Małgorzata Socha zdecydowała się na udział w nowej edycji „Azji Express”, a w tej wymagającej przygodzie towarzyszył jej wieloletni przyjaciel Mariusz Szydeł. Choć aktorka z entuzjazmem podjęła wyzwanie, wyjazd miał dla niej wyjątkowo emocjonalną stronę. Z dala od domu najbardziej brakowało jej dzieci. Kiedy po zakończeniu nagrań wróciła do wspomnień o rozłące, nie potrafiła ukryć wzruszenia. Socha opowiedziała też, dlaczego od początku wiedziała, że w programie nie wystąpi u boku męża, Krzysztofa Wiśniewskiego.
WIDEO…
Małgorzata Socha w „Azji Express”. Na wyprawę zabrała przyjaciela
Małgorzata Socha dołączyła do uczestników nowej edycji „Azji Express”. Aktorka nie zdecydowała się jednak na udział u boku męża, Krzysztofa Wiśniewskiego. Jej partnerem w programie został wieloletni przyjaciel, artysta malarz Mariusz Szydeł.
Łączy ich wieloletnia znajomość i duże zaufanie. Socha od dawna wspiera także działalność artystyczną przyjaciela. Kiedy więc przyszło do wyboru osoby, z którą zmierzy się z wyzwaniami „Azji Express”, postawiła właśnie na niego.
Udział w show oznaczał jednak dla aktorki coś, co okazało się szczególnie trudne – rozłąkę z najbliższymi. Małgorzata Socha jest mamą trójki dzieci: córek Zofii i Barbary oraz syna Stanisława. Miesięczny wyjazd sprawił, że tęsknota za domem szybko dała o sobie znać.
Małgorzata Socha nie kryła wzruszenia. „Mam świeczki w oczach”
Podczas spotkania prasowego „Azji Express” Małgorzata Socha opowiedziała Plotkowi o emocjach, które towarzyszyły jej w czasie rozłąki. Wspomnienie dzieci wyraźnie ją poruszyło.
– „Bardzo tęskniliśmy. Wszyscy za sobą” – przyznała.
Tęsknota towarzyszyła również Mariuszowi Szydłowi, który podczas wyprawy był z dala od swojej drugiej połówki. W przypadku Sochy szczególnie emocjonalny okazał się jednak temat dzieci. Wystarczyło, że padło pytanie o rodzinę, by aktorka nie była w stanie ukryć wzruszenia.
– „To, że już powiedziałeś o moich dzieciach, to ja już mam świeczki w oczach” – wyznała w rozmowie z Plotkiem.
Choć rozłąka była trudna, dzieci mocno wspierały mamę w tej przygodzie. Kibicowały jej, motywowały do dalszej walki i zachęcały, żeby się nie poddawała.
Po powrocie najważniejsza była bliskość. „Spaliśmy wszyscy razem”
Powrót do domu po miesiącu spędzonym na nagraniach był dla Małgorzaty Sochy i jej najbliższych wyjątkowym momentem. Rodzina chciała przede wszystkim nadrobić czas, który spędziła osobno.
Aktorka nie ukrywa, że wszyscy potrzebowali wtedy przede wszystkim swojej obecności.
– „Potrzebowaliśmy dużo czasu, takiej bliskości. Spaliśmy wszyscy razem” – opowiadała Socha.
Jak dodała, chodziło o odzyskanie fizycznej bliskości, której brakowało im podczas rozłąki. Aktorka opisała nawet, że spali „jeden na drugim”, aby ponownie poczuć tę więź.
Słowa Sochy pokazują też, dlaczego przed rozpoczęciem programu tak ważna była dla niej decyzja dotycząca osoby, z którą pojedzie. Choć dla wielu widzów naturalnym wyborem mógł wydawać się jej mąż, aktorka od początku patrzyła na tę kwestię inaczej.
Czytaj też: Kryzysy w małżeństwie Małgorzaty Sochy. Aktorka zdradziła, co naprawdę ich ratuje
Dlaczego Małgorzata Socha nie pojechała z mężem?
Małgorzata Socha i Krzysztof Wiśniewski wspólnie wychowują dzieci. Aktorka uznała więc, że wyjazd obojga rodziców nie byłby dobrym rozwiązaniem.
– „Dlatego, że mamy trójkę dzieci i przede wszystkim mam takie poczucie, że nagle nie może zniknąć z domu ot tak dwójka rodziców” – wyjaśniła w rozmowie z Plejadą.
Socha zwróciła uwagę, że dzieci nie są jeszcze duże i samodzielne. To jednak nie był jedyny powód jej decyzji.
Aktorka zdawała sobie sprawę, że „Azja Express” stawia uczestników w trudnych sytuacjach. Nie chciała konfrontować się w nich z mężem, mając świadomość, że ich zachowanie mogłoby później stać się przedmiotem dyskusji w sieci.
– „Wiadomo, wszyscy by na to czekali w internecie” – zauważyła.
Decyzja była więc przemyślana zarówno pod kątem rodzinnym, jak i tego, co może wydarzyć się przed kamerami. Socha nie ma też wątpliwości, że dziś postąpiłaby dokładnie tak samo.
Małgorzata Socha ponownie wybrałaby Mariusza Szydła
Choć udział w „Azji Express” oznaczał miesiąc z dala od rodziny, aktorka nie żałuje wyboru swojego programowego partnera. Jej słowa nie pozostawiają w tej kwestii wątpliwości.
– „Uważam, że z perspektywy czasu podjęłabym tę decyzję jeszcze raz. I jeszcze raz bym poprosiła Mariusza” – powiedziała Plejadzie.
Mariusz Szydeł nie był dla niej przypadkowym towarzyszem wyprawy. Wieloletnia przyjaźń i wzajemne zaufanie miały znaczenie w programie, który wystawia uczestników na wymagające sytuacje.
W domu na Małgorzatę Sochę czekali natomiast mąż i dzieci. I to właśnie opowieść o nich wywołała u aktorki największe emocje podczas rozmowy po zakończeniu nagrań. Po miesiącu rozłąki nie chodziło o wielkie gesty – najważniejsze było po prostu to, żeby znów być razem.
Nowa edycja „Azji Express” z udziałem Małgorzaty Sochy i Mariusza Szydła będzie miała premierę w sobotę, 5 września o godz. 19.45.

Mariusz Szydel, Malgorzata Socha, 19.08.2026. Warszawa. Spotkanie z uczestnikami nowego sezonu Azja Express.

Źródła: plotek.pl, plejada.pl



























