Justyna Steczkowska znów potrafi zaskoczyć! Tym razem zamieniła olśniewające sceniczne kreacje na… fioletowy fartuch i pojawiła się w serialu „Pionek”. Jako śląska fryzjerka Ludgarda staje oko w oko z bohaterem granym przez Macieja Musiała. Padają ostre słowa, słychać śląską gwarę, a napięcie kończy się… policzkiem! Wystarczyło kilkanaście sekund nagrania, by pod publikacją artystki zaroiło się od komentarzy.
WIDEO…
Justyna Steczkowska w „Pionku”. Zamiast sceny — zakład fryzjerski
Publiczność zna Justynę Steczkowską z muzycznych występów i zjawiskowych scenicznych kreacji, ale tym razem artystka zaprezentowała się w zupełnie nowym wydaniu. W mediach społecznościowych pokazała fragment serialu „Pionek” (kontynuacja „Ślebody”) dostępnym na platformie ShyShowtime, w którym dostała epizodyczną rolę.
Na ekranie nie ma koncertowej oprawy ani scenicznego kostiumu. Jest za to fryzjerka Ludgarda, fioletowy uniform i spotkanie z Bastianem Strzygoniem, którego gra Maciej Musiał. To właśnie w zakładzie jej bohaterki, Ludgardy rozgrywa się scena opublikowana przez Steczkowską. Artystka sama podkreśliła, że jest to „maleńka rola”, a przy okazji zwróciła uwagę na swój serialowy wygląd. Szczególnie jeden element garderoby nie przypadł jej do gustu. „Ten fioletowy fartuch jest okropny” — napisała, prezentując obserwatorom swoje nowe wcielenie.

Śląska gwara, ostra wymiana zdań i policzek. Maciej Musiał stanął naprzeciw Ludgardy
W zaprezentowanym fragmencie nie kończy się na samej zmianie wizerunku. Justyna Steczkowska jako Ludgarda mówi śląską gwarą i wdaje się w ostrą wymianę zdań z Bastianem Strzygoniem. Bohater grany przez Macieja Musiała przychodzi do jej zakładu, a rozmowa szybko nabiera wyrazistego charakteru. Finał sceny jest jeszcze mocniejszy — Ludgarda policzkuje Strzygonia. To właśnie tę sekwencję Justyna Steczkowska zdecydowała się pokazać swoim obserwatorom, przedstawiając przy okazji serialową bohaterkę.
„Poznajcie Ludgardę! Więcej w serialu "Pionek" tylko w SkyShowtimepl. Kochani, świetny serial! Polecam. I ja w maleńkiej roli, ale bardzo inaczej niż zwykle. Przy okazji, @maciejmusial_official gratuluję ci twoich sukcesów w Wenecji. Nasza duma! Brawo!”, dodawała.
Fani nie kryją zachwytu nad serialową odsłoną Justyny Steczkowskiej. Pod nagraniem artystki szybko pojawiła się lawina pełnych emocji komentarzy. „TEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁAM, ALE CZAD”, „Nie spodziewałam sie, ale super”, „Cudnie, pani Justyno wspaniale wyszła scena” — pisali internauci. Inni podkreślali, że Steczkowska po raz kolejny potrafi zaskoczyć: „No no pani to umie zaskakiwać, szczególnie w tym roku. Czekamy na premierę!”. Nie zabrakło też głosów zachwyconych jej aktorskim wyczuciem. „Justynko, masz naturalny talent aktorski! Jesteś niesamowita”, „Prawdziwy Artysta jak Pani Justyna może być i wielkim Śpiewakiem i Aktorem jak widać, a jestem pewien że i nawet potrafi malować :) bo wszystko to praca z emocjami!”.
Jedno jest pewne — nawet w „maleńkiej roli” Justyna Steczkowska potrafi skraść całą uwagę.




























