dlatego że ja się muszę zmobilizować” — powiedziała.
Koncertowanie wymaga od wokalistki skupienia, przygotowania i energii. Powrót do zawodowej aktywności nastąpił więc już po stracie wieloletniego męża. Artystka nadal występuje i spotyka się z publicznością.

Małgorzata Ostrowska od dekad związana jest ze sceną
Muzyka towarzyszy Małgorzacie Ostrowskiej od wielu lat. Karierę rozpoczęła w latach 70., natomiast szeroką popularność przyniosły jej występy w Lombardzie. Charakterystyczny głos i sceniczna osobowość sprawiły, że zdobyła grono wiernych fanów.
Po okresie działalności w zespole rozpoczęła karierę solową. Przez kolejne dekady pozostawała aktywna zawodowo, nagrywała płyty oraz koncertowała. Po śmierci Jacka Gulczyńskiego również zdecydowała się powrócić przed publiczność.
Jej opowieść w „VIVA! Bez Tabu” odsłoniła szczegóły ostatnich tygodni życia męża. Jacek Gulczyński nie chciał, aby Małgorzata Ostrowska rezygnowała z koncertów, nawet kiedy przebywał już w hospicjum. Ona ostatecznie postanowiła odwołać część występów, ponieważ wiedziała, że mąż jej potrzebuje. Po jego śmierci ponownie stanęła na scenie, którą sama określiła jako „doskonałe antidotum” na bardzo złe sytuacje w życiu.
Źródło: Świat Gwiazd