Jeszcze chwilę wcześniej próbował walczyć o dalszy udział w „Azji Express”, ale nagły ból i silne mdłości całkowicie zatrzymały Naruciaka. Twórca najpierw trafił do hotelu na obserwację, a nazajutrz do szpitala. Badanie USG wykazało kamienie na nerkach o wielkości 3,5 mm, a lekarz zasugerował wycofanie się z programu.

WIDEO

player placeholder

Naruciak zaczął odczuwać silny ból podczas wyścigu w Azji Express

Udział w „Azji Express” miał być dla Naruciaka kolejnym intensywnym wyzwaniem. Twórca internetowy wystartował w programie razem z kolegą, muzykiem i producentem znanym jako Dezydery. Problemy pojawiły się jednak już podczas rywalizacji w Indonezji. Naruciak zaczął uskarżać się na ostry ból, a niedługo później doszły do tego silne mdłości i chęć wymiotowania.

Stan uczestnika sprawił, że dalszy udział w wyścigu stał się niemożliwy. Lekarz obecny na miejscu zdecydował o przerwaniu rywalizacji i skierowaniu Naruciaka na regenerację. W tym momencie walka o kolejne etapy programu zeszła na dalszy plan, a najważniejszy stał się jego stan zdrowia.

Zobacz także:

Sytuacja była dla niego trudna również pod względem emocjonalnym. Przed kamerami nie ukrywał rozczarowania tym, że właśnie w takich okolicznościach jego udział w programie został zatrzymany.

„To jest kurde niemożliwe. Jakie to jest nieprawdopodobne, że takie coś się wydarza. Ja w głowie analizowałem sobie, że generalnie program nie idzie po mojej myśli” — mówił Naruciak.

Naruciak
AKPA

Najpierw hotel, potem szpital. Stan Naruciaka się nie poprawiał

Po przerwaniu udziału w wyścigu Naruciak wraz ze swoim partnerem z duetu został przetransportowany do hotelu na obserwację. Oczekiwano, że odpoczynek przyniesie poprawę, jednak problem nie ustępował.

Nazajutrz twórca zgłosił się do szpitala. To właśnie tam przeprowadzono badania, które miały wyjaśnić, co było przyczyną nagłego ataku bólu podczas rywalizacji. Dla Naruciaka oznaczało to kolejną przerwę od programu i oczekiwanie na wynik, który mógł przesądzić o jego dalszym udziale.

Na miejscu pojawił się także członek ekipy medycznej programu z oficjalnymi wynikami badań. Lekarz od razu zaznaczył, że „przygoda nie jest tak różowa, jakbyśmy chcieli”. Dopiero wtedy stało się jasne, że sytuacja nie sprowadza się jedynie do chwilowego osłabienia po wymagającej trasie.

Badanie USG wykazało kamienie na nerkach o wielkości 3,5 mm

Wyniki badania USG wskazały konkretną przyczynę problemów zdrowotnych Naruciaka. Na obrazie były widoczne kamienie na nerkach o wielkości 3,5 mm. To właśnie ta informacja stała się kluczowym momentem całej sytuacji.

Naruciak przekazał Dezyderemu, co — według jego relacji — wydarzyło się podczas nagłego ataku na trasie. Nie ograniczył się przy tym do krótkiego stwierdzenia, lecz szczegółowo opowiedział o tym, jak odczuwał przebieg całego zdarzenia.

„Mam kamienie. Dwa dorodne kamyczki. Wczoraj ten atak, który ja miałem, taki nagły, to był moment, w którym mi od nerek to się odczepiło, obijało mi się o nerki, gdy ja szedłem, co mnie dlatego tak zmiotło z planszy, no i potem to poszło tu, tu zostało i utknęło” — relacjonował.

To właśnie określenie o „zmiotło z planszy” najdobitniej oddało, jak nagły i silny był moment, w którym jego udział w wyścigu został przerwany.

„Zmiotło mnie z planszy”. Naruciak opowiedział, co działo się na trasie

Relacja Naruciaka pokazuje, że problemy zdrowotne pojawiły się gwałtownie i całkowicie zmieniły przebieg jego udziału w „Azji Express”. Jeszcze w trakcie rywalizacji próbował realizować zadania programu, jednak nagły atak sprawił, że nie był w stanie kontynuować.

Jego słowa padły już po wykonaniu badań i uzyskaniu informacji o kamieniach na nerkach o wielkości 3,5 mm. Dzięki temu mógł odnieść wcześniejsze dolegliwości do wyniku, który otrzymał w szpitalu.

Jednocześnie źródło nie podaje dokładnej nazwy miasta ani szpitala, w którym przeprowadzono badania. Wiadomo jedynie, że wydarzenia rozgrywały się podczas realizacji programu w Indonezji, a Naruciak po pobycie w hotelu trafił do placówki medycznej.

Naruciak
AKPA

Lekarz zasugerował wycofanie Naruciaka z Azji Express

Najważniejsze pytanie pojawiło się po diagnozie: czy Naruciak będzie mógł wrócić do rywalizacji? Sytuacja zdrowotna była na tyle poważna, że lekarz zasugerował mu konieczność wycofania się z udziału w programie.

„Sytuacja zdrowotna jest, jaka jest. No nie ma wyjścia, niestety” — podsumował lekarz.

Na tym etapie nie ma jednak podstaw, by stwierdzić, że Naruciak definitywnie zrezygnował z „Azji Express”. Źródło mówi o sugestii wycofania się i pozostawia jego dalszy udział jako kwestię otwartą.

W materiale zaznaczono również, że ewentualne odejście Naruciaka oznaczałoby automatyczny powrót Kasi i Janji. Nie jest to jednak przedstawione jako potwierdzony rozwój wydarzeń, lecz jako możliwa konsekwencja sytuacji.

Historia udziału Naruciaka w „Azji Express” w jednej chwili zmieniła się więc z walki o kolejne etapy w oczekiwanie na decyzje związane ze zdrowiem. Nagły ból, przerwanie wyścigu, obserwacja w hotelu, wizyta w szpitalu i diagnoza sprawiły, że to właśnie kwestie medyczne stały się najważniejszym elementem jego dalszego udziału w programie.

Źródło: TVN, Pudelek